Wysłany: 2014-11-26, 17:56 kanibalizm wśród karasi:(
witam. pisze do panstwa zdruzgotany, gdyż w moim domu wydarzył się dramat. przeniosłem dwa spore karasie - ok 15 cm dł. z oczka do akwarium w domu gdyz oczko to skorupa która zamarza do dna w zimie. teraz pare dni temu wyłowiłem jeszcze z oczka jednego małego karasia - dziecko tej pary, młody narybek który narodził sie w tym roku. Włożyłem do akwarium ...i jakiez było moje zdziwienie, gdy wracam po dwóch godzinach...a ten malutki karaś do połowy zjedzony.... pływała tylko głowa....to jest straszne....jak one mogły zjeśc swoje dziecko ? jak temu zapobiec ? postanowilem że nie bede karmił karasi do wiosny za kare... prosze o porady
jestem długoletnim użytkownikiem forum, można powiedzieć wręcz ,,starym wyjadaczem''. licz nigdy nie spotkało mnie, aby ryby zjadały się nawzajem..w końcu to nie piranie...prosze powiedzieć, gdzie popełniłem błąd..i jak to się stało, że w oczku wodnym jak pływały to się nie zjadały nawzajem, a w akwarium już tak...
czy w pustym akwarium z samą wodą, ryby maja jakiś pokarm ? czy np. zjadają w razie czego własny stolec ? bo srają na potęgę,
Jeśli jestes długoletnim- jak piszesz -użytkownikiem forum to nie ośmieszaj się wypisując takie głupoty.Chyba,ze wchodzisz na forum i ogladasz zdjęcia, a to co pisane Cię nie interesuje.
wallclock [Usunięty]
Wysłany: 2014-12-03, 08:53
Wiekszosc ryb zje nawet wszystkie swoje mlode jelsi bedzie glodna a czesc sje napewno. chyba tylko pielegnicowate nie jedza swoich mlodych ale tylko na poczadku, potem zjedza co do sztuki mowa o akwarium. Hodowalem te ryby i nie tylko te. to wiem co nieco
witam. jakież było moje zdziwienie..gdy w swoim oczku, po tym jak zamarzło do dna bo były spore mrozy tej zimy a oczko ma tylko 60 cm...znalazłem karasia. i to znalazłem go w pustym oczku, po jakichs 3 godzinach od wypompowania całkowicie wody...szamotał się bidny w doniczce... kiedyś czytałem ze karasie mają zdolność do hibernacji w kostce lodu, i chyba tu jest taki przypadek..może jednak nie trzeba wyciągać karasi z oczka na zime, jak niektórzy ,,specjalisci'' się wymądrzają, pomimo ze zamarza do dna skoro mam ewidentny przykład, że są w stanie przeżyć - przehibernować w lodzie ? proszę o opinie w tym zakresie. Czytałem kiedyś że ktoś miał na działce taki basenik plastikowy 10 cm głębokości i 1x1 metr szerokości dla dzieci i w nim miał mini oczko wodne i trzymał tam karasie i zapomniał ich wyciągnąć na zime, a na wiosne się okazało, że wszystkie pływały jak marzenie, a zdrowe jak koń były
Pomógł: 68 razy Dołączył: 14 Kwi 2009 Posty: 1871 Skąd: Kraków
Wysłany: 2015-05-08, 10:45
Na pewno przeżyjesz, jeżeli postoisz na mrozie w samej bieliźnie tak ze dwie godziny.
Więc bądź konsekwentny i skoro fundujesz swoim rybom takie przyjemności, to nie zapomnij też o sobie następnej zimy.
Moja opinia była już wyrażona parę wpisów wyżej.
Mysle ze to dorosła i poczytalna osoba nie pisze tych bzdur bo nie chce sie takich stworow czytac przepraszam nikogo nie chce urazic ale na drugi raz zanim napiszerz (.może jednak nie trzeba wyciągać karasi z oczka na zime, jak niektórzy ,,specjalisci'' się wymądrzają)
_________________ Kłopot z życiem polega na tym , że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum