Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Zwierzęta w oczku - żabia rodzinka

ewistor - 2006-11-11, 19:58
Temat postu: żabia rodzinka
ja sobie tak piszę, taką historyjkę.
mam w swoim stawku(malutki, ma mniej niż pół metra głębokości, został założony na początku lata)rodzinkę żabek:najpierw był Edzio :) , potem przyłapałam go z Edzią :D .później spotkałam Edzitkę :) i Edziątko :) taki całkiem malutki. kiedyś znalazłam zwłoki Edzitki :cry: , tajemniczo zamordowanej pod krzakiem lilii. podejrzewam mojego pięknego braciszka :x (właściwie braciocha, bo już jest dosyć stary), bo kiedyś powiedział: a, to ta co na nią spadło jabłko! jak mógł coś widzieć, jak to było pod krzakiem? nie wiem, smolić to. do mojego stawka przyniosłam od koleżanki 4 2-letni rybcięta, ale pewnego słonecznego dnia zidentyfikowałam młode osobniki. teraz siedzą sobie w miseczce i robią kupki zanieczyszczajęc wodę. właściwie szłam do nich załączyć bąbelki, ale mnie podkusiło...

Ernest - 2006-11-11, 20:05

Żabki fajna sprawa.Ja miałem Klementyne i Edwarda :lol:
ewistor - 2006-11-11, 20:07

kurcze pomyliły mi sie działy, ale smolić to...
castleman - 2006-12-08, 18:33

przykleje się do tego tematu z pytaniem dotyczącym żab.
Jak tam Wasze żabki?
W przypadku moich ani widu ani słychu,
zimy nie widać, w ostatnią zobotę było ok 15stC można by pomyśleć że żaby w takiej temperaturze powinny jakoś się pokazać, a tu ich nie ma :???:
Ciekaw jestem czy widzieliście w ostatnim okresie te stworzenia :P

JAREK G - 2006-12-08, 19:51

Ja żaby nie widziałem już bardzo dawno,gdzieś się pochowały, albo koty zjady :roll:
killer1558 - 2006-12-08, 20:04

u mnie też żabek nie widać pewnie w letarg wpadły tylko aby im ta pogoda nie popsóła snów bo znów tragedia będzie :P
castleman - 2006-12-08, 20:11

a to czemu?
nie zasną jak się wybudzą? ;-)

Irex - 2006-12-08, 20:13

Jak się ochłodzi to znó zasną, a jak nie to zawsze mam w zanadrzu kołysanki ;-)
killer1558 - 2006-12-08, 20:30

to i ja im pośpieawam .......a j ..... śpij koteczku :lol: :P
Maikler - 2006-12-08, 22:51

I znowu schodzimy z tematu... :lol:
AurorA - 2006-12-09, 00:57

castleman napisał/a:
Ciekaw jestem czy widzieliście w ostatnim okresie te stworzenia


Ostanią widziałem z miesiąc temu jak oprózniałem kastrę z roslinkami wodnymi - była na dnie zagrzebana w mule.


Irex napisał/a:
Jak się ochłodzi to znó zasną, a jak nie to zawsze mam w zanadrzu kołysanki


Inna sprawa że już sie mogą nie obudzić.

Irex - 2006-12-09, 01:03

Cytat:
Inna sprawa że już sie mogą nie obudzić.


Oj... było tak trzy lata temu, kiedy to wyłowiłem 9 trupków żaby jeziorkowej :cry:
Od tego czasu mam przewagę trawnej.
Na szczęście nie miałem w tym zbiorniku ryb, bo woda była fatalna - zapach zgniłego mięska fuj :???:

jakja - 2006-12-09, 06:44

Do swojego oczka dwa razy przynosiłem żabki z jeziora, ale za każdym razem nakazały odwrót i odmaszerowały... :cry:
Mazur - 2006-12-09, 07:45

Może byłeś zbyt oziębły i żabki nie zrozumiały twoich sygnałów.
ZiK - 2006-12-10, 21:13

Ja też nie widzę u siebie żab pewnie siedzą w mule na dnie zahibernowane. :)
marian - 2006-12-11, 21:18

W sobote gdy karmilem ryby ziemniakami zreszta widzialem dwie zaby jedna z nich nawet kumkala ,ale bylo cieplutko okolo 17 stopni ,jak tak dalej pujdzie to wezna sie za amory :)
Irex - 2006-12-11, 21:20

Chorzów jest bardziej na południe, a żaby w sobotę spały :)
Notils - 2006-12-14, 14:01

a ja mam oczko obok rzeczki i żab nie jestem w stanie zidentyfikować kiedy nie przyjde nad oczko to są inne . Czy żaby są pożyteczne dla oczka w jakiś sposób??
JAREK G - 2006-12-14, 15:55

Notils napisał/a:
Czy żaby są pożyteczne dla oczka w jakiś sposób

Jak nie pozdychają przez zimę to napewno mu nie zaszkodzą :)

Ernest - 2006-12-14, 18:34

Notils napisał/a:
Czy żaby są pożyteczne dla oczka w jakiś sposób??

Są normalną sprawą ekosystemu jaki Masz w oczku.Nigdy nie zaszkodzą.Promuj ropuchy na wiosnę :!: :!: :!:

Irex - 2006-12-15, 19:00

Cytat:
Promuj ropuchy na wiosnę


Bardzo cenna uwaga!
Tak wygląda promowanie ropuch:


Moją gloryfikację ropuchy przeczytasz tutaj: http://www.ogrodowe.abc.pl/articles.php?go=109

AurorA - 2006-12-15, 20:51

Ropucha została wybrana na pl.rec.ogrody zwierzęciem roku 2006 :D

Ostro promowałem jej kandydaturę. :peace:

Ernest - 2006-12-15, 22:05

Irex takich jak ty masz na zdjęciu miałem 200,300 może więcej :) .Nie dotykam skrzeku w oczku niech się wyklują(ożabią :lol: ).Łapie kijanki i do kontenera.Kontener zalany wodą z możliwością wyjścia przeobrażonej kijanki w żabę.Po wyjściu z kontenera przetrzymuje je około dwóch dni w następnych dwóch kontenerach.Po dwóch dniach się żegnamy :) .Dwa lata takie praktyki prowadzę,wcześniej skrzek wynosiłem do pobliskiego rowu.Przypuszczam że co roku będę musiał ratować młode ropuszki bo pszczelarze zasypali naturalne akweny jakimi były rów i pobliskie bagno
Bajbas - 2006-12-15, 22:28

Ja też popieram ropuchy. Ludzie to w znacznej części głąby i gonią ropuchy. Ale możecie powiecie mi, czy to prawda, że ropucha wraca na gody do zbiornika z którego wyszła :?: :?:
Bajbas

Irex - 2006-12-15, 23:01

Niekoniecznie do tego samego, ale potrafi nieść na grzbiecie samca do najbliższego zbiornika na plecach. To się nazywa kobieta! Fakt, że jast o 50% większa.
AurorA - 2006-12-16, 01:41

Bajbas napisał/a:
Ale możecie powiecie mi, czy to prawda, że ropucha wraca na gody do zbiornika z którego wyszła


Jakby wszystkie wróciły do Ernesta, mogły by się w oczku nie zmieścić. ;-) Ale faktem jest że wracają. Inna sprawa że niewiele dożywa wieku rozrodczego- niespełna 0,05% :(

Jak kogoś interesują te ciekawe stworki zapraszam do przeczytania artykułu Ropuchy Polski

Ernest - 2006-12-16, 05:08

AurorA napisał/a:
Jakby wszystkie wróciły do Ernesta, mogły by się w oczku nie zmieścić

To musiał bym zorganizować jakąś wannę dla ryb :D .Ale dobrze wiemy że jest to nie możliwe
Z tego co ja zauważyłem z roku na rok jest ich coraz mniej,2-3 lata temu to było widać jak lezą do oczka na zimę.W tym roku oprócz wiosny jeszcze nie widziałem ropuchy

Grzegorz - 2006-12-16, 16:55

Ropuchy nie zimują w wodzie a raczej pod ziemią lub w miejscach typu jaskinie czy nawet piwnice na pewno nie tam gdzie woda ;-)
AurorA - 2006-12-16, 17:14

Grzegorz napisał/a:
Ropuchy nie zimują w wodzie a raczej pod ziemią lub w miejscach typu jaskinie czy nawet piwnice na pewno nie tam gdzie woda


Mimo to zdarzało mi się czasem wiosną wyławiać zdechłe ropuchy. Było tak między innymi w tym roku.

JAREK G - 2006-12-16, 20:10

Nie znam się na żabach, ale też na zimę przychodzą do mnie do oczka jakieś "ropuchy" :roll: i nie zawsze pod wodą do wiosny przedrzymają zdarzało się że nawiosnę wyławiałem jakiegoś nieboszczyka :( (i nie jest o ta zielona żabka wodna) choć nigdy nie było u mnie aż tak źle jak u Ernesta, :)
Ernest - 2006-12-16, 21:13

JAREK G napisał/a:
choć nigdy nie było u mnie aż tak źle jak u Ernesta

Ale co u mnie było tak źle bo nie rozumiem :?: :)

marian - 2006-12-16, 21:29

kilka lat temu pojawila sie w oczku taka niby zaba, niby bo byla zdecyowanie inna od pozostalych ;-) mam na mysli wyglad i rozmiar.Byla ogromna iszpetna jak noc,w dodatku dziwnie sie zachowywala a mianowicie z uporem maniaka plowala na moje zielone zabki .Praktycznie wszystkie je wyjadla ,nazwalismy ja killer :shock: Po paru tygodniach przeniosla sie do sasiada i tam znowu wyzerala inne zaby :o miala jezscze jedna ceche ona nie kumkala wyobywala z siebie taki dziwny nawet straszny dzwiek Co o tym sadzicie co to byla za zaboropucha Dodam ze nie zmyslam
AurorA - 2006-12-16, 21:49

Szkoda że nie masz zdjęcia. W Polsce żyje mało gatunków płazów i pewnie łatwo by można było rozpoznać. Mianem ropuchożaby nazywa się często grzebiuszkę.
marian - 2006-12-16, 22:21

od czasu do czasu zaglada do mnie . Wisna zapluje na nia oczywiscie z aparatem ftograficznym.kiedys szukalem w internecie nic podobnego nie znalazlem .Tak na oko miala z 0,5 kg kawal plaza
Bajbas - 2006-12-16, 22:24

Witajcie fani ropuch,
ja ściągnąłem ropuchy (wiem że to zakazane, ale uważam, że zrobiłem dobrze :) przynosząc kijanki z rowów na łąkach (jakieś 2 km dalej za bardzo ruchliwą drogą). Tam było ich zatrzęsienie. I po tym pierwszym wylęgu zaczęły się w kolejnych latach pojawiać same. Niestety mają u nas ciężkie życie (nie dość, że Warszawa, to jeszcze wielu co je goni i zabija). I jest co roku poprawa. Choć to ciągle para lub dwie. W ostatnim roku były dwie samice i pojawił się tylko jeden samiec. Pokazywałem wszystkim paniom jak wyglądają prawidłowe relacje damsko-męskie. Jak się usadowił na samicy tak siedział na niej przez kilka dni, bez względu na to co ona robiła i gdzie chodziła :)
Wygląda na to, że dzięki mojemu oczku pojawiły się na stałe w okolicy. Za co właśnie mam przechlapane u sąsiadów. Dwie samice zimowały zakopane na mojej posesji (wykopałem je przy przesadzaniu żywopłotu), ale co ciekawe, po zniesieniu skrzeku nie było ich widać, a facet - jak sądzę - był stałym lokatorem. Generalnie miłe stwory.
Ale czy można je pogodzić z kumakami? Czy jak są ropuchy to kumaki już się nie osiedlą?
Bajbas

JAREK G - 2006-12-16, 22:57

Ernest napisał/a:
Ale co u mnie było tak źle bo nie rozumiem

No może się źle wyraziłem ,ale 200-300 ropuch w oczku to bym nie chciał szczególnie na zimę :) A u mnie w oczku były między innumi takie żabki :D

Ernest - 2006-12-16, 23:20

Jarek to młode ropuszki zaraz po przeobrażeniu z kijanki :)
JAREK G - 2006-12-16, 23:27

One nie były takie małe, bo były większe od tych zielonych :roll:
AurorA - 2006-12-17, 00:08

Niezrozumieliście się. Na zdjęciach Jarka sa tylko żaby, nie ma ropuch.
Ernest - 2006-12-17, 09:50

marian napisał/a:
od czasu do czasu zaglada do mnie . Wisna zapluje na nia oczywiscie z aparatem ftograficznym.kiedys szukalem w internecie nic podobnego nie znalazlem .Tak na oko miala z 0,5 kg kawal plaza

Może ta :) http://www.zoo.wroclaw.pl...opucha_aga.html

samuraj - 2006-12-17, 10:19

w moim oczku co roku wiosną mam taką cwierkającą ropuchę lub ropucha :) wieczorem wydaje z siebie taki ćwierkający dżwięk to nie jest kumkanie ale coś w rodzaju gwizdania
marian - 2006-12-17, 11:53

Aga nie miala by szans podczas maszych zim,to chyba jakas mutant ;-)
AurorA - 2006-12-17, 13:25

samuraj napisał/a:
w moim oczku co roku wiosną mam taką cwierkającą ropuchę lub ropucha wieczorem wydaje z siebie taki ćwierkający dżwięk


Myślę że to ropucha zielona - jej głos jest często porównywany do treli kanarka i uznawany za najładniejszy pośród płazów.

Bajbas - 2006-12-17, 14:33

Arek, a możesz coś napisać o współżyciu ropuch, kumaków i żab. Marian ma jakiegoś killera, ja mam ropuchy, ale choruje jeszcze na kumaki i żaby wodne. Nie chciałbym wprowadzić do oczka jakiegoś gatunku, który będzie jak ten Marianowy. Pogodzą się, a jeśli nie wszystkie gatunki to jakie są najbardziej zgodne?
:piwko: Bajbas
PS.Dorzuciłbym jeszcze traszki (miałem, ale się chyba wyniosły lub coś je zjadło)
PS.2. Do mnie zachodzi duży jeż, a w bardzo bliskiej okolicy (200 m) jest podobno gniazdo kun. Żaby mają w tym towarzystwie szanse?

AurorA - 2006-12-17, 16:23

Bajbas napisał/a:
Nie chciałbym wprowadzić do oczka jakiegoś gatunku, który będzie jak ten Marianowy. Pogodzą się, a jeśli nie wszystkie gatunki to jakie są najbardziej zgodne?


Lepiej nie wprowadzać, jak same się wprowadzą to będzie im dobrze. Dotyczy to szczególnie rzadszych gatunków jak kumaki czy rzekotki. Żaby wodne powinny się sprawdzić - polecam szczególnie gdyż to najbardziej związany z wodą polski płaz. W zasadzie każdy płaz może pożerać swoich mniejszych pobratymców, ale najbardziej żarłoczne są ropuchy. Traszki to nie są stworzenia wodne i po godach opuszczaja wodę

Bajbas - 2006-12-18, 16:30

AurorA napisał/a:
Traszki to nie są stworzenia wodne i po godach opuszczaja wodę

ważne, żeby wróciły :) Są piękne i na nie mam zgodę żony, choć znacznie lepsze warunki są na zwykłe jaszczurki (sucha słoneczna z wrzosem skarpa, dużo drewna i kamienia), ale tu sprawa opiera się o rozwód :lol:
Do mnie żadne gatunki żab nie przyjdą. To jest osiedle domków poprzecinanych ulicami. Jeszcze niedawno było to ulice niebrukowane, ale teraz wielki świat ;-)
Rzekotek nie zamierzam ruszać, bo to zdecydowanie nie ich rejon. Wodne kiedyś wpuściłem to się wyniosły :x Do najbliższego kanałku 500 m i dalej można ruszać w świat. Najbardziej mnie interesują kumaki. Powód podobno najbardziej "jadowite", więc może jeże i inne kuny ich nie ruszą. Po drugie wspaniale wspinają się po pionowych ścianach. A ogrody poprzecinane podmurówkami, z którymi ropuch kiepsko sobie radzą. Po trzecie podobno najdłużej kumkają - nazwa zobowiązuje :P
Znam miejsce gdzie jest ich zatrzęsienie i giną w ilościach strasznych. Myślę, że jak kilka przeniosę do swojego ogrodu, to może polubią go i moje ropuchy.
Dzięki za info, pozdrawiam Bajbas

AurorA - 2006-12-19, 00:37

Bajbas napisał/a:
Powód podobno najbardziej "jadowite", więc może jeże i inne kuny ich nie ruszą. Po drugie wspaniale wspinają się po pionowych ścianach.


Kumaki można spokojnie brać do ręki - o wiele groźniejsza jest ropucha. Faktycznie dobrze się wspinają. Miał je mój znajomy, ale szybko się wyprowadziły.

castleman - 2006-12-19, 07:27

Apropo ropuch,
o ile się nie mylę potkaliśmy w lecie ropuche w lecie nad morzem, polskim Bałtykiem :)
Kicałą sobie na plarzy niedaleko Gąsek:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group