Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Zwierzęta w oczku - ŻÓŁW CZERWONOLICY

makos - 2006-02-12, 16:42
Temat postu: ŻÓŁW CZERWONOLICY
Założyłem nowy wątek zeby nie bylo balaganu na forum.

Zółwie mam dopiero pierwszy sezon. Wiosna 2005 kupilem 2 żółwie. Nie ma z nimi w ogole kłopotu - poza tym iż są to wielkie glodomory, obskubuja mlode liscie grzybieni, bardzo lubia liscie żabienca (babka wodna). Nie zauwazylem by jadly młode rybki, z kolei nie maja problemow ze schwytaniem kijanek. Niestety jeden zółw gdzies przepadł, gdyż w okolicy oczka pojawił sie drapieżny ptak (nie wiem jaki). Ostanio zółwia widzialem przed wielkimi mrozami (koniec grudnia) byl w dobrej kondycji, mysle ze nic mu sie nie bedzie - ale wszystko okaze sie po roztopach

JacekN8 - 2006-02-12, 16:48

Czyli te żółwie zimują :shock: . Może jestem w błędzie ale pierwszy raz słysze że żółwie zimują w oczkach w takiej zimnej wodzie, a może sie myle :oops: . Jak czytałem na stronie Pawła o zółwiu to on trzyma go w akwarium. :roll:
makos - 2006-02-12, 16:58

Czy zimują to sie okaże, ale czytalem gdzies ze juz w Polsce można spotkac te zółwie na wolności, ale skoro do stycznia nic mu nie bylo a w grudniu 'smigal jak rakieta' to mysle ze wszystko w porzadku. Poza tym na dnie oczka jest temp ok 4C a w tej temp wprowadza sie żółwie w stan hibernacji w celu pózniejszego rozrodu. Jednakze klimat polski nie pozwala na ich samodzielne rozmnazanie i nie spotkalem sie jeszcze z informacja by w polsce komus udalo sie rozmnozyc te zółwie.
JacekN8 - 2006-02-12, 17:08

Może prędzej uda się w akwarium.
AurorA - 2006-02-12, 19:11

makos napisał/a:
poza tym iż są to wielkie glodomory, obskubuja mlode liscie grzybieni, bardzo lubia liscie żabienca (babka wodna)


Toż one są mięsożerne.

makos napisał/a:
Czy zimują to sie okaże


Jest to możliwe.
Jeśli przeżyją, to wiosną są w kiepskim stanie i wymagają kuracji witaminowej.

JacekN8 - 2006-02-12, 19:14

AurorA napisał/a:

Jeśli przeżyją, to wiosną są w kiepskim stanie i wymagają kuracji witaminowej.

Możesz powiedzieć coś więcej na ten temat???

Pawel Woynowski - 2006-02-12, 21:40

Witaj,

makos napisał/a:
Czy zimują to sie okaże, ale czytalem gdzies ze juz w Polsce można spotkac te zółwie na wolności, ale skoro do stycznia nic mu nie bylo a w grudniu 'smigal jak rakieta' to mysle ze wszystko w porzadku.


Już się coś dzieje, nie zapadł w zimowy sen, a to powinno Cię zastanawiać. Okres snu (letargu) zimowego tego żółwia, powinien wynosić w noramlnych warunkach ok 4 miesięcy.

Cytat:
Poza tym na dnie oczka jest temp ok 4C a w tej temp wprowadza sie żółwie w stan hibernacji w celu pózniejszego rozrodu.


Żółw nie zapada w hibernację, on jest w letargu w temp od 4 do 12 °C i od czasu do czasu wypływa na powierzchnię aby zaczerpnąć powietrza, trwa to zwykle krótko, aż żółw przewentyluje płuca ok 1 - 2 min i nie pływa "jak rakieta" jest w letargu i działa instynktownie. A jak ma zaczerpnąć powietrza skoro oczko pokryte lodem. Poza tym ujemna temperatura powietrza w zimie może doprowadzić do zapalenia płuc u żółwia, co równa się wyrokiem śmierci dla niego.

Dlatego zimująć żółwie w akwarium tworzy im się takie akwaterrarium aby poziom wody był wyższy od wysokości leżącego żółwia o ok 2 cm, wtedy jak potrzebuje zaczerpnąć powietrze wyciąga jedynie szyję i sięga nozdrzami nad powierzchnię wody, bez wypływania z gniada. W nturalnych warunkach też zimuje w bardzo płytkich wodach na rozlewiskach Missisipi, tyle tylko, że tam temperatura powietrza nie spada, raczej zimą, poniżej 0.

Zmieniam temat, teraz coś o miom żółwiu.
Zółwia czerwonolicego znalazłem kiedyś, to znaczy kilka lat temu, u siebie w oczku. Nie próbowałem pozostawiać go w oczku na zimę. Przebywa tam tylko latem od czerwca do września, kiedy temperatura wody nie spada w ciągu dnia poniżej 20 - 22° C. Nie lubie robić doświadczeń na żywych stworzeniach. Za bardzo się do niego przywiązałem przez te kilka lat i nie słyszałem o zimowaniu żółwi z gatunku Chrysemis, w oczkach, w Polskich warunkach klimatycznych, a tym bardziej o tych żółwach żyjących na swobodzie. Masz może namiar, na wiarygodne żródło tych informacji? Ciekawi mnie ten temat ze względu na mego żółwia.

Pawel Woynowski - 2006-02-12, 21:43

AurorA napisał/a:
Toż one są mięsożerne.


W młodym wieku tak, później przechodzą na wegetarianizm, chociaż też, od czasu do czasu skubną jakieś mięsko.

Cytat:
Jest to możliwe.
Jeśli przeżyją, to wiosną są w kiepskim stanie i wymagają kuracji witaminowej.


Ja tam wolę nie robić tego typu doświadczeń.

BOLEK - 2006-02-12, 21:52

Witam



makos - a czy żółwie nie uciekają Ci z oczka ?

Ja w zeszłym sezonie "na próbę" wpuściłem żółwia do swojego oczka, obserwowałem go przez jakiś czas, a że zachowywał się spokojnie - pozostawiłem go i poszedłem do domu. Po około 1 godzinie wyszedłem żeby sprawdzić co się dzieje z żółwiem - i wielkie zdziwienie - nie ma go w oczku. Następne 3 godziny spędziłem na przeszukiwaniu ogrodu - niestety bez żadnych efektów.
I tak właśnie skończyła się moja przygoda z żółwiem czerwonolicym - a szkoda bo miałem go od ponad 6-ciu lat.

Widziałem kiedyś oczko, w którym było kilka żółwi, ale właściciel przezornie zabezpieczył się przed ich ucieczką ogradzając całe oczko siateczką. Miała ona wysokość około 40 cm i była w odległości około 1-2 m od brzegów. Z tego co mówił to żółwie często próbowały wybrać się na wycieczkę, ale oczywiście uniemożliwiało im to ogrodzenie.


Witam

Paweł napisał :
Cytat:
przez te kilka lat i nie słyszałem o zimowaniu żółwi z gatunku Chrysemis, w oczkach, w Polskich warunkach klimatycznych, a tym bardziej o tych żółwach żyjących na swobodzie.


:-D

:-D
Stąd moje pytanie o ucieczki gadów z oczek wodnych.

Pawel Woynowski - 2006-02-12, 23:22

Masz rację Bolek, pogrzebałem trochę w necie i znalazłem coś takiego
Do tej pory opierałem się raczej na informacji o tym żółwiu z podreczników dla hodowców żółwi. i to w wiekszości wydania z przed kilku lat. Teraz zaitrygowany tematem poszperałem w Googlach i znalazłem.

A co do ucieczek, to ogradzam część nie zarośnięta oczka drewnianym płotkiem o 40 cm wyokości, tam gdzie rośliny to raczej nie przeciśnie się, przynajmniej jak dotychczas nie było takiego przypadku. Wewnątrz ogrdzenia kładę na boku akwarium z lampą grzewczą (na wypadek braku słońca) lubi tam przebywać w pochmurne chłodne dni.

makos - 2006-02-13, 11:07

Cytat:
makos - a czy żółwie nie uciekają Ci z oczka ?


Nie zauważylem ani razu braku żówia w oczku (poza tym iż jeden został porwany przez ptaka drapieżnego) - pewnie maja sie dobrze. W upalne dni często przebywaja na gorących kamieniach w strefie przybrzeżnej i są tam bezpieczne gdyz nie ma kotów w okolicy oczka ...

Hubert - 2006-02-13, 11:43

Cytat:
Jeśli przeżyją, to wiosną są w kiepskim stanie i wymagają kuracji witaminowej



Hibernacja jest wielkim obciążeniem dla organizmu żółwia i zawsze stanowi pewne ryzyko. Zwierzę musi być bezwzględnie zdrowe i znajdować się w dobrej kondycji. U żółwi często dochodzi do spadku odporności w trakcie zimowania, co uaktywnia się m.in. zakażeniami herpeswirusowymi oraz objawami niedoboru witamin A,D,E i K - żółwie mają wtedy opuchnięte tkanki wokół oczu oraz upośledzone oddychanie. Ratunkiem jest wtedy wizyta u dobrego lekarza weterynarii.

Cytat:
Toż one są mięsożerne.



Żółw czerwnonolicy jest co prawda drapieżnikiem, ale nie gardzi padliną oraz pokarmami roślinnymi (rośliny wodne, mielone warzywa). Chętnie jedzą larwy owadów, drobne ryby, mięczaki, krewetki, dżdżownice itp. U dorosłych stosunek karmy roślinnej do zwierzęcej powinien wynosić 1:1. Mięso kręgowców ciepłokrwistych powinno zadawać się im jedynie jako dodatek.

JacekN8 - 2006-02-13, 13:01

Hubert napisał/a:
Ratunkiem jest wtedy wizyta u dobrego lekarza weterynarii.

Hubert a bez weterynarza nie da się rady obejść??? Chodzi mi o jakieś lekarstwa typu tabletki, preparaty do wody z żółwiem.

Hubert - 2006-02-13, 14:04

Cytat:
Hubert a bez weterynarza nie da się rady obejść???



Niestety, jeśli żółw zachoruje konieczna jest wizyta u lekarza weterynarii znającego się na leczeniu gadów. Zwykle pohibernacyjne awitaminozy daje się łatwo opanować, jednak zdarza się, że zwierzę jest tak wycieńczone, że pada. Najlepiej nie doprowadzać do jego hibernacji jeśli nie jest w dobrej kondycji fizycznej. W zoologach dostepnych jest szereg preparatów mineralno-witaminowych, które dodaje sie do diety gadów. W przypadku tej grupy zwierząt profilaktyka naprawdę się opłaca.

Pawel Woynowski - 2006-02-14, 01:12

I z tych właśnie powodów, oszczedzam sobie i memu "podrzutkowi" stresów zimując go na zewnątrz. Przywiązałem się do niego....przez te 8 lat i chcę zimę przeżyć bez obaw o niego, wystarczą mi w zupełności stresy związane z przeręblami w oczku :D
JacekN8 - 2006-02-14, 07:47

Paweł, a na wiosne i lato wypuszczasz go do oczka???
Pawel Woynowski - 2006-02-14, 09:35

JacekN8 napisał/a:
Paweł, a na wiosne i lato wypuszczasz go do oczka???


A i owszem, zobacz post z 12.02 z godz 21.40 w tym wątku

JacekN8 - 2006-02-14, 14:01

Też zdecydowałbym się na żółwia, ale nie chce zakładać następnego akwarium, bo jak ma zimować w oczku to wole nie mieć i nie męczyć żółwia :( .
Hubert - 2006-02-15, 12:48

JacekN8 napisał/a:
Może jestem w błędzie ale pierwszy raz słysze że żółwie zimują w oczkach w takiej zimnej wodzie



Zdaniem dr Aleksandry Maluty (najlepszego moim zdaniem specjalisty w Polsce od leczenia gadów i płazów) żółwia czerwonolicego można zimować w oczku, jeśli jest to dorosły, zdrowy i dobrze odżywiony osobnik, który od wiosny mieszkał w oczku. Warunkiem jest napowietrzanie oczka i jego odpowiednie rozmiary, a więc głębokość min. 1.8 m i wielkość min. ok 2x2m. W mniejszych bowiem często kończy się to tragicznie.

Pawel Woynowski - 2006-02-20, 00:41

Jak myślisz Hubert, mogę zimować swoją smiczkę żółwia czerwonolicego. Jest u mnie w akwaterrarium już 7 rok, jak ja znalazłem w oczku, była wielkości spodeczka od szklanki, jest w dobrej formie. Od 2 lat, od późnej wiosny do jesieni, spędza w oczku. Oczko ma 7,5 x 3,5 x 1,30 m, napowietrzacz pracuje cały rok, filtr przez sezon.

Cholera, przywiązałem się do niej, mimo iż to podrzutek i mam pietra zostawić ja w oczku na zimę, boję się może, nie tyle co o nią, a o siebie, że z nerw o nią, ja nie przetrzymam zimy... :D

JacekN8 - 2006-02-20, 08:28

Paweł, i lepiej nie zostawiaj, po co ma sie męczyć jak może siedzieć w akwaterarium.
Hubert - 2006-02-20, 10:23

Paweł napisał/a:
Jak myślisz Hubert, mogę zimować swoją smiczkę żółwia czerwonolicego


Podzielam zdanie Jacka, lepiej niech sobie siedzi w terra pod stołem :) , choć z tego co piszesz o kondycji gada i warunkach, jakie masz w oczku nie powinno być z zimowaniem kłopotu.

Pawel Woynowski - 2006-02-21, 01:06

Zastanawiam się tylko czy po tych 7 latach pobytu a terrarium, nie będzie dla niej szokiem zimowanie w oczku, nigdy nie zimowałem jej nawet w terrarium, czały rok aktywna. Co prawda w zimie mniej je, niż normalnie, ale nie usypiam jej na zimę. Bo podobno nie ma takiej potrzeby.
Hubert - 2006-02-21, 12:11

Paweł napisał/a:
Co prawda w zimie mniej je, niż normalnie, ale nie usypiam jej na zimę. Bo podobno nie ma takiej potrzeby.


Zupełnie nie ma potrzeby usypiania na zimę żółwi czerwonolicych. Hodowcy, którzy rozmnażają te gady przez ten okres jedynie utrzymują je w chłodniejszych warunkach. Moim zdaniem Pawle, ryzykujesz życie swego żółwia, jeśli zdecydujesz się na jego zimowanie w oczku, lecz czegóż nie robi sie dla nauki :wink:

Pawel Woynowski - 2006-02-21, 14:23

Dziękuję.
To wiem już wszystko.
"Znajda" będzie zimowana w akwaterrarium.
Doswiadczenia "naukowe" pozostawię innym.

Michał - 2006-02-26, 20:37

Co do zolwi czerwonolicych to moge udzielic kilku podpowiedzi bo hoduje je juz od 2 lat w oczku i w akwaterrarium, po pierwsze zolwie te od wczesnej wiosny moga przebywac w oczku az do pierwszych zimniejszych dni , temp powietrza minimum 2-3 stopnie, jeden z moich zolwi nie chcial wyjsc i nie moglem go za nic zlapac, udalo sie wreszcie jak oczko juz bylo lekko skute lodem. Ale pod zadnym pozorem nie zostawialbym zolwia na zime w oczku, po pierwsze czerwonolice sa to zolwie z ameryki poludniowej i ciezko im zniesc takie niskie temperatury, szybko bedzie choroba i duzo zabawy z leczeniem co nie jest latwe,o ile wogole nie zdechnie. Zolwie dopiero po jakims czasie dochodza do wlasciwej formy. . Mam 3 sztuki czerwonolicych w roznym wieku , w tym jednego znalazlem na ulicy , malo nie przejechalem go samochodem, myslac ze to kamien ale zdazyl sie ruszyc. Jezeli zolwie chcecie trzymac w oczku to nie ma z nimi najmniejszego problemu, bardzo szybko sie oswajaja i jedza z reki ale uwaga bo moga ugryzc :) , karmienie zolwi ,hmm jedni pisza ze 2-3 razy w tygodniu , inni ze raz, ja zrobilem to w ten sposob ze obserwowalem i na tej podstawie je dozywiam, karmie je 3 razy w tygodniu razem z rybami ale w przeciwnyh miejscach w oczku bo sa tak zachlanne ze zjadaj i pokarm dla ryb , suchy czy cokolwiek dacie. Co wiecej trzeba uwazac na rosliny bo moja zona kupila sobie piekne roslinki do oczka, nawet nie wiem co bo wstawila je sama a jak rano wyszlismy je obejrzec to zolwiki siedzialy na doniczkach, rosliny "pozarly", gdy nie dacie zolwiom jesc przez dluzszy czas to potrafia atakowac mniejsze ryby. Proponuje zakupic w sklepie akwarystycznym mrozone krewetki dla zolwi, ktore wedlug mnie stanowia dla nich najlepszy pokarm i chetnie jest przez nie jedzony, pozatym diete nalezy uzupelnic owocami, warzywami i rzadko miesem. Co do ogradzania, to w moim oczku sa zrobione wyzsze brzegi wczesniej pomyslalem o zolwiach, zeby nie uciekaly i jeszcze zaden mi nie uciekl, roznego rodzaju siatki potrafia rwac bardzo zaciekle i przegryzc, w oczku powinna byc wyspa lub jakis kamien zeby mogly sie grzac na sloncu ("pobieraja energie" jak kot :) .Co do jedzenia to zjedza praktycznie wszystko co podacie, gotowane warzywa, owoce, mieso wolowe, moje dziecko raz nakarmilo zolwie kielbasa, myslalem ze cos im sie stanie ale objawow nie bylo zadnych. Drapiezniki nie powinny nic im zrobic, w okolicy widzialem drapiezne ptaki, raz sokola ale jest to watpliwe zeby ktorys ptak wyciagnal zolwia z wody.
Jezeli pomoglem to bardzo sie z tego ciesze, jezeli w czyms sie myle to prosze o korekte i w tym poscie chcialem takze powitac wszystkich forumowiczow, mysle ze zagoszcze tutaj na dluzej :) . :D


AurorA - 2006-02-26, 21:01

Michał, dzieki - nie ma to jak praktyka. Właśnie takie posty, poparte własnym doświadczeniem są najlepsze. :yess:
Pawel Woynowski - 2006-02-26, 22:16

Witaj i dzięki Hopek. To mnie tylko utwierdzilo w zimowaniu żółwa w domu:)
makos - 2006-04-02, 09:37

Niestety, po ciężkiej zimie moj żółw czerwonolicy zachorowal. objawy choroby pasują do opisu:

Zapalenie oczu:

Przyczyny choroby
Trzymanie żółwia w brudnej lub bardzo zimnej wodzie, narażanie na przeciągi i nagłe ochładzanie, umieszczanie w terrarium chropowatych przedmiotów, o które żółwie mogą ocierać oczami.
Objawy zewnętrzne
Powieki u żółwi z tą chorobą są obrzmiałe, sklejone ropnym wysiękiem, wewnątrz oka brak jest jednak włóknika (jak w przypadku hipowitaminozy A).
Leczenie
Leczenie polega na wprowadzaniu maści antybiotykowej między gałkę oczną i powiekę.

Nie wiem co to jest ten włóknik - ale z racji tego ze był on w b. zimnej wodzie z dużym prawdoodobieństwem moge stwierdzic iż jest to zapalenie oczu a nie hipowitaminozaA
Stad pytanie do Huberta: jaka to maść i gdzie mogę ją kupić

Michał - 2006-04-02, 21:39

jezeli zolw zimowal w oczku to przesadziles...proponuje udac sie z nim do weterynarza.
JacekN8 - 2006-04-03, 07:24

Tak raczej tylko weterynarz, jak mówił Hubert.
Pawel Woynowski - 2006-04-04, 11:37

Ta sutuacja przekonała mnie do zimowania żółwia w domu.
Makosowi radzę pójście do weterynarza ze swoim żółwiem. Dostaniesz u niego leki dla swego pupilka. Nie ledczmy żółwi sami, bo trudno jest stwierdzić na co chorują, jeśli ktoś nie ma dużej praktyki w chodowli tych gadów. Objawy mogą być takie same dla różnych chorób.

Hubert - 2006-04-04, 13:33

makos napisał/a:
Leczenie polega na wprowadzaniu maści antybiotykowej między gałkę oczną i powiekę.


nie trzeba od razu podawać maści antybiotykowej, lecz wystarczy np. Atecortin. Zalecam jednak udać się z żółwiem do specjalisty chorób gadów, np. dr Maluta, tel. w W-wie 670-20-42.

dariosl - 2006-04-24, 23:43

Paweł napisał/a:
Witaj,


makos napisał/a:
Czy zimują to sie okaże, ale czytalem gdzies ze juz w Polsce można spotkac te zółwie na wolności, ale skoro do stycznia nic mu nie bylo a w grudniu 'smigal jak rakieta' to mysle ze wszystko w porzadku.


Już się coś dzieje, nie zapadł w zimowy sen, a to powinno Cię zastanawiać. Okres snu (letargu) zimowego tego żółwia, powinien wynosić w noramlnych warunkach ok 4 miesięcy.

Cytat:
Poza tym na dnie oczka jest temp ok 4C a w tej temp wprowadza sie żółwie w stan hibernacji w celu pózniejszego rozrodu.


Żółw nie zapada w hibernację, on jest w letargu w temp od 4 do 12 °C i od czasu do czasu wypływa na powierzchnię aby zaczerpnąć powietrza, trwa to zwykle krótko, aż żółw przewentyluje płuca ok 1 - 2 min i nie pływa "jak rakieta" jest w letargu i działa instynktownie. A jak ma zaczerpnąć powietrza skoro oczko pokryte lodem. Poza tym ujemna temperatura powietrza w zimie może doprowadzić do zapalenia płuc u żółwia, co równa się wyrokiem śmierci dla niego.

Dlatego zimująć żółwie w akwarium tworzy im się takie akwaterrarium aby poziom wody był wyższy od wysokości leżącego żółwia o ok 2 cm, wtedy jak potrzebuje zaczerpnąć powietrze wyciąga jedynie szyję i sięga nozdrzami nad powierzchnię wody, bez wypływania z gniada. W nturalnych warunkach też zimuje w bardzo płytkich wodach na rozlewiskach Missisipi, tyle tylko, że tam temperatura powietrza nie spada, raczej zimą, poniżej 0.

Zmieniam temat, teraz coś o miom żółwiu.
Zółwia czerwonolicego znalazłem kiedyś, to znaczy kilka lat temu, u siebie w oczku. Nie próbowałem pozostawiać go w oczku na zimę. Przebywa tam tylko latem od czerwca do września, kiedy temperatura wody nie spada w ciągu dnia poniżej 20 - 22° C. Nie lubie robić doświadczeń na żywych stworzeniach. Za bardzo się do niego przywiązałem przez te kilka lat i nie słyszałem o zimowaniu żółwi z gatunku Chrysemis, w oczkach, w Polskich warunkach klimatycznych, a tym bardziej o tych żółwach żyjących na swobodzie. Masz może namiar, na wiarygodne żródło tych informacji? Ciekawi mnie ten temat ze względu na mego żółwia.


Chodowałem kiedyś kilka żółwi czerowonlicych.
Jeśli chodzi o wysokość poziomu wody, to nie ma to dla nich najmniejszego znaczenia.
Żółw lepiej czuje sie w wodzie głębokiej, ponieważ lubi pływać w różnych warstwach toni wodnej.
Oczywiście należy zamontować odpowiednią wysepke, bo to prawdziwy plażowicz :)
Moje żółwie miały około 50 cm głębokość wody, a same miałe zalediwe kilka cm.
Doskonale sobie radziły, a czasem dryfowały na powierzchni całą noc , wychylając co jakiś czas główke w celu zaczerpnięcia powietrza.
Ale wrócmy do tematu zimowania tych żółwi w polsce.
Zdarzają się takie przypadki, ze ktoś wypusci żółwia do jeziora, lub poprostu zółw sam ucieknie plażowiczowi..
I na całe szczęście polskie warunki klimatyczne również odpowiadają im do przezimowania.
W okresie hibernacji zółwie zapadają w głęboki letarg i praktycznie wcale nie pobierają powietrza. Są zagrzebane głęboko w mule i przesypiają tak całą zime.
Widziałem nawet w TV POLSAT, reportaż z Wrocławia, gdzie zdumieni mieszkańcu już 3 rok obserwowali dziwnych nowych mieszkańców pobliskiego stawu.
Adaptacja tych zwierząt do nowego środowiska sprawia że nasz klimat najwyraźniej nie sprawia im problemów by spokojnie przeczekć okres zimy.
Nie wiem jak jest z rozmnażaniem się, ale myśle że jeżeli para żółwi czerwonolicych żyjących na wolności spotkała by się, i było by to wczesną wiosną, to powinno się coś z tego urodzić, a raczej wykluć..
Ale to już tylko gdybanie...

Michał - 2006-04-25, 06:49

dariosl te zolwie nie przezyja zimy w polsce, juz pisalem o tym wyzej, wypusc tego zolwia do jeziora pod koniec zimy i potem "poszukaj" to zobaczysz co sie z nim stanie, zolwie te pochodza w wiekszosci z ameryki srodkowej, polnocnej i poludniowej i tam jest troche inny klimat niz w polsce a zima... zostaw zolwia na zime w oczku to potem zrobisz sobie z niego popielniczke, mam juz zolwia czerwonolicego ktorego znalazlem na drodze, nie wygladal na zaklimatyzowanego, raczej odwrotnie i bylo to latem.
dariosl - 2006-04-25, 14:35

Michał napisał/a:
dariosl te zolwie nie przezyja zimy w polsce, juz pisalem o tym wyzej, wypusc tego zolwia do jeziora pod koniec zimy i potem "poszukaj" to zobaczysz co sie z nim stanie, zolwie te pochodza w wiekszosci z ameryki srodkowej, polnocnej i poludniowej i tam jest troche inny klimat niz w polsce a zima... zostaw zolwia na zime w oczku to potem zrobisz sobie z niego popielniczke, mam juz zolwia czerwonolicego ktorego znalazlem na drodze, nie wygladal na zaklimatyzowanego, raczej odwrotnie i bylo to latem.


Żółw czerwonolicy pochodzi z Ameryki północnej. Zamieszkuje tereny od delty Misisipi po środkowy odcinek tej rzeki. Wiec nie pisz że żółw ten nie przeżyje, skoro jego organizm jest przystosownay do zapadania w hibernacje.
Pozatym w tv pokazywali te żółwie wielokrotnie. Nie wiem dlaczego piszesz tu o oczku ??
Ja cały czas mówię o duzym jeziorze, czy tez sporym stawie.
Miałem również książke o tych żółwiach, i właśnie z tamtąd dowiedziałem sie najwiecej o biologi i występowaniu... No chyba ze w książkach kłamią??
Teraz prosze Cie o info skąd ty masz wiedze na temat zimowania tych żółwi w polsce?
Skoro piszesz tylko własne domysły na temat tego, ze z reguly ciepłolubne zwierze nie przeżyje zimy w polsce...
Moje zółwie całe lato spędzały na działce w specjalnie przystosowanym oczku wodnym, i jakoś im nic nie było, pomimo spadków temperatur, czy też fali upałów.. Widac twój znaleziony żółw musiał byc chory.
To jest natura, a ona zrobi wszystko by sie przystosować do nowych warunków.
Skoro Papugi Ary ( Uciekinierki z ZOO) w północnej Hiszpani, gdzie zimą klimat przypomina NASZ żyją i mają sie doskonale, to dlaczego ten że zółw nie miał by przeżyć w naszym pięknym kraju??

Michał - 2006-04-25, 19:39

nie bede sie z toba klocil na forum , jak dla mnie nie masz racji, opierasz sie na jednej ksiazce, aha i poszukaj wiecej o tych zolwiach co do ich wystepowania bo pochodza one takze z Ameryki Srodkowej i Poludniowej, wystarczy zwykla encyklopedia. Zimowanie zolwi w tym temacie dotyczy oczka wodnego, w mule na wiekszej glebokosci zolw przezimuje tak oczywiscie tylko jego stan po naszej zimie takiej jak byla w tym roku bedzie raczej ciezki, zreszta zdychaly zaby i ryby a wiec watpie aby przezyl jakikolwiek zolw. Kazde zwierze umie sie dostosowac o ile duzo wczesniej jest w srodowisku naturalnym,potem to juz jest watpliwe.

Pozatym popatrz na post makosa, jego zolw ledwo zipie a ty starasz sie udowodnic ze zolw po zimie bedzie sie czul doskonale a wszystko jak na razie wskazuje na to ze jednak polskie warunki klimatyczne im nie za bardzo dogadzaja.

Tak hoduje zolwie , mam ich cale 3. i pewne doswiadczenie ktore w tym momencie mowi ZA a przeciwko tobie. Pozdrawiam

Pawel Woynowski - 2006-04-25, 22:28

Michał napisał/a:
Zimowanie zolwi w tym temacie dotyczy oczka wodnego, w mule na wiekszej glebokosci zolw przezimuje tak oczywiscie tylko jego stan po naszej zimie takiej jak byla w tym roku bedzie raczej ciezki, zreszta zdychaly zaby i ryby a wiec watpie aby przezyl jakikolwiek zolw.

Całkowicie się z Tobą zgadzam Michale, poza jednym, przezimuje jeden żółw, żółw błotny, ktorego stnowiska występują w Polsce


Cytat:
Kazde zwierze umie sie dostosowac o ile duzo wczesniej jest w srodowisku naturalnym,potem to juz jest watpliwe.

Gwoli uzupełnienia "dużo wcześniej" to znaczy kilkaset lat :)

BOLEK - 2006-04-26, 11:41

Witam

Wydaje mi się, że zimowanie żółwia czerwonolicego w ogrodowym oczku wodnym a przezimowanie w naturalnm środowisku ( mam na myśli terytorium Polski ) to dwie odrębne kwestie. W sztucznym niewielkim zbiorniku, choć byśmy niewiem jak się starali nigdy nie powstaną warunki jakie panują w naturalnych zbiornikach, które przyroda kształtowała przez miliony lat. I " nasz" żółw o wiele lepiej przystosuje się do tych naturalnych warunków - znajdzie sobie schronienie w liściach, pod korzeniami, w norach, czy Bóg Jedan wie gdzie jeszcze - w każdym razie jego instynkt podpowie mu gdzie się chronić przed zimą. Natomiast w oczku " jego instynkt " nie ma wielkiego pola do popisu.
I tu jest "pies pogrzebany". :roll:

To takie moje przemyślenia w tej sprawie :peace:

Odnośnie występowania żółwia czerwonolicego na terenie Polski juz dyskutowaliśmy na początku tego tematu - Paweł i ja podawaliśmy, myślę, że wiarygodne źródła na ten temat.

Bajbas - 2006-07-05, 14:23

Witam,
własnie niedawno rozmawiałem o takich żółwiach z zaprzyjaźnionym weterynarzem (chciał mi dać duży okaz, który mu ktoś podrzucił). Moja odpowiedź: "nie chcę, bo nie mam ochoty bawić się z nim zimą". Na to on (a facet jest naprawdę rzeczowy i zna się na swoim fachu), że niedaleko od nas jego znajomi mają mały staw nad Wisła (rzecz się ciagle dzieje w Warszawie) i takie żółwie żyją sobie już któryś rok z rzędu. Na zimę hibernacja i pod wodę, od wiosny brykają. A więc jest możliwe zimowanie tych stworów w polskich wodach. Inna bajka czy zostawicie im dość mułu na dnie by mogły się zagrzebać.
Pozdrawiam, Bajbas
PS. Nie wzięłem, bo podobno zjada lub okrutnie kaleczy ryby.

Manek 67 - 2006-08-26, 15:52

Cześć wszystkim, najpierw pokażę co mam później napiszę więcej, bo dziś nie mam czasu
http://img86.imageshack.u...pict3508eg0.jpg
http://img169.imageshack....pict3507hw1.jpg
http://img174.imageshack....pict3502dc7.jpg

carlos - 2006-08-26, 17:55

:shock: dużo ich! to jakis fotomontaz: kopiuj, wklej, obruć, kopiuj, wklej, obruć :wink: nie no żartki tez kiedys mialem takie 2 duże jak Ty masz i 2 duzo mniejsze
Bajbas - 2006-08-27, 00:54

Ale super stado! Napiszcie jak te żółwie traktują ryby (ale tak bez ściemy). Miałbym ochotę zabrać takiego żółwia do siebie, ale szkoda mi ryb!
Ale stado super :brawo:

Manek 67 - 2006-08-27, 15:24

Cześć moje stadko żółwi czerwonolicych zaczęło się od kupna parki w sklepie, a potem ktoś miał dość swojego maleństwa które kupił i chciał oddać tak u mnie wylądowało 8, nie przepraszam 6, w tym było 5 samic i 1 samiec (łatwo rozpoznać w czasie karmienia dajesz pokarm jak "wziął" to samiec jak "wzięła" to samica) taki żarcik, sym mówi 7 kategoria,
ale wracając do żółwi miałem dwa pierwsze w oczku. Ale one odżywiają się tym co mają lub dostaną tak, że w tym czasie moje lilie nie wypuściły ani jednego liścia wszystkie żżerały żółwie ponadto one jedzą mięso a ich odchody to istna bomba w oczku, glonów nie można opanować, ja moje wysiedliłem do zakopanej starej wanny jak było widać na zdjęciach.
7-go samica zamieniłem w sklepie zoologicznym, za stadko gupików i mieczyków (był to rok kiedy wpuściłem je wiosną do oczka) i tu był pierwszy problem, żółw ze sklepu był chory moje pływają, nurkują, a tamten nie był w stanie zanurkować, jeden bok wyrzucał go jak piłkę (miał prawdopodobnie zapalenie płuc) ale te stworzenia umią sobie z tym radzić trochę naturalnego słońca nie lampy jak w sklepie i odpowiedni pokarm i przeszło.
Ostatniego żółwia dostałem od kolegi którego szwagir złowił go na wędkę na stawie nie było pewne czy przezimuje bo miał w sobie haczyk i kawałek żyłki ale nic mu pzrez rok się nie stało więc myślę że haczyk strawił a żyłkę wydalił. Arek pytał o ich zimowanie, zimują w piwnicy, bez światła w temp. ok. 14st od końca listopada do początku kwietnia .

[ Dodano: 2006-08-27, 15:45 ]
Jedyny problem, a właściwie konieczność żółwie przed zimowaniem muszą się opróżnić, tzn. we własnym organiźmie nie mogą mieć substancji odżywczych które powodowałyby gnicie, ostatnie dwa- trzy tygodnie nie mogą nic jeść, ja moje przez co najmniej trzy tygodnie mam , (po zabraniu z ogrodu) w domu, w akwarium, w którym zimują (ok. 120 l) bez jakiejkolwiek karmy. Potem każdemu całuska na dobranoc i pa. Do wiosny mieszkają w piwnicy, co dwa- trzy tygodnie podmieniam im część wody, bo tlenem rozpuszczonym w wodzie w tym czasie oddychają, wedłu niektórych są o to spory. Moje najstarsze mają po conajmniej 12-13 lat i cały czas tak zimują. Co do całusa zapomnij żółwie są czasami nosicielami groźnych chorób które im nie grożą a człowieka uziemią. One w naturze jedzą to co zdobędą często jest to padlina, która im wogóle nie szkodzi. Ja moim kiedyś rzuciłem znalezionego szpaka (martwego) po dobie czyściłem ich wannę zgadnijce co znalazłem, z tej patszyny zostałutylko długie lotki ze skrzydeł, resztę łapki, głowę, korpus zjadły. Ale tak i tak mnie fascynują bo czy ktoś potrafi przeżyć 4 miesiące bez pokarmu
Manek

Hubert - 2006-08-28, 12:06

Manek, czy Twoje dorodne żółwie próbowały sie kiedyś rozmnażać?
Manek 67 - 2006-08-28, 18:53

Cześć, moje żółwie samce chciałyby się d...... na okrągło ale wśród żółwi to samica decyduje kiedy, ma swoich kilka dni kiedy dopuszcza samca - tak u mnie żółwie znoszą jajka. Jest to naprawdę fascynujące jak to robią tylnymi nogami jak koparka kopią wąską dziurę a pod nią komorę gdzie składają jaja, potem to zasypują i dokładnie ubijają tak że jeśli ktoś nie użyje podstępu to nawet nie zauważy kiedy to zrobią. Ale wystarczy rozsypać piasek pod nim jest ziemia tak że jak zaczyna któraś kopać to ja wiem gdzie. Jedno złożenie jajek a zupełnie co innego wychować młode jajka w temp. ok 30st inkubują około 90 dni, w tym czasie utrzymać jednakową wilgotność i nie dopuścić do inwazji jakiejś choroby, pleśni lub pierwotniaków mnie się to jeszcze nie udało. Ale słyszałem że czasem to wychodzi, ja w tym roku remontuję dom to nawet nie miałem czasu na tak troskliwą opiekę ale jajka są tyle że dalej w ogrodzie.
ania111 - 2006-09-06, 18:27

Cześć, chciałam się zapytać o co chodzi z tą chorobą która dla żółwi nie jest groźna , a uziemia ludzi :P

Brzmi to bardzo groźnie , a ja właśnie kupiłam żółwia wodnego akwariowego i nie jestem pewna czy moje dzieci mogą go dotykać? i ja z resztą też.

Dziękuje z góry za pomoc
pozdrawiam

Manek 67 - 2006-09-10, 13:14

Przepraszam że aż tak wystraszyłem, ale to nie jest żart. żółwie często są nosicielami chorób np. salmonelli one same nie chorują, i w kontaktach z nimi poprostu wystarczy rozwaga i higiena, mycie rąk po każdym kontakcie, (dotykaniu żółwi , czyszczeniu terarium )
i napewno nic się nie stanie. Ja żółwie mam około 10 lat i mnie dotychczas nic się nie stało.
A o ich skłonnościach do nosicielstwa chorób dowiedziałem się z książki którą polecam każdemu kto chce rozpocząć zabawę w hodowlę żółwi, bo to nie tylko przyjemność ale i obowiązki.
http://img139.imageshack....pict4140rh0.jpg

Prikrasnyj - 2006-09-10, 13:45

HMM< a jak wpuszcze żółwia do oczka to nie załatwi go tam kiedyś pies? Któy ciągle biega? Ani czt nie pójdzie gdzieś w dal?
Manek 67 - 2006-09-10, 16:49

Żółwia do oczka nie polecam, choć pies nie powinien mu nic zrobić, ale w moim oczku gdy były tam żółwie nie można było opanować glonów, czy sobie gdzieś pójdzie to tylko będzie zależało od warunków, moja siostra miała żółwia w oczku przez chyba 5 lat i wiem na 100%
że w tym oczku zimowal potem jednak znikł, jednak 25m od ich oczka płynie rzeka może tam przeszedł tego nikt nie wie.

razbora - 2006-10-15, 13:03
Temat postu: Zolw czerwonolicy
Prosze was o pomoc. Mam pewien dylemat bo nie zabardzo sie znam na tym zolwiu a dostalem go od znajomego i wposcilem do oczka latem. Teraz chcego (na zime) trzymac w terarium i tera zmoje pytanie co jest niezbedne (sprzet) w utrzymaniu go w nowym "domku"
Prosze o porady bo prawdopodobnie za tyydzien bede kupowal nowe akwarium/terarium i potrzebuje wszystkich porad ;] :evil: z gory za wszystko dziekuje

Maikler - 2006-10-15, 14:44

Zależy jakiej jest wielkości. Terrarium powinieneś kupić w miarę duże. Całość zalewasz wodą. W szprzedaży są takie tuże kamienie z łagodnym brzegiem specjalnie dla wygrzewających się gadów. Powinieneś także mieć pokrywę z oświetleniem. jeżeli żółw jest mały i terrarium też, to nie musisz instalować filtra i liczyć się z częstą wymianą wody. Dla dużego akwaterrarium filtr jest niezbędny (najlepiej zewnętrzny). Z tych najważniejszych rzeczy to chyba tyle. Jak chcesz możesz wysypać dono żwirem i dodać grzałkę o małej mocy.

P.S. To co napisałem to były moje doświadczenia. Miałem tego żółwia w powyższych warunkach przez 8 lat, potem go sprzedałem. Natomiast jeżeli chcesz fachowej wiedzy to polecam: http://www.terrarium.com....zerwonolicy.php

AurorA - 2006-10-15, 17:12

Czerwonolice są odporne i poza akwa z wysepką nic im praktycznie nie trzeba - niech Bolek się wypowie - on zimował tak żółwie przez parę lat.
Pawel Woynowski - 2006-10-15, 21:21

TUTAJ też znjadziesz dużo wiadomości na temat hodowli tego żółwia.
razbora - 2006-10-19, 21:27

Wielkie dzieki za wszelkie informacje... Kupilem 112 litrowe akwarium. Zolw jest wielkosci dloni doroslego czlowieka... Chwilowa jest tam tylko woda korzen i filterek do 20 litrowego akwarium. I mam kolejne pytanie czy taki fioltr wystarczy aby zolw przetrzymal zime cy potrzeba kupic nowy ?
Pieniedzy nie mam zbyt duzo ale jakos daloby rade zarobic kilka groszy. Aha w akwa jest jeszcze lapka nocna.
Jakie sa koszty takiej lapy grzeczej ? i czy w zwiazku z taka wielkoscia zowli potrzeba jest swietlowka uv ?
Z gory dzieki za wszystko

seba - 2006-10-20, 10:07

mam takiego zolwia z tym że w jego terarium nie musze miec filtra w wodzie ponieważ nawet do niej nie wchodzi.Siedzi cały czas na brzegu i grzeje sie od lampy.Taki filterek powinien wystarczc.
razbora - 2006-10-20, 11:26

Mam pewien problem z zolwiem i nie wiem czy to normalne.. Amianowicie schodzi mu z pancerza "skora". Czy to normalne ? mam ja zdjac (zdrapac)
I drugie pytanie. Kupilem lampe grzewcza (taka jak dla kurczakow) 150 W na jakiej wysokosci od wysepki ja zamontowac ?
Prosze o w miare szybka odpowiedz

ZiK - 2006-10-20, 15:52

razbora napisał/a:
Mam pewien problem z zolwiem i nie wiem czy to normalne.. Amianowicie schodzi mu z pancerza "skora". Czy to normalne ? mam ja zdjac (zdrapac)
Prosze o w miare szybka odpowiedz


To może być związane z niedoborem wapnia i witamin. Musisz mu urozaicić karmę. :)

Patryk - 2006-10-20, 23:00

siemka jestem siostrą patryka
opowiadał mi o żółwiach że jak będzie go miał , a on gdzie wyjdzie to jesli będzie mu skórka ze skrópy złazić to nic on rośnie.

Papa pozdr Siostra patryka Ada

Maikler - 2006-10-20, 23:05

Filtr jest tylko po to, aby utrzymać w miarę przyzwoitą czystość wody. Jak wcześniej wspomniałem nie musisz go mieć. . Co do schodzących "łusek na pancerzu" to jest to zupełnie normalne. Tylko u bardzo młodych żółwi tego nie widać. U starszych proces wzrostu pancerza objawia się właśnie w taki sposób. Więc wszystko jest ok! Co do oświetlenia to 150W to za dużo. Po pierwsze będzie mu za cipeło. Po drugie po co wydawac tyle pieniędzy na prą. Dobra jest żarówka 40W.
razbora - 2006-10-21, 00:20

Jesli chodzi o ta zarowke to ona jest na jakies 10 cm od wyspy i nie daje az tak duzo ciepla... A mniejszych zarowekj nie bylo. tzn byla 125 watowa ale myslalem ze ta bedzie "lepsza" ;]
Z gory dzieki za wszystko

Hubert - 2006-10-21, 21:57

razbora napisał/a:
schodzi mu z pancerza "skora".


To nie jest normalne. Ja bym udał sie do lek weterynarii znajacego się na leczeniu gadów. Ponadto nieodzowna jest bogata w witaminy i składniki mineralne dieta oraz promienie UVB (lub słoneczne).

razbora - 2006-10-21, 22:39

Juz "skora" przestala mu schodzic.... A taj stronie podanej Pawla, wlasciciel napisal ze jego zolw ociera sie o kamienia... Niestety lapmpy chyba nie bede posiadal bo tata nie chce juz wiecej inwestowac w to akwaterarium... W koncu to ma byc tylko dom na zime. Narazie nie widac zeby schodzila mu skora.
I am jeszcze jedno pytanko. Czy pokarm Tropical BIOREPT cieszy sie powodzeniem ? Na etykietce napisane jest ze posiada wit. A i D3. I jesli juz to co jaki czas mu je podawac ?

Przepraszam za chaos wypowiedzi ...

Maikler - 2006-10-21, 23:20

Hubert napisał/a:
To nie jest normalne. Ja bym udał sie do lek weterynarii znajacego się na leczeniu gadów. Ponadto nieodzowna jest bogata w witaminy i składniki mineralne dieta oraz promienie UVB (lub słoneczne).


Heh, to jest normalne drogi Hubercie. Zapraszam na stronę FAQ o żółwiach rekomendowaną przez serwis terrarium.com.pl :
http://www.czerwonolicy.waw.pl/faq.htm

A oto cytat dotyczący problemu przepisany z tegoż FAQ:

26. Mój żółw gubi fragmenty skóry i skorupy, jak to zatrzymać?
Dopóki będzie rósł dopóty będzie liniał i gubił łuski ze skorupy. Za to jak dorośnie też będzie liniał i gubił łuski ze skorupy, tylko, że rzadziej. Taka jego uroda.

razbora - 2006-10-21, 23:26

Wiec mam mu je sciagac ? czy on sobie bedzie je sam "zdejmowal" ??
Maikler - 2006-10-22, 00:05

Samo mu będzie zchodzić.
Hubert - 2006-10-22, 09:13

Maikler napisał/a:
to jest normalne drogi Hubercie.


Otóż nie do końca, Maikler. Oczywiście gady okresowo linieją zrzucając zarówno skórę, jak i rogowe tarczki ze skorupy. Jako, że pracuję w weterynarii zawsze od razu podejrzewam najgorsze. Często zdarza sie bowiem, że gdy zwierzę jest osłabione (np. złą dietą, zimowaniem itp.) proces ten (fizjologicznie naturalny) trwa bardzo długo lub wręcz nieprzerwanie. Dodatkowo stare części skóry i jej wytworów nie odchodzą stopniowo, jak prawidłowo powinny, lecz częstokroć odłażą całymi płatami lub też na ich miejsce wyrastają nowe, ale bardzo powoli lub niekompletne. Podobne patologie obserwowałem u pierzących się kanarków i papużek falistych. Zdarza się to niestety dość często i aby przerwać spiralę nieprawidłowego linienia należy najpierw zapewnić zwierzęciu własciwa dietę (kluczową role odgrywa wit. A) i promienie UVB lub słoneczne.

Maikler - 2006-10-22, 12:36

Czy ja wiem... na chorobach żółwi się nie znam i nigdy nie miałem ich u u swoich żółwi. W takim razie razbora powinieneś pójść do weterynarza i upewnić się, że wszystko jest ok.
Pawel Woynowski - 2007-01-21, 23:12
Temat postu: Żółw czerwonoolicy zimą w oczku. Uwaga! Drastyczne fotki!
Mam na osiedlu poza moim oczkiem jeszcze dwa którymi opiekuje się spółdzielnia mieszkaniowa. Dokładniej oczkami opiekują się gospodzrze posesji przy których są te oczka. W jednym z oczek od kilku lat poza rybami hodowane były 4 żółwie czerwonolice. Do tej pory właściciel (gospodarz budynku) wyłapywał żółwie na zimę do pomieszczenie administarcyjnego gdzie ma duże akwaterrarium.
Robiąc dzisiaj fotki tego oczka zauważyłem między roślinami martwego żółwia. Na moje pytanie gospodarz odpowiedział mi, że w ub. roku jesienią podczas wyłapywania, nie mógł doszukac się jednego z żółwi. Najprawdopodobniej w czasie kiedy je wyłapywał (połowa września), ten żółw musiał wyjść z oczka i gdzieś się schował. Później prawdopodobnie wrócił do niego. Gopspodarz był przekonany, że ktoś go ukradł i nie szukał go już później.

Uwaga! Fotki mogą być dla niektórych drastyczne!



Wydaje mi się że ta sytuacja, przekona niedowiarków, że nie zimujemy żółwi czerwonolicych w oczkach. Mimo tego że tegoroczna zima jest wyjątkowo ciepła, żółw nie przetrzymał chłodów, a wiem że wszystkie te żółwie był zdrowe i do połowy września były aktywne w oczku.

killer1558 - 2007-01-21, 23:17

szkoda go i szkoda że właściciel nie pomyślał że on na spacer sie wybrał mógł zaglądnąć do oka jeszcze pużniej
JAREK G - 2007-01-21, 23:29

Smutny widok :? Choć znany mi, ale w przypadku ryb szczególnie po zimie :cry:
AurorA - 2007-01-22, 02:27

Dla czytających ten wątek polecam też zajrzeć tu http://forum.oczkowodne.n...p?p=15984#15984
Patryk - 2007-01-22, 20:27

Oglądałem u mnie takiewidoki są częste w oczku :( Jak np żaba zedechnie bo inna ją zdominuje w walce o pokarm :cry: :cry: :cry:
Maikler - 2007-01-22, 21:44

Tak, to powinno dać niektórym do myślenia. Tak na marginesie. Prowadzisz hotel dla żółwi w swoim oczku heh?
Patryk - 2007-01-22, 21:56

Ja w swoim oczku nie prowadze hotelu tylko mam żaby o takie ;-) :evil: :???: :? :lol: :x :P :D :) :( :?: :cry:
Łukasz75 - 2007-02-26, 01:44

Smutny widok. Szkoda zolwia. Ale przypadek ten nie moze byc dowodem na to , ze zolw czerwonolicy w warunkach naturalnych nie moze przezimowac.
Czy wyciagamy bowiem podobne wnioski , kiedy znajdujemy martwa zabe albo karasia , ktore zimy w oczku nie przezyly?
Sa dowody na to , ze zolwie czerwonolice ( i inne ) zimuja w polskich warunkach klimatycznych.
Prognozy klimatyczne mowia o ociepleniu. Mysle wiec , ze kwestia czasu jest kiedy zolwie te zaczna rozmnazac sie w naturze ( w Europie ) , stanowiac tym samym smiertelne niebezpieczenstwo dla naszych rodzimych zolwi blotnych.

Nie zostawiajcie swoich zolwi w oczkach na zime. I nie tylko dlatego aby ich zimowanie nie skonczylo sie tak jak na pokazanych fotkach , ale przede wszystkim aby nie pomagac im w aklimatyzacji.

Pozdrawiam

pi - 2007-03-18, 09:02
Temat postu: w Krakowie....
w parku na Prokocimiu ludzie rozstają się z żółwiami, wypuszczając ich na "wolność", tam są też i piranie, kupują zwierzątko dziecku, a potem zoo nie chce bo ma ze setkę, zabić nie wypada no to na "wolność" dobre serce mają... szukam weterynarza w Krakowie co się zna na żółwiach jak coś to proszę o adres na pi11@op.pl ciekawie tu będę zaglądał mam w zamiarze oczko i zbieram wiadomości
Manek 67 - 2007-03-23, 19:47

Cześć przepraszam że tak długo nie zabierałem głosu, (remont mojego domu zajmie mi jeszcze kilka lat), w sprawie padniętego żółwia. Przedstawiałem zdjęcia moich 8 żółwi ale po zeszłym roku zostało ich tylko 6 dwa najstarsze mające 15-16 lat po prostu odeszły. Zaoszczędzę wam widoku bo choć zrobiłem zdjęcia po co je ujawniać (czy lubicie oglądać zdjęcia zmarłych - babć-dziadków- ) te żółwie właśnie takie były, dożyły swoich dni i odeszły nie wiem w jakich warunkach. Ale moje były u mnie 12-13 lat. Kiedy je kupowałem miały już 3-4 lata wychodzi że padały mając 15-16 lat a według literatury tyle żyją. Mam dobry przykład (i to nie jeden) z własnego doświadczenia że te żółwie potrafią przeżyć w naszych warunkach klimatycznych, mało tego w północnych rejonach ich występowania wg literatury warunki są zbliżone do naszych. Jeśli spełni się minimum warunków to one są w stanie się u nas rozmnażać co innego z wychowaniem młodych w niewoli bo tu każdy drobnoustrój potrafi zniszczyć hodowlę. Ale znam przykłady gdzie żółwie bez opieki żyły latami.
Cygan22 - 2007-04-06, 10:13

Ja mam dwa żółwie, jeden jest w domu w akwarium a drugi w stawie i co dziwne przezimowal bez szwanku zime. Ma sie teraz dobrze. pozdro
seba - 2007-04-06, 16:38

Cygan22 napisał/a:
Ja mam dwa żółwie, jeden jest w domu w akwarium a drugi w stawie i co dziwne przezimowal bez szwanku zime.


Prawde mówiac w tym roku nie było zimy przynajmniej u mnie :hehe:

Martynkaa89 - 2007-07-01, 19:00
Temat postu: Żółwiki Czerwonolice
Witam. Dziś stałam się posiadaczką parki żółwi Juli i Romea. Choć oczko nie jest jeszcze przerobione, to żółwiki i tak sobie już z niego korzystają. Związku z tym mam pytanie do posiadaczy żółwi, tak mniej więcej od kiedy do kiedy pozwalacie żółwiką żyć sobie w oczku wodnym ? I jakie najlepiej będzie przystosowane oczko wodne ? (Dla nie wtajemniczonych pisałam juz na forum że na dniach przerabiamy oczko na siatkobetonowe). Za sugiestie bardzo dziękuje i odpowiedzi :) Zamieszczam kilka fotek nowicjuszy :) :peace:



ivi - 2007-08-09, 13:25

Manek 67 napisał/a:
Ale moje były u mnie 12-13 lat. Kiedy je kupowałem miały już 3-4 lata wychodzi że padały mając 15-16 lat a według literatury tyle żyją.


przepraszam że się wtrącę.. ale podaj może która literatura podaje że te żółwie czerwonolice żyją 15 lat?
zobacz choćby tutaj:
http://www.terrarium.com....nolicy-176.html

w mojej książce o czerwonolicych było napisane, że ich długość życia może dochodzić nawet do 75lat
mojego żółwia miałam 15 lat
dostałam go jak miał 4 lata
2 lata temu oddałam go sąsiadowi (mi zabrakło funduszy na coraz większe akwarium)
żółw żyje, je, rośnie i ma się świetnie

pozdrawiam
Ivi

Łuki18 - 2007-08-28, 11:50

Najlepiej żeby oczko miało wysepkę, albo chociaż łagodne brzegi aby żółw mógł sobie spokojnie wychodzić i się wygrzać... Jeżeli zależy ci na jak najdłużym pobycie żółwi na świeżym powietrzu nawet w nocy, to koniecznie musisz takie oczko ogrodzić. Wysokość płotu powinna wynosić min. 70cm, z czego ok. 20 musi być wkopane w ziemię(żółwie mogą podkopywać ogrodzenie). Ja swojego żółwia wypuszczam już na początku maja (pod warunkiem że woda w oczku jest wystarczająco ciepła) a wyciągam go kiedy temperatura wody zacznie spadać poniżej 20 stopni Celcjusza.
Jeżeli nie za późno odpowiedziałem, to życzę ci powodzenia :pa:
Podeślij fotki nowego wybiegu dla zółwi :pa:

Kaef - 2007-10-26, 23:07

Na prośbę Iwoska. Tak żółwia 3 albo 4 lata temu do basenu wpuścił mój kolega, gdybym wiedział o jego planie wcześniej, zrobiłbym coś aby temu zapobiec. Co ciekawe żółw zaaklimatyzował się w nowym środowisku. Zimuje i ma się dobrze, dosłownie pływa w pokarmie (ryby, owady, padlina) w tym roku zabił wszystkie młode kaczki. Łapał je za nogi, a później topił. Pewnie miał ochotę na drób :D
iwosek - 2007-10-26, 23:14

Kaef napisał/a:
prośbę Iwoska. Tak żółwia 3 albo 4 lata temu do basenu wpuścił mój kolega, gdybym wiedział o jego planie wcześniej, zrobiłbym coś aby temu zapobiec. Co ciekawe żółw zaaklimatyzował się w nowym środowisku. Zimuje i ma się dobrze

Juz pisalem - bardzo ciekawy przypadek - po tym jak zobaczylem "zwloki" zolwi ktore pseudo wlasciciele wpuscili na sezon do oczek, a na zime nie mogli ich znalezc` jakos inie moge uwierzyc, ale - ten jest bardzo ciekawym przypadkiem,
Kaef napisał/a:
w tym roku zabił wszystkie młode kaczki. Łapał je za nogi, a później topił. Pewnie miał ochotę na drób

Zapewne mial dosc rzadow wiadomo kogo :hehe:

Kaef - 2007-10-26, 23:28

iwosek napisał/a:
Kaef napisał/a:
w tym roku zabił wszystkie młode kaczki. Łapał je za nogi, a później topił. Pewnie miał ochotę na drób

Zapewne mial dosc rzadow wiadomo kogo :hehe:


heheh mądry gad :D Mnie też zdziwiło to, że się utrzymał. Basen jest strasznie zaśmiecony i zarośnięty rogatkiem.

elfikp - 2007-10-27, 13:21

Żółwi czerwonolicych nie powinno sie trzymać w oczkach, a tym bardziej ich wypuszczać do naturalnych środowisk, ponieważ są konkurentem dla naszego i tak bardzo zagrożonego żółwia błotnego, a pozatym niszczą wszystkie gatunki rodzimych płazów.
W niektórych krajach już dość poważnie przetrzebiły rodzime gatunki płazów :evil:

Z tych własnie powodów nie można nimi handlować....

Kaef - 2007-10-27, 13:43

Ja to wiem, ale tak jak napisałem dowiedziałem się o tym po fakcie, więc nie dałem rady nic zrobić. Co do handlu to można je kupić prawie w każdym sklepie i nie zauważyłem żadnych zakazów.
Yahilles - 2007-10-27, 13:59

Kaef napisał/a:
Ja to wiem, ale tak jak napisałem dowiedziałem się o tym po fakcie, więc nie dałem rady nic zrobić. Co do handlu to można je kupić prawie w każdym sklepie i nie zauważyłem żadnych zakazów.

Do niedawna, w tym roku nie znalazłem w sklepie żadnego żółwia czerwonolicego, jedynie ostrogrzbiete i żółtobrzuche. Obecnie czerwonolicy jest na liście CITES.

Kaef - 2007-10-27, 14:01

Jak chcecie to zrobię wam fotki. W akwarium były 3 rodzaje żółwi wodnych.
iwosek - 2007-10-27, 14:07

Yahilles napisał/a:
Kaef napisał/a:
Ja to wiem, ale tak jak napisałem dowiedziałem się o tym po fakcie, więc nie dałem rady nic zrobić. Co do handlu to można je kupić prawie w każdym sklepie i nie zauważyłem żadnych zakazów.

Do niedawna, w tym roku nie znalazłem w sklepie żadnego żółwia czerwonolicego, jedynie ostrogrzbiete i żółtobrzuche. Obecnie czerwonolicy jest na liście CITES.

Ja popre Kaef`a chbya w zeszlym tygodniu widzaialem w zoologu zolwie czerwonolice na sprzedaz :? wiec - albo ktos nie wie ze nie mozna tego sprzedawac, albo ma w :dupa: zakazy :hehe:
Co do tego ze jest szkodnikiem :? - byc moze, ale tylko wtedy gdy potrafi zaakimatyzowac sie w naszym srodowisku, a to nie zawsze sie mu udaje

Yahilles - 2007-10-27, 15:52

Cytat:
Ja popre Kaef`a chbya w zeszlym tygodniu widzaialem w zoologu zolwie czerwonolice na sprzedaz :? wiec - albo ktos nie wie ze nie mozna tego sprzedawac, albo ma w :dupa: zakazy :hehe:

Można je sprzedawać jak się ma na nie dokumenty, spytajcie kolesia w sklepie czy ma, jeśli ma to ok- jeśli nie to zgłoście na TOZ albo niebieskich kosmitów.

iwosek - 2007-10-27, 15:56

Yahilles napisał/a:
Cytat:
Ja popre Kaef`a chbya w zeszlym tygodniu widzaialem w zoologu zolwie czerwonolice na sprzedaz wiec - albo ktos nie wie ze nie mozna tego sprzedawac, albo ma w zakazy

Można je sprzedawać jak się ma na nie dokumenty, spytajcie kolesia w sklepie czy ma, jeśli ma to ok- jeśli nie to zgłoście na TOZ albo niebieskich kosmitów.


Moze troche z innej beczki - mam zolwia czerwonolicego i mam zamiar komus go sprzedac/oddac, czyli co musze miec na niego papiery :?: czy tylko w sprzedazy sklepowej sa one wymagane :?:
A co do tych papierow :? nie sadze aby na jednego czy dwa zolwie robil, ubiegal sie o wydanie papierow :? zaznaczajc ze nie wiem jak to jest z tymi papierami :?
a tak na marginesie moglby ktos to wytlumaczyc :oops:

Mazur - 2007-10-27, 16:56

[quote="Yahilles"]
Cytat:

Można je sprzedawać jak się ma na nie dokumenty, spytajcie kolesia w sklepie czy ma, jeśli ma to ok- jeśli nie to zgłoście na TOZ albo niebieskich kosmitów.


A tym z TOZ to korona z głowy spadnie jak sami się przejdą ?
Czy to nie jest przypadkiem ich zakichany obowiązek ? sorki ale strasznie brzydzę się donosicielami ORMO już było i oby nigdy nie wróciło. Skończmy z tym donoszeniem kolega na kolegę sąsiad na sąsiada od tego są służby więc niech popracują w końcu pracują za nasze wspólne pieniążki.

AurorA - 2007-10-27, 19:30

iwosek napisał/a:
Moze troche z innej beczki - mam zolwia czerwonolicego i mam zamiar komus go sprzedac/oddac, czyli co musze miec na niego papiery :?: czy tylko w sprzedazy sklepowej sa one wymagane :?:
A co do tych papierow :? nie sadze aby na jednego czy dwa zolwie robil, ubiegal sie o wydanie papierow


iwosek mylisz się - jak sprzedasz sąsiadowi jednego żółwia bez papierów grozi Ci do 5 lat więzienia
pisaliśmy już o tym
zobacz ten przypadek

http://www.biolog.pl/article2894.html

iwosek - 2007-10-27, 19:48

AurorA napisał/a:
iwosek napisał/a:
Moze troche z innej beczki - mam zolwia czerwonolicego i mam zamiar komus go sprzedac/oddac, czyli co musze miec na niego papiery :?: czy tylko w sprzedazy sklepowej sa one wymagane :?:
A co do tych papierow :? nie sadze aby na jednego czy dwa zolwie robil, ubiegal sie o wydanie papierow


iwosek mylisz się - jak sprzedasz sąsiadowi jednego żółwia bez papierów grozi Ci do 5 lat więzienia
pisaliśmy już o tym
zobacz ten przypadek

http://www.biolog.pl/article2894.html


:hehe: no to faktycznie niezle jaja - a jak ma sie to do oddania :?:
czyli uratowaliscie mi skore :good: dzieki ;)
Polskie przepisy sa lekko powalone :P przynajmniej ten, mozna sie domyslac ze chodzi tu o to aby ograniczyc sprzedaz gadow - ale w jakim celu :?: zeby zapobiec wypuszczanie ich na wolnosc :?:
jezeli tak to to jest jedna wielka pomylka,
hipotetyczna sytuacja
ktos dostaje zolwia - powiedzmy na urodziny :P
po paru czyszczeniach terrarium zolw mu sie nudzi, chce go szprzedac, ale zeby to uczynic musi zdobyc ?? papiery - kolejny problem,
co robi :? wypuszcza na wolnosc - i gdzie tu wstepne zalozenie :? jakim bylo ograniczenie ekspansji obcych gatunkow na nasze terytoria :?

jak dla mnie jedna wielka glupota :(

AurorA - 2007-10-27, 20:00

W przypadku listy CITES chodzi o zagrożone gatunki i oto by nie handlować tymi łapanymi z natury. Trochę dziwi nie informacja że czerwonolicy jest na tej liście bo raczej mu nie grozi wyginięcie.
iwosek - 2007-10-27, 20:02

acha czyli juz wszystko wyjasnione :good:
Dzieki, tylko jak ktos mi moze powiedziec czy mozna oddac takiego zolwia :hehe; czy wtedy tez musze miec pozwolenie :hehe: - chory pomysl :hehe:

EDIT czyli moje pierwsze rozumowanie bylo bledne :oops: :hehe:

iwosek - 2007-10-27, 20:17

a jednak błedne nie bylo :hehe:
bledne jezeli opieramy sie o ten CITES,
ale jezeli chodzi o ustawe trafilem w 10 :hehe:
Cytat:
Po przystąpieniu do Unii Europejskiej sprzedaż tych żółwi, a nawet samo oferowanie (nawet przy np. wycofaniu aukcji) jest przestępstwem i podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5: art. 128. ustawy z 16 kwietnia 2004 r.o ochronie przyrody (Dz.U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880). Jest to motywowane tym, że ma duże zdolności adaptacyjne i po wypuszczeniu na wolność wypiera z naturalnych siedlisk żółwia błotnego Emys orbicularis. Warto zwrócić uwagę, iż nie przewidziano żadnej zastęprzej kary grzywny. Jako że gatunek jest niezwykle popularny, znane są liczne przypadki takiego nieświadomego łamania prawa (np. na serwisach aukcyjnych) a policja tropi je z całą stanowczością. Nie zawsze także prokurator decyduje o umorzeniu sprawy. Samo przetrzymywanie bez rejestracji jest natomiast zagrożone karą aresztu lub grzywny. Większość aukcji jest monitorowana. Jedynym wyjściem przy chęci pozbycia się zwierzaka jest przekazanie go do zoo lub bezpłatne oddanie innej osobie.

Mazur - 2007-10-27, 20:27

A ja zamierzałem na wiosnę kupić do oczka.
elfikp - 2007-10-27, 22:03

To raczej będziesz mugł kupić tylko od kogoś kto sobie jeszcze kupił przed zakazem handlu nimi.

Jak juz uda ci się go jakos kupic to nie zapomnji zabezpieczyć oczka szczelnie jakims płotkiem, zeby z jednej strony on ci nie uciekł a z drugiej żeby biedne płazy( a zwłaszcza ich młode) nie przyszły i zostały potraktowanje jako 2 śniedanie.

Żółwiami czerwonolicymi nie można handlować bo bardzo często ludziom sie nudza i wypuszczają je do naturalnych środowisk gdzie robią spustoszenie w lokalnych populaciach płazów.
Co gorsze wypuszczone żółwie już zaczeły sie u nas rozmnażać.

Hubert - 2007-10-27, 22:05

Yahilles napisał/a:
Obecnie czerwonolicy jest na liście CITES.


Według mojej wiedzy gatunek ten jest jest w załączniku dotyczącym gatunków inwazyjnych, co w praktyce oznacza zakaz jego sprowadzania do krajów UE.

iwosek - 2007-10-27, 22:06

elfikp napisał/a:
To raczej będziesz mugł kupić tylko od kogoś kto sobie jeszcze kupił przed zakazem handlu nimi.

iwosek napisał/a:
przystąpieniu do Unii Europejskiej sprzedaż tych żółwi, a nawet samo oferowanie (nawet przy np. wycofaniu aukcji) jest przestępstwem i podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5: art. 128. ustawy z 16 kwietnia 2004 r.o ochronie przyrody (Dz.U. z 2004 r. Nr 92, poz. 880).

elfikp wiec jak :?: w mysl ustawy wyraznie napisane jest ze zolwi nie mozna sprzedawac :?: wiec jak o czyms nie wiemy :?

iwosek - 2007-10-27, 22:23

Cytat:
CONVENTION ON INTERNATIONAL TRADE IN ENDANGERED SPECIES
OF WILD FAUNA AND FLORA

co w doslownym tlumaczeniu mozna przeczytac :
umowa o handlu gatunkami zagrazajacymi dzikim gatunka wystepujacym na danym obszarze.
na liscie znajduje sie zolw czerewonolicy, czyli moje pierwsze rozumowanie bylo dobre zarowno jezeli chodzi o CITES jak i o unijne prawo :P

i mam pytanko jezeli chodzi o sprzedaz zolwia, jezeli chcialbym sprzedac go zupelnie legalnie co bym potrzebowal i gdzie to zdobyc :?

JAREK G - 2007-10-27, 22:39

Mateusz , daj żółwia Romanowi :P Ty chcesz sprzedać on kupić :hehe: i po sprawie :)
iwosek - 2007-10-27, 22:42

JAREK G napisał/a:
Mateusz , daj żółwia Romanowi Ty chcesz sprzedać on kupić i po sprawie

Moje rozmyslenia sa czysto "teoretyczne" :hehe: jezeli mozna tak powiedziec,
obecnie jestem poprostu ciekaw, jeszcze z miesiac temu naprawde chcialem go sprzedac/oddac, ale mam go juz prawie 10 lat i szkoda mi go troche :hehe:
a tak swoja droga to ile one zyja :?:

AurorA - 2007-10-27, 23:59

Moim zdaniem teraz to niemożliwe abyś zdobył odpowiednie papiery i sprzedał go legalnie.
iwosek - 2007-10-28, 00:27

AurorA napisał/a:
Moim zdaniem teraz to niemożliwe abyś zdobył odpowiednie papiery i sprzedał go legalnie

W takim razie w swietle prawa w jaki sposob mam pozbyc sie gada :?:
oddac do zoo - kotore zoo przyjmie mi zolwia :? przypuszczajac ze przede mna bylo juz 10 osob :?:
oddac osobie postronnej, kto mi wezmie 15letniego zolwia :?: - raczej nikt - bo samo terrarium dla niego zajmuje kupe miejsca, a ile przy nim pracy :?
czyli co, ktos kto bedzie chcial pozbyc sie zolwia pojedzie nad jezior i wpusci go do wody, bedzie mial czyste sumienie ze uratowal zolwiowi zycie - zabijajac przy tym setki innych organizmow - chore :!:
i gdzie tu mowa o ochronie zagrozonych gatunkow :?:

Mazur - 2007-10-28, 08:26

Uświadom mnie dlaczego chcesz go oddać ? zaczynam się wahać, płotek ograniczy dostęp żabek a ja je lubię w oczku, myślałem o wpuszczeniu bez płotków bez terarium lato zima w oczku, ale teraz zastanowie się.
Iwosek a z oddaniem nie powinno być poroblemu zanieś do ZOO napewno wezmą, a jak będzie problem to ja bym zadzwonił do TOZ i spytał gdzie mogę oddać 15 letniego żółwia by nie być zmuszonym wpuścić go do natyry, jak stworzyli prawo o zakazie handlu to powinni przewidzieć co robić z już istniejącymi ,napewno znajdą rozwiązanie, skoro w kraju legalnie je sprzedawano.

Yahilles - 2007-10-28, 08:41

Mój błąd, przepraszam! Chodziło o rejestrację a nie cites :oops:
Roman, to tak jak oczekiwać że policja będzie w miejscu KAŻDEGO przestępstwa. Chodzi mi o ogólne zgłoszenie. Może ty nie lubisz dbać o przestrzeganie porządku, ale ja bym nie ignorował łamania prawa, zwłaszcza że zagrożenie rodzimych gatunków nie jest dla mnie jakąś błahostką.

Mazur - 2007-10-28, 11:09

Yahilles napisał/a:
Mój błąd, przepraszam! Chodziło o rejestrację a nie cites :oops:
Roman, to tak jak oczekiwać że policja będzie w miejscu KAŻDEGO przestępstwa. Chodzi mi o ogólne zgłoszenie. Może ty nie lubisz dbać o przestrzeganie porządku, ale ja bym nie ignorował łamania prawa, zwłaszcza że zagrożenie rodzimych gatunków nie jest dla mnie jakąś błahostką.


uważaj bo nadepniesz na odcisk dobieraj lepiej słowa, nie bronię łamania prawa ale zakazane stworzenia są w sklepach dłużej niż jedeń dzień więc przy dobrej organizacji pracy można się przejść i dyskretnie bez płoszenia klientów zerknąć co tak jest i w jakich warunkach, czy mają co jeść i pić, stan klatek, ja jak zauważę mogę poprosić właściciela o poprawę warunków ale to nie moja rola latać i informować ktoś za to bierze pieniążki więc niech wykonuje swoje obowiązki.

iwosek - 2007-10-28, 11:15

Roman napisał/a:
Uświadom mnie dlaczego chcesz go oddać

iwosek napisał/a:
obecnie jestem poprostu ciekaw, jeszcze z miesiac temu naprawde chcialem go sprzedac/oddac, ale mam go juz prawie 10 lat i szkoda mi go troche

Roman nie czytasz dokladnie :hehe:
a tak na powaznie - dlaczego :?
Po pierwsze w jednym czasnie peklo mi terrarium, pomijam to ze sasiadka z dolu plywala w mieszkaniu, :hehe:
Drugim powodem byly czeste czyszczenia - zolw jest naprawde spory i sporo brudzi, - wiem ze jak chcesz miec zwierze - mysisz wiazac sie z konsekwencjami, ale czasam naprawde nie ma sie ochoty sprzatac, kiedy wczesniej wyczysciles juz klatki ze swinaka morska chomikami, wymieniles wode w akwa zrobiles sobie psacer polaczony z joggingiem z pieskami
Po 3 - po sklejeniu terrarium, troszke zmniejszyla sie wysokosc (terrarium podklejone dodatkowa szyba) i muj Tuptus nauczyl sie wychodzic i wedrowal po calym domu :hehe:
Siedze sobie raz przy komputerze a tam popierdziela mi zolw pod nogami - mozna sie zdenerwowac :evil:
Ale jak narazie mi przeszlo i nie zapiowiada sie aby wrocilo :hehe:
Tak wiec zolw zostaje :P
Roman napisał/a:
zaczynam się wahać, płotek ograniczy dostęp żabek a ja je lubię w oczku, myślałem o wpuszczeniu bez płotków bez terarium lato zima w oczku, ale teraz zastanowie się.

Po pierwsze taki plotek oszpeci oko a po drugie jak zauwazyles ograniczy populacje plazow w oku, dlatego warto sie zastanowic, czy wolimy - problem jakim jest urzadzenie oka dla zolwia, zabezpieczenie go przed ucieczka, czy wolimy poprostu rechotanie zab wieczorami :)
Ja wybralbym zaby - ale wybor zalezy od ciebie :P
Sam chcialem go wpuscic do oka, ale wlasniei te zabezpieczenia skutecznie mnie zniechecily

Mazur - 2007-10-28, 11:45

Iwosek dzięki przekonałeś mnie że z tym żółwiem więcej zachodu iż to warte pozostanę przy żabkach i tymi zwierzątkami które odwiedzą moje oczko.
Adalbert - 2008-05-10, 09:00

Ciekawostka! Wczoraj we Wrocławiu widziałem w fosie miejskiej, na brzegu wyspy (między konsulatami a Izbą celną ) 2 wygrzewające się w południowym słońcu żółwie czerwonolice. Były wielkie jak waza na zupę. Niesamowite - w takiej brei.
I jeszcze pytanie do Krakusów, trochę nie w temacie.
Czy w środku Krakowa żyją bobry? Kiedyś widziałem charakterystycznie ogryzione drzewa nad jakąś rzeczką jadąc objazdem ulicą Kosynierów.

Yahilles - 2008-05-10, 10:14

Cytat:
Ciekawostka! Wczoraj we Wrocławiu widziałem w fosie miejskiej, na brzegu wyspy (między konsulatami a Izbą celną ) 2 wygrzewające się w południowym słońcu żółwie czerwonolice. Były wielkie jak waza na zupę. Niesamowite - w takiej brei.

Kiedyś o tym czytałem, z tego co wiem, to niektórzy studenci (terraryści) zajmują się badaniem tych żółwi :-D

Adalbert - 2008-05-10, 10:32

Znalazłem informację w necie. Mam dowód! :yahoo: . Niektórzy znajomi już proponowali mi zmianę lekarza, bo obecny mnie oszukuje. ;)
http://wiadomosci.wp.pl/k...ml?ticaid=15dca

miccom - 2008-05-10, 20:24

Witam. A ja chciałbym przestrzec przed żółwiami czerwonolicymi!!
Niedaleko jak rok temu miałem jednego żółwia czerwonolicego którego kupiłem z sklepie zoo w 1992r!
Na wiosnę przeniosłem go do oczka. Ale takich zniszczeń nie zrobiłby nawet tygrys z "kubusia puchatka" ;)
Więc postanowiłem go sprzedać na alledrogo ;/
I tu kłopot. Jakaś kobietka napisała mi że mam usunąć aukcję bo ona chciała sprzedać kiedyś żółwie i do teraz ma sprawę w sądzie. Tak też zrobiłem. Usunąłem aukcję.
Kolejnym etapem było podarowanie go komuś. Znalazłem kumpla który wziął ode mnie tego żółwia. A w lipcu panowie policjanci przyszli do mojego domu i prawie mnie nie aresztowali ;/
Okazało się ża muszę mieć jakieś tam zezwolenie na tego żółwia.
I tu refleksja. Moja teściowa ( chyba pierwszy raz chciała dla mnie dobrze ;) ) powiedziała ze mam wypuścić do jakiegoś potoczka. Ale ja kocham zwierzęta i pomyślałem ze szkoda go tak zmarnować. Więc za symboliczną złotówkę chciałem sprzedać. Ale widocznie na dobre by mi wyszło jakbym wypuścił do jeziorka jakiegoś. I gdzie tu sens i logika?? Jak nie macie co zrobić z żółwiami to kłopot- zoo w Katowicach każe płacić za utrzymanie zwierzaków, inne nie chciały przyjąć. No to co z nim zrobić?? A pan policjant wiecie co na to? Mówi mi- "Mógł pan zrobić zupę z żółwia". Takie mamy prawo w Polsce. Pozdrawiam tropicieli przemytników.

Yahilles - 2008-05-10, 23:20

Żółw czerwonolicy musi być zarejestrowany w ciągu 2 tygodni od kupna i posiadać dokument Konwencji Waszyngtońskiej, ale nie było tego gatunku na liście owej konwencji w roku 1992 więc nie mogli ci nic zrobić.
Co do zoo to wcale nie jest nic złego, bo winę ponoszą ludzie- kupują małego żółwika a jak urośnie, to chcą go oddać- a zoo musi trzymać setki niechcianych żółwi. To nie ich wina, że ludzie są nieodpowiedzialni a sprzedawcy w zoologicznych wprowadzają w błąd i nie przejmują się dobrem zwierząt.
Nie wypuszczaj żółwia - albo zginie w zimie, albo przeżyje i zacznie czynić problemy w środowisku, bo to nie jest gatunek europejski :evil: Zostaje ci tylko szukanie kogoś kto go przyjmie na forum terrarystycznym lub zapewnienie mu dobrych warunków... w domu.

O ile go jeszcze masz...

AurorA - 2008-05-11, 00:27

Hubert ostatnio spotkał dużego czerwonolicego w stawie parkowym w Grodzisku Mazowieckim - wszytko wskazywało ze tam zimował.
Hubert - 2008-05-11, 00:53

AurorA napisał/a:
Hubert ostatnio spotkał dużego czerwonolicego w stawie parkowym w Grodzisku Mazowieckim - wszytko wskazywało ze tam zimował


To prawda, byłem w szoku jak go zobaczyłem :-o Zaraz wróciłem do samochodu po kojberek i siatkę, ale jak wróciłem to gad zdążył dać już nura. Być może zimował, ale możliwe też, że ktoś wypuścił go tam na przedwiośniu.

marian - 2008-05-11, 16:08

W stawie gdzie kiedyś wędkowałem było ich na zatrzęsienie.Co jakiś czas ktoś wyjmował żółwia na wędkę .też przyniosłem go do domu i wpuściłem do oczka niestety z uporem maniaka obgryzał liście clili ,po paru dniach wypuściłem go do stawu .Staw jest umiejscowiony między blokami więc i tak duża ilość żółwi nie była dziwna ludzie kupują a po paru miesiącach wypuszczają bo co to za atrakcja mieć dużego żółwia w domu.Myślę że za nim się kupi zwierzę należy zdać sobie sprawę z tego że za parę miesięcy podrośnie i nie będzie już tak atrakcyjny.
Yahilles - 2008-05-11, 17:52

Prawdziwi miłośnicy widzą atrakcyjność również w dorosłym żółwiu. Mi się na przykład bardzo podobają, ale mają bardzo wysokie wymagania.
AurorA - 2008-05-11, 23:56

Yahilles napisał/a:
Mi się na przykład bardzo podobają, ale mają bardzo wysokie wymagania.


Nie przesadzaj czerwonolicemu naprawdę niewiele trzeba.
Mój znajomy dał latem do oczka, aby się wygrzał na słońcu i po paru godzinach już go nie mógł znaleźć - dał nogę. Więc te spotykane w naturze to może także zbiedzy a nie tylko bezmyślnie wypuszczane.

iwosek - 2008-05-12, 00:02

Nie weim co rozumiecie przez duze wymagania - ale dla sporego zolwia ktorego mam niestety, albo i stety czytajac o tych zolwiach na wolnosci, potrzeba sporego terarium, ktore zajmuje w !@##$%^& duzo miejsca :( i naprawde jest ciezko zapewnic mu warunki - dla mnie to terarium jest poprostu neiporeczne :( gdyz stoi na podlodze i zajmuje spora czesc pokoju, do tego problemy z wymiana wody czyszczeniem .... ucieczkami zolwia - raz uciekl zadekowal sie pod drzwiami - czekalismy 1.5 godziny az laskawie odejdzie i pozwoli otworzyc drzwi :(
Zółw to fajne przyjemne zwierzatko, ktore wymaga jednak duzo opieki :D

Yahilles - 2008-05-12, 00:53

AurorA napisał/a:

Nie przesadzaj czerwonolicemu naprawdę niewiele trzeba.

200 l akwarium, oświetlenie UVB + wyspa ciepła, bardzo dobra filtracja to nie jest mało.

Hubert - 2008-05-12, 10:56

Yahilles napisał/a:
200 l akwarium, oświetlenie UVB + wyspa ciepła, bardzo dobra filtracja to nie jest mało


To są zalecenia książkowe i hodując czerwonolice (zwłaszcza młode) w niewoli trzeba ich przestrzegać, jednak gatunek ten może żyć w misce z wodą wystawianą w dzień na słońce. Znam przypadki przetrzymywania go latami w ogrodowej balii zabieranej na zimę do domu czy w mini oczkach na niemal dziko (z dokarmianiem jedynie suchą karmą).

jackon - 2008-05-12, 20:09

kilka lat temu tez zrobilem eksperyment z zimowaniem
na wiosne skorupa wyplynela
ale znajomy mieszkajacy niedaleko mnie w oczku zimuje czerwonolice co roku
nie zaznalem tego szczescia

danusia - 2008-09-18, 15:41

Witam wszystkich!!!Jestem tu pierwszy raz i oczywiście proszę o poradę.W czerwcu kupiam w sklepie zoologacznym żółwia czerwonolicego(ok.15 cm średnicy).Mieszkał, a właściwie mieszkała,bo to dziewczynka,w misce o śr.30 cm!!!!Nie mogłam na to patrzeć,więc od tego czasu mam ją w ogrodzie w oczku wodnym.Bardzo sympatyczne zwierzątko,nie zjada rybek,za to je wszystko co jej daję(surowe mięso,pomidory,gotowane warzywa)Ostatnio jednak nie widzę jej ok.tygodnia.Temp.w nocy spada do ok.8 st.Czy to możliwe,że już zpadła w hibernację,czy jeszcze jest szansa,że przy wyższej temp.obudzi się?Jeśli nie,to czy mogę przenieść ją(jeśli uda mi się ją odnaleźć) w tym stanie do domu(nie chcę zostawiać jej zimą w oczku),czy wystarczy pojemnik 35/75 cm?
Pozdrawiam!!!!
Danusia

wojtas - 2008-09-18, 19:21

pojemnik troche przyciasny, ale jako sezonowy na przezimowanie od biedy może być.Znajomi mieli kiedyś żółwia w oczku i pewnego dnia zniknął,uciekł i się nie znalazł.Ale mam nadzieję,że Twój się znajdzie.Już za zimno na wędrówki i pewnie siedzi gdzieś ukryty.
danusia - 2008-09-18, 21:46

Wielkie dzięki za szybką odpowiedz!!!Ten pojemnik chyba rzeczywiście za mały.Rozejrzę się za większym.Może ktoś wie w jakiego rodzaju sklepie można coś takiego kupić.
Jestem przekonana,że moja żółwica(córka nazwała ją Hilda)nie uciekła,bo od kiedy listonosz spotkał ją na ulicy,oczko ogrodzone jest płotkiem.Największy problem w tym,że ktoś musi wejść do wody i ją znaleźć!!!!!BRRRRR!!!!
Pozdrawiam !!!!!

dachasia - 2008-09-18, 21:52

Danusiu jeszcze podobno ma być ciepło, wiec jest szansa,że sama wyjdzie jak przygrzeje słoneczko.Wtedy nie czekaj, aż znów się ukryje, tylko zabierz do domu. Najlepsze chyba byłoby jakieś akwarium. Popytaj wśród znajomych, może ktoś coś ma w piwnicy, bo kiedyś tam dzieci chciały rybki i kupili, a potem się znudziły, a akwa poszło odpoczywać w piwnicy.
A w ogóle to tu się dowiesz jak go trzymać w domu
http://pl.wikipedia.org/w...2w_czerwonolicy

danusia - 2008-09-18, 22:31

Hilda i ja dziękujemy bardzo za rady!!!!
Jak wydarzy się coś nowego,napiszę!!!
:pa:

priball - 2008-09-24, 09:50

Witam!
Lepszego forum nie znalazłem. Przeczytałem wszystkie posty , rzeczowe i na temat. W zasadzie powinienem wyciągnąć z nich jakąś naukę , ale cóż , ilu użytkowników , tyle racji na forum. Wierzę jednak , ze pomożecie. To jak będzie? Pomożecie? :) )) Skąd my to znamy? Do rzeczy jednak. W grudniu ubiegłego roku wspólnie z żoną kupiliśmy synowi ( 13 lat ) żółwia czerwonolicego. Pani w sklepie zoologicznym zaopatrzyla nas w mrożony pokarm i jak twierdziła nasz żółw mial go uwielbiać. Nic z tego. Wyglądało to tak jakby się bał tego wspaniałego jedzonka. Śmiem jednak wątpić w wiedzę na temat żółwi ( i nie tylko ) u tej pani. Utwierdza mnie w przekonaniu fakt , iż zapodala nam żółwika wraz z wspaniałą (jej zdaniem )plastikową nerką z równie ohydną plastikową palmą na plastikowej wyspie. Kto chciałby mieszkać w takim czymś? Oczywiście w miarę uzyskanych książkowych informacji polepszaliśmy stopniowo warunki bytowania naszej gadziny. Chodzi o grzałkę , filtr no i oczywiście akwarium. Obecnie nasz żółw ma 6,5 cm długości ( skorupa ) Syn karmil go dotychczas pokarmem mięsnym ( mielone wieprzowe , wołowina ) i obawiam się ,że popełniliśmy mnostwo błędów. Jesteśmy zaniepokojeni zachowaniem żółwia , gdyż od miesiąca zrobil się osowiały i nie przejawia apetytu. Do niedawna atakował i zjadał wszystko co się ruszało w pobliżu jego bystrych ślepiów. Nadmienię jeszcze ( może istotne ) , że w lipcu chcąc stworzyć mu zbliżone do naturalnych warunki , umieściliśmy w akwarium moczarkę kanadyjską oraz rzęsę. W tej chwili po roślinach nie ma ani śladu. Wszystko skonsumował , zwłaszcza moczarkę. Byc może zmienil jadlospis na wegetariański? I mięso już nie jest w jego zainteresowaniu. Czy tak by to moglo wygladać. Czy też jest to spowodowane okresem jesienno-zimowym ? To wlasnie są nurtujace nas pytania. To jak będzie? Pomożecie? Pozdrawiamy Tata & Syn

guit - 2008-09-25, 12:44

Cześć,
w tematach zwierzaków terrariowych zapraszam Cię na forum terrarium.com.pl. Tam uzyskasz pewnie informacje, których poszukujesz.
Mimo wszystko napisz, czy:
1. Dostarczałeś gadowi witaminy D (nasłonecznianie, naświetlanie, witamina w płynie)?
2. Czy żółw ma opuchnięte oczy?
3. Czy w ogóle pobiera pokarm?
4. Czy plastron (dolna część "skorupy") wygląda w porządku - tzn. nie prześwitują czerwonawe plamy przez zółty kolor plastronu?
5. Jaką temperaturę ma woda w akwaterrarium?

Pozdrawiam,

Marcin Szymon14 - 2008-09-25, 14:59

Pomożemy! (to znaczy niestety nie ja ). Też mam wspomnienia z ''wspaniałym akwaterrarium" z palmą na środku. Polecam wszystkim naprawde warto!!! :hehe:
danusia - 2008-09-28, 21:41

Witajcie!!Udało się!!!!Słoneczko przygrzało i żółwica-Hilda pokazała się!Jest już w domu i tu mam zamiar ją przezimować.Mam jednak nowy probłem :-( Ma jedno oczko spuchnięte i zaropiałe.Czytałam,że stosuje się antybiotyk(jaki?)i jak smarować to biedaczysko,skoro bardzo szybko chowa główkę?
Pozdrawiam!!!
Danusia i Hilda
:)

priball - 2008-10-07, 20:21

guit napisał/a:
Cześć,
w tematach zwierzaków terrariowych zapraszam Cię na forum terrarium.com.pl. Tam uzyskasz pewnie informacje, których poszukujesz.
Mimo wszystko napisz, czy:
1. Dostarczałeś gadowi witaminy D (nasłonecznianie, naświetlanie, witamina w płynie)?
2. Czy żółw ma opuchnięte oczy?
3. Czy w ogóle pobiera pokarm?
4. Czy plastron (dolna część "skorupy") wygląda w porządku - tzn. nie prześwitują czerwonawe plamy przez zółty kolor plastronu?
5. Jaką temperaturę ma woda w akwaterrarium?

Pozdrawiam,


Dziękuję za pomoc. Znalazłem profesjonalny sklep , gdzie udzielono mi fachowych porad. Otrzymalem niezbędne witaminy. Żółw został też wykąpany w naparze z rumianku. W sumie do kompletu brakuje nam tylko UV. Teraz śpi od trzech dni, ale jest czujny. Pozdrawiam.

guit - 2008-10-07, 21:12

Całe szczęście - życzę zdrówka gadowi ;)
siwo80 - 2008-10-07, 21:34

witam wszystkich Ja tez mam czerwono lice moje obecnie spią. W sierpniu samica złozyła mi jajka są teraz w akwarium i czekam na wyleg. Ja karmie je poledwicą z kurczaka, szynką chetnie zjadają karme do ryb.
Yahilles - 2008-10-08, 11:17

Radzę poczytać o diecie dla żółwi... Bo ta jest koszmarna.
pio23063 - 2008-12-20, 20:06

,,,w sumie to zadam pytanie;mam żółwika w akwarium,ma jakes 4 latka i okolo 15cm srednice pancerza,czasami zastanawiam sie czy nie czuje sie samotny,ale nie wiem czy moge kupic np.malego żółwia??nie chce w rzaden sposób utrudniac ani "Kwaskowi",ani jego potencjalnemu koledze,,koleżance.pozdrawiam wszystkie żółwie>>,,, :soczek:
wojtas - 2008-12-20, 20:55

to,czy mozna dołożyć drugiego zależy od wielkości zbiornika.nie tyle chodzi o pojemność,ile o powierzchnię dna,która powinna być jak największa.Dla dwóch sztuk przydałoby sie np.100 na 50cm.
Yahilles - 2008-12-20, 21:35

I należy pamiętać, że żółwie muszą być koniecznie podobnej wielkości, więc młodziutkie żółwie pod żadnym pozorem nie mogą mieszkać razem z dorosłymi.
Phobos18 - 2009-03-08, 12:45

Ja w pierwszym oczku tez miałem żółwia ale zdechł zatruł się opryskami :((
Adalbert - 2009-04-07, 21:06

Dziś we wrocławskiej fosie znowu widziałem 2 duże żółwie. Jak na złość nie miałem ze sobą aparatu a podejrzewałem, że będą bo słonko ładnie przygrzewało a woda jeszcze chłodna. Pstrykąłem komórką ale treba lupy żeby zobaczyć. Na początek widok ogólny miejsca



i wykadrowany





a tu drugi (pod schodkami)





Ciekawe czy w maju będą się jeszcze wygrzewać czy się rozlezą bo aparat wezmę na pewno (chyba :oops: )

JAREK G - 2009-04-07, 21:59

Faktycznie trzeba lupy :hehe: , ale wierzymy na słowo :D
kazio1221 - 2009-04-13, 15:19
Temat postu: kilka dobrych rad
Mam zamiar zrobić oczko wodne dla żółwi . niewiem od czego zacząć . z jakiego materiału itp.Mam fontanne małą, chodzi o to czy oczko z foli może być dobre dla żółwi? może zrobie betonowe ale niewiem jaki najlepiej wymiary.Najlepiej jak najtańsze, bo otatni mało kasy.
czekam na wasze porady.

robisk - 2009-04-13, 16:06

cześć ja mam wybieg z oczkiem dla 7 czerwonolicych pierwszy sezon oczywiście z folii 0.5 mm . od kilku dni są już całą dobę i jest ok całymi dniami się "opalają" 8) .nie robiłem jeszcze fot bo trochę stan surowy i na razie mało wody ,ok 40-50 cm jak sfocę to coś podeślę


chyba jednak nie

teraz może będzie lepiej, ale jak juz mówiłem jeszcze daleko do końca :-(
http://img22.imageshack.u.../img0525zco.jpg
http://img22.imageshack.us/img22/990/img0528n.jpg

http://zolwie.net/forum/i...334f7ed02b2ddae
najlepiej wejdz sobie na forum żółwi. a co do mojego oczka to wymiary mam 4m/3m.w najgłębszym miejscu 70 cm i w górę do 20 cm.podstawa to łagodne wyjście na taras do wygrzewania i miejsce z możliwością skrycia się w cieniu .oczywiście musisz oczko ogrodzić .pozdrawiam

i jeszcze jedno
http://img22.imageshack.us/img22/4015/img0550j.jpg

=MaLuTkI= - 2009-08-02, 00:37

Witam

a może macie jakis skuteczny patent na to aby żółwie nie zjadały roślin ? zjadają mi od lili wodnych po rośliny bagienne. Poki co wywalilem żółwia z oczka bo rośliny są nowe i nie zdążyły się jeszcze rozrosnąć a już ich prawie nie ma.

Pozdrawiam.

koczisss - 2009-08-02, 10:36

=MaLuTkI= napisał/a:
Witam

a może macie jakis skuteczny patent na to aby żółwie nie zjadały roślin ? zjadają mi od lili wodnych po rośliny bagienne. Poki co wywalilem żółwia z oczka bo rośliny są nowe i nie zdążyły się jeszcze rozrosnąć a już ich prawie nie ma.

Pozdrawiam.


Nie ma takich sposobów, bo co, żółw ma paść z głodu?

Mariusz - 2009-08-03, 22:40

koczisss napisał/a:
ma paść

Moja odpowiedź :tak

robisk - 2009-08-07, 21:18

Mariusz Czernicki, sorry ale muszę spytać co miała znaczyć Twoja odpowiedż?
Mariusz - 2009-08-08, 10:19

Żółw czerwonolicy jest sztucznie wpuszczany do natury,powoduje to zachwianie równowagi biologicznej w stawach,co już obserwuję u siebie,to pasożyt dla którego nie ma miejsca w naszym środowisku.
robisk - 2009-08-08, 10:28

Mariusz Czernicki, z jednej strony się zgadzam ,lecz SAM się przecież nie "wpuścił" no nie?to nie wina żółwi że ludzie tak załatwiają sprawy z niechcianymi zwierzętami.
Mariusz - 2009-08-08, 11:39

Też masz rację i nie przeczę,ale w przypadku naukowym i to znanym mi osobiście,sentymenty schodzą na dalszy plan.Jak chcesz to o nich napiszę.
robisk - 2009-08-08, 11:50

no nie przeczę że u nas są szkodnikami, ale nic na to nie poradzimy żółwie są wypuszczane na zbyt duża skalę.sam jestem zły bo niedawno dwa moje jesiotry stały sie śniadaniem czerwonolicka ,ale przez mój błąd w budowie ogrodzenia wybiegu żółwi więc żaden nie oberwał :evil:
pakin1 - 2010-01-18, 17:04

Przepraszam wszystkich że tak nagle się zarejestrowałem i od razu na kogoś naskakuje ale proponuje zapoznać się z życiem żółwi ozdobnych http://www.zolwie.net/ nie chce tu nikogo reklamować tylko jak przeczytałem co niektórzy mówią o żólwiach (a szczególnie hibernacji i letargu-w okresie zimowym) to zaniemówiłem
danusia - 2010-05-01, 21:09

Mam wielki problem.Przezimowałam moją żółwicę Hildę w oczku.Miało grzałkę,czyli był przerembel, stały dopływ światła i powietrza.Hilda jest jednak w bardzo złym stanie.Ma spuchnięte oczy i nie chce jeść.Bardzo się o nią martwię.Może ktoś mogłby mi pomóc?
Hubert - 2010-05-02, 06:11

Najprawdopodobniej to silny niedobór wit. A - natychmiast trzeba się udac do lek weterynarii, który zleci odpowiednie leki.
danusia - 2010-05-02, 12:10

Wielkie dzięki :) Właśnie zadzwoniłam do lek.Obiecał,ze podjedzie dzisiaj,albo jutro rano i zrobi jej zastrzyk.
Adalbert - 2010-05-29, 22:46

http://www.tvp.info/infor...do-wody/1860137
123tomas14 - 2010-06-22, 12:07
Temat postu: Żółw żółtolicy.
Od poczatku istnienia mojego oczka mam dwa zolwie zoltolice. Wczesniej wydawalo mi sie, ze nie ma z nimi klopotow i o powyrywane roslinki, poodgryzane koncowki roslin, czy poobgryzane lilie obwinialem rybki (chyba karasie ozdobne). Rybki odlowilem z pobliskiego zbiornika, ale widzac szkody w oczku, odlowilem je tym razem z oczka i odnioslem z powrotem do zbiornika. Zostaly mi teraz tylko dwie komety, sa dosyc male i watpie, ze one moga mi robic szkody w oczku. Ostatnimi dniami, nasililo sie obgryzanie lisci lilii i podejrzewam tym razem o ten rozboj moje zolwie. Co dziennie odgryzaja dwa liscie, a mnie az nosi z nerwow. Bede musial sie chyba pozbyc tych zolwi. Temat jednak zalozylem, poniewaz moze ktos z Was ma wieksze doswiadczenie z tymi zolwiami i moglby cos poradzic. Jezeli niestety nie bedzie wyjscia, oddam je komus za darmo.
lukaszp2201 - 2010-06-22, 13:10

może by tak przedzielić część oczka siatką i przeznaczyć ja na lilie i inne roślinki, żółwie nie miały by wtedy dostępu o roślinek :)
Elendil - 2010-06-22, 20:11

jw, innej opcji jak oddzielenie części dla żółwi od części z roślinami nie ma, podobnie się robi w koipondach. No chyba, że chcesz pozbyć się żółwi.
123tomas14 - 2010-06-22, 21:07

Elendil napisał/a:
jw, innej opcji jak oddzielenie części dla żółwi od części z roślinami nie ma, podobnie się robi w koipondach. No chyba, że chcesz pozbyć się żółwi.


Nie wiem, ale chyba jednak sie ich pozbede. Dalem ogloszenie do internetu i jak sie ktos zglosi, to je chetnie oddam. Oczko robilem z mysla o zolwiach, ale nie mialem wczesniej zadnego doswiadczenia ani z akwarystyka, ani rowniez z oczkiem wodnym. Niestety w miedzy czasie, zakochalem sie w moim oczku, cieszy mnie kazdy nowy listek, kazda nowa roslinka. Zolwie niestety niszcza to, co mnie tak wlasnie cieszy. Odseparowalem je narazie, by zobaczyc kto jest sprawca odgryzania lisci z lilii, ale raczej nie mam watpliwosci, ze to zolwie. Musze wiec niestety dokonac wyboru, zolwie, czy roslinki i wybieram roslinki. ;)

AurorA - 2010-06-23, 00:30

123tomas14 napisał/a:
chyba jednak sie ich pozbede.


Szybko się uczysz i idziesz w dobrym kierunku - wróże Ci piękne oczko. :piwko:

tancerz2005 - 2010-06-23, 00:31

Witam.
Miałem żółwie żółtolice, czerwonolice i ostrogrzbiete na czas rekonwalescencji i znalezienia im nowego domu (zostały odebrane właścicielom za złe warunki i traktowanie).
Nigdy nie spotkałem się z twierdzeniem jakoby żółw żółtolicy jadł pokarm roślinny. Miałem swego czasu 3 żółtolice w akwarium zastępczym (akwarium było naszykowane dla narybku), akwa było gęsto obsadzone, rosły w nim m.in. mech jawajski, lotos tygrysi, żabienica, ludwigia, i żadna z roślin nie została nawet nadszarpnięta, a żółwie były w tym akwa 8 miesiecy. Owszem, po pewnym czasie zniszczyły większość roślin, ale nie obrgryzając je, tylko najzwyczajniej wyrywając podczas przepływania, lub łamiąc.
Żółw żółtolicy nie ma odpowiedniego układu pokazrmowego do trawienia pokarmu roślinnego, a nawet nie posiada odpowiednich szczęk do tego celu. Mają one nie umięśniony język, przez co nie mogą przesuwać pokarmu wgląb przełyku. Przyjmując, że żółw oderwie kawałek liścia lilii, to musiał by go potem w jakiś sposób poszarbać, by później go "wchłonąć", a to jest mało realne. Nawet jeśli żółw połaszczył by się na zielenine (niedobory w organiźmie), to zjadł by raptem kawałeczek liścia na długi okres... Napewno nie robił by tego notorycznie, bo jego organizm by tego nie przyjął...
Żółwie mogą natomiast podgryzać lilie przypadkiem, tzn, na liściu mogą siadać ważki, osy, pszczoły czy żaby, a żółw posługując się instynktem, chcąc zapolować, próbuje złapać ofiare chwytając za liść lilii i nadrywając go. Może też szarpać liście lilii w momencie gdy uzna że jest to miejsce wypoczynku i będzie próbował się na owy liść wdrapać - poszarpie wtedy liście i może powyrywać z nich kawałki...
W każdym razie, żółwie żółtolice niszczą rośliny, ale głównie tratując je, łamiąc, gniotąc.
Prędzej połaszczyły by się na ryby w oczku niż na liście lilli.
Dorosły żółw żółtolicy, potrafi upolować ptaka wielkości gołębia a nawet kury który pije wode przy brzegu oczka, ale za roślinami nie przepada... ;)
Tak więc szukaj innego winowajcy, no chyba że przyłapiesz je na gorącym uczynku, ale wtedy Twoje żółwie okazały by się wegetarianinami... ;)

Pzdr
tancerz2005

123tomas14 - 2010-06-23, 00:53

tancerz2005 napisał/a:
Nigdy nie spotkałem się z twierdzeniem jakoby żółw żółtolicy jadł pokarm roślinny.


Wiem o tym, karmie je jak na razie suszonymi krewetkami, glodne nie chodza , a raczej nie plywaja. Nie mam tez dowodow na to ze to zolwie. Ale faktem jest, ze stracilem juz sporo lisci. W ostatnich trzech dniach 11 lisci. To bardzo swieze oczko i kazdy nowy lisc, siega u mnie podniety, wiec bardzo mi ich szkoda. Powiem Ci dlaczego jednak podejrzewam zolwie. Mam tutaj znajomego Polaka. Moje oczko powstalo tak naprawde dla zolwi, ktore chcial mi oddac, poniewaz jego juz sie nie miescily w akwarium. Niestety ,albo stety pozniej sie rozmyslil i nie dostalem tych zolwi. Gdy zobaczyl u mnie oczko i zolwie w oczku, postanowil zrobic cos podobnego. Poniewaz nie ma ogrodu, ma bardzo male podworko i cale wybetonowane, zalatwil 1000litrowy zbiornik, ktory sluzyl do przewozenia jakis plynnych substancji, obciol go gdzies na wysokosci 50 cm, nawrzucal kilka kamieni, zrobil mala wysepke i zrobil dla swoich zolwi raj. Mial tam sporo plastykowych roslinek i naprawde wygladalo to fantastycznie. Zaproponowalem mu zeby zaczal kupowac roslinki. Jako pierwsza i ostatnia kupil piekna lilie Fire crest. Miala chyba okolo pieciu duzych lisci, ktore od razu unosily sie na wodzie i chyba ze cztery, piec mniejszych lisci pod powierzchnia- Na drugi dzien zostal tylko jeden lisc plywajacy i te male. Zadzwonil do mnie bym przyszedl to zobaczyc. Bylem akurat swiadkiem, jak zolw podplynal do liscia, przegryzl go i szybko ukryl sie pod kamienna wyspe. Widzialem to na wlasne oczy. Dzis jego lilia juz nie ma zadnego liscia. Dlatego swoje zolwie na razie odseparowalem i bede obserwowal co sie dzieje pod ich nieobecnosc w oczku. ;)

tancerz2005 - 2010-06-23, 01:17

No to jestem w szoku.... W Warszawskim ogrodzie zoologicznym, w okresie letnim, żółwie zarówno żóltolice, czerwonolice jak i ostrogrzbiete przebywają w zewnetrznych oczkach wodnych w których normalnie rosną rośliny...
Może robią to z "nudów", lub dla urozmaicenia...
Lilia ma jak na żółwia, dosyć łykowate liscie, i ciężko było by mu taki urwany kawałek poszarpać na mniejsze kawałki aby móc je połknąć.... No chyba że mowa tu o naprawde dużych okazach, przekraczających kilkadziesiąt cm, to wtedy taka lilia nie jest dla niego problemem....
Zastanawia mnie tylko fakt, dlaczego żółw zjada liście.... :???:
A próbowałeś dawać im spiruline...??
Jeśli nie to kup spiruline w granulacie, najlepiej pływającym, ale taką dla ryb akwariowych.
Jeśli robią to z niedoboru, to spirulina zaspokoi ich chęć do roślin. ;)
Zapewnij im też jakieś urozmaicenia - jakieś wyspy, albo pływające konary, wpuść do wody gupików - żółwie zajmą się polowaniem... Mogą to poprostu robić z nudy.... :)

123tomas14 - 2010-06-23, 01:54

tancerz2005, o to wlasnie chodzi, ze to wyglada na to, ze robia to wlasnie z niewyjasnionych przyczyn. Moze jak mowisz, ze z nudow. Zle mnie tez zrozumiales, nie napisalem nigdzie, ze one zjadaja roslinki, one je tylko odgryzaja. Praktycznie kazdy lisc jest odciety przy samym lustrze wody. Wczesniej, gdy nie mialem jeszcze lilii, to samo spotkalo mojego wywlucznika. Co dziennie rano, szypolka rosliny, byla odgryziona przy samym lustrze wody. Zdecydowalem sie na zoltolice, a nie na czerwonolice, poniewaz przeczytalem, ze czerwonolice z wiekiem przechodza glownie na pokarm roslinny i chcialem sie w ten sposob ustrzec przed ziadaniem roslin z oczka. Niestety i zoltolice daja mi popalic. Musisz zobaczyc kilka fotek mojego oczka, zolwie maja wyspe i maja takze galazki, na ktorych lubily przesiadywac. Tak jak juz wspominalem wczesniej, sa teraz po za oczkiem i bede obserwowal, czy to napewno ich sprawka. Bardzo sie do nich juz przywiazalem, niestety, jesli teraz lilia i roslinki beda mialy spokoj, bede zmuszony sie z nimi rozstac. Mam tylko nadzieje, ze trafia w dobre rece. ;)
drozdoma - 2010-06-23, 14:38

tancerz2005 napisał/a:
Prędzej połaszczyły by się na ryby w oczku niż na liście lilli.


A to akurat potwierdzam w 100% :)
Mam w swoim oczku od roku dwa żółwie żółtolice. W listopadzie 2009 wpuściłem 35 karpii, w kwietniu nie było już ani jednego. W tamtym tygodniu wpuściłem 30 karpii, wyłowiłem już dwa na wpół zjedzone trupki.
Też chętnie bym się ich pozbył, ale jak je wyłowić ze zbiornika? Bestie tak się wycwaniły że jak tylko widzą człowieka dają nura pod wodę.

Pawel Woynowski - 2010-06-23, 15:11

Zaraz zaraz, z tego co wiem to żółwie żółtouche (żółtolice, żółtobrzuche) (Trachemys scripta troostii), to ta sama Rodzina co czerwonolice (czerwonouche) (Trachemys scripta elegans), różnica jedynie w Pdgatunku. Tak że i ich biologia jest podobna.

Jest co prawda mała różnica w żywieniu żółwia żółtouchego, a czerwonouchego, polegająca na tym, że młody czerwonolicy preferuje pokarm zwierzęcy, a z wiekiem zaczyna w diecie dominować pokarm roślinny. U żołtouchych taka sytuacja się nie zdarza, przez całe swoje życie preferują pokarm zwierzęcy, lecz nie gardzi pokarmem roślinnym.

Oba te gatunki jedzą rośliny w swoim naturalnym środowisku, oczywiście nie jako pokarm podstawowy, a jedynie jako uzupełnienie diety. W akwaterrariach z roślin wodnych jedzą moczarkę, rogatek, pistie, rzęsę, kabombę, limnobium, mchy wodne. Z roślin lądowych smakuje im mniszek lekarski, babka, liście świeżej bazylii, cykoria).

Tak że, praktycznie każdą, czy to akwariową, czy pochodząca z wód krajowych roślinę można podac, ale nie kazdą z nich zólw bedzie chciał jeść tak samo chetnie albo nie zje wcale. Niektóre rosliny (np. kryptokoryna) są gorzkie w smaku, co jednego zólwia moze skutecznie zniechecić do zjedzenia, a innego wrecz przeciwnie.

Nie znam natomiast żadnych roślin wodnych, co do podawania których byłyby jakieś wyraźne przeciwwskazania. Nie podajemy roślin lądowych zawierających szczawiany (sałata, szczaw, liście rabarbaru itp.), które rozpuszczają wapń potrzebny żółwiowi do budowy kośćca.

Inna sprawa to czy żółw będzie chciał je jeść, zależy to od dwóch rzeczy.
Po pierwsze, rodzaj rośliny którą żółw będzie chciał jeść musi mu ...smakować.
Po drugie, to kwestia przyzwyczajeń. Jeśli nie karmiliśmy żółwia nigdy roślinami to może trochę czasu minąć aż żółw w nich zasmakuje.

123tomas14 - 2010-07-05, 15:41

Czas na to by opowiedziec, jak zakonczyla sie historia z moimi zolwiami. Zolwie odlowilem i umiescilem w akwarium. Ich kwarantanna trwala rowne dwa tygodnie i w czasie jej trwania, nie odpadl zaden, nawet najmniejszy listek. Wiec, winowajcami byly w 100% zolwie. Oddalem je do sklepu w ktorym zostaly zakupione i zamienilem je na dwie zlote komety i dwa szubunkiny. Mysle, ze rybki sprawia mi o wiele wieksza frajde, niz zolwie, ktore chowaly sie pod wode, gdy tylko sie do niej zblizylem. :good:
Pawel Woynowski - 2010-07-06, 14:43

Powiem tylko, że to bardzo rozsądna decyzja :brawo:
art1234 - 2010-07-07, 09:50
Temat postu: e tam
e tam trzeba było je ugotować :)
Art

bartosz9520 - 2011-01-24, 19:09

czy ktoś może mi powiedzieć czemu mój żółw żółtolicy ma miękki pancerz?
Artur - 2011-01-24, 19:25

Niedobór witaminy D oraz wapnia - krzywica
kaszka - 2011-01-31, 00:07

hej, jestem tu nowa więc przepraszam jeśli nie wyszukałam czegoś dokładnie na forum.

Otóż moje pytanie sprowadza się do takiej rzeczy. Odziedziczyliśmy żółwia, jak się dzisiaj (podczas wizyty w sklepie zoologicznym) okazało czerwonolicego. Proszę nie bić, nigdy nie mieliśmy styczności z żółwiem więc nawet nie wiedzieliśmy jaki to podgatunek. Wiemy, że był dobrze karmiony itp. Z tego co zdążyłam wyczytać, warunków nie ma dobrych, jest akwarium gdzieś tak ok. 70cm na 40cm, większość to żwirek i mały pojemnik z wodą w której może się zanurzyć i obrócić. Światło jakie ma to to co wszyscy,czyli dzienne.
I tu nasuwają się pytania :

1) Zeszli właściciele mieli tego żółwia bardzo długo, więc jeszcze sprzed ustawie o tym, że żółw jest chroniony

2) Nie mam na niego żadnych papierów

Czy posiadanie takiego żółwia w tej chwili jest przestępstwem? Czy wskazane wręcz jest oddanie tego żółwia do schroniska?
Jeśli zdecydowałabym się na posiadanie tego żółwia, jakie muszę spełnić warunki (prawne) aby wszystko było w porządku i abym ze stresem nie otwierała drzwi do domu.

Proszę o odpowiedź i z góry dziękuję za rozwianie wszelkich wątpliwości.
Pozdrawiam,

AurorA - 2011-01-31, 00:22

kaszka napisał/a:
70cm na 40cm, większość to żwirek i mały pojemnik z wodą w której może się zanurzyć i obrócić. Światło jakie ma to to co wszyscy,czyli dzienne.


lepiej aby było odwrotnie czyli całe akwa woda i wysepka. Nad wysepką żarówka by się też żółwikowi spodobała.

Artur - 2011-01-31, 09:24

Droga kaszko :) Nie jest tak źle, co do papierów. przeczytaj końcówkę 1 strony i początek drugiej. Musisz podejść do weta powiatowego i oświadczyć ze znalazłaś tego żółwia na wolności. Oczywiście, lepiej odczekać na pełna wiosnę, bo zimą raczej go nie znalazłaś. :)
http://www.terrarium.com....h/677861624.pdf

Czyli napisz, że znalazłaś go w ogródku, bądź gdzie indziej i wet Ci wypisze papier o pochodzeniu, później idziesz do urzędu powiatowego, płacisz 26 zł i rejestrujesz go legalnie.

Taka jest legalna droga.

Co do warunkow w terrarium itp. Najlepsze wskazówki uzyskasz w tym opisie.

http://www.terrarium.com....nolicy-176.html

Polecam również tą stronkę. http://czerwonolicy.waw.pl/

Oraz, witamy na forum :)

lis_ek - 2011-03-30, 19:55

Witam . Mam pytanie, czy można trzymać 2 żółwie czerwonolice w akwarium 120x40x50? Wymiary żółwi to: 20 cm samica i 17 cm samiec.
Vanka - 2011-03-30, 19:57

to było jakoś tak
6 x na 3 dla jednego żółwia...
przelicz proszę, bo ja nie umiem ;)

KILERK1 - 2012-03-26, 22:58

Trzymam 8 zółwi czerwono i żółtolice trzeci rok ,mieszkają wraz z rybami,zimują są zdrowe.Właśnie dzisiaj jeden wyszedł z letargu i wygrzewa się na słońcu.
KILERK1 - 2012-06-10, 17:47

Żółwie mam dwa sezony,było 7 jest sześć ,bo jeden uciekł i zasuszył się w ogrodzie.Zrobiłem małą siatkę wokół oczka (siatka gołębiówka tak na wysokość 20 cm) i nie mają szas na spacery po za oczko. Wyłażą na małą plażę i na konar albo deskę pływającą w oczku. Jeśli jest słonecznie to przesiedzą na słońcu cały dzień, jak to gady. Niektóre są płochliwe,jak się wystraszę to uciekają jak "perszingi",są strasznie szybkie.
Zimują od września,pażdziernika w oczku pod lodem,pojawiają się w ciepłe dni marca kwietnia.Najdłużej zimowały w sezonie 2010-2011 ,od pażdziernika do maja, było cały czas zimno.Gdzie zimują? chyba są wletargu na dnie, bo mimo przeżroczystej wody nie mogę ich nigdy zlokalizować,wiosną skorupy mają pokryte glonami,wyglądają jak kamienie na dnie.(chyba zimują jak żaby).
Występują w Polsce na wolności jako gatunek inwazyjny świetnie dają sobię radę,jedzą wszystko, nigdy nie zaobserwowałem ,żeby atakowały ryby,jedzą w wodzie podgryzają mi rośliny,karmię je suchą drobną karmą dla kotów, tylko muszę sypać trochę więcej bo zanim podejmie jedzenie to ryby im wszystko wytłuką,jedzą z dna i z powierzchni. Nie rozmnożyły się jeszcze i niewiem czy jest to możliwe (chodzi o pogodę)
To na ten temat chyba wszysko serdecznie pozdrawiam.

KILERK1 - 2012-06-16, 20:31

ODSZCZEKUJĘ -że te żółwie niesą szkodliwe dla ryb, niestety są,zauważyłem to w moim oczku.
Jeden żółw pożerał dosyć sporego karpia, a jak się bardzo dokładnie przyjżałem innym rybom , to niektóre małe są okaleczone.
dzisiaj przyżądzam zupę żółwiową :evil: :evil:

lis_ek - 2012-07-01, 11:53

Witam.Zdecydowałem, że moim żółwiom przyda się świeże powietrze i postanowiłem im zakupić mały basen rozporowy. Nie wiem tylko, ile przerwy powinno być pomiędzy lustrem wody, a brzegiem basenu żeby żółwie się nie wydostały :? . Jak myślicie, 10-15 cm wystarczy ? Wpuściłbym je do oczka, ale sieją istne spustoszenie wśród roślin i zwierząt :((
KILERK1 - 2012-07-01, 15:35

15 cm powinno wystarczyć , włóż im deskę ,żeby pływała,będą się na niej wygrzewać :)
lis_ek - 2012-07-01, 16:04

Wyspa będzie ;) . Dzięki za odpowiedź
lis_ek - 2012-07-06, 14:08

Wczoraj do mojego ogródka zawitał owczarek sąsiadów!!!!!! :-o . Najprawdopodobniej jakoś przelazł przez płot i teraz zaczynam się martwić, czy nie dopadnie moich żółwi :???: Jak mogę na przyszłość zabezpieczyć przed nim basen, żeby żółwie były bezpieczne :? . Nie wiem, czy przykrycie całego basenu siatką coś da :-( .Co mam zrobić ??
rewi - 2012-07-06, 18:26

Pogadać z sąsiadem delikatnie i po sprawie na pewno zrozumie ;)
lis_ek - 2012-07-06, 18:56

Zastanawia mnie tylko czy basen nie bd za płytki. Po odjęciu tych 15cm zostaje 33 cm wody :( . I nie wiem, czy nie kupić takiego 66 cm głębokości :?
lasoch - 2012-09-23, 13:34

mam pytanie jestem posiadaczem 4 letniego zolwia mieszka na razie w moim oczku i chce sie sputac czy mam go dokarmiac czy sam znajdzie pozywienie czy jest mozliwe zeby zlapal malego karasia takiego7 cm :?
rewi - 2012-09-23, 13:37

lasoch, dlaczego nie żółw jest drapieżcą mógł złapać takiego karaśka, raczej sam znajdzie sobie jedzonko ;)
lasoch - 2012-09-23, 18:57

dzieki rewi, skoro tak to niech sam se radzi
rewi - 2012-09-23, 19:00

Zależy jakie masz rybki i jaki jest żółw bo dla niego ryby 15-20 cm to też nie problem ;)
lasoch - 2012-09-24, 20:30

to jest zolw czerwonolicy albo zoltolicy niewiem mam karasie i linki
woody - 2012-09-24, 20:35

żółw da sobie radę. Mój żółtobrzuchy już rok pływa w stawiku
rewi - 2012-09-25, 15:43

lasoch napisał/a:
to jest zolw czerwonolicy albo zoltolicy niewiem mam karasie i linki

No to ma się czym żywić ;)

lasoch - 2012-09-25, 16:21

dzieki rewi, iwoody,
KILERK1 - 2012-09-26, 11:23

Ja swoje zółwie karmiłem karmą dla kotów, podawałem tam gdzie najczęściej pływają i smacznie zajadały :-D
woody - 2012-09-26, 16:16

żółwi się nie karmi karmą dla kotów....
ewa535 - 2012-09-26, 17:59

a dlaczego ? jeśli lubią ?
Karmą dla psów na przykład, można dokarmiać jeże. Podobno jest w sposób właściwy zbilansowana także dla potrzeb żywieniowych jeża. ( Informacja zaczerpnięta ze strony o opiece nad dzikimi jeżami porzuconymi przez matki )
Nie znam potrzeb żywieniowych żółwi ale analogicznie może i karma dla kota zawiera również wszystko to czego żółw potrzebuje.

lasoch - 2012-09-26, 18:31

ja swojemu dawalem jakas specialna karme :? przynajmnie j tak pisalo na pudelku , gamarus krewetki i suszone rybki za ktorymi przepada moj pies :hehe:
KILERK1 - 2012-09-26, 19:01

woody napisał/a:
żółwi się nie karmi karmą dla kotów....

Ja swoje żółwie w oczku karmiłem karmą dla kotów (karma z rybą) ze trzy lata i wszystko było ok! :-D gady rosły,zimowały i były zdrowe. Żółw czerwono żółto licy jest wszystko żerny ,zjada padlinę, poluje,zjada roślinność.
Jak chcesz kamić żółwie w oczku pokarmem dla żółwi , skoro ryby są szybsze,dlatego karma dla kotów rybna jest ekonomiczniejsza-ryby zjedzą i żółw "podziamdzia".W terrarium,akwarium jak są same żółwie to co innego.

woody - 2012-09-26, 19:02

Ponieważ dieta żółwia powinna być inna. Jeżeli napakuje się go proteinami i witaminami bez zapewnienia wapnia w diecie ( sepii lub ryb i ich szkieletów) dostanie krzywicy.
KILERK1 - 2012-09-26, 19:15

niby tak,ale wszędzie piszą ,że starsze żółwie czerwonolice 80% diety to roślinność, zresztą mówimy tu o żółwiach w oczku gdzie jest różna fauna i flora i żółw się tym pożywi. A co jedzą te żółwie na wolności w naszych rzekach i stawach,bo ze złapaniem ryby to on raczej ma problem, chyba że jest chora.
woody - 2012-09-26, 20:19

mój łapie. Przynajmniej znalazłem rybe z obgryzionym łbem
KILERK1 - 2012-09-26, 20:28

woody napisał/a:
mój łapie. Przynajmniej znalazłem rybe z obgryzionym łbem

dowód i nie , może była- słaba,padła, chora
ja miałem 5 żółwi ,jak po dwóch latach przyłapałem jednego jak pożerał rybę(może upolował , a może nie nie widziałem tego) ,to niestety była eksmisja żółwi z oczka, ale jeśli ktoś ma karasie to żółw nie jest problemem,karasie się szybko rozmnażają :-D

woody - 2012-09-26, 21:47

nie dałby rady przejeść takiej ilości ryb :)
lasoch - 2012-09-27, 16:07

ja jak jezdze do dziadka na staw na siatke jak lapiemy to sie lapia male karasie
pewnego razu jak dojechalismy do domu to kilka ledwo zylo albo byly zdechniete
to zjadl 2 takie 7 cm wiec moglby zjesc ich duzo

KILERK1 - 2012-09-27, 16:34

dwie i koniec ,nażarty będzie leżał cały dzień w słońcu...
lasoch - 2012-09-27, 18:11

mysle ze jak by mu dac wiecej to tez by zezar
art1234 - 2012-09-28, 14:06
Temat postu: a ma ktoś może
a ma ktoś może do oddania jakiegoś żółwia bo chętnie bym przyjął do swojego stawu miałby tam raj bo jest dużo drobnicy i miałby sobie gdzie zimować.
pzd
Art

lasoch - 2012-09-28, 16:14

naprawde chcesz zolwia :-o
pomysle nad ta propozycja bo w moim oczku raczej nie przezimowal by wiec musi byc w terrarium i trzeba mu co dzien - dwa zmieniac wode
mama byla by za

woody - 2012-09-28, 16:31

wody się nie zmienia codziennie, kupujesz filtr kubełkowy i woda jest czysta. Przed hodowaniem żółwia lepiej trochę o nich poczytajcie bo to nie są rybki. Jest takie forum http://www.zolwie.net/forum/
lasoch - 2012-09-28, 21:11

ale wogule terrarium jest za male
art1234 - 2012-09-28, 21:22
Temat postu: e to nie
e to nie jak nie może sobie siedzieć przez zimę w stawie tylko w terarium to do kitu :((
pzd
Art

KILERK1 - 2012-09-28, 21:37

Moje żółwie zimowały w oczku dwa lata (dwie zimy),od listopada do kwietnia pod wodą w oczku skutym lodem(tylko napowietrzacz chodził).
W tym roku wypuściłem je do pobliskiego stawu.

lasoch - 2012-09-28, 21:49

art1234 napisał/a:
e to nie jak nie może sobie siedzieć przez zimę w stawie tylko w terarium to do kitu
no potwierdzam
KILERK1 napisał/a:
W tym roku wypuściłem je do pobliskiego stawu
ale to niebiezpieczne a to byl samiec i samica czy co :?
KILERK1 - 2012-09-28, 21:59

bezpieczne... i tak i nie...co prawda to obcy gatunek,ale staw jak oczko, co za różnica gdzie żyją, ten staw niema połączenia z inna wodą ,to się nie przemieszczą,a wmoim rejonie żółwie "krajowe" nie występują
zresztą i tak już są w naszych rzekach np. w Odrze
nie wiem czy się romnożą (w moim oczku nigdy,a duże były), u nas za krótko jest cieplo.

[ Dodano: 2012-09-28, 22:02 ]
czymając żółwie w oczku musisz ogrodzić oczko siatką (wys.ok 20 cm)
ja użyłem tzw. gołębiówki ,dostępna w sklepie metalowym
inaczej uciekną do ogrodu i zdechną (zasuszą się)

lasoch - 2012-09-29, 07:58

moj tam nie ucieka chociaz by mogl nie raz widzialem jak wygrzewal sie na piasku dookala oczka a na moj widok chlaps! i do wody mohe rowniez powiedziec ze jest troche oswojony jak cos robie przy brzegu to podplywa
woody - 2012-09-29, 14:49

Moj normalnie zimuje w stawie ale ja mam do 2 metrów głebokości.
lasoch - 2012-09-29, 15:36

ja mam w najglebszym miejscu 145 cm to wole nie zimowac szkoda by mi go bylo
woody - 2012-09-29, 17:03

to spokojnie przezimuje jak na dnie bedzie warstwa mułu
lasoch - 2012-09-29, 18:23

mulu duzo jest i piasek dawany wczesniej byl na dno troche
KILERK1 - 2012-09-29, 19:25

Moje zimowały na 180 cm, nie były oswojone i w oczku 50m3 wyłapać je to nie lada sukces, wbrew pozorom potrafią być bardzo czujne,płochliwe i niesamowicie szybkie
woody - 2012-09-29, 19:37

Ja myslałem, że będzie się wygrzewał na słoncu a tu dupa. Jak się go uda w ogóle zobaczyć to jest sukces
Zac - 2012-09-29, 19:37

Zgadzam sie z tobą wiesz ja przywiązałem sobie do zyłki kawałek mięsa i poducilem mu pod pysk on złapal i juz nie puscił inaczej bym go chyba nie wyłowł.

[ Dodano: 2012-09-29, 19:43 ]
Cytat:
W tym roku wypuściłem je do pobliskiego stawu.

A czy wiesz ze nie wolno wypuszczać zółwi wodnych na wolność??
To jest gatunek inwazyjny przez takie osoby jak ty teraz zółwie błotne są na liscie wymierających!!!

Mariusz - 2012-09-29, 20:29

Zac napisał/a:
nie wolno wypuszczać zółwi wodnych na wolność??


Po 5 kwietnia 2012 roku nie wolno sprowadzać do kraju, przetrzymywać, prowadzić hodowli, rozmnażać, sprzedawać obcych gatunków inwazyjnych roślin i zwierząt. Jest to możliwe wyłącznie po otrzymaniu zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Żółw czerwonolicy jest na liście gatunków inwazyjnych.
Ustawy ustawami , a to czy ten intruz jakim jest żółw czerwonolicy przedostanie się do siedlisk naturalnych w największym stopniu zależy od rozsądku ogółu.
Twierdzenie Zaca jak najbardziej jest słuszne.

KILERK1 - 2012-09-29, 23:03

Cytat:
czy wiesz ze nie wolno wypuszczać zółwi wodnych na wolność??
To jest gatunek inwazyjny przez takie osoby jak ty teraz zółwie błotne są na liscie wymierających!!!
_________________

bezpieczne... i tak i nie...co prawda to obcy gatunek,ale staw jak oczko, co za różnica gdzie żyją, ten staw niema połączenia z inna wodą ,to się nie przemieszczą,a wmoim rejonie żółwie "krajowe" nie występują

[ Dodano: 2012-09-29, 23:07 ]
zdaję sobie z tego sprawę z tego sprawę dlatego wylądował w małym zamkniętym stawie... nie w rzece ,rozlewisku czy jeziorze

Zac - 2012-09-29, 23:22

W domu się nie powinno przetrzymywać tych gadów a ty jeszcze piszesz i rozkminiasz "bezpieczne ...i tak i nie"oczywiście ze nie bezpieczne ja myślałem tak jak ty ze u mnie w okolicy nie ma żółwi dopuki nie zauważyłem 2 osbniki na stawach na byłym poligonie w Dębicy.
I tak jak pisał Mariusz ustawa ustawą ale ludzki rozsądek jest ważniejszy,którego tobie niestety zabrakło!!!

luzio - 2012-09-30, 00:09

To ja mam takie pytanie czy można w oczku hodować żółwia błotnego i skąd go wziąć?
woody - 2012-09-30, 00:31

żółw błotny jest pod ochroną, więc nie wolno go trzymać w niewoli.
Zac - 2012-09-30, 09:16

Zółw błotny jest pod ŚCISŁĄ OCHRONĄ ,poniewaz jest na liscie wymierających własnie między innymi prze ludzi ,którzy wypiuszczają zółwie czerwonolice na wolność!!!
lasoch - 2012-09-30, 09:24

ja swojego widze ostatnio srednio co 2 dni ale jak mnie zauwazy no jak pochlape troche wodo to od razu przyplywa
a co do zolwi blotnych to jest ich coraz mniej bo zolwie czerwonolice radza sobie niezle w naszych warunkach i wypychaja blotne z naturalnych siedlisk

Mariusz - 2012-09-30, 10:18

Aby wzajemnie się nie nakręcać, dwa linki dla naszej świadomości.
http://www.gdos.gov.pl/Ar...ne_gatunki_obce
http://isap.sejm.gov.pl/D...=WDU20112101260

Zac - 2012-09-30, 13:50

Mariusz ja to wiem,ale niestety inni nie a powinni jesli decyduja sie na jakie kolwiek zwierze to najpierw powinni o tym poczytać daje sobię renkę obciąć ze duza ilość osób na tym forum ma w oczku zaby podlegające ochronie gatunkowej i nawet sobie z tego sprawy nie zdają ze tak postepując prowadzą do wymierania niektórych gatunków!!!
Artur - 2012-09-30, 14:26

Wszystkie Płazy i Gady Polski są pod ochroną, każdy ma takowe żaby. I o ile zasiedliły nasze oczka w sposób samoistny to nie mamy nic na sumieniu. Ale jeśli łapiemy je z ich naturalnych siedlisk, to łamiemy prawo. :piwko:
luzio - 2012-09-30, 17:50

woody napisał/a:
żółw błotny jest pod ochroną, więc nie wolno go trzymać w niewoli.
No niby a tak, ale jeślibyśmy mogli je namnożyć jak czerwono czy żółtolice to potem byśmy je wypuszczali do stawów czy gdziekolwiek i może przyczynilibyśmy się do ich rozpowszechnienia? :victory:
woody - 2012-09-30, 18:40

to nie takie proste. On sie ma sam rozmnażać a nie w niewoli
Mariusz - 2012-09-30, 18:43

luzio napisał/a:
No niby a tak, ale jeślibyśmy mogli je namnożyć jak czerwono czy żółtolice to potem byśmy je wypuszczali do stawów czy gdziekolwiek i może przyczynilibyśmy się do ich rozpowszechnienia?

A potem wprawny, napalony, szczytujący naukowiec odnajdzie siedlisko i powstanie piękne opracowanie :hehe: "znalazłem naturalne siedlisko żółwia błotnego", a to luzio idąc łąką wypuścił z plecaka ;) . Do tego są specjalistyczne instytucje.
Artur napisał/a:
I o ile zasiedliły nasze oczka w sposób samoistny to nie mamy nic na sumieniu. Ale jeśli łapiemy je z ich naturalnych siedlisk, to łamiemy prawo.

Zdrowe myślenie ;)

lasoch - 2012-09-30, 19:06

a kto z was widzial zolwia blotnego na wolnosci
woody - 2012-09-30, 19:08

a łosia widziałeś ?
Bajbas - 2012-09-30, 19:37

Cytat:
a kto z was widzial zolwia blotnego na wolnosci
ja, co prawda dawno temu, łosia także :)
Zac - 2012-09-30, 20:02

Sa odpowiednie jednostki ktore prowadza rejestry i hoduja te gady jesli ktos by przetrzymywal,takiego zolwia w niewoli to mozna by to porownac do przestepstwa bo lamalo by sie prawo.
szkodnikk - 2014-05-03, 00:12

Witam
W czwartek wybrałem się na ryby no i zamiast nich złowiłem żółwia, tak na oko skorupa ze 30cm średnicy. Jeszcze muszę go dokładnie obejrzeć czy jest to żółtolicy czy żółtobrzuchy. Na razie siedzi w oczku i wygrzewa się przy każdej słonecznej chwili na kamieniach. Nie wypuściłem go na wolność bo podobnie jak czerwonolicy jest w stanie przezimować w naszym klimacie, obserwowałem go w ubiegłe lato jak wygrzewał się w stawie na drewnianej kłodzie.
Jeszcze nie wiem co z nim zrobić na następny okres zimowy.

Artur - 2014-05-03, 08:14

W/g mnie, to jest żółtobrzuchy. Witaj na forum szkodnikku :)
lis_ek - 2014-05-22, 00:49

Bardzo dobrze zrobiłeś, nie wypuszczając go na wolność :good: . Spory skubaniec !! :P
Witamy na forum !!! :-D

PIELGRZYM66 - 2014-05-26, 20:13

......żółwiami zajmuje się już dawno(ogólnie herpetologią i terrarystyką),jeśli chodzi o zimowanie czerwonolicych na wolności w naszym klimacie to doskonale sobie z tym radzą w dużych zbiornikach wodnych.Najprawdopodobniej zimują w norach piżmaków wykopanych w brzegach na głębokościach poniżej lini zamarzania.Nory te posiadają zrobione przez gryzonie syfony i jest w nich powietrze.Ja bym więc nie ryzykował zimowania w stawku na folii,czy wybetonowanego.....mi padły dwa :((

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group