Wysłany: 2014-05-27, 16:50 jak rośliny mają być wsadzone aby nie brudziły oczka
czyszczę oczko i moje roślinki były tylko wsadzone do koszyków plastikowych z kamieniem większym aby nie wypływały do góry czy tak mają być ? czy może mam je włożyć np. do geowókliny i dopiero do koszyka? żeby oczka mi nie brudziły ? jak wy to robicie?
tak wyglądają u mnie..
[img][/img]
[img][/img]
Ostatnio zmieniony przez jacula 2014-05-27, 17:10, w całości zmieniany 6 razy
Ja mam rośliny powsadzane do donic( zostały mi takie czarne po kupnie jakiś krzaków do ogrodu). Wsadzam tam roślinę w mieszance ziemi z piaskiem i gliny.Wierzch przysypuję żwirem, żeby ryby nie wyciągnęły rośliny. Jeśli jest to jakaś trzcina, która wystaje wysoko ponad wodę, donicę dociążam kamieniami, po to by wiejący wiatr nie przewrócił jej.
Nie wiem czy to najlepsze rozwiązanie, ale u mnie zdaje to egzamin i wszystko fajnie rośnie.
Po pierwsze to te donice są małe do tych lilii. Lilie trzeba podzielic na kilka sztuk i dopiero wsadzic. Ja ostatnio używam do wykładania pojemników na lilie materiał którym rolnicy wykładają zagony aby nie wyrastały chwasty.
ok ale czy są poprawnie posadzone ? a dokładnie mi chodzi ,ze jest w niej ziemia i jak wyczyszczę oczko to nie będą mi brudzić wody ? czy jeszcze mam ja czymś zawinąć ?
Te grążele są stanowczo za duże. Czemu masz takie długie kłącza? Podziel je na takie, żeby wlazły do doniczki
Kosz ma szczeliny, więc stopniowo woda będzie wypłukiwała tę ziemię,piasek czy co byś tam nie wsypał, więc trzeba koszyk czymś wyłożyć.Ale niech się wypowiedzą więksi eksperci ode mnie
ok ale czy są poprawnie posadzone ? a dokładnie mi chodzi ,ze jest w niej ziemia i jak wyczyszczę oczko to nie będą mi brudzić wody ? czy jeszcze mam j
jacula napisał/a:
k ale czy są poprawnie posadzone ? a dokładnie mi chodzi ,ze jest w niej ziemia i jak wyczyszczę oczko to nie będą mi brudzić wody ? czy jeszcze mam ja czymś zawinąć ?
Wcale nie jest poprawnie,a skoro tak uważasz to po co pytasz.Ta wyściółka do pojemników nazywa się tkanina ściółkująca.Geowłóknina to chyba coś innego.
Pomógł: 60 razy Dołączył: 22 Wrz 2012 Posty: 1851 Skąd: Lasochów - woj. Św.
Wysłany: 2014-05-28, 15:13
Po prostu wycinasz kawałek wyściółki i wykładasz nią kosz, ja dodatkowo przecinam geowłókninę, bo jest dość gruba, ale np. mięta wodna przebiła ją swoimi malutkimi korzonkami .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum