Dołączyła: 19 Gru 2009 Posty: 116 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-05-02, 17:26 nasze pierwsze oczko
zdięcia przedstawiają co po kolei robilismy ,do końca jeszcze nie dokonczona kaskada po lewej i roslinek w oczku troszke mało ale już można oko nacieszyc rybkami
całość wykończona podkłądami co dodaje uroku
oczko wyłozone gumą epdm
Dołączyła: 19 Gru 2009 Posty: 116 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-05-02, 17:57
rybek nazw jeszcze nie mam ale wiem że sa min. karpie koi ,karpie z welonem i tak smieszna wygląda jak mleko łaciate.hehe a kładka ma wymiary 2m długa 80 cm szeroka i ok 90 wysoka
Dołączyła: 19 Gru 2009 Posty: 116 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-05-02, 20:36
filtra nie mam jeszcze zamontowanego bo mam problem z kupieniem rur do niego więc do wtorku muszę czekać ale będzie taki w dwóch beczkach jak wy tu radzicie( mąz będzie go montował) na razie chodzi tylko pompa która napowierza wodę ,a co do roslinek to na razie mam tylko kaczeńce,sitowie ,na dnie siedza lilie wodne ( roslinki te dostałam od znajomych co likwidowali oczko) a reszta roslin( 200szt) dojdzie do mnie we wtorek lub w srodę i wtedy dosadzę resztę .sadzę w doniczkach zwykłych ( nie tych specjalnych do oczek)tylko porobiłam mnóstwo dziur w niej od środka wyłozyłam firanką i roslinki siedzą w glinie wymieszanej z odrobiną piasku a na wierzchu posypałam kamyczkami
meczy mnie tylko jeden mały probblem ze widać u mnie epdm na brzegach,i co mam zrobić/ zlikwidować jedną półkę układając na niej kamienie? bo raczej rozbudowa w poziomie nie wchodzi w grę
oczko bardzo ładne,rozumiem cię że niechcesz poprawić tego brzegu,napewno włożyliście w to wszystko mase pracy ale czy nie warto.zgarnąć żwirek,zrobić w koło małą półkę i na niej poukładac kamienie i będzie łatwo powiedzieć ale moim zdaniem warto.
aga_zg napisał/a:
,i co mam zrobić/ zlikwidować jedną półkę układając na niej kamienie
potrzebowała byś dużo kamieni aby zamaskować ten brzeg,układając je na pierwszej półce.trochę miejsca by zajeły też w oczku ale spróbuj ułożyc kilka sztuk jakby to wyglądało
maruder [Usunięty]
Wysłany: 2010-05-03, 01:32
aga_zg napisał/a:
meczy mnie tylko jeden mały probblem ze widać u mnie epdm na brzegach,i co mam zrobić/ zlikwidować jedną półkę układając na niej kamienie? bo raczej rozbudowa w poziomie nie wchodzi w grę
Dołączyła: 19 Gru 2009 Posty: 116 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-05-03, 06:28
mam pytanie z innej beczki .jak sami widzicie nie mam wody całkowicie do samego brzegu i dzisiaj to może bardzo dobrze bo leje od rana i z jednej strony już mi podchodzi pod brzeg i zastanawiam się jak wy sobie roadzicie z problemem zbyt dużej ilości wody w oczku po deszczu- zostawiacie żeby samo wylało czy jak??
meczy mnie tylko jeden mały probblem ze widać u mnie epdm na brzegach,i co mam zrobić/ zlikwidować jedną półkę układając na niej kamienie? bo raczej rozbudowa w poziomie nie wchodzi w grę
Jak zobaczyłem tą półkę, momentalnie pomyślałem o nałożeniu na niej kamieni, także ja również popieram ten pogląd jak moi przedmówcy, jeśli oczywiście rozbudowa nie wchodzi w grę.
Poleć tez różnymi kamieniami i płaskimi na początek potem o róznych kształtach, aby zniszczyć monotonność otoczaka.
Półkę układaj tak aby po pełnym zalaniu oczka, kamienie na półce jak najbardziej były pod wodą, nie stracisz wówczas tak cennego lustra wody.
Na linii brzegowej brakuje coś większego, kamieni -kilka które wyeksponują to oczko bardziej naturalnie i lepiej wówczas to wygląda.
Ja osobiście ustawił bym trzy duże kamienie przy łuku koło studni(nie w linii, tylko w jednej bryle cofniętej w brzeg)), oraz na brzegu na końcu kładki.
Półki nie zniszczysz- wsadzisz w kamienie bez doniczek , choćby wywłócznika, bobrka, przęstkę, pójdą Ci ładnie w toń wodną.
A ogólnie to gratuluję, jest fajnie , plastycznie i pomysłowo
Pomógł: 14 razy Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 538 Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2010-05-03, 08:49
Gorzej mają tylko Ci, którzy krawędź oczka mają poniżej poziomu terenu. Do oczka w czasie deszczu może im spłynąć deszczówka, ziemia i śmieci z całej okolicy, zwłaszcza wtedy, gdy podłoże wokół oczka jest słabo przepuszczalne. Głupio byłoby szukać rybek u sąsiada, pod wiatą, czy też w garażu...
Dołączyła: 19 Gru 2009 Posty: 116 Skąd: zielona góra
Wysłany: 2010-05-03, 09:06
jak bez doniczek? z tego co wiem roslinki dojdą do mnie w doniczkach z ziemią to co? ja mam je wypłukać z tej ziemi??bedą wtedy rosły?włozyć tylko między kamienie lekko docisnąć i juz?z biegiem czasu nie przebiją mi gumy epdm? jak one się "ukorzenią" czekam na podpowiedzi czy wszystkie roslinki mogę tak "umocować" czy tylko niektóre?
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum