Czy ktoś używał tego lub też miał z tym styczność? Pytam bo będę obsadzał nowe oczko, które będzie typowo roślinnym (bez ryb) i tak się zastanawiam czy warto coś takiego zainwestować? A może lepiej wymieszać ziemie z obornikiem (jak to wyczytałem gdzieś na tym forum).
Oto opis tego produktu:
Cytat:
Unikalne podłoże przygotowane specjalnie do sadzenia roślin w oczkach wodnych. Zawiera naturalne związki HUMUSOWE, które wpływają na zahamowanie rozwoju glonów w wodzie. GLINKA oraz dodatek piasku zapobiega wymywaniu podłoża z pojemnika do oczka wodnego. Zawiera startową dawkę nawozu. Dostępne w opakowaniu 20l.
Wszystkie podłoża COMPO SANA produkowane są z surowca najwyższej jakości , które odznacza się stabilną, włóknistą strukturą, dużą pojemnością wodną i powietrzną sprzyjającą zdrowemu rozwojowi korzeni. Compo gwarantuje , że podłoże będzie czyste, wolne od patogenów i zanieczyszczeń nasionami chwastów. Dodatek długo działającego nawozu umożliwia odżywianie roślin przez pierwsze 4-6 tygodni. W zależności od przeznaczenia, podłoża zawierają specjalistyczne dodatki uszlachetniające.
Cena jaką proponują to 18-20 zł za opakowanie 20l.
Ok Panowie. Dziękuje za szybką odpowiedź. Zobaczyłem takie coś pierwszy raz w sklepie ogrodniczym i chciałem wiedzieć co Wy o tym myślicie.
A tak z ciekawości:
AurorA napisał/a:
zdecydowanie nie warto - nawet jakby mi za to płacili to bym nie dał
mógłbyś troszkę rozwinąć swoją wypowiedź? Nie bo .....? Rośliny w tym gniją czy jak?
Jak wspomniałem wcześniej widziałem na tym forum przepis na mieszankę ziemia+ piasek + kompost/ obornik.
Czy ma znaczenie jaki to jest obornik? Chodzi mi o to, że kilka dni temu zapoczątkowałem mały eksperyment i zrobiłem powyższą mieszankę używając odchodów ptasich. Sąsiad ma spory gołębnik, wiec co roku jesienią biorę od niego cały taki duży worek jutowy i przez zimę suszę się to w kotłowni (o dziwo w ogóle nie śmierdzi). Używam tego sadząc rośliny w ogrodzie jak i podsypując je lub też robiąc miksturę do podlewania (rozpuszczam te gówienka w wodzie i tym podlewam). Efekt jest piorunujący. Rośliny bardzo ładnie rosną co widać po ich kondycji i kwitnieniu.
Pomyślałem, że zobaczymy jak się będą zachowywały rośliny wodne na takim dopalaczu.
Obornik musi być przekompostowany. Ptasie guano jest b. bogate w azot i nie wiem czy w stanie "czystym" może być użyty do celów oczkowych. Niech wypowiedzą się fachowcy
Nie chyba ,ale Vaneczko na pewno jest za ostry,raczej bym uważał z obornikiem
aby nie przedawkować ,najlepiej się nadaje w granulkach bydlęcy jest sprawdzony
już na forum koś o nim pisał
poz.Leszek
---------------
Ale Panowie ja tego kilogramami nie waliłem... aż tak szalony nie jestem
Dałem to do kilku roślin. Najpierw nasypałem na dno doniczki trochę ziemi z piaskiem, później odrobinę ptasiego specyfiku, ponownie warstwę ziemi i dopiero wtedy roślinki. Jakbym rośliny posadził bezpośrednio w ptasich bobkach to bankowo by upaliło.
Od posadzenia będzie już prawie tydzień i powiem Wam, że chyba to działa bo ładnie te posadzone roślinki (pondeteria i bobrek trójlistkowy) rosną. W zeszłym roku pomimo posadzenia ich w ziemi z piaskiem jakoś nie chciały się zabrać do życia.
Ja rozpocząłem eksperyment z takim obornikiem bo rośliny posadziłem w oczku w którym nie ma ryb, więc nie boję się że mi coś zdechnie a strata rośliny co w ogrodniczym mogę kupić za 5-6 zł nie będzie aż taką tragedią.
Ewentualnie w ramach dalszego eksperymentu postaram się posadzić kilka innych roślin w mieszance z obornikiem od mućki i zobaczę w której mieszance rośliny będą lepiej się rozwijały.
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum