Dzień Dobry
Drodzy pasjonaci. Jestem pod wielkim wrażeniem Waszej wiedzy, pomysłowości, a szczególnie pracowitości. Jak patrzę na wasze dzieła okupione ponadludzkim wysiłkiem to zastanawiam się skąd bierzecie na to siły, mam nadzieje, że to się udziela i ja będę tym bakcylem zarażony.
Zwracam się do Was z prośbą o radę i pomoc. Pomocy i rady potrzebuję, aby czegoś nie schrzanić. Liczę na twórczą burzę mózgów, nie obiecuję, że wszystkie pomysły zrealizuję i to już, ale będę się starał. Proszę też o wyrozumiałość, bo mimo że forum studiuję wnikliwie to pewnie nie obejdzie się bez głupich pytań z mojej strony. Do rzeczy. Jestem posiadaczem stawu i oczka wodnego. Nie jestem ich twórcą, po prostu kupiliśmy dom ze stawem i oczkiem (fontanną). Oba od wielu lat nie były pielęgnowane.
Oczko wodne ma dość rustykalną budowę, regularny, prostokątny kształt.
Wykonane jest solidnie z betonu z zatopionym w nim kamieniu, sam w sobie szału nie robi. Postanowiłem złamać jego formalną formę przez kaskadę z piaskowca, którą mam nieużywaną od dość dawna, rozdzieliłem jej elementy, aby znowu ona nie stała się zbyt dominująca. Otoczenie oczka jest jeszcze w fazie organizacji, ale z grubsza tak zostanie. Sprawdziłem oczko jest szczelne, wypełnione filtrowaną wodą ze studni. Wielkość oczka to 2,50x3,20 metra, głębokość od 75 do 85 cm. Oczko może pełnić rolę przedszkola dla roślin i zwierząt. Co teraz zrobić? Jaką kolejność zachować , aby nie zrobić krzywdy roślinom i zwierzętom?
Staw ma kilkanaście lat, najpewniej od powstania nie był czyszczony. Ma wszystkie operaty, zgody wodno prawne i jest legalny. Ma około 350-380 metrów kwadratowych i głębokość w maksymalnym miejscu około 2,5 metra. Przeglądu i naprawy wymaga odpływ (przelew) i jak myślę on odpowiada najbardziej za wahania poziomu lustra wody, które utrzymują się na poziomie około metra. Staw zasilany jest z rowu melioracyjnego (strumyka), który płynie na granicy lasu i łąk. W szczególnie w suchych dniach wysycha i oczywiście dopływu wody do stawu nie ma. Staw jest najprawdopodobniej z gliny ze wzmocnionym brzegiem elementami betonowymi (kratką). Uszkodzeniu uległ pomost, chcę go odbudować. W stawie nie widziałem większych ryb, są żaby i kaczki. Ryby mogła przetrzebić wydra. Obok stawu jest wędzarnia, co może skłoni mnie do tego, aby staw służył do ograniczonej i naturalnej hodowli ryb. Głównie ma cieszyć oko, nie będzie służył do kąpieli. Mam opory przed jego radykalnym czyszczeniem, bo może jego ekosystem przez tyle lat osiągnął już optimum. Osadu zalega na dnie około 50 cm.
Proszę o podpowiedzi co i jak zmieniać? Co poprawić? Czego nie ruszać? Czy zacząć od ryb, czy roślin, czy obu na raz? Dziękuję wszystkim którzy dobrnęli do końca i jeszcze raz: dzień dobry wszystkim
Pomogła: 129 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 4150 Skąd: Warszawa/Radzymin
Wysłany: 2013-06-02, 17:29
Witaj na forum Oczko samo w sobie wygląda dobrze, możesz podłączyć kaskadę, ale zdaje się że samo oczko nie wymaga pracy. Jeżeli są ryby, to przeniosłabym te rośliny, które nie wiadomo czemu są poza oczkiem w doniczkach, wygląda to tak sobie, raczej kiepsko. Napisałeś że woda ze studni jest filtrowana - czym?, nie widzę żadnych filtrów, a przy rybach i tak małym akwenie przydałby się dobry filtr. Rośliny w oczku też pełnią rolę filtracyjną, więc nie bardzo rozumiem usytuowania ich poza oczkiem. Instalując kaskadę, czy przenosząc roślinność, krzywdy rybom nie robisz. Jeżeli woda jest przejrzysta, to też nie należy jej wymieniać, bo to znaczy że dojrzała biologicznie, czyli najlepsze co może być. Ogólnie nie widzę problemów z oczkiem. Co do stawu się nie wypowiadam, bo takowego nie mam, więc pewnie doradzi Ci ktoś, kto ma.
możesz podłączyć kaskadę, ale zdaje się że samo oczko nie wymaga pracy. przeniosłabym te rośliny, które nie wiadomo czemu są poza oczkiem w doniczkach, wygląda to tak sobie, raczej kiepsko..
Kaskada jest podłączona.
W oczku nie ma roślin, ani ryb. Z tymi czynnościami wstrzymałem się do Waszych porad.
Rośliny w donicach nie są przeznaczone do oczek, są to sadzonki traw ozdobnych, jeszcze urosną, są bardzo strojne i dekoracyjne. Donice będą jeszcze przysłonięte, ale to drobiazg.
Gosik napisał/a:
. Napisałeś że woda ze studni jest filtrowana - czym?, nie widzę żadnych filtrów, a przy rybach i tak małym akwenie przydałby się dobry filtr.
Woda zanim trafiła do oczka została przefiltrowana, w oczku filtra nie ma, ale już wiem, że musi być.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2013-06-03, 07:56
Witaj ,
oczko bardzo mi się podoba. Szkoda ,ze nie jest trochę głębsze , bo ja widziałabym je jako prawdziwy koi-pond bez żadnych roślin . Z roślinnością, dzikością i naturą możesz poszaleć w stawie.
A może rozważ czy tam nie hodować karpi koi, które jesienią wpuszczałbyś do stawu na zimę ? Nie wiem co na to hodowcy koi - czy tak można ? ale cudownie byłoby siedzieć mna tym placyku i podziwiać piękne ryby. Wtedy zrezygnowałabym z fontanny i zainwestowałabym w porządną filtrację. Rośliny wokół moim zdaniem są ok. Powiększają optycznie oczko.
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Pomógł: 68 razy Dołączył: 14 Kwi 2009 Posty: 1871 Skąd: Kraków
Wysłany: 2013-06-03, 08:17 Re: Staw i oczko SanSuri.
Witaj,
Pozwolę sobie wtrącić trzy grosze początkującego forumowicza (niekoniecznie oczkomaniaka).
Dla mnie dużym walorem jest właśnie konsekwentna formalność oczka i jego otoczenia.
Kojarzy się trochę z kamiennym japońskim ogrodem - i w tym kierunku bym poszedł.
Jakieś kamienie z podstawą obrośniętą mchem wyrastające wprost z płaszczyzny żwiru, etc.
Poprzednikowi niezbyt wyszedł kamienny motyw oprawy oczka - za bardzo kojarzy się z wprawianymi w tynk lusterkami (była kiedyś za Gierka taka moda) - oprawiłbym to jakimś drewnem.
Osobiście kaskady bym nie dawał (może najwyżej bambusowa shishi odoshi - potrzebny byłby pewnie wtedy kawałek naturalnego terenu z którejś strony oczka), ale to już kwestia gustu - nie dyskutujemy o nim, a jedynie prezentujemy swoje odczucia
Pomógł: 55 razy Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: 2013-06-03, 09:50
Mi takie oczko formalne też się podoba. Jakieś tylko lilie w rogach tam gdzie nie ma tryskaczy. Kaskada nie a zamaskowana wydajna filtracja i jakieś napowietrzanie + z minimum 5 kojaków od wiosny do jesieni
Tuż po "otrzymaniu" oczko stanowiło koszmarny widok i brałem pod uwagę jego rozbiórkę.
Postanowiłem dać mu jednak szansę. Ma w dnie odpływ do czyszczenia i co najważniejsze przy betonowych konstrukcjach jest szczelne. Kłopotem dla mnie jest ten formalny styl, raczej pasujący do małych, syntetycznych ogrodów. Niewiele takich oczek widziałem, króluje jednak styl nieformalny i nieregularny obrys. Myślałem o stylu japońskim jak proponuje wolanin, ale oczko otoczone jest kolumnami w stylu antycznym i pomyślałem, że tego nie da się pogodzić. Postanowiłem ten formalny styl "zmiękczyć" kaskadą i otoczakami, a drewno w postaci dwóch ławek miało złamać ten kamienny styl. Chciałem, aby kaskada wprawiła wodę w ruch, jej dyskretny szum jest niesamowicie miły.
Myślałem też o pomyśle ewa535 i koi pond, ale nie wiem czy dam sobie radę z utrzymaniem koi bez roślin, oraz boję się o ich adaptację w stawie przed zimą. Myślę, że w zimie oczko nie zapewni wystarczających warunków do przetrwania rybom. Dlatego myślałem raczej o rodzimych gatunkach, które mógłbym odchowywać w oczku, a potem przenosić do stawu.
Elendil, lilie będą, bo są piękne, mam niedaleko Alboretum w Bolestraszycach i myślę, że coś tam wybiorę.
Pomógł: 55 razy Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: 2013-06-03, 10:55
Koipond to co do zasady powinien być bez roślin, co najwyżej z liliami Masz odpływ denny, więc bardzo istotną rzecz przy koipondach. Ja bym się upierał, żeby pójść właśnie w tę stronę. Na zimę koi do stawu, gdzie spokojnie sobie przezimują a wiosną z powrotem do oczka. Zrobisz jak uważasz ale IMO masz świetne podstawy pod koipond.
Jeśli jednak zdecydowałbyś się na przerabianie tego na "swojskie" oczko to przy zimowym napowietrzaniu spokojnie możesz w nim trzymać przez cały rok karasie ozdobne i eurokojaki. Nie próbuj z rybami pospolitymi, bo potem się tego chwasta nie pozbędziesz.
PS. Kolumny na szerszych ujęciach zwaliły mnie z nóg Podsadziłbym je bluszczowatym czymś i niech zarastają
Witaj San Suri
Patrząc na powyższe fotki, widzę sterylne oczko na sterylnym placyku.
Wokół tego placyku, panuje już całkiem odmienny klimat.
Podziel ogród na pokoje ogrodowe. W tym będzie antyczny klimat,- po przejściu dalej znajdziesz się całkiem w innym otoczeniu.
Pomocne będą krzewy ozdobne, pergole trejaże itp.
A w oczku widziałbym:
- euro koi- kilka sztuk
- dobry filtr
- kilka lilii wodnych+kosaćce
- zimowe napowietrzanie
Euro koi będą zimowały w oczku. Jeśli wypuścisz je do stawu na zimę, wiosną będziesz miał problem je złapać Możesz przykryć oczko na zimę np folią bąbelkową.
Filtr możesz wkopać w ziemię za oczkiem - będzie nie widoczny.
Najpierw zrób filtrację i posadź rośliny, później ryby.
Pomogła: 129 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 4150 Skąd: Warszawa/Radzymin
Wysłany: 2013-06-03, 12:32
Na przedostatnim i ostatnim zdjęciu wygląda to jak grób nieznanego żołnierza, brakuje wieńców. Zrobiłabym kaskadę, filtr, posadziła lilie i wpuściła albo euro koi, albo kolorowe karasie ( jedne i drugie spokojnie na 80 cm przezimują). Uważam że bardzo słusznie chcesz przełamać ten styl, bo nie pasuje do pozostałej części ogrodu. Możesz podzielić na pokoje, jak zasugerował Adam, ale ja uważam, że lepiej komponować całość, a nie pokoiki.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2013-06-03, 16:52
A ja bym ciągnęła japońszczyznę jednak mimo kolumn. Kolumny mozna faktycznie okryć bluszczem lub "dzikim winem" - to opcja bez zbytniej inwestycji. A jeśli by parę groszy zainwestować to każdą parę kolumn zwieńczyłabym specjalną drewnianą konstrukcją tak by powstały trzy bramy Torii. To będą takie wariacje na temat ogrodu japońskiego. A jakie pole do popisu niżej !!! Już widzę te azalie, rododendrony, kule bukszpanów , kilka głazów i lampy japońskie. Pięknie będzie. A trzy bramy Tori gwarantują Ci taki nadmiar pozytywnej energii i dobrego ducha przy oczku , ze nie wiem czy karpie Koi nie przeżyłyby zimy nawet w tym zbiorniku http://pl.wikipedia.org/wiki/Torii
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Ja przyznam, ze czuję sie zagubiony w zamyśle koncepcyjnym, stylistycznym i przede wszystkim technicznym projektu tego oczka.
Koipond wymusza obecność ogromnego systemu filtracyjnego. Otoczenie oczka z kolei narzuca wyprowadzenie tego systemu gdzieś dość daleko.
W sumie to dokąd prowadzi ten odpływ denny? Może poprzedni właściciel miał jakąś koncepcję i warto byłoby ja wykorzystać....
Cieszę się, że dyskusja rozszerza się na resztę ogrodu, choć trochę to . Bardzo ciekawe uwagi, fantastyczne pomysły. Ogród jest absolutnie niezagospodarowany. Od kilku lat kilkadziesiąt roślin rosło i chorowało bez żadnej kontroli, musieliśmy je usunąć. Poprzedni właściciele nie zdążyli założyć ogrodu, zanim o niego już nie dbali. Całkowicie zdziczał, pierwszy etap to opanowanie tego bałaganu i wykorzystanie już istniejącej infrastruktury, stąd oczko i staw. Przez ten rok udało nam się zagospodarować ogród w części przed domem. Tył gdzie jest oczko i staw dopiero będziemy urządzać. Ogród ma 50 arów, więc pracy i pomysłów wystarczy na kilka lat dla dziesięciu ogrodników. Na razie ogród nie jest naszą dumą. Już kiedyś miałem ochotę pozbyć się tych kolumn, ale nie jest to takie łatwe, są tak solidne, że wytrzymają tyle co etruskie . Jak nie możesz czegoś pokonać, zaakceptuj to...więc na razie je polubiłem, choć jak widzę wyzwalają skrajne emocje, Gosik to chyba nigdy go nie polubi . Wracając do tematu. Czy system filtracyjny może być zatapialny? Czy z zasady jest to rozwiązanie na zewnątrz oczka.
Aznar33: Według poprzedniego właściciela miała to być fontanna, system odprowadzania wody to rura średnicy 50 mm i długości 7-8 metrów wyprowadzona do odwodnienia przy murze oporowym. Myślisz, żeby czerpać wodę prze spust denny, filtrować i wprowadzać z powrotem do oczka? Mnie się podobają oczka wodne, zwłaszcza wasze, stąd mój pomysł jest adaptacją fontanny na oczko. System filtracyjny jest, ale przy stawie, miał z założenia dostarczać wodę ze stawu do celów gospodarczych w domu i ogrodu, ale jak wszystko nie działa.
Zdjęcia systemu filtrów przy stawie
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum