A może wypompuj wodę (pochodzącą ze studni) i wlej do oczka kranówę :P Albo filtr zastosuj bo odżelazianie wody za pomocą tabletek chyba odpada, wytrącony osad i tak musiałbyś wybrać. Dlatego moja propozycja to wymiana wody na kranówę albo deszczówkę jeśli masz taką możliwość ;)
kranówka to w sumie woda ze studni...
ale przebadałem wodę w 3 miejscach
w oczku, w kranie, i w akwarium
i dopiero a w akwarium pokazało mi się jakaś zawartość żelaza w tym ze tam podaje celowo żelazo
a w oczku i kranie praktycznie żadnych związków nie wykryłem...
Miałem chyba taki osad kiedyś w basenie ale wtedy zwyczajnie wodę wylałem, jeśli masz możliwość to weź nabierz trochę tej wody z tym osadem do słoika, zamieszaj- zrób foto, pozwól swobodnie opaść na dno i zdekantuj i też zrób zdjęcie, wrzuć na forum może ktoś miał podobny problem i będzie wiedział o co chodzi.
PS weź nalej trochę wody z tej studni do jakiegoś sporego pojemnika i zostaw w spokoju na dłuższy czas, jeśli znowu się wytrąci osad- masz problem z wodą a jak nie to wymień wodę ;)
Dokładnie to samo miałem w basenie ale tak jak mówiłem wtedy wodę wylałem, aha wody też nie mam żelaziastej i wtedy też nie była więc ja bym się kierował w stronę jakichś mikroorganizmów wytwarzających takie podłoże :?
[quote="KarolVIII"]Dokładnie to samo miałem w basenie ale tak jak mówiłem wtedy wodę wylałem, aha wody też nie mam żelaziastej i wtedy też nie była więc ja bym się kierował w stronę jakichś mikroorganizmów wytwarzających takie podłoże :?[/quote]
I ja też bym za tym optowała, że to coś co żyje w wodzie i teraz być może się rozłożyło ;).
Bez nerwów, dajmy naszym zbiornikom mozliwość rozruchu - w kwietniu wszelkie uwagi mile widziane ;)
Tez uważam ze to jakaś forma życia, może okrzemki lub czerwone glony. Te czerwone glony trafiły do Polski nie dawno i występują już w niektórych zbiornikach naturalnych (są poszukiwanym hitem do akwariów). Ja bym nic nie robił co najwyżej spróbował to jakiś odkurzyć lub wybrać sitkiem.
osad jak osad by mi nie przeszkadzał
ale praktycznie wszystkie rośliny jakie miałem są pokryte tym osadem i tym śluzem tak ze nie idzie rozpoznać ich...
[quote="Vanka"]ale nie masz pewności, że przez ten osad? [/quote]
przez ten śluz w tym osadzie... całe skrzela zaplątane w to były
[quote="Adalbert"]niewykluczone, że wytrąciły się związki żelaza i w połączeniu z osadami organicznymi dały taki efekt czerwonego syfu. Woda kranówa czy ze studni [/quote]
Ja jednak twierdziłbym że Adabert ma rację. To wodorotlenek żelaza wytrącony pod wpływem procesów chemicznych i bakteryjnych.
Jest niebezpieczny dla ryb, przytyka im skrzela.
Ja bym się jeszcze wstrzymał z tym podmienianiem wody. Przy wymianie musiałbyś oczyścić folię z tego osadu, a na takim chłodzie jak jest to folia nie będzie plastyczna i możesz ją (odpukać) uszkodzić. Jeśli ten osad to nie związki żelaza to może przy ustaleniu się równowagi i starcie roślin sam zniknie? I jeszcze jeden powód za wstrzymaniem się z wylewaniem tej wody- nie stresuj ryb tak wcześnie bo mogłoby to im zaszkodzić a tego przecież nikt nie chce ;)
PS możesz zrobić też wymaz patyczkiem z wacikiem tego osadu i zanieść do labolatorium, tam powinni Ci powiedzieć co to jest.
no to oczywiście ze jeszcze nie będę sie to brał, tylko pytam żebym wiedział jak się z tym ustawić,
wodę wymienię i wyczyszczę to przy okazji obsadzania oczka i budowy wodospadu, a to pewnie dopiero kwiecień będzie
A według mnie najgorsze co mógłbyś zrobić to wymienić wodę , Ja bym tego nie ruszał . Uruchom za jakiś czas filtr , ewentualnie odkurzacz i to wszystko
jeśli mnie pamięć nie myli, to tetra algorem ma w instrukcji że zwalcza również czerwone glony, ten dopisek był na naklejce od spodu czyli odklejeniu obrazka na opakowaniu, jeśli ktoś posiada opakowanie tego środka to może sprawdzić, któregoś roku wlałem to do oczka wiosną i załatwiło nitkowate na amen.
sprawdziłem- jest tak napisane faktycznie na Algofin, ale myslę ze chodzi tu o znane akwarystom krasnorosty czyli glony nitkowate brunatne, czarne i czerwone.
U mnie od jakichś trzech tygodni jest to samo tzn. woda jest czerwona. Woda w moim stawiku dolewana jest ze starej studni,czasem kranówka a jak pada to spływa ze wszystkich rynien do stawiku. O wymianie wody nie ma mowy bo to jakieś 200000 litrów. W sumie nie przeszkadza mi to aż tak bardzo bo jest dość klarowna ale taka czerwona dziwnie wygląda,czy nadal nikt nie wie co może być przyczyną i jak z tym walczyć?
U mnie też zrobił się taki czerwony osad. Tylko moim zdaniem nie jest to spowodowane za żelaźnieniem wody, bo wodę mam kranówkę i znajduje się ona także w basenie, a tam jest kryształ.
Zastanawiam się nad tym czy nie będzie to spowodowane lawą wulkaniczną którą mam w filtrze.
Ma ona właśnie taki czerwonawy kolor. Co prawda przemyłem ją przed włożeniem do filtra ale kto wie może jakoś ona pyli.
You cannot post new topics in this forum You cannot reply to topics in this forum You cannot edit your posts in this forum You cannot delete your posts in this forum You cannot vote in polls in this forum You cannot attach files in this forum You can download files in this forum