Chciałem zasięgnąć porad , a na pewno kilka ich potrzebuję.
Sprawa wygląda w ten sposób , że u teściów BYŁO piękne oczko wodne , które niestety zostało pozostawione samo sobie i jak można się domyślić w tym momencie wygląda jak jedno bagno z krzaczorami.
Postanowiłem , że SAM je uratuję
Zacząłem od powycinania krzaczorów wokół oczka i dzikich drzew , które wszystko zasłaniały , teraz jestem na etapie budowy nowego mostka (4m x 1,2m) ale to raczej jest pikuś , gorsze jest to co dzieje się w oczku.
Nie znam się na tym ale mam zapał i z wszystkim sobie poradzę (jak to mawiają trzeba chcieć).
Oczko ma jeszcze trochę wody ale nie nadaje się ona do niczego bo to jedno wielkie błocisko , zarośnięte praktycznie w całości hmm takimi badylami prostymi hehe , które i tak są uschnięte.
Proszę o pomoc , jak i od czego zacząć , żeby tego się pozbyć i odbudować oczko do stanu używalności.
Witaj na forum Mad_MAX
Jeśli dostałeś w spadku zaniedbane oczko, to trzeba się nim gruntownie zająć.
Te uschnięte krzaczory to zapewne pałka wodna i kosaćce.
Na twoim miejscu, spuściłbym wodę, wywalił całe zielsko z oczka, posegregował - co zostawić, a co na kompost, wyczyścił dno i urządziłbym wszystko od nowa.
Na zdjęciach z 2004 roku widać, że oczko było mocno obsadzone roślinnością wodną, a mimo to woda nie była czysta.
Masz filtr w oczku - jaki ? Jeśli nie masz filtra, trzeba założyć.
Napisz coś więcej o oczku :
Jaka pojemność, filtracja, pompa, ilość ryb - jeśli są ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum