Wysłany: 2012-06-18, 09:21 Turzyca Brzegowa - jak odbudować szuwary po zimie
W moim oczku wodnym jest cześć płytka składająca sie z traw rosnących w bardzo zbitej kępie. Z tego co się zorientowałem przeważa tam Turzyca Brzegowa, ale jest tam tatarak i pewnie kilka innych traw. Niestety po ostatniej zimie kępa dostała mocno w kość i z jej części nie odbiły nowe zielone pędy.
Chciał bym jakość wzmocnić rośliny, dosiać. Ewentualnie dosadzić w miejscach w których wymarzły rośliny. Problem z dosadzeniem może być taki iż podłoże to w zasadzie ogromna plątanina korzeni (zbita kępa) i aby cokolwiek tak dosadzić chyba bym musiał je rozcinać.
Czekam na pomocne sugestie odnośnie mojego problemu.
Pomógł: 26 razy Dołączył: 09 Mar 2010 Posty: 1341 Skąd: wlkp
Wysłany: 2012-06-18, 10:05
Witaj na forum.
Jeśli rzeczywiście jest tak jak mówisz i nie masz miejsca gdzie byś mógł dosadzić nowe rośliny, to nie ma innego wyjścia jak porozcinać to wszystko, wywalić co nie wypuściło i wtedy dosadzić nowe. Turzyce rozrastają się bardzo szybko i nie ma problemu z uzyskaniem ich z natury. Życzę udanej reinkarnacji strefy brzegowej.
Pozdrawiam
Ponieważ planuję powiększyć swoje oczko także o strefę bagienną analizuję wszystkie możliwości.
Jak zaczniesz podnościć to wszystko to cały osad pojawi sie w toni wodnej.
No chyba, że masz pozostawioną jakąś przegrodę, która by oddzielała oczko od tej części.
Swoją część chcę tak zaprojektować, aby możliwe było obniżenie zwierciadła np: o 10-15 cm i wtedy robienie porządku bez robienia zamętu w oczku.....taki mam plan ale to dopiero faza projektowa....
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 18 Cze 2011 Posty: 2376 Skąd: woj. Lubelskie
Wysłany: 2012-06-18, 20:31
Wiem coś o tym miałam babkę wodną i sit rozpierzchły razem posadzony ale po zimie sit padł i trzeba było go wywalić wyciągnęłam to wszystko z doniczki poplątane wymieszane ile korzeni poobrywałam resztę babki obmyłam posadziłam w nowej mieszane ziemi czyli piach , glina , ziemia + trochę koreczka osm. bo mi zostało . Męczarnia jak nie wiem była a teraz piękna jest liście bardzo dużo dawno takich nie miałam po prostu dusiła się w tych korzeniach . Więc śmiało wywalaj to co nie rośnie poprzecinaj a potem nowa mieszanka ziemi roślinki i piękny efekt na koniec
Pomogła: 129 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 4150 Skąd: Warszawa/Radzymin
Wysłany: 2012-06-19, 10:27
Dokładnie tak jak napisane powyżej. Ponieważ u mnie oprócz lilii już nic nie siedzi w doniczkach, robię tak samo-wycinam całe kawały korzeni, nawet nie sadząc nowych roślin, bo te co zostają, natychmiast się rozrastają.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum