Witam! Czy jest taka możliwość żeby poszerzyć w jednym miejscu rów melioracyjny? Teraz ma 0,5m-1m a ja bym obok wykopał dziurę 2x2 o głębokości ok 1m, tak żeby woda tam spływała i czy wtedy mogłoby powstać coś jak oczko wodne?
U mnie na granicy działki też biegnie taki strumyk, wiosną i po opadach wody jest dość sporo, ale latem w czasie suszy to ledwo co tam płynie.
Przez strumyk przerzucona była betonowa płyta spełniająca rolę mostka, z biegiem czasu jednak, pod własnym ciężarem zapadła się tak iż prawie cały czas dotykała wody. W tamtym roku razem z synem przesunęliśmy mostek o 3 metry, tak że następne 30 lat znów będzie spełniał swoje zadanie.
W miejscu gdzie mostek był poprzednio powstało poszerzenie strumyka na około 2 metry. Zamiast zasypywać pogłębiłem to miejsce i w ten sposób powstało cos w rodzaju oczka, woda w tym miejscu praktycznie nie płynie wiec w tym roku posadzę tam chyba lilię. Uważam że nikt za to nie zamknie mnie do "pierdla", nawet gdyby komuś chciało się donosić.
_________________ Pozdrawiam!
Adam
Oczko30m² 15m³
Piotrek.P. [Usunięty]
Wysłany: 2013-03-15, 21:17
hns napisał/a:
Uważam że nikt za to nie zamknie mnie do "pierdla", nawet gdyby komuś chciało się donosić.
Uważam że nikt za to nie zamknie mnie do "pierdla", nawet gdyby komuś chciało się donosić.
Zamknąć nie zamknie ale sypią kary pieniężne.
Piotrek ma rację.
U mnie przez środek ogrodu też leci woda gruntowa w rowie melioracyjnym.
Przeszkadzał mi bardzo bo taczką, dwukołówką czy przy jakichkolwiek pracach ogrodowych musiałem przejeżdżać przez mostek. Ponadto projektując pergole czy nasadzenia roślinne, zawsze musiałem brać pod uwagę ów rów melioracyjny, - który był na działce od zawsze.
Poszedłem do urzędu miasta i poprosiłem o zgodę na zakrycie rowu, we własnym zakresie - w obrębie naszej działki.
Urzędnik oświadczył, że nie mogę ingerować w rów, posiada on bowiem dokumentację techniczną i musi spełniać odpowiednie normy.
Po kilku latach i apelacjach, miasto wykonało tę robotę za mnie, wykładając wielkie rury na całej długości rowu (przez całą dzielnicę).
Podczas prac, poprosiłem pracowników o małe zmiany w umieszczeniu studzienek, na co otrzymałem odpowiedź - są mapki, dokumentacja...nie ma szans. Gdy by ktoś zadzwonił, wszyscy bekniemy.
Straż miejska tylko czeka na takie telefony!.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum