Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-08-01, 09:28
A mój Papirus Śmietnikus (kto jeszcze nie wie to dlatego, że znalazłam go wyrzuconego w domowej doniczce na śmietniku) długo stał w miejscu a teraz wygląda tak !
Ukorzeniłam też dwie szczepki i też sobie ładnie rosną
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-10-12, 18:34
Dopiero dzisiaj wyciągnęłam papirusa (tego co wyżej ) z oczka.
Zadziwił mnie bardzo system korzeniowy . Nowe białe grube korzenie - bardzo długie. I tyle tego, że miałam problem z wyjęciem z oczka. Powchodziły w obrębie metra pod duże kamienie .
Wsadziłam go do wiaderka z taką mulisto-bagnistą ziemią pozyskaną z pobliskiego stawku. Zrobiłam tak z braku gliny
Bagna dałam na dno i na wierzch korzeni a następnie przykryłam całość kamykami (tak dla ozdoby bardziej)
Całość zalałam wodą z oczka.
Czy będzie mu dobrze tak? czy ta glina to niezbędna była ?
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Pomógł: 12 razy Dołączył: 16 Maj 2007 Posty: 401 Skąd: Tarnowskie Góry
Wysłany: 2010-10-12, 19:07
Ja swoje papirusy trzymam w oczku posadzone w donicach. Na przezimowanie wyciągam je z oczka i wstawiam do altany przy oknie do wielkiej kasty, ustawionej na stole. Kastę zalewam wodą z oczka i tak sobie stoją papiruski do następnej wiosny. Sporo wysokich pędów zaschnie, ale równie dużo pojawi się nowych.
Ewa żadna glina nie jest potrzebna, ja zimuje tak jak Antoni z tym że swoich jeszcze nie miałem czasu zabrać na zimowanie. Większość mam pod folią i liczę na to ze ich nie przemrozi. W tym tygodniu mam nadzieję je zabrać do domku, a że kupa tego to pewnie większość jak co roku skończy na kompostowniku.
ewa535 napisał/a:
Czy będzie mu dobrze tak?
oczywiście
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Pomogła: 129 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 4150 Skąd: Warszawa/Radzymin
Wysłany: 2010-10-12, 21:05
moja Cibora stoi w kuchni na podłodze i to w wiaderku-w środku jest pół wiaderka ziemi z łąk podmokłych, a drugie pół żwir kanciasty.Najpierw nie była zadowolona bo podsychały jej najwyższe "parasolki", a teraz puściła nowy piękny pęd-to chyba jest zadowolona z wiadra i miejsca
Teraz już będzie z górki. Jak ja przeniosłaś do domu, to doznała szoku. Musiała się przestawić i musiała to odchorować. Ale myślę ze będzie już coraz lepiej.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-10-12, 21:40
wiekszość z nas nie ma szklarni i to musi być w domu. Już mnie denerwuje to wiadro !
Jakbyscie znależli jakiś fajny pojemnik, który nie szpeci a wręcz do pokazania bardziej, to dajcie cynk. LAtałam dziś po sklepach, ale wszystkie wazony jakieś za wąskie u podstawy.
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Ewa535, u mnie papirus cały rok stoi w domu. Mam go wsadzonego w takie szklane naczynie .
Zrobiłem przed chwila fotki telefonem ale jakoś naprawdę kiepska
_________________ Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia OCZKO WODNE JARKA G OGRÓD JARKA
Z pojemnikami nie ma problemu, można kupić całkiem ładne donice bez dziurek w dnie ale to niestety sporo kosztuje.
Gosik cibora zimą musi mieć max światła wiec jak najbliżej południowego okna, a ta ziemie z podmokłych łąk tez raczej będzie nieodpowiednia bo zapewne jest kwaśna, już lepsze same kamyki.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-10-13, 07:06
Jarek dzięki !
bardzo ładnie to wykombinowałeś. Bardzo to dekoracyjne.
Byłam blisko myslami jakiegoś szkła , ale sądziłam ze głupio ten muł będzie wyglądał. Moja stoi wyżej, nie na ziemi . Ale w sumie to tak bardzo nie przeszkadza, można jeszcze przy sciance wcisnąć jakieś ładne kamyki.
Arek - donice jak duże to zaraz bardzo masywne i na tej wysokości jakoś nie bardzo wygląda.
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Pomogła: 129 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 4150 Skąd: Warszawa/Radzymin
Wysłany: 2010-10-13, 08:35
AurorA napisał/a:
Gosik cibora zimą musi mieć max światła wiec jak najbliżej południowego okna, a ta ziemie z podmokłych łąk tez raczej będzie nieodpowiednia bo zapewne jest kwaśna, już lepsze same kamyki.
to jest Arku miejsce w kuchni gdzie znoszę wszystkie kwiaty na zimę z całej posesji-max światła ma, bo stoi przy samym południowym oknie-ja tylko na czas zdjęcia odsunęłam rośliny stojące przed nią.Tej ziemi już nie zmienię-jak wypuściła nowe pędy-znaczy może być, ale dziękuję za Twoje uwagi.
Ja też mam kłopot z przetrzymaniem cibory,rok temu nie miałem,bo miałem ją
w pracy a teraz nici z tego ,bo tam nie pracuję,ale z ciborą to są zawsze kłopoty
bo jak się nią przenosi to strasznie od choruje (parasolki schną) i brzydko wygląda
zanim nowe wyrosną.
poz.Leszek
---------------
Ja też mam kłopot z przetrzymaniem cibory,rok temu nie miałem,bo miałem ją
w pracy a teraz nici z tego ,bo tam nie pracuję,ale z ciborą to są zawsze kłopoty
bo jak się nią przenosi to strasznie od choruje (parasolki schną) i brzydko wygląda
zanim nowe wyrosną.
poz.Leszek
---------------
Trzeba odpowiednio wcześnie zabrać i kłopotów nie ma.
Moja stoi w domu od 1,5 tygodnia i ładnie się prezentuje.
Staw dla cibory zmiennej jest świetnym stanowiskiem.
Pierwsze poparzenia, widoczne są dopiero przy większych mrozach, dopiero wówczas zabieram ją do szklarni.
Na dzień dzisiejszy wytrzymała 6 stopni na minusie.
Jest zieloniutka i w pustym stawie(bo liście lilii już usunąłem)stanowi piękną atrakcję i odskocznie od jesiennych klimatów.
Tu świetnie prezentuje się z cypryśnikiem błotnym w barwach jesieni.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum