Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2013-05-15, 14:59
Zaryzykowałam i wyczyściłam bez większej liczby porad, ale nie zrażajcie się Uwagi mogą być cenne przy kolejnym czyszczeniu
Cała akcja od wyłączenia do ponownego uruchomienia pompy zajęła mi 1,5 h.
Jeśli one na samym napowietrzaczu w wodzie nie wytrzymują to pozamiatane.
Choć przysięgłabym ,że z drugiej komory filtra dobiegały cieniutkie piski "Jesteśmy tuuu, żyjemyyyy !"
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Nie mogę całkowicie spuścić wody z pierwszej komory filtra ponieważ całyfiltr jest odrobinę poniżej poziomu oczka i woda (chyba na zasadzie naczyń połączonych) stale się wlewa do filtra. Mogę ją jedynie przelać (spuszczając największy syf) mając otwarty zawór spustowy na dnie pierwszej komory. Ale i tak stan wody w filtrze się nie zmienia , bo nowa wpływa. Jedynie w oczku wtedy ubywa.
Ewa tu akurat nie ma problemu wystarczy że wyjmiesz pompę z oczka i po kłopocie przy okazji ja wyczyścisz . Jak nie chcesz wyjmować pompy to o ile dobrze pamiętam zasilanie filtra do wyjścia z piwnicy masz rurą a później wężem, możesz zdjąć z tej rury wąż i też będzie OK . Jak chodzi napowietrzanie to myślę ze te 1,5godziny dla drugiej komory to nie problem , choć mocno zastanawiam się czemu zajęło Ci to aż tyle czasu
_________________ Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia OCZKO WODNE JARKA G OGRÓD JARKA
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2013-05-16, 14:50
Dzięki JArek , własnie coś podobnego odczyniłam
Tyle czasu choć ja z tych szybkich kobitek bardziej bo :
Wszystko wyjąć z filtra do trzech wiader.
Przenieść z tej piwnicy w ogrodzie , przez mieszkanie do piwnicy domowej
TAm w takiej piwnicznej wannie płukanie, płukanie,płukanie - łatwo nie było-czarna mazia.
Przeniesienie przepłukanych szczotek i wiórów z piwnicy przez mieszkanie do ogrodu i do ogrodowej piwnicy - trzy razy.
TAm spuszczanie wody z filtra do wiader i dzwiganie z tej piwnicy schodami w góre do ogrodu na grządki.
Zagadka : ile razy drałowałam z wiadrem 10 l jeśli filtr ma 120 litrów ?
1 fajka dla odpoczynku bo miałam mroczki w oczach
Wymycie mokrą szmatą pojemnika od filtra. Ręce mam za krótkie żeby do dna , trzeba skombinować kij.
Ułożenie wszystkiego w filtrze
Włączenie pompy do prądu
1,5 h pękło - uważam ,ze bardzo szybko to robiłam
Gdybym miała pole jakieś albo trawniki to karcher mam, ale za blisko oczka to jest - wszystkie bryzgi byłyby w oczku
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum