Wysłany: 2014-04-29, 16:13 Wzdręgi i kiełbie- Poszukuję
Po pierwsze pragnę się przywitać. Jestem nowy na forum, ale oczko (ok 15-20m3) mam 17 lat.
Zawsze chciałem mieć w oczku dzikie gatunki ryb. Oczywiście parę orf, karpi koi i czerwonych karasi też posiadam, ale od wielu lat poszukuję wzdręg i ostatnio, kiełbi do "kolekcji". Niestey w moich okolicach wzdręga w naturze jest rzadka, a kełbi nie mam pojęcia gdzie szukać. W sklepach prowadzących ryby do oczek, na moje pytania o dostępność robią oczy jak kółka od hulajnogi. Czy wśród Forumowiczów jest ktoś, kto sprzeda, odstąpi lub wskaże miejsce gdzie mógłbym pozyskać te gatunki?
Pozdrawiam Jarek
jeśli wzdręgi to jak myślę te płotki z pomarańczowo-czerwonymi płetwami to mam ich pełno u siebie ; ) piękne ryby ... niestety wątpię żeby przeżyły wysyłkę paczką ; (
Wysłany: 2014-04-29, 20:14 Re: Wzdręgi i kiełbie- Poszukuję
Jarek z Bielska napisał/a:
wzdręg i ostatnio, kiełbi do "kolekcji
Pozdrawiam Jarek
Wzdręgi znajdziesz najpredzej na jeziorach, łowiąc na spławik przy samych trzcinkach, z kiełbiami gorzej. Musisz ich szukac w rzece, najprędzej na zakręcie na zew. wypłyceniu i musi być tam piasek.
Saper- W północnej i zachodniej Polsce w każdym jeziorze, nad którym byłem, było pełno wzdręgi. Niestety nigdy nie miałem możliwości transportu. Dziękuję za chęci. Gdybym jeszcze nie zdobył rybek, a miał być w Trójmieście, to się odezwę.
Tintin- Przez 40 lat wędkarstwa, w okolicach Bielska-Białej nie widziałem wzdręgi, a rzeki to raczej kamieniste potoki. Piasek zaczyna się 100km stąd na Pustyni Błędowskiej.
Tintin- Przez 40 lat wędkarstwa, w okolicach Bielska-Białej nie widziałem wzdręgi, a rzeki to raczej kamieniste potoki. Piasek zaczyna się 100km stąd na Pustyni Błędowskiej.
Jarku. Ja od 20 lat łapie wzdręgi bez problemowo w sposób o jakim pisałem
Myślę, że poradziłbym sobie ze złowieniem paru wzdręg. Problem w tym, że z nienanych mi przyczyn, wzdręgi w okolicznych wodach nie istnieją, lub są, ale w znikomej ilości. Rozpytywałem nawet wśród znajomych wędkarzy i nic. Nikt tego nie miał nawet na haku. Zagadka, wszędzie gdzie łowiłem min. 300 km od domu wzdręgi było dużo. Niestety, albo jeszcze nie miałem jeszcze oczka, albo warunków do transportu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum