No właśnie, sam jestem ciekaw. Może ktoś stosował te wynalazki - jeśli tak proszę o opinię.
Magnetyzery dzielą się na przepływowe - kawałek rurki przez który przepływa woda ponoć tak zmienia właściwości soli pokarmowych, że przestają one być dostępne dla glonów. Magnetyzer elektryczny to kable, które zanurzone w wodzie emitują pole magnetyczne. Podobno magn. elektryczny jest skuteczniejszy. Najlepsze efekty działania magnetyzerów osiąga się w twardej wodzie. Magnetyzery służą do zwalczania glonów nitkowatych.
Spotkałem się także z magnetyzerem, wydzielającym do wody jony miedzi - to najdroższy model.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-04, 22:36
JacekN8 napisał/a:
Mi raczej chodzi o te magnetyzery przepływowe, zakładane na wąż d filtra.
Najlepsze są najprostrze rozwiązania, torf kwaśny. Albo więcej roślin w oczku i nie będzie problemu z glonami.
Nie zapomnij że wszelkie urządzenia są zasilane pradem, a co za tym idzie mają kable, czym więcej takich urzadzeń tym większe problemy z walającymi się po ogrodze, kablami i wężami.
Po grzyba, utrudniać sobie życie, jak można je ułatwić odpuszczając sobie, te zwane przez chandlowców "niezbędne" dla oczek wynalazki. Nie dajmy się zwariować.
Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-05, 02:27
Arku, ja mówię ogółlnie o dodatkowych wynalazkach wokół i w oczku. Co do magnetyzerów to wiem że w instalacjach wodociągowych wiążą one cząsteczki wapnia i magnezu z cząsteczkami wody, co zpobiega osadzaniu sie ich we wnętrzu rur, a nawet więcej, powodują również odrywanie sie starych osadów w instalacji wodociągowej np. budynku mieszkalnego. A jak to się ma do oczka, to nie mam zielonego pojecia, jaki moga mieć wpływ, na życie mikroorganizmów w oczku.
pierwszy raz sie z czyms takim spotkalem, ciekawe czy to dziala tak jak to opisuja, wedlug mnie to lepiej uzyc naprawde w miare naturalnych srodkow, bo z tego co widze to w zwiazku z tym ze w Polsce od pewnego czasu duza liczba ludzi "szaleje" na punkcie oczek to firmy przescigaja sie w wymyslaniu coraz to innych urzadzen do zwalczania glonow.
_________________ ZANIM ZAPYTASZ - SZUKAJ
ZANIM NAPISZESZ - SZUKAJ
PRZESTRZEGAJ ZASAD FORUM
Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-06, 03:18
Dokładnie i dodatkowo wciskają ci kit, że bez tego to ani rusz, oczko nie będzie dobrze funkcjonować. A spytasz się takiego fachowca o parametry techniczne urządzenia, to już drugi dzień się zastanawia, a ja się zastanawiam, czy facet wogóle się odezwie.
Mam oczko już ponad 11 lat i też to przeżywałem i ćwiczyłem na poczatku. Wystarczył przypadek np. brak czasu na czyszczenie oczka i przekonałem się na własnej skórze, że im mniej w nim grzebiemy i poprawiamy, tym ono lepiej się rozwija.
A z wszelkich reklamowanych "nowinek" rezygnowałem po kilku miesiącach, lub najdalej po roku jak je oczywiście wcześniej nabyłem. Lecz też się wcześniej nie dawałem przekonać, że to do niczego nie potrzebne, że to tylko bajerek, dla szpanu, bo taki "trynd" jest w modzie oczkowej.
Teraz, to już mi przeszło, wróciłem do korzeni, bo to dzięki korzeniom roślin, mamy czystą wodę w oczkach i czym więcej roślin, tym więcej korzeni i jeszcze bardzej czysta woda. Ot i cała tajemnica czystej wody w oczkach.
Teraz, to już mi przeszło, wróciłem do korzeni, bo to dzięki korzeniom roślin, mamy czystą wodę w oczkach i czym więcej roślin, tym więcej korzeni i jeszcze bardzej czysta woda. Ot i cała tajemnica czystej wody w oczkach.
I jeszcze torf :wink: nie aż tak bardzo potrzebny, ale się przydaje... na glony
_________________ Jakie by było życie bez komputera??? AMD ASUS
Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-03-06, 15:42
JacekN8 napisał/a:
I jeszcze torf :wink: nie aż tak bardzo potrzebny, ale się przydaje... na glony
Może inaczej bym to ujął. Torf stosuję w zasadzie ze względu na ryby, karasie i w zasadzie wszystkie karpiowate, może poza kiełbiem, lubia lekko kwaśną wodę. Niskie pH działa na ryby bardzo pozytywnie. Nie choruja na grzybice, wybarwiają się bardzo intensywnie i czują sie dobrze w takiej wodzie. A, że na glony torf działa "zabójczo", to przy okazji, można to również wykorzystać, co też i czynię.
wracając jeszcze do kolorów karasi w kwaśnej wodzie. Pamiętam, jak będąc 15 letnim łebkiem, łapałem karasie złote, w stawach po torfowych, w okolicach Szamocina i Białośliwia w dolinie Noteci. Nie wiem czy dzisiaj jeszcze funkcjonują te wyrobiska ale w tamtych czasach to było zagłębie torfowe, Ryby, a szczególnie karasie były wybarwione na intensywny dukatowy kolor, przechodzący w ciemnąpomarańczowy. Natomiast takie same karasie łapane na jeziorze położonym za torami w Szamocinie nie miały tak intensywnych barw.
Podejrzewam, że Mirek21, może coś na ten temat powiedzieć, jeśli jest tak samo młody jak ja:)
Witam wszystkich użytkowników i posiadaczy oczek wodnych ,
używam magnetyzera widocznego na zdjęciu od 2 lat, nie wiem jaki ma wpływ na wodę , gdyż po zainstalowaniu niewidać optycznej poprawy jakości , ale po uruchomieniu ryby "głupieją" polega to na tym , że wszystkie chcą wpłynąć do rury, którą odprowadzana jest woda z filtra z powrotem do oczka.
Jak go nie było nawet niepodpływały w okolice tego odpływu
te cale magnetyzery sa pewnie nic nie warte, poszukajcie na alledrogo, to samo daja do samochodow zeby mniej palily hehe
_________________ ZANIM ZAPYTASZ - SZUKAJ
ZANIM NAPISZESZ - SZUKAJ
PRZESTRZEGAJ ZASAD FORUM
Bajbas [Usunięty]
Wysłany: 2006-05-27, 10:56
Witajcie,
właśnie mnie przegonili z moim wątkiem o magnetyzerze z "glonów", więc wpadam do Was. Przeczytałem całość i powiem szczerze jestem zaskoczony wypowiedziami. Totalny opór na coś nowego. Mantra torfowa ) Poczytałem trochę w internecie i wyjaśnienia firm (a i rekomendacje klientów) brzmią sesnownie. Skoro stosuje się je w ciepłownictwie, dlaczego nie miałoby się stosować w ogrodnictwie Najważniejsza zaleta to wpływ na obniżenie twardości wody. I tu trzeb by kogoś kto ma pojęcie o fizyce i chemii jednocześnie. Bo jeśli tylko by obniżały twardość wody, to cd. jest znany i wpływ na czystość wody oczywista.
Oczywiście zawsze jest problem oceny na ile dane rozwiązanie wpływa na efekt, skoro czynników jest kilka (ja np. mam mam UV i zastosowałem Trigger 3 plus worek torfu).
MOże jednak warto poszukać jakichś mocniejszych argumentów za odrzuceniem czegoś poza nieśmiertelną naturalnością!
Pozdro, Bajbas
PS. Miałem raz w życiu naturalne oczko. Woda gruntowa, żaby, kijanki, traszki, z okolicznych łąk (ale ryby moje:) ). Woda czysta jak łza. Jak się ma do tego dołek z folią. To zawsze jest coś sztucznego!
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum