Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Ryby w oczku wodnym - Dziwne zachowanie rybek

quitry - 2006-05-10, 17:00
Temat postu: Dziwne zachowanie rybek
Witam. Mam pewne obawy co do rybek w oczku wodnym. Oczko jest nowe (woda od 10 dni). Ma okolo 7000l jest dosc długie i 70cm glebokie. Na dnie troche kamieni które maskują pompy itd. Moi rodzice kupili 5 dni temu dwie rybki - karasia i jednego karpia koi.
Od samego początku rybki zaszyły się gdziesz w kamieniach i nie pokazują się... Co prawda po wypłoszeniu wypłyną ale zaraz chowają sie w inne miejsce. Pokarm znika.
W wodzie jest napowietrzacz.

Czy jest to normalne czy moze jest to wina zbyt wczesnego umieszczenia ryb w zbiorniku ?
Jest to moje pierwsze doswiadczenie z rybami wiec prosilbym o porade co do zachowania w tym przypadku i zakupu innych ryb.

pozdrawiam
Grzegorz

AurorA - 2006-05-10, 18:19

To normalne zachowanie, ryby muszą się przyzwyczać i oswoić. Karasie lubia pływać w stadku, dlatego trzymanie jednego niebędzie mu służyć.
quitry - 2006-05-10, 18:42

Mieszkam w malym miescie i tutaj kiepsko ze sprzedarza rybek. Jutro jade do Poznania i tam kupie jakies karasie. Z tym ze jest to długa droga (150km-ok 3h) Czy i jak można przewieść rybki w samochodzie na takiej trasie ??
armagedon - 2006-05-10, 19:18

Karaś, a zwłaszcza jego dzika odmiana, jest wyjątkowo odporną rybą na deficyty tlenowe. Podobno potrafi przeczekać krótki okres czasu zagrzebany w mule do "lepszych czasów"'. Jest zdecydowanie najbardziej odporną rodzimą rybą na braki tlenu. W czasie jazdy nieuniknione będzie znaczne falowanie wody, co wystarczy do jej natlenienia. Wędkarze potrafią zimą przechowywać karasie / na tzw żywca/ w niewielkich pojemnikach w piwnicy. Wody musi być tylko tyle, aby pływające ryby swymi płetwami grzbietowymi powodowały ruch wody i to wystarcza /czyli kilka cm/. Obawiałbym się raczej stresu, niż deficytu tlenu. Ponadto istnieją specjalne, znane akwarystom, tabletki tlenowe. Wystarczy poprosić - a szanujący się sklep sprzedający ryby musi takowe mieć - i wrzucić ich co nieco do wody. Ile nie wiem, sprzedawca poradzi. W moim odczuciu przy obecnych temperaturach tlenu im nie zabraknie, gorzej z czynnikiem stresu.
Mazur - 2006-05-10, 19:41

W sklepach na dłuższe podróże pakują ryby w specjalne grube foliowe worki wypełnione do połowy wodą a resztę wypełniają tlenem więc myślę że kilka rybek uda się spokojnie dowieźć.
ZiK - 2006-05-10, 21:46

Roman, masz racje ja trzymałem raz karasie 2 dni w takik worku i wszystko bylo z nimi wporządku to wytrzymale ryby.możesz sobie wziaść wiaderko takie 5l ze szczelną poktywką bez problemu je przewieziesz! :)
Michał - 2006-05-11, 06:04

jak juz kupisz ryby to wes ze soba najlepiej wiaderko z zamknieciem i popros osobe sprzedajaca zeby wrzucila ci ze dwie tabletki tlenowe , ryby wytrzymaja, co do trzymania Karasi w worku przez dwa dni to....
JacekN8 - 2006-05-11, 16:37

Ja wiozłem dwa karasie 140KM i nic się nie stało, dali tylko większy worek, tabletki nie wrzucali, oczywiście każdy karaś miał osobny worek i wszystkie dojechały bez problemu.
Pawel Woynowski - 2006-05-12, 01:13

Ładnych kilka lat temu przewoziłem z pod Grtójca za Olsztynek 2 beczki 200 litrowe zapakowane do pełna karasiem "dzikunem" z czyszczonego stawu. Woda ze stawu była spuszczona i przy jazie wybieraliśmy ryby wiadrem wkładając je do beczek. Po napełnieniu beczek zalaliśmy do każdej po 1 wiadrze wody, więcej się nie zmieściło i zapakowaliśmy beczki na samochód. Niestety wynalazek marki Zuk nawalił pod Warszawą. Scholowany na bazę do Warszawy, stał na warsztacie do następnego dnia po południu. Tak że w efekcie jechaliśmy z Grójca za ten Olsztynek dwa dni z rybami w beczkach. Na ryby które mieliśmy dowieść do naszej stanicy wędkarskiej, połozyliśmy kreskę, nikt z nas nie wierzył że co kolwiek przeżyje. Zdecydowaliśmy się je wieść już jedynie dla raków które żyły w jeziorze przy stanicy. Jakie było nasze zdziwienie kiedy po wpuszczeniu ryb do jeziora stwierdziliśmy że jedynie kilka sztuk było martwych, reszta lekko oszołomiona spłynęła w głąb jeziora. I były pokarmem dla ładnych szczupaczków które były między innymi chodowane przez nas do celów wędkarskich.
Karaś to twarda ryba i nawet karaś złocisty przeżyje podróż zapakowany chociażby w plastikowy worek (taki np. na śmieci) zalany do połowy wodą, szczelnie związany po napompowaniu go powietrzem i wstawiony do wiadra w bagażniku. W ten sposób przewoziłem również krasnopióry i kiełbie do swego oczka z łowiska na Warcie za Bełchatowem (200 km od Warszawy) gdzie były złapane na wędkę. Przeżyły wszystkie i żyją do dzisiaj. :)

Gulunek - 2006-05-16, 11:45

po przywiezieniu rybek powinno zafundowac sie im aklimatyzację do nowych warunków, głównie wody - stopniowo wymieniać wode w zbiorniku transportowym na wodę docelową. Warto wody z transportu nie wlewać do zbiornika. poza tym zauważyłem że karasie w przejrzystej wodzie są mniej płochliwe wręcz jedzą z reki, natomiast w mętnej , lub kwitnącej stają się płochliwe i unikają namierzenia. Pozdrawiam.
Michał - 2006-05-17, 05:50

e nieprawda, moje ryby w tym okolo 25 centymetrowy karp koi (albo nawet wiecej) podplywa i je mi z reki, praktycznie wiekszosc ryb tak przyzwyczailem , a wode mam jeszcze metna , do konca sie nie ustabilizowala jeszcze ;].
ZiK - 2006-05-17, 08:31

Michał, jak zrobic żeby ryby jadły z ręki? :yahoo: :pa:
konrad - 2006-06-11, 11:37

witam, czy glonojad milby jakies szanse przezycia w oczku wodnym? 120 litrów, slimaki nie radza sobie z glonami na sciankach plastikowego zbiornika
AurorA - 2006-06-11, 21:29

Może przeżyć tylko lipiec sierpień - później do akwa.
momo - 2009-05-28, 21:08

mam kilka nowych karasi i niektóre z nich mają jakąś dziwną fazę że przesiadują ciągle pzy pompie tak jakby były zachipnotyzowane można je wtedy nawet dotknąć kiedy je wypłoszę one i tak po chwili wracają pod pompę czym to może być spowodowane pozdrawiam momo
AurorA - 2009-05-28, 21:41

Przy niektórych chorobach i pasożytach ryby tak reagują - obserwuje je bacznie.
Marian1242 - 2009-05-29, 13:07

Witam,
Kilka moich karasi zachowuje się dziwnie cały czas pływaja przy przelewie wody ,czy brak im tlenu ?? Dodam,że wszytkie karpie wigilijne pozdychały:( Moje oczko jest naturalne podchodzi gruntowa woda,mam tez tamę z której moge wpuscic wode.Oczko ma wymiar 6 m długości 2 szerokości gełbokośc od 70 cm do 1,5 metra Mam w nim około 43 sztuk karasi ozdobnych 20 sztuk karas dziki pare linów ,kilka kiełbów,z 4 karpie koi .Moze mam za duzo rybek ??

maruder - 2009-05-29, 13:56

Marian1242 napisał/a:
karpie wigilijne...
kurde, nowy gatunek karpia sie pojawil!? ;)

A teraz na powaznie. Chyba masz za duzo ryb i niedobory tlenu w wodzie. Jak duzo masz roslin wodnych?

Marian1242 - 2009-05-29, 21:55

Własnie prawie nie mam roslin po za moczarką kanadyjską i kilka pałek wodnych.Ale mam zamiar dokupić jakie sa najlepszego do natleninia wody?Chodziło mi o karpie konsupcyjne 8) Pare karasi tez mi zdechło takich 20 cm:( Mała koretka do pierszego wątka szerokości mam 3 metry:)
AurorA - 2009-05-29, 22:02

Do natleniania moczarka właśnie najlepsza, ale jeszcze lepszy napowietrzacz.
Rośliny w dzień produkują tlen ale nocą go zużywają i jak jest ich za wiele to przy przerybieniu może wystąpić przyducha.
Może rybom zaatakowały skrzela pasożyty i dlatego tak się zachowują.

Marian1242 - 2009-05-29, 22:07

Załorzyłem taką możliwość i dolałem do oczka preparat tropical 2xpo 250 ml .
Marian1242 - 2009-05-30, 21:48

Dziś padły dwa karaski 20 cm :( Rybki nie miały uszkodzeń ,żadnych przebrawień przykre...
lena163 - 2009-06-10, 19:33

Ja również mam problem z rybą, pierwszy raz mi się coś takiego zdrzyło. Jedna z ryb od jakiegoś czasu robiła się gruba, z pewnością ma ikre, ale wydaje się że nie może się jej pozbyć i w tej chwili z trudem utrzymuje się w normalnej pozycji tj wywraca ją do góry brzuchem, ale nadal jest ruchliwa i nie da się złapać. Czy można coś z tym zrobić? Bo mam wrażenie że niedługo pękne :/
Damix - 2009-08-04, 13:11

Czy ryby wytrzymają 12 godzin w samochodzie,beda mialy napowietrzacz,Trasa z Giżycka (mazury) do Cieszyna (Południe Slaskiego)?
Ludwig - 2009-08-04, 15:20

Damix napisał/a:
Czy ryby wytrzymają 12 godzin w samochodzie,beda mialy napowietrzacz,Trasa z Giżycka (mazury) do Cieszyna (Południe Slaskiego)?


Na pewno wytrzymają jeśli będą miały napowietrzacz. W sumie jak by dać duży worek napełnić go tlenem z butli ,to też by wytrzymały.

Goviki - 2009-08-24, 11:01

lena163 napisał/a:
Ja również mam problem z rybą, pierwszy raz mi się coś takiego zdrzyło. Jedna z ryb od jakiegoś czasu robiła się gruba, z pewnością ma ikre, ale wydaje się że nie może się jej pozbyć i w tej chwili z trudem utrzymuje się w normalnej pozycji tj wywraca ją do góry brzuchem, ale nadal jest ruchliwa i nie da się złapać. Czy można coś z tym zrobić? Bo mam wrażenie że niedługo pękne :/



Powodów może być wiele ale niekoniecznie musi to być ikra (przy braku wyrzutu ikry nastąpiłaby resorbcja). Objawy, które opisujesz mogą wskazywać na jakiegoś pasożyta lub bakterię. Czy ryba ma nastroszone łuski, wysadzone gałki oczne, czy pływając kręci się wokół własnej osi, czy jej barwy stały się ciemniejsze? Prosiłbym o więcej danych.


Marian1242 napisał/a:
Witam,
Kilka moich karasi zachowuje się dziwnie cały czas pływaja przy przelewie wody ,czy brak im tlenu ?? Dodam,że wszytkie karpie wigilijne pozdychały:( Moje oczko jest naturalne podchodzi gruntowa woda,mam tez tamę z której moge wpuscic wode.Oczko ma wymiar 6 m długości 2 szerokości gełbokośc od 70 cm do 1,5 metra Mam w nim około 43 sztuk karasi ozdobnych 20 sztuk karas dziki pare linów ,kilka kiełbów,z 4 karpie koi .Moze mam za duzo rybek ??


Być może zaatakowały je przywry Dactylogyrus. Atakują one skrzela doprowadzając do nekrozy płatków skrzelowych i braku tlenu. Złap rybę i sprawdź czy skrzela są prawidłowo wybarwione (czerwone do ciemnoróżowych) czy ą szare lub wręcz brązowe. Polecałbym przenieść choć jedną sztukę do akwarium i poobserwować ją przez parę dni... Sprawdź czy pobiera pokarm, ile go pobiera, czy nie pływa z otwartymi wieczkami skrzelowymi, czy pływa przy powierzchni i czy nie jest ospała.

koczisss - 2009-12-12, 14:27

Obawiam się o moje karasie.
O tej porze roku powinny siedzieć przy dnie, a moje przeciwnie, przebywają przy powierzchni pod samym lodem.
Gdy montowałem napowietrzacz, to trochę się spłoszyły, dość żwawo uciekły, no ale przecież woda na górze powinna być chłodniejsza, niż przy dnie.
Czyżby brak tlenu przy dnie?
Gnijący muł?
Nie wiem co myśleć.
W poprzednich sezonach już w połowie listopada ryb było próżno szukać, a teraz prawie połowa grudnia, a one siedzą pod lodem.

AurorA - 2009-12-12, 15:25

U mnie też są przy powierzchni. Temperatura około 10 cm od lustra dziś była 5 stopni, wiec to ostatnia chwila - pewnie już jutro na dnie będzie cieplej.
Vanka - 2009-12-12, 16:35

AurorA napisał/a:
U mnie też są przy powierzchni


Moje zeszły niżej pod wieczór, ale do tej pory też pływały przy powierzchni.
Ulżyło mi, że nie tylko moje tak robią - bałam się dokładnie tego co i Koczisss.

marian - 2009-12-12, 23:38

Moje jeszcze ,często przy powierzchni,nawet jeszcze podskubują pokarm.Dzisiaj zdecydowanie się ochłodziło , jutro napewno będą przy dnie .Oczko jeszcze bez lodu.
leszek50-57 - 2009-12-13, 12:58

W moim oczku też jeszcze pływają blisko lustra wody,ale tylko karasie,bo
linki już dawno zeszły do dna i są w ukryciu.Pompkę to już włączyłem
dwa tygodnie temu i oczko jest do zimy przygotowane. ;)
poz.Leszek
=-----------

koczisss - 2009-12-24, 16:38

Przyszła odwilż i karasie znów na powierzchni. Pływają w przeręblach pomiędzy kamieniami napowietrzającymi. Nie są jakieś apatyczne, dość żwawe, ale jednak martwię się o nie, bo zachowują się dziwnie.
W poprzednich zimach od końca października do marca ich nie widziałem, a teraz pławią się w lodowatej wodzie, zamiast siedzieć przy dnie w zimniejszej.

Może faktycznie na głębokiej brakuje tlenu?
Nic innego mi do głowy nie przychodzi.

leszek50-57 - 2009-12-24, 18:56

Krzysiu na pewno masz strefę bez tlenową, lub może coś ci się rozkłada
na dnie i może ci robic bałagan ;)

poz. Leszek
--------------

Mariusz - 2009-12-25, 07:35

leszek50-57 napisał/a:
masz strefę bez tlenową, lub może coś ci się rozkłada
na dnie i może ci robic bałagan ;)

Też tak myślę.
Moje siedzą przy dnie koło napowietrzacza i nie wykazują nadmiernej aktywności ruchowej. Twoje idą w górę do tlenu.

Jamick - 2009-12-31, 23:23

Witam,
a coś mi się p rozmrożeniu jeziorka jedna rybka dziwnie zachowuje.. dzisiaj zauważyłem że pływa na boku potem chwilę szaleje a potem znów ..
Napowietrzacz ciągle działał, woda czysta, co to może być ?

http://www.youtube.com/watch?v=ubfggfnHcSI

duzers - 2010-01-02, 10:34

myśle że to jednostkowy przypadek.może została zraniona przez kota albo poprostu była słabsza.
Gosik - 2010-07-09, 14:21

Moje rybki chowają się pod platformę pompy-siedzą tam jak zahipnotyzowane, co prawda co jakiś czas szybko przepłyną to tu, to tam- szczególnie jak podchodzę-tak jakby chciały się pokazać, albo po jedzenie, ale głównie siedzą pod platformą-czy są chore?-roślin mam dużo, napowietrzacz chodzi, kaskada wodę przelewa-co może być przyczyną?
Ludwig - 2010-07-09, 14:25

Gosik napisał/a:
głównie siedzą pod platformą


Nic im nie jest. U mnie jest podobnie. Ryby chyba już tak mają ;)

ILUSION - 2010-07-09, 14:30

Gosik napisał/a:
Moje rybki chowają się pod platformę pompy-siedzą tam jak zahipnotyzowane, co prawda co jakiś czas szybko przepłyną to tu, to tam- szczególnie jak podchodzę-tak jakby chciały się pokazać, albo po jedzenie, ale głównie siedzą pod platformą-czy są chore?-roślin mam dużo, napowietrzacz chodzi, kaskada wodę przelewa-co może być przyczyną?


Mnie to jednak dziwi :-o W moim oczku nic podobnego nie widzę, ryby pływają wszędzie i bez przerwy tylko w nocy schodzą bliżej dna.
Ciekawe, może u mnie jest coś nie tak?

Gosik - 2010-07-09, 14:32

dzięki Ludwig-pocieszyłeś mnie, bo już się martwiłam.
ILUSION - 2010-07-09, 14:59

Gosik napisał/a:
dzięki Ludwig-pocieszyłeś mnie, bo już się martwiłam.


U Ludwiga dzieje się tak samo jak u Ciebie, więc może niech wypowie się ktoś postronny. Nie chcę żebyście mnie źle zrozumieli, ale może rzeczywiście jest coś nie tak?

Elendil - 2010-07-09, 16:23

U mnie po przyniesieniu ze sklepu i wpuszczeniu do oczka siedziały przy pompie przez kilka dni.... Może lubią trochę ruchu wody a przy pompie ciąg konkretny jest :-D . I woda tam najchłodniejsza chyba ;)
ILUSION - 2010-07-09, 17:45

Zaraz po zakupie to rozumiem, ale później to nie bardzo, zwłaszcza jak patrzę na moje ryby, śmigają jak strzały i patrzą co by tu zeżreć :)
Ludwig - 2010-07-09, 18:12

Elendil napisał/a:
U mnie po przyniesieniu ze sklepu i wpuszczeniu do oczka siedziały przy pompie przez kilka dni.... Może lubią trochę ruchu wody a przy pompie ciąg konkretny jest :-D . I woda tam najchłodniejsza chyba ;)


Dokładnie. Przy upałach bynajmniej u mnie, ryby też często siedzą przy pompie ;)

Gosik - 2010-07-09, 19:50

moje ryby mają już tydzień, ale teraz jak podeszłam do oczka, aby dać im jeść-to wszystkie przypłynęły:)
ontario_ab - 2010-07-09, 20:30

Gosik, zobaczysz jak fajnie jak dadzą się dotknąć, czy pogłaskać :)
prawda jest taka, że lepiej jednak ich tego nie uczyć ze względu na koty itp.

rafik - 2010-07-09, 21:22

Witam czytam wasze opinie i obserwacje i widzę ze nikt nie przeprowadza kwarantany tylko od razu do oczka i potem problem to przy 2tyg. kwarantanie i obserwacji zobaczymy czy ryba jest zdrowa
Gosik - 2010-07-09, 21:41

Rafik-moje ryby przechodziły kwarantanne-nawet zdjęcia wstawiałam-gdybyś czytał posty-wiedziałbyś.
Arku-ja chyba bałabym się pogłaskać karaska-a kot, faktycznie-bacznie je obserwuje, ale na szczęście boi się wody.

rafik - 2010-07-09, 22:15

http://www.youtube.com/watch?v=jvBvRfhB-fU

[ Dodano: 2010-07-09, 23:22 ]
moje ryby mają już tydzień, ale teraz jak podeszłam do oczka, aby dać im jeść-to wszystkie przypłynęły:)
ten post daje mi do zrozumienia o braku kwarantany ale spoko

Ludwig - 2010-07-10, 11:39

rafik napisał/a:
Witam czytam wasze opinie i obserwacje i widzę ze nikt nie przeprowadza kwarantany tylko od razu do oczka i potem problem to przy 2tyg. kwarantanie i obserwacji zobaczymy czy ryba jest zdrowa


Komu się chce robić dwu tygodniową kwarantannę jest to chyba trochę za długo... :???:

Gosik napisał/a:
Arku-ja chyba bałabym się pogłaskać karaska


Dlaczego ? Przecież nie odgryzł by Ci ręki ;)

rafik napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=jvBvRfhB-fU


Że ten kot nie machnie ręka i jakiegoś nie wyciągnie. W sumie to chyba by i tak nie dał rady :P

Artur - 2010-07-10, 16:17

Ludwig napisał/a:


Że ten kot nie machnie ręka i jakiegoś nie wyciągnie.

Jak to?? Przeciez on nie ma rąk. ;) :hehe: :piwko:

ontario_ab - 2010-07-10, 20:44

Gosik napisał/a:
Arku-ja chyba bałabym się pogłaskać karaska

a czego tu się bać, on się bardziej boi niż ty :)
włóż rękę do wody przed karmieniem - sam podpłynie otrze się jak kot...
bardzo to fajne :)

SebastianWie - 2010-07-31, 12:19

Witam, nie zakładam nowego tematu ale proszę o odpowiedz :)

Mam w oczku:
- 2 karpie KOI (25cm),
- 10 Karasi ozdobnych w tym 3 dość duże a reszta do dzieciaczki :)

Mój problem jest następujący:
Przez ostatni tydzień przez Gdynię przeszło parę większych burz i cały czas padał deszcz.
Od tego momentu ryby zaczęły inaczej się zachowywać, chowają się w zakamarkach oczka lub "stoją" w miejscu na półkach i nie bardzo chcą się ruszać. Po opadach wlałem do oczka preparat AquaSafe aby zniwelować ciężkie metale. Ryby na razie normalnie jedzą.
Dodam tylko, że przed załamaniem pogody ryby śmigały po oczku, podpływały i skubały palce od rąk i nigdy się nie chowały.

Te trzy duże karasie są dość nabrzmiałe, ale myślę że to chyba już nie czas na składanie ikry :)

Ogólnie nie znam się jeszcze za bardzo na prowadzeniu oczka, a zachowanie rybek zaczyna mnie powoli martwić, gdyż straciły tą swoją chęć do życia.

Z góry dziękuję za pomoc :)

JAREK G - 2010-07-31, 20:36

Mało prawdopodobne by zaszkodził im deszcz. Ja uważam że lanie chemii do oczka to ostateczność, a na pewno nie po deszczu, może przedawkowałeś i zaszkodził im ten preparat :???:
ontario_ab - 2010-07-31, 21:00

Aquasafe stosujemy po nalaniu większej ilości kranówki w szczególności, po co lałeś ten preparat ?
zuzi10 - 2010-07-31, 21:19

To chyba normalne. Ja np. też zauważam,że po większych burzach ryby są jak gdyby trochę wystraszone. Pływają głębiej i nie przypływają tak jak normalnie po jedzenie gdy mnie zobaczą. Być może grzmoty są odbierane w wodzie mocniej, może powodują jakieś drgania, które ryby odbierają negatywnie. Deszcz normalny tak na nie nie wpływa, ale silna burza- przynajmniej u mnie - tak.
ppp - 2010-08-01, 14:20

Coś takiego można też zauważyć przy łowieniu ryb: jednego dnia biorą jak oszalałe a innego nawet drgnięcia spławika.
samuraj - 2010-08-01, 14:40

Takie zachowanie nie konicznie może być spowodowane chorobą , ryby mogą się tak zachowywać ze względu na ciśnienie atmosferyczne , temperaturę a co nie którzy wędkarze także uważają że apetyt i "ruchliwość" ryb może spowodować faza księżyca.Ryby także mogą być przestraszone np. wizytą kota , czapli lub z innego powodu
ewa535 - 2011-05-30, 22:02

Czy ktoś Was , kto ma różne gatunki ryb spotkał się z taką sytuacją ?
Dziś wieczorem trzy czerwone karasie (bo biały nie) ganiały po całym oczku karpia koi.
TAk ganiały, że pierwszy raz widziałam żeby on tak szybko śmigał - jak błyskawica , jak orfy.
Chował się biedny pod donice z liliami a one za nim. W pewnym momencie stanął a dwa karasie przytuliły się do niego z dwóch stron i tak stały bez ruchu. JAkby sie nie poruszył to by tak pewnie postali jeszcze , ale jak tylko odpłynął to one za nim w pogoń. Jego chyba boli ta rana na boku , dlatego ucieka. Ale dlaczego te karasie tak się zachowują ?
Czy one chcą się trzeć i im się pokiełbasiło, że gruby koi to karasica ?
Trwało to dobrą godzinę, potem poszłam podlewać to nie wiem. Teraz koi schował się w szparce za donicą a te durne latają i go szukają.
Orfy patrzą na to z politowaniem ;)

Elendil - 2011-05-31, 05:09

Mam to samo co roku :) Ale orfy u mnie też biorą w tym udział, takie porno międzygatunkowe :P
Salmo_Salar - 2011-05-31, 11:05

Hormony buzują, ach ta wiosna. Miałem ten sam "problem" z karasiami i dużym welonem. Problem ponieważ karasie tak zakatowały welonkę, że miała dość duże ubytki łusek po obu stronach, zniszczoną skórę, aż w końcu wdała się pleśniawka. W tym wypadku karachy były bardziej agresywne bo pchały dziobami welonkę w jedno miejsce.

Pozdrawiam

Salmo

ewa535 - 2011-05-31, 14:51

O ! to coś mi zasugerowałeś.
Czy to możliwe, że te rany na boku Koi i wygryziony ogon (zdjęcia w identyfikacji chorób) uczyniły mu karasie właśnie ???? :-o Czy aż tak , to nie ?

withanight - 2011-05-31, 16:12

ewa535 napisał/a:
O ! to coś mi zasugerowałeś.
Czy to możliwe, że te rany na boku Koi i wygryziony ogon (zdjęcia w identyfikacji chorób) uczyniły mu karasie właśnie ???? :-o Czy aż tak , to nie ?





Chciałem to zasugerować w temacie w którym wstawiłaś zdjęcie swojej okaleczonej rybki, jednak "nowi" nie maja na forum siły przebicia.

W naturalnych zbiornikach zdarzają się tak, że ryby po tarle z wycieńczenia trzy dni do tyłu pływają:) a niektóre nawet padają w czasie tarła.

Kto wie może i Twoja rybka padła ofiara jurnych amantów. :oops:

[ Dodano: 2011-05-31, 17:16 ]
Kurde narobiłem byków a nie wiem jak (czy da się) edytować swoje posty.

Miało być:

-przebicia

zdarza się tak,

Salmo_Salar - 2011-05-31, 16:52

ewa535 napisał/a:
O ! to coś mi zasugerowałeś.
Czy to możliwe, że te rany na boku Koi i wygryziony ogon (zdjęcia w identyfikacji chorób) uczyniły mu karasie właśnie ???? :-o Czy aż tak , to nie ?


Pewnie tak i radziłbym albo monitorować sytuację albo wyjąć karpia sprawdzając czy karachy nie upatrzą sobię nowej ofiary. Karpia oczywiście na pewien czas osobno by amantom wyparowało z głowy co trzeba.

Tak jak przedmówczyni, każdy był nowy. Wystarczy pisać z sensem, a reszta doceni Twoją wiedzę.

Pozdrawiam

Salmo

wrodomin - 2011-07-23, 19:00

o 12 wsadziłem do oczka 2 karasie, a teraz siedzą na dnie zbiornika ukryte pomiędzy koszem na lilię a kamieniami i sie nie ruszają, takie jakieś przyczajone, ani w przód ani w tył. Kiedy włożyłem rękę żeby dotknąc to ucekły ale tak jakos niemrawo... o czym to świadczy ? czy to coś złego i czego to jest przejaw ?
Gosik - 2011-07-23, 19:26

Zwykły stres-nowe otoczenie i jeszcze jakaś łapa która je maca :evil: daj im trochę spokoju-za dwa, trzy dni oswoją się z terenem i będą normalnie pływać.
JAREK G - 2011-07-23, 22:19

Jak są niemrawe to czarno to widzę :???: Karasie to nie liny czy karpie, dość szybko przyzwyczajają się do nowego środowiska

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group