Wysłany: 2014-11-01, 11:57 Pompa do dolnego źródła rzeczki
WItam,
poszukuję odpowiedniej pompy do dolnego zbiornika rzeki. Do tej pory miałem 2 x Jebao i każda z nich wytrzymała 1 sezon. Problem w tym, że pompa nie moze pracować w trybie ciągłym. Pompa pracuje w trybie 15-20 min pracy a później tyle samo przerwy.
Pomógł: 68 razy Dołączył: 14 Kwi 2009 Posty: 1871 Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-11-01, 12:16 Re: Pompa do dolnego źródła rzeczki
Sprawdzonym rozwiązaniem będzie zakup takiej pompy, do której są części zamienne (np. wirnik). Do Jebao chyba nie ma - może ktoś się z tym spotkał?
Na czym polega padnięcie pompy?
Ogólnie, to przepraszam za ot, ale zżera mnie ciekawość, co to za układ/rozwiązanie wymuszające zarzynanie pompy kilkudziesięcioma startami na dobę? Dlaczego tak?
Wysłany: 2014-12-04, 14:46 Re: Pompa do dolnego źródła rzeczki
wolanin napisał/a:
Sprawdzonym rozwiązaniem będzie zakup takiej pompy, do której są części zamienne (np. wirnik). Do Jebao chyba nie ma - może ktoś się z tym spotkał?
Na czym polega padnięcie pompy?
Ogólnie, to przepraszam za ot, ale zżera mnie ciekawość, co to za układ/rozwiązanie wymuszające zarzynanie pompy kilkudziesięcioma startami na dobę? Dlaczego tak?
Pytanie która pompa ma możliwość wymiany poszczególnych części? Jebao próbowałem rozebrać ale bez młotka czy siekierki się tego zrobić nie da
Dlaczego pompa startuje po kilkadziesiąt razy na dobę? Już wyjaśniam - mam 2 zbiorniki wodne: duży (około 30m3) na górze i mały (1m3) na dole. Łączy je rzeka. Nie ma sposobu aby idealnie dobrać pompę do ilości przepływającej wody przez rzekę. W dni upalne czy słoneczne spora część wody przy przepływaniu paruje. A tak to mocniejszą pompę mam na dole, w układ zasilający wpięty jest pływak i jak poziom wody się podniesie to pompa się załącza.
Wiem ideałem było by aby to mały zbiornik był u góry rzeki, jednak plan działki i zamierzenie ogrodu wymusiły inny układ. Swoją drogą to nie sądziłem, że z pompą będzie taki problem.
Pozostałe 2 pompy, jedna pracuje w trybie ciągłym a druga startuje 2 razy w ciągu dnia, działają od 2 lat bez problemu.
Pomógł: 68 razy Dołączył: 14 Kwi 2009 Posty: 1871 Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-12-04, 15:33 Re: Pompa do dolnego źródła rzeczki
piosurf napisał/a:
Dlaczego pompa startuje po kilkadziesiąt razy na dobę? Już wyjaśniam - mam 2 zbiorniki wodne: duży (około 30m3) na górze i mały (1m3) na dole. Łączy je rzeka. Nie ma sposobu aby idealnie dobrać pompę do ilości przepływającej wody przez rzekę. W dni upalne czy słoneczne spora część wody przy przepływaniu paruje. A tak to mocniejszą pompę mam na dole, w układ zasilający wpięty jest pływak i jak poziom wody się podniesie to pompa się załącza.
Wiem ideałem było by aby to mały zbiornik był u góry rzeki, jednak plan działki i zamierzenie ogrodu wymusiły inny układ. Swoją drogą to nie sądziłem, że z pompą będzie taki problem.
Pozostałe 2 pompy, jedna pracuje w trybie ciągłym a druga startuje 2 razy w ciągu dnia, działają od 2 lat bez problemu.
Wow, jakaś faktycznie niespotykana, powiedzmy, pulsacja w układzie
Pomijając analizę przyczyn, a skupiając się na rozwiązaniu:
Można byłoby pomyśleć o jakimś falowniku czy cóś i nie wyłączać całkiem tej mocniejszej pompy, a jedynie obniżać jej obroty.
Pomógł: 68 razy Dołączył: 14 Kwi 2009 Posty: 1871 Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-12-05, 08:20
Bolekso napisał/a:
Przypadkowe zatrzymanie pompy przy utracie zasilania też może spowodować przelanie dolnego zbiornika. Spłynie woda ze strumienia a nie będzie odpompowania, zatem na dole też potrzebny jest przelew.
Moim zdaniem słusznie zwracasz uwagę na to, że objętość wody w strumieniu jest problemem przy małej objętości dolnego zbiornika. Być może dla zachowania stabilnej pracy całego układu - paradoksalnie - należałoby drugą pompą przepompowywać wodę do dolnego zbiornika?
I sterować tą pompą tak, żeby reagowała na obniżenie poziomu w dolnym zbiorniku i uzupełniała go?
Jest szansa, że załączałaby się ona stosunkowo rzadko - po ustabilizowaniu się przepływu w strumieniu.
I wtedy, utrzymując wypełniony dolny zbiornik, faktycznie narażeni jesteśmy na utratę poprzez przelew wody z objętości strumienia, w razie zatrzymania głównej pompy.
Wtedy powstaje pytanie: na ile wypompowanie z górnego zbiornika 1m3 wody obniży zwierciadło górnego, zakłócając wypływ wody do strumienia? Może dolewać tylko tyle, żeby chronić główną pompę? W zasadzie obie pompy będą kompensować poziom? Hmm... sam nie jestem przekonany do tego pomysłu, ale przy porannej kawie różne myśli przychodzą do głowy
Może cała ta moja koncepcja to zamienił stryjek siekierkę na kijek.
Na zdrowy rozum - fakt - ciągła praca jednej pompy przy pełnym dolnym zbiorniku powinna zapewnić w miarę stabilny układ, no ale skoro nie zapewnia??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum