wyposażenie do oczka wodnego rośliny wodne pokarmy dla ryb preparaty i lekarstwa i dla ryb lampy uv, filtry, pompy




Strona Główna Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak Drako oczko budował...
Autor Wiadomość
drako 
Entuzjasta



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 537
Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2008-03-25, 17:52   Jak Drako oczko budował...

:pa: Witam pięknie wszystkich uczestników tego wspaniałego forum, którzy już pomogli mnie i mojemu oczku, a wierzę, że na ich bezinteresowną pomoc mogę liczyć w przyszłości.
Wstyd się przyznać, ale od roku podczytuję Wasze posty, podziwiam Waszą wiedzę, wytrwałość, :brawo: a przede wszystkim chęć niesienia pomocy mniej doświadczonym oczkomaniakom. Dopiero teraz jednak odważyłem się napisać i pokazać moje oczko, które od jakiegoś czasu już jest, a myślę że jeszcze trochę będzie w budowie, w której pomoże mi jak przypuszczam, nie tylko wiedza i doświadczenia Ernesta, Aurory, Pawła, pasja Killera ileśtam(?) i wielu innych tu spotkanych, których w tym miejscu nie wymieniłem. Trafiłem na To forum cudownym przypadkiem, przy okazji wertowania strony Leszka Bieleckiego, któremu również wiele inspiracji zawdzięczam. To tyle tytułem wstępu.
PS
Dziękuję kilku osobom z Waszego forum, za niedawne życzenia wystosowane na mój adres z okazji moich 52 urodzin. Ja wiem, że to automat... itd, ale :piwko: dla Was
_________________
Pozdrawiam Drako
oczko34m3/2007r/folia08/filtr240l/strumień 5mb/koi i inne
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=2292
 
 
 
drako 
Entuzjasta



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 537
Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2008-03-25, 18:20   

A teraz o oczku. Rok temu z bloku na krakowskim osiedlu przeprowadziłem się do nowego domku na obrzeżach miasta, stojącego na sporej, bo ok 40 arowej działce. Co prawda tylko połowa działki była porządnie ogrodzona, ale oczko można było budować!
Był marzec, krajobraz jak to po budowie, na szczęście kilkadziesiąt 4 metrowych serbskich świerków porastało już częściowo część terenu. Trzeba było przedewszystkim uporządkować otoczenie przyszłego oczka, położyć kostkę...
Wtedy zjawiła się koparka, która stworzyła tę wielką dziurę widoczną na 1 zdjęciu. Tak dużą, bo pech chciał (albo to nie pech), że akurat w miejscu wybranym przezemnie na oczko, pod ziemią było ukryte...ciasto wapienne w hurtowej ilości. Prawie całość na wszelki wybrała koparka, tworząc małe wapienne wzniesienie, stąd ta cała "Smocza jama"... Nigdy nie wiadomo, co by było, gdyby to wapienne ciasto się ugniotło... :???:
Potem obok "Smoczej jamy" :) przejechał pług, brona, aby pomóc w walce z chwastami, a ja czyli właściciel przyszłego akwenu z sztychówką w dłoni zabrałem się za cyzelowanie brzegów i półek, jednocześnie w pośpiechu sadząc jakieś rośliny, bo sezon na drzewka i krzewy był najlepszy. Wiedziałem wtedy, jako niedawny mieszczuch, z długoletnim akwaryjnym stażem tylko to: brązowym na dół, zielonym w górę, :hehe:
Ale już wtedy podczytywałem forum oczkowodne.net

Posadziłem m.innymi czerwony klon palmowy, hortensję, pęcherznicę kalinolistną, jakieś azalie , miskanty i trawy, słusznie obawiając się, że prace przy kształtowaniu półek jeszcze trochę potrwają. I wtedy... przyszło oberwanie chmury! Nieukształtowana w pełni "smocza jama" zapełniła się w ciągu 15 minut wodą... której do "kryształu" takiego jak podobno u Samuraja trochę brakowało. :-|
_________________
Pozdrawiam Drako
oczko34m3/2007r/folia08/filtr240l/strumień 5mb/koi i inne
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=2292
 
 
 
drako 
Entuzjasta



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 537
Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2008-03-25, 18:55   

Zanim udało mi się zakupić odpowiednią pompę do brudnej wody i wypompować hektolitry deszczówko-iłówki, wraz z jej mieszkańcami tj larwami ochotek, kilkoma żabkami i ropuchami ( tuż za płotem podmokły teren) i rojem innych, nie znanych mi zwierzątek upłynęło trochę wody...
Później trzeba było ładnie wyprofilować półki, i poszczególne strefy, tu podkopać tam poszerzyć... Jama rosła w oczach i po pomiarach wyszło, że folia powinna mieć 8 na 10 metrów. Padło po wszystkich za i przeciw, jak widać na fotach na folię Ergis o grub. 0,8 mm położoną kolorem morskim na wierzch. Chropowatość przedewszystkim! Nie po to większość z Was peszel tnie na małe krążki! Pozatym, po co miałyby się bakterie nitryfikacyjne, (które nie tylko w filtrze siedzą) ślizgać się po czarnej, zabójczo gładkiej powierzchni? :hehe: Kto raz na niej stanął to wie... Nie wiem jak Wy, ale ja będę właził do oka, choćby pod pretekstem przesunięcia donicy z lilią :yahoo: Pozatym widzę, że po miesiącu tego koloru pod wodą nie widać.
W czerwcowy upalny dzień przy pomocy całej rodziny, z wyjątkiem teściowej, która jednak obiecała mi podarować skarpetkę :good: naciągnęłiśmy płachtę na cel.
Jak ja ją sam wtaszczyłem do auta? Mówię o foli, nie teściowej.

Dokładność roboty sprawdziła nasza ruda kotka Maruda. Uprzedzam wątpliwości, ani ona, ani jej koledzy nie dziurawią foli i nie wyłapują mi ryb. Może dlatego, że są karmieni odpowiednio. Z pierwszymi litrami wody ze studni trafił do wody rogatek w sporej ilości, kamień podłączony do starej akwaryjnej pompki i dwa wiadra wody z mułem z pobliskiego stawiku. Towarzyszący mi przy tej dziwnej czynności młody człowiek powiedział:
- " Wujek, cokolwiek było w tym wiadrze, od dziś będzie żyło w twoim oczku".
Wody w studni brakło zaraz po 2 godzinach, bo jak pamiętacie lato 2007 było jednak suche.
_________________
Pozdrawiam Drako
oczko34m3/2007r/folia08/filtr240l/strumień 5mb/koi i inne
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=2292
 
 
 
Pawlak 
Oczkomaniak



Pomógł: 15 razy
Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 852
Skąd: Władysławowo
Wysłany: 2008-03-25, 19:01   

Super oczko :brawo: :brawo: Widzż ze masz ta sama folie co ja ,jak się u ciebie sprawuje?
_________________
http://paweltrenuje.blogspot.com/ Mój Blog osobisty. Zapraszam :)
http://ogrodwodny.blogspot.com/ Mój blog o oczkach wodnych.
 
 
 
killer1558 
Przyjaciel forum



Pomógł: 21 razy
Dołączył: 15 Maj 2006
Posty: 2634
Skąd: Podkarpackie
Wysłany: 2008-03-25, 19:12   

witaj drako opis wspaniały :) czekamy na dalszą relację i na foty co do foli jak dobrze zamaskujesz będzie ok :)
_________________
Pozdrawiam-Marek
Oczkomaniacy są bez serca :hehe:
Oczko wodne i otoczenie

Makrofotografia
 
 
 
Ernest 
Przyjaciel forum



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 16 Kwi 2006
Posty: 2829
Skąd: Skawina
Wysłany: 2008-03-25, 19:17   

Witam kolegę z województwa :P ,oczko spore ,traktor spokojnie by się zmieścił :D ,fajnie się zapowiada ,czekamy na nowe fotki
_________________
Pozdrawiam Sebastian
___________________

Aqvenus Aquaticus-> :good:

Wszyscy macie fajne oczka wodne :yess:
 
 
drako 
Entuzjasta



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 537
Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2008-03-25, 19:29   


Znając wasze zdanie o dobroczynnym wpływie wody ze studni napełniałem to oczko ponad miesiąc. Po dalszym podkopywaniu i pogłębianiu (bo wyczytałem coś o strefie bagiennej), pomiarach planimetrycznych , całkowaniach powierzchni, interpolacjach i uproszczeniach wyszło mi tak powierzchnia oczka 29,99999999999 m2 :evil: głębokość w najgłębszym miejscu 1,8 m pojemność; co najmniej 34 m3 (jak nie 40!)
A skąd po sezonie wziąść roślinki. Żaden znajomy z bloku oczka nie miał...Pałki i jeżogłówka, babka wodna, rogatek i moczarka rosną w okolicy, gumiaki mam, pijawek się nie boję to nie problem. Zdobyłem trochę, gratis 2 pijawki :hehe: Ale wiem dużo za mało. Jakaś chromatelka w centrum ogrodniczym się uchowała, mizerna, droga! Ale wziąłem i tatarak był 2 ostatnie kłącza. Wypad na wtorkową giełdę zoologiczną w Krakowie, a tam z wyjątkiem lilii, hiacynta i salwinni nic z roślin nie ma! Wiedziałem dzięki Wam , co mi trzeba "Atraction z promocjon" była , kwitnąca i tylko za 20 zł, bo już podobno po sezonie! Wziąłem. Szkoda, że nie więcej, bałem się, że dwie lilie to za dużo na 1 oczko. A tu za tydzień trzy kwiaty naraz! A chromatelka oszustka nic. Ledwie parę listków, tak ją wymęczyli. Może w tym roku?
Skąd zdobyć resztę roślin? Do Aurory w taki upał pisać? Szkoda roślin, bo już wyjazd na wakacje się szykował... :yahoo: Pojeżdżę po okolicy, może jeszcze w którymś sklepie... :?
Najgorzej z kamieniami. Co 500 kilo jakiś dowiozę, to drugie tyle jeszcze by się przydało... Ukręciłem drążek skrętny (to taki odpowiednik resora w Kangoo)... Za naprawę parę ton porządnego kamienia bym kupił! Ale nie, takie zdobyte bez przygód nic nie warte... do dzisiaj zwożę kangurkiem skąd się da, nawet raz spod Samuraja (pod Opolem jeszcze można znaleźć "nikomu niepotrzebne", a raz prawie spod Killera. Jeszcze z 10 ton i folię szmaragdową całkiem ukryję!
_________________
Pozdrawiam Drako
oczko34m3/2007r/folia08/filtr240l/strumień 5mb/koi i inne
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=2292
 
 
 
judym 
Entuzjasta


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 13 Cze 2007
Posty: 681
Skąd: Białe Błota
Wysłany: 2008-03-25, 19:44   

Witam kolegę na forum.Zapowiada się kolejne ciekawe oczko :brawo:
 
 
 
drako 
Entuzjasta



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 537
Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2008-03-25, 19:46   

Pawlak napisał/a:
Super oczko :brawo: :brawo: Widzż ze masz ta sama folie co ja ,jak się u ciebie sprawuje?

Sprawuje się świetnie, biegam po niej przestawiając donice, tyle tylko , że kilometry kwadratowe różnych wykładzin pod nią włożyłem. Dywanowych sztucznych i linoleum, zmiękły na słoneczku i dały ułożyć się na "schodkach" półek. A jest co najmniej 5 różnych poziomów.
I tu mam pytanie do fachowców, bo może nieuważnie czytałem posty, a może coś mi umknęło. Poszerzyłem płycizny, aby zrobić spore strefy dla bobrów, czermieni itd, które nie lubią doniczek, a ponoć te roślinki lubią kwaśne podłoże. To co wysypać na te płycizny torf, (jak? na wodę?) zamaskować od wierzchu żwirem, oddzielić te strefy większymi kamieniami niczym "tamą" od lustra oczka? Nie będzie ten torf gnił i zanieczyszczał wody? Pokażę może taką płyciznę jeszcze nie "zaaranżowaną torfowo" :oops:

_________________
Pozdrawiam Drako
oczko34m3/2007r/folia08/filtr240l/strumień 5mb/koi i inne
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=2292
 
 
 
Ernest 
Przyjaciel forum



Pomógł: 19 razy
Dołączył: 16 Kwi 2006
Posty: 2829
Skąd: Skawina
Wysłany: 2008-03-25, 20:17   

drako napisał/a:
To co wysypać na te płycizny torf, (jak? na wodę?) zamaskować od wierzchu żwirem, oddzielić te strefy większymi kamieniami niczym "tamą" od lustra oczka? Nie będzie ten torf gnił i zanieczyszczał wody? Pokażę może taką płyciznę jeszcze nie "zaaranżowaną torfowo"


Trzeba zrobić podłoże , ziemia + lub glina + torf ,taka tama z kamieni powinna być dobra, widziałem w programie "Maja w ogrodzie" tamę z kamieni która oddzielała strefę bagienną od wody głębokiej.Można jeszcze strefę bagienną wyłożyć folią budowlaną , zrobić małe dziurki ,woda bez problemu przejdzie przez otwory w folii.Błotko się zrobi i możemy sadzić roślinki :)
_________________
Pozdrawiam Sebastian
___________________

Aqvenus Aquaticus-> :good:

Wszyscy macie fajne oczka wodne :yess:
 
 
koczisss
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-25, 20:24   

drako napisał/a:
o co wysypać na te płycizny torf, (jak? na wodę?) zamaskować od wierzchu żwirem, oddzielić te strefy większymi kamieniami niczym "tamą" od lustra oczka? Nie będzie ten torf gnił i zanieczyszczał wody? Pokażę może taką płyciznę jeszcze nie "zaaranżowaną torfowo" :oops:


Ja bym na końcu tej płycizny ułożył tak jakby opaskę z kamieni, która zapobiegnie osypywaniu się materiału wysypanego na dno niżej.
Na spód wysyp warstewkę torfu wymieszaną z piaskiem i gliną, namocz to, żeby dobrze opadało na dno, a wszystko przysyp żwirem. Będzie ładna płycizna, a torf nie będzie wypłukiwany do wody.
Ja mam boberki posadzone bezpośrednio w żwir, co prawda nie kwitły jeszcze, oczko dość młode (sierpień 2007), powodem może być podłoże, choć gdyby tak bardzo by nie odpowiadało, to by się nie rozrastał, a z jednej rośliny po jednym sezonie mam 4 sztuki, ale w zeszłym roku wszystkie rośliny kiepsko u mnie rosły.
Z czasem podłoże się zrobi odpowiednie, natura zrobi swoje i wszystko będzie dobrze rosło. Bobrów nie można dzielić zbyt wcześnie, a ja to robiłem. Teraz zostawię w spokoju, niech sobie same rosną, to może zakwitną 8)
 
 
dachasia 
Entuzjasta



Pomogła: 12 razy
Dołączyła: 11 Sie 2006
Posty: 736
Skąd: śląskie
Wysłany: 2008-03-25, 20:27   

Oczko super, bardzo mi się podobają takie większe oczka. Niestety,jako baba i to jeszcze w słusznym wieku, sama na coś takiego bym się nie porwała, a nie mam za dużego oparcia w męskiej części rodu, dla której takie oczko to najczęściej "nie miała baba kłopotu ..... wykopała sobie oczko" :hehe: :hehe:
_________________
Pozdrawiam Nina
 
 
drako 
Entuzjasta



Pomógł: 14 razy
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 537
Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2008-03-25, 20:29   

Dzięki wszystkim za powitania. Bardzo się cieszę, że moi "oczkowi idole" do mnie napisali. Postaram się nie zawieść. W tym roku może wszystkiego nie zdobędę i nie zasadzę, ale będę walczył. Pamiętajcie, że równolegle staram się uporać z resztą sporego ogrodu, chciałbym choć trawkę po całości puścić, zanim urosną inne rośliny w tym kilka drzew owocowych, ale dalej od oczka.
Teraz o technice, a właściwie o jej braku... Wprawdzie na wapiennym pagórku zostawiłem parę metrów na 3 metrowy strumyk obsadzony roślinami filtrującymi, i mini kaskadkę, ale na razie obywam się bez torfów, słomy jęczmiennej, chemii, filtrów i pomp. Wydaje mi się, że nie jest źle, dno widzę cały czas. Nawet teraz po zimie. Jak będzie źle to dorobię. ;)
Non stop działa pomka napowietrzająca kupiona na Mikołaja w sklepie od Aurory. Na dniach zamawiam u niego sporą paczkę roślin! Ten śnieg świąteczny! Brrrr.
W międzyczasie zdobyłem szczaw wodny, irysy żółte i syberyjskie, sity i ponikło, kaczyńce i przetacznik, doniczkę przyschniętych bobrów, i zasuszonej na pieprz czermieni ale odbiły :yahoo: i strzałkę szerokolistną (odmiana podkrakowska) :good: Ale jak by ich było 10 razy tyle to i tak by nie było widać... Widać troszkę naszych ulubionych gloników nitkowatych.
No i rybki. Kupione na giełdzie 14 karpików koi (te brzydsze noszą imiona Wigilia 2008, 2009.... chyba, że się wybarwią :) ) Są różnej wielkości, największy pomarańczowa "Mandaryna" kwalifikuje się na patelnię, czerwonołuski "Wiśnia" też, w stadku pływa i skacze też 10 szt orf złotych (kupiłem tyle, bo myślałem, że któraś padnie... Ale nie! Skaczą i rosną jak na drożdżach. Była z nimi jedna oznaczona numerem 0 (bo nie złota, pewnie jaź oryginał :-( ) ale go nie widzę ostatnio. Może się maskuje.
Natomiast, co dziwne kupiłem wtedy "w komplecie" 6 ładnych kolorowych karasi, i wszystkie kolejno zdechły w ciągu tygodnia. Wiozłem je w jednym worku. Karpie niby bardziej delikatne... Trochę je widać
_________________
Pozdrawiam Drako
oczko34m3/2007r/folia08/filtr240l/strumień 5mb/koi i inne
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=2292
 
 
 
koczisss
[Usunięty]

Wysłany: 2008-03-25, 20:35   

drako napisał/a:
W międzyczasie zdobyłem szczaw wodny, irysy żółte i syberyjskie


Syberyjskich chociaż do wody nie sadź, one raczej na suchym rosną :-D
 
 
jackon 
Oczkomaniak


Dołączył: 14 Maj 2006
Posty: 1054
Skąd: Władysławowo
Wysłany: 2008-03-25, 20:40   

zastanawiam sie po co Tobie tyle tych kamieni?
dno chcesz ulozyc?
to efekt na jeden sezon, otem i tak sie zamuli, i problem bedzie ze sprzataniem
zamiast tego zainwestuj w wieksza ilosc lilii wodnych, zakryja powierzchnie oczka i folii nie bedziesz widzial :)
_________________
pozdrawiam
Jacek
 
 
 
Advertisement
..:: Sponsor ::..




Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oczko wodne - poradnik praktyczny