Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Choroby ryb - Choroby ryb - identyfikacja

ewistor - 2007-01-22, 15:44
Temat postu: Pleśniawka?????
U moich małych karasi zauważyłam białą narośl. Podejrzewam pleśniawkę. Tylko cały problem w tym, że takich rybek jest b. dużo!!! To jakaś epidemia? Przyznaję się, że woda była nieco brudna. Dzisiaj ją zmienilam i zamierzam podjąć kroki w terapii na pleśniawkę. :bum:
Maikler - 2007-01-22, 16:06

Przydałyby się jakieś fotki. Ale to prawie na pewno pleśniawka. Radzę jak najszybciej podjąć leczenie. Zwiększ temperaturę i stosuj np. Sera Bactopour,
Tetra Fungistop (polecam), lub Tropical MFC (według mnie słabo działa). Pleśniawka występuje często po wyziębieniu wody lub gdy woda jest brudna/niepodmieniana.

ewistor - 2007-01-22, 16:45

według mnie to też pleśniawka. dzisiaj będę miec nadmanganian potasu i zamierzam podjąć kurację.
Maikler - 2007-01-22, 21:53

nadmanganian też dobry, tylko strasznie brudzi
killer1558 - 2007-01-22, 23:01

a co powiecie na coś takiego jak nastroszone łuski przynajmniej mi sie tak wydaje na mojej welonce a pływają znią maluchy z oka więc się troszke obawiam o ich zdrowie
JAREK G - 2007-01-22, 23:32

Jest taka choroba jak PUCHLINA WODNA jest to dość niebezpieczna choroba i zaraźliwa, ale choć nastroszenie łusek trochę ją przypomina to nie musi być ta choroba :?
Dla pocieszenia powiem,że po zeszłej zimie miałem jednego karasia z nastroszonymi łuskami i byłem pewien że długo nie pociągnie :( , ale z wiosną opuchlizna zaczęła znikać i latem nie zostało po niej śladu :) karaś żyje do tej pory i pozostałe rybki mają się dobrze :) ( poza karpiami koi co chorują na ospę karpia :x ale na razie nie zdychają i po za zewnętrznymi objawami nie widać żeby coś złego się z nimi działo :roll: )

AurorA - 2007-01-22, 23:39

nastroszone łuski źle wróżą, a jak masz taka możliwość odizoluj ta rybkę :cry:
killer1558 - 2007-01-23, 00:24

ok jutro izolatka i jeszcze co zauwazyłem u niej takie białe naloty jakby ospa ale chyba nie bo na całosci tego nie ma tylko na tej główce papuziej
AurorA - 2007-01-23, 00:34

Sprawdź pH takie objawy (śluz) mogą towarzyszyć chorobie kwasowej.
killer1558 - 2007-01-23, 00:52

jutro badania a w razie czego izolatka :?
ewistor - 2007-01-24, 18:22

mama mi powiedziała że pleśniawkę mam smarować "fioletem" nie zaszkodzi to im?
Maikler - 2007-01-25, 16:05

W jakim sensie smarować, bo nie za bardzo rozumiem...
Hubert - 2007-01-25, 20:54

ewistor napisał/a:
mama mi powiedziała że pleśniawkę mam smarować "fioletem" nie zaszkodzi to im?


Owszem, jest to stary sposób, rzadko już dziś praktykowany. Zmiany pleśniawkowe na skórze można delikatnie posmarować umoczonym w gencjanie lub jodynie wacikiem/ pędzelkiem. W tym celu rybę trzeba wyłowić i położyć na wilgotnej gazie, po czym delikatnie przykryć ją mokrą siatką (tą, którą ją złapaliśmy) i dokonać zabiegu bardzo szybko. Ryby nie wolno dotykać rękoma. Kiedyś tak leczono pleśniawkę, ale dziś są lepsze środki, np. trypaflawina, Tetra FungiStop, chloramina itp.

killer1558 - 2007-03-21, 01:43

no to zdaje się że moje maluchy się zaraziły od tamtej welonki, zauważyłem tak jak przedtem mają lekko odstające łuski ale nie aż tak jak tamta welonka i chyba i ch pleśniawka łapie bo zrobiły się tak jakby matowe a na płetwach widać biały nalot ,zastanawia mnie czy przy plesniawce by miały te odstające łuski czy nie,co radzicie czym to leczyć :?: ,a miały iść do oka a teraż kwarantanna ich czeka :-(
dodam że zachowaniem rybki nie odbiegają od normy są żywe i ruchliwe postaram się jutro wrzucić fotkę jak wyglądają te łuski

Ernest - 2007-03-21, 04:44

Tak samo mam z jednym karasiem tylko nie ma białego nalotu tylko mu łuski odstają.Jest to karaś który wybarwia się na biało
killer1558 - 2007-03-21, 23:56

wyłowiłem wszystkie rybki do małego akwa i zastosowałem odkazalnik zobaczymy co będzie dalej fotek nie mam :-( może jutro
JAREK G - 2007-03-22, 00:04

Dobrze Marek zrobiłeś podleczą się przejdą kwarantannę i nic im nie będzie :) U mnie też tak jest jak pisał Sebastian mam takiego jednego karasia (też cały biały ) że po zimie zawsze ma nastroszone łuski, ale później mu to przechodzi i jest :good: i tak już trzecią zimę :)
klakier - 2007-05-12, 15:27

Trzy tygodnie temu kupilam trzy ofry ale pan w sklepie tak dobrze sobie z nimi radzil ze z trzech dwie upadly na podloge jedna miala problemy w plywanie a droga czyla sie dobrze wiec ja kupilam.Dzisiaj jak zawsze przychodze nakarmic ryby i widze ze ofra po jednej stronie ciala ma pelno malych klaczkow nawet na oku a po tej samej stronie przy ogonie dziwne zgrubienie podejrzewam ze to plesniawka ale na innej sronie internetowej przeczytalam ze ryba ktora ma na pyszczku lub w okolicach oczu klaczki niemozna juz wyleczyc tylko wylowic ze stawu i zabic jednak ja za wszelka cene chce uratowac rybcie.
Prosze o pomoc wszystkie opinie na temat tej sprawy sa dla mnie wazne.

klakier - 2007-05-12, 15:29

czy da sie uratowac ofre jesli tylko po jednej stronie ciala jest cala w bialych klebkach i na oku a jesli tak to jak
AurorA - 2007-05-12, 18:49

klakier, zawsze możesz spróbować i to jak najszybciej tu czas się liczy. Jak pleśniawka nie jest bardzo zaawansowana to jest szansa.
neo1717 - 2007-05-28, 15:39
Temat postu: Co to może być.
Mam w oczku 6 karasi. Na dwóch z nich zauważyłem że na oczach coś im wyskoczyło białego i zarosło oczy. Co to może być?
JAREK G - 2007-05-28, 15:42

Jak możesz daj fotki :P
golden - 2007-06-05, 13:23

Być może to przez katarakte albo jakieś pasożyty. W pierwszym przypadku zalecana terapia jodyną i gliceryną ale to nie zawsze pomaga
Sylwek P. - 2007-06-07, 12:32
Temat postu: Co o może być?
Witam, jedna z moich ryb ma dziwne narośla na ciele, narośla te ma juz od kilku lat i jak widać nie przeszkadzają jej zbytnio ale postanowiłem sie dowiedzieć co to może być. Ma to tylko ta jedna rybka pozostałe nic takiego nie maja wiec nie jest to zaraźliwe, ryba ta nie ociera sie o przedmioty aby sie tego pozbyć, może ktoryś z forumowiczów jest w stanie określić co to może być ?
JAREK G - 2007-06-07, 23:38

Wygląda na jakiegoś pasożyta :?
Hubert - 2007-06-08, 06:57

Takie ranki powoduje splewka karpiowa lub rybie pijawki. Walka z nimi jest trudna, boi wymaga katowania ryb chemią. Chore ryby odłowić i przeleczyć FMC - to przynajmniej zapobiegnie wtórnym zarażeniom, np. kulorzęskiem i pozwoli rybom odzyskać odporność (o ile nie jest za późno). W oczku pozostałe ryby też przeleczyć FMC.
Sylwek P. - 2007-06-08, 10:06

Dziękuję za odpowiedź, zaraz biore sie za leczenie. Kiedyś miałem atak splewki w oczku i było tego tyle ze ryby były tym całe poobsiadane czesć osuwałem ręcznie oraz zastosowałem chemie i sie udało tego pozbyć, myślałem ze mam już z tym spokój bo co roku sprawdzam stan ryb i na żadnej nie widziałem splewki a jednak wczoraj podczas karmienia zauważyłem coś przeźroczystego i pływało to sobie prze brzegu, po odłowieniu okazało sie ze to splewka :/ .
hepik - 2007-06-10, 08:04

Jeden z karasi oddycha dosyć "spazmatycznie" a i wydaje się ,że oczy ma zbyt wyłupiaste.
Coś mu dolega?
Potraktowac całe oczko leczniczo?

JAREK G - 2007-06-10, 17:13

Moje zdanie jest takie że jak się tylko da to chore ryby odławiać i leczyć je osobno , żeby jak najmniej ingerować w równowagę panującą w oczku 8)
golden - 2007-06-11, 10:16

A masz filtr?
Hubert - 2007-06-11, 11:08

neo1717 napisał/a:
Na dwóch z nich zauważyłem że na oczach coś im wyskoczyło białego i zarosło oczy. Co to może być?


Czasami oczy i pysk mętnieją na skutek bakteryjnej choroby zwanej fleksibakteriozą. Przypomina trochę pleśniawkę. Postacie mało zaawansowane choroby leczą się same w miarę, jak ryba odzyskuje odporność, czyli po poprawieniu warunków środowiskowych. Postacie zaawansowane wymagaja podawania antybiotyków.

Hubert - 2007-06-11, 11:12

hepik napisał/a:
Jeden z karasi oddycha dosyć "spazmatycznie" a i wydaje się ,że oczy ma zbyt wyłupiaste. Coś mu dolega?


Najlepiej odłowić go do akwa, wlać FMC i obserwować. Wyłupiastość oczu niestety źle rokuje.

hepik - 2007-06-11, 22:11

Z odłowieniem są problemy.
W porównaniu z innymi śmigającymi karaś ruchliwy nie jest.Ale na podbierak reaguje.
Jeśli ta wyłupiastość ma się przerzucić na pozastałe może jednak wlewać FMC do oczka?
Równowaga biologiczna nie zając ,nie ucieknie.

JAREK G - 2007-06-11, 23:10

Trochę czasu zgrzewkę :piwko: (kolegę do pomocy :hehe: ) i hepik, na pewno uda Ci się go złapać :P
Hubert - 2007-06-12, 09:58

hepik napisał/a:
Jeśli ta wyłupiastość ma się przerzucić na pozastałe może jednak wlewać FMC do oczka?


Jak inne dostaną wytrzeszczu to wlanie FMC do oczka nie pomoże, bo chorobę powodują głównie bakterie. W tym przypadku FMC pomaga jedynie w odzyskaniu ogólnej równowagi układu odpornościowego ryby, co przy mało zaawansowanej infekcji może skutkować jej samoistnym ustąpieniem. Chorą rybę należy odizolować.

iwosek - 2007-06-15, 20:00
Temat postu: co to za choroba???
witam,
w ostatnich dniach zauwazylem u dwoch rybek, tak jakby rany szarpane, wyglada to okrutnie, na ranach widoczny jest jakby zielony nalot, czy cos w tym stylu, poprosze o szybka diagnoze, i sposob leczenia. fotki:

iwosek - 2007-06-15, 20:05

kurde nie dodaly sie
samuraj - 2007-06-15, 20:21

specjalistą od chorób ryb na forum jest Hubert i napewno coś ci doradzi jeśli fotki będą wyraźniejsze , ale profilaktyczna kąpiel w FMC nie powinna im zaszkodzić :P należy tylko pamiętać aby w czasie kąpieli dotleniać wodę i nie karmić
iwosek - 2007-06-15, 21:26

samuraj napisał/a:
napewno coś ci doradzi jeśli fotki będą wyraźniejsze


no wiem, tylko jak mam zrobic dokladniejsze zdjecie jezeli ryba jest tak zywotna ze o malo co akwarium nie rozwali :hehe:
a co do FMC czy kupie to w zoologicznym ?? czy tylko u weterynarza, zaraz postaram sie wrzucic lepsze fotki

iwosek - 2007-06-15, 21:43

mysle ze te fotki beda wystarczajace
Hubert - 2007-06-15, 22:50

Początkowo myślałem, że to erytrodermatritis i infekcja Aeromonas hydrophila, ale rany sa głębokie, jak przy wrzodzienicy. Tak czy owak konieczny antybiotyk, np. oksytetracyklina. FMC nie zaszkodzi, ale w tym wypadku nie pomoże.
iwosek - 2007-06-15, 22:53

Hubert, a czy ta ryba mogla zarazic inne w oczku?? jezeli tak to co mozna z tym zrobic, i czy warto leczyc ta rybke, czy pozwolic jej ........
Hubert - 2007-06-15, 23:43

iwosek napisał/a:
Hubert, a czy ta ryba mogla zarazic inne w oczku?? jezeli tak to co mozna z tym zrobic, i czy warto leczyc ta rybke, czy pozwolic jej ...


Niekoniecznie inne ryby się zaraziły. Być może jakieś słabsze sztuki jeszcze zachorują, ale nie ma co się martwić na zapas. Czy leczyć czy nie, to zależy od Ciebie. Rany są jednak głębokie i rokują źle.

iwosek - 2007-06-15, 23:49

widzialem taka sama rane u welonka, jednak nie byla ona taka duza, jest wrecz malutka, przez lustro wody nie dokladnie widac, byc moze jest to poprostu przebarwienie,
acha a w jaki sposob ta rybka mogla sie tym zarazic?? i czy normalne jest to ze tej ryby nie moglem zlapac, jest ona bardziej zywotna niz inne rybki, plywala jakby opentana, je naormalnie plywala z innymi tylko te rany :((
acha a jakbym nabyl ten antybiotyk to w jaki sposob go podac??
dzieki za dotychczasowe odpowiedzi i jezeli mozesz odpowiedz mi na te pytania <wyzej>

iwosek - 2007-06-19, 11:51

witam,
moim rybkom dalem metronidazol w sklepie zologicznym powiedzieli ze to powinno byc odpowiednie, wrzucilem 20 tabletek rozpuszczonych w cieplej wodzie na 6 tysiecy litrow,
i teraz pytanie, czy mam karmic rybki?? czy powtorzyc kuracje?? czy wogole zmienic lekarstwo?? a i czy, a jezeli tak to ile wymienic wody ??
prosze o odpowiedz

Hubert - 2007-06-19, 12:00

iwosek napisał/a:
moim rybkom dalem metronidazol w sklepie zologicznym powiedzieli ze to powinno byc odpowiednie, wrzucilem 20 tabletek rozpuszczonych w cieplej wodzie na 6 tysiecy litrow,i teraz pytanie, czy mam karmic rybki?


Ręce opadają. Metronidazol stosowany jest u ryb tropikalnych do zwalczania inwazji wiciowców. Działa też troche bakteriobójczo. Stosuje sie dawki - 2,5-3 tabl. a 250 mg/100 l wody. Na trzeci dzień podmieniamy 30-40 % wody na świeżą. Ryby karmić umiarkowanie, raz dziennie tym co zwykle, oczywiście. Dodając metronidazol zakatowałeś całe mikro życie w oczku i filtrze.

iwosek - 2007-06-19, 12:03

Hubert napisał/a:
Ręce opadają. Metronidazol stosowany jest u ryb tropikalnych do zwalczania inwazji wiciowców. Działa też troche bakteriobójczo. Stosuje sie dawki - 2,5-3 tabl. a 250 mg/100 l wody. Na trzeci dzień podmieniamy 30-40 % wody na świeżą. Ryby karmić umiarkowanie, raz dziennie tym co zwykle, oczywiście. Dodając metronidazol zakatowałeś całe mikro życie w oczku i filtrze.

Hubert, dszieki za odpowiedz, czyli co ten lek pomoze czy nie??
czy mam wymienic wode i zastosowac cos innego ?? a no i bede musial sie przejsc do zologicznego z mala awanturka

magdalena - 2007-09-06, 14:34
Temat postu: co to za choroba?
jedna ryba wygląda jak w 9 miesiącu ciąży, jest bardzo gruba i ma nastroszone łuski, nie dała się złapać , więc nie mogłam się jej przyjrzeć, jest ruchliwa.
co to za choroba, i czy zarazi inne????????????????????????? :?:

ZiK - 2007-09-06, 16:00

magdalena, Zrób jakieś fotki tej rybie i umieść na forum.
Fotki to podstawa żeby można było zdiagnozować co to za choroba :P

Kaef - 2007-09-06, 16:34

Najprawdopodobniej to będzie puchlina wodna albo posocznica. Ryby niestety nie dasz rady uratować. Odłów ją jak najszybciej bo może pozarażać inne ryby.
ZiK - 2007-09-06, 16:42

Ja obstawiam że jest to Posocznica :-(
Magdalena Czy ryba oprócz tych objawów opisanych przez Ciebie wyżej ma wytrzeszcz oczu?
Najlepiej bym Ci radził złap chorą rybę i ją zabij tą chorobę ciężko wyleczyć najprędzej ryba sama po czasie padnie a przy okazji może zarazić resztę :((

AurorA - 2007-09-06, 17:46

Obstawiam to samo, w każdym razie takie objawy źle rokują. Ryby trzeba się pozbyć czym prędzej.
Hubert - 2007-09-06, 18:25

magdalena napisał/a:
HUBERTgdzie jesteś???


Jestem, jestem. Nastroszone łuski, pękaty brzuch i wysadzone gałki oczne to nieomylne objawy wiremii. Posocznica, czyli wypełnienie jam ciała płynami ustrojowymi z powodu przenikania ich przez ściany naczyń oraz jako wynik uszkodzenia nerek to także podstawowy objaw (nie choroba). Co prawda wiremia pojawia sie głównie wiosną, ale nie jest to regułą. Niestety, leczenia brak. Rybę najlepiej odizolować i humanitarnie uśmiercić.

koczisss - 2008-03-01, 11:29
Temat postu: Co to za choroba?



To jest ten karaś, o którym wspominałem tydzień temu. Jeszcze żyje, choć był na wykończeniu kilka dni temu.
Co to za choróbsko?
Ryba ledwo dycha, jest cała wypakowana ikrą, aż jej się wydostaje ona na zewnątrz.
Warto próbować leczyć?
Ale czy to ma sens?
Ryba prawie nie pływa, leży na boku, wolno oddycha.

lubek - 2008-03-01, 11:52

Gdyby nie ten nalot to pewnie jest to wiremia wiosenna.
koczisss - 2008-03-01, 11:54

lubek napisał/a:
Gdyby nie ten nalot to pewnie jest to wiremia wiosenna.


Ten nalot wygląda jak mokra wata, takie kłaki.

iwosek - 2008-03-01, 11:56

Dokładnie takie samo było na tym moim karasku strone wczesniej :x
lubek - 2008-03-01, 11:57

Ja mam w domu taka książeczkę z chorobami ryb i nie znalazłem niczego podobnego do tego co ma ten Twój karaś. Mi się wydaje, że na wiremię wiosenną jest jeszcze za wcześnie bo ta choroba zaczyna atakować ryby, gdy temperatura wodny ma ok. 15 stopni. Ale zobaczymy co na to nasi fachowcy ;)
koczisss - 2008-03-01, 11:59

lubek napisał/a:
Ja mam w domu taka książeczkę z chorobami ryb i nie znalazłem niczego podobnego do tego co ma ten Twój karaś


Cyba idę wyłowić karasia i na kompost. Nic z niego nie będzie, a jeśli to jest zakaźna choroba, to inne niepotrzebnie narażam na szwank.

Trochę szkoda, a to jest właśnie ostatni mój dorosły karaś.
Trzeba będzie wiosną kilka dokupić, bo w innym przypadku przychówku nie będę miał w tym roku.

Albo jest inna opcja. Niech sobie karasie zdychają, a ja do oczka cierniki sprowadzę i okonki. Może mniej widoczne, ale komarów nie będzie, a jak padną, to mniejsza strata.

Chodzi o to, aby komary się nie mnożyły. W sumie już mnie te ryby denerwują.
Oczko przeżywa drugą zimę, w sumie już padło mi 7 sztuk.
A co to za zimy?
Co by było, gdyby zimy naprawdę były solidne?

Przypomniało mi się coś.
Późnym latem i jesienią karaś ten przez pewien czas nie jadł, był osowiały, choć inne ryby w tym samym czasie jadły jak głupie. Później jej to przeszło, wyglądało jakby wróciła do zdrowia.
Czy to przypadkiem nie jest posocznica?
Czytałem o tym i jest napisane, że jednym z symptomów posocznicy jest brak apetytu.

Kaef - 2008-03-01, 14:34

Posocznica raczej nie. Może coś podobnego do tego??

Choroba bawełniana (Flexibakterioza)
Choroba uleczalna we wczesnym stadium.
Objawy: Białe kłębki wokół pyska ewentualnie ogona ,odpadanie łusek w miejscach chorobowo zmienionych, przekrwione plamy na ciele.
Przyczyny: Złe warunki w akwarium i spowodowany tym atak bakterii Chondrococus columnaris. Choroba może być także przeniesiona z zarażonymi rybkami, ślimakami , roślinami.
Leczenie: kąpiele w Trypaflavinie po 8 godzin , 3 kąpiele. Rybki w zaawansowanym stadium choroby należy uśmiercić a akwarium zdezynfekować środkami akryflawina, trypaflavina, Aqua kali.
Zapobieganie: Odpowiednie warunki w akwarium, kwarantanna dla nowych ryb, roślin, ślimaków, unikanie stresu w czasie transportu ryb do domu.

Pleśniawka
Choroba uleczalna
Objawy: białawo szare strzępy przypominające kłaczki waty.
Przyczyna: osłabienie ryb, zbyt niska temperatura wody, nieodpowiednie parametry wody.
Leczenie: Przemyć wacikiem zaatakowane miejsca środkiem Trypaflavine lub odkażalnikiem. W akwarium podnieść temperaturę i zastosować FMC.
Zapobieganie: utrzymywać odpowiednie parametry wody oraz temperaturę, zadbać o prawidłową kondycję ryb, kwarantanna nowych ryb i roślin.

dachasia - 2008-03-01, 14:56

A ja bym próbowała ją ratować. Wzięłabym do akwarium, lub nawet jakiegoś innego pojemnika. Zastosowałabym środki proponowane przez Kaefa i zobaczyła co z tego wyniknie. Łatwiej wtedy też podjąć decyzję co do samego oczka, czy odkażać, czy nie. A jak ją uśmiercisz nie znając przyczyny choroby, to następne mogą padać.
Kaef - 2008-03-01, 15:13

Mi też jej właśnie szkoda, ładna i do tego pełna ikry.
koczisss - 2008-03-01, 15:27

dachasia napisał/a:
A ja bym próbowała ją ratować. Wzięłabym do akwarium, lub nawet jakiegoś innego pojemnika. Zastosowałabym środki proponowane przez Kaefa i zobaczyła co z tego wyniknie. Łatwiej wtedy też podjąć decyzję co do samego oczka, czy odkażać, czy nie. A jak ją uśmiercisz nie znając przyczyny choroby, to następne mogą padać.


Leczenie raczej nic by nie dało, gdyż ta ryba już praktycznie nie żyła, oddychała bardzo wolno i leżała bokiem na wodzie, nie pływała.
Piszę w czasie przeszłym, gdyż uśmierciłem tego karasia :((

A gdyby nawet, to miałbym ją trzymać w jakiejś beczce do wiosny, czyli min. kwietnia?
Woda za zimna w oczku, żeby rybę wpuszczać z domu. Jak nie zabiłaby ją ta choroba, albo ja, to szok termiczny, albo szok spowodowany trzymaniem w zbyt małym pojemniku zrobiłby swoje.
W zeszłym roku miałem mniej chore, przynajmniej jeszcze pływające w miarę normalnie karasie. Przeniosłem do domu, był to kwiecień, wsadziłem je do wody z oczka do beczki 50 l, napowietrzałem, podniosłem temperaturę wody, zastosowałem FMC, no i jeden karaś padł w tym samym dniu, a drugi dwa dni później. Ryby wizualnie były w lepszym stanie, a i woda z oczka znacznie cieplejsza niż ta co jest teraz, czyli mniej trzeba było ogrzać i kicha, rybcie nie wytrzymały.

Leczenie trzeba było zacząć z tydzień temu, ale wtedy ryba nie miała widocznych zmian chorobowych, choć kiepsko z nią było, myślałem, ze padnie w przeciągu dnia, góra dwóch. Wyszło inaczej, to dziś ukróciłem jej męczarnie.

samuraj - 2008-03-01, 15:36

koczisss napisał/a:
ryba już praktycznie nie żyła, oddychała bardzo wolno i leżała bokiem na wodzie, nie pływała.
Piszę w czasie przeszłym, gdyż uśmierciłem tego karasia


Krzysiek wybrałeś najlepsze rozwiązanie , wiem że jest przykro kiedy naszych pupilów dopada choróbsko :-( .Napewno Hubert lub Arek coś doradzą ale wydaje mi się że na chwilę obecną trzeba przeczekać , a rozpocząć jakieś działanie jak się woda ociepli , bo wlewanie teraz jakiś preparatów do oczka mija się z celem

iwosek - 2008-03-01, 15:38

Czy to wirusowe :?: u mnie skonczyło sie na jednej rybce ( to i tak dobrze) zwazając na to co działo sie jesienią - szlag trafil 7 karasków i dwa jesiotry, wszystkie miały dziwne wygryzienia na ciele. Myślalem ze padnie mi wszystko - jak narazie po jesiennej kuracji i dozuceniu nowych ryb - o nie sie martwilem najbardziej nie widac zadnych objaw.
Hubert - 2008-03-01, 16:09

Zmiany na karasiu są typowe dla pleśniawki. Prawdopodobnie ryba była wcześniej w złym stanie na skutek pogorszenia się warunków środowiskowych lub zarażenia pasożytami, co skutkowało obniżeniem odporności. Pleśniawka to zwykle infekcja wtórna. Miejsca przez nią opanowane można pędzlować trypaflawiną lub jodyną, ale przede wszystkim trzeba usunąć przyczynę pierwotną :bum: Tu jest zresztą artykuł http://forum.oczkowodne.net/portal.php
JAREK G - 2008-03-01, 18:18

Moja teorię co do padania ryb jest taka że większość nowo zakupionych ryb jest chora , osłabiona albo nie przyzwyczajona do zimowania w oczku o ile jeszcze latem trzymają się dobrze to już pierwsza zima robi niezłą selekcję Z własnego doświadczenia wiem że jak zarybiałem swoje oczko to wcześniej czy później były jakieś straty :x i niewiele pomagało nawet leczenie Teraz od dwóch a już prawie od trzech lat nie dokupywałem ryb zostały się te najmocniejsze i najzdrowsze oraz te które wytarły się w oczku ( te są najmocniejsze :D ) i praktycznie nie ma żadnych strat Moim zdanie prawda jest taka że z nowo zakupionych ryb w pierwszym roku trzeba liczyć się ze stratami nawet do 70 % :x
Kaef - 2008-03-01, 18:23

To prawda, większość ryb (jak nie wszystkie) są sprowadzane z Azji. Tam klimat jest niestety inny :/
lubek - 2008-03-01, 18:24

JAREK G napisał/a:
Moim zdanie prawda jest taka że z nowo zakupionych ryb w pierwszym roku trzeba liczyć się ze stratami nawet do 70 % :x

Jarku tutaj nie mogę się z Tobą zgodzić ponieważ przez ostatnie 3 lata kupiłem okołu 40 ryb. I w tym roku padła mi dopiero pierwsza

JAREK G - 2008-03-01, 18:39

Lubek, od każdej reguły są wyjątki :P po prostu trafiłeś ryby krajowe z dobrego źródła i od dobrego sprzedawcy :)
AurorA - 2009-01-18, 23:01
Temat postu: Choroby ryb - identyfikacja
Jeśli masz problem z rozpoznaniem na jaka chorobę zapadły Twoje ryby przeczytaj dokładnie stronę Choroby ryb w oczku wodnym . Są tam opisane najczęściej spotykane w oczkach wodnych choroby i sposoby leczenia.

Jeśli mimo tego nadal masz wątpliwości przedstaw w tym temacie możliwe dokładny opis objawów i wstaw zdjęcie (posty bez zdjęcia i opisu będą usuwane).

Jeżu - 2009-03-02, 20:14
Temat postu: Co to za choroba-karaś ozdobny
witam,
od kilku dni jeden z moich karasi w oczku dziwnie się zachowuje-leży wygięty pod powierzchnia wody, a gdy sie podejdzie próbuje zejść na dno oczka,ale po chwili znowu sie wynurza-wygląda jakby było mało powietrza, ale chodzi napowietrzacz, lód też stopniał. Nie ma tez zmian chorobowych na skórze - czytając opisy na forum wydaje się, że może miec cos z pęcherzem pławnym. W tym roku po raz pierwszy zakładałem napowietrzacz zimą, gdyż oczko zamarzło i ryby pływały pod lodemi - musiałem wykuć przeręble- ryby mogły sie tez troche stresowac - ale to było ok 2 miesiące temu, a karaś pływa teraz. Może ryba jest osłabiona i dokarmic ryby jakims preparatem, który można stosować w zimie?Prosze o pomoc :((






pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc

AurorA - 2009-03-02, 20:45

To raczej nie pęcherz pławny. Myślę że w przewodzie pokarmowym powstają gazy i dla tego ryba unosi się do góry. Pytanie dlaczego te gazy powstają - może to być infekcja narządów wewnętrznych. Teraz jest absolutnie za zimno na karmienie.

Leczenie w zależności od tego co powoduje infekcje, w przypadku zakażenia bakteryjnego tylko antybiotyk. Nie jestem specjalistą ale wg mnie rokowania są kiepskie. Na pewno warto rybę odizolować od pozostałych.

samuraj - 2009-03-02, 21:41

Ryb przede wszystkim nie wolno trzymać w gołej ręce --wielokrotnie byla o tym mowa na forum
Kaef - 2009-03-02, 21:45

Ja bym zaproponował zabrać go do cieplejszego pomieszczenia, (w wodzie z oczka, niech sama się ogrzeje) miałem podobnie z welonem zeszłej zimy.
Jeżu - 2009-03-02, 22:32

i długo w tym cieplejszym pomieszczeniu trzymać?
Kaef - 2009-03-02, 22:35

No jeżeli przeżyje to raczej do wiosny.
Jeżu - 2009-03-02, 22:46

a czy to pomieszczenie z taką temperaturą żeby mozna było karmić rybke w razie czego-lepiej w piwnicy czy może być w mieszkaniu? i czy jest jakis uniwersalny preparat,który mozna byłoby jej zaserwować w celach leczniczych?
Kaef - 2009-03-02, 22:52

Nie wiem jak z Twoją rybą, ale ja swoją do akwarium w domu przeniosłem. Po dwóch dniach wszystko wróciło do normy. Oczywiście żadnej gwarancji na "uzdrowienie" nie mogę dać.
Jeżu - 2009-03-02, 23:04

no to dziekuję za pomoc-zobaczę co da sie zrobić i na pewno napiszę jakie rezultaty
JAREK G - 2009-03-02, 23:04

Preparaty masz TU większość z nich to uniwersalne :P choć wątpię by któryś z nich pomógł twojej rybce :?
Jeżu - 2009-03-02, 23:27

może rzeczywiście potrzymam ja troche w cieplejszym, a jak to nie pomoże to zobaczymy jakiś preparat :yess:
AurorA - 2009-03-02, 23:59

Lepiej do piwnicy bo kilkanaście stopni różnicy to będzie za duży szok. Jak się przyzwyczai i przeżyje to po jakimś czasie można do domu.
Jeżu - 2009-03-03, 00:31

tak też zrobię :-D
Hubert - 2009-03-03, 10:49

Rybę warto umieścić w wodzie z dodatkiem soli kuchennej niejodowanej w ilości łyżka stołowa na 20 l wody - to powinno zmniejszyć ewentualne wewnętrzne obrzęki ciała i wyrównać ciśnienie w pecherzu pławnym. Jeśli powodem jest naciekający narządy wewnętrzne nowotwór, to ryby nie da się uratowac. Jeśli zas doszło do wirusowego uszkodzenia ośrodka koordynacji ruchu w mózgu, to rekonwalescencja może potrwac kilka tygodni. Ryby absolutnie niczym nie karmić (najwyżej żywą szklarką).
Jeżu - 2009-03-03, 17:44

muszę tylko ja teraz złapać bo wczoraj wpuściłem do oczka i jak na razie nie widać :?:
Jeżu - 2009-03-03, 19:20

ale w tej wodzie z dodatkiem soli może byc w domu bez karmienia?czy ma cały czas być w piwnicy?dziś rybę złapałem i mam w domu, ale w chłodniejszym pomieszczeniu, z włączona pompka tylko właśnie nie wiem jak z tym karmieniem potem?
melek - 2009-03-04, 19:40

Na razie wstrzymaj się z karmieniem, w zbiorniku powinna być dobra filtracja i napowietrzanie.
odys - 2009-03-12, 17:45

Witam, proszę o pomoc w identyfikacji choroby która skutecznie uśmierca mi karpie. Objawia się tym że karpie w tej chwili zaczynają wypływać na powierzchnię, podpływają bądź też krążą wokół dyfuzora. Niektóre stoją przy brzegu. Widoczne ślady przebarwień skórnych, ogon postrzępiony, w kiepskim stanie. Skrzela mają dziwne przebarwienia, u ryb prawie padniętych wyraźnie zmieniony kolor wewnętrzny pyska - fioletowy jest. Zdarzył się też amur pływający przy powierzchni - wg opisów na stronie miał pleśniawkę być może coś jeszcze... Stawik wielkości 20x15m, głębokość 1-3m. Wykopany w 2008r, pierwsze rybki wpuściłem w okolicy sierpnia, były to karpie i amury, druga tura bliżej jesieni głównie liny ale też karpie. Przed zimą pływały sobie przy powierzchni, jadły... W tej chwili wsypałem trochę wapna do stawu. Mam też 4 osobniki odłowione które trzymałem w naczyniu z dodatkiem wapna, teraz są w czystej wodzie, póki co mają kondycję, ale zmiany skórne -w szczególności ogon są. Może ktoś coś doradzi, padło ok 25-30 sztuk...





AurorA - 2009-03-12, 18:07

To mogłoby by być KHV, ale jeszcze chyba woda za zimna.
Hubert - 2009-03-12, 18:25

Ja bym czym prędzej dał rybe na badania do Instytutu Rybactwa w Olsztynie, Zatorze, to przecież w twoich stronach.
odys - 2009-03-13, 00:59

temp wody ok 1stopnia, bliżej dna pewnie trochę więcej... Z tym Instytutem... ok 170km w jedna stronę, a byłem u weterynarza, póki co mówił o tym wapnie żeby wsypać, ale jak nie pomoże to pojadę, dzięki za radę.
Jeżu - 2009-03-14, 23:25

witam-powracam do tematu
Ryba jest juz prawie dwa tygodnie e wodzie z dodatkiem soli. Filtracja jest a temperatura wody ok 15 stopni Celsjusza. I teraz pytanko-ryba pływa juz lepiej i czy zacząć ją karmić? Nie chcę żeby zdechła z głodu więc prosze po odpowiedź.
pozdrawiam

AurorA - 2009-03-15, 00:27

Możesz delikatnie zacząć karmić żywym pokarmem - np. małe dżdżownice.
Jeżu - 2009-03-15, 23:23

ok-Tak zrobię
Dzięki za pomoc
pozdrawiam

KarolVIII - 2009-03-23, 13:16

Witam potrzebuje pomocy gdyż ryby w moim oczku wodnym przypuszczalnie zachorowały.
Zapoznałem się z treścią "choroby ryb w oczku wodnym" i podejrzewam że może to być posocznica, pewności nie mam. Jedna z ryb już została usunięta druga jest odizolowana. Mam jeszcze 5 ryb w oczku i bardzo mi zależy na tym żeby im się nic nie stało. Jeśli chodzi o objawy to ryby zachowywały się nienaturalnie; były osowiałe leżały na lustrze wody nie reagując na bodźce ponadto były bardzo mało ruchliwe (poruszały się na boku powoli). Pozwolę sobie dodać że obie ryby przebywały w oczku od około roku pozostałe sztuki za wyjątkiem jednej mają co najmniej 2 lata i nie miały problemów przy zimowaniu. Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuje.



AurorA - 2009-03-23, 13:38

To raczej nie jest posocznica, ale dobrze zrobiłeś odizolowując chorą rybę.
Adalbert - 2009-03-23, 15:29

Ciekawe co miała w środku bo coś za bardzo przypomina mi moją bidulę. Tylo że moja do końca żwawo pływała. :((
KarolVIII - 2009-03-28, 11:48

Niestety odizolowaną rybę musiałem uśmiercić(dekapitacja) jej stan się pogorszył i uznałem że nie ma sensu jej dłużej męczyć. Reszta ryb jak do tej pory zachowuje się normalnie pływają są trochę płochliwe jak narazie mają się ok Myślicie że nic im nie będzie? od zachorowania pierwszej ryby upływa miesiąc a od usunięcia tej drugiej 1 tydzień. Z góry thx za odp.
skoczo - 2009-04-05, 12:43

Dzisiaj wyłowiłem martwą rybę ze stawu oto zdjecia

co moze jej być i czy to jest zaraźliwe? Można jakoś uchronić inne ryby przed chorobą? Czy sypanie wapna do stawu coś pomoże bo tak radzą mi znajomi?

skoczo - 2009-04-05, 16:43

Pomocy co mam robić? Widze jeszcze jedną która wygląda podobnie to jest chyba zaraźliwe. Nie chcę stracić wszystkich ryb.
odys - 2009-04-05, 23:22

ja sypalem wapno... kiepski skutek, polecono mi tez wsypac sol potasowa - pylista, a jest dostepna granulowana... poki co zamierzam wypompowac cala wode, sprawdzic reszte ryb pewnie do kasacji pojda... i wywapnowac dno, zaczac od poczatku... :/
skoczo - 2009-04-06, 10:17

A reszta ryb (te zdrowe) przetrwały? Ile wapna sypie sie na dno? Będe chyba dzisiaj musiał tak zrobić jak mówisz.
Adalbert - 2009-04-08, 16:04

Dziś straciłem mojego największego karasia. Jeszcze wczoraj ganiał po oczku jak szalony a dziś zastałem go w stanie "prawie trup". Odłowiłem go do izolatki ale po 5 min. już nie żył. Zrobiłem parę fotek. Może ktoś pomoże zidentyfikować chorobę i określić zagrożenie dla reszty ławicy







Na lewym boku dwie wyraźne plamy, na prawym koło płetwy grzbietowej coś w rodzaju wrzoda i przekrwiona płetwa ogonowa.

skoczo - 2009-04-14, 12:47

Wydaje mi się że udało się zapanować nad sytuacją. Na początek zastosowałem efektywne mikroorganizmy a za dwa dni nadmanganian potasu w małym stężeniu. Efekt był taki że ryb zaczęło zdychać znacząco mniej a teraz wyławiamy jedną na 2-3 dni i cały czas się to zmniejsza. Mamy również złotą rybkę w akwarium w domu. Ostatnio zaczęło dziać się z nią coś dziwnego to znaczy pływała do góry brzuszkiem albo stała w miejscu nie ruszając się również do góry brzuszkiem. Wczoraj wlaliśmy EM do wody i dzisiaj już pływa normalnie. Wcześniej była jakby napuchnięta a teraz jest normalna. Nie jestem pewny czy to jest zasługa EM ale tylko to stosowalismy.
sandy111 - 2009-04-14, 23:53

a jak ryby maja na sobie jakies czarne kropki to jest jakas choroba? czy poprostu ze starosci albo cos tam ?
Damix - 2009-05-14, 15:07

Czesc.
U mnie ryb7 traca śłuz i maja postrzepione,skrocone pletwy.Plywaja przy powierzchni troche grzbietu im na powietrze wystaje.Co to za choroba,Akurat moj lin jest w takim stanie;(

KOImark - 2009-05-14, 17:02

Osłabioną rybę po zimie, atakują różne choroby Anarex rozwiązał by problem na cały sezon.
Damix - 2009-05-14, 17:06

Dowiedzialem sie ze sasiadzdrapywal z plotu stara farbe i byc moze jakies wiórki mi wpadly do wody.To moze byc przyczyna?Ryby mam od 1 maja.
KOImark - 2009-05-14, 17:44

Damix napisał/a:
Dowiedzialem sie ze sasiadzdrapywal z plotu stara farbe i byc moze jakies wiórki mi wpadly do wody.To moze byc przyczyna?Ryby mam od 1 maja.


Pokaz mi swój zbiornik, filtry a powiem Ci co sądzę o dolegliwościach twoich ryb.

samuraj - 2009-05-14, 20:48

KOImark napisał/a:
Pokaz mi swój zbiornik, filtry a powiem Ci co sądzę o dolegliwościach twoich ryb.
---- niczym wrożka ;) :-D :victory:
jackon - 2009-05-14, 21:07

KOImark - Kaszpirowski w chorobach ryb :)
niezła kasę pewnie robisz
w Polsce na palcach jednej ręki można policzyć dobrych fachowców od leczenia ryb
normalnie jestem pod wrażeniem :)

KOImark - 2009-05-14, 21:45

Hahahahah :yahoo: dobre dobre
ja czekam na zdjęcia jego zbiornika i filtracji

Ludzie ratunku, mam chore ryby!!! ryby zdychają!! więc pokaż mi w czym ta ryba pływa.
Kaszpirowski tu nie potrzebny tylko kilka prostych zasad i regół

P.S.
U Ciebie jackon wszystko można liczyć na palcach jednej ręki :pa:

JAREK G - 2009-05-14, 22:51

Damix, farba im nie zaszkodziła i tu nie trzeba Kaszpirowskiego ani oglądać Twojego zbiornika :P ( niemniej jednak jakieś fotki mógłbyś dać przynajmniej chorych ryb ) ryby kupiłeś 1 maja więc albo były już chore , albo za szybko je wpuściłeś i nagła zmiana temperatury, parametrów wody i stres doprowadził że stały się podatne na wszelkiego rodzaju choroby :???:
Kaska86 - 2009-05-21, 16:57

Witam
Około miesiąc temu kupiłam rybki (karaś i karp ozdobny)
od niedawna zauważyłam dziwny nalot na rybkach. Podejrzewam pleśniawke ale nie jestem pewna. Na rybach nie widać uszkodzeń ciała a biały nalot obejmuje całe ciało.
poniżej załączam zdjęcia.
Proszę o pomoc w rozszyfrowaniu tej zagadki

Woda w oczku jest filtrowana
Pozdrawiam

leszek50-57 - 2009-05-21, 19:52

To jest na pewno pleśniawka,jak by się zrobiło ciepło i woda by się nagrzała
to pod wpływem ciepła sama zginie ale nie ma widoków na upały
więc będziesz musiał sięgnąc po chemie(lekarstwa) a jakie to znajdziesz
na forum . ;)
poz.Leszek
--------------

samuraj - 2009-05-21, 21:40

Dzisiaj znalazłem w oczku martwego karasia , nie miał oznak chorobowych , byla to samica pełna ikry więc podejrzewam że "panowie karasie " za bardzo ją pogoniły i biedaczka wyzionęła ducha :((
Adalbert - 2009-05-21, 21:42

To seks też jest chorobą? :hehe:
Salmo_Salar - 2009-05-21, 21:45

samuraj napisał/a:
Dzisiaj znalazłem w oczku martwego karasia , nie miał oznak chorobowych , byla to samica pełna ikry więc podejrzewam że "panowie karasie " za bardzo ją pogoniły i biedaczka wyzionęła ducha :((


Miałem podobną sytuację - karasie zakatowały dużą welonkę, padła na wycieńczenie i pleśniakę.

Pozdrawiam

Salmo

lena163 - 2009-06-16, 11:43

Heeh ja już pisałam o tym w innym temacie bo nie zauwazyłam tego wątku. W każdym razie moja ryba też była strasznie gruba, myślałam że to ikra niestety okazało się że była pełna wody. W każdym razie chciałabym się dowiedzieć czy można coś zrobić aby zapobiec zarażeniu się pozostałych ryb z których jedna była w ciągłym kontakcie z tą chorą. Narazie wyglądają na zdrowe, ale nie wiadomo czy tego świństa nie złapią bo podobno to jest zaraźliwe :/

A i czym się różni puchlina od wiremii?

karas - 2009-06-18, 11:50

Damix napisał/a:
Czesc.
U mnie ryb7 traca śłuz i maja postrzepione,skrocone pletwy.Plywaja przy powierzchni troche grzbietu im na powietrze wystaje.Co to za choroba,Akurat moj lin jest w takim stanie;(



U mnie w oczku wodnym ryby miały identyczne objawy trochę mi nawet padło i niestety same największe. Rozmawiałem z hodowcą ryb. Powiedział, że to jest od przemarźnięcia ryb w zimę.

maruder - 2009-06-19, 13:12

Ciekawe... Ryby przemarzajac w zime przezywaja do wiosny i dopiero wtedy zdychaja, i co ciekawsze - tylko te najwieksze. Tylko, ze latwiej odmrozic palce niz cala reke :-D
Jeżu - 2009-07-22, 18:54
Temat postu: co to za choroba?-lin ozdobny
witam
mam mały problem z identyfikacja choroby mojego lina ozdobnego i leczeniem. Otóż w zeszłym tygodniu postanowiłem wymienic wodę w moim oczku wodnym, gdyż woda w nim pozostawiała wiele do zyczenia-zielona od glonów od kilku tygodni. Wyciągając rybki, zuważyłem, że jeden z moich linów ma ranki na ogonie i przy płetwie odbytowej. Wsadziłem go dziś do wczesniej przygotowanej wanny z odstana wanną, dodałem troche soli, żeby odkazić wodę, wstawiłem napowietrzacz i pompke z filtrem. Wyciagnąłem też lina i odkaziłem jego rany Rivanolem. Przeczytałm też , wątek z chorobą linów Jarka G. i sie zastanawiam, czy to nie ta sama choroba?Proszę o pomoc w identyfikacji i ewentualnym leczeniu. Czy jest w ogóle sens takiego leczenia?Pragnę zauważyć, że inne ryby:liny, złote karasie i karpie koi, żadnych ranek nie mają.
Poniżej adresy fotek ryby:

http://www.przeklej.pl/pl...pg-0002t81j05a5

http://www.przeklej.pl/pl...pg-0002t81ot40i

http://www.przeklej.pl/pl...pg-0002t81su6jo

http://www.przeklej.pl/pl...pg-0002t82d77tb

jutro chyba zastosuję MFC i Akryflawinę ,bo zostały mi po chorobie ryb w akwarium, a jest napisane ,że sużą do zwalczania bakterii,pierwotniaków, grzybów, pleśni. Przygotuję linowi taką kilkudniową kąpiel i zobaczę, czy są poprawy

JAREK G - 2009-07-22, 21:43

Sprawdź jeszcze czy ma jakieś zmiany od spodu pod skrzelami, ale szczerze mówiąc czarno to widzę :-(
AurorA - 2009-07-23, 01:21

Piękny ten lin, spróbuj go leczyć może się uda.
leszek50-57 - 2009-07-23, 07:13

Jeżu zastosuj kwarantanne tymi lekarstwami,mnie się udało
ale w akwarium,może tobie się uda.Zawsze trzeba mniec nadzieję ;)
poz.Leszek
--------------

Ludwig - 2009-07-23, 10:07

Lin jest przepiękny musisz go wyleczyć ;) . Odizolowanie powinno pomóc i zastosowanie środka. Trzymam kciuki.
Jeżu - 2009-07-24, 19:49

dzięki wszystkim za słowa otuchy. Sprawdziłem dziś i żadnych zmian pod skrzelami nie ma. Intensywnie więc go leczę . Czy podawać mu pokarm, bo wrzucam mu troche suchego, ale nie tyka za bardzo. Może jakąs dżdżowniczkę?

i jeszcze pytanko do Leszka - jak długo trwała kwarantanna w Twoim przypadku?(tzn. Twoich rybek). Czy zakończyłeś dopiero jak ranki zanikły, czy jakiś inny objaw?

pozdrawiam

samuraj - 2009-07-26, 02:04

Jeżu napisał/a:
dzięki wszystkim za słowa otuchy. Sprawdziłem dziś i żadnych zmian pod skrzelami nie ma. Intensywnie więc go leczę . Czy podawać mu pokarm, bo wrzucam mu troche suchego, ale nie tyka za bardzo. Może jakąs dżdżowniczkę?

pozdrowionka


w trakcie leczenia nie powinno sie podawac pokarmu

JACooL - 2009-07-27, 20:32

witam,
Bardzo dawno nie zagladalem na forum, ale teraz potrzebuje Waszej pomocy.
Moje rybki cos dopadlo :(
podsylam fotki chorej rybki.
Dodam tylko, ze w tym roku nie dodawalem zadnych roslin, nigdy do wody nie byla dodawana zadna chemia, nie liczac dnia dzisiejszego - wlalem rozrobiony z woda 1l. FMC
dostalem w czerwcu na urodziny 3szt. karasi zlotych i to jedyne co mi przychodzi do glowy, kaczek w tym roku nie widzialem.
Takich "napompowanych" rybek wylowilem z oczka 4szt. 2 jeszcze plywaja - nie chcialem juz dzisiaj bardziej mieszac wody w oczku - jutro postaram sie je odlowic.



pozdrawiam i czekam na odpowiedz
Jacek

ontario_ab - 2009-07-27, 21:03

pewności nie mam, ale to posocznica :(
melek - 2009-07-27, 21:25

ontario_ab napisał/a:
to posocznica :(

Wątpię.
Adalbert i Aurora mieli takie same przypadki choroby z takim samym objawem. I wtedy było zupełnie coś innego, jakiś nowotwór bodajże.

Adalbert - 2009-07-27, 21:32

Tylko że u mnie karaś pływał z tym wandziochem ponad rok a u JACooLa poszło to jakoś szybko.
Może to wiremia. Gdzieś było o tym na forum.

AurorA - 2009-07-27, 23:27

To na pewno nie wiremia, ale fmc wg mnie nie pomoże. Chore ryby bym radził wyeliminować i pozostałe bacznie obserwować.
JACooL - 2009-07-28, 07:35

Dziekuje za odpowiedzi,
dzisiaj po pracy postaram sie wylowic reszte 'napecznialych' rybek.
Moze znacie kogos w okolicach Lodzi - kto moglby stwierdzic, co jest przyczyna choroby moich rybek ?
Dodam jeszcze, ze sa b.ruchliwe - stad ciezko je zlapac podbierakiem.
Napowietrzacz jak wlaczylem 2,5 roku temu przed zima - to go jeszcze nie wylaczalem, wiec woda chyba natleniona jest wystarczajaco i rosliny rozwijaja sie dosyc mocno.

Kurcze AurorA zmartwiles mnie troche tym, ze FMC nic nie pomoze :(
Pomyslalem, ze to moze jest posocznica i wlalem preparat do oczkam, mam nadzieje ze ta chemia im nie zaszkodzi :x

Pozdrawiam
Jacek

AurorA - 2009-07-28, 13:28

Posocznicy nie wyleczysz fmc.
Ratownik007 - 2009-08-22, 23:09

Witam, jakis czas temu wystapiła u mnie jakaś choroba. Przeczytałem forum, przeraziłem się, bo wywnioskowałem, że jest to choroba wirusowa, tzw. wrzodowa, że potrzebny weterynarz, zastrzyki itp. Wiadomo jak to jest z dostepnością do wetrynarzy znających się na rybkach, a i większośc naszych stawków nie jest aż tak wazna aby wzywać doktorów. Ja wyłowiłem wszytkie chore ryby, usunołem je ze stawku, a stawek potraktowałem fmc. Teraz jest juz wszystko ok, od 2-3 miesięcy nic nie padło. Ponizej daje fotki chorych rybek. Co to była za choroba, czy może powrócić i jak się przed nią ustrzec?





AurorA - 2009-08-22, 23:46

Mi wygląda na wrzodzienicę - ustrzec się można przez poprawę warunków, gdyż te bakterie występują w zanieczyszczonych zbiornikach
Ratownik007 - 2009-08-22, 23:53

Choroba ta wystapiła u ryb będących w stawku od wielu lat. Lecz na wiosne wymieniłem folię, a co za tym idzie całą wodę. Także nowe warunki, woda, stres czy to mogło wpłynąć na rozwój choroby? Czy zapadły na nia ryby najsłabsze, byc może zranione w czasie wyławiania? Czy jest możliwośc wytępnienia zarazków w oczku, czy pozostaje jedynie dbałość o dobre warunki?
AurorA - 2009-08-23, 00:22

Cytat:
Erytrodermatoza (Erytrodermatitis) to choroba powłok zewnętrznych ryby wywoływana przez bakterie z rodzaju Aeromonas, popularnie jest nazywana chorobą wrzodową. Aeromonas hydrophila to bakteria, która stanowi normalny składnik flory wód zanieczyszczonych związkami organicznymi. W naturalnych warunkach rzadko powoduje ona chorobę jednak w hodowli ryby narażone są na wiele czynników które moga spodwodować infekcję. Wystąpieniu choroby sprzyjają: deficyt tlenu, zanieczyszczenia organiczne, urazy mechaniczne, stres, zatrucia, inwazje pasożytów itp.


http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php

Ratownik007 - 2009-08-23, 00:29

Czyli przyczyną sa złe warunki środowikowe. A więc troszkę niepotrzebnie pisze się o konieczności wzywania wetrynarza, podawania antybiotyków w zastrzykach lub w pokarmie. Poprostu wystarczy polepszyc warunki życiowe rybek, ewentualnie usunąć już zarażone rybki i powinno być ok. No bo w naszych realiach, gdzie oczka wodne w 90% to chobby i rozrywka, wzywanie weterynarza i wydawanie kilkuset złotych jest raczej nierealne. Czyli grunt to zadowolone rybki, a wtedy żadna choroba nie jes nam straszna :)

W warunkach amatorskich bardzo trudne i rzadko zwieńczone sukcesem. Ryby powinno się leczyć antybiotykami pod kontrolą weterynarza (ichtiopatologa) który po badaniu mikroskopowym może 100% potwierdzić diagnozę i przepisać antybiotyk stosowny do odkrytego szczepu bakteri.
Takie słowa mnie przeraziły. Pomyslałem no nic, trzeba stawek kompletnie zakładac od nowa, ryby, rosliny wywalić, i wszystko od nowa tworzyć, gdyz wetrynarz na moim zadupiu to jak woda na pustyni. No ale jak narazie poradziłem sobie z chorobą w sposób prosty i jak narazie skuteczny. Także początkujący "oczkowicze" głowa do góry, nie taki diabeł straszny :crazy: jak go malują :-D

JAREK G - 2009-08-23, 09:47

Ratownik007 napisał/a:
W warunkach amatorskich bardzo trudne i rzadko zwieńczone sukcesem. Ryby powinno się leczyć antybiotykami pod kontrolą weterynarza (ichtiopatologa) który po badaniu mikroskopowym może 100% potwierdzić diagnozę i przepisać antybiotyk stosowny do odkrytego szczepu bakteri.
Może jakbyś miał karpie koi po 500€ za sztukę to tak , a tak nie słyszałem aby ktoś na forum wzywał weterynarza
AurorA - 2009-08-23, 12:01

Mój znajomy kiedyś z chorym karasiem udał się do weterynarza. Rybka została uśpiona zastrzykiem za 20 zł, a kosztowa kilka zł ;)
Ratownik007 - 2009-08-23, 20:23

No własnie, ale to co napisałem wytłuszczonym drukiem to jest cytat z poradnika z oczka wodnego. Dlatego trochę się przeraziłem, zapewne tak jak 90% ludzi , którzy pierwszy raz stykają się z chorobą. Weterynarz = kilkaset złoty, wzywac do chorych rybek, gdzie cały stawek kosztował nas niekiedy ok tysiąc złoty. Sam byłem kompletnie załamany czytając, że sprawa jest beznadziejna i albo weterynarz, albo nowe oczko. A jednak tak nie jest i piszę to ku pokrzepieniu serc nowych oczkowiczów.
Jeżu - 2009-08-24, 06:59

niestety lin nie przeżył :(( Został ładnie pochowany żeby koty nie znalazły
castleman - 2009-08-26, 14:03

:-( przykre
Napiszę na pocieszenie, że wiosną mój największy lin zwany Ubotem
też padł.
Chorób raczej nie miał żadnych, może zjadł coś nieodpowiedniego.
Orfy karmiłem gąsienicami..

teresak - 2009-09-03, 07:45

Od paru tygodni mam problem z rybami w oczku wodnym, zaczęły zdychać :(( Pierwszy padł karaś, potem jesiotr (nie było żadnych oznak chorób, zachowywały się normalnie), ok trzy tygodnie temu zdechł mi Karp koi miał ok 80cm długości :(( :(( Karp był ok dwóch tygodni osowiały i nie jadł ( wcześniej jadł jak szalony po nasypaniu karmy do kółka nie odpływał puki się nie najadł) nie miał na łuskach żadnych plam, nic kompletnie nie było widać że coś było nie tak.
Dwa tygodnie wcześniej wymieniliśmy całą wodę w oczku (25 tyś. l ) a to ze względu na zdychające rybki.
Teraz problem znowu się powtarza zdechły znowu 4 karasie (woda jest czyściutka i ryb niestety zostało ok 10 szt 3 dzikie karpie, 2 liny dzikie ok 2kg, karp Koi ok 2kg i pare małych karpi i karasi)
Na karasiu który wczoraj zdechł były oznaki jakiejś choroby ale nie wiem co to jest :-( miał na płetwach czerwone nitkowate (krwiste) ślady na łusce nic nie było widać, tylko płetwy, zrobiłam zdjęcie ale nie wiem jak załączyć :-(
Może ktoś mi pomorze bo nie wiem co robić na pozostałych rybach nic nie widać po za tym że nie za bardzo jedzą, najbardziej się obawiam o karpia Koi został mi tylko jeden duży :((
Czekam na jakąś odpowiedź POMOCY

[ Dodano: 2009-09-03, 08:26 ]
Jak załączyć zdjęcie??

[ Dodano: 2009-09-03, 09:14 ]
to ten karaś który padł

[ Dodano: 2009-09-03, 13:00 ]
link do zdjęć karasia:
http://www.fotosik.pl/pok...ebeaddd7a7.html
http://www.fotosik.pl/pok...00e65147ad.html
http://www.fotosik.pl/pok...7995efbc89.html
proszę o jakąś pomoc :((

4100sqm - 2009-09-17, 14:10
Temat postu: Plama na karasiu - co to za choroba
Witam,

Kilka dni temu złowiłem w rzece doprowadzającej wodę do stawu takiego oto karasia . Rybka poza plamą na skrzelach zachowywała się normalnie, była żywotna i miała normalne oczy - mimo że na zdjęciu wygądają trochę dziwnie. Czy to coś jest zaraźliwe? Wolałbym aby nie pojawiło się w moim stawie.

Pozdrawiam,

Maciej

phalina - 2009-09-17, 21:54

Proste nie wpuszczaj jej do swego stawu :pa:
marcinek6661 - 2009-09-17, 23:04

Nie eksperymentuj lepiej z chorymi rybami i trzymaj je lepiej z daleka od innych :yess:
AurorA - 2009-09-18, 01:22

phalina napisał/a:
Proste nie wpuszczaj jej do swego stawu

marcinek6661 napisał/a:
Nie eksperymentuj lepiej z chorymi rybami i trzymaj je lepiej z daleka od innych


Co dają takie odpowiedzi skoro takie ryby są w rzece którą dopływa woda do stawu ?

lepiej nic nie pisać jak nie znamy odpowiedzi

Stasiek - 2009-10-19, 16:53
Temat postu: Karasie z plamką na głowie
Moje karasie mają plamki na głowie białe.Kropeczki.Tylko nad pyskiem.Gdzie indziej nie.
Wygląda to na ospę rybią/ichtioftirioza/.Według tego co poczytałem o chorobach ryb.
Tylko,ze moje karasie maja to tylko na głowie.Dokładnie nad pyskiem,między oczami.
Na ikrę też nie wygląda bo jesień.Jedynie co się zgadza według poradnika chorób ryb to stres.
Przetransportowałem je od kolegi z letniej do zimniejszej z mojego oczka.Ale są osobno.Do oczka nie wpuszczę chorych.No latały wystraszone w moim zbiorniku małym-100litrów.
Co to może być za choroba.przypadłość?Doradźcie.

AurorA - 2009-10-19, 18:43

Na fotce nic nie widać, czy to na pewno karasie? Wysypka tarłowa jest możliwa o tej porze ale u karasie wygląda to inaczej.
prezes1 - 2009-10-19, 21:39

teresak, kup ichtiosan pond lub co kolwiek z zielenia malachitową i wlej do oczka mialem to samo choróbsko padlo mi pol obsady w stawie i malo kto na forum dawal mi szanse na wyzdrowienie ryb a tu po doslownie 2-3 dniach wszystko sie uspokoilo ,dziennie wyciagalem 4-5 ryb, butelka 500ml wystarcza na 7m3 wody tak bylo w moim przypadku . u mnie pojemnosc to 8,5m3 dawkowalem 250ml rozcienczonych w konewce 10l i nazajutrz tak samo.
powodzenia

leszek50-57 - 2009-10-20, 13:19

Stasiek napisał/:a
Przetransportowałem je od kolegi z letniej do zimniejszej z mojego oczka.Ale są osobno.Do oczka nie wpuszczę chorych.No latały wystraszone w moim zbiorniku małym-100litrów.
Co to może być za choroba
--------------------------------------------------------------------------------------------
J tu jest sedno sprawy,różnica temperatur i powstał stres
i powstała wysypka (może byc ospa) spróbuj podwyższyc tem.
i dolac ichtio włączyc napowietrzacz. ;)

poz.Leszek
---------------

Stasiek - 2009-10-20, 14:04
Temat postu: Karasie z plamką na głowie
Na zdjęciu widać szare plamki,fakt ale są białe,proszę mi wierzyć.Skorzystał bym z rad
panie prezes ale nie mogę.Leszek bowiem ma rację.Stres to spowodował.Jak podchodzę,
za każdym razem latają jak szalone.Zderzają się z sobą i uderzają o małe kamyki na dnie.
Jak mnie nie widzą są spokojne.Dam coś na uzdrowienie a nast.dnia będzie to samo.Ze stresu.Moje pierwsze karasie od kolegi ze stawu były spokojne.Po okresie kwarantanny/czytaj sprawdzenia ich zachowania/poszły do oczka zdrowe.Po 3 dniach.
Tak każde sprawdzam nowe.Te jakieś dzikie.Może macie jakieś sposoby jak ich okiełznać
uspokoić na widok innego,czyli mnie.Postałem dzisiaj na krótko bo szalały na zabicie.Zauważyłem jednak,że plamek nie przybywa.Szkoda,że nie sprawdziłem ich dokładnie
czy te plamki już miały.Czekam na rady.

AurorA - 2009-10-20, 14:30

Na ospę to to nijak nie wygląda.
prezes1 - 2009-10-20, 16:14

Stasiek, leszek tez ci proponuje ichtiosan pond wiec nie zwlekaj to ze nie przybywa plamek nie znaczy ze juz nie przybedzie moze wyzdrowieja moze nie gdybym ja niezwlekal to bym mial 25 sztuk wiecej wiec dzialaj chlopie
AurorA - 2009-10-20, 20:08

Ichtiosan już nie jest produkowany podobnie jak MFC wszystkie polskie firmy jak i zagraniczne straciły pozwolenia na produkcje leków.
Wszystkie preparaty lecznicze firm sera czy tetra znikną w bardzo krótkim czasie rynku- to co można kupić to końcówki, Więcej już nie będzie. Chodzi o to by leki mógł sprzedawać tylko lekarz.

alibaba - 2009-10-20, 22:48

AurorA napisał/a:
Ichtiosan już nie jest produkowany podobnie jak MFC wszystkie polskie firmy jak i zagraniczne straciły pozwolenia na produkcje leków.
Wszystkie preparaty lecznicze firm sera czy tetra znikną w bardzo krótkim czasie rynku- to co można kupić to końcówki, Więcej już nie będzie. Chodzi o to by leki mógł sprzedawać tylko lekarz.


To jak będziemy kurować nasze ryby ??

AurorA - 2009-10-21, 00:46

alibaba napisał/a:

To jak będziemy kurować nasze ryby ??


Tropical znalazł jakiś tam sposób na obejście przepisów. Preparaty będą cały czas produkowane tylko nie jako lekarstwa a jako środki chemiczne. Wiąże się to ze zmianą stawki vat z 7% na 22% więc nieco zdrożeją. Zmienią się też nazwy choć skład zostaje bez zmian, np. dawne MFC to teraz będzie CMF itd. Zoolek to samo. Najbardziej będzie brakować produktów firmy sera jak np. cyprinopur, omnipur itp bo nie miały one swoich odpowiedników na naszym rynku i teraz poważniejsze schorzenia wirusowe czy bakteryjne to wizyta u weterynarza i antybiotyki albo eutanazja :-(

prezes1 - 2009-10-21, 15:33

babcinym sposobem
Martinho - 2009-10-23, 20:57

alibaba napisał/a:
AurorA napisał/a:
Ichtiosan już nie jest produkowany podobnie jak MFC wszystkie polskie firmy jak i zagraniczne straciły pozwolenia na produkcje leków.
Wszystkie preparaty lecznicze firm sera czy tetra znikną w bardzo krótkim czasie rynku- to co można kupić to końcówki, Więcej już nie będzie. Chodzi o to by leki mógł sprzedawać tylko lekarz.


To jak będziemy kurować nasze ryby ??


powiem tak, czytając w/w posty,
jeżeli masz drogie ryby wezwij/ zawieź do weterynarza, jeżeli nie spróbuj użyć wyszukiwarki ew=na samym końcu!-kąpiel w soli kuchennej, dozowanie wyszukiwarka!-na samym!!! końcu eutanazja
tyle z doświadczenia akwarysty+oczko 5m3
pozdr
mx

leszek50-57 - 2009-10-24, 10:40

Nie przejmowac się na pewno ktoś będzie coś produkował z lekarstw
a jak nie to wrócimy do leczenia starym sposobem ,sol i kalia,
tak leczyłem ryby w akwarium i się sprawdzało :P
poz.Leszek
-------------

AurorA - 2009-10-24, 18:54

Jasne że będzie produkował , ale zakup tylko na receptę.
mateusz1990 - 2009-10-25, 07:26

jeszcze można siarczanem miedzi
AurorA - 2009-10-25, 17:32

Siarczan miedzi to używa się do zwalczania glonów np. Algin tropicala czy , Algen stop sery to właśnie siarczan miedzi.
mateusz1990 - 2009-10-26, 06:51

moim ryba pomógł jak miały pleśniawkę
Pka93 - 2009-11-16, 17:30

Mam problem z rybą na jej płetwie pojawiło się jakiś mały pasożyt jest on bardzo mały w czarne kropki pojawił się jeszcze jeden i zdjąłem obydwa zeszły gładziutko ale co to było?W tym miejscu co był pasożyt pojawiły się przekrwione miejsca.Proszę o pomoc poniżej zdjęcia przepraszam za jakość ale nie udało mi się zrobić wyraźniejszych.
http://www.fotosik.pl/pok...ce86dd92a1.html

http://www.fotosik.pl/pok...e3afb37fd0.html

http://www.fotosik.pl/pok...edfc0729cb.html

AurorA - 2009-11-16, 17:57

to splewka karpiowa.
Pka93 - 2009-11-17, 16:42

Jak sobie z nią radzić?
maajaaost - 2009-11-17, 17:32

Jak to gdzieś wyczytałem pasożyty nie lubią soli,więc można robić kąpiele solne. Sam korzystam z takich roztworów.
Pka93 - 2009-11-17, 17:59

Mam sól akwarystyczną czy z jej pomocą można odkazić zbiornik (akwarium) oraz ryby??
leszek50-57 - 2009-11-18, 14:20

Pka93 napisał/:aMam sól akwarystyczną czy z jej pomocą można odkazić zbiornik (akwarium) oraz ryby??
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Są różne szkoły, ale lepiej używac odkażalniki z sery,tetry lub z trop.
bo sól lepiej używac do kąpieli.Lecz nigdy nie używaj soli razem
z innymi odkażalnikami lub lekarstwami, bo woda zrobi się mleczna
i mogą byc inne kłopoty . ;)
poz.Leszek
----------------

Pka93 - 2009-11-18, 18:22

Dzięki mam MFC Tropical-a jutro zastosuje.
AurorA - 2009-11-18, 21:22

fmc na splewkę raczej nie zadziała
http://oczkowodne.net/str...ryb.php#splewka

Ludwig - 2010-03-25, 21:22

Witam !
Po zimowej przerwie zaobserwowałem rybę z zielonym narostami. Najwidoczniej jest mocno osłabiona pływa przy powierzchni odpoczywa na dnie w najpłytszych miejscach. Ogółem dziwne. Uważam ,że po zimie ryby mogą być osłabione co w tym przypadku podejrzewam pleśniawkę. Ale wolę się upewnić i oddać tą sprawę fachowcom.

Oto foto:

kloszard - 2010-03-25, 21:53

Jesli na rybie sa brudnawe kłaczki lub zielonkawe to napewno plesniawka. Po zimie jesli ryba ma jakies uszkodzenie lub jest osłabiona czesto sa atakowane przez ta chorobe. Jest wiele lekarstw na nia, ale najtańszą jaka znam i skuteczną która sam stosuje jest krótkotrwała kapiel w roztworze soli kuchennej oprócz tego usuwam mechanicznie kłaczki i przemywam rane woda utleniona lub lekko wacikiem maczanym w soli przemywam rane. Ta metoda naprawde jest skuteczna. Wyleczyłem tak kiedys liny które juz kolega spisał na straty a miały połowe ciała w plesniawce i głebokie rany. Ku mojemu zdziwieniu ryby doszły do siebie a po chorobie zostały im tylko blizny.
KarolVIII - 2010-03-25, 22:05

Nie jestem tu ekspertem ale czy aby
kloszard napisał/a:
przemywam rane woda utleniona lub lekko wacikiem maczanym w soli przemywam rane.
nie jest bolesne dla ryby? :?:
kloszard - 2010-03-25, 22:31

Czy jest bolesny tego nie wiem nic nie mówiły ;) ale podczas ,,zabiegu'' sie nie szarpały więc chyba nie sprawiało im bólu poza tym pływaja kilka minut w roztworze solnym wiec to podobne co lekkie smarowanie wacikiem
Ludwig - 2010-03-26, 16:44

kloszard napisał/a:
przemywam rane woda utleniona lub lekko wacikiem maczanym w soli przemywam rane


Bez przesady chyba już wystarczy sama kąpiel ;)

melek - 2010-03-26, 17:16

Jaka tam przesada, dobrze jest ściągnąć kłaczki czy nalot ze skóry ryby.
Ludwig - 2010-04-03, 16:10

Znowu w moim oczku wypatrzyłem chorą ryba. Ma dosyć napuchnięty brzuch i dziwne łuski ,tak jak by odchodziły. Pływa przy strefie górnej. Co to jest za choroba ?



KOImark - 2010-04-03, 16:22

To posocznica inaczej Puchlina wodna
Ryba jest na straty, radzę jej humanitarnie odebrać życie by się nie męczyła :-(

Ludwig - 2010-04-03, 16:27

No to pech a była taka ładna. :(( . Czy ta choroba jest zakaźna ?
KOImark - 2010-04-03, 16:31

Ludwig napisał/a:
No to pech a była taka ładna. :(( . Czy ta choroba jest zakaźna ?


Atakuje ryby osłabione szczególnie po okresie zimowym

melek - 2010-04-03, 23:51

Wielka szkoda bo rybka piękna :-(
Andrew1995 - 2010-05-11, 16:27

Witam

Ostatnio zauwazylem ze 2 rybki sie ocieraja o przedmioty... :? To jest jakis pasozyt ? Albo cos ? Czy to im poprostu przejdzie... z czasem ?

Pozdrawiam

Salmo_Salar - 2010-05-11, 17:10

Terminu posocznica raczej się nie używa, bardziej powiedziałbym "Wiremia wiosenna".

A ryby ocierają się o przedmioty w wodzie z różnych powodów. Po pierwsze jak mają tarło :lol: Po drugie mogą mieć jakieś pasożyty na powierzchni ciała. Po trzecie parametry wody mogą być mocno odchylone od normy. Po czwarte jakaś choroba wirusowa oddziaływująca na układ nerwowy powodująca odruchy nerwowe.

Jak nie zobaczymy to nie pomożemy.

Pozdrawiam

Salmo

Andrew1995 - 2010-05-13, 15:15

Mysle ze tarlo zawczesnie :P Rybki maja po pare cm... :P Parametry sa ok 7,4-7,6... To chyba jest jakis pasozyt... Wlac do oka FMC?
ellos937 - 2010-05-19, 13:56

Ryby zaczely mi padac jedna za druga , caly czas trzymaly sie przy powierzchni nawet liny co nie jest u nich normalne , prawie wogole sie nie poruszaly, jeden gdy zostal odlowiony nie dal rady oddychac , nie mogl otworzyc pyska , przyznam woda w oczku nie byla w najlepszym stanie nieco smierdziala ale nie wiem czy to jest przyczynal . Nie wiem co to jest na padlych rybach widnialy naloty plesni mam 3 zdjecia ozdobnych karasi u jednego na boku nie ma duzej ilosci lusek a reszta bardzo latwo schodzi wystarczy przejechac palcem drugi ma czerwona plame , rane nie wiem jak to nazwac . Prosze nie kierowac mnie na strone oczkowodne.net bo bylem tam i je przegladalem mam tylko pewne podejrzenia . Prosze o rade osoby ktore nieco wiecej wiedzal o chorobach ryb lub ktore mialy juz stycznosc z choroba o podobnych objawach . Osoby ktore znaja te chorobe prosze o odp. A tu zamieszczam zdjecia:

http://img269.imageshack....0/p1000982i.jpg
http://img100.imageshack....0/p1000983a.jpg
http://img198.imageshack....8/p1000985h.jpg

źle skopiowałeś linki, poprawiłem, następnym razem wrzucaj miniaturki zdjęć z IS

Andrew1995 - 2010-05-19, 20:14

Sadze ze masz jakiegos pasozyta i widac infekcje bakteryjna, moze masz flawobakterioze. Ale lepiej poczekaj na odpowiedz Huberta. Daj moze jeszcze pare fotek ale bardziej wyraznych.

Pozdrawiam

ewa535 - 2010-05-19, 23:25
Temat postu: KAraś bez ogona ? odgryziony czy gnije ?
Od kilku dni z samego rana wyjeżdżam do roboty w drugim ogrodzie nad morzem i wracam wieczorem padnięta. Chwila nieuwagi nad moim oczkiem i oto co dzisiaj zastałam.



Rybka jeszcze dycha w misce z wodą, ale nieruchawa jest i nie zareagowała na wsypany pokarm. ZAstałam ją stojącą nieruchomo przy brzegu, wśród roślinek,
Czy to sprawka kota, który ją do połowy obdarł ze skóry i zjadł ogon ?
Czy to jakaś choroba ?
To sie musiało stać dosłownie w ciągu 2-3 dni.
Inne ryby na oko mają się dobrze.
Dookoła tylnej części, tej "objedzonej" ma jakby taka białą woalkę, jaką miała wokół głowy jedna martwa żaba, którą wyłowiłam jesienią. Czy ona zywcem gnije?
Zabić ją?
Pomózcie proszę !

melek - 2010-05-19, 23:29

Przy ogonie ma pleśniawkę. Nie wiem czy leczenie coś da ale chyba warto spróbować?
ewa535 - 2010-05-19, 23:31

To inne ryby też to pewnie mają tak?

[ Dodano: 2010-05-19, 23:33 ]
DAjcie link do pleśniawek , co sie z tym robi, proszę,tak sie zdenerwowałam ,że mi sie ręce trzesa

samuraj - 2010-05-19, 23:36

ewa535 napisał/a:
To inne ryby też to pewnie mają tak?

[ Dodano: 2010-05-19, 23:33 ]
DAjcie link do pleśniawek , co sie z tym robi, proszę,tak sie zdenerwowałam ,że mi sie ręce trzesa



Rozwojowi pleśniawki sprzyja niska temperatura. Choroba grzybicza, czyli pleśniawka . Grzyb ten rozwija się przede wszystkim na uszkodzonych tkankach ryb (urazy mechaniczne lub też przez bakterie, pasożyty.
Rybę odizolować , wymoczyć -odkazić, wodę natleniać i nie karmić

ewa535 - 2010-05-19, 23:50

TAk jest Szefie !
w miedzy czasie przeczytałam o pleśniawce - wykład Huberta. Jutro-apteka
Czy przez noc ryba może być w domu w misce ?

Andrew1995 - 2010-05-19, 23:52

Plesniawka nie jest zarazliwa ;) http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php Tu masz wszystko ladnie opisane
JAREK G - 2010-05-19, 23:53

Ewa535, na stronie głównej masz artykuł Huberta o pleśniawce http://forum.oczkowodne.net/portal.php Z tej ryby to już raczej nic nie będzie szkoda ją męczyć , proponuje uśmiercić :-(

Ps. Na moje oko do rana nie dotrzyma :???:

ewa535 - 2010-05-19, 23:55

No chyba masz rację...Ale Darek napisał ,ze mozna uratować....
Ale ciekawi mnie - to plesniawka zjadła jej ogon, czy kot i dlatego powstała plesniawka?
A przepraszam...jak humanitarnie usmiercic takie 10 cm?
Bo z trociami metrowymi to jakoś mi nawet dobrze szło , ale takie malutkie czerwone bidulko ? jak mi radzicie...?

samuraj - 2010-05-19, 23:59

ewa535 napisał/a:
Ale Darek napisał ,ze mozna uratować....


Ewa z całym szacunkiem ale tak nie napisałem , możesz spróbować ale co do wyniku leczenia to trudno powiedzieć. Ryba ma wyżarty cały ogon a to jest jakby główny napęd ryby -- obawiam się że Jarek może mieć rację :???:

Andrew1995 - 2010-05-20, 00:00

Mocno jest rozrosnieta ciezko moze byc ja wyleczyc... Jesli wogle do jutra dozyje... :((
AurorA - 2010-05-20, 01:20

Obetnij jej głowę jak jeszcze żyje, to pleśniawka w skutek urazu mechanicznego. Grzyb przerósł mięśnie zbyt mocno- nie do uratowania.

http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=1294

Fajne fotki- wykorzystam je kiedyś na stronie poradnika jako dobre zobrazowanie problemu.

ewa535 - 2010-05-20, 01:31

Dzięki PAnowie !
Arek to bardzo dobrze , choć po śmierci będzie sławna !
Należy jej się takie zdjęcie !
Przetrzymała taaaką zimę, tyle radości mi sprawiała, niech ma show bisnes, a co!

(jakoś nie mogę oderżnąć...)

mabor1974 - 2010-05-20, 08:03

Najbardziej humanitarnie to do małego naczynia i do zamrażarki na 100% nic nie poczuje tylko powoli zaśnie.
maruder - 2010-05-20, 13:02

Na 100% poczuje, ale metoda nie najgorsza, a najlepiej, tak jak napisał AurorA, przeciąć rdzeń kręgowy.
ellos937 - 2010-05-20, 13:50

Daje inne fotki mam nadzieje ze ktos z was wie co to za choroba i ja ja leczyc z gory dziekuje za odpowiedzi:


AurorA - 2010-05-20, 14:06

Na pewno bakteryjne- wrzodzienica a może i wirusowa- wiremia.
Leczyć antybiotykami.

Apat - 2010-05-21, 10:29

Witam, mam problem z 70% populacji moich rybek (7), a mianowicie oczko mam od niedawna przed tymi powodziami itp zostało zalane wodą wpuszczone rybki posadzone roślinki wszystko było by dobrze gdyby nie te deszcze, bo podczas nich woda zrobiła się lekko zielona, po postanowieniu oczyszczenia oczka spuszczeniu i wyłowieniu rybek okazało się że 3 są zdrowe żwawe nie widać po nich stanu chorobowego, a niestety 7 ma jakąś chorobę lub nie wiem jak to opisać poniżej zdjęcia, po poczytaniu o chorobach stwierdziłem że żaden opis nie pasuje dlatego, że rybki są żywe nie ocierają się o nic pływają normalnie jak te zdrowsze, ale niestety po bokach mają po jednej dziurce w której widać jakby mięso, od wczoraj miały po parę kąpieli w roztworze soli oraz nadmanganianu potasu, nawet wieczorem przeniosłem je z dworu do mieszkania i wymieniam co parę godzin wodę gdy pojawi się za dużo odchodów, rybki niestety nic nie jedzą przynajmniej nie przyłapałem ich na tym. Największa ma w dodatku jedno oko zapadnięte lub opuchnięto na około niego. Proszę o jak najszybszą pomoc, dlatego, że nie chcę żegnać się z tymi ładnymi rybkami a oczko jest już zdezynfekowane i czyściutkie.

A oto zdjęcia:

http://img693.imageshack....9/p1090253o.jpg
http://img198.imageshack....6/p1090250z.jpg
http://img341.imageshack....99/p1090248.jpg
http://img686.imageshack....07/p1090247.jpg
http://img188.imageshack....82/p1090246.jpg
http://img100.imageshack....49/p1090245.jpg
http://img717.imageshack....54/p1090244.jpg
http://img194.imageshack....2/p1090256u.jpg
http://img534.imageshack....6/p1090254a.jpg
http://img340.imageshack....3/p1090257z.jpg

AurorA - 2010-05-21, 23:00

Apat napisał/a:
i wymieniam co parę godzin wodę


ryb nie można tak wrzucać do świeżej kranówki - widać nawet na nich bąbelki

nie które rany wyglądaj ana uszkodzenia mechaniczne ale na ostatnich fotach to coś przypomina wiremię.

Apat - 2010-05-22, 09:55

kranówka tak odstała z godzinę w wiadrze przed wymianą wody, zrobiłem sobie taki bilans, że wyszło mi bynajmniej moim zdaniem, że lepiej niech ryby pływają w takiej odstanej kranówce niż w wodzie pełnej odchodów. I skoro ta wiremia to co mogę teraz zrobić żeby rybki odratować, z tym że w okolicy nie ma lekarza specjalizującego się w rybkach, a jedna już odeszła.
Andrew1995 - 2010-05-22, 14:56

Z wiremii jest bardzoi ciezko wyleczyc rybe...

http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php Tu masz wszystko na temat wiremii

Apat - 2010-05-22, 17:22

hmm po przeczytaniu tego artykułu zacząłem się zastanawiać skąd ta choroba się wzięła w moim oczku wszystko było myte i dezynfekowane, czy była możliwość że jedna z rybek otrzymanych gratis w sklepie zoologicznym była nosicielem, gdyż miała uszkodzenie na górnej części tułowia (myślałem że to uszkodzenie mechaniczne). I czy mogło być tak że po wpuszczeniu rybek do oczka wirus się uaktywnił.
silpe - 2010-05-22, 20:11

Apat napisał/a:
czy była możliwość że jedna z rybek otrzymanych gratis w sklepie zoologicznym była nosicielem

Jak najbardziej mozliwe :-(
Kup MediFin i niech poplywaja sobie z dzien w nim ale nie wymieniaj wody, zero"amciu"
no i napowietrzaj wode.

Apat - 2010-05-22, 20:28

silpe napisał/a:

Kup MediFin


Może być zamiennie CMF firmy tropical, dlatego, że MediFinu nie mogę znaleźć w sklepach

silpe - 2010-05-22, 20:54

Apat napisał/a:
Może być zamiennie CMF firmy tropical

:good:
Jak gdzies znajdziesz medifin to zastosuj za 2 tygodnie dla pewnosci, ale nie wylawiaj
juz ryb tylko do oczka wlej.

Apat - 2010-05-22, 21:08

ok postaram się, dzięki za radę
AurorA - 2010-05-22, 22:57

Medifinu na pewno nie kupisz bo już od 3 lat nie można go w Polsce sprzedawać. FMC lub CMF ma te same składniki w nieco innych proporcjach.
Bolekso - 2010-05-22, 23:38
Temat postu: Wiremia
Miałem spokój 8 lat, ostatnio nabyłem orfy i karasie w jak się zdawało w porządnej firmie. Miałem sobie zbudować zbiornik kwarantannowy, niestety zaniedbałem to. Wpuściłem więc nowe nabytki do oczka i mam wiremię. Padły już najpiękniejsze stare karasie, padnie też pewnie reszta. Przeszukałem net i doszedłem do wniosku że niewiele można zrobić. Podniosłem temp. w oczku do 22 (niestety mogę tylko krótkotrwale ), osłonowo FMC i czekam. Jeśli są tam ryby już uodpornione to przeżyją, w innym przypadku będzie stan 0. Jeśli ktoś ma doświadczenia z wiremią to proszę o informację (linki )
Pozdrawiam ! Bolek

Andrew1995 - 2010-05-23, 12:47

Moj tata kupił pare rybek do oczka... Widzialem ze cos jest znimi nie wporzadku(ocieraly sie o przedmioty) Kupilem FMC , i ryby sie kisily w nim i co bylo po 2 dniach :-D 2 nowym rybkom wyszly z :dupa: tasiemce :? . Teraz wszystkie rybki pieknie plywaja w oczku :yahoo: Dlatego teraz wszystkie rybki ktore kupie odrazu kapiel w FMC ;)

Pozdrawiam

leszek50-57 - 2010-05-23, 18:10

Profilaktycznie można tak robić,ale w bardzo małych dawkach ,
chyba ,że ryby są chore,ale nie przesadzać z FMC jak ryby są zdrowe. :P
poz.Leszek
----------------

Norbii21 - 2010-05-24, 21:24

Witam
Mam taki problem z rybkami. A mianowicie, pływają przy powierzchni tak że grzbiety im wystają a po dobie takiego pływania padają. A jak wyciągam te padnięte to ociekają takim śluzem jak jakaś galareta. Co to może być za choroba?? A wszystko to zauważyłem 4 dni temu. i od tego momentu padły mi 2 karasie i dwa jesiotry. mam też karpie koi ale przez zieloną wodę ich wogóle nie widze i nie wiem co się z nimi stało i co może się stać. daje pare fotek i bardzo proszę o pomoc.
tu właśnie widać jesiotra jak tak dziwnie pływa.

tak wygląda wyłowiony jesiotr, niestety już padły, ale nie widać na nim żadnej choroby. Tak mi się przynajmniej wydaje.

a tak wyglądała u mnie woda 4 tygodnie temu. I właśnie boje się o te koi co widać na zdjęciu ( nie są to wszystkie koi jakie posiadam, bo te karasie co widać to padły i jesiotr też. Może jest to spowodowane tą zieloną wodą?? Widać ją na zdjęciu z jesiotrem. A dodam że na tym zdjęciu jest głębokość około 90 cm. Proszę o pomoc bo nie chce stracić wszystkich rybek.Dodam jeszcze że przez tą wodę nie widze rybek i nie wiem co się dzieje i jaki jest ich stan, pocieszam się tym że narazie nie wypłynęły do góry brzuchem. Jak z tym walczyć. Najbardziej szkoda mi tego że wszystkie rybki przetrwały zimę a teraz miały by paść. :((

ontario_ab - 2010-05-24, 21:48

od kiedy masz te ryby ?
Norbii21 - 2010-05-24, 21:53

Wszystkie te ryby mam tak gdzieś od czerwca 2009 r. W pażdzierniku dokupiłem 3 koi. Ale całą zimę były razem.
ontario_ab - 2010-05-24, 22:03

choroby ujawniają się gdy temp. jest ok. 15 stopni, najczęściej właśnie wiosną; ryby mogły być nosicielami, w szczególności właśnie karpie.
Natleniaj wodę, ja karmię całą wiosnę (i jesień) pokarmem z czosnkiem, nawet jeszcze teraz co rano dostają. Mam nadzieję, że ci ktoś pomoże więcej, ja na chorobach się nie znam bo mi ryby nie chorowały.

Norbii21 - 2010-05-24, 22:06

Dzięki za pomoc. Mam nadzieje że wypowie się ktoś kto zna się na chorobach. Bo nie chciał bym stracić jeszcze więcej ryb.
AurorA - 2010-05-24, 23:00

Zbadaj wodę może tu jest przyczyna bo na tym jesiotrze choroby nie widać.
maruder - 2010-05-25, 01:57

Z opisu wynika (przynajmniej dla mnie), że masz do czynienia z zakwitem wody (może sinice) i niedoborem tlenu. Możesz intensywnie napowietrzać i filtrować wodę (jeśli tego nie robisz), przydałaby się też lampa UV.

To oczywiście tylko moje domysły.

molus - 2010-05-26, 12:01
Temat postu: POMOCY!!!!!!!
Szanowni Koledzy pomóżcie jeśli możecie. W tym roku wybudowałem sobie niewielkie oczko. 3x4 i ok 1,1 głębokości. Założyłem filtr, lampę uv, roślinki .... no i na końcu rybki. Najpierw dwa karpiki koi, wielkości ok 25 cm i karasia nieco mniejszego. Później dorzuciłem kolejne dwa duże i dwa mniejsze karpie i dwa małe karasie. Wszystkie pochodziły z jednego źródła. Od kilkunastu dni zacząłem obserwować białe lub szare plamki śluzu na ogonach i grzbietowej. Wlałem cfm do oczka ale nic nie pomogło. W ciągu trzech ostatnich dni padły mi już trzy największe karpie i widzę, że reszta też jest zarażona. Choroba rozwija się bardzo szybko i pewnie zaraz padnie następny. Nie pomogła kąpiel w soli. Urządziłem im ją ze względu na to, że wyczytałem iż mogą to być infekcje związane z obecnością w stawie wiciowca. Zabić go miała sól i preparat fmc. Podobno nie jest on już u nas dostępny i właśnie użyty przeze mnie cmf jest jego zamiennikiem.
Nie wiem co mam robić, nie wiem co mógłbym zrobić jeszcze. Im więcej czasu upływa tym te kulki śluzu są większe aż w końcu zamieniają się w wielkie plamy, później one chyba odpadają i wygląda, że odpadają razem z naskórkiem a rybka wygląda masakrycznie.
Poradźcie mi co robić i co to za choroba.
pozdrawiam

samuraj - 2010-05-26, 12:09

molus napisał/a:
Wlałem cfm do oczka ale nic nie pomogło.


kuracja powinna się odbywać w osobnym zbiorniku ( wanna itp.) , dobrze natleniać wodę (napowietrzacz) i nie karmić -- przeczytać cały temat

molus - 2010-05-26, 12:25

samuraj napisał/a:
molus napisał/a:
Wlałem cfm do oczka ale nic nie pomogło.


kuracja powinna się odbywać w osobnym zbiorniku ( wanna itp.) , dobrze natleniać wodę (napowietrzacz) i nie karmić -- przeczytać cały temat


Ok bardzo dziękuję za expresową pomoc. Jednak jeśli to rzeczywiście jest Ichtiobodoza spowodowana pasożytami to po zakończeniu kuracji ryby wracają do środowiska, w którym nadal przebywa to paskudztwo. Możesz mi wskazać dokładniej miejsce, w którym mogę się czegoś dokładniejszego dowiedzieć? Jak widzisz jestem nowy i w ogóle nie jestem użytkownikiem tego typu stron. Z góry bardzo dziękuję i pozdrawiam.

Andrew1995 - 2010-05-26, 16:51

http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php Tutaj czegos poszukaj
adibari - 2010-05-26, 18:21
Temat postu: choroba ryb ?
czy jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć co dolega tej rybie jest to karaś zwykły , w stawie nie mam żadnych agresywnych ryb tylko same karaśki i teras wpuściłem niedawno amury ze względu na glony czy jest to choroba ryby czy obgryziony ogon przez inną rybę ?
Andrew1995 - 2010-05-26, 19:35

adibari

Plesniawka - http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php

molus - 2010-05-26, 20:04

Andrew1995 napisał/a:
http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php Tutaj czegos poszukaj

Właśnie na tej stronie znalazłem chorobę o nazwie Ichtiobodoza (Ichthyobodo necatrix) i końcowe stadium jednego z moich zdechłych karpików wyglądało bardzo podobnie. Staram się wstawić najlepsze zdjęcie jakie udalo mi się zrobić kolejnemu choremu, który jest w stadium początkowym. Te białe plamki to grudki śluzu. Bardzo proszę o pomoc.

[ Dodano: 2010-05-26, 20:08 ]
http://img39.imageshack.us/i/img2915
Link do troszkę większego zdjęcia.

Elendil - 2010-05-29, 20:30

Dzisiaj padła mi ryba. Od rana karaś był osowiały, pływał bardzo powoli, mnóstwo czasu spędzał wprost pod kaskadą, jakby potrzebował napowietrzonej chłodnej wody. Po południu jeszcze jako tako dychał ale można go było ręką złapać i wyjąć. Przełożyłem go do odrębnego pojemnika gdzie w przeciągu godziny padł. Pozostałe ryby w oczku żwawe i nie pokazują żadnych niepokojących objawów.
Ogląd padłej rybki nic mi nie zasugerował, poza tym, że skrzela wyglądają chyba podejrzanie. Poniżej fotki:

Bolekso - 2010-05-29, 22:22

Mam podobny problem,forum Ci nie pomoże, myśl sam.
Pozdrawiam ! Bolek

JAREK G - 2010-05-29, 23:26

A jaki był duży i ile miał lat , może po prostu nadszedł jego czas :???:
Elendil - 2010-05-29, 23:38

Miał ok 15cm. Myślę, że nie miał więcej jak 3-4 lata.
silpe - 2010-05-30, 08:33

Elendil napisał/a:
skrzela wyglądają chyba podejrzanie.

To maly pasozyt ktory siedzi na skrzelach i utrudnia oddychanie -
nie ma lekarstwa :-(
mozna odkazic zbiornik zapobiegawczo- Chloramin T

Andrew1995 - 2010-05-30, 09:41

Moj shunbukin(czy jak to sie pisze) mial to samo + jeszcze plesniawka i niestety padl... :((
Paczkus28 - 2010-06-19, 18:37
Temat postu: Dziwne zachowanie i choroba.
Mam oczko od 3-4 tygodni 5 dni temu wpuściłem tam 3 złote karasie, pływały jadły, i wszystko było oke przez około 2 dni. Potem zaczeło się przestały byc aktywne teraz zazwyczaj siedzą w jednym miejscu przy powierzchni. Jedna juz prawie padła. Ma dziwne białe żelki na płetwie grzbietowej i na skrzelach. Pomożcie,co się dzieje? http://img190.imageshack....33/oczko002.jpg
http://img576.imageshack....66/oczko006.jpg
http://img96.imageshack.us/img96/9254/oczko007.jpg
http://img408.imageshack....93/oczko005.jpg

Ludwig - 2010-06-19, 19:18

To mi wygląda na pleśniawkę. Wyleczyć ją można środkiem FMC.
http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php

Paczkus28 - 2010-06-19, 19:43

Ale w ofercie tropicala jest tylko ICHTIO oraz CMF więc którego mam użyć? Co robic dalej? Wylać wode z oczka? wyczyścić i jeszcze raz kupic rybki a tame zabić? Czy może da się to jaeszcze wyleczyć? Ta rybka na focie właśnie przed chwilą padła . Tamte jeszcze da sie odratować?
Elendil - 2010-06-19, 19:49

CMF to to samo co FMC ;) Ichtio na pleśniawkę też będzie dobre
http://sklep.oczkowodne.n...wa-dla-ryb.html
kupić, wlać do oczka w odpowiedniej ilości i czekać

tancerz2005 - 2010-06-21, 20:58

Witam.
Zwracam się do Was z prośbą o identyfikacje choroby która dopadła moje ryby.
Otóż wszystko było dobrze, dopóki nie kupiłem w tym roku 4 małych złotych karasi (miały około 8-10cm).
Ryby zaczęły ocierać się o donice, o kamienie, o łodygi lili, potem zaczęly pływać przy powierzchni i podpływać do brzegu.
Widać na nich biały śluz który ciągną za sobą, ale nie jest to na 100% pleśniawka, z dnia na dzień ciągną za sobą coraz więcej tego śluzu, przy czym strzępią im się płetwy.
Nie mają apetytu. Te najmniejsze karasie już padły.
Niestety nie mam zdjęć ale z tego co wyczytałem, jest to choroba spowodowana Pasożytniczymi pierwotniakami (Protista).
Choroby ryb.
Stosowałem już kąpiele w roztworze soli, ale nic nie pomogło.
Przeczytałem cały ten temat i też nie znalazłem odpowiedzi na tę chorobe.
Szukałem preparatu FMC jak i CFM i nie mogę nigdzie go dostać.
Bardzo prosze o pomoc.

Pzdr
tancerz2005

Vanka - 2010-06-21, 21:03

post wyżej
Elendil wkleił link

tancerz2005 - 2010-06-21, 21:32

Widziałem ten link. Miałem raczej na myśli że nie moge go dostać w żadnym ze sklepów, nawet na giełdzie nie mieli.... A możecie mi coś doradzić z tą chorobą...?? Czy to faktycznie to co podejrzewam?? I jak to leczyć poza stosowaniem FMC i CFM??
AurorA - 2010-06-22, 01:14

tancerz2005 napisał/a:
nie moge go dostać w żadnym ze sklepów


nie wierzę, to najpopularniejsze w kraju preparaty i są w każdym sklepie akwarystycznym- jak nie ma to poproś i ci przywiozą

tancerz2005 - 2010-06-22, 10:27

AurorA napisał/a:
tancerz2005 napisał/a:
nie moge go dostać w żadnym ze sklepów


nie wierzę to najpopularniejsze w kraju preparaty i są w każdym sklepie akwarystycznym- jak nie ma to poproś i ci przywiozą


No i tu masz racje - są CMF z Tropicala, ale tylko o pojemności 30ml które starcza na 300l (tak podaje producent), i kosztują u mnie w mieście 6,5zl. Chyba przyznasz że nie bardzo się to opłaca...
Ja mieszkam w małej miejscowości, są tu dwa zoologiczne, i żadnego sklepu z asortymentem do oczek wodnych, więc nie jest łatwo dostać cokolwiek do oczka wodnego...
W każdym razie zamówiłem CMF przez internet.
A możecie mi jeszcze coś doradzić w związku z tą chorobą?? Bardzo prosze Was o pomoc...
Dziś padł karp KOI... :-(

tancerz2005 - 2010-06-22, 21:05

Salmo_Salar napisał/a:
Bardziej opłaca się pozwolić rybom dalej snąć?? Jeszcze nie doszedłem do takich rozważań...

Pozdrawiam

Salmo


Chwilami mi ręce opadają.... Czytaj dokładnie co pisze a dopiero potem komentuj, dobrze??
Napisałem że "W każdym razie zamówiłem CMF przez internet".
500ml CMF przez internet kosztuje 18zl, a 30ml u mnie w mieście 6,5zl.
Musiał bym kupić 16 buteleczek po 30ml i zapłacić 104zl za nie. Jest różnica?? 104zl - 18zl??
Jak zwykle, prosze o porade, a dostaje w zamian "złote myśli"... Pogratulować...

Pzdr
tancerz2005

Gosik - 2010-06-25, 16:48
Temat postu: Re: Dziwne zachowanie i choroba.
[quote="Paczkus28"]Mam oczko od 3-4 tygodni 5 dni temu wpuściłem tam 3 złote karasie, pływały jadły, i wszystko było oke przez około 2 dni. Potem zaczeło się przestały byc aktywne teraz zazwyczaj siedzą w jednym miejscu przy powierzchni. Jedna juz prawie padła. Ma dziwne białe żelki na płetwie grzbietowej i na skrzelach. Pomożcie,co się dzieje?

Paczkus-mój drogi chłopcze-gdybyś poczytał trochę więcej tego forum, to jak BYK wszędzie nasi eksperci ostrzegają " oczko to nie wanna i nie wchodzi się do niej zaraz po nalaniu wody!!!" a Ty masz oczko od 3 tygodni i już wpuściłeś ryby??? i jeszcze chcesz aby były zdrowe?, a gdzie równowaga biologiczna Twego oczka?hę..?no gdzie ja się pytam-po 3 tygodniach ?

Ludwig - 2010-06-25, 17:08

Gosik napisał/a:
Ma dziwne białe żelki na płetwie grzbietowej i na skrzelach.


Są to typowe objawy pleśniawki.

Wszystko o pleśniawce i innych chorobach znajdziesz tutaj http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php

Bolekso - 2010-06-25, 22:32

Do nowego oczka po 4 tygodniach spokojnie można wpuścić ryby. Jeśli coś się dzieje to znaczy że kupiłeś chore ryby.Spróbój leczyć, nowe ryby są przeważnie chore. Mam oczko 8 lat i każdy zakup to choroba.
Pozdrawiam ! Bolek

ontario_ab - 2010-06-25, 22:55

każda nowa ryba nie musi być chora i przy temperaturach letnich wcale nie musi się pojawiać od razu. Kłopoty mogą zacząć się wiosną przy 15-20 stopni, ryby często są nosicielami chorób.
Bolekso - 2010-06-26, 15:51

To prawda że nie każda nowa ryba musi być chora jednak zdarza się to bardzo często. Od czasu jak zacząłem leczyć objawowo przywleczoną z nowymi rybami wiremię , padła mi tylko jedna ryba. Zapowiadane wysokie temperatury dobrze rokują pozostałym rybom. Ryby które przeżyły wiremię później już nie chorują mogą jednak być nosicielami.
Pozdrawiam ! Bolek

tancerz2005 - 2010-06-27, 23:40

Witam ponownie.
Trochę "nowości" z mojej walki z nieznaną chorobą.
W środe dotarł do mnie środek FMC który odrazu po odmierzeniu i rozcieńczeniu zaaplikowałem do wody. Woda stała się lazurowa, ale po kilku godzinach ryby stały się tak jakby żywsze...
Nie wiem czy to normalne ale ten kolor "lazurowy" utrzymał się tylko do piątku - w piątek oczko powróciło do swojej pierwotnej barwy.
No i od soboty znów padają ryby. Padł koi, padła też tołpyga.
Zostało mi w tej chwili tylko 6 karasi, które przeniosłem do piwnicy i ulokowałem je w akwarium 100l oraz laaplikowałem FMC.
I teraz pytanie do bardziej doświadczonych - ile czasu trzymać te ryby w tym akwarium z FMC i czy to wogóle dobry pomysł??
Załączam fotki śniętego koi. Na fotce widać jak (tak jakby) schodzi mu skóra. Mają tak wszystkie ryby i połączone jest to ze strzępieniem płetw.
Bardzo, ale to bardzo prosze o pomoc, jeśli ktoś orientuje się jaka to choroba.

Pzdr
tancerz2005





JAREK G - 2010-06-28, 00:13

Wygląda na pleśniawkę , ale to nie ja jestem fachowcem do chorób więc musisz poczekać na Huberta . Przeniesienie ryb do akwarium to najlepsze rozwiązanie. Wlej FMC podnieś temperaturę wody , dobrze napowietrzaj i nie karm ryb
tancerz2005 - 2010-06-28, 01:03

JAREK G napisał/a:
Wygląda na pleśniawkę , ale to nie ja jestem fachowcem do chorób więc musisz poczekać na Huberta . Przeniesienie ryb do akwarium to najlepsze rozwiązanie. Wlej FMC podnieś temperaturę wody , dobrze napowietrzaj i nie karm ryb


Ok to cieszę się, bo bałem się że to przeniesienie do akwarium to nie był trafiony pomysł. Wlałem FMC, napowietrzam i nie karmie, ale jak podnieść temp?? Wsadzić po prostu grzałke akwarystyczną?? Do jakiej temp podnieść??

Co do pleśniawki, to napewno nie jest to pleśniawka. Miałem przez wiele lat akwarium, i wiem jak "na żywo" wygląda pleśniawka. W przypadku tej choroby, te białe naloty są jakby galaretowate, ciągnące się, i wystarczy przejechać delikatnie palcem po ciele ryby aby cały ten białawy nalot zszedł... To wygląda tak, jakby ryba zmieniała naskórek... :-(

Bolekso - 2010-06-28, 10:21

Nie jestem specjalistą ale moje ryby mial podobne objawy. Łuska schodziła, tworzyły się kwawe wybroczyny, zgrubienia pod skórą, ustawiały się się w prądzie wody wypływającej z filtra. Umieściłe je w garażu w beczce w kąpieli z Healthosanem + błękit + łyżka soli na 10 l.
Temp. podniosłem do 28 stop. grzałką akwarystyczną i napowietrzałem wodę. Padła tylko jedna z 20 ryb. trzymałem je tak ok 10 dni (powinno być dłużej ). Są już w oczku, uszkodzenia są jeszcze widoczne ale ryby zachowują się normalnie i nie stoją już w prądzie wody, chętnie jedzą i są wesołe. Według dostępnych opisów uznałem że była to wiremia, nawet jeśli się mylę to liczy się skutek leczenia. Już to opisywałem ale nie każdy czyta wszystkie posty.
Pozdrawiam ! Bolek

Apat - 2010-06-28, 11:48

witam, miałem podobne objawy itp. tylko, że to nie była wiremia(tą przeżyłem również ale najpierw) o tej porze roku nie powinna nawet występować, po prostu jest za ciepło. U mnie przyczyna była taka, że albo ktoś pryskał drzewa lub trawę trucizną i wodę skaził, albo przesadziłem z środkami chemicznymi na glony, po kompletnej wymianie wody i odkażeniu wszystkich rybek i roślinek FMC nie padła ani jedna rybka. Dosłownie wtedy było tak że nowe rybki które wpuściłem do wody po 24h leżały martwe na dnie z takim samym osadem jak twoje, te starsze miały to samo ale po odkażeniu i wpuszczeniu ich z powrotem do nowej wody przeszło im to. Tak więc polecam zmierzenie parametrów wody lub jej kompletną wymianę, ale przed tym popytać czy ktoś z rodziny albo sąsiad nie używał trucizny na chwasty albo mszycę w odległości gdzieś 25m od oczka.
Bolekso - 2010-06-28, 13:45

Co do wiremii masz rację ale to było ponad miesiąc temu a woda miała 15 stopni.
Tyle wyjaśnienia. Bolek

tancerz2005 - 2010-06-28, 21:02

Apat może i masz racje, bo jakiś miesiąc temu sąsiad pryskał drzewka, nie wiem czym bo nie pytałem, ale wydaje mi się że siarką. Ale gdyby nawet jakiś oprysk przedostał się do wody, to powodował by on że rybom strzępiły by się płetwy....??
Dziś zauważyłem kolejny objaw choroby - ryby mają mętne oczy, tak jak wąż przed zmianą skóry, takie mleczne jakby.... :-(
Już nie wiem co robić...

Apat - 2010-06-28, 22:45

wiesz u mnie od razu miały takie mętne oczy jakby u niewidomych ludzi, hmm tylko jak miesiąc temu to wytłumaczenie by musiało być takie że małe stężenie tego było i tak się tym truły choć to mało prawdopodobne, wiesz moim rybkom się też strzępiły.
AurorA - 2010-06-29, 00:25

tancerz2005, to typowe objawy choroby kwasowej.
zbadaj parametry, głownie pH. Może też być tak jak wspomniał poprzednik inne zatrucie.

silpe - 2010-06-29, 08:24

Nawet oprysk na chwasty w trawniku jest trujacy dla ryb
Ja wymienil bym wode w oczku i wlal start bakterie a ryby w kwarantannie na 2 tygodnie
w innym zbiorniku :-(

Apat - 2010-06-29, 11:48

popieram poprzedników z tym że jeszcze rośliny dokładnie wymyj oraz odkaź nadmanganianem potasu(poprawnie Manganian(VII) potasu). Chyba, że wystarczy zobojętnić odczyn wody.
tancerz2005 - 2010-06-30, 00:31

AurorA napisał/a:
tancerz2005, to typowe objawy choroby kwasowej.
zbadaj parametry, głownie pH. Może też być tak jak wspomniał poprzednik inne zatrucie.


AurorA a czym spowodowana jest choroba kwasowa i jak ją leczyć?? To od kwaśnego odczynu wody??

U nas się żadnych oprysków nie stosuje, nawet na chasty - poprostu jest u nas za dużo zwierząt... No ale sąsiedzi to już inna sprawa, oni pryskają czereśnie, wiśnie i jabłonie...

Mówicie o odkażaniu "nadmanganianem potasu". Wiem że beznadziejne pytanie, ale gdzie to można kupić...?? :oops:
Czy FMC nie wystarczy do odkażania....??

Dziekuje wszystkim bardzo serdecznie za pomoc.

Pzdr
tancerz2005

zuzi10 - 2010-06-30, 00:46

Nadmanganian kupujesz w aptece, ale nie wiem, czy ma sens odkażanie roslin, jesli nie wiesz co jest przyczyna choroby ryb.Faktycznie najlepszym rozwiązaniem będzie wymiana wody i kwarantanna ryb w jakims innym zbiorniku. A próbowałeś przepuścić wodę, przez węgiel aktywny.On neutralizuje szkodliwe składniki chemiczne wody. Może to by coś pomogło,jęśli to jakieś skażenie wody.
tancerz2005 - 2010-06-30, 01:19

zuzi10 napisał/a:
Nadmanganian kupujesz w aptece, ale nie wiem, czy ma sens odkażanie roslin, jesli nie wiesz co jest przyczyna choroby ryb.Faktycznie najlepszym rozwiązaniem będzie wymiana wody i kwarantanna ryb w jakims innym zbiorniku. A próbowałeś przepuścić wodę, przez węgiel aktywny.On neutralizuje szkodliwe składniki chemiczne wody. Może to by coś pomogło,jęśli to jakieś skażenie wody.


Ryby od dwóch dni są w akwarium z dodatkiem FMC. Mam węgiel aktywny, ale nie stosowałem go do tej pory w filtrze. Czy jest sens go teraz wkładać...? Bo tak myśle że jeśli oczko faktycznie jest czymś skażone, jakims opryskiem, to chyba najbezpieczniej będzie te wode wymienić....
Oczywiście o ile faktycznie oczko jest skażone i to skażenie jest odpowiedzialne za stan ryb.... :(

A jeszcze mam pytanie... Czy gdyby oczko było skażone jakimś opryskiem lub odczyn wody byłby zbyt kwaśny to widać było by to po roślinach?? Np żółkły by albo słabo rosły...??
Bo z roślinami nie mam najmniejszego problemu, rosną bujnie, są soczyście zielone, lilie i grążele kwitną....

Apat - 2010-06-30, 09:24

tancerz2005 napisał/a:


A jeszcze mam pytanie... Czy gdyby oczko było skażone jakimś opryskiem lub odczyn wody byłby zbyt kwaśny to widać było by to po roślinach?? Np żółkły by albo słabo rosły...??
Bo z roślinami nie mam najmniejszego problemu, rosną bujnie, są soczyście zielone, lilie i grążele kwitną....


Rośliny są zwykle bardziej odporne od organizmów żywych choć nie zawsze, a roślinki bym jednak na wszelki wypadek odkaził tym nadmanganianem a nuż może być coś na nich, nawet to czy pies pije z zbiornika nic nie wskazuje wtenczas kiedy ryby padały, pies pił wodę i mu nic nie było, po prostu niektóre organizmy są bardziej odporne inne mniej (tj. rybki ozdobne), niektóre rośliny wręcz nawet lubią kwaśne środowisko.

JAREK G - 2010-06-30, 20:25

Ja bym znowu nie przesadzał z tą wyminą wody. Sprawdź parametry wody jak są dobre to puścić wodę przez węgiel zrób najwyżej jakąś niedużą podmiankę 20-30 % i po dwóch tygodniach wpuścił ryby. Ja przynajmniej bym tak zrobił
Apat - 2010-06-30, 21:32

JAREK G napisał/a:
Ja bym znowu nie przesadzał z tą wyminą wody. Sprawdź parametry wody jak są dobre to puścić wodę przez węgiel zrób najwyżej jakąś niedużą podmiankę 20-30 % i po dwóch tygodniach wpuścił ryby. Ja przynajmniej bym tak zrobił

też dobre wyjście choć jeśli woda faktycznie jest skażona, to tylko spowolni niepożądane działanie, aa jeśli zastosujesz się do tej rady to wpuść najpierw jedną rybkę albo złowioną płoteczkę, żeby nie narażać następnych drogich rybek na śmierć poczekaj, poobserwuj, jeśli wszystko będzie ok to wpuść inne rybki.

JAREK G - 2010-06-30, 21:46

O ile dobrze pamiętam to tancerz2005, kupił nowe ryby. Jest duże prawdopodobieństwo że były już chore albo mocno osłabione, do tego doszedł stres i zmiana parametrów wody co tylko przyspieszyło i uwydatniło chorobę
Adalbert - 2010-06-30, 21:58

JAREK G napisał/a:
Jest duże prawdopodobieństwo że były już chore albo mocno osłabione, do tego doszedł stres i zmiana parametrów wody co tylko przyspieszyło i uwydatniło chorobę

I to jest najprawdopodobniej przyczyna. W zasadzie mógł wystarczyć jeden z tych czynników.
Taki efekt napoleońskich Polaków na Dominikanie.

Apat - 2010-06-30, 22:47

JAREK G napisał/a:
O ile dobrze pamiętam to tancerz2005, kupił nowe ryby. Jest duże prawdopodobieństwo że były już chore albo mocno osłabione, do tego doszedł stres i zmiana parametrów wody co tylko przyspieszyło i uwydatniło chorobę

Owszem, tylko to chyba najczarniejszy scenariusz, wiec rybki czy tak, czy tak nie przeżyją, przy tak sprzyjającej pogodzie, temperaturze wody rozwijająca się choroba staje się nieuleczalną, więc pozostawało by tylko leczenie rybek w oczku. Więc proponuję wpuszczenie do oczka przysłowiowej płotki i sprawdzenie jak się będzie zachowywała, jeżeli nic jej nie będzie to by oznaczało, że rybki są chore, natomiast jeśli zaczną się takie objawy jak przy poprzedniczkach to wina wody (przynajmniej ja takie rozwiązanie proponowałbym).

tancerz2005 - 2010-06-30, 22:56

Wode wylałem, wyczyściłem cały zbiornik, odkaziłem rośliny, napełniłem wode deszczówką i "kranówką". Teraz niech postoi żeby chlor się ulotnił....

Co do ryb, to kupiłem w tym roku 4 malutkie kilkucentymetrowe złote karasie i 3 nie duże "podróbki" karpi koi.
Ryby podręcznikowo najpierw umieściłem z woreczkiem w oczku, potem stopniowo dolewałem wody, a na koniec wpuściłem do oczka.
Miałem też stare ryby - tzn kupione w zeszłym roku i przezimowane w piwnicy.
Było 10 karasi i 2 karpie koi z tych "starych".
Obecnie zostało 6 "starych" karasi. Reszta albo padła albo została wyłowiona przez koty.

Ja myśle że albo przywlekłem jakąś chorobe z tymi nowymi rybami, albo faktycznie ten oprysk się dostał do oczka.... :-(

Apat - 2010-06-30, 23:07

tancerz2005 napisał/a:


Ja myśle że albo przywlekłem jakąś chorobe z tymi nowymi rybami, albo faktycznie ten oprysk się dostał do oczka.... :-(

ile czasu te 'stare' rybki przebywały z tymi nowszymi ?

tancerz2005 - 2010-06-30, 23:12

Od momentu wpuszczenia nowych ryb do momentu pojawienia się objawów u starych ryb upłynęło jakieś półtora tygodnia - max. dwa tygodnie... Dodam tylko że wszystkie ryby dostały objawów w tym samym czasie, tzn któregoś dnia zaczęły ocierać się o rośliny, pływać przy powierzchni itd.
Apat - 2010-06-30, 23:25

tancerz2005 napisał/a:
Od momentu wpuszczenia nowych ryb do momentu pojawienia się objawów u starych ryb upłynęło jakieś półtora tygodnia - max. dwa tygodnie... Dodam tylko że wszystkie ryby dostały objawów w tym samym czasie, tzn któregoś dnia zaczęły ocierać się o rośliny, pływać przy powierzchni itd.

Najbardziej pod to wszystko pasuje mi skażenie wody, więc po kwarantannie rybek i wpuszczeniu ich do 'nowej' wody, wszystko powinno być w jak najlepszym porządku. Tylko deszczówkę tak jak mi poradzono filtruj przez węgiel aktywny. Sprawdź wszystkie parametry wody i będzie ok.

Nymphaea alba - 2010-07-04, 11:57

Padł mi wczoraj karaś. Przedwczoraj zauważyłam że łuska wygląda jakby schodziła mu skóra, pływał anemicznie, nie uciekał jak pojawiałam się na mostku, pływał do tyłu szeroko otwierając skrzela. Wczoraj go odłowiłam (bez trudu bo był wyjątkowo anemiczny) i wsadziłam do wody z FMC (w małej ilości) no i po dwóch godzinach ryba nie żyła. :((

poniżej fotki, dodam ze jak ja wyciągałam to śluz mi został na dłoni.


aga_zg - 2010-08-03, 19:50

witam.od niedawna posiadam oczko wodne,z dumą pokazywałam oczko znajomym niestety od jakiegoś miesiaca padły mi 3 rybki na początku myślałam ze to przez wysokie temperatury które były w lipcu.dziś było ok 20 stopni i padał deszcz i kolejna rybka padła.mam oczko 15 m2 i głębokie na 1m w oczku mam ok 20 różnych rybek. dołączam zdjęcie ostatniej straty
silpe - 2010-08-03, 21:24

aga_zg napisał/a:
kolejna rybka padła

Posocznica- :-( zadbaj o wode i urozmaicaj zywienie

Kaef - 2010-08-03, 21:35

silpe napisał/a:
aga_zg napisał/a:
kolejna rybka padła

Posocznica- :-( zadbaj o wode i urozmaicaj zywienie

Niewiele tutaj objawów posocznicy.

Możesz podać jakieś dodatkowe informacje na temat wyglądu i zachowania ryb które wcześniej padły??

aga_zg - 2010-08-03, 22:14

najgorsze jest to że nie zauważyłam niepokojacych objawów .woda jest czyściutka ,super napowietrzona /kaskada i wpadająca woda z filtra z dzbana/karmione są raz dziennie i po 3 minutach nie ma jedzonka,roślin mam mnóstwo,
wojtexxx - 2010-08-17, 21:25

Witam wszystkich. Dziś coś dziwnego zaczęło się dziać z jednym z moich karasków. Najpierw kręcił się w koło, wpychał się pomiędzy rosliny, próbował wpływać na przybrzeżne kamienie, nie był ani trochę płochliwy... Potem przewrócił się na bok i "spadł" na jedną z półek. Wziąłem go odłowiłem i obejrzałem, nie znam się za bardzo na rybach ale nic niepokojącego nie zauważyłem. Wpuściłem go do oczka, po jakimś czasie znalazłem go w doniczce leżącego na boku. Myślałem, że już po nim ale ożył i popłynął w stronę dna. Nie wiem czy jeszcze żyje...

Ryba ma ok 20cm i mam ją od zeszłego roku... Na wiosnę padł mi podobnej wielkości karaś i tez nie mial zadnych śladów choroby... przynajmniej na zewnątrz.

Oczko dobrze natlenione, kaskada + napowietrzacz. Nieprzerobione. Na 22m3 mam jeszcze 9 wiekszych karasków, 12 KOI, 3 jesiotry i kilkadziesiąt sztuk narybku. Z nimi nic się nie dzieje.

Dziś testowałem jakieś jedzenie dla jesiotrów i karpiowatych... może to przez to? Karasie też tego pojadły troszkę... ale trochę dziwne żeby tylko jednemu to zaszkodziło.

samuraj - 2010-08-17, 21:29

trudno z tego opisu coś sensownego wywnioskować , jedyne co przychodzi mi na myśl to to że jeśli miał problem z "równowagą" to przyczyną może być uszkodzony pęcherz pławny.Jeśli tak jest to już po rybie
wojtexxx - 2010-08-17, 21:41

Co mam jeszcze podać?

Co może być przyczyną takiego uszkodzenia?

misterrozwalacz - 2010-08-22, 12:14
Temat postu: Dziwne białe łuski na ciele
Witam jestem tutaj nowo ostatnio zaplanowałem budowę większego oczka wcześniej miałem taką kałuże :)

Po wybudowania oczka i zrobieniu wszystkiego chciałem wpuścić ryby ze starego oczka wszystko było dobrze :?

Na początku przy odławianiu zauważyłem że jedna ryba ma jakby białą kreske niestety nie mam zdjęcia i po trzech dniach bo tyle ma moje nowe oczko zauważyłem że ryby mają białe łuski tak jak tutaj poniżej


Od wczoraj karmie je pokarmem wybarwiającym więc myślałem że to od tego pokarmu dostają jakiś zmian ale teraz już nie wiem :(( :? :?


POMOCY!!!!

Ludwig - 2010-08-22, 13:06

misterrozwalacz, nie wiem ale ja nie widzę nawet najmniejszych oznaka choroby.
Te białe łuski to normalność u karasi kolorowych. U mnie jest takich dużo.
Nic im nie jest.

misterrozwalacz - 2010-08-22, 13:08

Ludwig,


Dzięki wielkie jeszcze się wybiorę do sklepu zoologicznego i zapytam:)

AurorA - 2010-08-22, 13:15

wszystko jest ok, niektóre karasie dostają takich srebrnych, czy złotych łusek.
arturzbsk - 2011-01-13, 15:13

U mnie ciąg dalszy problemów i liczę na Waszą pomoc.

Gdy na dworze zaczeły panować dodatnie temperatury i lód zniknął z oczka , jeden z EuroKoi większość czasu spędzał pływając pod samą powierzchnią wody , gdy inne w tym czasie były w głębszych warstwach. Okazało się , ze karpia pokrywa w nie których miejscach taka jakby pleśń i częściowo odchodzi od ciała , łuski nie ruszone, tą pleśnia jest także zarośnięte jedno oko. Ryba w tej chwili odłowiona i za bardzo nie wiem co z nia robić , czy i jakie zastosować leczenie. Zrobiłem fotki.

Bardzo proszę o pomoc bo jest to jedna z większych ryb jaką mam w oczku i bedzie żal. :-(



[ Dodano: 2011-01-13, 16:57 ]
sory , że jeden pod drugim , ale juz nie mogę edytować i chyba też nie wtym dziale . Proszę Admina o przeniesienie.

Wklejam jeszcze dwie fotki , na nich lepiej widać problem.


silpe - 2011-01-13, 19:50

Zapewnij temperature ok.20st.C wody napowietrzacz i wlej CMF czyli zielen malachitowa.
--powodzenia--

arturzbsk - 2011-01-13, 19:53

będzie to pleśniawka ?

Jeżeli zabiorę ją do domu , to będzie musiała być aż do wiosny ? pytam bo nie za bardzo mam warunki aby ją tak długo trzymać w mieszkaniu.

AurorA - 2011-01-13, 20:12

arturzbsk, fmc powinno pomóc.

[ Dodano: 2011-01-13, 20:13 ]
arturzbsk napisał/a:
Jeżeli zabiorę ją do domu , to będzie musiała być aż do wiosny ?


no raczej tak

leszek50-57 - 2011-01-13, 20:14

Będziesz musiał ich trzymać aż do wiosny,bo wróci choroba ,
jak będziesz trzymał tem.20-25 st. i wlejesz CMF i na pewno jest
pleśniawka to ryby wyleczysz ale jak będziesz wpuszczał do oczka to
pamietaj aby temperatura wody w oczku i beczce lub akwarium,
bo nie wiem w czym będziesz trzymał w domu musi być równa
no i w czasie kuracji musisz bardzo natleniać wodę . :P
poz.Leszek
----------

arturzbsk - 2011-01-13, 21:13

Karpik od godz. 16:00 jest w pojemniku z włączonym napowietrzaczem i podanym CMF, ale w garażu nieogrzewanym , wiec w temperaturze otoczenia ok. 5 C, także kuracja chyba nic nie pomoze.

Jutro zabiorę go do domu, tylko nie wiem czy raptownie mam podnosić temperaturę wody, czy czekać , aż samoistnie zrówna sie z temperaturtą otoczenia czyli ok. 22 C ?

leszek50-57 - 2011-01-13, 21:18

Najważniejsza jest temperatura,postaraj się szybko :P
poz.Leszek
---------------

AurorA - 2011-01-13, 21:26

arturzbsk napisał/a:
tylko nie wiem czy raptownie mam podnosić temperaturę wody, czy czekać , aż samoistnie zrówna sie z temperaturtą otoczenia czyli ok. 22 C


czekać, za szybki wzrost grozi smiercią- to szok

arturzbsk - 2011-01-13, 22:28

W tej chwili Koi plywa w domu w temperaturze otoczenia ok. 22 C .pompka chodzi - napowietrzając wodę . Zobaczymy co dalej :?

Nie wiem , czy czasem nie zrywać tych odstajacych farfocli z tułowia ryby ?

[ Dodano: 2011-01-14, 10:19 ]
Prawdopodobnie nic z tego nie będzie. Dzisiaj rano rybka , co prawda żyje , ale pływa na boku :-(

leszek50-57 - 2011-01-14, 21:31

Nic nie zrywaj z ryb, :P
poz.Leszek
---------------

prezes1 - 2011-01-16, 19:12

witam wszystkich
u mojego teścia podobnie to wygladało dzis na jednej z ryb wyłowilismy ją bez problemu bo myslałem ze jakas pijawka sie przykleiła lecz był to jakiś ;glut; wyglądało tak przynajmniej pod spodem straszna rana jakby cos ją wygryzło ale to chyba plesniawka, no i co chyba ją odseparować od reszty bo zarazi jak myslicie

arturzbsk - 2011-01-16, 19:53

ponoć pleśniawka nie zaraża , ale tak jak mi koledzy poradzili, odseparować do ciepłego i podać CMF.

Moja rybka , mimo wszystko , nie przeżyła :(( :evil:

prezes1 - 2011-01-16, 21:31

hehe dobry żarcik mimo to ja bym ją wywalił z oczka bo nigdny na 100 procent nie wiadomo z czym ma sie doczynienia
tom11 - 2011-01-22, 19:22

proszę o pomoc co to za diabelstwo









tom11 - 2011-01-22, 21:08

zarazliwy ten pasozyt? dodam ze wyglądało to tak jakby łuski odstawały i pod nimi była krew.
A ryba niestety padła (najładniejsza jaką miałem)

AurorA - 2011-01-22, 23:32

Jaki pasożyt? To ewidentnie nie jest pasożyt żaden. Pewnie zakażenie ogólne bakteryjno-wirusowe- zaraźliwe.
Kaef - 2011-01-23, 01:47

silpe napisał/a:
Wyglada na pasozyta -jedynie kapiel tygodniowy w niejodowanej soli 0,5%
oczywiscie jak ryba jeszcze zyje :-(
Też chciałbym się zapytać, skoro pasożyt to jaki??

Do autora tematu, powiedz coś więcej o oczku, litrażu, parametrach wody, całej obsadzie i jej zachowaniu/chorobach.
Co do ryby- Ciekawe ułożenie łusek.

tom11 - 2011-01-23, 10:07

Kaef napisał/a:
Do autora tematu, powiedz coś więcej o oczku, litrażu, parametrach wody, całej obsadzie i jej zachowaniu/chorobach.
Co do ryby- Ciekawe ułożenie łusek.


oczko mam 5,5/3,5/1.20m ok.12 m3 . 4 koi izrael,4euro koi,5 jesiotrów i 3 karasie ryby z dobrego zrodła . filtr zrobiony według opisu z forum(240l)+lampa uvc dodatkowo filtr ze sklepu Aqaszut ekstreme 12 , oczywiście na zimę odpięty. W tej chwili chodzi napowietrzacz Tetry na dwa wyjścia. PH wody w normie woda kryształ. no i najważniejsze że w tamtą zimę (a była o wiele gorsza) nic nie padło poza dwoma motylami (były wpuszczone na jesieni spodziewałem się ze zdechną)

Kaef - 2011-01-23, 11:26

Czyli wszystko niby ok. Co do ryby, to wszystkie łuski podchodziły krwią?
tom11 - 2011-01-23, 11:37

Kaef napisał/a:
Co do ryby, to wszystkie łuski podchodziły krwią?


no właśnie nie , kilka sztuk z jednej strony

Kaef - 2011-01-23, 15:29

Hmm podejrzewam tak samo jak Aurora zakażenie, tylko dziwne, że po jednej stronie a nie ogólnie. Możliwe, że ryba gdzieś się zahaczyła lub otarła tą stroną.
tom11 - 2011-01-23, 17:01

Czyli dolewać coś do wody, czy czekać co się będzie działo dalej?
Bolekso - 2011-01-23, 19:51

Mogłeś kupić w zeszłym roku zdrową rybę nosiciela. Podobnie miałem w zeszłym roku. Wszystkie nie leczone ryby padły wiosną. Leczone w wysokiej temperaturze wyzdrowiały wszystkie z wyjątkiem jednej z mocno zaawansowaną chorobą. W zeszłym roku już nic nie kupowałem. Zajrzałem dzisiaj do ryb, jak na razie ok !
Zyczę powodzena w leczeniu.
Bolek

leszek50-57 - 2011-01-23, 19:54

Raczej nic nie dolewaj do wody,bo jest za zimno i lekarstwa mogą nie działać,
ale możesz ryby chore odłowić do innego baniaka w który m można podnieść tem.
i wtedy można użyć lekarstw :P
poz.Leszek
-----------------

tom11 - 2011-01-23, 22:24

może to grzyb jakiś?
tom11 - 2011-02-04, 16:11

choroba nie zidentyfikowana,więcej nic nie padło ,umówiłem się z weterynarzem jak coś zdechnie mam dostarczyć do badania . Profilaktycznie do oczka poszła sól z jakimś dodatkiem przeciwko grzybom.
Wojciech - 2011-03-11, 14:34

Witam. Proszę o pomoc. ryby (głównie karasie) w moim stawie mają na sobie biały nalot i cały czas zbijają się w jednym przeręblu, mimo że jest ich na stawie kilka. Przeręble były wykuwane przez cały okres zimowy, a dodatkowo woda była napowietrzana pompą. Teraz na stawie jest jeszcze ok. 20 cm lodu.

[ Dodano: 2011-03-11, 14:54 ]
dodaje fotki moich rybek

Wojciech - 2011-03-11, 19:34





http://img69.imageshack.us/i/p3110755.jpg/
http://img850.imageshack.us/i/p3110756.jpg/

AurorA - 2011-03-11, 19:40

wygląda to na coś uleczalnego , ale musisz szybko dziać - pierwotniaki albo pleśniawka.

zbadałbym wodę bo coś rybom nie pasuje.

Wojciech - 2011-03-11, 19:42

[img] Uploaded with ImageShack.us[/img]
AurorA - 2011-03-14, 11:12

Wojciech napisał/a:
AurorA napisał/a:
wygląda to na coś uleczalnego , ale musisz szybko dziać - pierwotniaki albo pleśniawka.

zbadałbym wodę bo coś rybom nie pasuje.


A gdzie można taka wodę zbadać?


Są do tego testy i podstawowe parametry można zbadać samodzielnie:

http://sklep.oczkowodne.n...testy-wody.html

bedicooper - 2011-05-10, 13:55
Temat postu: Choroba karasi. POMOCY
Witajcie,
mam w ogródku oczko wodne od paru lat ale jeszcze nigdy moje ryby nie zapadły na taką chorobę.
------
Na początek trochę informacji:
W zeszłym roku trochę przebudowałem zbiornik i wpuściłem całkiem nowe karasie i orfy, które nie były na nic chore. Ryby zimowały w oczku tak jak zwykle – przez całą zimę na wodzie był styropianowy pływak z którego usuwałem ewentualny lód wiec ryby miały dostęp do tlenu.
Parę tygodni temu czyściłem oczko przed wiosną.
Ryby karmię regularnie ale nie przekarmiam od lat tym samym to jest karmą pełnoporcjową firmy sera i nigdy problemów nie było.
Zbiornik ma ~2000 litrów. Do filtracji zawsze stosowałem pompkę z gąbkami i kamyczkami z małą fontanną-grzybkiem do napowietrzania
W oczku mam 7 karasi i 7 orf + 1 mały karaś [jeszcze niewybarwiony] jedyny urodzony w oczku który przetrwał zimę i orfy.
------
Zmiany:
zachowanie:

co chyba rzadko spotykane w przypadku chorób nie zauważyłem ŻADNYCH zmian w zachowaniu ryb. Są żwawe tak jak były, Mają apetyt i chętnie bawią się – pływają w strumieniu wody [czy to z bocznej dyszy pompki czy śledząc siatkę którą odławiam liście z powierzchni]


Panowie i Panie, POMOCY
z góry dziękuję.

ale może to wina imageshack'a, przepraszam.
potwórka z thumbnailami:

wygląd:
Jakiś tydzień temu wydawało mi się ze niektóre z karasi mają dziwne blade skrzela [białe łuski na boku miała od nowości]:

ale przedwczoraj zauważyłem z niepokojem, że pojawiły się czarne plamy, wydaje mi się też, że pociemniały niektóre łuski na boku. Dwie rybki chyba wchodzą w jakieś stadium krytyczne, jednej pociemniały wargi a druga ma wyraźnie większe zmiany.
poniżej zdjęcia



kaer - 2011-05-10, 21:07

jak na mój gust to jest wysypka tarłowa, wszystko OK :piwko:
bedicooper - 2011-05-11, 00:06

Wydawało mi się, że wysypka tarłowa to białe punkciki.
jeden z karasi ma na skrzelach białe kropeczki, tylko na skrzelach a nie na całym ciele więc to chyba nie ospa w własnie tarłowa -> http://imageshack.us/phot...0/simg7645.jpg/

Myślałem o wybarwianiu, bo za tym przemawia zachowanie ryb.

Dotychczas karasie wybarwiały mi się do czerwonego lub białego nigdy nie dostawały czarnych plam, choć to może możliwe tylko rzadkie?
Problem, w tym że pojawiło się to w tym samym czasie, w tym samym miejscu u paru osobników, to chyba dziwne żeby aż tak koordynowały wybarwianie.

narazie będę obserwował, ale jeżeli ktoś ma trochę więcej pewności co do ich stanu to proszę o info

pozdrawiam

Agga - 2011-05-11, 11:05

witam
nie jestem specjalistą ale wysypka tarłowa to białe kropeczki a nie czarne plamy tym bardziej na pysku
to jakiś objaw chorobowy ale musisz poczekać na speców

Apat - 2011-05-11, 15:19

Jak na moje oko jest to wybarwienie, bynajmniej sądzę po tym, że spotkałem już takie karasie w zoologicznym które były pokryte takimi czarnymi plamkami na każdej łusce oraz takie tylko częściowo nakrapiane czarnym kolorem, więc tym bym się nie przejmował.
Vanka - 2011-05-11, 18:06

A moje dywagacje są jeszcze inne.. zapytam wprost czy masz jakieś małże w oczku?
Być może to pijawka, ale mój jeden karaś wyglądał identycznie,a dziś wszystko ok..
Ja liczę się z ranami karasi, bo mam szczeżuję, czy jak jej tam ;) , ale pijawki też robia podobne rany.

leszek50-57 - 2011-05-11, 20:05

Ja uważam,abyś złapał jednego karasia na wędkę, bo to najszybciej
złapisz i obejrzyj go dokładnie i daj fotki,to można podyskutować :P
pozLeszek
------------

Gosik - 2011-05-11, 21:28

nie łap go na wędkę, bo zrobisz mu dodatkowe rany, a podyskutować można też nad karasiem wyłowionym podbierakiem.
leszek50-57 - 2011-05-11, 21:47

Gosia nie kaleczy się karasia ,bo haczyk jest bez zadziorowy i mnie szkody zrobisz
jak podbierakiem.Jestem wędkarzem i wiem jak to się robi. ;)
poz.Leszek
---------------

bedicooper - 2011-05-11, 22:33

wędkarzem to ja jestem takim jak astronomem. jutro złapię go w siatkę tak jak zawsze to robiłem czyli ostrożnie i zrobię parę lepszych zdjęć.

słyszałem jednak że nie powinno się trzymać rybek w dłoniach zbyt długo, żeby nie zrobić im krzydy - ręce są jednak sporo cieplesze niż woda. to prawda?

nie mam małży ani innych cudów pijawek też nie zaobserwowałem.
zastanawiałem się nad obtarciami bo karasie ostro się o siebie ocierają i skubią.

uprzedzając pytania nie ocierają się o kamienie ani nic innego.

withanight - 2011-05-11, 23:28

leszek50-57 napisał/a:
Gosia nie kaleczy się karasia ,bo haczyk jest bez zadziorowy i mnie szkody zrobisz
jak podbierakiem.Jestem wędkarzem i wiem jak to się robi.




To kłuj sie haczykiem i powiedz czy boli:) Tym bardziej że to może być choroba która możesz jeszcze bardziej rozwinąć!



bedicooper napisał/a:
wędkarzem to ja jestem takim jak astronomem. jutro złapię go w siatkę tak jak zawsze to robiłem czyli ostrożnie i zrobię parę lepszych zdjęć



Wyłów podbierakiem :good:


bedicooper napisał/a:
słyszałem jednak że nie powinno się trzymać rybek w dłoniach zbyt długo, żeby nie zrobić im krzydy - ręce są jednak sporo cieplesze niż woda. to prawda?



Ryby sa zmiennocieplne więc raczej chodzi o to że nie trzyma się ryby zbyt długo w rękach czy na trawie ponieważ sciera się sluz z ich ciala, który jest naturalna barierą ochronna przed bakteriami.

bedicooper - 2011-05-12, 18:19

ewa535 napisał/a:
Tak serio to mnie rozbawiłeś tym pytaniem ;)

kłaniam się :)
withanight napisał/a:
Ryby sa zmiennocieplne więc raczej chodzi o to że nie trzyma się ryby zbyt długo w rękach czy na trawie ponieważ sciera się sluz z ich ciala, który jest naturalna barierą ochronna przed bakteriami.

ok. słyszałem/czytałem po prostu gdzieś/kiedyś, że rybę można poparzyć trzymając w dłoniach.

tak czy inaczej wracając do tematu. dziś nie miałem jak ich wyłowić i obfotografować, ale cyknałem fotkę przy rannym karmieniu:



widać na nim ewidentnie powiększoną [w stosunku do wtorku] plamę na skrzelach [o te takie odnogi]
poszminkowaną górną wargę lub jak kto woli domalowane wąsy
i poczerniały podbródek - hiszpańską bródkę.
pozatym na boku ma więcej czarnych łusek i pojawiły się przebarwienia na końcówkach płetw piersiowych i ogonowej.

generalnie u niej największe zmiany i najwięcej czarnego pozostałe jakoś się opierają.

wciąż nie zauważyłem w ich zachowaniu znamion choroby - mniejsza ruchliwość, apatia, ocieranie się o kamienie/dno, chowanie się, brak apetytu. zachowują się normalnie, więc może to tylko normalna zmiana barw?

jeams12 - 2011-05-20, 18:43

Witam !
Proszę pomóżcie, coś dzieje się z moimi linami 4 już zdechły a dziś zauważyłem kolejnego który ma ranę przy ogonie. Ryby kupiłem w poniedziałek u Marcina.
http://img829.imageshack....20110520630.jpg

Gosik - 2011-05-21, 21:21

ciekawe co to jest-ja dziś wyłowiłam martwą żabkę-miała identyczne rany przy nogach, jak Twoja ryba :-o
ritmo - 2011-05-24, 21:08
Temat postu: Pomocy(chore ryby)
Witam mam problem w moim nowym stawie wpuściłem w kwietniu ok 30 karpi 2 tołpygi i kilka czerwonych maleństw. Jakieś 2 tyg. temu na wodzie brązowy nalot na wodzie zbierałem raz dziennie a to coś się pojawiało potem zauważyłem że zaczyna się coś jakby zbierać na rybach jakiś osad zaczęły dostawać jakby jasnych dużych plam. Tydzień temu zdechł pierwszy karp potem zauważyłem, że ryby mają problem z poruszaniem nie uciekały i chowały się przy brzegu i tak stały bez ruchu. Dzisiaj byłem w szoku jeszcze wczoraj pływały zadowolone po moim stawiku a dzisiaj wyłowiłem ok 15 sztuk jedne pływały na powierzchni a drugie leżały zdechłe na dnie. Jeszcze jedno dodam że w zeszłym tyg. sąsiadka uprawia coś działkę obok i pryskali coś ostro odstęp od stawu ok 5 metrów nie mam żywopłotu żeby coś ochraniało. Proszę o pomoc jeszcze parę sztuk zostało chciałbym je uratować.
Mietek2141 - 2011-05-25, 22:19

ritmo, obawiam się że bez zdjęć to nie wiele będziemy ci w stanie pomóc. Jeśli podejrzewasz że jakieś chemikalia mogły się dostać do wody to ja bym chyba jak najszybciej kupił za parę złotych zwykły rozporowy basen do kąpieli, rozstawił go gdzieś w cieniu, włączył jakiś napowietrzacz i oczywiście jak najszybciej odłowił to co jeszcze zostało w oczku- jest większa szansa że coś przeżyje.
withanight - 2011-05-26, 09:25
Temat postu: Re: Pomocy(chore ryby)
ritmo napisał/a:
Witam mam problem w moim nowym stawie wpuściłem w kwietniu ok 30 karpi 2 tołpygi i kilka czerwonych maleństw. Jakieś 2 tyg. temu na wodzie brązowy nalot na wodzie zbierałem raz dziennie a to coś się pojawiało potem zauważyłem że zaczyna się coś jakby zbierać na rybach jakiś osad zaczęły dostawać jakby jasnych dużych plam. Tydzień temu zdechł pierwszy karp potem zauważyłem, że ryby mają problem z poruszaniem nie uciekały i chowały się przy brzegu i tak stały bez ruchu. Dzisiaj byłem w szoku jeszcze wczoraj pływały zadowolone po moim stawiku a dzisiaj wyłowiłem ok 15 sztuk jedne pływały na powierzchni a drugie leżały zdechłe na dnie. Jeszcze jedno dodam że w zeszłym tyg. sąsiadka uprawia coś działkę obok i pryskali coś ostro odstęp od stawu ok 5 metrów nie mam żywopłotu żeby coś ochraniało. Proszę o pomoc jeszcze parę sztuk zostało chciałbym je uratować.



Objawy bardziej na pleśniawkę pasują.

leszek50-57 - 2011-05-26, 09:47

ritmo-Nie napisałeś jaki to duży staw i czy jest filtrowany no i daj fotki
ryb,bo jak sądzisz ,że sąsiadka czymś pryskała,to dowiedz się czym
a druga sprawa,to sąsiadka ma pryskać swoją działkę w bez wietrzne dni
moim zdanie to masz zatrutą wodę,jak masz gdzie to ją sprawdz,
resztę ryb wyłów do czystej wody,może coś uratujesz,staw zdezynfekować
razem z roślinami :P
poz.Leszek
-------------

ewa535 - 2011-05-29, 22:05

NA niebiesko zaznaczyłam , miejsca, którym proszę przyjrzyjcie się .
Słabo widać, bo jak na złość ruchliwy taki, jak miałam go blisko to zanim lampa i sie ustawiło to w sam raz odpłynął.
NA prawym boku ma jakby czerwoną pręgę, dookoła tej pręgi jest jakby opuchnięcie i zasinienie leciutkie- taki lekko siny okrąg wokół tej pręgi. A w centralnym miejscu tej pręgi jest ewidentnie wybrzuszone na płaszczyżnie 1 cm. Do tego jakby odgryziona część górna ogona. Obydwa miejsca nie są takie zamglone jak u mojego zeszłego już karasia , który miał pleśniawkę ( też mu brakowało kawałek ogona).
Podkreslam,ze wprawdzie ten mój koi zmienia trochę kolor - staje się sino-granatowy na grzbiecie ale akurat boki to miał idealnie białe, bez żadnych przebarwień.
Zeby zrobić zdjęcia rzyciłam karmę - świrował i jadł ochoczo i żwawo. Teraz poszłam - z wielkim zapamiętaniem szarpie się z nawierzchnią donic z liliami. Więc nie wyglada na chorego.
Pocieszcie mnie ,ze to nie choroba tylko dopadł go kot. Sąsiedzi mi mówią, że jak wyjeżdzamy to full kotów przychodzi.



[ Dodano: 2011-05-29, 22:13 ]
http://www.fotosik.pl/pok...2a6ea92d973.htm
http://images49.fotosik.p...2a6ea92d973.jpg

[ Dodano: 2011-05-29, 22:15 ]
http://www.fotosik.pl/pok...a6ea92d973.html

[ Dodano: 2011-05-29, 22:17 ]
Przepraszam, jak pech to pech - właśnie przekroczyłam limit na fotosiku i narobiłam bałaganu. Działa tylko ostatni link

neron87 - 2011-05-29, 23:03

Ewa jeśli na tych ranach nie tworzą się żadna powłoka zwaną pleśniawką to nie masz się o co martwić. Ryby czasem same z siebie gdzieś się otrą i potem są pokaleczone. Jeśli na tych ranach nie będzie się nic tworzyć to nie masz co ingerować. Zwróć też uwagę na to czy ryba ma apetyt.
ewa535 - 2011-05-29, 23:05

:yahoo: MA !
rzuciłam dzisiaj i jadła ładnie a za jedną pałęczką to nawet chciała wyskoczyć, jest bardzo ruchliwa

neron87 - 2011-05-29, 23:08

Więc widocznie to jest po prostu obicie... Jeśli będzie zamulona to znaczy że to choroba.
JAREK G - 2011-05-30, 00:51

Martwi mnie trochę ta zaczerwieniona i obszarpana tylna płetwa :???: Na razie Ewa obserwuj , jak to jest obtarcie to nie ma co dawać póki co żadnych preparatów , zazwyczaj zdrowa ryba spokojnie powinna poradzić sobie z tym sama
AurorA - 2011-05-30, 03:09

To nie jest tylko otarcie bo widać że to odstaje. W ranę łatwo może wejść jakaś infekcja. Ja bym dał odkażalnik.
ewa535 - 2011-05-30, 10:23

Dziękuje Wam za zainteresowanie .
Właśnie przeglądałam zdjęcia robione w piątek po zakończeniu przeróbek w oczku i jak sobie bardzo powiększyłam jedno - to widzę, że ona to już miała w piątek. Może to dobra informacja ,ze minimum trzy dni już jej się to goi ? Minimum - bo nie mam pewności czy to nie było jeszcze wcześniej. Ostatni tydzień miałam bardzo pracowity i mimo ,że przy oczku - to nie było nawet czasu na przyglądanie.

neron87 - 2011-05-30, 16:56

Czasem po stracie łuski rybie tez tak się robi nie ma co panikować karp to silna ryba. Jeśli nie najdzie go sina powłoka to znaczy że jest zdrowy...
Salmo_Salar - 2011-05-30, 17:05

Trzeba trochę mieć dystans do ryb, mimo iż mało nie kosztują to wciąż są to żywe organizmy!! Trzeba obserwować ryby i od razu reagować na nietypowe zachowanie jak samotne pływanie, brak apetytu, trudności w utrzymaniu równowagi, problemy z zejściem w głębsze partie wody, częste ocieranie się o twarde przedmioty, nerwowe potrząsanie głową, bzdęcia powłok brzusznych itd. Kilka łusek straty to nie żadna tragedia. Ryby po tarle wyglądają często o wiele gorzej i przeżywają.

Zbać o jakość wody i będzie git :good:

Pozdrawiam

Salmo

delpen - 2011-06-01, 10:07

Witam,

dziś padł mi jeden karaś, był zaplątany w glony, ale miał jeszcze jedno dziwne coś. Jednego oka nie miał wcale, a w drugim jakby nadgryzioną błonę czy co to tam jest i wygryzione coś pod okiem (?). Do tego te kropeczki, nie wiem w sumie czy to na ciele leży tylko czy jest przyrośnięte czy co. Pozwolę sobie w ogóle nie spekulować, co to może być, bo się po prostu nie znam.

Poniżej linki do zdjęć martwej rybki. Dodam jeszcze, że wczoraj wieczorem robiłem obchód i trupa żadnego nie było w wodzie, więc nie bardzo może być to postęp rozkładu.

Uwaga, zdjęcia o wysokiej rozdzielczości, dużo zajmują (żeby było wszystko dobrze widać):

Zdjęcie z jednej strony
Zdjęcie z drugiej strony
Zdjęcie od przodu

Pozdrawiam

Gosik - 2011-06-01, 12:22

o matko święta-biedak :? ogromnie Ci współczuję.Mam nadzieję, że są na forum znawcy i powiedzą co mogło się stać.
victoo - 2011-06-09, 14:48

jestem oczkowym laikiem, to mój debiutancki rok, mam oko około 8m3, 18 rybek (karasie, orfy, lin, karpiki) i niestety już jakieś choróbsko dopadło jednego z moich karasi (15cm). Jeszcze dwa dni temu był bardzo żwawy a wczoraj już ospały, brzuch nadęty i wieczorem z odbytu wisiał biały długi biały stolec(?) i wyglądało jakby wił się jak jakiś robal (ale to może wił się z powodu przepływu wody) Dzisiaj ryba już mało co reaguje na cokolwiek. Przeszukałem choroby ryb ale nic podobnego nie znalazłem. Czy karaś zatruł się czymś? przedawkował? odbywa tarło?

Nie stosuję chemii, woda kryształ, sporo roślin, potok, ciągła praca pompy, inne ryby super happy.

[ Dodano: 2011-06-09, 15:42 ]
oki już chyba znalazłem odpowiedź... wygląda to na zapalenie układu pokarmowego.

Salmo_Salar - 2011-06-09, 16:22

Bez zamieszczania zdjęć możemy sobię rozwiązywać na ślepo te kalambury. Mój pierwszy strzał - wiremia wiosenna :bum:

Pozdrawiam

Salmo

Madzia222 - 2011-06-09, 18:30

Witam wszystkich serdecznie.
Jestem tutaj nowa,ale myslę,że jak już Was znalazłam,zostanę tu na długo :)
Mam oczko wodne około 15000 l.
Ostatnio mam problem z rybkami,juz padły mi trzy sztuki.
Pojawiają sie na nich,tak jakby białosine wrzody w części ogonowej,lub grzbietowej.
Wygląda to jak jakaś nadzerka wielkości ok 1,5 cm.
Rybki stają sie ospałe,a póżniej padają.
Czym mogę to leczyć?
Bardzo proszę o pomoc :cmok:

Gosik - 2011-06-09, 20:25

Przeczytaj post wyżej ( Salmo_Salar) i oczywiście witamy na forum ;)

[ Dodano: 2011-06-09, 20:25 ]
Oczywiście bez tej diagnozy, bo dotyczyła innego pytania.

PIOTR.P - 2011-07-06, 23:39

w dniu wczorajszym kupiłem ryby i martwi mnie zachowanie jednej z nich
nie zauważyłem żadnych zmian na rybie a nie pływa i daje się złapać do ręki
Co z nią nie tak :?: :?: :?: :?: :?:

JAREK G - 2011-07-06, 23:42

Nie wiem co jej jest ale raczej możesz spisać ją już na straty :-(
PIOTR.P - 2011-07-07, 22:58

JAREK G napisał/a:
Nie wiem co jej jest ale raczej możesz spisać ją już na straty :-(

no i miałeś Jarek racje ,rano wydawał się że będzie o.k a wieczorem kaput, szkoda

AdrianJ - 2011-07-07, 23:03

Nie miała żadnych oznak chorób na sobie może za duży skok temperatury a inne ryby co kupiłeś normalnie się zachowują?
cin111 - 2011-07-13, 11:33

czym rybom można odkazić rany
wyłowiłem karpia z wody bo łuski mu odpadały niby tak zle nie wygląda czytałem że w nadmanganian potasu może pomuc czy to prawda
pilna sprawa bo karp w miednicy siedzi

Artur - 2011-07-13, 11:48

Nie ma jednego lekarstwa na wszystko, fotka to podstawa do identyfikacji. Moze być kilka przyczyn takiego stanu rzeczy.
Agga - 2011-07-13, 12:24

profilaktycznie możesz nadmanganianem -napewno nie zaszkodzi
lub jesli masz jakiś zoologiczny w okolicy to kup coś takiego
http://sklep.oczkowodne.n...ond-250-ml.html
no ale fotka bardzo by pomogła w identyfikacji bo raczej łuski tak same z siebie nie powinny odpadać :???: dobrze było by poznać przyczynę a nie leczyć tylko ojawy

cin111 - 2011-07-13, 14:42

kupiłem chemie tropical pond cmf a na necie zamówię jeszcze inne zdjęcie będą potem.
silpe - 2011-07-13, 21:46

cin111 napisał/a:
wyłowiłem karpia z wody bo łuski mu odpadały


Wymyj rane wacikiem ,polej woda utleniona a na to spray -propolis na gojenie ran
kupisz w aptece :)

cin111 - 2011-07-14, 12:13

co mi się bardziej opłaci kupić 2l cmf czy
3 x cmf po 250 i ichtio pond 250 ml na ospę rybią
muszę posłużyć się chemią bo mi rybki chorują :((
kiełb zdechł płoć ma już takom samą plamę jak miał kiełb
a może 2 x 500 ml fcm ??
sory fmc
tylko że po fmc trzeba umyć oczko

kordiankw - 2011-07-14, 12:36

cin111 napisał/a:
co mi się bardziej opłaci kupić 2l cmf czy
3 x cmf po 250 i ichtio pond 250 ml na ospę rybią

[ Dodano: 2011-07-14, 12:14 ]
muszę posłużyć się chemią bo mi rybki chorują :((
kiełb zdechł płoć ma już takom samą plamę jak miał kiełb

[ Dodano: 2011-07-14, 12:15 ]
a może 2 x 500 ml fcm ??

[ Dodano: 2011-07-14, 12:17 ]
sory fmc
tylko że po fmc trzeba umyć oczko

Przejrzałem twoja galerię i widzę że ryby padają ci jedna po drugiej, tak się najczęściej kończy eksperymentowanie z wpuszczaniem ryb złapanych na wędkę z nieznanego źródła. Moim zdaniem bez kwarantanny dla oczka i tak się nie obędzie, bo choroba jest już w wodzie. Na razie zdychają te bardziej podatne na infekcje np. zranione haczykiem.

cin111 - 2011-07-14, 15:49

co mi się bardziej opłaci kupić 2l cmf czy
3 x cmf po 250 i ichtio pond 250 ml na ospę rybią

kordiankw - 2011-07-14, 15:55

cin111 napisał/a:
co mi się bardziej opłaci kupić 2l cmf czy
3 x cmf po 250 i ichtio pond 250 ml na ospę rybią
Nie do końca rozumiem twoje pytanie. Pytasz o to samo któryś raz, ale jakiej oczekujesz odpowiedzi, czy chodzi o to co wyjdzie taniej, czy co bardziej pomoże twoim rybkom.
cin111 - 2011-07-14, 17:22

wiadomo (przynajmniej dla mnie ) że chodzi o rybki
kordiankw - 2011-07-14, 17:47

cin111 napisał/a:
wiadomo (przynajmniej dla mnie ) że chodzi o rybki
Żeby pomóc rybkom trzeba najpierw postawić diagnozę. Czy już wiesz co im dolega, jesli tak to podaj im na to lek, a ty się dopytujesz ciągle co lepiej kupić 2l cmf czy 3x250ml cmf + 250ml na ospę rybią. A jeżeli to nie ospa a np. pleśniawka. Już wcześniej Artur napisał ci żeby znaleźć przyczynę choroby, a dopiero później zastosować odpowiednie lekarstwo, a ty starasz się robić dokładnie odwrotnie. Nie wróży to nic dobrego rybkom.

[ Dodano: 2011-07-14, 18:00 ]
Tu masz link do strony z chorobami ryb: http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php porównaj objawy twoich ryb z tymi na stronie i zastosuj odpowiednie leczenie.

cin111 - 2011-07-14, 20:56

cmf to środek na większość chorób ryb tak piesze na etykietce (na ospe też )
a chorobę cięrzko zdiagnozować bo na tej stronie którą podał mi kordiankw, nie ma czegoś takiego .

Vanka - 2011-07-14, 21:00

kordiankw napisał/a:
cin111 napisał/a:
co mi się bardziej opłaci kupić 2l cmf czy
3 x cmf po 250 i ichtio pond 250 ml na ospę rybią

[ Dodano: 2011-07-14, 12:14 ]
muszę posłużyć się chemią bo mi rybki chorują :((
kiełb zdechł płoć ma już takom samą plamę jak miał kiełb

[ Dodano: 2011-07-14, 12:15 ]
a może 2 x 500 ml fcm ??

[ Dodano: 2011-07-14, 12:17 ]
sory fmc
tylko że po fmc trzeba umyć oczko

Przejrzałem twoja galerię i widzę że ryby padają ci jedna po drugiej, tak się najczęściej kończy eksperymentowanie z wpuszczaniem ryb złapanych na wędkę z nieznanego źródła. Moim zdaniem bez kwarantanny dla oczka i tak się nie obędzie, bo choroba jest już w wodzie. Na razie zdychają te bardziej podatne na infekcje np. zranione haczykiem.

Obawiam się, że to jest diagnoza

JAREK G - 2011-07-15, 01:19

I tak te wszystkie środki mają podobny skład ,a wiadomo ze im w większym opakowaniu to taniej
cin111 - 2011-07-15, 08:42

kordiankw napisał/a:
Przejrzałem twoja galerię i widzę że ryby padają ci jedna po drugiej, tak się najczęściej kończy eksperymentowanie z wpuszczaniem ryb złapanych na wędkę z nieznanego źródła. Moim zdaniem bez kwarantanny dla oczka i tak się nie obędzie, bo choroba jest już w wodzie. Na razie zdychają te bardziej podatne na infekcje np. zranione haczykiem.
tu się mylisz bo zdychają tylko te nie zakute
Gosik - 2011-07-15, 19:56

Co znaczy "nie zakute" ?
Artur - 2011-07-15, 19:57

Nie złapana na haczyk.
cin111 - 2011-07-16, 16:02

choroba chyba ustała bo rybki już nie zdychją
makos - 2011-08-23, 11:14

Czesc wszystkim,

problem dotyczy karpia koi (hodowla Tajlandia) - zakupilem w tym roku na przełomie kwiecien marzec. Rozmiar karpia ok 15cm. Zachowanie: osowiały, podpływa do brzegu i prawdopodobnie da sie go złapać (chociaż nie próbowałem by nie stresować ryby). Brak jakichkolwiek oznak chorobowych zewnętrznych. Ryba zjada pokarm ale zdecydowanie mniej łapczywie i w mniejszych ilościach niż 2 dni temu. Charakterystyczne jest to iż cały czas otwiera otwór gębowy, tak jakby coś jadła - może coś ze skrzelami ? Pozostałe kilkanaście sztuk rybek są zdrowe.

Proszę o poradę, co to za choroba, ewentualnie czym probować leczyć

Gosik - 2011-08-23, 15:17

Może niedostateczne masz natlenienie wody?
AurorA - 2011-08-23, 21:40

Czy ten karp szybko oddycha, i jak zachowują się inne ryby może to być pasożyt na skrzelach.
makos - 2011-08-24, 14:58

@Gosik
Co do uwagi z tlenem - to wątpie iż to słuszna uwaga. Chociażby dlatego iż pozostałe ryby są w doskonałej kondycji, a ryba przesiaduje w strefie przybrzeżnej gdzie nie ma ruchu wody - gdyby chodziło o tlen, szukała by miejsca przy kaskadzie.

@Arek
tak jak pisalem w poscie powyżej, pozostałe ryby są w bardzo dobrej kondycji tj. nie zauważylem by ich zachowanie odbiegało od normy. Czy szybko cięzko okreslic - powiedzmy jeden raz na sekunde otwiera i zamyka pyszczek.

Skoro to mogą być skrzela, to czym leczyć i w jakich warunkach ?

AurorA - 2011-08-24, 15:35

spróbuj jakimś standardowym preparatem typu fmc, jak to pasożyty to powinno pomóc.
makos - 2011-08-24, 20:19

OK dzięki, polecasz kurację tygodniowa czy kilkugodzinną?
AurorA - 2011-08-24, 22:43

Bezpieczniejsze są kąpiele długotrwałe.
ewa535 - 2011-09-09, 12:57

Mój Koi znów ma dziwne "ubarwienie". Teraz przy ogonie.
Czy faktycznie to możliwe, że dostaje teraz innych kolorów ( mam go trzy sezony od malutkiego).
Czy może znów się gdzieś otarł ? czy to wiremia "jesienna" wtedy ;) ?
Nie miał tych kropek wcześniej. Są dokładnie wielkości łusek. Tak jakby każdą z osobna łuskę pomalować lakierem do paznokci. Ryba jest żwawa i nie wygląda na chorą.
Taka żwawa, ze do zdjęcia nie chciała stanąć spokojnie ;)
Jak Wy to widzicie ?


duzers - 2011-09-09, 14:19

ewa535 napisał/a:
Czy faktycznie to możliwe, że dostaje teraz innych kolorów ( mam go trzy sezony od malutkiego).
Moim zdaniem to właśnie to :P
zuzi10 - 2011-09-27, 23:09

Może jestem przewrażliwiona, ale wydaje mi się,że z moim białym karpiem cos jest " nie tak"Ostatnio widziałam go w sobotę i nic nie zauważyłam, natomiast dziś wydaje mi się,że cały grzbiet ma zółty i tak jakby jakieś lekkie wypukłości były na tym żółtym pasie.Wstawiam zdjęcie, choć nie jest za dobre, bo po pierwsze robione komórką, a po drugie karp nie chciał za nic pozować do zdjęcia

Podczas robienia zdjęcia wyczułam na nim dużo śluzu. Ten śluz był taki jakiś pienisty. Bylo go pełno na siatce, tak jak by była w mydlinach. Czy to jest normalne.?
Zdjęcie śluzu na siatce

w zbliżeniu

AurorA - 2011-09-27, 23:32

zuzi10, wyraźnie coś jest nie tak. ryba wydziela więcej śluzu w obronie przed pasożytami.
zuzi10 - 2011-09-28, 01:14

Ale co to moga być za pasożyty. Ostatnio dolewałam wodę do oczka z beczki. Czy tam mogło cos być. Od 3 lat nie wpuszczałam żadnych innych ryb niż moje. Nie przynosiłam też żadnych roślin ze żbiorników dzikich. Co sie więc mogło przyplątać. Co mam z nia zrobić, w czym wykąpać. Na zdjęciu widać tę pianę również w jej skrzelach. Dziś ten karp, a także dwa pozostałe prawie cały czas stały na głebokiej części oczka w pobliżu napowietrzacza.
silpe - 2011-09-28, 20:57

zuzi10 napisał/a:
Co sie więc mogło przyplątać

Ospa karpia - :((

rafik - 2011-09-30, 23:00

sprawdź amoniak i azotyny
Pawel Woynowski - 2011-10-04, 10:26

Ja również mam pytanie w sprawie rozpoznania zmian skórze i nasadzie ogona mego karasia i wyłącznie na prawej stronie tułowia ryby.



Jedynie na tej rybie zauważyłem takie zmiany, reszta ryb jest zdrowa. Ryba jest żywa, pływa bez problemów, pobiera pokarm i w zasadzie nie zauważył bym tych zmian gdybym nie przyglądał się dokładnie pływającemu stadku.

AurorA - 2011-10-04, 11:57

Mi to wygląda na otarcie i wdała się pleśniawka.
Pawel Woynowski - 2011-10-04, 20:02

Nie ma na niej śladów otarć. Nie widać żadnych "białych kłębków" Widać tam na boku dwa jakby pęcherze i trzeci pod pierwszym promieniem płetwy grzbietowej, a powyżej linii bocznej. Myślałem że coś się do niej przylepiło i próbowałem to ściągnąć niestety, to jest pod skórą i wygląda jak galaretka, lecz twarda. Poza tym zwróć uwagę na ogon jest wygięty w lewo, a po prawej jego stronie, u nasady, jest jakby narośl pod skórą, taki wzgórek.
kordiankw - 2011-10-07, 08:02

Może komuś pomoże ta stronka w zdiagnozowaniu chorób karpii koi: http://koi.hg.pl/choroby_koi_1/choroby_koi.html
igor730 - 2012-03-24, 19:08

Witam serdecznie.
Mam problem i szukam odpowiedzi. Otóż po zimie jak rybki wypłynęły na powierzchnie zauważyłem na jednej takie coś:




co to może być i co muszę teraz zrobić. Dodam ze występuje to u kilku ryb które zdołałem obejrzeć a nie wiem ile ogólnie jest takich przypadków.
Moje oczko ma ok 7k litrów i około 100 ryb karasie( może z 9 dużych a reszta 4-7 cm z tamtego roku większość już wybarwiła się) i 2 złote karpie ok 15cm. Woda w miarę czysta ale zaczyna się zielona robić. Na razie nie ma w oczku żadnych pomp do kaskady i nie ma jeszcze napowietrzania.

ontario_ab - 2012-03-24, 21:19

Co rybie jest to nie wiem, ale ryb masz za dużo.
igor730 - 2012-03-24, 21:26

dużo może tak ale to są małe rybki generalnie jeszcze wiec chyba moge je trzymac nadal?
silpe - 2012-03-24, 21:31

igor730 napisał/a:
co muszę teraz zrobić

To grzyby A jaka masz temp. wody bo do FMC trzeba 14°C no i duzo tlenu

igor730 - 2012-03-25, 14:11

Na chwile obecną woda ma 12 stopni C
AurorA - 2012-03-25, 17:01

Moim zdaniem to nie grzyby a bakterie -Flawobakterioza.

http://oczkowodne.net/str...p#wrzodzienica. Na pewno ryby z objawami odłowić i izolować i poprawić parametry wody.

igor730 - 2012-03-25, 22:14

czytałem ta stronę zanim napisałem posta na forum, postaram się poprawić wodę po zimie, na pewno będę napowietrzał ja bo po zimie pewnie mało tam tlenu. czyli chemii na razie żadnej nie wlewać?
castleman - 2012-03-26, 15:05

Ja tam żadnej chemi bym nie dawał.
Rozdrobnić 3-4 ząbki czosnku i do wody.
Tak profilaktycznie raz na kwartał.
Ryby casami rozdrobniony czosnek zjadają.
Wrzucam od 5 lat (mam małe oczko, około 3x4m) i żadna ryba mi ani razu nie chorowała :-D

Piotrek.P. - 2012-03-27, 20:58

Wywar z czosnku robi się też do ochrony roślin (warzyw) przed szkodnikami. Castleman , nie ukrywam że wypróbuje Twój sposób.
keri - 2012-05-06, 20:15

Witajcie.
W ostatnich dniach obsada mego oczka uszczupla się w zastraszającym tempie. Dodam że mam tylko karasie i padają mi po kilka dziennie.
Brak jakichkolwiek urazów ani innych oznak chorobowych na rybach, jedyne co sie działo to od ok 2 tygodni ryby stały się jakieś ospałe, otępiałe można je było łatać rękoma.
Jak myślicie co może być przyczyną takich zdarzeń, wiem że dałem mało faktów ale więcej nie mam.
Chciałbym uzupełnić obsadę ale boję się że nowe ryby skończą źle.

choina79 - 2012-05-06, 20:18

u mnie rybki zlapaly chorobe wrzodową padaja jedna po drugiej nie mam mozliwosci ich odlapania i wyleczenia
co mozecie poradzic

Gosik - 2012-05-08, 12:57

Keri-najlepiej wrzuć fotki-z fusów to i wróżbicie kiepsko wychodzi stawianie diagnozy. Nic nie napisałeś o pojemności oczka, obsadzie ryb, roślinach, technice, a to istotne informacje.
keri - 2012-05-08, 19:18

Gosik, fusy mi pozostają, ostatnia rybka padła wczoraj :((
Co do mego zbiorniczka to 4mx2,5m oczywiście trochę powyginane z max głębokością 140cm. Mam je od 12 lat, trzy lata temu przeprowadzony remont tj wymiana foli. Sprzęt to na dzień dzisiejszy pompa aqua-szut kaskada 3600 filtr wewnętrzny o pojemności 30litrów a w nim bio- kulki, keramzyt, gąbki różnej gęstości, "szczotki" na większe nieczystości.
Obsada po zimie to tylko karasie czerwone i inne kropkowane w ilości 12szt, jesienią odławiam karpie i liny i wpuszczam do stawu, niestety strach przed padnięciem ryb w zimie.
Zimą pompka napowietrzająca, styropian, pęczki trzciny.
Gęsta obsada roślin.
To tak z grubsza o moim oku, muszę popstrykać zdjęć i sie pochwalić.
Kilkunastoletnie doświadczenie nie pomogło mi w uratowaniu obsady w tym sezonie, ryb ze stawu też nie wpuszczam bo mam obawy że coś z nimi będzie nie tak. Dzisiaj testowo wpuściłem 5 dzikich karasi zobaczę jak się będą miały.
W międzyczasie dowiedziałem sie że moja rodzinka zaczęła karmić ryby nowym pokarmem i mam pewne obawy czy to nie jego sprawa z wyginięciem populacji.

l

choina79 - 2012-05-08, 19:52

choina79 napisał/a:
u mnie rybki zlapaly chorobe wrzodową padaja jedna po drugiej nie mam mozliwosci ich odlapania i wyleczenia
co mozecie poradzic


u mnie narazie nic już nie pada całe szczęscie ph wody idealne 6,8Ph więc nie mam pojęcia co mogło być przyczyna takiej padaki ryb

może brak roślin dopiero w tym roku zacząłem wszystko obsadzać

Gosik - 2012-05-08, 20:08

Keri-z tego co napisałeś wygląda że powinno być ok. Co prawda małe oczko i sporo ryb, ale też napisałeś że dużo roślin. Przykro mi z powodu tych ryb. Bez zdjęć ciężko określić przyczynę, a i ze zdjęciami czasami to niemożliwe, ale mógłbyś wrzucić foty i pochwalić się swoją oczkową pasją.Najlepiej otworzyć swoją galerię na forum.
ontario_ab - 2012-05-08, 22:14

keri, ten sprzedawca to jeden z nas i na pewno ma dobrą ofertę - jest ekspertem w dziedzinie oczek.
keri - 2012-05-09, 18:28

ontario_ab, dziękuję za ta informację dla mnie cenną która eliminuje pokarm jako przyczyna padnięcia obsady oczka.
Na razie dzikusy które wpuściłem maja się dobrze. Będę obserwował co dalej.

patryk0254 - 2012-05-11, 16:27

Jak co roku wiosną ryby dostają pleśniawki, stosuję lekarstwa ale część ginie. Płetwa grzbietowa jednego z karasi zaczyna się zmieniać. Nie wydaje mi się aby była to zmiana koloru. Przypomina to raczej czerwoną tworzącą się narośl.. Nie wiedząc czy jest to choroba zakaźna rybę umieściłem w innym zbiorniku. Ktoś może z was miał podobny przypadek? Jeśli ktoś byłby skłonny się w wolnej chwili zainteresować tematem to proszę o kontakt @, ponieważ zdjęcia są zbyt dużej wielkości.
ILUSION - 2012-05-11, 16:32

patryk0254 napisał/a:
Jeśli ktoś byłby skłonny się w wolnej chwili zainteresować tematem to proszę o kontakt @, ponieważ zdjęcia są zbyt dużej wielkości

Zdjęcia można zmniejszyć najprostszymi programami, a bez tego raczej nikt ci nie pomoże :-( chyba, że tutaj coś doczytasz

http://www.oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php

withanight - 2012-05-11, 20:21

Nie musisz ingerować w rozmiar zdjęcia , wystarczy uploadować je z fotosika , z poziomu dodawania posta , zdjęcie automatycznie jest dostosowywane , przynajmniej u mnie.
Jagoda - 2012-07-05, 12:20

Witam,
Pomiędzy karasiami mam Trzy duże złote liny i trochę 1-2 rocznego narybku lina. Zauważyłam, że jeden z dużych linów od ok. miesiąca trochę inaczej wygląda. Płetwy ma jakby rozczapierzone i chwilami wyglądają jakby były gąbczaste (nie są postrzępione i nie widać żeby coś siedziało między strunami). Do tego przy płetwach piersiowych, wzdłuż ciała widoczne są jakby lekko wiszące płaty skórne (tak jakby rybka schudła i miała nadmiar skóry). Początkowo przestraszyłam się że choruje ale nie okazywała apatii, miała apetyt, o nic się nie ocierała. Potem przyłapałam ją jak atakowała innego linka w płytkiej trawie i pomyślałam, że to może samcze zmiany w okresie tarła. Ale cały czas niepokoję się, że to może jednak choroba. Nie znalazłam w necie informacji o takich zmianach ani chorobowych ani dotyczących tarła. Wśród Was jest wielu doświadczonych posiadaczy ryb "oczkowych" - może wiecie coś na ten temat? Dodam, że odłowienie tego jednego linka jest raczej niewykonalne.

Pozdrawiam,
Jagoda

BRET - 2012-07-08, 20:12

No to ja opiszę moja rybke- karaś kilkuletni zawsze zdrowy w tym roku napuchł. Łuski odstające ale oczy normalne. Po kilku dniach powróciła do swoich rozmiarów ale zaczyna czernieć. Wyglada jakby wybarwiała sie, plamy nieregularne, skóra gładka no i ryba żywa i głodna. Czy karaś może wybarwiać sie na czarno? Nie jest to pasożyt, juz kiedyś przerabiałem ten temat i znam objawy. Kilka fot jest, ale jakość poraża. No i zapomniałem zaznaczyć na fotach tej ryby, pierwsze zdjęcie ryba w roli głównej sama na srodku, druga fota prawy górny róg a trzecia fota to na środku z żółtą plamą od słońca.
Piotrek.P. - 2012-07-08, 20:26

BRET napisał/a:
Czy karaś może wybarwiać sie na czarno?


To jest ich naturalny kolor.

BRET - 2012-07-08, 21:59

Że to ich naturalny kolor to wiem, mam oczko od 10 lat i pierwszy raz widze takie cudo. Jesli to tylko wybarwienie w druga strone to jestem spokojny i :yahoo:
krzysztof988 - 2012-08-03, 22:50

Witam, dziś straciłem dwie rybki karaś ok 25cm i karpik ok15cm, nie wiem co mogło się przyczynić do ich śnięcia, ale po kolei.
Oczko ok. 17m3, woda zapuszczona w polowie czerwca ( z wodociągu) filtr ciśnieniowy CPF 500 z lampą UV 18w. Nowe oczko wykonane w tym roku, po ok miesiącu wpuściłem rybki 6 karasi ok25cm, 15 karpi ok15cm i 6 orf 5cm, rybki kupiłem od znajomego ze sklepu zoologicznego kupował na giełdzie w Łodzi. Po 2 tygodniach zdechły dwie karaś i karp, po kolejnych 2 ( dziś ) kolejny karaś i karp, ryby wczoraj były żwawe jadły normalnie karmę, nie dawały dziwnych oznak ( tydzień temu wrzuciłem wiadro moczarki kanadyjskiej z pobliskiego rowu - kilka razy ją płukałem). Niwe mam żadnego doświadczenia i nie wiem co mam zrobić . Na skrzelach karpia widać dziwne wypryski (jakby krostki), co prawda wyłowiłem je ok 13, rano nie sprawdzałem oczka, karaś był pokryty śluzem i łuski mu odchodziły, może długo leżał w wodzie ( zdechł w nocy ) a w dzień temp. 35 stopni

Przemek10 - 2012-08-04, 12:08

Czy to pleśniawka? Czy raczej następstwa mechanicznego zranienia? Przed płetwą ogonową są ubytki w tkance i zaczerwienienie.



Gosik - 2012-08-04, 13:30

Krzysztof i Przemek - poszukajcie tu http://www.oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php może coś znajdziecie.
krzysztof988 - 2012-08-04, 21:58

Gosik napisał/a:
Krzysztof i Przemek - poszukajcie tu http://www.oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php może coś znajdziecie.

ok. szukałem ale nic co by pasowało

silpe - 2012-08-05, 12:31

krzysztof988 napisał/a:
tydzień temu wrzuciłem wiadro moczarki kanadyjskiej z pobliskiego rowu - kilka razy ją płukałem

to nic nie daje musiał bys je trzymac w malachicie ze 2 doby.
a co do rybek zostaje wyłowic i kilka dni kąpiel w solance 0.5% powodzenia

JAREK G - 2012-08-05, 16:29

krzysztof988 napisał/a:
dwie rybki karaś ok 25cm i karpik ok15cm
Chyba na odwrót :P Możesz ewentualnie zastosować FMC
mabor1974 - 2012-08-12, 17:22

Witam mojemu (a raczej ulubieńcowi syna) karasiowi coś dolega. Do 2-3 dni wszystkie ryby stały się bardzo płochliwe i siedzą w najciemniejszych zakamarkach oczka. Dziś po kolei były na oględzinach i u karasia znalazłem to co na zdjęciu, u reszty objawów brak, oprócz oczywiście zmiany zachowania, karpiki już prawie jadły z ręki. Teraz robią to kiedy nikogo nie ma w pobliżu. Odnośnie warunków to chyba jest, a raczej były dobre bo ryby przyrost mają niesamowity. Proszę o podpowiedź co mogło być przyczyną takiej zmiany.
Piotrek.P. - 2012-08-12, 17:24

Kot? :oops:
mabor1974 - 2012-08-12, 17:26

Raczej odpada bo rany to nie są raczej przekrwienia i są na dole, po ataku kota byłyby chyba na górze ciała. Łuski nie są podniesione, ryba ma względny apetyt. Kota mam ale takiego fluka, że on martwej by nie złapał, chyba, że sąsiada.
Jagoda - 2012-08-17, 13:39

Witam, od jakiegoś czasu zauważyłam, że mój jeden karasek ma jakby odcięty kawałek skrzela "zewnętrznego" tak, że widać czerwone płaty skrzeli "właściwych" (przepraszam ale nie znam sie na anatomii ryb). Poza tym nie ma żadnych oznak choroby. Przyjmuje pokarm, jest normalnie żwawy. Wydaje mi się, że obejrzałam go w miarę dokładnie (pół godz. czekania dzisiaj w dziwnej pozycji nad oczkiem aby go wyłowić) i nie widać żadnych nalotów, porostów, zaczerwienienia ani plamek. Brzeg "zewnętrznego" skrzela jest ładnie, równo zakończony. Wygląda tak, jakby ktoś odciął rąbek. Niestety nie mam możliwości zrobienia zdjęcia. Stąd moje pytanie: czy znacie choroby,które dają objawy wyłącznie w postaci zaniku skrzeli? A dokładnie ich wierzchniej warstwy tej, którymi ryby ruszają? Czy może to po prostu uszkodzenie mechaniczne...
Organ18 - 2012-08-17, 15:39
Temat postu: tragedia I POMOC OD MODERATORA
A to moja ostatnia rybka

:(( :(( :(( :(( ale zakupił mi wujek 10 małych czarnych karasi :) przestroga wcześniej pamiętacie ryby mi zbielały co mi padło sporo sztuk w ciągu jednego dnia a ta była ostatnia może lepiej siatke dać na górę oczka ?? PS. PYTANIE DO MODA NIE CHCE GO :wrr: NA FOTOSIKU RYBĘ DAŁEM JAKO ZDJĘCIE DLA DOROSŁYCH LICZYŁEM ŻEBY ZOBACZYĆ ZDJĘCIE NALEŻY KLIKNĄĆ ŻE MA SIĘ 18-LAT ALE NIE WIEM CZEMU ONA SIĘ TU POKAZUJE A NIE CHCE BY BYŁ JAKIŚ ZGRZYT ŻE ZDJĘCIE DRASTYCZNE POJAWIA SIĘ NA FORUM PROSZE O POMOC MODERATORA BY POMÓGŁ MI W POŁOWIE PRZYBLOKOWAĆ TE ZDJĘCIE . Krzystof988 moje ryby również z pomarańczowych zrobiły się takie białe , pisałem troche wcześniej jak najpierw padła mi 4 potem kolejna , kolejna i to w ciągu jednego dnia :/

rewi - 2012-08-17, 19:46

Skoro piszesz, że zrobiły się białe więc była to pewnie pleśniawka musisz odkazić oczko.
Jagoda - 2012-08-18, 14:21

Udało mi się zrobić zdjęcia. Są tutaj http://sdrv.ms/PlBp4i (doczytanie może chwilkę trwać)
kinga2222 - 2012-12-15, 22:41

Witam
Mam Karasie Ozdobne i teraz na zimę przeniosłam je z oczna wodnego do domu do akwarium. Są w nim już około miesiąca. i jest problem od tygodnia. Rybki mają naturalnie pomarańczowy kolor a teraz są czarne nie wiem co się dzieje. W dodatku urodziły mi się latem 10 małych rybek też z tego gatunku i padają mi co tydzień, żeby było śmieszniej padają parami. Nie mam pojęcia co to za choroba lub czy istnieje możliwość, że tak reagują na zmianę miejsca woda jest zmieniana raz na tydzień proszę o pomoc bo nie wiem co robić.

AurorA - 2012-12-15, 23:22

Jagoda napisał/a:
Udało mi się zrobić zdjęcia. Są tutaj http://sdrv.ms/PlBp4i (doczytanie może chwilkę trwać)
Jagoda napisał/a:
Stąd moje pytanie: czy znacie choroby,które dają objawy wyłącznie w postaci zaniku skrzeli? A dokładnie ich wierzchniej warstwy tej, którymi ryby ruszają? Czy może to po prostu uszkodzenie mechaniczne...


dla mnie to uszkodzenie mechaniczne, widziałem już podobne przypadki.

kinga2222 - 2012-12-16, 22:11

Tak wygląda moja rybka po śmierci co to może być??
AurorA - 2012-12-17, 22:05

kinga2222 napisał/a:
Witam
Mam Karasie Ozdobne i teraz na zimę przeniosłam je z oczna wodnego do domu do akwarium. Są w nim już około miesiąca. i jest problem od tygodnia. Rybki mają naturalnie pomarańczowy kolor a teraz są czarne nie wiem co się dzieje. W dodatku urodziły mi się latem 10 małych rybek też z tego gatunku i padają mi co tydzień, żeby było śmieszniej padają parami. Nie mam pojęcia co to za choroba lub czy istnieje możliwość, że tak reagują na zmianę miejsca woda jest zmieniana raz na tydzień proszę o pomoc bo nie wiem co robić.


nie zmieniaj wody, możesz podmienić 20-30% to max
ja na tym zdjęciu nie widzę żadnej choroby, podejrzewam że są nieodpowiednie warunki
dobrze by było zbadać parametry wody

arturzbsk - 2013-02-02, 11:07

Witam.

Nie wiem czy pomożecie bez zdjęć , ale postaram się opisać .

Po stopnieniu lodu z oczka zauważyłem , że na skórze dużego kilkuletniego karasia jest biały nalot , trochę w okolicy głowy i na bokach tułowia .

Nie wiem czy tak go zostawić aby nie pogorszyć sprawy i wyjdzie z tego sam. Czy też próbować działać .

Czy to może być pleśniawka ?

Udało mi się zrobić fotkę , chodzi o tego czerwonego karasia .
Proszę , doradźcie coś bo szkoda ryby .



Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us

Gosik - 2013-02-02, 11:16

Poczytaj tu, może coś dopasujesz : http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,choroby-ryb,20653
arturzbsk - 2013-02-02, 11:33

Poczytałem i wynika , że jest to prawdopodobnie pleśniawka . I teraz pytanie :
wyławiać ją i leczyć ? czy może czekać do wiosny ?

Gosik - 2013-02-02, 12:37

Jeżeli masz możliwość, to wyłowić i leczyć. Do wiosny może nie przeżyć, a zainfekuje inne ryby.
jacek placekkk - 2013-02-02, 12:44

tak najlepiej odizoluj tą rybkę i lecz bo szkoda pięknego karasia :(
a rybki po zimie są bardzo osłabione i poddatne na choroby i pleśniawka może zaatakować osłabione inne karasie

violettaxx - 2013-02-02, 23:51

arturzbsk wyłowić jak masz taką możliwość /pamiętaj o zachowaniu stopniowego podwyższania temp. wody w zbiorniku w którym ryba będzie przebywać/.

Jednak aby zdiagnozować czy to pleśniawka ?/według artykułu podanego w linku/ musisz zobaczyć i zdać sobie 2 podstawowe pytania:

1. Czy białe naloty w miejscach ataku to ? w przypadku pleśni widoczne są kłaczki pleśni podobnej do przybrudzonej waty
2. Czy ryba ma uszkodzenia? Grzyb rozwija się przede wszystkim na uszkodzonych tkankach ryb urazy mechaniczne lub też za przyczyną bakterii, pasożytów.

arturzbsk - 2013-02-03, 09:17

- Karaś nie ma uszkodzeń na skórze
- ciężko powiedzieć czy są to kłaczki- w wodzie nie za bardzo to widać , ale myślę że tak, ten biały nalot przylega gładko do skóry .

miałem taki plan aby rybę odłowić do pojemnika około 80 litrów i przenieść ją do budynku gospodarczego nieogrzewanego i tam podać jakiś środek do leczenia. Woda miałaby taką samą temperaturę jak w oczku .

- I teraz pytanie czy mogę tak zrobić czy też woda musi mieć podniesioną temperaturę ?

- I jaki lek zastosować ?

Boję się , że karaś będąc w zimowym letargu może cięzko znieść takie przenosiny do pojemnika.

Artur - 2013-02-03, 09:28

Tutaj masz wszystko o leczeniu ryb w oczku. Podstawa...Dobra diagnoza.W akwariach podnosi się zawsze temp. do 28-30*C w tej temp. ginie większość chorób, plus lekarstwa. Poczytaj uważnie. http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php
arturzbsk - 2013-02-03, 09:59

Załóżmy , że jest to pleśniawka .

Mogę rybę odłowić do pojemnika około 80 litrów i przenieść ją do budynku gospodarczego nieogrzewanego i tam podać jakiś środek do leczenia. Woda miałaby taką samą temperaturę jak w oczku .

- I teraz pytanie czy mogę tak zrobić czy też woda musi mieć podniesioną temperaturę ?

Sylwester79 - 2013-02-03, 10:27

[quote="arturzbsk"]Witam.

Nie wiem czy pomożecie bez zdjęć , ale postaram się opisać .

Po stopnieniu lodu z oczka zauważyłem , że na skórze dużego kilkuletniego karasia jest biały nalot , trochę w okolicy głowy i na bokach tułowia .

Nie wiem czy tak go zostawić aby nie pogorszyć sprawy i wyjdzie z tego sam. Czy też próbować działać .

Czy to może być pleśniawka ?

Witam, to na pewno nie jest pleśniawka ,ta choroba to prawdopodobnie Ichtiobodoza (Ichthyobodo necatrix) , jest to do wyleczenia ,wyleczyłem z tego kilka rybek, weź wiaderko przynajmniej 20litrowe żeby się bidak nie męczył w mniejszym,uzupełnij go wodą z oczka następnie odłów go do tego wiaderka i zabierz do domu (o ile chcesz go wyleczyć) przetrzymaj go w tym wiaderku aż do wyrównania temperatury wody z temperatura pokojową (pewnie ze dwa dni)- wodę w tym wiaderku napowietrzaj delikatnie -tak aby nie stresować ryby,następnie zastosuj zieleń malachitową ewentualnie trypaflawinę(według zalecanej dawki na opakowaniu) ,po około dobie kąpieli w takim roztworze ,zmień wodę rybce na świeżą (może być z kranu ale wcześniej odstała -naszykuj sobie w butelkach 5-litrowych w tym czasie jak go odłowisz ) po nastepnej dobie znów zmień mu wodę , choroba po około tygodniu powinna ustąpić. niestety po tej kuracji musisz tego karasia w tym wiaderku przetrzymać do wiosny ,bo jak go wpuścisz wcześniej do oczka to dostanie szoku i prawdopodobnie się przekręci , ja przeprowadzałem taką kurację w kastrze budowlanej 90litrowej w roztworze soli-też pomagało jeżeli nie masz dostępnych wyżej wymienionych środków , powodzenia.

arturzbsk - 2013-02-03, 12:57

Więc odłowiłem dwa karasie do wanienki , woda z oczka i wstawiłem do mieszkania .

Oba mają biały nalot - taki mleczny - na pewno nie są to kłaczki pleśni . Skóra nieuszkodzona - brak jakichkolwiek ran itp.

Czekać do jutra na podanie leków ?

Artur - 2013-02-03, 13:12

Niech woda osiągnie temp. pokojową, tą jaka jest tam gdzie stoi wanienka, później możesz podnosić po 2*C grzałką z termostatem. Nie za szybko, aż do temp. 27*C od temp. oczkowej do docelowej niech potrwa ze 2-3 dni. Już samo podniesienie temp. do owych 27*C powstrzyma rozwój choroby a dodanie lekarstwa całkowicie powinno ją pokonać. Tylko pozostaje dobrze zdiagnozować.
Sylwester79 - 2013-02-03, 13:18

arturzbsk napisał/a:
Więc odłowiłem dwa karasie do wanienki , woda z oczka i wstawiłem do mieszkania .

Oba mają biały nalot - taki mleczny - na pewno nie są to kłaczki pleśni . Skóra nieuszkodzona - brak jakichkolwiek ran itp.

Czekać do jutra na podanie leków ?
Tak poczekaj aż temperatura wody w wanience wzrośnie do temperatury pokojowej nie wiem ile to potrwa u ciebie czy dobę czy może dwie (w niższej temperaturze jak +15 kuracja nic nie pomoże , nie wiem jaką masz u siebie w mieszkaniu , nie stresuj tych ryb najlepiej przykryj wanienkę czymś i delikatnie napowietrzaj (delikatnie tzn żeby rybami nie rzucało) opisałem wszystko dokładnie w poprzednim poście ,hej.
arturzbsk - 2013-02-03, 14:09

OK - dzięki wszystkim.

W domu mam takie o to środki:

FMC firmy Aqua Szut

FMC plus firmy Zoolek

OlivGreen firmy Sum

Capiforte firmy Zoolek

Który z nich zastosować . Czy FMC i OlivGreen to jest to samo co zieleń malachitowa ?

violettaxx - 2013-02-04, 20:38

arturzbskmusisz sobie zdać sprawę, że jak podniesiesz temp. to za szybko ryba nie może wrócić oczka !
Odnośnie choroby spytałam czy widzisz biało-szarawą watę na rybie bo częściej jest to ospa, wiremia niż pleśń ?

Jeżeli nie lałeś żadnej chemii to jak woda przekroczy 10C podawaj sól nie jodowaną co kilka dni aż do stężenia 0,3%

arturzbsk - 2013-02-04, 20:44

Witaj.

Rybki ( dwie ) są w mieszkaniu . Mają na sobie biały-mleczny nalot , jakby śluz - kłaczków nie widzę.

Woda około 20 st. , zaaplikowałem FMC .

Na razie o przenosinach do oczka nie myślę , a czy jest to w ogóle możliwe ?

violettaxx - 2013-02-04, 21:28

Lepiej żeby najwcześniej wróciły jak będzie koło 10C w oczku
wyder - 2013-02-17, 13:02

Witam, jestem tutaj nowy bo szukam juz od paru dni pomocy i mysle ze w końcu tu się czegos dowiem, ale to od poczatku. Na zime wyłowilem swoje karasie do akwarium do piwnicy - mam dwa akwaria po 120 litrow. Jakieś 2 tygodnie temu zauważyłem jakiś dziwny bialy nalot na glowie i grzbiecie ryb jest to dziwne bo w 2 akwariach jest to samo. Pojechalem do zoologicznego i sprzedali mi healthosan, powiedziano mi, że mam wlać kilka kropel i czekać. Wczoraj zauważyłem, że zdechły mi kolejne dwie ryby więc wygląda na to, że ten preparat nie działa. Dodatkowo zauważyłem, że woda robi się lekko biaława, nawet po podmianie wody. Może ktoś z Was miał podobny problem i może mi poradzić co z tym zrobić, żeby nie zdechły mi kolejne ryby.
Bartosz_n - 2013-02-17, 13:19

wyder,
Dobrze by było gdybyś jakieś zdjęcia wstawił. To na pewno pomoże w identyfikacji choroby.
Po opisie to trochę ciężko cokolwiek wywnioskować. To może być jakaś pleśniawka. Ale tak jak mowie bez zdjęć to nawet magiczna kula nie pomoże.

Grzegosz - 2013-02-17, 13:27

wyder napisał/a:
Witam, jestem tutaj nowy bo szukam juz od paru dni pomocy i mysle ze w końcu tu się czegos dowiem, ale to od poczatku. Na zime wyłowilem swoje karasie do akwarium do piwnicy - mam dwa akwaria po 120 litrow. Jakieś 2 tygodnie temu zauważyłem jakiś dziwny bialy nalot na glowie i grzbiecie ryb jest to dziwne bo w 2 akwariach jest to samo. Pojechalem do zoologicznego i sprzedali mi healthosan, powiedziano mi, że mam wlać kilka kropel i czekać. Wczoraj zauważyłem, że zdechły mi kolejne dwie ryby więc wygląda na to, że ten preparat nie działa. Dodatkowo zauważyłem, że woda robi się lekko biaława, nawet po podmianie wody. Może ktoś z Was miał podobny problem i może mi poradzić co z tym zrobić, żeby nie zdechły mi kolejne ryby.


Witay

- ile tych karasi ?
-jakiej wielkości są ?

-jaką masz filtrację w tych akwariach ?
- czy ją w ogóle masz ?
- czy i jak napowietrzasz ?

- czy masz jakieś kamiory / żwirek w akwariach ?
- jakie ?

- czy masz jakieś fotki tych chorych ryb ?

-jakie są parametry wody w akwariach ?
- jakie są parametry wody którą dolewasz ?

- czym karmisz i czy karmisz ?


odpowiedź na te pytania z pewnością pomoże zdiagnozować chorobę ...

---

Zanim ci wszystkie zdechną, może kup na szybko jakiś dmuchany basen ogrodowy tak z 500l. min... i go po prostu rozstaw w tej piwnicy ... jeśli masz taka możliwość ... albo jakieś beczki duże ...

Jak nie masz takich możliwości to zdrowe wrzuć do jednego akwa, a chore do drugiego ...

Jeśli choroba już jest w takim stadium że ryby ci padają, to proponowałbym rybom zrobić kąpiele w roztworze nadmanganianu (w innym zbiorniku oczywiście) ... plus ... sól akwarystyczna do akwariów ... Jeśli to coś bakteryjnego, to powinno pomóc ...

Proponowałbym tez kupić zwykły tester wody i sprawdzić to co lejesz do baniaczków ... i to co w baniaczkach jest ...

Jeśli masz jakiś żwirek czy kamienie, to je wywal ...


120 litrów to nawet jak na jednego malutkiego karasia z najlepszą filtracją i napowietrzaniem ... zdecydowanie za mało ... Więc jeśli w każdym z tych akwariów masz więcej niż 1malutkiego karasia ... to masz spory problem żeby dożyły wiosny ...

powodzenia ...

wyder - 2013-02-17, 14:03

po 7 ryb w akwarium a maja od 7 do 10 cm. Wiem, że to troche male akwaria, ale trzymam tak co roku i nic się nigdy nie działo. Filtracji nie ma, ale podmieniam wode od czasu do czasu jak co roku :) i zawsze bylo ok. Napowietrzenie jest, na dnie mam piasek wsypany. Niestety parametry wody nie są mi znane - będę musiaał posprawdzac, tylko nie wiem czym bo jeszcze nigdy tego nie robilem, ponieważ zawsze bylo wszystko w porządku ;) Co do basenu to nie mam mozliwosci go wstawić do piwnicy, ponieważ jest za mała, ale wydaje mi sie ze mozna podjac leczenie w tych zbiornikach w których są teraz te ryby. Moze uda mi sie dzis zrobic zdjecia to wysle
Artur - 2013-02-17, 14:37

Jaką mają temperaturę, przy podawaniu leków zawsze podnosi się ją do ok 27*C. Jeśli masz akwa bez grzałki i panuje tam temp. ok. 10-15 *C to musisz ją podnieść powoli ( ok. 2-3 dni) do wspomnianych 27*C. Jeśli masz tam temp. ok. 25*C to podając leki podnieś o te 2-3 *C.
wyder - 2013-02-17, 18:11

udalo mis ie zrobic kilka fotek nie wiem czy po nich dacie rade pomoc bo nie sa jakosciowo dobre ale mama nadziej ze pomoga http://www.fotosik.pl/pok...8df2da38d6.html
wyder - 2013-02-18, 17:27

dzis bylem w zologicznym u pana ktory moim zdaniem zna sie dobrze i powiedzial mi zebym nie podnosl temperatury bo przy wyzszej to choroba jeszcze bardziej sie rozwija juz nic nei wiem co robic :(
Gosik - 2013-02-18, 17:32

Temu panu bardziej chyba zależy abyś kupił u niego nową obsadę ryb, niż wyleczył dotychczasowe. Ja podniosłam w trakcie leczenia temp ( tak, jak radzili na forum ) i ryby zostały wyleczone.
Bartosz_n - 2013-02-18, 17:55

Co za człowiek. Jak można tak oszukiwać klientów. wyder, nie słuchaj tego PANA znawcy tylko zrób tak jak powiedzieli Ci wcześniej koledzy. Nie ma co słuchać tych sprzedawców bo najczęściej są to ludzie , którzy w ogóle nie mają wiedzy z zakresy akwarystyki.
wyder - 2013-02-18, 18:39

ale jak moge rybom karasia ze stawu podwyzszyc temperature
Artur - 2013-02-18, 18:45

Grzałką akwarystyczną z termostatem.
Bartosz_n - 2013-02-18, 19:04

Jaką temperaturę masz obecnie? Najlepiej stopniowo podwyższać temperaturę.
Nie możesz zbyt drastycznie podgrzewać wody.

wyder - 2013-02-18, 23:40

okolo 10 stopni a mozecie mi powiedziec co to jest za choroba bo na wieremie mi to nie wyglada bo nie maja ran ani nci tylko bialy nalot sa ruchliwe :(
Gosik - 2013-02-19, 17:34

Może to być pleśniawka.
arturzbsk - 2013-02-19, 17:41

Może to Ci pomoże .
Kilkanaście postów wyżej opisałem przypadek ze swoimi karasiami , są zdjęcia - porównaj .
Koledzy orzekli , ze jest to choroba zwana : Ichtiobodoza.

Obecnie karaski ( ok. 35 cm ) mają się dobrze , pływają w wanience i czekają na wiosnę.

matyg1111 - 2013-03-12, 21:27

Witam
Po krótce:
Pierwsza pleśniawka w oczku wyleczona. Potem pojawiły sie plamy tylko na jednej rybie i tylko na płetwach. Zastosowany uprzednio środek nie zadziałał, następny również nie (dobrej marki). Nastała zima i po zimie bez zmian. Tylko czy to na pewno pleśniawka?
Poproszę o diagnozę i receptę.
A oto fakty:






castleman - 2013-03-13, 06:06

Pieprz tą chemię, wrzuć do oczka rozdrobniony czosnek.
Ja profilaktycznie wrzucam co 2-3 miesiące i ryby nie chorują od 5 lat,
a pleśniawka kiedyś była i wykończyła mi pare ryb :evil:

victoo - 2013-03-13, 09:57

Kurcze coś mi ryby padają w tym roku, własnie teraz gdy już lód zszedł. Jednego dnia podpływa pod powierzchnię, ledwo żywa, następnego jest już martwa. Padły mi w ten sposób 4 sztuki, w tym takie, które przeżyły ubiegłą zimę. Piękne, kolorowe karaśki, bez jakichkolwiek zmian skórnych. Woda czyściutka, glonów prawie brak, napowietrzona solidnie.
A teraz oczko mam głębsze i większe a zima łagodniejsza. Napowietrzacz chodził całą zimę w płytszej strefie.

matyg1111 - 2013-03-13, 12:18

Zastosuje czosnek bo penie nie zaszkodzi , ale co zrobic doraznie?
Adalbert - 2013-03-13, 13:07

A u mnie jeden karasek, spory, ma chyba skoliozę ;) Od początku roku, gdy tylko wylazł z szuwarów, pływa taki wykrzywiony - raz mocniej, raz słabiej. Spotkał się ktoś z was z takim przypadkiem i jakie są rokowania?
Chciałem zrobić zdjęcie ale znów pochowały się w zielsku.

AurorA - 2013-03-13, 17:20

matyg1111 napisał/a:
Zastosuje czosnek bo penie nie zaszkodzi , ale co zrobic doraznie?
matyg1111 napisał/a:
Poproszę o diagnozę i receptę.
matyg1111 napisał/a:
Zastosowany uprzednio środek nie zadziałał, następny również nie (dobrej marki).


to wygląda na pleśniawkę i nie licz że czosnek coś pomoże.
może preparat nie zadziałał bo było za zimno, albo masz kiepskie warunki/parametry wody

Adacho - 2013-03-13, 17:24

Wojtek - parę lat temu miałem złote orfy. Jedna z nich ok. 25cm wygięła się na kształt spłaszczonej litery S.
Tak żyła 2 lata, normalnie jadła, ale pływała wolniej. Później oddałem znajomemu,- już nie mam orf w oczku.

Adalbert - 2013-03-13, 18:07

Ten karaś też nie wygląda jakby chciał odpłynąć na wieczny ocean. Nie widać na nim żadnych zawnętrznych zmian chorobowych więc może pożyje. Taki odmieniec w oczku ;)
violettaxx - 2013-03-13, 22:11

matyg1111
Jeżeli to białawo-szarawa wata to pleśń, która występuje najczęściej na ranach jeżeli nie i bardziej są to grudki jak na zdjęciu. Poczytaj tu http://forum.oczkowodne.n...ghlight=#144723

Adalbert - 2013-03-14, 09:39

Udało mi się złapać dziś krzywulca w obiektyw:



tak wygląda gdy odpoczywa w chaszczach



a jak pływa to prawie normalnie ;)


ewa535 - 2013-03-14, 11:13

Wojtek widziałam coś takiego już ale tez nie wiem jak zdiagnozować.
Duży Koi Buterfly leżał płytko pod powierzchnia wody i na boku dosyć długo w nieruchomej pozycji tak właśnie wygięty. Było ciepło a jedyne napowietrzanie tego akwenu to jakieś wodotryski i sądziłam ,ze umiera z niedotlenienia. O innej porze dnia śmigał prosto z resztą.
Widziałam go w takiej pozycji kilka razy. Widać niektóre tak mają ;)
Może to taka "patologia" jak u ludzi w czasie snu ? Większość śpi na bokach czy na brzuchu a zdarzy się taki jeden co lubi w pozycji embriona na przykład ;)
Prawdopodobnie mam to na fotce, jak znajdę to wstawię.

Adalbert - 2013-03-14, 11:25

Tak, ale on w toni, gdy wrzuci "na luz", to też wisi w takiej pozycji.
shiftman - 2013-03-30, 12:39
Temat postu: Co to może byc ?
Witam wszystkich mam pytanie mój karp koi (euro) ma dziwna biała plsmkę na ogonie i podkreślam ze to nie jest pleśniawka tylko taki wybrzuszony lekko biały wrzód poza tym ryba nie daje oznak ze jest chora pływa normalnie jej zachowanie jest normalne jakby była zdrowa i nie wiem co to może być bo boje się o inne karpie ?? :(
Krzysiek 1978 - 2013-03-30, 12:48

Po opisie może to być ospa karpi-zejdzie samo jak woda się ociepli ale daj zdjęcie dla pewności
shiftman - 2013-03-30, 13:07

To co zrobic dac grzalke do akwa czy przeniesc go do mniejszego 64l i tam dac grzalke i podgrzeac troche wode zdjecia dam pozniej ale watpie zeby to byla ospa bo ma tylko 1 chrostke na ogonie :(
Bolekso - 2013-03-30, 16:06

Coby to nie było to początek choroby, nim woda się ociepli to będzie po karpiu. Ja uważam że najlepiej przenieść do akwa. Przez dobę podnosić powoli temp. do 25 i cały czas napowietrzać. Przy 20 stopniach podać ogólny środek leczniczy, chyba że choroba będzie ustalona to wtedy właściwy dla choroby.
Pozdrawiam ! Bolek

AurorA - 2013-03-30, 16:10

To może być ospa karpi.
violettaxx - 2013-03-30, 16:45

shiftman Poczytaj i zobacz zdjęcia tu:

http://forum.oczkowodne.n...ghlight=#147201

Można przenieść do akwarium ale uważaj z tym podnoszeniem temp. do 20C z 4C to musi trwać kilka dni; inaczej Koi się wykończy. Musisz też zdać sobie sprawę, że jak podniesiesz temp. i potem będziesz chciał wpuścić Koi do 10C oczka może znowu zachorować?

Krzysiek 1978 - 2013-03-30, 16:46

Ospa karpi przeważnie nie prowadzi do śmierci ryb-jeśli by zdechła to nie z powodu ospy tylko z innych powodów np innej choroby lub ogólnego osłabienia ryby
Jeśli nie ma innych niepokojących objawów to spokojnie może być w oczku do wiosny i nic jej nie będzie

Oczywiscie jesli to jest ospa karpi ;)

shiftman - 2013-03-30, 18:17

Po przeczytaniu postu podanego od violettaxx na 100% jest to plesniawka i co mam teraz zrobic boje sie ze inne karpie zachoruja
matyg1111 - 2013-03-31, 16:40

Witam ponownie.
Mam lepszej jakości fotki:
Nie jest to pleśniawka , nie ma żadnych włosków i nie da rady tego usunąć ani wacikiem ani palcami.











Warunki mają raczej wymarzone , parametry wody również , plam nie przybywa ale i nie zmniejszają się.
Pomózcie z diagnozą
Wesołych :piwko:

shiftman - 2013-03-31, 17:01

matyg1111, Moj kojak ma taka sama plame na ogonie i tez nie ma wloskow wiec napewno nie jst to plesn wiec nie wiem
violettaxx - 2013-03-31, 17:10

Typowa ospa :

http://forum.oczkowodne.n...ghlight=#147201

Krzysiek 1978 - 2013-03-31, 17:19

1oo%ospa karpi
ewa535 - 2013-04-15, 22:22

Przechwaliłam ,ze zero strat zimowych u mnie i teraz mam. Od wczoraj chodzi filtr. Woda zrobiła się lepsza i dojrzałam.
Powiedzcie co jest mojemu Tigerowi i Goldie bo jak czytam o chorobach ryb to gesia skóra. Rozpoznałam dwie najgorsze, ale może się nie znam ? Pleśniawka to nie jest na pewno. Już miałam to wiem jak to wygląda.



Ryby zachowują się normalnie

lukaszp2201 - 2013-04-15, 22:55

Ewo miałem identycznego tigera jak twój no i też był chory. Tylko, że mój był bardziej obsypany tymi białymi plackami stwierdzono, że to była Ichtiobodoza. Niestety karp padł :(
Ewo tak mi przykro :-( Zerknij tutaj http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php

ewa535 - 2013-04-15, 23:00

Dzięki. Już czytałam i właśnie na to stawiałam . Niestety.
Łukasz a inne ryby Ci się nie zaraziły ?
Odłowiłeś od razu czy pływał do śmierci z tym ?

lukaszp2201 - 2013-04-15, 23:07

Ewo nie zdążyłem go wyłowić, padł szybciej niż myślałem.
ewa535 napisał/a:
Łukasz a inne ryby Ci się nie zaraziły

Praktycznie wszystkie ryby mi padły w zeszłym roku ale bez objawowo tylko ten karp miał te białe plamy.

ewa535 - 2013-04-15, 23:17

A po ilu dniach ?
lukaszp2201 - 2013-04-15, 23:24

Przez dwa dni siedział przy koszu z lilią na drugi dzień rano pływał na płyciźnie. Rano nie miałem czasu go wyłowić bo spieszyłem się do pracy a gdy wróciłem po 8 godzinach to już był martwy :x
ewa535 - 2013-04-16, 08:15

Doradźcie mi proszę, czy go od razu eksmitować z oczka i humanitarnie uśpić , aby nie narażać innych jeszcze zdrowych ryb ?
Co byście na moim miejscu zrobili ?
Nie mam akwarium, nie mam szans odłowić i leczyć tej ryby przez jakiś długi okres. NA bardzo krótko mogę ewentualnie do domowej wanny...
Ryba pochodzi z zakupu zeszłorocznego ale w oczku pływa jeszcze Koi, który jest od początku (5 lat) i nigdy nie chorował - silny egzemplarz. O nią w szczególności się martwię i jej bardzo nie chciałabym stracić.

[ Dodano: 2013-04-16, 10:35 ]
Odłowiłam chorego do wanny z wodą zakroploną CMF (to jedyne co na szybko miałam w domu.
MAm lepsze zdjęcia. Może ktoś jeszcze zdiagnozuje co to jest, bo nie wiem co dalej?
Ile ta ryba może pływać w tej wannie ?
I czy tej żółtej zaczyna się to samo ? (fotki na poprzedniej stronie) ,
Czy ją też dać do tej wanny? bo nie mam drugiej.
One mogą być razem ?
Pomóżcie, bardzo proszę.
Przy okazji zobaczcie jakie zabezpieczenie przed kotami zrobiłam ;) Istny cyrk


Gosik - 2013-04-16, 14:11

Ogromnie mi przykro z powodu tej ryby, niestety nie znam się na chorobach ryb, ale współczuję Ci Ewa całym sercem, ja biadolę nad jedną Orfą, a tu tak piękna ryba i nie wiadomo czy da się ją uratować :?
Leszek Garwolin - 2013-04-16, 21:07

Do wanny włóż napowietrzacz.natleń dobrze wode,i po kilku dniach kuracje powtórz.Potrzymaj ją jak woda w oczku podgrzeje się lepiej.Przełóż do jakiejs beczki.i podgrzej wode troche ,grzałka od akwa da rade.
ewa535 - 2013-04-16, 22:33

ha , to trzeba mieć grzałkę a najpierw akwarium chyba ... jaka ta grzałka ma być? one uniwersalne są, przychodzę i mówęe - grzałka do akwarium ? ta wanienka dziecięca ma 50 litrów...żebym nie zagotowała ryby, bo wigilia to juz była jakoś niedawno ;)


Nie wiecie co to za choroba co ? pewnie inaczej ktoś by coś napisał....

Może Huberta reaktywować ?

Na razie nic nie wiem , więc nie wiem jakie leki...

To durne FMC , może pomoże, a może nie....

[ Dodano: 2013-04-16, 22:44 ]
A musi być ta grzałka ? to może ja tą wanienkę do domu wniosę ?
Będzie mu ciepło i nie będę musiała truchleć, ze kot go zje ?

ILUSION - 2013-04-16, 23:49

Tak zrób, zabierz do domu. Nie znam się na tym i pewnie zrobiłbym tak samo jak Ty, czyli FMC. O ile pamiętam to FMC lepiej działa w cieplejszej wodzie i dobrym natlenieniu. Trzymam kciuki.
frostdrag - 2013-04-17, 00:00

Jak pójdziesz do sklepu akwa. to na pewno będą wiedzieć o jaką grzałkę Ci chodzi. Na Twoje 50L to pewnie 100W (wat) wystarczy, ale polecam 200W lub 300W, w cenie nie różnią się jakoś dotkliwie, a szybciej i mocniej będą reagowały, a nuż jeszcze kiedyś się przydadzą np. do dużego akwa ;)
Grzałka musi być; tzn nie musi, możesz grzać w słońu, albo na parapecie :P , ale powinnaś przy CMFie podnieść temp do 28-30stC (bodajrze; napewno pisze na butelce). Ryby też muszą wypocić chorubsko ;)
A wracając do grzałek to nie bój się o zagotowanie wody bo są to grzałki z termostatem czyli ręczną nastawą rządanej maksymalnej temperatury. Dlatego lepiej kupić grzałkę akwa, a nie wsadzać do wanny żyletki na kablu :lol: bo będzie :dupa: tzn zupa, rybna :lol:
No i nie zapomnij o intensywnym natlenianiu.
Powodzenia

jacek placekkk - 2013-04-17, 20:51

Witam u moich kilku karpików zauważyłem pleśniawkę są to osobniki które były wpuszczane późną jesienią w nie najlepszej za pewno kondycji jutro wleje do stawku FMC odkażalniki uniwersalny rozcieńczę go z wodą i rozleje po całym stawku czy myślicie że to coś pomoże bo różne terapie były tu wyczytałem stosowane ale nie mam możliwości spuszczenia teraz stawku i odłowienia tych ryb żeby zastosować jakąś kuracje
Gosik - 2013-04-17, 21:01

Raczej nie pomoże, aby pomogło powinieneś podnieść temp. wody do 28-30 C. Inaczej możesz wlewać, a nic to nie da. Jak masz warunki, to odłów karpie, przenieś je do jakiejś wanny lub beczki i tam podgrzej wodę grzałką np. akwariową. Dopiero wtedy wlewaj FMC. Nie zapomnij o napowietrzaniu wody ( również można to robić napowietrzaczem akwariowym)
Leszek Garwolin - 2013-04-17, 21:45

ewa535, for you http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=5886
jak by co

silpe - 2013-04-17, 22:09

Zacznijcie czytac od pierwszej strony :pa:
jacek placekkk - 2013-04-18, 06:55

no z tym odłowem właśnie problem bo nie spuszczę wody teraz z tego mojego bajorka bo długo by mi później nachodziła , gdy by to było możliwe to bym tak zrobił odłowił je dał do jakiegoś pojemnika i podgrzał wodę... Ale nic rozleje to po całym stawku, znajomy też mówił żebym jeszcze rozcieńczył wapno z wodą i też porozlewał po całym stawie że wapno jest lepsze niż fmc że zabija również wszystkie bakterie i zarazy i odkaża wodę,
Zrobię tak i pozostanie mi tylko czekać żeby było cieplej i żeby rybką się nie pogorszyło :-(

czester 1 - 2013-05-22, 23:13

wczoraj plywal przy kamieniach, dzis wylowiony martwy z wody.
co to za choroba, pasozyt?


jest to zarazliwe? boje sie o koi. mozna temu zaradzic?

violettaxx - 2013-05-23, 00:32

czester 1 ze zdjęć wygląda na wiremie wiosenną SVC ale 100% pewności bez dokładnego zbadania nie ma. :-(

Pierwszymi objawami często jest ustawianie się ryb w strumieniu wody z filtra lub napowietrzacz. Chore ryby wykazują brak koordynacji ruchowej, mają zachwiania równowagi, chudną, ciemnieją im powłoki, powstają liczne wybroczyny. Obrzęk i wysadzanie gałek ocznych mogą wystąpić, ale niekoniecznie. Z odbytu ciągną się zwykle śluzowe pasemka.

Maglia - 2013-06-19, 16:18

Od kilku dni zauważyłam, że mój karpik ma jakieś czarne plamki na grzbiecie, u góry zaraz za głową.
Czy to może być jakaś choroba, czy może on się teraz wybarwia ? Wcześniej nie zauważyłam tego, jak był mały, to był bardziej jednolicie pomarańczowy. Ostatnio podrósł i tak jakby ma więcej białego i te ciemne plamy u góry. Próbowałam go wyłowić, ale nie ma szans :( Jest nadal zwinny, szybki i ładnie je. Czy te plamy to od jakiejś choroby ? 3 tygodnie temu dokupiłam kilka rybek i może przytargałam z nimi jakieś choróbsko ?



Uploaded with ImageShack.us

lasoch - 2013-06-19, 16:30

Maglia napisał/a:
Czy to może być jakaś choroba, czy może on się teraz wybarwia ?

wg mnie po prostu właśnie się wybarwia

Maglia - 2013-06-19, 19:03

Obyś miał rację, bo czytam i czytam w necie i zaczynam się martwić czy to przypadkiem nie ichtiosporidioza :((
lasoch - 2013-06-19, 21:28

to tylko moje przypuszczenia , niech wypowiedzą się inni bardziej doświadczeni , ale ostatnio mój czerwony karaś przebarwił się całkowicie na białego
Maglia - 2013-06-29, 13:37

Jednak coś jest na rzeczy, bo dzisiaj właśnie padła mi inna rybka. Wczoraj już nie podchodziła do jedzenia, lewitowała na płyciznach, a dziś rano padła.
Niestety z moim marnym, a raczej żadnym doświadczeniem nie mam pojęcia co jej jest i czy są jakieś widoczne objawy choroby. Ona jest taka "ciapciata", że nie wiem co jest jej umaszczeniem, a co objawem choroby ? Czy może to ma jakiś związek z tymi ciemnymi plamami pojawiającymi się na tym moim pomarańczowym karpiku ?
Sfociłam ją, mam nadzieję że widać dobrze. Proszę o podpowiedź czy u niej widać jakieś objawy choroby ?













violettaxx - 2013-06-29, 21:53

Koi wygląda bardzo chudy jakby od jakiegoś czasu walczył z chorobą do tego ten zapadnięty nosek. Na skrzelach nie widać uszkodzenie ale widać "chyba" dużo śluzu (ale to ciężko stwierdzić ze zdjęcia)
Maglia - 2013-06-30, 10:27

Było trochę śluzu, ale czy dużo nie mam pojęcia, nie znam się, nie wiem ile powinno być ?
Czy ten śluz o czymś świadczy ?

majka82 - 2013-07-04, 14:47

Witam serdecznie. Jestem tutaj nowa. Mam problem z moim karasiem, na skrzelach pojawily sie coś w rodzaju czarnych wrzodów, a na reszcie ciała kilka jakby czerwonych narosli. Nie wiem co to jest. Ryba jak na razie zachowuje sie normalnie, ale martwie sie o inne ryby. Próbowałąm ją wyłowić ale jest zbyt płochliwa, może uda mi sie zrobić zdjecie.
Gosik - 2013-07-04, 15:28

Maglia, wygląda mi to na Ichtiobodozę
Tu masz link, poczytaj
http://oczkowodne.net/strony/chorobyryb.php
Niestety nigdzie nie ma o tym zapadniętym nosku ryby.

Maglia - 2013-07-04, 19:53

Gosik, dziękuję :)
Tak właściwie to już sobie porozmawiałam na privie z Violettą i zgodnie z jej zaleceniem oczko przeszło kurację. Ten zapadnięty nosek to prawdopodobnie dlatego, że była wychudzona bidulka i taką marną ją kupiłam.
Na razie wszystko jest ok, reszta rybek śmiga szybko i ładnie je, więc myślę, że sytuacja jest już opanowana :good:

zuzi10 - 2013-07-05, 21:12

Tym razem to ja mam problem z rybą. Jest to karaś welonek. Dzis zauważyłam podczas karmienia ,że z jednej strony skrzela mocno odstaje od ciała ryby. Poniewaz moje ryby sa dośc ufne podczas karmienia więc udało mi sie tego karasia złapać i zrobic mu fotki
Generalnie stan całej ryby jest dobry Jedynie ta skrzela z prawej strony ma od wewnątrz taki jakby wałek i brzeg jest lekko wywinięty na zewnątrz. Zresztą mam nadzieję,że widać to na zdjęciach choć nie sa super jakości bo robione telefonem. Rybę umieściłam w akwarium 20 litrowym z pompką napowietrzającą a do wody wlałam kilka kropel Akwaflawiny bo tylko to miałam na działce. W ub.tygodniu wpuściłam 4 karpiki koi i 3 orfy. Martwię się trochę co to może być za choroba, bo mam 3 koi 6 letnie wielkości ok. 40 cm.


[ Dodano: 2013-07-06, 18:27 ]
Czy nikt się nie spotkał z podobnymi objawami jak ma moja welonka?Nikt nie jest w stanie mi coś podpowiedzieć. Szkoda mi byłoby ja stracić.

Artur - 2013-07-07, 10:41

A może to jest stare, mechaniczne uszkodzenie?? Gdyby udało Ci się zrobić wyraźniejsze zdjęcie.
zuzi10 - 2013-07-07, 12:01

Na pewno jest nowe, gdyż oglądam ryby dosc dokładnie prawie codziennie.Na działce są koty, a więc robię rybkom kolejno odlicz przy karmieniu, no i przy okazji oglądam, czy nie są skaleczone przypadkiem. Gdy miałąm mniejsze oczko, to pod moją nieobecność zakrywałam siatką. Teraz na razie nie mogę. Mam problem ze zrobieniem zdjęć bo mi migawka w aparacie szwankuje. Chyba,że spróbuję ją sfilmować.
ewa535 - 2013-07-08, 11:41

Przed chwilą znalazłam mojego najbardziej weloniastego welonka nieżywego w oczku.
Nie był przy brzegu, raczej na samym środku. lekko jakby krwawi. Dodam, że wczoraj o pólnocy żywo pływał i wyżerał coś z pod kamieni - nawet chciałm mu robić zdjęcia.
Czy to oznaki choroby ? martwić się o inne koi ? czy jakieś mechaniczne urazy ?
Jeszcze go mam , zrobić mu sekcję ?




Maglia - 2013-07-08, 12:32

Tak mi przykro :-( czy to ten z nowych motylków ? Może kot go dopadł, oprócz tej krwi ma jakieś zadrapania czy rany ? Na zdjęciu nie bardzo widać.
U czestera padł karpik, ze zdjęć wygląda to trochę podobnie jak u Ciebie, zobacz
http://imageshack.us/photo/my-images/24/why9.jpg/

ewa535 - 2013-07-08, 16:06

Tak - to był ten najasampierwszy ;)
Z dokupionych potem kolejnych dwóch ostał się tylko jeden .
Ma jedną rankę, nie rankę ? przy ogonie (akurat ta fotka nie weszła :evil: )



U Czestera cały ogon jakby zajęty.'Intryguje mnie ta dolna płetwa. Kot by go tak od dołu podebrał ? raczej nierealne.

ANIAIANDRZEJ - 2013-07-08, 20:41
Temat postu: amur ma wklęśnięte oczy
zauważalnym u amura dziś zapadnięte oczy i stał się powolny pływa przy powierzchni .pomocy
Artur - 2013-07-08, 20:45

A coś więcej o oczku, stawie czy w czym on tam pływa?? Wstaw fotkę a ktoś będzie mógł coś więcej powiedzieć o nim.
ANIAIANDRZEJ - 2013-07-08, 20:48

Artur napisał/a:
A coś więcej o oczku, stawie czy w czym on tam pływa?? Wstaw fotkę a ktoś będzie mógł coś więcej powiedzieć o nim.

oczko ok14m3 jak dożyje[amur] postaram się jutro wstawić zdjęcie

[ Dodano: 2013-07-08, 21:29 ]
MOJE OCZKO

ANIAIANDRZEJ - 2013-07-09, 07:28
Temat postu: amur cdn
wstawiam zdjęcie amura ,dodam że amury są od 5 lat 3szt mały około 0,5kg 2,70kg 3,30kg
8szt linów po ok.0,70kg ,koi 10 szt, sum europejski ok1,5kg, orfy 5szt,karaś 20 szt.tołpyga 3szt po około 1kg. jesiotr 60cm wszystko przez ostatnie 3 lata było ok ,rybki rosły i mają się dobrze.ph wody 7,60. smuci mnie ten mały amurek,ledwo zipie oczko 14m3 głębokość od 0,5 do 1.80m

ANIAIANDRZEJ - 2013-07-11, 19:53
Temat postu: amur cdn
i stało się :(( , dziś padł mi średniak, tez ma oczy zapadnięte. :(( pozostał największy.
aż mi łza się w oku zakręciła.
pomocy.


shiftman - 2013-07-11, 19:54

ANIAIANDRZEJ, Mam pytanie czy ryby są czymś karmione czy nie jak tak to czym??
ANIAIANDRZEJ - 2013-07-11, 20:00

shiftman napisał/a:
ANIAIANDRZEJ, Mam pytanie czy ryby są czymś karmione czy nie jak tak to czym??

maja dużo tataraku i trzcina ,osobiście widziałem jak wsuwają . kukurydza dokarmianie
ponad to sitowia, Lilli,grążele dodam że amury są od 3 lat2,70kg 3,30kg
8szt linów po ok.0,70kg ,koi 10 szt, sum europejski ok1,5kg, orfy 5szt,karaś 20 szt.tołpyga 3szt po około 1kg. jesiotr 60cm wszystko przez ostatnie 3 lata było ok ,rybki rosły i mają się dobrze.ph wody 7,60. oczko 14m3 głębokość od 0,5 do 1.80m

shiftman - 2013-07-11, 20:10

Możliwe ze jakiś pasożyt go zaatakował trzeba się liczyć z takimi stratami. Zrób jakies zdjecia stawku
ANIAIANDRZEJ - 2013-07-11, 20:15

shiftman napisał/a:
Możliwe ze jakiś pasożyt go zaatakował trzeba się liczyć z takimi stratami. Zrób jakies zdjecia stawku

silpe - 2013-07-11, 21:20

ANIAIANDRZEJ napisał/a:
przez ostatnie 3 lata było ok

Podmieniałeś przez te lata w oczku wode? bo niewygląda najlepiej

ANIAIANDRZEJ - 2013-07-11, 21:39

silpe napisał/a:
ANIAIANDRZEJ napisał/a:
przez ostatnie 3 lata było ok

Podmieniałeś przez te lata w oczku wode? bo niewygląda najlepiej

oczko na na wiosnę było czyszczone ,jak co roku , od 3 lat nie padła mi żadna ryba .największego[3,30kg] odłowiłem dziś i jest w dobrej kondycji ,poszedł ma kwarantanne do akwarium 1400l.

ILUSION - 2013-07-11, 22:19

ANIAIANDRZEJ napisał/a:
8szt linów po ok.0,70kg ,koi 10 szt, sum europejski ok1,5kg, orfy 5szt,karaś 20 szt.tołpyga 3szt po około 1kg. jesiotr 60cm wszystko przez ostatnie 3 lata było ok ,rybki rosły i mają się dobrze.ph wody 7,60. oczko 14m3 głębokość od 0,5 do 1.80m

Czy to nie za dużo ryb jak na tej wielkości oczko?

ANIAIANDRZEJ - 2013-07-11, 22:44

ILUSION napisał/a:
ANIAIANDRZEJ napisał/a:
8szt linów po ok.0,70kg ,koi 10 szt, sum europejski ok1,5kg, orfy 5szt,karaś 20 szt.tołpyga 3szt po około 1kg. jesiotr 60cm wszystko przez ostatnie 3 lata było ok ,rybki rosły i mają się dobrze.ph wody 7,60. oczko 14m3 głębokość od 0,5 do 1.80m

Czy to nie za dużo ryb jak na tej wielkości oczko?

dużo ale szkoda na patelnie ,jak się tak długo hoduje, po dzisiejszej kontroli wszystkie są tak ruchliwe ze złapanie amura 40min mi zajęło , na pozostałych niema żadnych oznak choroby itp

choina79 - 2013-12-02, 19:50



Uploaded with ImageShack.us

co to jest na rybach sporo takich sztuk widzialem

Gosik - 2013-12-03, 14:14

Pleśniawka, ale o to samo pytałeś już w innym dziale - tu masz na jej temat: http://www.domowe-akwarium.pl/plesniawka.php
Krzysiek 1978 - 2014-01-26, 15:32

Witam-mam problem z moimi karpikami koi w akwarium
Otóż od kilku tygodni pojawiają się na płetwach szczególnie ogonowych małe białe chrostki koloru -zwykle1 do 5 sztuk -wielkości kropek zwykłej ospy ichtio

Po pewym czasie powiększają się u niektórych ry do około 2-3mm robią się krwisto czerwoe i wydaje się że pękają a wtedy powoli zanikają do wielkości iak w przypadku ospy lub pozostają 2-3 milimetrowymi białyi guzkami o wys ok 2 mm-u niektórych cały czas pozostają jako malutkie chrostki i prznajmiej na razie sie nie powiększają
Pojawianie się nowych chrostek następuje gwałtowie tj dziś rya nie ma a z rana widze że jest-u jedej sztuki pojawiła się od razu duża 2-3 mm widać że jest wewątrz płetwy i przeija się a zewątrz-choruje tylko ok 33% koi ale powoli pojawia sie na nowych

Temp wody około 20 stopi-
Żadych innych ojawów u koi nie ma-jedzą dużo i łapczywie-nie ocierają się-rosną-są ruchliwe i oddychają normalie
Leczeie sera omniforte i capisol nie przynosi efektów-chyba że to pękanie i zmiana koloru na biały z czerwoego to ich zasługa-ale cały czas pozostają jakby uśpione

Z takimi objawami się nigdy nie spotkałem-Co to jest-może ktoś wie-pozdrawiam

Krzysiek 1978 - 2014-01-27, 17:50

Bolekso napisał/a:
Kilka pytań . Skąd są te karpie, z twojego oczka przeniesione wtedy gdy była już niska temperatura, kupione jesienią ? Jeśli na te pytania możesz odpowiedzieć tak to może być wiremia wiosenna.Leczenie możliwe w temp. podwyższonej do 28 stopni.
Pozdrawiam ! Bolek

[ Dodano: 2014-01-27, 12:11 ]
Uzupełnienie postu.
Pomimo że jest zima podejrzewam że może to być wiremia wiosenna . Warunki jakie stworzyłeś karpikom są idealne do rozwoju tej choroby. W oczku zachorowały by dopiero wiosną.


Karpiki przeniesione do akwa we wrześniu miały 6-10 cm teraz mają 13-20cm temp były takie same w akwa i w zbiorniku w którym pływały
Kurcze wiremie raczej bym wykluczył-Zadnych innych objawów nie mają a to trwa już około 4 tygodnie albo i więcej-już by zdechły przez ten czas-w akwa były ok 3 miesiące i nic im nie było
A koi nawet nie mają płetw złożoynch-jedzą-pływają ruchliwie a jak mnie widzą to mało z akwa nie wyskoczą takie są głode :)
Jedyny problem w moim akwa to ciągłe problemy z amoniakiem i azotynami-robię częste podmiany ale ich wartości są zawsze powyżej normy i nie mogę sobie z tym poradzić

A miałem je wpuścić do basenu do innych koi ale w tej sytuacji musze czekać bo tamte w basenie są zdrowe - może to przez złe warunki :???:

tom11 - 2014-01-27, 20:30

masz w akwarium to porób zdjęcia
Adacho - 2014-01-28, 19:19

Krzysiek 1978 napisał/a:
Karpiki przeniesione do akwa we wrześniu miały 6-10 cm teraz mają 13-20cm

Ile litrów ma to akwarium ? Ile masz tych koi ?
Może mają za ciasno. Trochę podrosły od września ;)

Krzysiek 1978 napisał/a:
Temp wody około 20 stopi-
Żadych innych ojawów u koi nie ma-jedzą dużo i łapczywie

Wiremię bym wykluczył. Powstaje od 15-17'C , przy wzroście temperatury. Przy 20'C, nie pojawia się. Inne objawy też nie pasują do wiremii.

Krzysiek 1978 napisał/a:
-jedzą-pływają ruchliwie a jak mnie widzą to mało z akwa nie wyskoczą takie są głode :)

Ogranicz karmienie. Karpie to małe świnki. Zjedzą co im dasz i ile im dasz.
W warunkach akwariowych, dyscyplina żywieniowa to podstawa.

Krzysiek 1978 napisał/a:
Jedyny problem w moim akwa to ciągłe problemy z amoniakiem i azotynami-robię częste podmiany ale ich wartości są zawsze powyżej normy i nie mogę sobie z tym poradzić

Przy częstym karmieniu tak jest. Mówisz, że to jedyny problem, ale od zatrucia amoniakiem, ryby dostają "świra". Złapią różne dziadostwo.
Myślę, że to Twój podstawowy problem.

Krzysiek 1978 - 2014-01-29, 21:24

Akw ma 150 l-koi 18 szt-jest za małe do nich-miały iść do basenu 1000l w którym jest 47 szt- ale póki co nie mogę bo boję się że zarażę pozostałe koi które tam pływają-z tamtymi jest ok a to ta sama partia koi z Izraela- z tego co mi powiedział sprzedawca

Też wydaje mi się że to przez złe warunki-od dziś już tylko skromnie karmię zobaczę co będzie-dzięki pozdrawiam

czester 1 - 2014-03-09, 12:06

hej, wiosna nadciąga a z nia problemy z rybami

pierwszy z koi podpadal mi już jesienia w zeszłym roku.
często chował się pod kaskade, ale czasami plywal i był widoczny.
od kilku tygodni osiada na płytsze dno i stoi tak nawet caly dzien.



udaje mi się go zlapac w podbierak i dwa razy robilem mu kapiel w solance. na zewnątrz żadnych oznak, skrzela dobre, jedynie co to wydaje mi się ze ma zapadnięte oczy.




co z nim robic? przeniesienie go do osobnego zbiornika i podnoszenie temperatury wydaje mi się ze spowoduje jego zejście...

natomiast wczoraj zauwazylem u kolejnego koi (z którym wcześniej nie było zadnych problemów) dziwne zachowanie wiec zlapalem go:



miał narosl na grzbiecie jakby kapia ospa. wykompalem w solance, usunolem narosl, popryskałem propolisem, wtarlem masc
jednak dziś widze ze ryba lezy bokiem na dnie, o dziwo po wylowiemiu ryba jeszcze dycha, lecz nie daje jej szans :((




poza ta narosla ryba (skrzela, pletwy) wygląda dobrze. jedynie tez te zapadnięte oczy.

ryby maja po ok. 25cm pochodzą z Rzeszowa z ubiegłego roku. reszta koi jak na razie bez oznak choroby.

czy można w jakiś sposób pomoc choćby pierwszemu opisanemu koi? co z nim może byc?

rewi - 2014-03-09, 13:50

Przede wszystkim trzeba wyłowić i trzymać osobno, aby reszta rybek nie miała z nimi kontaktu. Zobacz tutaj choroby ryb.
KILERK1 - 2014-03-09, 17:45

rewi napisał/a:
Przede wszystkim trzeba wyłowić i trzymać osobno, aby reszta rybek nie miała z nimi kontaktu. Zobacz tutaj choroby ryb.

Ta strona troszkę za stara i za mało obszerna ,ciężko coś dopasować,czas na aktualizację :((

[ Dodano: 2014-03-09, 17:48 ]
czester 1,
miałem taki przypadek rok temu na wiosnę ,ryby były ospałe,słabe ,niektóre wywracały się-nie wiem co im było ,te co przeniosłem do akwarium ożyły i przeżyły te co zostały ,zdechły

[ Dodano: 2014-03-09, 17:53 ]
czester 1 napisał/a:
co z nim robic? przeniesienie go do osobnego zbiornika i podnoszenie temperatury wydaje mi się ze spowoduje jego zejście...

może mieć jakieś choróbsko w środku-infekcję ,pasożyt-lub coś innego
raczej go staracisz,może być słaby i łapać jakieś jeszcze inne choroby-niestety brak u nas lekarza ichtiologa i wszystko to tylko gdybanie (przy gdybaniu leczyć trudno) :(( :((

krystian - 2014-03-09, 18:18

witaj czester te ryby które mają zapadniete oczy juz są do wyrzucenia jest to choroba bakteryjna ryby nie zachorowały teraz tylko jak woda była jeszcze ciepła pozdrawiam krystian
Adacho - 2014-03-09, 20:30

To jest właśnie urok KOi :bum:
Masz rybki, cieszysz się nimi latem ( 4 miesiące) potem wsio zima.
Wiosną wyłazi wszystko :x
Trzeba chyba mieć szpital. Podstawa. Jesienią zauważysz, że coś nie tak z rybą, do szpitala na zimę.
Musimy nauczyć się hodować KOI w naszych oczkach.
Też nad tym pracuję :P

czester 1 - 2014-03-09, 22:19

KILERK1 napisał/a:

miałem taki przypadek rok temu na wiosnę ,ryby były ospałe,słabe ,niektóre wywracały się-nie wiem co im było ,te co przeniosłem do akwarium ożyły i przeżyły te co zostały ,zdechły


ryb w oczku ok. 30szt., zachorowly tylko 2.
możesz opisac jak te oslabienie ryb dokładnie wygladalo, nie miały widocznych zmian na ciele? przeniesienie do akwarium jak się odbylo? w tej samej wodzie? o ile i do jakiej temperatury podnoszona była woda? cos do wody lub ryba podawales?

KILERK1 napisał/a:
może mieć jakieś choróbsko w środku-infekcję ,pasożyt-lub coś innego
raczej go staracisz,
może być słaby i łapać jakieś jeszcze inne choroby-niestety brak u nas lekarza ichtiologa i wszystko to tylko gdybanie (przy gdybaniu leczyć trudno) :(( :((


krystian napisał/a:
te ryby które mają zapadniete oczy juz są do wyrzucenia jest to choroba bakteryjna ryby nie zachorowały teraz tylko jak woda była jeszcze ciepła pozdrawiam krystian


co znaczy choroba bakteryjna? ryby zachorowaly bo mam/miałem cos w oczku czy były "slabo genetycznie"?

nie padl mi jeszcze żaden euro koi czy karas lub inna ryba.
z 6 koi z Rzeszowa 3 sztuki jak na razie maja się super.
z 3 koi z opola (Krystiana) z jednym było kiepsko, lecz po konsultacjach do dziś z ryba jest ok.

teraz wiem ze wpuszczając wszystkie kupione ryby do oczka miałem w wodzie pasożyty.
wydaje mi się ze im ryba jest starsza/wieksza tym bardziej jest odporniejsza na choroby/zmiany warunków
co innego widoczne infekcje na rybach.
z drugiej strony dlaczego pozostale trzy koi z Rzeszowa maja się dobrze? a może ich czas jest tez policzony?
krystian napisał/a:
witaj czester

ps. możesz mi napisac na pw nr telefonu bo miałem "format" telefonu i stracilem wszystkie numery. dzieki.
Adacho napisał/a:
To jest właśnie urok KOi :bum:
Masz rybki, cieszysz się nimi latem ( 4 miesiące) potem wsio zima.
Wiosną wyłazi wszystko :x
Trzeba chyba mieć szpital. Podstawa. Jesienią zauważysz, że coś nie tak z rybą, do szpitala na zimę.
Musimy nauczyć się hodować KOI w naszych oczkach.
Też nad tym pracuję :P

jeżeli przez pol sezonu mam trzymać ryby w innym zbiorniku to podziekuje za taki interes.
to wole juz zbudować cos w domu gdzie temperautra będzie odpowiednia.
a na zewnątrz coz, pozostaną eurokoi, orfy, karsie.

Adacho - 2014-03-09, 23:04

czester 1 napisał/a:
teraz wiem ze wpuszczając wszystkie kupione ryby do oczka miałem w wodzie pasożyty.

czester - pasożyty, grzyby i inne choróbska,są w każdym oczku.
Problem polega na tym, aby powoli przyzwyczaić nową rybę do nowych warunków.
Dlatego nowe ryby potrzebują kwarantanny (czasu na odbudowanie odporności) i powolnej aklimatyzacji. Odpornym rybom nowe środowisko (oczko) nie zaszkodzi.
Z drugiej strony, jeśli masz japońskie KOI, prędzej czy później pojawią się problemy ze zdrowiem. Wiosna jest tego przykładem.
Euro koi, karasi i orf w to nie mieszaj. Całkiem inna bajka.
Trzeba nauczyć się leczyć KOI. Tak jet na całym świecie. Tylko u nas musisz liczyć na samego siebie... lub forum.
Dlatego musimy szczegółowo opisywać wszystkie objawy i czynności zaradcze + efekty naszych działań.
Razem damy radę :P

wolanin - 2014-03-10, 07:37

czester 1 napisał/a:
z 3 koi z opola (Krystiana) z jednym było kiepsko, lecz po konsultacjach do dziś z ryba jest ok.

Czy możesz opisać na czym polegał problem i co Ci doradzono? Jakie leczenie?

KILERK1 - 2014-03-10, 08:35

czester 1 napisał/a:

miałem taki przypadek rok temu na wiosnę ,ryby były ospałe,słabe ,niektóre wywracały się-nie wiem co im było ,te co przeniosłem do akwarium ożyły i przeżyły te co zostały ,zdechły


ryb w oczku ok. 30szt., zachorowly tylko 2.
możesz opisac jak te oslabienie ryb dokładnie wygladalo, nie miały widocznych zmian na ciele? przeniesienie do akwarium jak się odbylo? w tej samej wodzie? o ile i do jakiej temperatury podnoszona była woda? cos do wody lub ryba podawales?

Niestety ,nie mogę Ci pomóc, działałem chaotycznie,przeniosłem rybę do akwarium,podniosłem temp. wody do 20C-24C i potrzymałem ją bez karmienia, aż temp. w oczku się podniosła.

czester 1 - 2014-03-10, 14:52

Adacho napisał/a:
czester 1 napisał/a:
teraz wiem ze wpuszczając wszystkie kupione ryby do oczka miałem w wodzie pasożyty.

czester - pasożyty, grzyby i inne choróbska,są w każdym oczku.

ale ryby z opola były zdrowe a po wpuszczeniu ich do mnie ocieraly się jak dzikie wiec musialem mieć sporo tego w oczku.

wolanin napisał/a:
czester 1 napisał/a:
z 3 koi z opola (Krystiana) z jednym było kiepsko, lecz po konsultacjach do dziś z ryba jest ok.

Czy możesz opisać na czym polegał problem i co Ci doradzono? Jakie leczenie?

jak wyżej, pasożyty. ryby ocieraly się o dno. znalazły nawet jedno miejsce gdzie folia ma "fałde" i o nia się ocierają.
jeden koi po kilku dniach od zakupu osiadal na dno, pletwy skrzelowe i brzuszne podkurczone, niekiedy leżał bokiem na dnie. te osiadanie moglo być również spowodowane, ze ryba była wycieńczona ciaglym ocieraniem się, a nawet stracila kilka lusek.
fmc nie pomagalo, dopiero paratex i fenbenat wlewany do oczko poprawiło w nim warunki. ryba miała kilka kapieli w solance i jak na razie jest dobrze, ryba jest aktywna i chętnie pobiera pokarm.

na dzień dzisiejszy o dziwo koi (ten drugi) jeszcze dycha. lezy na dnie bokiem, z trudnością oddycha, a potrafi tylko poruszać pletwami skrzelowymi, reszta jakby sparaliżowana.

bialy koi tez na dnie, ale zmienia pozycje i niekiedy popływa.

Bartosz_n - 2014-03-10, 16:17

czester 1, jeśli masz możliwość to przenieś te koi do akwarium . Cieplejsza woda na pewno im pomoże przynajmniej trochę.
Zwiększaj temperaturę w zakresie max. 2-3 stopnie/doba .
Nie karm ich i podłącz napowietrzanie .

czester 1 - 2014-03-10, 22:56

Bartosz_n napisał/a:
Zwiększaj temperaturę w zakresie max. 2-3 stopnie/doba .

a jak to wygląda kiedy ryby maja wrocic do oczka?
temperaturę wody podnosimy do 20st, po ok 2-3st/dobe
taka temperatura w oczku będzie za kilka miesięcy. jak udaje się wam obnizyc temperaturę do np. 10st tez po 2-3st/dobe

czy nie ma jakiś szczepionek dla koi?

Bartosz_n - 2014-03-11, 07:58

czester 1, przeważnie przetrzymuję rybę ok. 6-7 tyg w akwarium wtedy różnica temperatur się zmniejsza . ale możesz także stopniowo dolewac wody z oczka aż do wyrównania temperatury.

20 stopni to trochę mało by koi mógł się uodpornić :P

czester 1 - 2014-03-17, 11:25

ryb nie przenosiłem, bo uznałem ze nie będę im już w stanie pomoc, a cieplejsza woda przyspieszy ich zejście.
dwa dni temu padl kolorowy koi, dziś bialy.

kolorowy koi poza mocno zapadniętymi oczami nie miał zadnych innych widocznych zmian na ciele. jedynie co, to dwa dni przed zejściem nie umial zrobić (dokonczyc) kupki. pomogłem mu w tym delikatnie naciskając na brzuch. kupka była brązowa, potem wylecielo zielone.

z kolei z białego koi wychodzila dluga (ok 12-15cm) cienka nić, po zejściu ryby zrobiłem mala sekcje i oto co w niej było:




tasiemiec?

rewi - 2014-03-17, 15:04

Prawdopodobnie zarobaczone :?
birki - 2014-03-30, 23:13

Witam,

Z racji, że jest to mój pierwszy post chciałbym się przywitać.


Niestety mój pierwszy post jest również prośbą o pomoc. Od jakiegoś czasu zauważyłem sporadyczne "padanie" ryb w stawie. Teraz, gdy zrobiło się znacznie cieplej i można obserwować ryby wygrzewające się tuż pod powierzchnią zauważyłem, że większość z nich ma białe plamy na różnych częściach ciała. Nie jestem w stanie określić, czy same objawy dotyczą tylko i wyłącznie karasi (złote, ozdobne), ale jak na razie tylko te ryby wyławiałem śnięte.

Poniżej załączam zdjęcie osobnika, u którego inwazja choroby była znacznie większa od pozostałych osobników (ryba została uśmiercona z racji postępu choroby).

Nie wiem co jeszcze mógłbym napisać, więc jeżeli potrzebne są dodatkowe informacje, to ich udzielę.

Bardzo proszę o pomoc.




KILERK1 - 2014-03-30, 23:47

wygląda na jakąś infekcję ,potrzebne są zdjęcia innych ryb ,bo to tylko takie tam gdybanie :???:
birki - 2014-03-31, 00:02

Dzięki za odpowiedź. Pozostała ryb jest żwawa i zdrowo reaguje na obecność przy brzegu (ryby są w stawie 9 x 20 [m]). Może być ciężko z wyłowieniem kolejnego osobnika (chyba że już będzie wyglądał jak ten) :( Plamy u pozostałych są znacznie mniejsze - widać w środku czerwone ognisko, oraz białe brzegi - tak jak plama u tego osobnika po lewej stronie.
Adacho - 2014-03-31, 08:06

Witaj birki
Białe plamy mogą świadczyć o chorobie grzybowej.
Kup u weterynarza ICHTIOXAN, zmieszaj z pokarmem i karm ryby.
Powinno pomóc, choć takim osobnikom, mocno zainfekowanym jak na zdjęciu, raczej już nie.

tom11 - 2014-03-31, 21:31

Adacho napisał/a:
Witaj birki
Białe plamy mogą świadczyć o chorobie grzybowej.
Kup u weterynarza ICHTIOXAN, zmieszaj z pokarmem i karm ryby.
Powinno pomóc, choć takim osobnikom, mocno zainfekowanym jak na zdjęciu, raczej już nie.


co za brednie ?
Jak grzyb to nie antybiotyk,wprowadzasz ludzi w błąd

jurek47 - 2014-03-31, 22:14

Na choroby grzybowe stosowałem kąpiele w roztworze nadmanganianu potasu,ale tylko w początkowej fazie choroby.Bardzo zaatakowane poszły w straty.Pomagał.
Adacho - 2014-04-01, 05:54

tom11 napisał/a:
Adacho napisał/a:
Witaj birki
Białe plamy mogą świadczyć o chorobie grzybowej.
Kup u weterynarza ICHTIOXAN, zmieszaj z pokarmem i karm ryby.
Powinno pomóc, choć takim osobnikom, mocno zainfekowanym jak na zdjęciu, raczej już nie.


co za brednie ?
Jak grzyb to nie antybiotyk,wprowadzasz ludzi w błąd.


Stwierdzenie "choroba grzybowa" odnosiło się do białych plam na rybach, które mogą występować na chorych miejscach u ryb. Jest to zakażenie wtórne - efekt innego problemu ryby- szczególnie w zimnej wodzie.
W stawie trudno wyłowić rybę, pooglądać, przenieść do osobnego zbiornika i leczyć.
Na zdjęciu widać chorobę wrzodową - źródło problemu. Na to poradziłem ICHTIOXAN
Taka jest moja diagnoza. Jeśli masz inną, to proszę napisz....

Chyba po to jest forum, żeby każdy pisał co wie w danym temacie, a nie tylko krytykował.

Sylwester79 - 2014-04-02, 10:04

tom11 napisał/a:
co za brednie ?
Jak grzyb to nie antybiotyk,wprowadzasz ludzi w błąd

Kolego możesz coś więcej napisać na temat tego co podważasz? jesteś weterynarzem ? przepraktykowałeś że na grzyba nie podaje się antybiotyku? Ja na choroby grzybowe , zgorzel skrzel , wrzodzenicę właśnie podaje antybiotyk w pokarmie i to z pozytywnym skutkiem trzeba tylko w porę podjąć odpowiednie kroki , właśnie tak mi doradził pan weterynarz ,

silpe - 2014-04-02, 20:15

Dla dobra sprawy- poczytajcie

http://www.filtrystawowe....choroby-ryb.php

Tintin - 2014-04-21, 08:42

Witam,
dziś zauwąyłem że jeden karaś biały nie rusza się z miejsca przy krawędzi zbiornika i ma non stop otwarty pysk. Po lekkim go ruszenie pływa jak szalony i tak jak by był ślepy, płynąc uderza w folie. Innych objawów brak. Co może mu być ?

[ Dodano: 2014-04-21, 09:39 ]
Problem rozwiązany, ryba została wyłowiona, okazało się że w pysku miała chrząszcza, chyba był to Pływak żółtobrzeżek. Usunełem go pęsetą, strasznie mocno się wgryzł w rybę. Ryba wróciła do wody, delikatnie krwawiła. Na razie jakoś pływa, zobaczymy co będzie.

dziadzia - 2014-04-21, 10:35

Witam, proszę o pomoc, wczoraj zdechła mi rybka i boję się o reszte. :-(
Przedwczoraj była taka trochę mniej ruchliwa niż reszta rybek i to mi było trochę podejrzane, bo nie pływa z resztą karasi.
Na rybach nie znam się za bardzo, a tym bardziej na chorobach.
Wrzucam zdjęcia, może komuś uda mi się pomóc.

ropi - 2014-04-21, 13:18

dziadzia napisał/a:
Witam, proszę o pomoc, wczoraj zdechła mi rybka i boję się o reszte. :-(
Przedwczoraj była taka trochę mniej ruchliwa niż reszta rybek i to mi było trochę podejrzane, bo nie pływa z resztą karasi.
Na rybach nie znam się za bardzo, a tym bardziej na chorobach.
Wrzucam zdjęcia, może komuś uda mi się pomóc.

Ja też żaden ekspert ale coś gruba ta rybka. Chyba chora na jakąś wewnętrzną chorobę.Myślę ,że będzie dobrze.To chba nie jest zaraźliwe-mam nadzieję.

Tintin - 2014-04-21, 17:55

ryba nie przeżyła :((
lasoch - 2014-04-22, 09:34

Gruba, bo pewnie nosiła ikrę. Przynajmniej samiczki u mnie, które w ubiegłym roku się tarły teraz też tak wyglądają.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group