Witam, jakoś kiepsko rosną mi rośliny, po zimie ładnie wystartowały i te większe i te małe, ale teraz to nie ma już połowy, wszystko poleciało po tych deszczach miesiąc temu, nawet glony nie chcą rosnąć. Przyniosłem z okolicznego stawu trochę rzęsy i żabiścieku, rzęsa wyginęła a żabiściek ledwo się trzyma, hiacynty (dwa) prawie całkiem umarły, troszkę teraz odbijają ale mało, pistie zżółkły, ledwo co się trzymają, mięta wodna która puściła młode na wiosnę zbrązowiała i znikła, to samo z niezapominajkami i innymi małymi roślinami, rogatka na wiosnę było dużo, teraz tylko brązowe pędy, liście od lilii i grzybieńczyka wypuszczają i po tygodniu max 10 dniach żółkną, woda nie jest super przejrzysta ale na 40-50 cm widać, lekko brązowa, całe dno, półki i doniczki pokryte są takimi brązowymi kłaczkami, chyba po glonach, które też padły. Jest 10 karasi które są za to w doskonałej kondycji, karmię je raz na dzień i zjadają wszystko w oka mgnieniu. Czy mojej wodzie czegoś brakuje? Kaskada napowietrza wodę od 7.00 do 20.00 ustawiona na czasówce, filtra żadnego nie mam.
Pomógł: 60 razy Dołączył: 22 Wrz 2012 Posty: 1851 Skąd: Lasochów - woj. Św.
Wysłany: 2013-06-19, 15:05
ładne oczko tak jak ci Rewi pisze może coś z wodą , jeżeli rośliny teraz właśnie obumierają , szkoda , mógłbyś podać więcej info o oczku - pojemność , filtr itp.
dzięki za pochwałę lasoch, staraliśmy się z żoną żeby ładnie wyszło, sadziłem wszystkie jesienią, tak przełom wrzesień-październik, miało być wkoło ładnie zielono a tu takie tylko kępki cienkie, na wiosnę było sporo glonów nitkowatych ale je powyciągałem
pojemność ok 4-5 m3, filtrów żadnych nie mam, tylko kaskada
co masz na myśli? część dostałem, część kupiłem, wyglądały dobrze, nie zmarzły bo na wiosnę wystartowały, jesienią po posadzeniu też rosły ładnie do zimy
półka jest na głębokości 20-30 cm minus doniczka 10, na 50-60 cm rośnie moczarka i osoka, ale osoka akurat nieźle się trzyma, grążel, lilie, grzybieńczyk na dnie - jakieś 1,20 m.
Wczoraj przyniosłem z okolicznego stawu niezapominajki, no i dzisiaj jeszcze są ładne, nawet kwitną i puszczają nowe pączki kwiatowe,
może to te deszcze były jakieś mocno zanieczyszczone i mi podtruły rośliny, może spuścić z połowę wody i nalać świeżej?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum