Wysłany: 2013-05-16, 06:46 Pompa w oczku czy po za nim ?
Witajcie.
Niektórzy producenci podaja w swoich informacjach o pompach, że konkretny egzemplarz można zamontować zarówno w oczku jak i po za nim. Ciekaw jestem jakie mogą być plusy i minusy takiego rozwiązania. Do tej pory większość pomp trzeba było montować w oczku ze względu na chłodzenie samej pompy zatem nie było większego zmartwienia.
Skoro można na zewnątrz to pytanie co zaliczyli byście na plus, a co na minus takiego rozwiązania.
Sam perę dni temu miałem ten dylemat gdyż nabyłem taką pompę (EP4600). Pasowało by mi ją mieć poza oczkiem bo łatwiej do oczyszczenia wyciągnąć kawałek węża z koszem ssawnym niż całą pompę, która malutka nie jest. Jednak po konsultacji z Arkiem wiem, że tak można ale pod warunkiem, że pompa będzie poniżej lustra wody ponieważ nie zassie sama wody i musi być zalana. W obecnym kształcie mojego oczka jest to niemożliwe więc pozostał stary patent z pompą w oczku.
Ale już mi coś szemra we łbie i jestem na etapie szukania niejscz na wkopanie obok oczka niewielkiej beczki i tam schowania pompy poniżej lustra
Aznar33, napisałem przecież, że coś kombinuję ale uwierz, tak mam napaćkane wokół oczka, że jest problem z miejscem na ten patent.
Też masz za mały ogród?
Chodziło mi tylko o to, że nie musisz szukać miejsca na całą beczkę. Wystarczy, że wnętrze pompy ma być zalane. Jak wyjmiesz ją z obudowy, to wcale nie jest taka duża.
To że poniżej lustra wody to oczywiste, bo te pompy nie mają możliwości podciągnięcia wody. Zaletą, z całą pewnością jest fakt, że mamy możliwość dostępu do samej pompy.
Ale jest jeszcze pewien sczegół. Rura ssawna musi wychodzić ponad lustro aby nie dziurawić np: folii. Oznacza to, że po złożeniu takiego zestawu pompę wraz z przewodem ssawnym trzeba by odpowietrzyć (zalać przewód wodą) niby nic trudnego. Ale woda zacznie wpływać do oczka. To wymusza zastosowanie klapy zwrotnej która zapobiegła by takiemu efektowi ale generuje dodatkowy opór co w efekcie np. małej wysokości podnoszenia jestelementem nieporządanym.
Niby można wodę lać do rury i potem włożyć do oczka. Tylko po co wtedy taki zabieg skoro za każdym razem trzeba wąż tachać do góry i go zalewać. Chciało by się położyć rurę i tak ją zamaskować aby nie było jej widać.
Trochę to komplikuje całą sytuację stąd właśnie cały czas myślę jak tego uniknąć przy takim rozwiązaniu.
Można niby zrobić zaślepkę do rury i na czas zalewania zatkać odpływ. Po zalaniu=odpowietrzeniu ściągnąć zaślepkę i dopiero włączyć pompę....ale to zawsze oznacza wyciąganie przewodu ssawnego.
Jeżeli pompa będzie poniżej lustra i układ będzie szczelny to na zasadzie naczyń połączonych woda nie będzie wysysana tylko raz zalana w tej rurze pozostanie do wyrównania poziomów w oczku i tej zewnętrznej "komorze".
To wymusza zastosowanie klapy zwrotnej która zapobiegła by takiemu efektowi ale generuje dodatkowy opór.
To wymusza zastosowanie zaworu. Zawór nie wprowadzi Ci oporów.
Zabezpieczy Cię przed cofką w przypadku przewidzianej konserwacji. Nie zabezpieczy przed cofką w przypadku awarii pompy/zasilania jeśli masz filtry nad powierzchnią wody.
Zakopanie filtrów rozwiąże problem cofki, ale tak, czy siak zawory są potrzebne do czyszczenia.
Cytat:
Można niby zrobić zaślepkę do rury i na czas zalewania zatkać odpływ. Po zalaniu=odpowietrzeniu ściągnąć zaślepkę i dopiero włączyć pompę....ale to zawsze oznacza wyciąganie przewodu ssawnego.
Zawór przed pompą?
Takie rozwiązanie - pompa na zewnątrz najczęściej stosuje się w przypadku przemyślanych systemów grawitacyjnych. Wtedy pompa jest na końcu i nie mieli Ci zanieczyszczeń.
Nie wiem, czy łatwy dostęp do pompy jest jakąś zaletą. Po co Ci to? Ja ciągnę za sznurek i mam pompę. Minuta roboty.
Tak na szybko zrobiłem szkic, na którym zaznaczyłem gdzie według mnie woda woda raz zalana będzie stale.
Przy takim układzie, gdy górna część systemu będzie otwarta (kaskada, albo filtr zasilany z góry) to powinno tak zadziałać.
Odpada filtr zasilany z dołu wyniesiony ponad poziom lustra wody. Wtedy przy zaniku prądu na bank wyssie i wtedy zawór przeciwzwrotny konieczny.
Chyba, że się mylę
...
To wymusza zastosowanie zaworu. Zawór nie wprowadzi Ci oporów.
A to się zdziwisz jak do książki o projektowaniu przewodów wodociągowych zerkniesz...
Zawór jak każdy z elementów armatury tez generuje straty podobnie zresztą jak zwykłe kolanko czy nawet łuk ect.
To tak dla ścisłości..
[ Dodano: 2013-05-16, 13:00 ]
Aznar33 napisał/a:
...
Nie zabezpieczy przed cofką w przypadku awarii pompy/zasilania jeśli masz filtry nad powierzchnią wody.
Zakopanie filtrów rozwiąże problem cofki, ale tak, czy siak zawory są potrzebne do czyszczenia.
...
Mam filtry ponad poziomem i cofka mi nie grozi bo pompa podaje wodę do beczki z góry. Potem ona juz grawitacyjnie płynie zatem woda nie ma jak się cofnąć...no chyba że umie skakać...
Zawór jak każdy z elementów armatury tez generuje straty podobnie zresztą jak zwykłe kolanko czy nawet łuk ect.
To tak dla ścisłości..
Blah... trudno się z tym nie zgodzić. Prosta rura też wprowadza opory.
Będę miał na uwadze, ze w dyskusjach z Tobą trzeba pisać precyzyjniej
Cytat:
Mam filtry ponad poziomem i cofka mi nie grozi bo pompa podaje wodę do beczki z góry. Potem ona juz grawitacyjnie płynie zatem woda nie ma jak się cofnąć...no chyba że umie skakać...
No to masz jeden problem z głowy.
Wracając jednak do tematu, to ja nie widzę przesadnych korzyści montażu pompy poza oczkiem w klasycznej kolejności oczko-pompa-filtr.
...może poza tym, ze montaż poza oczkiem trochę wymusza zastosowanie większych przekroi rur. Choć jak ktoś się uprze to i tak wąż ogrodowy zastosuje.
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum