Takie mocno nurtuje mnie pytanie: czy Waszym zdaniem jeśli jakaś roślina jest pod ścisłą ochroną, ktoś znajduje jej siedlisko bogate w ilość egzemplarzy, wykopuje jeden z bryłą korzeniową i sadzi go u siebie w ogrodzie ( ogród naturalny ) w siedlisku odpowiednim dla tego gatunku to: A. łamie prawo, robi źle, dowalić mu karę i wsadzić do paki ; ) B. robi kawał dobrej roboty, ponieważ zasiedlając rośliną kolejne stanowisko, zwiększa szansę na jej przetrwanie i przyczynia się do ratowania gatunku ???
ale wg "prawa" A ; ) mnie jednak przekonała pewna dziewczyna na innym forum takim zdaniem: "teoretycznie B, ale większość chronionych w Polsce gatunków można kupić w szkółkach, dlatego lepszym rozwiązaniem jest kupienie sadzonek a nie usuwanie ich z naturalnych siedlisk ... w ten sposób nie niszczymy siedlisk naturalnych, a jeszcze tworzymy zupełnie nowe w swoich ogrodach" ; ) i to wyczerpuje wg mnie temat ; )
Pomógł: 68 razy Dołączył: 14 Kwi 2009 Posty: 1871 Skąd: Kraków
Wysłany: 2014-05-15, 11:32 Re: Nurtujące pytanie
saper napisał/a:
Takie mocno nurtuje mnie pytanie: czy Waszym zdaniem jeśli jakaś roślina jest pod ścisłą ochroną, ktoś znajduje jej siedlisko bogate w ilość egzemplarzy, wykopuje jeden z bryłą korzeniową i sadzi go u siebie w ogrodzie ( ogród naturalny ) w siedlisku odpowiednim dla tego gatunku to: A. łamie prawo, robi źle, dowalić mu karę i wsadzić do paki ; ) B. robi kawał dobrej roboty, ponieważ zasiedlając rośliną kolejne stanowisko, zwiększa szansę na jej przetrwanie i przyczynia się do ratowania gatunku ???
Oczywiście, że A (z pewnym wyłączeniem, ale nie do końca: "robi źle") i jednocześnie B.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum