W dłuższej perspektywie trochę drogo by ta kaskada była...
Różnica 400W. Biorąc pod uwagę ceny mojej energii elektrycznej, za pompę do wody brudnej musiałbym rocznie zapłacić 5000zł z małym hakiem.
Za prąd do Jebao zapłaciłbym 1000zł z hakiem.
Na szczęście nie mam kaskady
[ Dodano: 2012-08-03, 16:16 ]
Piotrek.P. napisał/a:
Aznar33 napisał/a:
WAŻNE - wysokość tłoczenia liczy się od powierzchni oczka do najwyższego miejsca na które jest pompowana woda. Przeważnie jest to szczyt kaskady, albo poziom wody w filtrze.
Głębokości, na którą zanurzona jest pompa nie dodaje się do tej wysokości.
Dla mnie to kompletna pomyłka. Włącz pompę na głębokości 20m pod poziomem wody i wypompuj mi wodę pompką 600/h na wys. 100cm nad poziomem wody.
Dobrze... zrobiłem eksperyment, który myślę, że powinien przekonać tych, którzy nie uważali w szkole na fizyce.
W moim oczku odkręciłem wąż od filtra. Uzyskałem w ten sposób wąż przymocowany do pompy. Końcówkę węża umieściłem na wysokości 45cm nad powierzchnią oczka.
Do pompy na stałe mam przymocowany sznurek, żeby mieć do niej łatwy dostęp. Dzięki temu sznurkowi manipulowałem głębokością zanurzenia od zera (prawie) do głębokości 90cm, gdzie już jest dno i na której to głębokości normalnie pracuje pompa.
Mam pompę TetraPond FPX2000. Pompa o maksymalnej wydajności 2350l/h i maksymalnej wysokości podnoszenia 1.38m.
Gdyby do wysokości ponad oczkiem dodawało się jeszcze głębokość, to zgodnie z krzywą przepływu dla wielkości 90cm+45cm = 135cm woda ledwo by ciurkała.
Podczas gdy w trakcie eksperymentu waliła z rury dokładnie tak samo, jak pompa była na głębokości zero, głębokości 50cm i głębokości 90cm.
qed
Niestety nie mogę zrobić podobnego eksperymentu z pompą 600l/g zanurzoną na 20m. Jest mi niewymownie przykro.
Gdyby do wysokości ponad oczkiem dodawało się jeszcze głębokość, to zgodnie z krzywą przepływu dla wielkości 90cm+45cm = 135cm woda ledwo by ciurkała.
Podczas gdy w trakcie eksperymentu waliła z rury dokładnie tak samo, jak pompa była na głębokości zero, głębokości 50cm i głębokości 90cm.
qed
c.b.d.u.
pompki o niskich wydajnościach mają tak sienkie przekroje wężyków, że straty są kolosalne na oporach.
Na swoim przykładzie powiem tak że najlepsze rozwiazanie to filter grawitacyjny
czyli odpływy denne rura 110 mm doprowadzone do filtra który to jest równy
wysokosci wody w oczku.
beczki 220 litr.połaczone rurami 110mm.a w ostatniej siedzi pompa taka własnie rurowa
12m³ h ,wysokosc podnoszenia w tym przypadku to ok 2m -wydajnosc super
troszke pracy mnie to kosztowało ale opłacało sie
No i to jest rozwiązanie optymalne, tylko że roboty z tym jest sporo. Jeśli się podniesie poziom w filtrze o kilka centymetrów w stosunku do poziomu oczka, to jest to łatwiej zrobić. Duuużo łatwiej, a wydajność niewiele mniejsza.
Niemniej jednak duże
Gdybys mógł zamieścić dokumentację fotograficzną z procesu powstawania, to byłoby jeszcze lepiej.
Aznar33, tak naprawdę to Twoje doświadczenie nic ni pokazuje .
Po pierwsze trzeba było ten wężyk umieścić na wysokości 1,35 to wtedy widziałbyś czy jest jakaś różnica w przepływie czy nie , bo tak to ja nie wiem jak Ty to sprawdziłeś na tych 45cm ze wydajność jest taka sama.
Po drugie tak pompa jak Twoje może pracować prawdopodobnie tak do głębokości 1,8m więc Twoje 90cm to tylko 50% jej obciążenia. Nadawałoby się do sprawdzenia popy 500l/h gdzie znużenie to max 80cm a wysokość podnoszenia to 70cm
Po trzecie bardo ważne, nie twierdze że głębokość zanurzenia wlicza się do wysokości podnoszenia słupa wody, ale o ile przy dużych pompach zanurzenie do 1m nie sprawia kolosalnych strat i są one do "przełknięcia" to dla małych pomp jest to już znaczny problem a poniżej 1m jest to dla nich zabójcze. Uważam że trzeba to brać pod uwagę tak samo jak długości węży i ich przekroje, szczególnie przy słabszych pompach. Zgadzam się z większością co napisałeś w tym temacie dotyczącą przepływu , ale dziwie się że Ty który liczysz tu każdy litr, Wat i centymetr, nie bierzesz tych strat w ogóle pod uwagę i twierdzisz że takie nie istnieją
Aznar33 napisał/a:
Jeśli się podniesie poziom w filtrze o kilka centymetrów w stosunku do poziomu oczka, to jest to łatwiej zrobić. Duuużo łatwiej, a wydajność niewiele mniejsza.
No i z tym tez oczywiście się nie zgadzam i Cię w ogóle nie rozumiem. Jak chcesz to zrobić jak są to naczynia połączone i poziom wody zawsze będzie w nich równy czyli taki sam
_________________ Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia OCZKO WODNE JARKA G OGRÓD JARKA
tak naprawdę to Twoje doświadczenie nic ni pokazuje.
Doświadczenie pokazało dokładnie to, co chciałem, żeby pokazało - głębokość zanurzenia nie wlicza się do wysokości podnoszenia słupa wody.
Cytat:
dziwie się że Ty który liczysz tu każdy litr, Wat i centymetr, nie bierzesz tych strat w ogóle pod uwagę i twierdzisz że takie nie istnieją
Nie twierdziłem, że takowe nie istnieją. Pisałem, że są do zaniedbania.
Moim celem nie było przepisywanie podręczników hydrologicznych - jak ktoś będzie chciał, to sobie znajdzie. Ten miniporadnik jest uproszczony aż do bólu. Jest to przemyślane i celowe. Na przykład całe straty na oporach węża sprowadziłem do jednego zalecenia - stosujcie możliwie największe przekroje wężów/rur. Już nawet pominąłem długość i łagodne zagięcia. Chciałem, żeby było to zrozumiałe nawet dla kogoś, kto być może ma kłopoty z fizyką na poziomie szkoły podstawowej.
Jeśli ktoś obniży poziom filtra, albo zastosuje energooszczędną pompę zamiast pompy do wody brudnej, to mój cel zostanie osiągnięty.
Cytat:
No i z tym tez oczywiście się nie zgadzam i Cię w ogóle nie rozumiem. Jak chcesz to zrobić jak są to naczynia połączone i poziom wody zawsze będzie w nich równy czyli taki sam
Jak podniesiesz poziom wody w filtrze, to nie będziesz miał naczyń połączonych. Filtracja oparta o zasadę naczyń połączonych jest przypadkiem szczególnym i krańcowym. Jednym z wielu, które tu rozważamy.
Niestety utrzymanie takich samych poziomów w oczku i w filtrze wiąże się z koniecznością przeprowadzenia rur przez folię poniżej poziomu wody - możliwe, ale nie takie proste.
Dużo łatwiej zrobić to jak Viola, nie tracąc jednocześnie dużo na podnoszeniu wody. To miałem na myśli... dwa odrębne przypadki, ale zbliżone do siebie pod względem wydajności.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 16 Lip 2012 Posty: 31 Skąd: Polska
Wysłany: 2012-08-04, 18:09
Nie bardzo rozumiem co Wy tu piszecie o wliczaniu , bądź nie, głębokości zanurzenia pompy. Sprawa jest prosta. Zakładając, że parametry pompy są zgodne z danymi producenta, to wysokość podnoszenia oznacza wysokość od pompy do max. wysokości słupa wody na wylocie. Np. wysokość podnoszenia 1,5 m, zanurzenie pompy 2 m od lustra wody, oznacza brak możliwości wypompowania wody ze zbiornika. Oczywiście pompa pompa może mieć większą wysokość podnoszenia jak podaje producent (szczególnie nowa), jak i mniejszą (szczególnie zpracowana). Wszystko oczywiście przy średnicach przewodów podanych przez producenta, bez załamań, kolanek itp., czyli pionowy słup wody w linii prostej. Koniec kropka.
Nie bardzo rozumiem co Wy tu piszecie o wliczaniu , bądź nie, głębokości zanurzenia pompy. Sprawa jest prosta. Zakładając, że parametry pompy są zgodne z danymi producenta, to wysokość podnoszenia oznacza wysokość od pompy do max. wysokości słupa wody na wylocie. Np. wysokość podnoszenia 1,5 m, zanurzenie pompy 2 m od lustra wody, oznacza brak możliwości wypompowania wody ze zbiornika. Oczywiście pompa pompa może mieć większą wysokość podnoszenia jak podaje producent (szczególnie nowa), jak i mniejszą (szczególnie zpracowana). Wszystko oczywiście przy średnicach przewodów podanych przez producenta, bez załamań, kolanek itp., czyli pionowy słup wody w linii prostej. Koniec kropka.
Widzisz kolego i waśnie tu nie masz racji. Uczą tego na studiach np. Inżynier o specialności wodociągi, c.w.u, c.o & różne technologie oczyszczania wody (Inżynieria Środowiska). Jak pompa może tłoczyć wodę z 2 m głębokości skoro ona już tam jest. Mało tego jest nawet do poziomu "0" Naczynia połączone, a o tym było na fizyce w szkole podstawowej. Zatem pompa umieszczona na głębokości np: 2m nie musi podnosić wody, bo woda w przewodzie już jest.
Jeżeli chciało by się być bardzo dokładnym (tak laboratoryjnie) to oczywiście pompa nie dopompuje wody do wysokości Hmax. Dopompuje wodę do wysokości pomniejszonej o straty w przewodach w wyniku tarcia przepływającej wody o ścianki przewodu. Na odcinku owych 2 m te straty były by rzędu może do 5cm przy szorstkim przewodzie.
Tak więc to straty powstałe w przewodzie decydują o wysokości do któej dotłoczy pompa. Oczywiście jeżeli wszystko z pompą jest OK.
Dużo łatwiej zrobić to jak Viola, nie tracąc jednocześnie dużo na podnoszeniu wody. To miałem na myśli... dwa odrębne przypadki, ale zbliżone do siebie pod względem wydajności.
Teraz to mnie zszokowałeś na maksa jak Ty uważasz że Te dwa przypadki są o zbliżonej do siebie wydajnością to kolejny temat w którym się z Tobą nie zgadzam. Filtr silpe, to filtr grawitacyjni i pompa umieszczona za filtrem ( mediami filtracyjnymi ) pracuje bez obciążeń ( nie licząc węzy ) możesz w nim użyć nawet tą przysłowiowa przytaczana tu pompę o wydajności 500l/h i też da radę a mówiąc już realnie zastosować pompa rurowa . Porównując do nich filtry ciśnieniowe to mają się tak jak "piernik do wiatraka" które "leżą" dokładnie na drugim końcu. Ze wszystkich filtrów filtry ciśnieniowe to te które przysparzają najwięcej strat na pompie. W żadnym z nich nie zastosujesz pompy 500l/h ani pompy rurowej. Łatwiej podnieść wodę na wysokość 1m niż przepchać ja przez trzy takie zbiorniki nawet wkopane w ziemie. Z Twojej wypowiedzi wynika że najważniejsza jest wysokość reszta nie ma znaczenia
_________________ Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia OCZKO WODNE JARKA G OGRÓD JARKA
Wysokość podnoszenia pompy jest określana w mH2O dla ogólnego zrozumienia. Do wzoru na wyliczenie tego podstawia się wiele czynników, które w końcowym efekcie, także mają jednostkę mH2O i nie są one wcale takie nieistotne ( o czym pisze Jarek G).
W zasadzie normalnie to pompę dobiera się na podstawie obliczeń (jak się policzy całe staraty). Tak powinno się także zrobić u nas. Ale jakimś trafem jest odwrotnie. Kupuje się pompę i potem kombinuje.
Na wysokość tłoczenia Hmax pompy mają wpływ nawet takie elementy jak średnica przewodu. Danie za małego przewodu powoduje, że straty na 1mb moga być tak duże, że z Hmax może zostać mniej jak połowa. Tym bardziej, że pompy do oczek wodnych nie mają wielkich wysokości.
Należy pamiętać, że pompa oczkowa to kompromis pomiędzy wydatkiem/wysokością tłoczenia/ciągłą pracą, a poborem energi. I cały ambaras w tym, że te 4 elementy nie idą ze sobą w parze. Przykładowo jeżeli pompa ma duże Hmax to ma stosunkowo mały przepływ i zużywa więcej energii (przy tej samej konstrukcji pompy).
Nam zależy bardziej na Q czyli wydatku (ilości prepompowanej wody) i małym poborze prądu, stąd zazwyczaj Hmax nie jest imponujące i trzeba kombinować.
Pomógł: 1 raz Dołączył: 16 Lip 2012 Posty: 31 Skąd: Polska
Wysłany: 2012-08-05, 09:10
vivit napisał/a:
szam1953 napisał/a:
Nie bardzo rozumiem co Wy tu piszecie o wliczaniu , bądź nie, głębokości zanurzenia pompy. Sprawa jest prosta. Zakładając, że parametry pompy są zgodne z danymi producenta, to wysokość podnoszenia oznacza wysokość od pompy do max. wysokości słupa wody na wylocie. Np. wysokość podnoszenia 1,5 m, zanurzenie pompy 2 m od lustra wody, oznacza brak możliwości wypompowania wody ze zbiornika. Oczywiście pompa pompa może mieć większą wysokość podnoszenia jak podaje producent (szczególnie nowa), jak i mniejszą (szczególnie zpracowana). Wszystko oczywiście przy średnicach przewodów podanych przez producenta, bez załamań, kolanek itp., czyli pionowy słup wody w linii prostej. Koniec kropka.
Widzisz kolego i waśnie tu nie masz racji. Uczą tego na studiach np. Inżynier o specialności wodociągi, c.w.u, c.o & różne technologie oczyszczania wody (Inżynieria Środowiska). Jak pompa może tłoczyć wodę z 2 m głębokości skoro ona już tam jest. Mało tego jest nawet do poziomu "0" Naczynia połączone, a o tym było na fizyce w szkole podstawowej. Zatem pompa umieszczona na głębokości np: 2m nie musi podnosić wody, bo woda w przewodzie już jest.
Jeżeli chciało by się być bardzo dokładnym (tak laboratoryjnie) to oczywiście pompa nie dopompuje wody do wysokości Hmax. Dopompuje wodę do wysokości pomniejszonej o straty w przewodach w wyniku tarcia przepływającej wody o ścianki przewodu. Na odcinku owych 2 m te straty były by rzędu może do 5cm przy szorstkim przewodzie.
Tak więc to straty powstałe w przewodzie decydują o wysokości do któej dotłoczy pompa. Oczywiście jeżeli wszystko z pompą jest OK.
Z Twojej wypowiedzi wynika że najważniejsza jest wysokość reszta nie ma znaczenia
Przeczytaj proszę Jarku o czym jest temat wątku. Ja o filtrach i wyższości jednych nad drugimi tutaj się zupełnie nie wypowiadam. Tym bardziej, że system zamieszczony przez Slipe to tylko prosty schemat poglądowy, a o tym co jest w beczkach u Violi nie mam zupełnie pojęcia, więc jak to porównywać?
Wracając do strat wydajności pompy w zależności od głębokości zanurzenia, to tak, jeśli chce się być aptekarsko dokładnym - im pompa głębiej, tym przepływ będzie mniejszy. Jednak dla interesującego nas zakresu pracy pomp w oczkach - powiedzmy głębokości 50cm-150cm i przepływach 2000-15000l/h, te straty sobie możesz spokojnie zaniedbać. Tym bardziej, że to dyskusja o fizyce z poziomu studiów wyższych, a my tu (jak pokazuje dyskusja w tym wątku), mamy kłopoty z fizyką z zakresu szkoły podstawowej.
Jak pisałem pięć punktów z pierwszego postu. Jeśli ludzie zastosują się przynajmniej do kilku z nich, to będę szczęśliwy.
Weźmy dla przykładu zdjęcie zamieszczone przez Piotra:
No oczko pierwsza klasa, choć mało roślin, ale strefa brzegowa super - kamienie duże, malutkie, fajny, dobrze wykonany mostek... Nie widać całego oczka, ale ja za to daje piątkę z plusem.
Natomiast optymalizacja przepływu zmaszczona koncertowo. Widać, ze ktoś w całość włożył w całość dużo pracy, serca, ale w temacie techniki zabrakło wiedzy. Wszystko... prawie wszystko jest nie tak jak trzeba.
W sumie dobre jest tylko to, że pompa jest przywiązana sznurkiem - właściciel nie będzie - ciągnął za kabel elektryczny, żeby ją wyjąć z wody. Ktoś o tym pomyślał i za to plus.
To, co jest źle (...chyba - jeśli dobrze widzę na tym malutkim zdjęciu)
- pompa z tych z supermarketów w przedziale cenowym 50-100zł. Świetnie nadaje się do włożenia do beczki z deszczówką i do podlania ogrodu, albo do umycia samochodu. Pobór prądu około 500-700W, choć mogę się mylić... mam nadzieję, że się mylę.
- cieniutki wężyk
- ktoś kupił wąż z zapasem i żal mu było przyciąć, więc wrzucił całość do oczka. Wynik - esy floresy. Kompletny bezsens.
- wreszcie przyłącze prądu. Co to jest? Gniazdko i wtyczka? Na litość boską, takie rozwiązania się stosuje w ogrodzie, jak się chce podłączyć kosiarkę, czy inne urządzenie elektryczne na krótką chwilę, ale nie do pracy ciągłej.
Piotrze, jak masz taką możliwość, to delikatnie zasugeruj właścicielowi poprawki.
PS Dzięki Vivit - sam chyba nie miałbym siły tłumaczyć....
Piotrek.P. [Usunięty]
Wysłany: 2012-08-05, 10:03
Aznar33 napisał/a:
Piotrze, jak masz taką możliwość, to delikatnie zasugeruj właścicielowi poprawki.
To jest zdjęcie ze sklepu z roślinami w Kołobrzegu. Wiadomo na pierwszy rzut oka że technikę zwalili (diabeł tkwi w szczegółach), ale reszta wygląda całkiem przyzwoicie. Niedopuszczalny jest widok w ogrodzie jakichkolwiek kabli, przedłużek, wężów w oczku , sznurków , itp. Teraz co do przepływu , to jest pompa Sery , przystosowana do pracy ciągłej, ta pompa napędza dwie "zabawki" :
fontannę:
i kaskadę:
Pompa w sklepie była na środku oczka, a fontanna i kaskada na przeciwległych brzegach. wąż w jedną stronę miał około 12m do pokonania od pompy co daje nam 24m.
Zawsze liczyłem wysokość od miejsca gdzie na dnie leży pompa , efekt jaki uzyskiwałem na kaskadach/ wodospadach był zadowalający ponieważ w tą wysokość właśnie były wliczone opory na wężu , zawsze używam gładkich, a nie karbowanych co też ułatwia przepływ. Nie mniej jednak w Berlinie gdzie byłem na prezentacji też zalecali liczyć wysokość podnoszenia słupa wody od miejsca gdzie była pompa (może chodziło im o te opory właśnie?).
Nie zagłębiam się tak bardzo w te obliczenia z prostego sposobu. Systemy jakie stosuję działają b.dobrze, dla mnie liczy się efekt na kaskadzie niż pobór prądu czy inne mniej ważne szczegóły z tym związane. W Polsce prąd nie jest tak strasznie drogi i gdzieś wspominałeś o wyłączaniu kaskad, fontann jak nikogo nie ma w domu. Te elementy są podłączone pod włącznik czasowy lub czujnik ruchu jak ktoś jest w domu. Oczywiście uzależnione jest to od typu zbiornika.
Anzar, niestety nie mam fizyki na studiach więc sam rozumiesz że nikt się w to nie zagłębia Efekt takiej klarownej wody jak na zdjęciu uzyskać jest bardzo prosto , nawet z minimalną techniką.
To jest zdjęcie ze sklepu z roślinami w Kołobrzegu.
No i wszystko jasne. Wrzucili do oczka, co mieli pod ręką, a opłaty za prąd i tak się wrzuci w koszta. Właśnie wygląda to jakby było robione przez ogrodnika (bez urazy). Jak będziesz miał okazję, chęci i nikt nie będzie patrzył, to możesz podciągnąć na tym sznurku tę pompę i sprawdzić pobór prądu. Powinna się automatycznie wyłączyć.
Ja jej daję na oko 500-1000W - koszt utrzymania przez 10 lat to ponad 50 000zł-100 000zł (przy moich oplątach za prąd). Ja za coś takiego dziękuję - wolę kupić nowy samochód.
Cytat:
Niedopuszczalny jest widok w ogrodzie jakichkolwiek kabli, przedłużek, wężów w oczku , sznurków , itp.
To już kosmetyka. Tu się nie wypowiadam i nie krytykuje, żeby mi ktoś nie zarzucił negatywnego podejścia
Cytat:
Pompa w sklepie była na środku oczka, a fontanna i kaskada na przeciwległych brzegach. wąż w jedną stronę miał około 12m do pokonania od pompy co daje nam 24m.
Tu nawet nie chodzi o te odległości - nie zawsze się da to skrócić, ale po co stosować dwa, trzy razy dłuższy wąż, niż trzeba? Wiem, ze żal przyciąć... mi też było żal...
Cytat:
Nie mniej jednak w Berlinie gdzie byłem na prezentacji też zalecali liczyć wysokość podnoszenia słupa wody od miejsca gdzie była pompa (może chodziło im o te opory właśnie?).
Nie, nie o to im chodziło... po prostu nie każdy w szkole na fizyce uważał. Polak, czy Niemiec tu bez różnicy.
Cytat:
Nie zagłębiam się tak bardzo w te obliczenia z prostego sposobu. Systemy jakie stosuję działają b.dobrze, dla mnie liczy się efekt na kaskadzie niż pobór prądu
Gdybyś to Ty płacił rachunki za prąd, to byś inaczej gadał.
Cytat:
Anzar, niestety nie mam fizyki na studiach więc sam rozumiesz że nikt się w to nie zagłębia
Wiem, wiem... uwierz mi, pierwszy post jest strywializowany aż do bólu. Myślałem, że dostanie mi się po uszach choćby za takie kwiatki jak:"na wysokości 1m pompa potrafi stracić 50% swojej mocy", ale ostrzał poszedł gdzie indziej
Cytat:
Efekt takiej klarownej wody jak na zdjęciu uzyskać jest bardzo prosto , nawet z minimalną techniką.
He he he... wpuść im tam 40 koi, to wtedy pogadamy.
Zresztą... nie zdziwiłbym się, gdyby wymieniali 100% wody co kilka dni.
narazie to niewygląda ładnie ale brak czasu
jak widac po lewej dopływ z dna a tu z przodu dopływ ze skimmera -połaczone w jedną.
Narazie działa to 2 tygodnie w planach jeszcze 2 beczki no i wybetonowanie wnetrza.
Musze powiedziec ze miałem duży problem z przepływem wody po
zastosowaniu miedzy filtrami rurek 75 mm ,przepływ był ok 6m³gdzie pompa
pompuje 12 ale rury 110 mm załatwiły sprawe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum