Jako nowy forumowicz chciałem się przywitać i przedstawić moje "dziurki w ziemi"
Jako zupełny laik w dziedzinie oczek wodnych w tamtym roku w Leroy Merlin natknąłem się na gotowy zestaw z laminaty firmy Heissner. Zawierał oczko (700L), pompę i lampę UV. Zakupiłem ten zestaw i zainstalowałem koło domu. Z okolicznych łąk i strumyków nadarłem do dom trochę kaczeńców i pałek. Po około 2 tygodniach wyglądało to tak:
W późniejszym czasie od koleżanki z pracy do oczka przywędrowały karasie i lilia wodna. Stworzyłem też niewielką kaskadę do której dokupiłem mocniejszą pompę bo ta standardowa nie dawała rady obsłużyć i kaskady i fontanny.
Oczko nocą:
A oto moje "rekiny" stawowe Doczekałem się od nich już w pierwszym roku potomstwa. Z całego miotu uchowała się jedna najsprytniejsza rybka która chowała się w mocno rozrośniętej moczarce.
Tak upłynął rok. Ponieważ oczko ma zaledwie 70 cm głębokości rybki powędrowały do piwnicy do plastikowej 120L beczki w której kiedyś tam dziadkowie kisili kapustę
Przez ten rok nabrałem troszeczkę doświadczenia i WIELKIEJ ochoty i miłości do choroby zwanej "oczko wodne". Przez okres zimy wyszukałem firmę która robi oczka wodne o dużych gabarytach..... i takowe teraz na wiosnę sobie sprawiłem.
Zakupiłem też do niego formę na strumień, pompę oraz filtr ciśnieniowy.
Z doświadczeń z oczkiem z laminaty mogę powiedzieć, że podstawową wadą tego typu oczka jest to, że ciężko je ustawić w poziomie. Wkopując to nowe oczko które ma jakieś 5000L (353x243x140 cm) u mnie w ogrodzie który jest pod lekkim spadem musiałem wiele razy biegać w koło niego z waserwagą i łapać poziom. To sprawiło najwięcej problemu, zwłaszcza, że w niektórych miejscach ziemia była bardzo miękka w skutek wyciekającej wody podskórnej i musiałem brać poprawkę, że oczko na pewno "siądzie" tą stroną. Jednak efekt końcowy jest dla mnie bardzo zadowalający.
Do oczka wpuściłem już moje karasie które po zimowisku w domowej piwnicy całkiem nieźle się mają.
Obecnie czekam na kosze i kieszenie do sadzenia roślin aby obsadzić nowe oczko roślinami zamówionymi u Aurory Trzeba też zmodernizowanać kaskadę przy starym oczku aby całość wyglądała tak jak należy.
Tak więc po Świętach Wielkanocnych będzie ciąg dalszy prac przy oczku.
Nie jestem za gotowymi formami ale u Ciebie połączenie tych dwóch oczek wyszło bardzo fajnie Jak zagospodarujesz teren wokół oczek naprawdę będzie ładnie
_________________ Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia OCZKO WODNE JARKA G OGRÓD JARKA
Z doświadczeń z oczkiem z laminaty mogę powiedzieć, że podstawową wadą tego typu oczka jest to, że ciężko je ustawić w poziomie. Wkopując to nowe oczko które ma jakieś 5000L (353x243x140 cm) u mnie w ogrodzie który jest pod lekkim spadem musiałem wiele razy biegać w koło niego z waserwagą i łapać poziom. To sprawiło najwięcej problemu,
to czemu - nie zrobiłeś z folii- taniej i o wiele większe możliwości przy mniejszym nakładzie pracy
pierwsze oczko ładnie zagospodarowałeś, choć kaskada nieco przyduża jak dla mnie do tego oczka, jednak ogólne wrażenie pozytywne
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
to czemu - nie zrobiłeś z folii- taniej i o wiele większe możliwości przy mniejszym nakładzie pracy
pierwsze oczko ładnie zagospodarowałeś, choć kaskada nieco przyduża jak dla mnie do tego oczka, jednak ogólne wrażenie pozytywne
Wada którą podałem jest znikoma. Wymaga tylko na początku logicznego myślenia i małego przewidywania na przyszłość. Laminata ma to do siebie, że można do oczka śmiało wchodzić bez obawy, że się gdzieś zrobi dziura itp. Z tego małego oczka byłem bardzo zadowolony, bo w przypadku dużego nagromadzenia się glonów łatwo było je usunąć. Można je było np. zeskrobać nie uszkadzając oczka ... spróbuj coś takiego zrobić w oczku foliowym?
Owszem za laminatę zapłaciłem sporo ale może będę pierwszym na tym forum który przedstawi jej zalety. Póki co z każdego kąta forum słychać donośne NIE
Pomógł: 69 razy Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 1931 Skąd: opolskie
Wysłany: 2009-04-05, 20:28
Tanszari napisał/a:
Póki co z każdego kąta forum słychać donośne NIE
bardzo ciekawie wygląda Twoje oczko , a co do tego "NIE" to oczko z formy nie daje możliwości robienia przeróbek a praktycznie nie ma tu na forum osoby która by nie przerabiała, udoskonalała czegoś.
_________________ pozdrawiam Darek
Ryzyko zwiększa przyjemność......żyje się tylko raz
a co do tego "NIE" to oczko z formy nie daje możliwości robienia przeróbek a praktycznie nie ma tu na forum osoby która by nie przerabiała, udoskonalała czegoś
W tym kontekście to i budowniczowie oczek z siatkobetonu mają podobnie zamkniętą drogę do modyfikacji z tym, że budując mają większe pole do popisu.
Tanszari napisał/a:
Póki co z każdego kąta forum słychać donośne NIE
Przed twoim oczkiem widzę świetlaną przyszłość Szczególnie podoba mi się to połączenie oczek.
Nie kadzę! Naprawdę mi się podoba
bardzo ciekawie wygląda Twoje oczko , a co do tego "NIE" to oczko z formy nie daje możliwości robienia przeróbek a praktycznie nie ma tu na forum osoby która by nie przerabiała, udoskonalała czegoś.
No to jest argument. Jednak tak się składa, że u mnie dużych przeróbek w gabarytach nie da rady zrobić gdyż nie ma miejsca (parę metrów od oczka jest już nieogrodzona posesja siostry). W związku z tym nastawiony jestem raczej na aranżację roślinami w oczku i w około niego.
Jak dla mnie idealnie nadają się do pomocy przy zagospodarowaniu brzegów laminaty.
Adalbert napisał/a:
Przed twoim oczkiem widzę świetlaną przyszłość Szczególnie podoba mi się to połączenie oczek.
Nie kadzę! Naprawdę mi się podoba
Normalnie łechcesz moją próżność aż mnie to zawstydza
Z połączenia oczek nie do końca jestem zadowolony bo kaskada okazała się o jakieś 20 cm za krótka i nie sięga bezpośrednio do tego małego oczka. Jednak potrzeba jest matką wynalazków..... zainstaluje tam takie duże otoczaki i nasadzę np. kosaćców aby wyglądało jakby woda poprzez te duże kamienie za małego oczka przedostawała się na kaskadę
Wzdłuż całego strumienia mam zamiar nasadzić tatarak trawiasty Ogon a przy następnej wypłacie dokupić ewentualnie jeszcze Carex morrovii Variegata (Turzyca morrovi). Stworzy to aranżację strumienia płynącego wśród traw. Tylko kiedy ten tatarak i turzyca się rozrosną na tyle aby spełniać moje wymogi?
Bardzo interesująco wyglądało to pierwsze małe oczko, więc z tym większym chyba nie będzie gorzej. Można się liczyć z tym, że z czasem dojdzie jeszcze jeden kaliber...
Miałem je przez jakiś czas w moim sklepie i sprzedawały się bardzo dobrze, ale w testowanym egzemplarzu po pewnym czasie zaczęły puszczać szwy (wszystko mogło by wylecieć), wiec je wycofałem.
Może się wypowie jeszcze ktoś z forumowiczów, sprzedałem tego kupę wiec pewnie ktoś używał.
Adalbert napisał/a:
W tym kontekście to i budowniczowie oczek z siatkobetonu mają podobnie zamkniętą drogę do modyfikacji
ja swoje modyfikowałem
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Pomógł: 7 razy Dołączył: 05 Mar 2007 Posty: 804 Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2009-04-06, 20:12
maskowanie brzegow roslinami wodnymi, tak bardzo popularne na tym forum, ma jedna wielka wade. zima, kiedy rosliny zamieraja te plastikowe/foliowe brzegi odslaniaja sie na nowo. zyjemy w takim klimacie, ze warto wykonczyc brzegi w taki sposob, by cieszyc sie ladnym oczkiem caly rok. dlatego preferuje maskowanie kamieniami i zwirem + iglaki
Pomógł: 6 razy Dołączył: 31 Maj 2006 Posty: 1329 Skąd: Tychy p.Moszna 2014
Wysłany: 2009-04-08, 16:30
Witam serdecznie
Pierwsze oczko bardzo mi się podoba, ułożenie kamieni, kaskada, bardzo ładnie wygląda.
Ja to drugie oczko zagospodarowałbym podobnie, a byłoby jak w raju.
Życzę nadal takiej czystej wody jak na zdjęciach
_________________ ...........\\\ ///
.........( @ @ )
--oOOo-(_)-oOOo----->
A multis animalibus decore vincimur
pozdrawiam Castleman
Jakiś tydzień temu przyszły zamówione od Aurory roślinki. Zabrałem się za sadzenie. Do pełnej świetności jest jeszcze daleko ale pomału dojdzie się do wszystkiego.
Tak oględnie wyglądają teraz moje oczka (z góry przepraszam za tu i tam "straszące" figurki ale niektórym domownikom nie przegada )
Stare:
Nowe:
Póki co jest jeszcze wiele niedoróbek, ale muszę poczekać na jakieś dłuższy urlop ... np. weekend majowy. Wtedy to przy tym pierwszym oczku powstanie kaskada tak jak w tamtym roku, znikną z lekka walające się kable i na pewno przybędzie jeszcze trochę roślin, bo teraz jakoś tak nie za bogato.
Pytałem się Was wcześniej o kieszenie do sadzenia roślin. Przyznam się, że kupiłem kilka sztuk tego wynalazku ale jakoś średnio jestem z tego zadowolony. Ciężko tym zagospodarować brzegu laminatu a poza tym nie ma jak zabezpieczyć nasypanej ziemi przed wymywaniem. Dlatego też wymyśliłem coś takiego:
Przy pomocy takich "haków" można śmiało umieścić kosze do sadzenia roślin w każdym miejscu, niezależnie od tego jak duży jest ten kosz oraz jaki kształt ma brzeg laminaty.
Po wsadzeniu kosza na te haki wygląda to mniej więcej tak:
Myślę, że to jest lepsze rozwiązanie, bo można sobie indywidualnie dopasować te haki do długości posiadanego kosza/skrzynki.
Przedłużając odpowiednio ramiona można wstawić taka dużą skrzynkę (wielkością porównywalną do takiej co się np pomidory na targu sprzedaje).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum