Co do zasilenia filtra - wszyscy upierają się, aby prowadzić przewód w środku beczki w kierunku dolnego drenażu, przebijając złoże.
Ja nie lubię bałaganu wewnątrz filtra, dlatego, pomimo pewnych trudności z zabezpieczeniem przewodu na zewnątrz, będę go prowadził tak (w rzeczywistości prawie po ścianie beczki):
Obrazek
Jedyna istotna różnica: trzeba szczególnie dobrze wykonać przejście przez ściankę beczki, bo na tej głębokości działa większe ciśnienie.
wiec jaka w tym logika? po co ryzykować nieszczelność z powodu ciśnienia jakie wystapi przy takim rozwiazaniu?
jak się rozszczelni cala woda z filtra ucieknie, oby tylko z filtra...
jak poprowadzisz rury od góry filtra w jego głąb na pewno ten problem dodatkowej awarii mamy z glowy.
jedyny tego plus to taki ze po rozlaczeniu zasilania łatwo możemy oczyścić filtr.
Pomógł: 68 razy Dołączył: 14 Kwi 2009 Posty: 1871 Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-04-15, 15:46
czester 1 napisał/a:
wiec jaka w tym logika?
...
jedyny tego plus to taki ze po rozlaczeniu zasilania łatwo możemy oczyścić filtr.
Mi taka logika wystarczy Przejście przez ścianę beczki ma być pewne i szlus.
Raz zrobiony porządnie filtr będzie potem eksploatowany kawałek czasu i za każdym razem sięgając po worki z wsadem będę sobie gratulował odrobiny zachodu przy jego budowie.
Kiedy wszystko podłączyłem, włączyłem prąd, beczka zaczeła się napełniać, kiedy woda doszła do poziomu wylotu na strumyk zaczeła lecieć lekko woda z kaskady a beczka dalej się napełniała aż zaczeło z niej lecieć po bokach. Myślałem że zaraz to przejdzie ale to trwało ciagle. Wyjełem wąż z kaskady, podniosłem do góry powyżej poziomu beczki i położyłem spowrotem na góre kaskady. Wszystko sie unormowało woda zaczeła lecieć szybciej a poziom wody w beczce ustabilizował sie na poziomie wylotu. Wyłączyłem pompe, woda wrociła do oczka ( bo nie mam jeszcze zaworu zwrotnego ). Właczam i znowu ta sama sytuacja, z beczki się przelewa. O co może chodzić ?? poziom kaskady jest ok 30 cm niżej niż wylot wody z beczki do niej. Wylot w beczce jest niżej o ok 5 cm niż wlot.
Pomógł: 5 razy Dołączył: 12 Maj 2013 Posty: 114 Skąd: Okolice Częstochowy
Wysłany: 2014-04-16, 19:57
Zwiększ przekrój wylotu, albo dorzuć drugi wylot. Początkowa faza napełniania beczki jest najcięższa. Jak podnosiłeś wąż, pozbyłeś się w nim powietrza co spowodowało zassanie i unormowanie się wylotu wody. Miałem podobnie u mnie.
Moim zdaniem nie potrzebnie dałeś wlot zasilania od góry i sprowadzałeś w dół w środku beczki. Wystarczyłoby dać zasilanie od dołu i zawór przeciwzwrotny.
Zwiększ przekrój wylotu, albo dorzuć drugi wylot. Początkowa faza napełniania beczki jest najcięższa. Jak podnosiłeś wąż, pozbyłeś się w nim powietrza co spowodowało zassanie i unormowanie się wylotu wody. Miałem podobnie u mnie.
Moim zdaniem nie potrzebnie dałeś wlot zasilania od góry i sprowadzałeś w dół w środku beczki. Wystarczyłoby dać zasilanie od dołu i zawór przeciwzwrotny.
Rozumiem, ale w takim przypadku powietrze chyba samo powinno wybyć po jakimś czasie a tu godzina i woda dalej się przelewała, co miało by dać zwiekszenie średnicy wylotu ??
Pomógł: 5 razy Dołączył: 12 Maj 2013 Posty: 114 Skąd: Okolice Częstochowy
Wysłany: 2014-04-16, 20:07
Po prostu nie może zassać tej wody. Opór jaki stawia wody w wylocie z filtra uniemożliwia zassanie jej. U mnie dodanie drugiego wylotu i połączenie go za beczką trójnikiem pomogło i zero problemu z wylewaniem się wody.
Po prostu nie może zassać tej wody. Opór jaki stawia wody w wylocie z filtra uniemożliwia zassanie jej. U mnie dodanie drugiego wylotu i połączenie go za beczką trójnikiem pomogło i zero problemu z wylewaniem się wody.
Jedyne co moge spróbować to dostawic obok drugi wylot i drugą rure do strumyka, mam tak nie typowy wąż że nie ma do niego nic żadnych śrubunków przejsciówek itd...
Moim zdaniem nie potrzebnie dałeś wlot zasilania od góry i sprowadzałeś w dół w środku beczki. Wystarczyłoby dać zasilanie od dołu i zawór przeciwzwrotny.
To nie ma chyba znaczenia, woda bez zaworu i tak wraca do oczka
Pomógł: 5 razy Dołączył: 12 Maj 2013 Posty: 114 Skąd: Okolice Częstochowy
Wysłany: 2014-04-16, 20:29
Chodzi mi o wylot, masz go zrobionego z węża, czy rury?
Zobacz jak to u mnie wygląda..
http://www.fotosik.pl/pok...c6982bf66a.html
Wodę tak silnie zasysa, że aż non stop słychać bulgot.
Trochę będzie,
na wlocie mam wąż SSAWNO-TŁOCZNY 5/4"-32mm-F.V-ZBROJONY
i na wylocie też tyle. Ze względu na to, że nie ma do niego żadnych złączek, zrobiłem także od zewnętrznej beczki na wlocie i ten wąż, a w środku już o jakieś 2 mm cieńszy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum