Niejednokrotnie wnoszę ją do pomieszczenia z innymi roślinami, wówczas zachowuje się tak samo jak u Ciebie.
Nie ginie, nie ma obaw.
[ Dodano: 2011-01-13, 16:23 ]
leszek50-57 napisał/a:
Jest na pewno delikatna,ale latem sie rozrasta dobrze.
To zupełna zagadka, jak trafi w odpowiednie warunki, to rośnie jak szalona.
Jedno jest pewne, szybko reaguje na zanieczyszczenia chemiczne, na zakwaszenie stanowiska i konkurencję innych roślin(jaskry, mchy, turzyce, koniczyna). Wówczas ginie.
Ważna jest też zasobność gleby w składniki pokarmowe.
zimowałem na 50 cm obok oroncjum które ma już pierwszy liść nad wodą, a ta nic
Jeśli była długo pod woda, to ruszy później. Przypatrz się dobrze - przez lupę z łatwością zobaczysz malutkie, brązowe, cieniutkie jak nitki zwinięte na końcówkach pastorałki.
Marsylia w miejscach zalanych rusza mi w kilka dni po ustąpieniu wody. Zazwyczaj termin ten przypada na przełom kwietnia z majem. W jednym roku pastorałki pojawiały się już 4 kwietnia.
zimowałem na 50 cm obok oroncjum które ma już pierwszy liść nad wodą, a ta nic
Jeśli była długo pod woda, to ruszy później. Przypatrz się dobrze - przez lupę z łatwością zobaczysz malutkie, brązowe, cieniutkie jak nitki zwinięte na końcówkach pastorałki.
Marsylia w miejscach zalanych rusza mi w kilka dni po ustąpieniu wody. Zazwyczaj termin ten przypada na przełom kwietnia z majem. W jednym roku pastorałki pojawiały się już 4 kwietnia.
Dzięki Mariusz. Teraz donica z marsylią stoi jakieś 10 cm poniżej lustra wody, uważasz że lepiej jest ją postawić by roślina znajdowała sie powyżej wody, chciałem mieć liscie pływające, ale jeżeli ma jej to pomóc przy starcie to zaraz ją przestawię.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
Wystaw ją koniecznie nad powierzchnię wody, a pastorałki pojawią się do kilku dni. Gdy puści Ci liście, to wstawisz ją niżej i uzyskasz formę pływającą.
Mimo że może występować jako nymfeid na głębokości nawet kilkudziesięciu cm , to jednak najlepszy stopień rozwoju osiąga w strefie przybrzeżnej - tutaj silnie startuje i wówczas schodzi daleko w toń wodną.
Z donicy/pojemnika sama złazi do wody i tworzy nawodne liście.
Dzisiejsze zdjęcie.
Wczoraj wystawiłem donicę z marsylią ponad lustro wody a tu były już dwa listki a jeszcze dwa dni wcześniej zero życia, więc powędrowała z powrotem 10 cm pod wodę.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
Trzeba zimować od lodem, ja na wszelki wypadek chowam do piwnicy, ale testuje tez rożne inne warianty. W ubiegłym sezonie jedna doniczka mi spadła na najniższą półke około metr głęboko i tez dała rade - zdumiałem się jak zobaczyłem te listeczki na metrowych ogonkach.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Pomógł: 55 razy Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: 2013-05-21, 17:36
U mnie marsylia przezimowała w oczku drugą zimę Wyłazi spod innych doniczek, spomiędzy kamieni, nawet w odległości 2m od miejsca pierwotnego nasadzenia. Super
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum