Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-19, 09:51
Kordian, przeczytaj jeszcze raz co napisał Marcin i co ja Mu odpowiedziałem. On chce zamieniać zasilanie strumienia z dużej pompy na małą. I tyle wody wtedy wypłynie ile jej wpłynie. Nic innego nie napisałem. Napisałem jedynie że woda może płynąć bardzo powoli = mała pompa, w niczym to nie przeszkadza, a nawet lepiej bo wtedy oczyszczanie jest lepsze.
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-19, 18:40
Pawel Woynowski napisał/a:
mała pompa, w niczym to nie przeszkadza, a nawet lepiej bo wtedy oczyszczanie jest lepsze.
Ale pewnie pompeczka 1000 l /h przy oczku ok 3 tys litrów + strumień to za mało?
Pytam teoretycznie poniewaz i tak w tej chwili nie będę miec nic innego, więc woda będzie sobie plumkać. Kupowałam pompkę do oczka 1000 litrów.
Ale pewnie pompeczka 1000 l /h przy oczku ok 3 tys litrów + strumień to za mało?
i tak przegoni ci, teoretycznie, całą wodę 8 razy w ciągu doby. U mnie woda z pompy jes rozdzielona na kaskadę i na filtr g.k. przy czym na filtr nie więcej niż te 1000 l i jest o.k.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-04-19, 18:59
Vanka napisał/a:
Pawel Woynowski napisał/a:
mała pompa, w niczym to nie przeszkadza, a nawet lepiej bo wtedy oczyszczanie jest lepsze.
Ale pewnie pompeczka 1000 l /h przy oczku ok 3 tys litrów + strumień to za mało?
Pytam teoretycznie poniewaz i tak w tej chwili nie będę miec nic innego, więc woda będzie sobie plumkać. Kupowałam pompkę do oczka 1000 litrów.
VAnko moja druga pompa do strumyka (przez\gfilterek w kuble) jest własnie 1000. Mytślałam,ze będzie ok. Leje sie jak rwąca rzeka i będę robić kolejny rozgałęziacz.
FAkt,ze mój strumyk ma 3,5 m długosci a szeroki tylko 25 cm - niteczka. Ale przy szerszym chyba właśnie nurt byłby właściwy.
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-19, 19:01
Adalbert napisał/a:
i tak przegoni ci, teoretycznie, całą wodę 8 razy w ciągu doby. U mnie woda z pompy jes rozdzielona na kaskadę i na filtr g.k. przy czym na filtr nie więcej niż te 1000 l i jest o.k.
Paweł sorry, ale podrąże jeszcze temat, bo jestem w trakcji instalacji filtru g-k i wolałbym to zrobić teraz dobrze niż potem przerabiać. Chodzi mi głównie o ten tlen. Wydaje mi się, że poprzez przepływ wody z oczka niewiele go jednak dostarczamy, a główną zasługą tego, że jest on w złożu należy przypisać roślinom, które w procesie fotosyntezy jako produkt uboczny transportują go (również) do korzeni i tam go uwalniają. Dodatkowo na "chłopski rozum" jeżeli filtr u mnie będzie miał 15 m długości w całości gęsto obsadzony trzciną i jeżeli puściłbym małą pompą przepływ rzędu 1-2 m3/h to wydaje mi się, że tlen zawarty w tej wodzie byłby wyłapany przez bakterie już na pierwszych metrach filtru. Natomiast dzięki fotosyntezie tlen jest stale dostarczany do korzeni i dlatego bakterie nitryfikacyjne nie powinny paść z jego braku. Chyba, że grozi im śmierć głodowa to wtedy co innego. Proszę skoryguj(cie) moje rozumowanie.
maruder [Usunięty]
Wysłany: 2010-04-20, 19:38
mar_ch napisał/a:
Chodzi mi głównie o ten tlen. Wydaje mi się, że poprzez przepływ wody z oczka niewiele go jednak dostarczamy, a główną zasługą tego, że jest on w złożu należy przypisać roślinom, które w procesie fotosyntezy jako produkt uboczny transportują go (również) do korzeni i tam go uwalniają.
Nie pamietam za bardzo wszystkich faz fotosyntezy, ale nadmiar tlenu jest uwalniany juz w chloroplastach, nie kojarze zeby byl uwalniany poprzez korzenie...
Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-21, 22:10
piotr urbanski napisał/a:
mar_ch napisał/a:
Chodzi mi głównie o ten tlen. Wydaje mi się, że poprzez przepływ wody z oczka niewiele go jednak dostarczamy, a główną zasługą tego, że jest on w złożu należy przypisać roślinom, które w procesie fotosyntezy jako produkt uboczny transportują go (również) do korzeni i tam go uwalniają.
Nie pamiętam za bardzo wszystkich faz fotosyntezy, ale nadmiar tlenu jest uwalniany już w chloroplastach, nie kojarzę żeby był uwalniany poprzez korzenie...
Dokładnie w chloroplastach, dobrze pamiętasz ,
mar_ch a chloroplasty znajdują się się w liściach roślin, niekiedy w niezdrewniałych łodygach, kwiatach i owocach. Tlen nie jest transportowany do korzeni, jako że rośliny nie potrzebują tlenu w fazie jasnej fotosyntezy. Roślina w tej fazie pobiera dwutlenek węgla CO2 (poprzez liście), wodę H2O (system korzeniowy), i wykorzystując energię słoneczną, produkuje z tego – węglowodan i tlen, jako produkt uboczny, który jest uwalniany do atmosfery .
W fazie ciemnej, żeby się już nie rozpisywać, w trakcie skomplikowanych reakcji chemicznych pobiera z wody tlen, a wydala nadmiar CO2.
Można to zauważyć wcześnie rano obserwując np. moczarkę kanadyjską na której liściach zauważymy pęcherzyki CO2.
Poprzez korzenie rośliny pobierają składniki pokarmowe między innymi azotany które są zamieniane w białko służące roślinie jako budulec.
Korzenie i kłącza roślin w takim filtrze spełniają zadanie spulchniania złoża. W momencie obumarcia rośliny np. na czas zimy, a wiosną kiedy rośliny odżywają wyrastają w nowym miejscu z reguły oddalonym od miejsca gdzie ją pierwotnie posadziliśmy. Jeśli nowa roślina się ukorzeni, stare kłącza obumierają i powstają po nich wolne przestrzenie w złożu, w których bakterie mają idealne warunki do życia, a przesączająca się woda dostarcza im tlenu i pożywienia.
Złoża takie osiągają pełną zdolność "produkcyjną" po kilku latach, przez ten czas filtr dojrzewa, rośliny się namnażają, tworząc w ten sposób w złożu coraz lepsze warunki dla rozwoju bakterii.
Wstrzymanie przepływu wody przez złoże spowoduje deficyt tlenu i pożywienia które jest w niej zawarte. Dlatego ważne jest aby woda była dostarczana non stop, a czym mniejszy jej przepływ przez złoże tym efektywniejsze oczyszczanie.
Powiedzcie mi czy i jak polecacie mi zrobić filtr g-k do mojego oczka poniżej zamieszczam schemat mojego umiejscowienia. Wykonałem filtr z beczki 120 l wg waszych zapisków;] narazie pracuje ok 2 tyg i woda jak była zielona tak jest nadal, dlatego zastanawiam się na wykonaniem dodatkowo filtra g-k , co wy na to ? w swoim oczku mam ok 10 szt kosaćca 3 lilie 6 szt tataraku.
_________________ >>ONLY GOD CAN JUDGE ME<<
oczko o pojemności ok 5m3
myślę na strumykiem;]
Ostatnio zmieniony przez Elendil 2010-06-10, 18:19, w całości zmieniany 1 raz
Pomógł: 55 razy Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: 2011-06-01, 11:31
Chcesz, żeby woda przechodziła przez zwykły filtr a potem na roślinny? Nie powinno być problemu, z tego co pamiętam ktoś tak ma na forum. Z drugiej Strony przy prawidłowo wykonanym filtrze glebowo-korzeniowym jakiekolwiek inne ustrojstwo techniczne jest zbędne.
Może masz racje ale tak z ciekawości pytam ? a jaką długość powinien mieć taki filtr?? przy 25000l wiem żePawel Woynowski, pisał coś o tym na pierwszych stronach ale dokładnie nie wywnioskowałem ??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum