Korzystając z pogody i ja pragne przedstawić moją kałuże.
Wstępny wykop zrobiony w 2010 i tak to sobie było do następnego roku nie ruszane.
W 2011 zostało wszystko poszerzone,wykończone,dorobione półki na kamienie maskujące i wkońcu w pazdzierniku wyłożona folia 0,8 od Galińskich. Wymiary bajorka ostatecznie wyszły 5,5x6m. ,
Chyba zanosi się na kolejny fajny stawik . Duża przestrzeń ,,otwartej wody'' będzie idealna dla lili , a brzegi widzę, że z jednej strony już poobsadzane. Mam nadzieję, że będziesz wstawiał zdjęcia na bieżąco
...to pomocnicy do ubijania folii . Przed kopaniem zrobiłem próbną dziurę i niestety w środku lata na głębokości troche ponad 50cm pokazała się woda, co wymusiło przesunięcie oczka wyżej na górke. W wyniku tego zabiegu oczko praktycznie z dwóch stron ma dość dużą skarpe. W celu wzmocnienia została ona obłożona plastikową siatką przybitą kołkami do ociepleń, następnie obsypana około 10cm warstwą ziemi i obsadzona trzmieliną. Wiem,wiem, wygląda to okrutnie ale czas pokaże co będzie dalej.
Jeśli chodzi o lilie to posadziłem chromatelke i atrakcje jeszcze w 2011 w grudniu i udały się. w tym roku na wiosne doszedł tomocik i aurora,która wydała mnóstwo liści,ale nie zakwitła w tym roku.
Pomogła: 129 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 4150 Skąd: Warszawa/Radzymin
Wysłany: 2012-10-28, 10:57
2 i 3 zdjęcie śliczne rodzina na wakacjach , zalany staw już nie tak "rodzinny", ale też niczego sobie. Rozumiem, że ta siatka okalająca go, to zabezpieczenie przed dziećmi?
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2012-10-28, 19:53
Nie widzę żadnego okrucieństwa z tą skarpą ! Wręcz przeciwnie , to na pewno jest bardziej bezpieczne w kwestii opadów, poza tym jak zarośnie będzie super.
Pomocnicy do ubijania folii - super ! Szczególnie jak odpoczywają na kanapie w oczku
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Wysłany: 2012-10-29, 16:08 Dzięki za pozytywne opinie - nie spodziewałem się
Siatka leśna jest rozciągnięta ze względu na dzieci,ale także przeciw przychodzącym w nocy sarnom, które szpałują rogami młode drzewka oraz mogłyby uszkodzić folie ( oczko było zalewane praktycznie 3tygodnie)
Głębokość przy pełnym stanie to 150cm.
Jeśli chodzi o rybki to w grudniu 2011 został wpuszczony szczupak 33cm( tak dla experymentu) i pod koniec grudnia około 25szt. płoci 8-15cm. W marcowym słońcu pławiły się po zimie tylko 3 płoteczki, a szczupak zwiększył swoje rozmiary do 40cm.
W tej chwili ma około 45cm, jest fajnie oswojony i zaczął ostro żerować wraz z nadejściem ochłodzenia. Mam chwilowe problemy z internetem w domu, jak usuną usterke wyśle fotki.
Już widze protesty, ale jeszcze do przyszłego roku pomieszka,a pózniej przyjdzie czas na kolorowe rybki.
Wysłany: 2012-10-29, 17:30 Re: Dzięki za pozytywne opinie - nie spodziewałem się
josh1976 napisał/a:
Jeśli chodzi o rybki to w grudniu 2011 został wpuszczony szczupak 33cm
pod koniec grudnia około 25szt. płoci 8-15cm.
W marcowym słońcu pławiły się po zimie tylko 3 płoteczki, a szczupak zwiększył swoje rozmiary do 40cm.
W tej chwili ma około 45cm, jest fajnie oswojony i zaczął ostro żerować wraz z nadejściem ochłodzenia.
to czym teraz go futrujesz, bo pewnie tych trzech ploci juz dawno nie ma
Szczupłego karmie jak w naturze: płotki, wzdręgi,karasie, co się złapie. Po zejściu lodu w marcu nie żerował wogóle. Zaczął w kwietniu,aż do sierpnia kiedy to zszedł na głęboka wodę w łany rogatka szukając ochłody. Myślałem nawet ,że coś go wyjęło z oczka i zjadło,ale z nadejściem września zaczął sie znowu pokazywać i zagryzać suszi
Załączam fotke z lipca znalezioną w pracy. Coś tam już zrobione,ale jeszcze dużo pracy.
Aktualnie folii po prawej str. już nie widać.Jest przycięta i zaaskowana kamieniami i konarami.
[ Dodano: 2012-10-30, 11:43 ]
Na pierwszej fotce szczupak dla porównania przy 20litrowym wiadrze.
Na drugim próbuje zjeść mi żone . Zawsze tak podpływa gdy ktoś brodzi w oczku i czeka na wypłoszone z kamieni małe ryby. Czasami podczas ataku ociera sie o nogi.
Dziękuje jeszcze raz wszystkim za opinie.
Nie napisałem nic o filtracji w swoim oczku ponieważ na razie jej nie ma. Zrobiłem nawet filtr beczkowy 150l, ale poszedł na handel wymienny. Za pare lat (jak mnie natchnie) zrobie nowy, lepszy i pociągne prąd. Tak więc w tej chwili oczko jest prawdziwym bajorkiem.
Dziś spuściłem szlaufem część wody ( około 15cm) i czekam na opady. Robię tak zawsze wczesną wiosną i jesienią. Latem wiadomo-szkoda wody,bo szybko paruje. Narazie zabieg pomaga na czystość H2O . Co 2-3 lata planuje spuszczać ,wiosną lub jesienią, wode i szlam z dna, za pomocą pompy do brudnej wody , aż pokaże się półka 50cm. Potem spłukać z węża syf z górnych półek, poczekać,aż osiądzie na dnie i znowu troche wypompować. Chodzi mi o to żeby pozbyć się starej wody i szlamu,ale żeby połowa w miare czystej została i uzupełnić to świeżą. Nie chce nigdy spuszczać całego oczka.
Do Zac'a : moja żonka skomentowała twojego posta ( ... niedługo ja go ugryze... )
_________________ Wędkarstwo , oczko wodne
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum