Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Galeria zdjęć oczek wodnych - Oczko Castelmana

castleman - 2006-08-18, 21:44
Temat postu: Oczko Castelmana
No to żeby formalności stało się zadość
:peace:
dodaje moje przyszle oczko

To dopiero początek
Solennie obiecuje że co miesiąc dorzuce nowe zdjecie :)

pozdrawiam Castleman

Pierwsze zdjęcia oczka:
- przed wykopkami kwiecień 2006

maj 2006

- pierwsze wykopki czerwiec 2006

- przygotowania do betonowania (kołeczki) koniec czerwca 2006


- betonowanie początek lipca 2006

do późnej nocy ;-)

rano wyglądało tak:

AurorA - 2006-08-18, 22:27

zdjęcia wrzucamy przez fotosik lub imageshack - linki u dołu strony

dodaj jeszcze raz

castleman - 2006-08-18, 22:36

zamierzam dostosować do uprawy hydro


[ Dodano: 2006-08-20, 02:01 ]
Ceresit CR65 jest the best :)
Dzisiaj troche podzialalem z nim
aktualnie oczko wygląda tak:
po malowaniu unigruntem i nałożeniu CR65


[ Dodano: 2006-08-20, 02:02 ]
jeszcze jedno

Jest coraz piekniejsze :) ))

pozdrawiam Castleman

AurorA - 2006-08-20, 20:27

castleman, głosowanie na oczko zaczynamy dopiero we wrześniu więc jeszcze do tego czasu możesz wiele znim zrobić. Najtrudniesze już za Tobą, reszta to czysta przyjemność :P
castleman - 2006-08-22, 06:13

Wiem, to byla niezla harówa :P aczkolwiek z przerwami :)
Wczoraj był pierwszy chrzest :) tj pierwsze zalanie wodą
No i pierwszy zwierz w oczku :D (napatoczyla sie żaba)
Na razie puste jest strasznie
Zastanawiam się kiedy najlepiej posadzić roślinki --> CR 65 musi
chyba przez jakiś okres przereagować z wodą
Masz jakieś doświadczenia w tym zakresie?

pozdrowienia Castleman

AurorA - 2006-08-22, 11:30

Jak oczko zalane to już możesz sadzić. Pobserwuj najpierw czy wody nie ubywa i wszstko jest ok. Z rybkami poczekaj. Warto zbadać przynajmniej pH.
castleman - 2006-08-23, 22:39

Jak zalewałem to sie troche wystraszyłem, ale jest w miare OK
(nie używałem przy budowie ani razu poziomnicy :D ) w jednym miejscu troche dzisiaj nadbudowałem CR 65.
Woda stoi 2 dni i nie ubywa :yahoo: a czystość na 6 w 6 stopniowej skali :) :):)
ph niestety nie znam, może najpierw posadze roślinki, a potem sprawdze.
Profilaktycznie już nabyłem torfik :) ale jeszcze go nie wrzucam do wody,
raczej jest chłodno i ciemno, glony nie powinny się rozwijać.
Powoli przygotowuje donice.
Nie wiem jak wypadne w tym konkursie :P
Konkurencja jest ostra, ale na pewno do końca miesiąca dorzuce jakieś lepsze zdjęcia.

G ł o s u j c i e
n a
m o j e
o c z k o

pozdrawiam Castleman

[ Dodano: 2006-08-24, 00:45 ]
Ps zastanawiam się czy nie pomalować donic przed zatopieniem jakimś jogrtem, chciałbym żeby się pokryły jako pierwsze glonami. :?:

Ernest - 2006-08-24, 03:53

castleman napisał/a:
G ł o s u j c i e
n a
m o j e
o c z k o
Może i zagłosujemy na twoje oczko jak na fotkach oprócz betonu pojawi się woda i jakieś roślinki :P .Czasu jeszcze troszke zostało :)
Mazur - 2006-08-24, 14:01

Castleman moim zdaniem możesz wystartować dodatkowo w konkursie na rzeźbę w betonie. :wink:
castleman - 2006-08-24, 14:12

Roman napisał/a:
Castleman moim zdaniem możesz wystartować dodatkowo w konkursie na rzeźbę w betonie. :wink:


:D Bardzo się cieszę że Ci się podoba
była z tym kupa roboty, raczej więcej niż z folią :)

licze na Twój głos
i pozdrawiam Castleman

[ Dodano: 2006-08-24, 15:15 ]
Ernest napisał/a:
Może i zagłosujemy na twoje oczko jak na fotkach oprócz betonu pojawi się woda i jakieś roślinki :P .Czasu jeszcze troszke zostało :) [/quote]

Już jest woda i nawet dwa ślimaki :)
Zdjęcia na pewno prześle jeszcze w tym tygodniu
Kupa radości z tym oczkiem
Zrobilem male zamówwienie w sklepie Aurory a i swoje roślinki posiadam,
szkoda tylko że czasu brakuje na sadzenie :???:

pozdrawiam Castleman

[ Dodano: 2006-08-24, 17:08 ]
VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV

Zastanawiam się czy nie pomalować donic przed zatopieniem jakimś jogrtem, chciałbym żeby się pokryły jako pierwsze glonami.

^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

Co sądzicie o tym jgurcie?

Pozdrawiam Castleman

Kr4x - 2006-08-24, 16:16

http://oczkowodne.net/oczko.php#koniec <---- zobacz wykańczanie :)
AurorA - 2006-08-24, 22:06

castleman napisał/a:
Co sądzicie o tym jgurcie?


Pij codziennie będziesz zdrów. Ja lubię brzoskwiniowe i truskawkowe :wink:

A tak poważnie to jogurtem nie maluje się przedmiotów zanurzanych pod wodę, bo to ją zanieczyści i nic poza tym. maluj elementy mineralne ponad wodą.

castleman - 2006-08-25, 16:57

OKI
nie tykam jogurtem oczka
ale to dziwne, gdzieś czytałem w necie o tym jogurcie.
jak będe miał czas to może kiedyś poeksperymentuje, ale lepiej nie w oczku :wink:

dzisiaj teroche podzialalem z oczkiem ---> w 4 doniczkach jest kosaciec
no i 2 ślimaki chodza po ściankach :D (ściągnąłem je z okolicznych Paprocan)
co do kosaćca wrzuciłem go do doniczek tylko przykrywając korzenie kamyczkami
ponoć tak można, jestem ciekaw jak się przyjmie :?:
tak samo zamierzam zrobić z pałką i tatarakiem, co Wy na to?

pozdrowienia Castleman

[ Dodano: 2006-08-25, 18:01 ]
PS
Zauważyłem że trzeba ostrożnie postępować z wodą
troche niedokładnie wypłukałem kamienie i lekko utraciła swoją kryształową :) (na razie)czystość

Grzegorz - 2006-08-25, 20:30

castleman napisał/a:
(ściągnąłem je z okolicznych Paprocan)

Oczywiście Tychy -Paprocany, a jeśli chodzi o sadzenie roślin można umieszczać bez gruntu
jednak ja polecam sadzenie roślin w takim samym podłożu w jakim je zastaliśmy lub glina ,piasek ,żwir-nawierzch, aby ryby nie usówały podłoża . :yess:

Ernest - 2006-08-25, 21:10

castleman napisał/a:
co do kosaćca wrzuciłem go do doniczek tylko przykrywając korzenie kamyczkami

U mnie kosaćce rosną bez jakich kolwiek doniczek czy koszyków( do tej pory mają się dobrze).Jeden rośnie w doniczce i ma się troszke gorzej od tych co rosną bez koszyków

castleman napisał/a:
tak samo zamierzam zrobić z pałką i tatarakiem, co Wy na to?

Pałki i tatarak mam w filtrze bez koszyków.W oczku na worku z torfem rośnie tatarak :) No rósł bo worek wyciągłem 3 dni temu i teraz musi być przyciśnięty kamieniami :P

castleman - 2006-08-27, 21:56

To dodaje pare najświerzszych zdjęc:
http://img82.imageshack.u...6711593qk0.smil

Co do kamieni to warto odwiedzić najbliższych kamieniarzy
i postarac sie unich o jakies zbedne kamienie :) Ja w ten sposób pozyskałem Granit :yahoo:

Zastanawiam sie jak posadzić Oroncium wodne.
Czy można je sadzić w kamykach bez gliny?

pozdrawiam Catleman

[ Dodano: 2006-08-27, 23:11 ]

http://img180.imageshack....mg010221do1.jpg
http://img45.imageshack.u...mg010431kx9.jpg
http://img180.imageshack....mg010541bd8.jpg
http://img111.imageshack....mg011851im4.jpg
http://img111.imageshack....mg011851im4.jpg

[ Dodano: 2006-08-27, 23:21 ]
Jeszcze jedno zdjęcie z perespektywy podobnej do pierwszych zdjęć oczka:

http://img180.imageshack..../img0106xl4.jpg

Ernest - 2006-08-29, 04:14

No coś się ruszyło :) .Nawet ślimaki znalazły nowy dom :P
castleman - 2006-09-05, 06:38

oczko się rozwija, tzn na razie dosadzam roslinki, ale cianko rosna ;)
woda niestety sie zazielenila - kicha
ponoć trzeba kwasny torf wrzucić, nie ktoś podpowie ile tego torfu na moje oczko trzeba :?:
co nieco dybnołem z okolicznych Tyskich stawów i jeziorek, co nieco nabylem w www.oczkowodne.net, (polecam wszystkim szczególnie siateczkę na liście - rewelacyjna rzecz i stwarza niezly nastrój ;) ) i co nieco jeszcze dotrze :)
pare świeższych zdjęć:

http://img170.imageshack..../img0248qw1.jpg
http://img176.imageshack..../img0255cn1.jpg
http://img165.imageshack..../img0256uf3.jpg
http://img179.imageshack..../img0257xk7.jpg

pozdrawiam Castleman

samuraj - 2006-09-06, 05:41

jeśli cię to pocieszy to z mojej krystalicznej wody zrobiła się woda o zabarwieniu zółto-brązowym ale jeszcze widać dno--fakt faktem nie stosuję żadnego filtra ale jak tak dalej będzie na wiosnę będę musiał poważnie pomyśleć o jakimś filtrze :(
AurorA - 2006-09-06, 14:08

Zwykle po wymianie wody lub założeniu nowego oczka woda szybko zielenieje - trzeba dać czas naturze na ukształtowanie sie równowagi.
castleman - 2006-09-07, 05:53

AurorA napisał/a:
trzeba dać czas naturze


Ale ile tego czasu jej dać? :)

przedwczoraj wrzuciłem 1/2 worka torfu w rajstopach żony.
dzisiaj i jutro dosadze pałke.
mam nadzieje że to coś pomoże

pozdrawiam Castleman

Mazur - 2006-09-07, 08:23

castleman napisał/a:

Ale ile tego czasu jej dać? :)

przedwczoraj wrzuciłem 1/2 worka torfu w rajstopach żony.
dzisiaj i jutro dosadze pałke.
mam nadzieje że to coś pomoże

pozdrawiam Castleman


Moim zdaniem conajmniej do wiosny przy dobrych układach.

castleman - 2006-09-07, 11:28

hmm to przykre :(
aktualnie woda jakby lekko zbrązowiała

i zostawić do wiosny ten torf?

pozdrawiam Castleman

Mazur - 2006-09-07, 13:06

Nie, torf wymieniaj co 3 tygodnie bo zacznie gnić.
Skoro masz brązowawą wode to może szybciej uzyskasz równowage powyżej napisałem na wyrost czerpiąc wiedze z własnego oczka i ja nie wytrzymałem i sięgnąłem po chemie co jest tu naganne ale mimo wszystko zrobiłbym to samo bo naprawdę warto było.

Pawel Woynowski - 2006-09-07, 20:05

Czy aby napewno warto było dla czystej wody, poświęcić kilka miesięcy oczekiwania na równowagę biologiczną. W ten sposób załatwiłeś tą bombą chemiczną cały ten czas. Poza glonami zlikwidowałeś i bakterie nitryfikacyjne narastające przez ten okres w Twoim oczku, w dużej mierze odpowiedzalne za proces azotowy jaki zachodzi w oczku. Jeśli do tego nie oczyściłeś po "zabiegu" oczka z obumarłych glonów to następny zakwit i to ze zdwojoną siłą, masz już murowany.
W kilku już postach pisałem że oczko uczy cierpliwości. Trzeba niestety czasu i umiejętnego postępowania z nim w tym okresie, a odwdzięczy się nam później, czystą wodą i równowagą biologiczną.
Nie "wrzucajmy" do oczka, od razu po nalaniu wody, wszystkiego co ma w nim być docelowo, mam na myśli rosliny i ryby. Najpierw trzeba poczekać kilka tygodni (3 - 4) po nalaniu wody aby bakterie zaczęły sie w nim namnażać. Zielona woda w tym okresie to narturalne i nie uniknione zjawisko. Po tym okresie wsadzamy rosliny najbardzej żarłoczne (tatarak, pałki, kaczyńce, jeżogłówkę, oczeret jeziorny i tp.) Po kilku miesiącach najczęściej już następnym sezonie wegetacyjnym można wpuścić ryby, jak już rośliny na dobre zaczną wegetację i zobaczymy że dobrze się czują, co stwierdzimy po tym, że wyglądają dobrze i rozmnażają się. Ryb też nie wpuszczajmy na "hura" są pewne normy ilościowe w zależności od powierzchni oczka. Można je znaleść TUTAJ .
Tam też piszę o minimalnej wymaganej ilości roślin na 1 m² powierzchni oczka aby móc po kilku miesiącach osiągnąć równowagę biologiczną. Nie zdziwcie się, że może to trwac i kilkanaście mies ięcy. Bo to jest czas potrzebny aby rosliny osiągnęły swoją pożądaną wielkość i zaczęły intensywnie pobierać składniki pokarmowe. Które są również i pożywką dla glonów, w czasie kiedy słaby rozwój roslin nie stanowi dla nich konkurencji pokarmowej. A będze on słabszy jak będziemy systematycznie bombardować oczko "bombami chemicznymi".
Można zerknąć jeszcze TUTAJ aby poznać naszego wspólnego wroga tzn. glony. Wtedy łatwiej będzie nam z nim walczyć.
Zakwity wody w okresie na przełomie lata i jesieni są również narmalnym zjawiskiem. Rośliny zakwitły, wykształciły owocniki i zaczynają przygotowywać się do zimy, zmniejszając pobieranie składników odżywczych z wody (azotanów). Taką sytuację wykorzystują glony które mając dużo pokarmu, (zywią się tym samym co rośliny, bo same również są roślinami, tyle tylko że prostszymi) rozwijają się na potęgę. Sytematyczny pomiar parametrów wody może nam pomóc w wyłapaniu poczatku tego okresu. Wtedy możemy zastosować kwaśny torf, aby unicestwić glony. Ale nic tak nie pomaga w likwidacji glonów jak odpowiednia ilośc roślin w oczku, aby to osiagnąc, to trzeba wziąśc na wstrzymanie i poczekać na ich rozwój, a nie bombardować oczko "bombami chemicznymi" jakimi są algicydy zawarte w środkach przeciwgonowych.

Mazur - 2006-09-07, 20:24

Paweł na temat oczek i flory masz wiedzę ogromną ale ja laik jeszcze raz powtórze nie żałuję chemii skoro rośliny kwitną, ryby rosną i mnożą się żabki zielone wprowadzają się do oczka i mam to co chciałem mieć czyli czyste oczko cieszące oczy.
Chemie stosowałem chyba w maju teraz tylko słoma i wywar z torfu i nie wiem co to glony. Daję słowo moja woda może być nawet destylowana, jałowa byle była czysta i rybki dobrze się czuły, może z czasem zmienię zdanie ale póki co, to ma cieszyć moje oczy a nie być wylęgarnią glonów.

Ps. a po chemii faktycznie nie zbierałem osadu ale w instrukcji napisali że nie trzeba no i nie trzeba bo woda jest na medal.
Fakt że dosadziłem sporo roślin.
Należe do tego gatunku ludzi który w pewnych kwestiach wolą się sparzyć, zanim uwierzą we wszystko, zresztą zawsze są jakieś wyjątki :wink: .

castleman - 2006-09-08, 09:21

Paweł dzięki za niezły wykład :)
To co w końcu mam zrobić?
Wyjąć ten torf, czy zostawić?
Na razie nie znajduje się długo w oczku. (ok 4-5 dni)
Rośliny jak pisałem wysadziłem (po 1,5 tygodnia zalania wodą)
Aktualnie nieżle pada, wody przybyło na tyle, że oczko wylewa.
Całość nieżle miesza się z deszczówką.
Proszę o porady.

pozdrawiam Castleman

[ Dodano: 2006-09-08, 10:23 ]
PS jestem przeciwnikiem chemii i nie bede jej uzywal, nawet, gdyby w oczku był żurek ;)

Mazur - 2006-09-08, 09:39

Ok to bez sensu licytowanie się, ja traktuję to jako różne drogi do osiągnięcia celu lub faktycznie to kwestia gustu jeden używa chemii więc ma czystą wodę a poprzez ciągłe dosadzanie roślin dojdzie do równowagii a innemu nie przeszkadza zielona woda i może czekać i kiedyś również doczeka czystej wody i równowagi.
Przepychanki, - stosować, - nie stosować są indywidualną sprawą właściciela oczka najważniejsza rzecz to jak się czują rybki i roślinki.
Gdyby Kopernik nie główkował to do dziś ziemia była by plackiem opartym o siedem zółwi. :wink:

Ernest - 2006-09-09, 06:05

castleman napisał/a:
To co w końcu mam zrobić?
Wyjąć ten torf, czy zostawić?

Zostaw torf,nie zaszkodzi nawet ślimaką :D .Miesiąc możesz czymać maksymalnie bo puźniej zacznie gnić.A co do deszczówki to dobrze że się miesza.Popacz jeszcze na oczko Huberta.Tam tylko deszczówka

castleman - 2006-09-09, 23:14

iiii a jednak wyjąłem torf, za brązowa ta woda
poczekam z tydzień bez torfu i zobaczymy jak będzie :)

pozdrawiam Castleman

samuraj - 2006-09-10, 09:49

castleman napisał/a:
iiii a jednak wyjąłem torf, za brązowa ta woda
poczekam z tydzień bez torfu i zobaczymy jak będzie :)

pozdrawiam Castleman

castelman troszkę cierpliwości teraz już wiem że w oczku nie jest nic szybko to są procesy które wymagają czasu napewno będzie dobrze :good: tak na marginesie to pod nikiem masz fotkę zamku w mosznej?

castleman - 2006-09-10, 22:32

:brawo: trafiles :) wreszcie ktoś zapytal
Polecam wszystkim, szczególnie w maju jak kwitną azalie (najpiękniejsze i największe przy grobach Tiele-Winklerów) i rondodendrony ;)
Zameczek jest miodzio, budowla robi wrażenie
Aktualnie znajduje się w nim NFZ sanatorium dla nerwowo chorych
Wnętrza raczej nieciekawe (z wyjątkiem schodów - piękne) tchnie szpitalem, a szkoda
W okolicznym parku prócz az. i rod. kosaćce i tyle :)
Warto zobacczyć

pozdrawiam Castleman

samuraj - 2006-09-11, 05:36

park jest jak mówisz naprawdę przerewelacyjny -zamek wygląda jak z bajki tylko smoka brakuje :) zaś wnętrze zamku również jest ciekawe --widziałeś salę balową?wielki kominek przy schodach o których wspomniałeś albo oranżerię-rośliny w niej są imponujące , jak wspomniał castelman naprawdę warto zwiedzić ten zamek szczegulnie w maju kiedy kwitną azalie
castleman - 2006-09-15, 21:35

W załączniu kilka aktualnych zdjęć oczka
Woda brązowawa, ale musze się pochwalić że już się staje bardziej klarowna :)
No i nowi mieszkańcy ...

pozdrawiam Castleman


http://img434.imageshack....mg026331do5.jpg
http://img400.imageshack....mg026811qy3.jpg
http://img222.imageshack....mg026921rt6.jpg
http://img400.imageshack....mg027441dy6.jpg

killer1558 - 2006-09-15, 21:50

no nieżle to wygląda ,coraz lepiej ale jak mogę ci doradzić to sadz rosliny w czarnych doniczkach bo jak woda ci sie zrobi czysta to białe sie strasznie rzucaja w oczy ja też mam pare białych i musze to pozmieniać czy to Strzałka szerokolistna u ciebie zagościła
AurorA - 2006-09-15, 23:14

Oczko wyraźnie nabrało uroku. teraz widać zdecydowana różnicę z poprzednimi fotkami.

Co do strzałki to jest to strzałka wodna, szerokolistna ma szersze liście :P

castleman - 2006-09-16, 05:48

Zgadza się to strzałka wodna (zdobyczna od matki natury), szerokolistną nabyłem w www.sklep.oczkowodne.net ;)
ale jest taka minimi że jeszcze jej nie widać (na dodatek musiałem jej obciąć dwa jedyne liście, bo były połamane :( ), mam nadzieje że się rozrośnie.

Doradźcie mi prosze czym obsadzić brzegi, tam gdzie wystaje beton. Byślałem o jakichś roślinach, które rosną na brzegu i zwisają w kierunku wody.

pozdrawiam Castleman

Mazur - 2006-09-16, 07:13

Ja poszedłbym w różne gatunki kaczeńców i żabienic są łatwo dostępne i tanie(koniec świata pierwszy raz napisałem coś o roślinkach nie używając słowa ,,szuwary'') :wink:
Zresztą popatrz u góry na katalog roślin przybrzeżnych są tam fajne rzeczy i coś wykombinujesz a oczko zaskoczyło mnie pozytywnie, jak rzeźbiarz z bryły betonu tworzysz dzieło. :brawo:

samuraj - 2006-09-16, 08:17

odemnie również wielkie :brawo: --bardzo ładnie zaczyna to wyglądać
carlos - 2006-09-16, 10:22

tak, oczko ładne gratulacje :brawo: ,
mnie zawsze zastanawiało do czego ta niebieska rurka co tam wystaje i co sie stanie jak ją odkorkujesz :wink:

DAwid - 2006-09-16, 19:27

No nareszcie oczko nabrało koloru mi rownież sie podoba wielkie :brawo:
AurorA - 2006-09-16, 20:41

carlos napisał/a:
mnie zawsze zastanawiało do czego ta niebieska rurka co tam wystaje i co sie stanie jak ją odkorkujesz


Po wyjęciu korka schodzi powietrze i oczko można schować w kieszeni :P
na zimę :D

A tak serio mnie też to zastanawia.

Mazur - 2006-09-16, 20:59

To chyba ten słynny odmulacz spuwtory ? :???:
castleman - 2006-09-17, 21:14

Cieszę się że sie Wam podoba moje oko i dzieki za mile słowa
Wszytko to kupa radosci, jak sie doklada roslinki, żyjątka i widać jak się rozwija :yahoo:

Teorie na temat rurki tez mi sie podobają, najelpsza jest Aurory
aczkolwiek z lekka odbiega od prawdy :D

A prawda jest taka że poprowadziłem do tzw. folioka rurę, która go nawadnia jak pada deszcz i woda spływa z rynien altany. Pech chciał że podaczas budowy oczka rura ta się uszkodziła. Tak więc dla checy włożyłem w to miejsce trójnik i rurke, dość długą ale jak się okazało niestety nie wystarczającą. Jak leci deszczówa, trafia do wanny umieszczonej stosunkowo wysoko (na góreczce), woda po wpływem ciśnienia nie płynie rurą głowną, ale tryska z trójnika (taka "naturalna" fontanna). Rurkę musiałem zakorkować. Nie chce raczej do oczka wpuszczać deszczówki z dachu.
Na razie nie mam koncepcji co z nią zrobić, ale macie rację, rurke raczej skócę bo z lekka czpeci całokształt :wink:

pozdrawiam Castleman

castleman - 2006-09-17, 21:40

PS Jesień idzie, powoli wszystko żółknie :(
Dzisiaj byłem na stawiku skąd dziabnąłem szczałkę, już jest pożółknięta - u mnie
w lepszym stanie :good: jeszcze zielona, ale już lekko się przebarwia

killer1558 - 2006-09-17, 23:05

castleman napisał/a:
Dzisiaj byłem na stawiku skąd dziabnąłem szczałkę

czy tą szerokolistną

Ernest - 2006-09-18, 03:54

Startowałeś od ślimaków i kosaćcy.A teraz już jest kilka gatunków roślin i napewno młode pokolenie błotniarek :) .Jest dobrze mi się podoba widoczny postęp jaki zachodzi w tym akwenie.Do zasłonięcia tego betonu możesz posadzić tojeść rozesłaną http://oczkowodne.net/strony/lysimachia.php
castleman - 2006-09-18, 06:29

killer1558 napisał/a:
castleman napisał/a:
Dzisiaj byłem na stawiku skąd dziabnąłem szczałkę

czy tą szerokolistną


niestety nie, strzałkę wodną. Szerokolistne na razie nie widziałem w naturze.
Jak pisałem wcześniej szerokolistną nabyłem w sklepie, połamana dotarła do mnie i musiałem obciąć liście. Ostatnio zauważyłem, że wyrastają młode.

pozdrawiam Castleman

castleman - 2006-09-18, 06:37

Ernest napisał/a:
Startowałeś od ślimaków i kosaćcy.A teraz już jest kilka gatunków roślin i napewno młode pokolenie błotniarek :) .Jest dobrze mi się podoba widoczny postęp jaki zachodzi w tym akwenie.Do zasłonięcia tego betonu możesz posadzić tojeść rozesłaną http://oczkowodne.net/strony/lysimachia.php


Dzięki :) , pomyśle nad tą tojeścią. Tak prawde mówiąc przyniosłem ciekawą roślinke, terz się płoży, może to nawet jest tojeść, zrobie zdjęcie pzry okazjii i prześle, ciekaw jestem co to jest :?:
Na młode pokolenie jeszcze trzeba trochę poczekać, ale prócz ślimaków sią jeszcze żabki :D i jedna przypadkowo złapana płotka, ale gdzieś zaginęła.

pozdrawiam Castleman

AurorA - 2006-09-18, 11:47

castleman napisał/a:
Szerokolistne na razie nie widziałem w naturze.


I raczej nie zobaczysz :P

Patryk - 2006-09-18, 13:33

bo to gatunek albo tropikalny lub krzyrzuwka
killer1558 - 2006-09-19, 06:17

no dobra a jak sie ta stszałka szerokolistna ma do mrozów
Ala - 2006-09-19, 09:59

killer1558 napisał/a:
jak sie ta stszałka szerokolistna ma do mrozów

Bardzo dobrze zimuje wokół mojego oczka. Tak się rozrosła, że innych roślin nie widać. W tej chwili pięknie kwitnie, chociaż już zaczynają żółknąć liście. Ale moja rośnie w gruncie, nie pcha się specjalnie do głębokiej wody.Wstawiałam gdzieś na forum zdjęcia.

killer1558 - 2006-09-19, 13:16

dzieki Alu przypomniałem sobie ze juz pisałas o tym i dawałas fotke, i to w moim temacie o strzałce ta moja głowa :x :P za duzo masła chyba jem :lol:
castleman - 2006-09-19, 18:29

Ta tan! :yahoo:
Wpuściłem pierwsze stado rybek do oczka :D
Na razie dzikie, jestem ciekaw jak przetrwają zimę, no i zaczęły sie pojawiać larwy komarów, musze jej jakoś wytepić, tj żaby niemrawe są jakoś i larwy nie znikają
więc mam nadzieje że ryby się jakoś nimi "zaopiekują" :evil:
Gatunki, które wpuściłem to: sum (a właściwie sumik, bo mały na razie 1 szt.), 3 liny, okolo 15 karasków i tyle samo oklejek.
Mam nadzieję że zrobią pożądek z komarami, a roślinek nie ruszą.

pozdrawiam Castleman

Ernest - 2006-09-19, 18:35

Już masz za dużo ryb :)
carlos - 2006-09-19, 18:37

sporo tych rybek tylko szoda że dzikie,
pewnie cięzko im będzie pstryknąć fote i na forum umieścić :wink:

samuraj - 2006-09-19, 20:38

castleman napisał/a:
Gatunki, które wpuściłem to: sum (a właściwie sumik, bo mały na razie 1 szt.), 3 liny, okolo 15 karasków i tyle samo oklejek.
Mam nadzieję że zrobią pożądek z komarami, a roślinek nie ruszą.

obawiam się że uklejki nie przeżyją ci zimy :???:
ja kupiłem karasie nie cały miesiąc temu i już się doczekałem potomstwa--może warto zainwestować w karasie ozdobne?

castleman - 2006-09-19, 22:33

Ernest napisał/a:
Już masz za dużo ryb :)


Też się troche martwie
Na razie są małe, 5-10 cm (sum może mieć 15)
Zobaczymy ile z nich przetrwa zime

Ernest - 2006-09-20, 04:15

No może być problem w zimie z taką obsadą.Pamiętaj że na pewno pojawią się jeszcze ropuchy :D .Napowietrzacz przy tej ilości musi być zainstalowany.Moja propozycja co do karasi jest taka.Na wiosne wyłów wszystkie(możesz oczywiście zrobić to teraz,będą większe szanse do przeżycia dla uklejek i suma).Wypuść skąd wziołeś.I tak jak napisał Samuraj zainwestuj w ozdobne.A jak nie chcesz karasi ozdobnych to napewno wzdręgi lub płotki będą lepszym rozwiązaniem jak zwykłe karasie.Mogłeś w tym roku nie wpuszczać ryb do oczka
killer1558 - 2006-09-20, 06:57

ja jeszcze dodam ze o tej poże to ceny karasi lecą w dół takie 15 cm na wiosne byly po ok 15 zl a teraz widziałem po 7 zl
ZiK - 2006-09-20, 08:07

To normalne ,że ceny ryb ozdobnych w sklepach ogrodniczych i zoologikach są niższe nawet 50% lub więcej.Sklepy muszą się pozbyć tego towaru bo będzie im zwadzał przez zime.I zamiast zarobić to będą musieli ponosić koszty za ich utrzymanie. :) :)
Ernest - 2006-09-24, 20:45

Castelman byłem dziś na Dziećkowicach wiesz gdzie to jest :D http://www.fotosik.pl/pok...81f7c2d035.html .Czeba się dostać na drugi brzeg.Łodzie są do wyporzyczenia w stanicy wędkarskiej.Od stanicy lub od tej tablicy co jest na zdjęciu płyń na drugi brzeg.Będą tam płyty betonowe wchodzące do wody i na ich końcu pacząc w strone brzegu po lewej.I od końca płyt popłyń w lewą stronę tak żebyś widział rośliny 2,5m-1m głębokości.Weź coś długiego żeby wydłubać rośliny z dna wraz z korzeniami.A występują rośliny takie jak:Rdestnice połyskująca,przeszyta,pływająca,wywłócznik kłoskowy.Po brzegach by też coś znalazł.Polecam szczególnie rdestnice.Spiningowaliśmy z kumplem i każdy na bide po 5 kg rdestnic wyciągnoł :P .Jak będziesz miał czas to podjedź tam bo warto.A jakbyś nie wiedział jak wyglądają rdestnice to masz tu http://oczkowodne.net/podwodne.php#rdestnica
castleman - 2006-09-24, 21:00

Dzięki za informacje
Jak bedzie czas i pogoda to skorzystam :)
Co do ryb, to jakoś poznikały po deszczu, obfitym zresztą, który nawiedził oczko tydzień temu
Aktualny stan jaki zaobserwowałem to 1 lin i 2 karasie :(
Zab przybyło ;)
Komarów i ich larw zdecydowanie ubywa :evil:
Zdjęcia wkrótce

Ernest - 2006-09-25, 04:25

No to gdzie reszta ryb,może żaby zjadły :P
castleman - 2006-09-25, 06:54

Nie mam pojęcia gdzie poznikały, tj co do oklejek wiem - miały chba za mało tlenu i wyzdychały niestety, suma znalazłem po deszczu obok oczka w mokrej ziemi ale jeszcze dychal, wrzucilem do oczka i od tej pory sluch o nim zaginąl :?:
Smutno się jakoś porobiło :(
Pare aktualnych zdjęć oczka ;)

Linek który przetwal:
http://img168.imageshack..../img0458dx7.jpg
meszki i przystrzyżony Łączeń (ciekawe czy odbije ):
http://img243.imageshack..../img0462zj3.jpg
Pytanie 1 - co to za roślina?
http://img171.imageshack..../img0464rl4.jpg
Pytanie 2 - co to za roślina?
http://img178.imageshack..../img0465ca3.jpg
Całe oczko (już z krótką tajemniczą rurką )

AurorA - 2006-09-25, 10:30

Pierwsza roslinka to tojeść rozesłana, a druga to karbieniec pospolity - taki chwaścior.
castleman - 2006-09-25, 23:33

co do tojeści - tak myślałem, co dochwaściora wygldał na pierwszy rzut atrakcyjnie (zauważyłem że jak ma dużo wody przybarwiają się na czerwono)
a tak wogóle to zauważyłem że kosaćce posadzone na początku, tj 1 miesiąc temu puszczają nowe liście :yahoo:
ciekaw jestem jak się mchy (zasłoniłem nimi beton z jenej strony) przyjmą :?:

AurorA - 2006-09-25, 23:48

castleman napisał/a:
(zauważyłem że jak ma dużo wody przybarwiają się na czerwono)

to nie od wody - to jesień
ps Hubert lubi ta roślinkę, aięc mu oddałem to co mi się niewiadomo skąd wysiało :)

castleman napisał/a:
ciekaw jestem jak się mchy (zasłoniłem nimi beton z jenej strony) przyjmą


raczej kiepsko - tez kiedyś je sadziłem - trzeba często podlewać

castleman - 2006-09-26, 18:31

AurorA napisał/a:
trzeba często podlewać


na razie podlewam, poza tym rosna raczej w cieniu, zobaczymy co będzie dalej ;)

castleman - 2006-09-29, 18:47

Tragedia :(
Został tylko jeden karas, dzisiaj wyłowiłem zdechłego linka
Nie mam pojęcia co się dzieje.
Woda czyściutka
Straszne

Ernest - 2006-09-29, 19:22

Z tylu ryb został ci tylko 1 karaś ?Ile ryb ci zdechło a ile wyskoczyło ?
samuraj - 2006-09-29, 19:49

może catleman miał latające ryby :P
a tak poważnie to może schodzą się do ciebie wszystkie kocury z okolicy i traktują twoje oko jak jadłodajnie :???:

castleman - 2006-09-30, 07:09

Ernest napisał/a:
Z tylu ryb został ci tylko 1 karaś ?Ile ryb ci zdechło a ile wyskoczyło ?

Skakały tylko jak był obfity deszcz, to z jakie 2 tyg temu, później się uspokoiły.
Pozdychały maluchy, tj oklejki i ich zwłoki wyjmowałem z oczka. Co do nich podejżewam że miały za mało powietrza, zwłoki były między podwodnymi roślinkami.
Reszta po prostu poznikała. Musiałbym chyba dokładnie pooglądać za roślinami przybrzeżnymi i pod doniczkami.
W przypadku linka, był jakiś nieswój, wolno się ruszał, leniwy, pływał przy powierzchni, mogłem go nawet tykać palcami i nie uciekał, może jakieś ptaszyska przyleciały i go dziabnęły (widziałem w pobliżu sroki i sójke)
samuraj napisał/a:
schodzą się do ciebie wszystkie kocury z okolicy

Koty są, ale wydaje mi się że były by jakieś ślady, a nie było. Zwłoki linka pływały na powierzchni.
Wydaje mi się że mam za mało roślinek podwodnych, a ryby mają za mało tlenu, chocziaż ta teoria jest pod znakiem zapytania, bo karasek ma się dobrze, nawet grubawy jest jakiś :) (ma z 15 cm)

Ernest - 2006-09-30, 13:47

No też mi się tak wydaje że ta teoria z małą ilością tlenu nie pasuje do linków i karasi.Uklejki zgodzę się że są mało odporne na nie dobory tlenu.Albo koty lub ręka sąsiada :P
AurorA - 2006-09-30, 19:46

Moim zdaniem w oczku nie unormowały się jeszcze warunki, a dzikie ryby ciężko się aklimatyzują. Poza tym mogły w raz z nimi trafić jakieś pasożyty lub choroby.
Sąsiada, sójki i koty raczej wykluczam. :P

castleman - 2006-10-01, 07:07

Aurora, Ty masz doświadczenie w poniższym zakresie.
Wczoraj wprowadziłęm do oczka szczeżuje. Napisz proszę jak się z nimi obchodzić:
czy muszą być zakopane w mule?
czy muszą być w pozycji stojącej?
na jakiej głębokości?
jak znoszą zimę?

AurorA - 2006-10-01, 09:46

Mogą leżeć na betonie - oczko musi być zimą napowietrzane.
castleman - 2006-10-03, 21:27

Tak wygląda aktualnie (zdjęcia z ostatniej niedzieli) moje oczko

[IMG]http://img111.images...001221vr7[/IMG]
mchy na razie mają się dobrze


No i szczeżuje ;)


szczałeczki niestety już żółkną


castleman - 2006-10-03, 21:32

Jeszcze raz mchy



sorry za zamieszane poprzednie wiadomości
(aktualnie trzeba wrzucać z "imageshack'a" Hotlink for forums (1) żeby wszystko było OK)
Prosze admina o wykasowanie niepotrzebnych wiadomości

AurorA - 2006-10-03, 22:20

Woda czyściutka nieżler to wygląda.

castleman napisał/a:
sorry za zamieszane poprzednie wiadomości
(aktualnie trzeba wrzucać z "imageshack'a" Hotlink for forums (1) żeby wszystko było OK)
Prosze admina o wykasowanie niepotrzebnych wiadomości


Po to jest forum testowe, żeby nie robić zamieszania a wcześniej przećwiczyć sobie wstawianie zdjęć.

Polecam wszystkim wstawianie miniaturek, zamiast pełnego rozmiaru - strona szybko się ładuje a czytelnik widząć miniaturkę sam decyduje czy chce zobaczyć powiekszenie.
Najlepiej wrzucać przez fotosik.

castleman - 2006-10-05, 11:57

Dzięki, co do czystości wody, sam się dziwię jest stała.
Nie wiem co z rybami, czemu padły :?:
Może uda mi się jakieś wpuścić w przyszły weekend,
zobaczymy jak sobie dadzą radę

castleman - 2006-10-09, 06:37

Hurraaaa!!!
Ryby się odnalazły, a przynajmniej ich część
Wczoraj widziałem 5-6 karasków
Strasznie płochliwe są, musze je oswoić ;)

castleman - 2006-10-11, 17:45

Jak te dranie oswoićććć :evil: :?: :?: :?:
castleman - 2006-10-11, 17:48

zauważyłem że mają zabawę,
oczywiście jak mają nastrój,
mianowicie pływają sobie pod wodą i trącają łodygi lilii - widać jak pływające liście się poruszają na powierzchni.

Ernest - 2006-10-11, 18:01

A nie zjadają czegoś z łodyg.Przyglądnij się
castleman - 2006-10-11, 18:11

nie
podpływają i trącają pędy dranie ogonami
zabawe sobie znalazły, jaszcze lilie mi będą źle rosnąć :evil:

ZiK - 2006-10-11, 20:13

castleman,
U mnie też czasami widę że ryby ocierają się o łodygi liści lili. :P
To chyba normalne zachowanie ryb. :)

AurorA - 2006-10-11, 21:24

W ten sposób ryby chcą pozbyc sie pasożytów :P można zaobserwować głównie w czasie inwazji kulorzęska.
samuraj - 2006-10-13, 08:50

kurcze to moje karaski też mają kulorzęska :evil: a ja myślałem że te ocieranie się o rośliny to jakaś odmiana tańca godowego :oops:
zander88 - 2006-10-13, 10:12
Temat postu: oczko
Castleman, Twoje oczko też bardzo przyjaznie wygląda. Jak dobrze trzymają się strzałki wodne. U mnie na począrku września już poschły, ale wcześniej bardzo ładnie rosły.
castleman - 2006-10-17, 16:20

Nie wiem jak u Was, ale u mnie osoka poszła już dwa dni temu na dno.
Widać zima idzie :evil:
Wczoraj pobrałem pistie i hiacunta do zimowania w domu.
To taki eksperyment, ciekawe co z tego wyjdzie.
Z tego co czytałem piszą wszyscy że się nie uda :) zobaczymy.

castleman - 2006-10-27, 07:13

Jesień nadchodzi, to się zdecydowanie czuje. Pare aktualnych zdjęć oczka. Trochę roślinek przybyło. :) Ryb niestety nie oswoiłem na tyle żeby pozowały do zdjęć. :P

niezapominajka jeszcze kwitnie:


jeden z nowych nabytków:




neon - 2006-10-27, 07:56

Co to za roslinki na drugim zdjeciu od gory i na jakiej glebokosci bedziesz je sadzil? /oczywiscie chodzi mnie o te ostatnie zdjecia/ Czy teraz je kupiles? :shock:
killer1558 - 2006-10-27, 08:16

mi to wygląda na bergenię i nie jest to roslina wodna
castleman - 2006-10-27, 09:33

Zgadza się, to jest bergenia, niedawno kupiona i posadzona, obok oczka.
Zrobiłem jeszcze eksperyment, mianowicie nabyłem lilie (nie wodne :) ), ich system korzeniowy wygląda na tyle ciekawie, że spróbuje je zaadoptować do oczka, zobaczymy w na wiosnę co z tego wyjdzie.

Jak ma ktoś ochote to polecem Tyski OBI, jest tam ciekawa wyprzedaż roślin, pozostały jeszcze niczego sobie trawki - 2 PLN za szt.
Bergenie w tej cenie też jeszcze można dopaść :)

AurorA - 2006-10-27, 11:39

Lilie to rosliny cebulowe w wodzie zgnija.
jakja - 2006-10-28, 09:25

castleman napisał/a:
Gatunki, które wpuściłem to: sum (a właściwie sumik, bo mały na razie 1 szt.), 3 liny, okolo 15 karasków i tyle samo oklejek.
Mam nadzieję że zrobią pożądek z komarami, a roślinek nie ruszą.

Ciekawe, skąd weźmiesz miejsce na te szlachetne, kolorowe? 0,5m3 wody na 10 cm ryby :D

jakja - 2006-10-28, 09:39

chociaż sam mam aktualnie 40 szt= 290cm/ ~5m3 = 29! czyli 29 razy za dużo... Ale to przecież tylko teoria, i to nie potwierdzona... A Wy jakie macie zdanie na ten temat? :?:
Ernest - 2006-10-28, 21:46

jakja napisał/a:
Ale to przecież tylko teoria, i to nie potwierdzona..

To nie jest tylko teoria,Do równowagi biologicznej też musisz zaliszyć ryby które pływają w twoim oczku.Przesadzisz z obsadą ryb to nie pomoże ci nawet nie wiadomo jaka ilość roślin.Najlepiej przekonasz się o tym na wiosnę jak przeżyją zimę,a to kolejny problem dla Ciebie i większy dla ryb.W naturalnych zbiornikach jest to tak wszystko ustawione że są drapieżniki i ofiary,rośliny,plankton i inne stworzenia które mają wpływ na równowage biologiczną.Gdyby nie mój killer w oczku już bym miał około 1500 słonecznic :P ,około 50 karasi i jakieś może linki bo się tarły.Na obecną zimę miałbym około 1600 ryb + kilka ropuch :lol:

castleman - 2006-10-29, 16:48

AurorA napisał/a:
Lilie to rosliny cebulowe w wodzie zgnija.

:?: a może to nie lilia :???:
miała nieżle rozwinięty system korzeniowy, a cebuli na pewno nie miała
pisało na doniczce lilia
na razie nic nie wskazuje żeby gniła, zobaczymy co będzie dalej
roślinę widać na 3cim zdjęciu w lewym, górnym rogu, jasno zielona na tle trawy (nad bergenią i jakąś biało zieloną roślinką - nie znam jej nazwy)
jakja napisał/a:
0,5m3 wody na 10 cm ryby

wydaje mi się że moje oczko jest troche większe, niestety nie odczytałem dokładnie licznika jak nalewałem wody, ale myśle że ma ok. 3-4 m3
co do ryb to troche ich ubyło, tak wydaje mi się przynajmniej
nie mam pojęcia gdzie poznikały, może ch zwłoki są gdzieś pod doniczkami
na wiosne sprawdze :?
z tego co zaobserwowałem, aktulny stan to 3 małe karaski i jeden duży (dzisiaj były widoczne ;) ), co do reszy ryb nie widziałem ich jeszcze (padły na pewno oklejki i niestety linki :( )
zobaczymy jak reszta przetwa do wiosny

castleman - 2006-10-29, 16:50

Ernest napisał/a:
Gdyby nie mój killer w oczku już ...

A kto jest killerem? :D

AurorA - 2006-10-29, 17:13

castleman napisał/a:
a może to nie lilia
miała nieżle rozwinięty system korzeniowy, a cebuli na pewno nie miała
pisało na doniczce lilia
na razie nic nie wskazuje żeby gniła, zobaczymy co będzie dalej
roślinę widać na 3cim zdjęciu w lewym, górnym rogu, jasno zielona na tle trawy (nad bergenią i jakąś biało zieloną roślinką - nie znam jej nazwy)


Za wiele na tej fotce nie widać, ale to napewno nie jest lilia. Najpewniej jest to liliowiec (lubi wilgotno, ale nie mokro).

Ernest - 2006-10-29, 17:23

Cytat:

A kto jest killerem?

okoń 11-12 cm :lol: .Przeżyły tylko dwie słonecznice takie po 9-10 cm z tego co zauważyłem.Już im nic nie zrobi,są za duże dla niego.Okoń ostatnio stołuje się z karasiami na glistkach :)

jakja - 2006-10-30, 14:40

już mam zamówienia na >50 szt karasi od okolicznych działkowiczów, więc obym tylko tyle miał :D
jackon - 2006-10-30, 20:31

ciekawe jakie ja musialbym zamowienie miec:)
zaczynam zawsze od 10 000 sztuk narybku wzwyz:))

pozdrawiam
Jacek

jakja - 2006-10-31, 06:53

Jacku, jak możesz porównywać Twoje działanie (porównanie do statku - kontenerowca) do mojego oczka (kajak)? :D :lol:
jackon - 2006-10-31, 08:51

to byl zart z mojej strony:))
pozdrawiam
Jacek

castleman - 2006-10-31, 18:14

jackon napisał/a:
ciekawe jakie ja musialbym zamowienie miec:)
zaczynam zawsze od 10 000 sztuk narybku wzwyz:))

pozdrawiam
Jacek


szkoda że nic o tym nie wiedziałem, w lecie byłem w okolicach Władysławowa
pooglądałbym tych Twoich wychowanków ;)

castleman - 2006-11-12, 15:46

I raczej tak będzie, powędrują wiosną na patelnie, dzisiaj mnie wkurzyły znowu
Uciekają od swojego, raczej na wiosne zmienie rybki (jestem coraz bardziej przekonany do tego co wcześniej napisł Ernest :) )

Aktualnie pojawił się problemik, mianowicie zauwarzyłem, że na podwodnych roślinkach pojawiają się glony (dopadły moje oczko :( ) co z tym można robić?
Poniżej kilka aktualnych (świezutkie, dzisiejsze :) ) zdjęć mojego oczka.






Mazur - 2006-11-12, 17:03

Ale ten Twój chochoł czcinowy jest za cienki żeby były efekty powiększ go 4-ro krotnie.
Ernest - 2006-11-12, 18:13

Tak jak Roman napisał albo kup siekire minimum 1 kg :lol:
Ernest - 2006-11-13, 05:19

Na zdjęciach widać że siatka nie spełnia w 100% swojego zadania :P .Wybierz liście
jakja - 2006-11-13, 06:55

Siatkę masz za wysoko!. Albo obejmie krawędzie oczka albo będziesz miał liście w oczku
castleman - 2006-11-13, 08:21

Roman napisał/a:
Ale ten Twój chochoł czcinowy jest za cienki żeby były efekty powiększ go 4-ro krotnie.

Chochoła powiększe, na szczęście zima jeszcze nie atakuje na 100%
Ernest napisał/a:
Tak jak Roman napisał albo kup siekire minimum 1 kg :lol:

myśle że siekierka nie wystarczy,
do ścięcia zakupie sobie chyba kombajna Bizona :P tak poważnie to mam maczete, tylko mudze ją naostrzyć :D
Ernest napisał/a:
Na zdjęciach widać że siatka nie spełnia w 100% swojego zadania :P .Wybierz liście

wiem wiem, tylko nie wiem kiedy je wybrać, teraz, czy poczekać do wiosny?
a może lepiej teraz, bo do wiosny pogniją :???:
jakja napisał/a:
Siatkę masz za wysoko!. Albo obejmie krawędzie oczka albo będziesz miał liście w oczku

o tym też wiem, na razie jestem mało doświadczony w siatkowym zakresie,
w przyszłym roku zakupie jeszcze jedną i "narzucę" na oczko jak Zender :)
Ta górna siatka musi być powieszona tak wysoko, aby było wygodne przejście
swoje zadanie spełnia w, powiedzmy 80%

Proszę Was jeszcze o poradę co do glonów, które pojawiają się na podwodnych roślinach :evil:

killer1558 - 2006-11-13, 08:36

castleman napisał/a:
Proszę Was jeszcze o poradę co do glonów, które pojawiają się na podwodnych roślinach

niestety to nie tylko twoje zmartwienie ja też jestem ciekaw czy ktoś ma na to jakąś radę,liście powyciągaj jeszcze teraz jak możesz,widzę że i pniaczek testujesz :?:

jakja - 2006-11-13, 08:49

Do siatki spróbuj zbudować jakąś konstr - ja miałem z rurek pcv do instalacji wodnej, ale złodziejom się spodobała i już nie mam :-) Rodzaj stelaża jak namiot, rurki co 1m jako złączki - trójniki
ZiK - 2006-11-13, 10:30

castleman napisał/a:
wiem wiem, tylko nie wiem kiedy je wybrać, teraz, czy poczekać do wiosny?
a może lepiej teraz, bo do wiosny pogniją hmmm


Liście wybierz teraz bo pod lodem będą gniły i będą rybom zabierać powietrze. :)

Donvitow - 2006-11-13, 17:47

Oczko super. Nieprawdopodobne jak błyskawicznie je zagospodarowałęś. Najprościej z siatką/ po wielu przemyśleniach i 10 genialnych pomysłach / Dwa pręty zbrojeniowe.miedzy nimi drut do naciągania siatki ogrodzeniowej a na tym siatka /jak tropik namiotu/ Brzegi przymocowane do trawy szpilkami a na kamieniach położony kamyk polny. Pzy takiej konstrukcji wiatr zdmuchuje liście z siatki i nie leżą na iej tylko w trawie. Siatka stale czysta i nie razi/ nieprzewidzianypozytywny efekt Gratulacje Kajetan
castleman - 2006-11-14, 17:59

killer1558 napisał/a:
niestety to nie tylko twoje zmartwienie ja też jestem ciekaw czy ktoś ma na to jakąś radę,liście powyciągaj jeszcze teraz jak możesz,widzę że i pniaczek testujesz :?:


Pniaczek pływa sobie i urozmaica oczko, to nawet nieżle wygląda (lepszy byłby korzonek - takowego niestety nie posiadam):D, a wszyscy tak się śmiali z tego pomysłu antylodowego

Wracam jednak do mojego mojgo pytanka:
macie jakiś sposób na glony, które pojawiają się na podwodnych roślinach :?:

ZiK - 2006-11-14, 18:02

castleman,
Sposób na glony nitkowate które są na roślinach podwodnych i w innych miejscach w oczku to wyławianie ręczne za pomocą jakiegoś sitka. :P

castleman - 2006-11-14, 18:10

jakja napisał/a:
Do siatki spróbuj zbudować jakąś konstr - ja miałem z rurek pcv do instalacji wodnej, ale złodziejom się spodobała i już nie mam :-) Rodzaj stelaża jak namiot, rurki co 1m jako złączki - trójniki


Pomysł z namiotem jakoś mi się nie zabardzo podoba
Oczko nie wyglądałoby estetycznie. Aktualnie rozłożona siatka mi odpowiada, jednak jak pisałem wcześniej, trzeba zarzucić drugą, tak jak zrobił Zander88
http://forum.oczkowodne.n...er=asc&start=15
tylko nadal mam wątliwości czy rybkom nie będzie przeszkadzała.

Apropos :) udało mi się dostrzedz moje dzikusy karaski, jest ich około 10ciu
Wiosną jak przetrwają zimę i je podkarmie lądują na patelni :D

AurorA - 2006-11-14, 21:21

castleman napisał/a:
Wracam jednak do mojego mojgo pytanka:
macie jakiś sposób na glony, które pojawiają się na podwodnych roślinach


Mocno porośnięte glonami rośliny wywalaj lub przycinaj. Większośc roślin i tak zamiera na zimę i wiosną puszczają młode pędy. Jeśli to ten rodzaj glonów co myślę to raczej nic innego nie wykombinujesz. Może pomógł bu Algofin, ale to już wiosną - aha, glony zimą padną. :P

DAwid - 2006-11-15, 16:33

AurorA napisał/a:
aha, glony zimą padną.

Ale tylko glony nitkowate, czy zielona woda tez sie troszke wyklaryje :?:

jakja - 2006-11-15, 16:37

Wiosną będzie kryształ, a potem... :( :???: powrót do przeszłości
Mazur - 2006-11-15, 16:41

Ale tak nie musi być są środki w postaci roślin,torfu, slomy a ostatecznie... wiecie co chciałem napisać(tylko ta super dobra).
DAwid - 2006-11-15, 16:42

jakja napisał/a:
Wiosną będzie kryształ, a potem... powrót do przeszłości

Chyba że zaraz po zejści lodu sie wrzuci worek z torfem :)

castleman - 2006-12-19, 07:21

Parę świerzych zdjęć, tj. z niedzieli
W sobotę pojawił się lód, ale w niedziele już zniknął
Chochoł większy niż poprzednio :) - wydaje zię że oczko przygotowane jest do zimy...





ZiK - 2006-12-19, 11:23

castleman,
A po co Ci teraz jest ten chochoł? :shock:
Przecież jeszcze nie ma takich wielkich mrozów i nie ma lodu na oczku a jak się już zdarzy to ok 2cm lód który na drugi dzień zchodzi. :P

JAREK G - 2006-12-19, 18:08

zik, chyba ma rację niepotrzebnie teraz gnije :roll: , będzie większy mróz i lód to wtedy włóż i postaw go w pionie i nie będą Ci potrzebne te kamienie do obciążenia :)
Mazur - 2006-12-19, 19:03

Kamienie i to solidne bedą potrzebne bo czcina wypłynie, a chochoła osadza się dopiero w przerębku.
kamień mocuje się do podstawy chochoła to wtedy stoi pionowo, ja wkładam kamień do worka z siatki takiego od cebuli (koszt50gr) i mocuję go do spodu chochoła, ciężar kamienia decyduje o zanurzeniu.

JAREK G - 2006-12-19, 19:11

Można i tak ja po prostu roboiłem przerembel i wciskałem do niego chochoła na odpowiednią głębokośc i po sprawie :)
Irex - 2006-12-19, 20:48

Zrób chochoł z rurek stalowych. Nie będzie wypływał i nie porośnie glonami. Na wszelki wypadek z nierdzewnych. ;-)

A tak poważnie glony żywią się właśnie chochołem i szczątkami roślin, które wpadły i utonęły. Zimą nie będą Ci przeszkadzać, bo nie lubią zimna i padną, a wiosną ich szczątki posłużą jako pożywienie dla następnej generacji i dopiero wtedy bym się nimi martwił.
Byle do wiosny!

AurorA - 2006-12-19, 21:42

castleman, widzę że woda wciąż krystaliczna :brawo:
castleman - 2006-12-20, 07:23

Dzięki wielkie za porady :)
przydadzą się wszystkie, musze wypracować jakąś chochołową technikę,
na razie eksperymentuje.
Sobotni lodzik mnie wystraszył więc wrzuciłem większego chochoła.
Co prawda warstwa była cienka ale wolałem wrzucić go wcześniej.
Raczej nie jestem zwolennikiem kucia przerębli, nie chciałbym zbędnie wybudzać mieszkańców oczka.
Co do ułożenia chochoła to chyba macie rację że lepsza będzie pozycja pionowa, to postaram się zmienić.
Rurek raczej nie preferowałbym, chciałbym być w zgodzie z naturą i takie obce ciała w oczku raczej chciałbym unikać :P
Aurora, masz rację woda czyściutka. Jak pisałem wcześniej pojawiały się glony nitkowate ale usunąłem niedobitki liści z oczka oraz część mojej ubogiej roślinności podwodnej i sytuacja uległa poprawie. Jakoś się nie rozwijają, niższa temperatura chyba im nie służy.

jakja - 2006-12-20, 07:33

Roman napisał/a:
kamień do worka z siatki takiego od cebuli (koszt50gr) i mocuję go do spodu

Robię tak samo i chochoł stoi jak boja...

castleman - 2006-12-20, 07:36

O tym też można pomyśleć
a dobry będzie worek po ziemniakach?

jakja - 2006-12-20, 07:53

cokolwiek, mój to plastikowa siatka właśnie po ziemniakach :) Ale trzeba mocno wiązać, bo lubi spadać pod ciężarem kamieni (wyporność chochoła).
samuraj - 2006-12-20, 10:49

castleman--pochwal się czy sprawdził się patent z kłodą na zamarzanie oczka :)
castleman - 2006-12-21, 19:55

Oczywiście że się sprawdza patent z kłodą!!!
Zima się go rzeczywiście boi.
Nie tylko nie zamarza moje oczko, ale Wasze oczka też raczej nie zamarzają ;-)

Mazur - 2006-12-21, 20:15

castleman obawiam się że przez Twoją kłodę mamy odwilż, może wyciągnij tą kłodę przynajmniej przed świętami to może na święta spadnie śnieg i co nieco przymrozi :)
marian - 2006-12-21, 21:58

Co sie tak nasmiewacie z mojej klody ,moja lezy na brzegu i to juz wystarcza a co bedzie jak zostanie zwodowana ;-)
Irex - 2006-12-21, 21:58

Nie wyciągaj kłody, a będziemy w oczku hodować zimą lotosy :)
JAREK G - 2006-12-21, 22:17

Ja tam swoją zwodowałem , a nawet zatopiłem :) ciekawy jestem czy jak usunę wiosną balast to wypłynie czy zostanie podwodą :roll:
castleman - 2006-12-22, 18:51

Widze że wszyscy się naśmiewali, a kłody się jednak pojawiają w oczkach...:)
Ciekaw jestem, czy Aurora też wrzucił :?:
Swoją dorogą to też jakieś urozmaicenie w oczku,
przyjmijmy że zimowy wystrój (zamiast choinki) ;-)

marian - 2006-12-22, 22:00

castelman pamietam jak napisalem o tej klodzie tez Byles sceptycznie nastawiany na ten pomysl Napisales jak sie nie myle ;-) ze ta kloda bedzie dla zab aby mialy gdzie skakac :o
castleman - 2006-12-23, 06:36

Sceptycznie to raczej nie byłem nastawiony, lubie poeksperymentować
raczej to był żart, jeżeli coś pisałem o żabach.
Właściwie to dlaczego nie pomyśleć o żabach, niech też coś mają ekstra dla siebie w oczku;-)

Mazur - 2006-12-23, 09:27

To ja nie wierzę w kłodę zimą i nie uwierzę aż ktoś mnie nie przekona widziałem setki drzew powalonych na kanałach wodnych i zimą są zamarźnięte efekt widać wiosną ale to kwestia 3-4 dni wcześniej koło kłody roztabia się lód ale równie dobrze mogę wiosną położyć rurę czarną PCV i efekt powinien być lepszy.
Ale dochodzić przwdy jest rzeczą ludzką.

AurorA - 2006-12-23, 16:05

castleman napisał/a:
Widze że wszyscy się naśmiewali, a kłody się jednak pojawiają w oczkach...
Ciekaw jestem, czy Aurora też wrzucił


Nie wrzuciłem, ale wierzę że będzie ona spełniać swoje zadanie....
... do pierwszego mrozu. :hehe:

Donvitow - 2006-12-23, 17:31

za 20PLN i parę groszy można kupić styropianowy przerębel. Nie gnije imjeszcze można mu dołożyć napowietrzacz. Natura naturą ale niedrogie " cuda techniki" są niezłe do - 10 stopni C
Kajetan

Ernest - 2006-12-23, 21:14

Wywal chochoła bo szkoda wody :)
castleman - 2006-12-28, 08:11

Chochołek już się przydaje :)
Ryby kicają pod lodem, niestety na zdjęciach nie widać :P
Zdjęcia z 2 dnia świąt Bożego Narodzenia






luzik - 2006-12-28, 20:46

Ryby nie kicają, bo kicają tylko zające. Coś Ci się pomyliło.
A swoją drogą to takiego dziadostwa to jeszcze w życiu nie widziałem. Fuuuj.
Wywal tego chochoła, bo może przez niego ta woda jest taka obrzydliwie brudna.
Bleeee.
pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku i zapału do zrobienia porządku w oczku wodnym i wokół niego.
luzik
:yahoo:

JAREK G - 2006-12-28, 22:15

luzik, mało pisze, może i dobrze bo jakoś "mało elegancko" :)
AurorA - 2006-12-28, 22:29

pisał więcej ale wykasowane bo nie na temat 8)
killer1558 - 2006-12-28, 23:02

ja tam widzę wodę czystą a i prządek koło oczka moim zdaniem jest to chyba luzik coś przesadza z ta krytyką :( chochoł jak chochoł z trzciny każdy orze jak może o ile pamiętam castleman niema napowietrzacza więc chochoł robi za niego :)
samuraj - 2006-12-29, 06:20

JAREK G napisał/a:
luzik, mało pisze, może i dobrze bo jakoś "mało elegancko" :)

z tego co pamiętam to luzik jakoś chyba bez powodu zawsze dołował castlemana--no i po co? :(

killer1558 - 2006-12-29, 10:01

to może jakiś zawistny sąsiad ten luzik :) :P
jakja - 2006-12-29, 10:53

luzik napisał/a:
A swoją drogą to takiego dziadostwa to jeszcze w życiu nie widziałem. Fuuuj

luzik - daj sobie luzik i idź z takimi tekstami do obory, bo tam Tobie będzie lepiej... Castleman: 3 foto pod drzewem jaka to trawka? Za cienki bolek jestem do rozpoznania, ale Red Baron chyba nie.

castleman - 2006-12-29, 23:53

Co do Luzika i Jego wywodów nie wypowiadam się, bo nie chcę wszczynać niepotrzebnej dyskusji.
Jakja, niestety nie znam nazwy tej trawki, zakupiłem nie dawno, tj jesienią :)
mam nadzieję że się przyjmie.
Trawek pod drzewkiem (bo o tą chyba chodzi) jest szt 3 :) jedna z nich podczas zakupu była jakaś podeschnięta (też widoczna na zdjęciu), mam nadzieję że wszystkie na wiosnę odżyją :)
Z nowości to wczoraj widząc grubiejący lód wrzuciłem jeszcze jedną kłodę i efekty już widoczne ---> w prognozie pogody zapowiadają znowu ocieplenie :P

castleman - 2006-12-30, 17:53

killer1558 napisał/a:
ja tam widzę wodę czystą a i prządek koło oczka moim zdaniem jest to chyba luzik coś przesadza z ta krytyką :( chochoł jak chochoł z trzciny każdy orze jak może o ile pamiętam castleman niema napowietrzacza więc chochoł robi za niego :)


:peace: stosuje w moim oczku naturalne metody napowietrzania ... mam nadzieję że takie wystarczą dla oczkowego życia :)

luzik napisał/a:
A swoją drogą to takiego dziadostwa to jeszcze w życiu nie widziałem. Fuuuj.Wywal tego chochoła, bo może przez niego ta woda jest taka obrzydliwie brudna.
Bleeee.

Luzik, woda którą pijesz pochodzi z jeziora Goczałkowice, nie wiem czy wiesz, ale jezioro to porasta trzciną, z której został wykonany chochoł, o którym piszesz... 8)
Dla Luzika szczególnie wszystkiego najlepszego w Nowym Roku kalendarzowym - może trochę więcej inteligencji i rzeczowości w życiu, a mniej sarkazmu wieku starczego.
No i jeżeli można to wszyscy oczekujemy na zdjęcia oczka, którym pochwali się Pan Luzik,
może wyrazimy kilka pochlebnych uwag...

dachasia - 2006-12-30, 23:36

Mam pytanie! Napewno luzik powie, że, głupie. Czy trzcina to rośnie w każdym większym zbiorniku wodnym ?. Mieszkam na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.. W tym roku rybki(3 małe) zimuję w akwarium, bo oczko za płytkie(50 cm). Ale w przyszłym roku,a właściwie to już w tym mam zamiar powiększyć, a i rybki chyba będą większe i muszę je przezimować. Pomimo, że mam prąd nie mam możliwośći napowietrzać. Mogą też być trudności z dotarciem na działkę i muszę coś wymyślić, aby rybki przetrwały A więc trzcina( tylko skąd ją wziąć) i co z tą kłodą, czy jak się wrzuci porządny kawał drewna to woda nie zamarznie, czy tylko spowoduje to, że łatwo będzie zrobić przerębel. Proszę podpowiedzcie coś, tak już profilkatycznie, na przyszłość.

Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym roku.Aby rybki się mnożyły, a glony omijały Wasze akweny. :)

JAREK G - 2006-12-31, 00:07

Kłoda raczej nic Ci nie da no może 1-2 dni wcześniej w tym miejscu puszczą lody. Chochoł z trzciny i owszem może się sprawdzić , ale przy dużym i głębokim oczku, w innych przypadkach może być jako wspomaganie do przerębla, napowietrzacza lub pompy 8)
Ernest - 2006-12-31, 03:11

Chochoł jeszcze pogorszy jakość wody
Maikler - 2006-12-31, 11:08

Ja i tak zazdroszczę czystości wody. Jak wyłączyłem filtr to po kilku tygodniach nie było już widać dna.
Irex - 2006-12-31, 12:13

dachasia napisał/a:
W tym roku rybki(3 małe) zimuję w akwarium, bo oczko za płytkie(50 cm)


Jakie to rybki? Jeżeli są to karasie, to będą mogły zimować w większym oczku bez przerębla i napowietrzania.
Nie sugeruj się postami posiadaczy karpi koi, bo karasie mają dużo mniejsze wymagania tlenowe i jeśli tylko masz dosyć przestrzeni, a w wodzie nic nie gnije to zimują bez problemów.

dachasia - 2007-01-01, 19:50

Irex napisał/a:
Jeżeli są to karasie, to będą mogły zimować w większym oczku bez przerębla i napowietrzania

Tak są to karasie. Balam się zostawić je w tym roku. Kto mógł przewidzieć, że będzie taka zima.Poza tym na działce problem z kotami. Codziennie przed wyjściem z działki okrywałam oczko siatką. Na zimę też bym musiała je jakoś zabezpieczyć przed kotami, szczególnie wtedy, gdy temperatury byłyby plusowe.

castleman - 2007-01-05, 19:23

Irex napisał/a:
... Jeżeli są to karasie, to będą mogły zimować w większym oczku bez przerębla i napowietrzania...

A to ciekawe :?: Irex, co to znaczy wg Ciebie w większym oczku?

dachasia, ja osobiście na razie eksperymentuje, choć obecna zima raczej wypacza eksperymenta. Mam dzikie karaski i śmigają w oczku, lód im nie przeszkadzał (na razie najgrubsza warstwa lodu jak wystąpiła to około 1 cm, a po przegach woda, więc całe oczko nie zamarzło). Zostawiłem dzikusy, bo byłem ciekaw jak zachowuje się oczko zimą i w jakim stopniu rybki potrafią przetrwać.
Co do kotów po ostatnim śniegu widziałem tropy koło oczka. Kręcił się jakowyć ale do wody raczej się nie zbliżał :D

Irex - 2007-01-05, 20:04

castleman napisał/a:
A to ciekawe o co chodzi Irex, co to znaczy wg Ciebie w większym oczku?

To znaczy w oczku o głębokości odpowiednio większej od głębokości zamarzania i odpowiednio dobranej objętości do ilości zwierząt (ryb, żab itp.), tak by ilość tlenu wystarczyła do utrzymania karasi przy życiu.
Tak dzieje się w zbiornikach naturalnych, które natura nie wyposażyła w styropianowe przeręble i napowietrzacze elektryczne.

Zresztą ja w moim oczku robię przeręble 3 do 6 razy w ciągu zimy, a karasie zimują i nie zdychają. Ważne, by nic na dnie nie gniło i spoko loko luz is ponton!

castleman - 2007-01-07, 07:41

Oki Doki :)
O głebokości mi było wiadomo, o gniciu mniej - dzięki za cenne uwagi fachowca ;-) .

Co do otaczającej nas "tropikalnej" temperatury wziąłem ją pod uwage
i wczoraj wyjąłęm chochołka :P
przy okazji zauważyłem dwie wybudzone żabki - to chyba raczej zły znak :?:

Ernest - 2007-01-07, 07:46

castleman napisał/a:
przy okazji zauważyłem dwie wybudzone żabki - to chyba raczej zły znak

Może wyciągając chochoła je przebudziłeś :D .A jak same się przebudziły to zły znak,a jeszcze gorszym objawem że coś się źle dzieje z pogodą są przylatujące bociany :)

Irex - 2007-01-07, 12:04

Ernest napisał/a:
a jeszcze gorszym objawem że coś się źle dzieje z pogodą są przylatujące bociany uśmiech


Wydaje mi się, że to dobry znak. Zwiększy się populacja w naszym kraju i za 20 lat będzie miał kto pracować na nasze emerytury :)

killer1558 - 2007-01-07, 12:21

Irex a jak wszyscy znowu wyjadą mówić że w Polsce jest dobrobyt, tak jak nasz szef mówił w orędziu noworocznym :P (już zmieniam temat) ja do oka nie zagłądałem od wigili do wczoraj ,u mnie jedne zwłoki pływały zabki ,lodu nie ma więc czemu :?:
JAREK G - 2007-01-07, 13:12

castleman napisał/a:
wczoraj wyjąłęm chochołka

Przy tej pogodzie to był dobry pomysł :) chochoł powinien być jak oczko jest ścięte lodem.

castleman - 2007-01-07, 22:01

Ernest napisał/a:

Może wyciągając chochoła je przebudziłeś

zgadza się wygrzebały się z chochoła :P
a miejscowego boćka jeszcze nie widziałem
ponoć dużo boćków nie opuściło naszego "tropikalnego" kraju :P

Ernest - 2007-01-08, 04:47

Cytat:
ponoć dużo boćków nie opuściło naszego "tropikalnego" kraju to żart

wszystko możliwe, ja te informacje słyszałem w radiu że w dwóch miejscach w Polsce widziano 5 i 2 sztuki

Donvitow - 2007-01-08, 16:33

Nad moim domem/ mieszkam pod trasą przelotową gęsi/ leciały na północny wschód przez trzy dni klucze gęsi gęgawych. Myslę że one doskonale wiedzą co robią jesli wracają na lęgowiska. Zimy nie będzie.
Kajetan

krzych0719 - 2007-01-08, 17:18

Ryby w oczku są wzbudzone i pływają przy samej powierzchni wody. Jeszcze przed świętami siedziały na dnie w bezruchu. Czyżby zimy miało nie być? Na krzewach róż paczki popękały i widać wznowienie wegetacji.
castleman - 2007-01-28, 13:38

100 % zimka :)
Kilka zdjęć z dzisiejszego dnia
Można się tylko domyślać że w tym miejscu jest oczko (ujęcia standardowe)
Jest taka teoria, że jest to pułapka na nieproszonego gościa ;) :-D




Ernest - 2007-01-28, 18:34

Castleman zrób przerębel bo rybki mogą mieć problemy.Możesz użyć w sposób cichy i delikatny siekierki :-D
killer1558 - 2007-01-28, 18:41

to samo miałem pisać :) ,albo wiertło wędkarskie
Pawel Woynowski - 2007-01-29, 14:01

castleman napisał/a:
Można się tylko domyślać że w tym miejscu jest oczko (ujęcia standardowe)
Jest taka teoria, że jest to pułapka na nieproszonego gościa ;) :-D

Castelman, to przede wszystkim jest pułapka na Twoje ryby i rośliny. Zgarnij śnieg z oczka puki jest jescze sypki. nie wszystkie rosliny zamierają na okres zimy, cześć z nich potrzebuje dostępu choć odrobiny światła słonecznego. Brak przerębli i słońca doprowadzi do szybkiego rozwoju bakterii beztlenowych (gnilnych).
Póki lód jeszcze cienki wytnij przeręble. myślę że łopata sztychówka w zupełności wystarczy,na tą grubość lodu.

JAREK G - 2007-01-29, 19:34

Paweł napisał/a:
Zgarnij śnieg z oczka puki jest jescze sypki.

Łatwo się mówi :? jak u mnie lód cienki i jak bym stanął na lodzie to czasami mógłbym wylądować w oczku :-(

Pawel Woynowski - 2007-01-29, 20:51

JAREK G napisał/a:
Paweł napisał/a:
Zgarnij śnieg z oczka puki jest jescze sypki.

Łatwo się mówi :? jak u mnie lód cienki i jak bym stanął na lodzie to czasami mógłbym wylądować w oczku :-(


Jak się chce to można wszystko, wystarczy do grabi przyczepić opaskami jakąś listwę szerokości grabi np. ze sklejki 10 mm i odśnieżyć z brzegu. Potem sztychówką również z brzegu wyciąć przerębel. I po kłopocie.

castleman - 2007-01-31, 06:59

Paweł napisał/a:
Castelman, to przede wszystkim jest pułapka na Twoje ryby i rośliny. ... Brak przerębli i słońca doprowadzi do szybkiego rozwoju bakterii beztlenowych (gnilnych).

Ja tam w oczku mam chochołka, może go nie widać zbyt wyraźnie, ale jest (widać najwyraźniej na drugim zdjęciu). Jak myślicie, nie wystarczy do utrzymania równowagi?

ZiK - 2007-01-31, 10:29

castleman napisał/a:
a tam w oczku mam chochołka, może go nie widać zbyt wyraźnie, ale jest (widać najwyraźniej na drugim zdjęciu). Jak myślicie, nie wystarczy do utrzymania równowagi?

Chochoł nie ma nic do utrzymania równowagi.
Ja też mam chochoła. Ale oprócz chochoła wybijam co jakiś czas przerębel i odśnieżam oczko.
Zrób przerębel tak jak Ci radzą i spróbuj odśnieżyć oczko. :P

castleman - 2007-01-31, 11:55

Dzięki za porady
Byłem dziś rano na działeczce
Jest zdecydowana odwilż
Co do śniegu, nie ma już co odśnieżać
Co do przerębla też raczej nie widzę sensu - lód trzyma tylko na środku, boki są odmrożone
Raczej nie widze sensu żeby robić cokolwiek.

DAwid - 2007-01-31, 13:50

Cytat:
Co do przerębla też raczej nie widzę sensu - lód trzyma tylko na środku, boki są odmrożone
Raczej nie widze sensu żeby robić cokolwiek

Ja juz niewiem uwas wcale niema zimy :? umnie na oczku jest taki lod ze spokojnie mozna ponim skakac :x

castleman - 2007-01-31, 13:53

No bo w Tychach już wiosenka nadchodzi wielkimi krokami ;) :P
castleman - 2007-02-04, 19:56

Parę świeżych zdjęć.
Mówią same za siebie.









JAREK G - 2007-02-04, 22:33

No to u Ciebie castleman, to prawdziwa wiosna, :) u mnie aż tak ciepło nie jest
Donvitow - 2007-02-05, 17:39

JAREK G napisał/a:
No to u Ciebie castleman, to prawdziwa wiosna, :) u mnie aż tak ciepło nie jest

U mnie tak samo. Kiełkuje wszystko a narybek pływa jak motorówki.
Kejetan

castleman - 2007-02-07, 00:02

Jakoś cianko to widze, :???:
jak przyjdą przymrozki, to nie wiem jak te kiełkujące rośliny przetrwają

castleman - 2007-02-13, 08:22

zdjęcia z ostatniej niedzieli :)





PS wiosna jakoś się zatrzymała ;)

vivit - 2007-02-13, 09:20

Za to u mnie śniegiem zasypało wszystko i nici z wiosny...może te dwa ciepłe dni, które zapowidają zniwelują pokrywę śniegu i lodu :)
castleman - 2007-02-24, 11:06






Tak było tydzień temu w niedziele.
Jeszcze byłem zdrów i w pełni sił

Aktualnie --- > gypsko
"Po to Bozia dał ci :dupa: 'ko byś je wypiął na choróbsko"

jakja - 2007-02-24, 11:08

Nie daj się, silby bądź jak Roman Bratny :-D
castleman - 2007-02-24, 11:34

Będę jak Indiana Jones
lub
jak Tomy Lee Jones w "Ściganym" ... ;)

JAREK G - 2007-02-24, 11:57

Albo jak komisarz Ryba w Kilerze :hehe:
castleman - 2007-02-25, 00:03

Ryba raczej mi nie odpowiada :P
tj wyskoczyło mi jakieś tzw "zimno" na warze :evil:

Ernest - 2007-02-25, 00:08

Cytat:
tj wyskoczyło mi jakieś tzw "zimno" na warze

Całowałeś tą żabę którą przebudziłeś ;) :hehe:

JAREK G - 2007-02-25, 00:22

Ernest napisał/a:
Całowałeś tą żabę którą przebudziłeś ;) :hehe:
:P ;) :hehe: :hehe: :hehe:
castleman - 2007-02-25, 00:24

ja tam taki całusodajny nie jestem,
ale może masz racje,
może to jakaś ukryta zemsta za przebudzenie ... :evil:

killer1558 - 2007-02-25, 00:28

to pewnie księżniczka była a ty jej nie dałes buziaka więc urok rzuciła :hehe:
JAREK G - 2007-02-25, 00:34

Na pewno księżniczka bo i skąd u castlemana, ten zamek :hehe:
castleman - 2007-02-25, 00:37

a była taka niewyrośnięta, kto by pomyślał że tak może zaszkodzić :-o

ps zamek to inna sprawa nie mieszajmy go do problemów zrowotnych

castleman - 2007-02-25, 22:33

:-D jakoś udało się dzisiaj wyskoczyć na działeczkę
Jak się okazało nadal jest lód ok. 2-3 cm, a myślałem że wyjmę chochołka...



castleman - 2007-03-12, 09:10

:yahoo:
Sum żyje!!!
Widziłem go w sobotę i niedzielę
Ale jest strasznym anemikiem :evil:
Może się jeszcze rozkręci, wiosna nadchodzi...


PS widać go centralnie na pierwszym zdjęciu
i na drugim na "tle" cienia pnia wiśni

ZiK - 2007-03-12, 10:07

castleman, To jest sumik karłowaty. :)
samuraj - 2007-03-12, 10:25

zik napisał/a:
castleman, To jest sumik karłowaty. :)

straszny bandzior w środowisku naturalnym i bardzo ekspansywny i jeszcze do tego ma wredne kolce :P dla tego zapracował sobie na miano chwasta wodnego :)

castleman - 2007-03-12, 11:34

samuraj napisał/a:
zik napisał/a:
castleman, To jest sumik karłowaty. :)

straszny bandzior (...) zapracował sobie na miano chwasta wodnego :)


Chwaścior, bandzior?
A ja myślałem, że będzie wyjadał śmieci z dna oczka ;)

A na pewno to karłowaty? Nie chciałbym żeby mi się za bardzo rozrósł, oczko nie jest za durze...

ZiK - 2007-03-12, 11:44

castleman napisał/a:
A na pewno to karłowaty? Nie chciałbym żeby mi się za bardzo rozrósł, oczko nie jest za durze...

To napewno sumik karłowaty. Nie dorasta do dużych rozmiarów w oczku może dorosnąć góra 30 cm. :)

castleman - 2007-03-12, 11:46

czytałem, że jest niebezpiczny dla małych rybek i żab, czy to prawda?
a może jest szkodliwy jeszcze z jakiejś innej strony w oczku?

samuraj - 2007-03-12, 12:22

castleman napisał/a:
czytałem, że jest niebezpiczny dla małych rybek i żab, czy to prawda?
a może jest szkodliwy jeszcze z jakiejś innej strony w oczku?

wyżera praktycznie wszystko -- ikrę , narybek , larwy , owady nie gardzi praktycznie niczym a jeśli myślisz o czyszczeniu oczka to zapomnij to nie glonojad :P
najłatwiej rozróżnić sumika karlowatego (byczek) od suma tym że sumik posiada kolce na płetwach a sum ich nie ma oraz ilością wąsów --sumik 8 sum 6

castleman - 2007-03-12, 12:39

To wstrętny szkodnik, awyglądał na anemika :evil:
Wyjścia są dwa: albo złapie i puszcze wolno, albo wyłowie i skonsumuje.
Czytałem, że mięsko ma dobre, może go hukne i na patelnie ;)

samuraj - 2007-03-12, 13:38

castleman napisał/a:
To wstrętny szkodnik, awyglądał na anemika :evil:
Wyjścia są dwa: albo złapie i puszcze wolno, albo wyłowie i skonsumuje.
Czytałem, że mięsko ma dobre, może go hukne i na patelnie ;)


jesli będziesz chciał skonsumować do dość anemiczna będzie to kolacja ;) :hehe:

ZiK - 2007-03-12, 14:23

castleman, Trochę zaczynamy zbaczać z tematu.
O sumikach już było http://forum.oczkowodne.n...1021453e71d5ead
Poczytaj może się czegoś ciekawego dowiesz. :pa:

castleman - 2007-03-13, 22:10

Dzięki za linka, ciekawa dyskusja (szczególnie co do instynktów ojcowskich byczka :) )
Próbowałem dzisiaj tego byczka wyłowić i stwierdzam, że to nie takie proste, już nie jest takim anemikiem, kiedy wie co się święci. Nie chce mi się wyciągać z dna kamieni i doniczek.
Na razie dałem sobie spokój.
W ostateczności wezmę wędke siąde przy oczku, aż bandyte złapie ;)
Niepokoi mnie że żywi się żabkami, ostatnio nie widziałem żadnej,
a kijanki jak się pojawią będzie mi konsumował :evil:

samuraj - 2007-03-13, 22:17

coś mi się wydaje że będziesz na niego długo polował :)
pamiętasz jak wybudowałeś swoje oczko pisaliśmy żebyś dał sobie spokój z dzikimi rybami a poczekałm do wiosny i wpuścił kolorowe karasie :P

castleman - 2007-03-13, 22:43

Dobrze pisaliście, Hej! ;)
Na karasie jest jeszcze czas
Pobawię sie z tym byczkiem :-D
Co do dzikich karasi ze dwa na pewno przetrwały
A na poważnie pozostał im może miesiąc życia w moim oczku
Potem czas na ozdobne rybki ;)

parę świeżych zdjęć (z niedzieli)
płot docelowo zarośnie pnączami :-D



castleman - 2007-03-18, 01:11

Dzisiaj widziałem żabę w oczku
Gruba jakaś była, może zaciążyłą ;)
Musze sie szybko uporać z tym byczkiem, bo całe życie w oczku mi zamrze i tylko będzie on jeden
jakoś nie chce mi się wszystkiego wyciągać, jutro zarzucam węde :evil:

marian - 2007-03-18, 13:46

Faktycznie taki byczek to nawet kijanka nie przepusci ,a wiec pierwsza wedkarska zasiadka ciekawe jaka zanete zastosujesz ;)
seba - 2007-03-18, 15:11

Wątpie aby dał sie złapac na haka :hehe:
Osobiscie wypompował bym troche wody i powyciągał doniczki i w siatke dziada :-D

Ernest - 2007-03-18, 15:39

Jak bym bliżej mieszkał Castlemana to mogli by my otworzyć nowy sezon wędkarski w jego oczku :hehe:
da się złapać na hak :good: ,wybór przynęt jest dość duży :P .Nie zapominajcie że nastawiamy się na byczka :D

marian - 2007-03-18, 15:41

Daj na haczyk trochę mięsa ,przywiąż to gdzieś i po sprawie ,nie ma szans :P
seba - 2007-03-18, 15:46

Skoro sie da na hak to moze kawałek żołądka drobiowego zakopanego na tydzien w ziemi porobi za przynete :hehe: Napewno wezmie :hehe:
killer1558 - 2007-03-18, 15:53

marian napisał/a:
Daj na haczyk trochę mięsa ,przywiąż to gdzieś i po sprawie ,nie ma szans :P

czyżbym słyszał o metodach kłusowniczych :hehe:

AurorA - 2007-03-18, 18:54

Ja byczki w moim oczku łapałem na dżdżownicę - brały chętnie tylko haczyk trudno odzyskać bo głęboko połyka jak się w porę nie przytnie.
ZiK - 2007-03-18, 22:57

AurorA, Ma rację byczka złapiesz na zwykłego czerwonego robaka To bardzo żarłoczna ryba połakomi się na 99%. :good:
Tylko najgorzej będzie wyciągnąć mu haczyk z pyska. :)

castleman - 2007-03-20, 07:14

Dzięki za porady :)
Wypatruje od tygodnia i nie widzę byczka.
Zastanawiam się tylko nad jednym:
dzisiaj jest atak zimy w Tychach, sypie śnieg i temp. od -1 do 7 st. (ma być)
byczek będzie brał w takich warunkach?

seba - 2007-03-20, 16:30

Raczej niebardzo.Lepiej sie :piwko: napic
castleman - 2007-04-10, 09:05

Wiosna się zbliża :)




W oczku Castlemana też będą żabki :good:

co do byczka nie widziałem go od 1,5 miesiąca
kiedyś zasadziłem się na niego
chyba się złapał, ale wpłynął między kamienie i żyłka mi się urwała
było to może z tydzień temu
od tej pory nie widać go
kamieni na razie mi się wyciągać ...

samuraj - 2007-04-10, 09:10

castleman napisał/a:
Wiosna się zbliża


castleman wiosna juz jest :-D

castleman - 2007-04-10, 09:31

nie miałem na myśli wiosny kalendarzowej, ale ta naturalną w moim oczku ;)
ZiK - 2007-04-10, 09:34

castleman, Wodę też masz czyściutką. :)
castleman - 2007-04-10, 11:20

Była czyściejsza
od czasu jak glony nitkowe zaczęły zamierać czystość się troszkę pogorszyła...
Jest inny problem, tj wody zaczyna ubywać :(
Przydałby się pożądny deszczyk wiosenny, unas nie padało od około miesiąca.

DAwid - 2007-04-10, 11:29

U mnie kaczence dopiero wypuszczaja pąki
widziałem u mnie jakies zabki (brozowe niewiem nieznam sie natym :P ) ale skrzeku niema :(

killer1558 - 2007-04-10, 17:21

moją przechowalnie już opanowały z powrotem chwile był spokój jutro dam foty :)
AurorA - 2007-04-10, 21:57

Oczko wygląda jakby było to od lat :good:
DAwid - 2007-04-11, 13:16

moje kaczence wygladaja na dzien dzisiejszy tak:


P.S. Sorki za podłaczenie sie do nie swojego tematu :oops:

killer1558 - 2007-04-11, 22:55

obiecana fotka nitkowatych ;)

Lapino - 2007-04-11, 23:05

O ja cie pier.... a myślałem że to ja mam problem z nitkowatymi. A mam ich chyba 1/50 tego co tu widzę.
Ale kolorek taki zielony :-D - wiosna panie .... wiosna

JAREK G - 2007-04-11, 23:17

O kurde :-o to nawet ja jestem zaskoczony choć widziałem już u Ciebie na fotkach kaskady jak się zieleniły :P
killer1558 - 2007-04-11, 23:21

w oku nie ma tego tyle coś zaczynają dawać znać ale przechowalnia obrasta :-(
AurorA - 2007-04-11, 23:47

Dopóki nie ruszy rogatek czy inne rośliny to glony sie trochę pozanoszą. ja czekam na ocieplenie bo u mnie pogoda wciąż paskudna. Woda się ochłodziła tak ze ryby nie reagują na karmienie.
castleman - 2007-04-12, 07:10

Planuje zrobienie małej kaskady, dwustopniowej na więcej nie ma miejsca.
tj dwa zbiorniczki, które chciałbym obsadzić jakimiś roślinkami czyszczącymi wodę, która bedzie przepływała.
Wolałbym żeby te rośliny były niskie (kosaciec raczej odpada - jest za wysoki).
Doradźcie mi jeżeli możecie ;)

seba - 2007-04-12, 15:04

killer1558 napisał/a:
obiecana fotka nitkowatych


Jeszcze takiego syfu w oczku nie miałem :P

killer1558 - 2007-04-12, 16:36

castleman napisał/a:
Planuje zrobienie małej kaskady, dwustopniowej na więcej nie ma miejsca.
tj dwa zbiorniczki, które chciałbym obsadzić jakimiś roślinkami czyszczącymi wodę, która bedzie przepływała.
Wolałbym żeby te rośliny były niskie (kosaciec raczej odpada - jest za wysoki).
Doradźcie mi jeżeli możecie ;)

proponuję czermień ,bobrek, jeżoguwkę ,żabieniec
Cytat:
Jeszcze takiego syfu w oczku nie miałem

syf syfem a woda krysztal do dna :hehe:

Mazur - 2007-04-12, 16:37

Cytat:
Pozdrawiam-Marek
woda kryształ po skarpetkach


pomyliłeś skarpetki :hehe: jak tak mają wyglądać wstępniaki to ja pozostane przy strumyku.
[/quote]

seba - 2007-04-12, 18:01

killer1558 napisał/a:
syf syfem a woda krysztal do dna


Fakt woda kryształ :hehe:

marian - 2007-04-12, 19:49

Ładne bagienko to chyba efekt jakieś klątwy ,w życiu tak nie miałem.Ale widziałem gorsze pomimo działajacego filtra i lampy :-(
castleman - 2007-04-13, 07:27

killer1558 napisał/a:
castleman napisał/a:
... dwa zbiorniczki, które chciałbym obsadzić jakimiś roślinkami czyszczącymi wodę, która bedzie przepływała.
Wolałbym żeby te rośliny były niskie (kosaciec raczej odpada - jest za wysoki).
Doradźcie mi jeżeli możecie ;)

proponuję czermień ,bobrek, jeżoguwkę ,żabieniec

1. jeżogłówka za wysoka - kaskada będzie malutka
2. nie pisałem że chce roślinki tylko posadzić w żwirku, a do tego raczej czermień się nie nadaje, co do bobrka (licze na Ciebie :) ) i żabieńca nie wiem :?:

Wczoraj widziałęm całe stado dzikich karasi w oczku (żyją - byczek ich nie wytrzebił :yess: ), trzeba mieć szczęśce, żeby je zobaczyć i są strasznie płochliwe :evil:
nie wiem jak je wyłowie.

Killer nic sie nie przejmuj masz jedno z najbardziej rasowych oczek :good:
od początku się na nim między innymi wzorowałem.
Woda krysztal do dna - muszę też spóbować skarpetek teściowej :hehe:

castleman - 2007-04-18, 07:12

:yahoo:
Wreszczie pada!!!
Pierwszy wiosenny porządny deszczyk. ;)

castleman - 2007-04-23, 10:41

Parę nowych zdjęć:
wiosna

oskoka jak widać ma młode ;) , na razie nie wypłynęły na powierzchnie

kijanki opóściły skrzek, śmigają nad nim i obok :)


i jeszcze raz całokształt

castleman - 2007-05-16, 21:59

Kijanki gdzieś zniknęły po długim weekendzie :???:
Chyba głodne ryby je pożarły :((
Nad oczkiem wywiesiłem forchange żeby resztki kwiatów z wiśni nie wpadały.



niestety brak czasu na zrobienie kaskady - szkielet zarasta paprocią ;)


kwitnie niezapominajka błotna i takie tam żółte, znacie to ... ;)
Woda klar, ostatnio nabyłem 4 pomarańczowe linki, ale płochliwe są jakoś, ciężko im zrobić zdjęcia... :evil:
Z reszty co widziałem to chyba z parenaście dzikich karasi grasuje
Po byczku ani śladu jak na razie.

samuraj - 2007-05-16, 22:26

castleman napisał/a:
Po byczku ani śladu jak na razie.


pewnie przycupnął gdzieś na dnie i trawi zerzarte kijanki :P

killer1558 - 2007-05-16, 22:44

Cytat:
Nad oczkiem wywiesiłem forchange żeby resztki kwiatów z wiśni nie wpadały.

to musisz kupić orfy i po sprawie :hehe: ponoć przepadają za platkami wiśni :P
a kijanek to u mnie masa to mgę ci podeslać

castleman - 2007-05-18, 13:30

Co do kijanek to bardzo nam ich brakuje :(( nie wiem co się stało, to raczej sprawa nie byczka tylko karachów :evil:
Orfy rzeczywiście mam w planie (muszę wyłowić parę dzikich karasi, za dużo ich grasuje), ale nie dadzą rady z wszystkim co leci z wiśni
Płatki się już skończyły teraz lecą niezawiązane owoce z ogonkami.
Na szczęście stara forchanga się jakoś trzyma :yess:
Mam pytanie co do orf, jakie są kolory tych rybek?
Są inne niż pomarańczowe?

killer1558 - 2007-05-18, 19:14

ja widziałem tylko pomarańczowe mam ochotę na nie tylko brak zdecydowania :P boje się o maluchy karachów :hehe:
JAREK G - 2007-05-18, 21:32

Ja też widziałem tylko pomarańczowe, ewentualnie pomarańczowe z brązowymi kropkami :P
AurorA - 2007-05-19, 22:30

Ładnie u Ciebie :good: - wiele osób nie uwierzyło by ze oczko ma pół roku.
castleman - 2007-05-20, 09:34

:-D dzięki za miłe słowa
kupiłem wczoraj Papirusa :) (nasiona to kupa nikomu nie radze hodować papirusa z nasion) i Zebrinus'a który od razu wzbudził zainteresowanie w oczku :P

Orfy są po 6 pln i większe po 10 pln. Jak myślicie warto kupić?

Słyszałem, że jest jakaś giełda "oczkowa" w Chorzowie. Czy ktoś o niej wie coś więcej?
Gdzie dokładnie ona się mieści?

JAREK G - 2007-05-20, 11:48

castleman napisał/a:
Orfy są po 6 pln i większe po 10 pln. Jak myślicie warto kupić?
Jak zdrowe to warto , tylko kup kilka bo one lobią pływać w stadzie :)
koczisss - 2007-05-20, 22:42

castleman napisał/a:
:-D dzięki za miłe słowa
kupiłem wczoraj Papirusa :) (nasiona to kupa nikomu nie radze hodować papirusa z nasion) i Zebrinus'a który od razu wzbudził zainteresowanie w oczku :P
[url=http://img207.images...zf3.jpg]Obrazek[/URL]
Orfy są po 6 pln i większe po 10 pln. Jak myślicie warto kupić?

Słyszałem, że jest jakaś giełda "oczkowa" w Chorzowie. Czy ktoś o niej wie coś więcej?
Gdzie dokładnie ona się mieści?


Fakt, nasiona papiruska to kicha, choć 3 sztuki udało mi się wyhodować.
Mają teraz jakieś 7 miesięcy i wysokość tylko około 7 cm, ale zaczynają już szybciej rosnąć.
Myślę, że w tym sezonie będa to roślinki domowe, moze w przyszłym roku powędrują na zewnątrz.
Teraz w oczku mam dwa papirusy i na brzegu tyleż samo, dwie parasolki ukorzeniaja sie w oczku, a jedna w domu.
Papirusów ci u mnie dostatek, choc na razie kiepsko rosną :-(

castleman - 2007-05-22, 07:40

To jeszcze zdjęcie papiruska przed osadzeniem w oczku ;)

castleman - 2007-05-24, 10:06

Byczek jednak żyje :evil:
wczoraj go widziałem, bezczelnie sobie śmigał przy tataraku
te znikające kijanki to jednak chyba jego sprawka, a nie karasków.
Muszę "dresiaża" wyłowić i na patelnie.
Za duże szkody są przez niego w oczku :evil:
Jutro robie polowanie.

AurorA - 2007-05-24, 20:56

koczisss napisał/a:
Fakt, nasiona papiruska to kicha, choć 3 sztuki udało mi się wyhodować.


Pisałem juz w tamtym roku ze nie warto. Młode rośliny sa mizerne.
Powinno się ukorzeniać z najdorodniejszych parasolek u dużych okazów, wówczas u młodych pędy są grube i jędrne, a nie cieniutkie i wiotkie.

samuraj - 2007-05-24, 20:58

castleman napisał/a:
Jutro robie polowanie.

spróbuj na czerwoną płachtę :hehe:
a tak serio jeśli chcesz go złowić na wędkę to użyj dużej przynęty np.2 ziarna kukurydzy lub duża dżownica tak aby nie złapała się mniejsza ryba :P byczek ma bardzo dyży pysk i bez problemu poradzi sobie z takim smakołykem :)

killer1558 - 2007-05-26, 07:10

już widzę ta walkę na wędce :hehe: rośliny zbombardowane :P jak mój chłopak był mały to też zachciało mu się łowić krachy w oku ale dzikie pod moja nie obecność :evil: połowa liści lilji pływała powyrywana :dupa: ale jakoś musisz go złapać jak ci wadzi
AurorA - 2007-05-26, 20:59

Castelman już zamówił odkurzacz więc chyba chce go "sprzątnąć" inna metodą ;)
castleman - 2007-05-27, 06:20

śmiejcie sie śmiejcie a ja muszę z nim powalczyć :evil:
niestety wczoraj brakło czasy i przeszły burze
na razie go obserwuje, zauważyłem że ma jedno swoje ulubione miejsce
i rzadko je opuszcza, płochliwy egzemplarz jakiś, a wszystkie kijanki pozerzerał. :(( :evil:
A co do metod usunięcia byczka, to żona mi radziła prądem, ale szkoda innych ryb. ;)

Ernest - 2007-05-27, 10:06

castleman napisał/a:
A co do metod usunięcia byczka, to żona mi radziła prądem, ale szkoda innych ryb. ;)


Nie tylko innych ryb,ale wszystko co żyje załatwisz.Opamiętaj się ;)

AurorA - 2007-05-27, 13:33

Ja ma ulubiona miejscówkę to złap go na wędkę na rosówkę z gruntu, tylko wcześniej dobrze podkarm pozostałe rybcie by sie nie skusiły.
castleman - 2007-05-28, 07:26

Ernest napisał/a:
Castleman napisał/a:
...radziła prądem...

Nie tylko innych ryb,ale wszystko co żyje załatwisz.Opamiętaj się ;)

Ernest z tym prądem to był żart ;) Byczek już wyłowiony, zdjęcia wkrótce.
Metoda - podbierak.
Problem - ogólna zadyma i brudna woda w oczku - przydałby się odkurzacz - nie wszystkie męty można siatką wyłapać (zamówiony jest u Aurory, ale ociąga się z jego wysyłką ;) )
Dzikie karasie też zczyściłem (zostały 2-3 szt - nie chciało mi sie już za nimi gonić).

Aktualnie obsada jest taka:
4 liny (pomaranczowe - w tym 3 mniejsze jeden większy)
2-3 szt karasi (dzikich)
w planach:
---> około 5-6 orf
---> może 2-3 karasie ozdobne lub jeden karpik

Doradźcie czy to nie za dużo rybek? A może dokupić tylko orfy?

castleman - 2007-05-29, 08:09

Parę zdjęć z oczka:
przed zadymą z wyławianiem ryb - wyścig żab (nie widać tego, ale kamienie pochylone są pod kątem ok. 50st.)
wyłowiony byczek:

poniżej pobojowisko w oczku w oczekiwaniu na odkurzacz
- już się nie moge doczekać na niego od piątku ubiegłego tygodnia :evil: ;)
forchangi po bokach założełem, żeby ryby mi nie uciekały podczas połowów pod mchy ;)
czystość wody jest fatalna, nawet nie pokazuję efektów testów :( :((

wszystkie rośliny podwodne w wannach :-(
Aurora litości, gdzie ten odkurzacz :?:

AurorA - 2007-05-29, 11:24

Cytat:
Aurora litości, gdzie ten odkurzacz


Ależ Ty nie cierpliwy, pieniądze zaksięgowałem w piątek wiec wysłałem w poniedziałek - chyba nie spodziewałeś się że w niedzielę Ci go w zębach przyniosę. ;)


Czy degustowałeś byczka?

koczisss - 2007-05-29, 11:42

AurorA napisał/a:
Cytat:
Aurora litości, gdzie ten odkurzacz


Ależ Ty nie cierpliwy, pieniądze zaksięgowałem w piątek wiec wysłałem w poniedziałek - chyba nie spodziewałeś się że w niedzielę Ci go w zębach przyniosę. ;)


Czy degustowałeś byczka?



A zwłaszcza, że poczta ostatnio ma spore opóźnienia :)

jakja - 2007-05-29, 20:23

Arek: trza było osobiście... Wyobrażamn sobie to imprezę...
samuraj - 2007-05-29, 22:36

jakja napisał/a:
Wyobrażamn sobie to imprezę...

piwko i byczek na grilu :hehe:

castleman - 2007-05-30, 06:36

AurorA napisał/a:
Cytat:
Aurora litości, gdzie ten odkurzacz

Ależ Ty nie cierpliwy, pieniądze zaksięgowałem w piątek wiec wysłałem w poniedziałek - chyba nie spodziewałeś się że w niedzielę Ci go w zębach przyniosę. ;)
Czy degustowałeś byczka?

Faktem jest, że nerwowy jestem bo nie podoba mi się ten bajzel w oczku, a roślin nie warto wkładać póki nie poodkurzam.
W zębach :?: , niekoniecznie, ale było przyjechać, skosztowałbyś byczka - palce lizać
Problem że to jednak malizna, trzeba by było z 20 takich, żeby się najeść (a ile musiałyby powyjadać kijanek :evil: ).
Może sie zastanowie w przyszłości nad ich hodowlą w wannie, ale jakoś mi się to wydaje niehumanitarne ;)

samuraj napisał/a:
piwko i byczek na grilu
piwko było ale raczej więsze niż byczek :hehe:

Aktualnie obsada rybna jest taka:
4 liny (pomaranczowe - w tym 3 mniejsze jeden większy)
2-3 szt karasi (dzikich)
w planach:
---> około 5-6 orf
---> może 2-3 karasie ozdobne lub jeden karpik

Doradźcie czy to nie za dużo rybek? A może dokupić tylko orfy?

castleman - 2007-06-05, 18:02

Aktualnie stan zarybienia się trochę zmienił ;) :
4 liny (pomaranczowe - w tym 3 mniejsze jeden większy)
4 szt karasi (dzikie 2 większe i 2 mniejsze) świerzo wypatrzone niestety się ostały popołowach (potrafią się ukrywać dranie :evil: )
5 karasi różowych (Tofik, Idź inaczej, Plama i dwie bezimienne ;) )

w planie:
---> około 6-8 orf

Czy to nie za dużo rybek?
Czy orfy przetwają zimę w oczku (tj czy nie są delikatniejsze od karasi i linów)?

JAREK G - 2007-06-05, 18:28

Nie wiem jak u innych ,ale u mnie orfy są od kilku lat i nigdy żadna nie padła ( poza jedną która wyskoczyła w tym roku po remoncie oczka :P ) przetrwały wszystkie zimy :-D i koty :hehe:
Mazur - 2007-06-05, 18:31

Jak w moim przetrwały już dwie zimy to zapewne wszędzie przetrwają.
Kalinosiu - 2007-06-05, 18:37

Przetrwają. W moim oczku 5 ofr przeżyło 2 zimy.
Tylko na wiosnę niektóre miały na płetwach biały nalot, ale to im zniknęło.
Ten biały nalot na płetwach miały też ofry w oczkach sąsiadów. Co to może być?

ZiK - 2007-06-05, 18:41

Kalinosiu, U Romana, w oczku orfy też miały takie białe plamki i też im same znikły :P
Poczytaj o Tym http://forum.oczkowodne.n...er=asc&start=15
:)

castleman - 2007-06-08, 07:02

Rybeczki z oczka (m. inn. ten różowy karaś z kropką to Tofik). ;)
Zauważyłem że ryby małpują do siebie zachowanie.
Jak wpuściłem karasie ozdobne wszystkie ryby jakoś się oswoiły.
Nawet liny przestały uciekać, jak wcześniej, dzikie karasie nadal są nieufne, ale nie tak bardzo jak wcześniej.
Cały czas weryfikuje spis ryb ;) Aktualny stan:

4 liny (pomaranczowe - w tym 3 mniejsze, jeden większy)
2 szt karasi dzikich
3 szt płotek
5 karasi różowych (Tofik, Idź inaczej, Plama i dwie bezimienne-jedna większa druga mniejsza) najlepsza jest Idź inaczej - pływa jak poświrowana i rozkręca towarzycho.
-----> w planach nadal 6-8 orf :-D



Aurora, z Twojej jednej osoki mam 6 :good:

Ech jeszcze ważki wrzucę i oczko w deszczu (stan po połowach byczka) i w słońcu (po uporządkowaniu roślinek).

JAREK G - 2007-06-08, 08:54

A ja na twoim miejscu odłowiłbym te dzikie karasie bo jak zaczną Ci się wycierać to później ładu nie dojdziesz czy to kolorowy czy dziki :P
killer1558 - 2007-06-08, 09:08

ja to też przerobiłem więc tak jak Jarek ci mówię wywal dzikie a zostaw kolorowe ale i tak nie wiadomo czy ci ikry już nie złożyły dzikie :hehe:
ja cały rok się głowiłem jakie zostały te moje szare, czy dzikie czy czerwone ale teraz stwierdzam ze jednak czerwone będą bo widać po płetwach że nie mają takie jak dzikie karachy tylko takie bardziej weloniaste :P

castleman - 2007-06-08, 13:03

Stare mi wystarczą ponoć żyją 15 lat, jak sie wytrą to wpuszczę jakiegoś killera :evil:
Za dużo ryb to też nie dobrze.

ogrodnik - 2007-06-09, 07:40

i jak wpuścisz tego killera to on będzie umiał odróżnić dzikie od tych kolorowych?? :hehe: :-D
castleman - 2007-06-11, 11:04

To nie tak, killer zajmie się tylko małymi sztukami, starsze i większe pozostawi w spokoju.
Gożej z kijankami bo je też będzie zeżerał :evil:
Muszę się jeszcze nad tym zastanowić ;)

castleman - 2007-07-29, 23:12

Po długiej nieobecności dołączam kilka zaległych zdjęć z czerwca - raczej starawe ;)

Jeszcze coś dla odmiany - gościu był ciekawy, bo latał jak koliberek, sorry za jakość ale nie był przystępny ;)


Orfy zakupiłem w ilości 11 szt. , miało być 10, ale babka i gość się pomylili - jedna sztuka była gratis ;) Z początku się baliśmy że liny i karasie je wytępią, ale tylko się z nimi bawiły.
Milutkie rybki, jak czują niebezpieczeństwo pływają w stadzie.
Jak się pojawiły w oczku (około miesiąc temu) miały 3-4 cm,
udało mi się kupić na giełdzie rybnej w Katowicach, a takowa jest w dzielnicy Załęże
... opłaca się tam kupować rybki ;)
Po miesiącu stan jest taki sam, a urosły może o 2 cm :-D .
Zrobie jeszcze pare świeższych zdjęć i prześle.

Hubert - 2007-07-30, 07:48

castleman napisał/a:
gościu był ciekawy, bo latał jak koliberek, sorry za jakość ale nie był przystępny


To fruczak gołąbek (Macroglossum stellatarum) - motyl z rodziny zawisakowatych.

castleman - 2007-08-03, 22:34

Parę nowszych zdjęć (sprzed tygodnia) :-D

oczko zarosło ale lilie nie kwitną :(

Wiecznie głodne orfy, karasie, liny, płotki :P

inni mieszkańcy oczka i okolic (zielone żaby podrosły od wiosny o połowę) ;)

zagadka - co to za roślina :?: - przyznam się że sam nie wiem, ale podoba mi się jak owocuje

castleman - 2007-09-03, 18:15

Parę świeżych zdjęć, tj sprzed 1go tygodnia ;)

z nowości to:
1. zakwitną dwie lilie :yahoo: wreszcie :-D tj jedna już ma pąk nad powierzchnią wody (patrz środek 1go zdjęcia - tydzień temu jeszcze był pod wodą), druga jeszcze ma pąka w głębinie
2. zauważyłem dwa 1,5 centymetrowe karasie pływające w oczku :-D
3. dziką strzałke zeżarły mszyce i zeschła :evil: , o dziwo szerokolistną Aurory nie tknęły i jakoś się uchowała (chyba zamienię tą dziką na bobrka, bo raczej wiele efektu nie dawała w tym roku)
4. nabyłem ponikło, prząstke, a ostatnio pałke miniaturową (na czwartym zdjęciu całkiem z lewej) :P

Patryk - 2007-09-04, 07:43

a z dziwnej rośliny jest ten super kwiat z oczkowej??? bo jak z dość dużej ogrodowej gunnera olbrzymia największa roślin a nie licząc drzew
castleman - 2007-09-05, 07:37

Patryk, to nie jest niestety oczkowa roślina.
Rośnie na suchym lądzie ;)
To nie jest gunnera.
Jakoś nikt nie potrafi mi napisać jaka to roślina od miesiąca - pozostanie bezimienna ;)
:yahoo: pierwsza lilia w połowie już kwitnie na biało :yahoo:

castleman - 2007-09-16, 16:55

Kilka zdjęć sprzed tygodnia:

Pierwsza lilia w oczku :yahoo:

Pierwsza młodzież w oczku :-D

Ernest - 2007-09-16, 16:59

Oko super zarosło :yess:
Pawlak - 2007-09-16, 17:28

taka ilość roślin ,super :victory:
castleman - 2007-09-17, 10:36

Dzieki, dzięki, oczko właściwie ma roczek ;)
Zauważyłem jeszcze podwodne pąki na Attraction i Tomociku :-D
Mam nadzieje że będzie tak ciepło że też zrobią premierę w tym roku i się rozwiną.
Niestety obserwuje rozrost glonów i to nie tylko nitkowatych.
Muszę z nimi powalczyć :evil:

ps. zginęły dwa liny, nie widziałem ich od 5 dni - nie wychodzą przy karmieniu :-(

AurorA - 2007-09-17, 15:23

castleman napisał/a:
ps. zginęły dwa liny, nie widziałem ich od 5 dni - nie wychodzą przy karmieniu


to normalne, przy ochłodzeniu liny jako pierwsze znikają i pojawiają sie jako ostatnie.

u mnie tez jeszcze wiele lilii ma paki w drodze, ale nie robię sobie zbytnich nadziei - zakwitną już tylko te które są przy samej powierzchni - dla innych zbraknie czasu.

Ernest - 2007-09-17, 18:05

Cytat:
ps. zginęły dwa liny, nie widziałem ich od 5 dni - nie wychodzą przy karmieniu :-(


U mnie to pierwsze wychodzą do karmienia,pierwszy rząd dla nich zarezerwowany :hehe: ,szczególnie największy :)

castleman - 2007-09-18, 07:28

A to ciekawe, nie wiedziałem że tak się linki i lilie zachowują.
Zauważyłem, że orfy też już częściej głębiej pływają.
Na żarłoczne karasie można liczyć :-D
Co do lilii to troche słoneczko teraz grzeje, może jednak wyjdą na powierzchnie i zakwitną :P
Dzięki za uwagi.

castleman - 2007-10-02, 19:44

Wszystkie linki się dzisiaj pokazały :yahoo:
Dranie, a już myślałem że coś się niektórym stało...
Anemiczne jednak są jakieś, wiadomo jesień
Poniżej zdjęcia z niedzieli, piękna pogoda była :-D
Niestety linów nie ma na zdjęciach, ale za to są orfy i karasie ;)

wojtas - 2007-10-03, 07:15

Lin to nieprzewidywalna ryba.Obserwowałem młode złote liny w akwa.Potrafiły calymi dniami sie ukrywać a czasem były aktywne/nigdy nie wiadomo kiedy/Jak byly same to były dość płochliwe i trudne do obserwacji.Obecnie jest tylko jeden w towarzystwie karasi i ta płochliwość znikła,zachowyje się tak jak karasie.
castleman - 2007-10-11, 07:05

Jestem tego samego zdania co do charakteru linów.
Przy karasiach się z lekka oswoiły, ale nie wszystkie.
Mam 4 liny, dwa z nich są bardziej oswojone i ciekawskie, dwa bardziej dzikie i ukrywające się.
Zastanawia mnie jednak zachowanie orf. Od czasu jak wrzuciłem pistie i hiacynta do oczka, tj od 2 miesięcy, cały czas przebywają pod tymi roślinami. Na otwartą przestrzeń dają się skusić jedynie wrzuconym do oczka pokarmem. Może tam mają więcej tlenu ...

wojtas - 2007-10-11, 10:16

Orfa to najbardziej zimnolubna z ryb oczkowych,ma też najwyższe zapotrzebowanie tlenowe.W końcu pochodzi od jazia, ryby typowo rzecznej. Myśle,ze to wyjaśnia ich zachowanie,pod lisćmi zapewne temperatura jest nizsza o stopień lub dwa.
jakja - 2007-10-11, 18:26

A moje mlode orfy najchetniej plywają po plyciźnie, gdzie woda byla najcieplejsza (latem). Choć myślę, że tam latwiej bylo upolować narybek... :???: :((
Bajbas - 2007-10-12, 20:40

wojtas napisał/a:
Orfa to najbardziej zimnolubna z ryb oczkowych,ma też najwyższe zapotrzebowanie tlenowe.

być może, ale u mnie pływają pod samą powierzchnią całym stadem (przeważnie). Tyle, że u mnie filtr/pompa mieszał wodę (pobieranie z dna). Więc może Wojtas ma racje. Choć moje też mogłyby się schować pod liśćmi lilii, ale nie robią tego. Wydaje mi się, że lubia brykać po otwartym akwenie.
Pozdrawiam, Bajbas

castleman - 2007-10-15, 08:23

Wyciągnąłem już papiruska z oczka, nieżle wyrósł w lecie :-D
Przeszedł kwarantanne termiczną, najpierw 2 dni na balkonie, wczoraj trafił do domciu ;)
Dzisiaj był niezły przymrozek.

koczisss - 2007-10-15, 09:24

castleman napisał/a:
Wyciągnąłem już papiruska z oczka, nieżle wyrósł w lecie :-D


Moje cibory kiepsko urosły, no ale wszystko kiepsko rosło tego lata.
Trzy sztuki już od prawie tygodnia stoją w domu, a jeden hartuje się w oczku nadal :)
Jak wytrzyma do końca tygodnia, to w nagrodę trafi do domu. Nie mam już w co i gdzie stawiać, dlatego męczę go na dworze, no ale przy okazji testuję jak długo wytrzyma, czyli jak niskie temperatury potrafi przetrwać. Podobno jest to -5 :-D

castleman - 2007-10-15, 17:25

Parę ostatnich zdjęć oczka, z niedzieli, już bez papiruska :-D

może jeszcze zakwitnie :P asparagus się przybarwia jesień idzie :?

jakja - 2007-10-15, 17:28

U mnie też wystają 2 pąki; może zakwitną?
Pawlak - 2007-10-15, 18:26

twoje oczko jest jednym z tych oczek które są dla mnie wzorem :-D
Pozdro

wojtas - 2007-10-15, 18:36

jaki piękny ten lin wśrod lilii.to moja ulubiona ryba.
AurorA - 2007-10-16, 01:47

Lilie już się raczej nie rozwiną. Mam na powierzchni kilka dużych pąków siouxa. Są wstanie rozchylić się tylko 1 -2 cm - za zimno.
castleman - 2007-10-16, 07:49

Pawlak napisał/a:
twoje oczko jest jednym z tych oczek które są dla mnie wzorem :-D
Pozdro

Dzięki ;) , ale są inne, zdecydowanie ładniejsze.
Grunt to czysta woda, a do niej potrzeba dużo roślin.
Porównywałem ostatnio wodę pod liliami i w okolicach szabelek (kosaćców), aż się zdziwiłem jaka jest różnica.
Podobnie byłem zaskoczony jak cibora potrafiła przez letni sezon rozwinąć system korzeniowy :-D
Liny są ładne, ale mają charakterki - znikają i niepokoją mnie :evil:
Szkoda że lilije się nie rozwiną ... :???:

castleman - 2007-10-23, 07:07

Parę zdjęć z ubiegłego tygodnia i niedzieli :-D
Te dymy, to jesienne ognisko mojej żoneczki ;)
- snują się po całych ogrodach działkowych :-D :-D :-D
Jeden z karasi mnie niepokoi, zapada w jakiś letarg i jest strasznie anemiczny (można go nawet dotknąć ręką).
Rozplenica efektownie kwitnie (w pobliżu oczka ;) )


Pawlak - 2007-10-23, 17:31

ten dym wygląda jak mgła w prehistorycznych lasach :hehe: oczko jak zawsze super wygląda :good:
castleman - 2007-11-18, 08:10

Przygotowuje sie do zamontowania napowietrzacza
i się pochwale, że prace ruszyły w ostrzejszym tempie wraz z opadami
śniegu :-D
Ostatnio nabyłem krzynke od przygodnie napotkanego elektryka (skasował na 3 piwa ;) ), która po zamontowaniu jednej ze ścianek i gniazdka wygląda tak:

Ernest - 2007-11-18, 08:15

Zapowiada się nie źle ,czekamy na pełną dokumentacje techniczną :)
castleman - 2007-11-18, 14:44

dzisiejsza zimka :evil:
niestety nie podłączony napowietrzacz, ale wczoraj widziałem, że ryby pływały pod lodem
może przetrwają około tygodnia kiedy go podłączę.
Grunt że kabelek jest pociągnięty, zdążyłem przed mrozami :good:

Łuki18 - 2007-11-18, 15:48

Nie no nie moge sie napatrzeć na tą zimkę.... umnie śniegu ani widu ani słychu... Ale rybki przynajmniej dłużej mają wodę wolną od lodu...
castleman - 2007-11-25, 07:04

No to wreszcie mam zestaw do napowietrzania :-D
Krzynka w odpowiednich barwach i napowietrzacz - dam trójniki aby wyjście było na razie na jeden kamień
Krzynka trochę za duża, ale można ją jeszcze do czegoś wykorzystać ;)

Przy okazji mam pytanie: Paweł robił jeszcze prócz gniazdka w skrzyni jeszcze jakieś zabezpieczenie przeciwzwarcieowe. Wie ktoś może o szczegółach?

Próby działania napowietrzacza (głębokość 23 cm).

Ernest - 2007-11-25, 07:19

Kurde widzę że nawet skrzynkę pomalowałeś :good: ,testy wannowe też udane :piwko:
To teraz do oczka żeby dobrze rybkom bąbliło ;)

Pawlak - 2007-11-25, 08:29

ale skrzynka kapitalna :) co to za kamień napowietrzający?
castleman - 2007-11-26, 06:21

Ernest napisał/a:
Kurde widzę że nawet skrzynkę pomalowałeś :good: ,testy wannowe też udane :piwko: To teraz do oczka żeby dobrze rybkom bąbliło ;)

Pawlak napisał/a:
ale skrzynka kapitalna :) co to za kamień napowietrzający?

Dzięki, co do kamienia to jest kształt trapeza, mam nadzieję że się sprawdzi.
Czekam, aż lód trochę zejdzie z oczka i montuje, na pewno w tym tygodniu.

Wczoraj widziałem w oczku jak żaby pływały na dnie, strasznie opasłe były ;)

Ponawiam moje wcześniejsze pytanie:
Paweł robił jeszcze prócz gniazdka w skrzyni jeszcze jakieś zabezpieczenie przeciwzwarcieowe. Wie ktoś może o szczegółach?

dachasia - 2007-11-26, 22:54

Castelman, używałam tych kamieni i nie mam z nimi zbyt dobrych doświadczeń. Przede wszystkim nie na całej długości bąbelkują, a poza tym pękają w połowie lub w innym miejscu. Oczywiście nie tak same od siebie, ale przy byle jakim potrąceniu. Nawet podczas wrzucania do wody. Dlatego na zimę kupiłam jednak kamień okrągły, z tych większych 5 cm
Obawiam się że gdy go wpuścisz do oczka i nie będzie leżał na dnie tylko zwisał, to powietrze będzie wydostawać sie bardzo małą powierzchnią, tylko końcówką. Przetestuj go sobie w oczku, bo w wannie to co innego.

AurorA - 2007-11-27, 00:24

Aby bąbelkował na całej długości musi być położony płasko. Jeśli wisi nad dnem to trzeba zrobić coś w rodzaju trójkąta którego podstawą jest kamień.
castleman - 2007-11-27, 06:49

Może macie rację co do tego kamienia, ale w testach wannowych zachowywał się poprawnie
Był jednak położony płasko.
Mam jeszcze kamień samoróbkę z pumeksu na czarną godzinę ;)

castleman - 2007-12-04, 23:07

Tak wygląda napowietrzacz po zamontowaniu koło i w oczku.
Niestety przepowiednie się sprawdziły, kamień nie wylądował płasko :evil:
W tej zimnej wodzie jakoś mi się nie chce z nim kombinować, grunt że jakoś bąbli ;)

Rybki przetrwały pierwszy atak zimy bez napowietrzacza, teraz będzie im chyba lepiej. :-D
Karasie i Orfy są widoczne, liny jak zwykle gdzieś się pochowały. :evil:
Na trzecim zdjęciu widać jeden z rozmnożonych we wrześniu wywłóczników, elegancko się przyjęły :good:

castleman - 2007-12-23, 18:10

Od 3 dni temp. w nocy spada do około -10 st. rano jest niezły mrozik :P
Napowietrzacz zdaje egzamin i bąbli na najniższym ustawieniu :-D
Ryby strasznie płochliwe (orfy), karasie pływają jak anemiki, to chyba letarg, wszystkie trzymają się dna.
Za zdjęciach kiepsko wychodzą pomimo że lód jest przezroczysty.
Po linach i płotkach słuch zaginął...
Zdjęcia z dzisiejszego dnia. ;)


Pawlak - 2007-12-23, 18:54

no nie ,czy tylko moje oczko w zimę wygląda brzydko :) super :good:
castleman - 2007-12-25, 08:18

Nasłuchiwałem wczoraj, ale jakoś moje ryby nie przemówiły :x
samuraj - 2007-12-28, 10:04

castleman napisał/a:
Nasłuchiwałem wczoraj, ale jakoś moje ryby nie przemówiły :x

bo mówiły z pod lodu i słabo było słychać :P

castleman - 2007-12-30, 00:22

Dziwna sprawa, trochę się niepokoję :???:
Mróz cały czas trzyma, zrobiła się około 10cm warstwa lodu, a koło przerębla lodu brak.
Zauważyłem, że wody jakby zaczęło ubywać.
Nie wiem co jest przyczyną, czy to proces parowania wody przez przerębel, czy ścianki oczka gdzieś nie puściły :?:
Efektem obniżenia się poziomu wody pod lodem jest pojawienie się białej barwy lodu w przeciągu ostatnich 3 dni.
Tak było 26.12:


a tak było wczoraj, tj 29.12 (widać wyraźnie obniżenie poziomu wody na 6 zdjęciu powyżej i 3 zdjęciu poniżej):


poziom wody pod lodem opadł o około 10-15cm :?
żeby ograniczyć proces parowania (mam nadzieję że to jest przyczyną obniżenia poziomu wody) położyłem drabinkę z folią na przerębel:

melek - 2007-12-30, 00:25

Mi ubyło dobre 5-7cm wody od parowania, myślę ,że jak u Ciebie jest niska temp. i utrzymuję się przez dłuższy czas to po prostu zaczyna dużo parować i tyle :roll:
castleman - 2007-12-30, 00:53

Te ubycie wody o 5-7 cm, to w jakim czasie u Ciebie wystąpiło?
iwosek - 2007-12-30, 01:01

A u mnie to wody, a własciwie lodu przybywa :P

Ja obstawiałbym w jakimś stopniu parowanie - bo jakos w dziure nie wierze :hehe:

killer1558 - 2007-12-30, 07:45

a może to tylko złudzenie ten ubytek wody :) ,może porostu lód wypiętrzyło do góry i wygląda to jak by ci woda uciekła
castleman - 2007-12-30, 07:55

Na 100% ubyło pod lodem 10-15 cm i to w 3 dni. :evil: Poznaję po poziomie przy doniczkach pod lodem.
Może część wody wyparowała, a część wody zamarzła, mam tylko nadzieję że oczko się trzyma.
Dzisiaj zobaczę jakie efekty dała drabinka...

Ernest - 2007-12-30, 08:46

castleman napisał/a:
Na 100% ubyło pod lodem 10-15 cm i to w 3 dni.


Nie ma szans aby tyle odparowało zimą ,w lecie jest możliwe .Nawet nie myślę że jest to spowodowane .........

killer1558 - 2007-12-30, 09:07

ja myślę jednak że część wody związał lód a reszta wyparowała :P no i wypiętrzenie lodu też daje efekt złudzenia ,zawsze to jakaś pociecha od oczkomaniaków :hehe: nie myśl nawet o awarii ;)
marian - 2007-12-30, 09:45

I tu mnie uspokoiliście mam ten sam problem a skoro ma go wielu to nie problem.Widocznie tak musi być .
JAREK G - 2007-12-30, 13:52

castleman, jak ten ubytek stwierdziłeś tylko po poziomie wody w małym przeręblu to normalna rzecz przecież w ciągu tych kilku dnu grubość lodu mogła wzrosnąć do kilkunastu centymetrów a wokół przerębla lód jest cieńszy :) i stąd obniżenie lustra wody :P jak przyjdzie odwilż do poziom wody wróci do normy
AurorA - 2007-12-30, 23:46

Ja nie widzę zimą żadnych ubytków i bardziej skłaniał bym sie do teorii z przeciekiem :-(
Pawel Woynowski - 2008-01-03, 00:16

marian napisał/a:
I tu mnie uspokoiliście mam ten sam problem a skoro ma go wielu to nie problem.Widocznie tak musi być .


Oczywiście że tak musi być. Po prostu lód nie pływa bezpośrednio na powierzchni wody w oczku. W czasie zamarzania tafla lodu opiera się na brzegach oczka i w pewnym momencie powstaje poduszka powietrzna pod lodem. Podejrzewam, że grubość lodu to właśnie te brakujące centymetry.
Nie wydaje mi się, aby to było parowanie przez przerębel. Woda parując, zamarza na dolnej powierzchni lodu, pogrubiając go. Poza tym, nad samym przeręblem z napowietrzaczem zawsze tworzy się wypukła kopuła z zamarzającego lodu. Drobiny wody, rozpryskujące się pod wpływem wypływających i pękających na powierzchni pęcherzyków powietrza, osadzają się i zamarzają na krawędzi przerębli, tworząc właśnie taką, lekko wypukłą kopułę.

castleman - 2008-01-03, 05:55

W moim przypadku taka kopuła nie zdążyła powstać, bo woda za szybko opadła.
Przeczytałem co piszecie i trochę się uspakajam.
Wczoraj sprawdzałem, przede wszystkim, woda przestała opadać :P
Jeżeli jest nieszczelne oczko, to na szczęście tylko w górnej części - poziom wody pod lodem jest stabilny i zatrzymał się poniżej górnej półki. Na tej półce mam pałkę, tatarak kaczeniec itp roślinki, doniczki są skute lodem, a poniżej jest warstwa powietrza i zero wody. Mam nadzieję że przetrwają zimę. :?

Pawel Woynowski - 2008-01-03, 10:32

castleman napisał/a:
W moim przypadku taka kopuła nie zdążyła powstać, bo woda za szybko opadła.

To teraz będziesz mógł zaobserwować ciekawe zjawisko. Przy większych mrozach może powstać drugi przerębel w tym istniejącym przeręblu. I będziesz miał "dwa w jednym" :)
Cytat:
Przeczytałem co piszecie i trochę się uspakajam.


To uspokój się całkiem. U mnie dzisiaj w nocy złapało jedną przerębel (tę na płytkiej wodzie) druga nadal otwarta (otwór ok 10 cm)

Nie mogę wysłać fotek, Fotosik szwankuje, zrobię to później.

killer1558 - 2008-01-03, 11:13

a więc moje częściowe przypuszczenia potwierdzone :good: że to wina lodu :) a nie dziury w oku, a z tym drugim naleśnikiem to już też tak miałem :hehe:
Pawel Woynowski - 2008-01-03, 20:43

Tak to wyglądało dzisiaj rano u mnie.




Na pierwszej fotce kostka na głębokości 1m na drugiej zasklepiony przerębel na płytkiej wodzie, kostka na 60 cm. Porowate i wypukłe zasklepienie przerębla.

JAREK G - 2008-01-03, 22:30

A ja miałem dzisiaj takie zdarzenie :P Patrzę rano a tu część lodu na oczku pokryta jest wodą , w przeręblu w głębszym miejscu poziom wody podszedł pod sam wierzch i lekko się nawet wylewa na lodu :P Drugi przerębel zamarznięty, ale utworzył się taki zasklepiony gejzer o średnicy około 8cm i wysokości około 10cm Wszedłem na lód, ale mimo prawie 10*C mrozu lód na wierzchu miękki i taki ciapciowaty :P Strąciłem ten wystający gejzer a tu buchło powietrzem jak z fajerwerków na sylwestra, jak bym miał czapkę to by mi ją na pewno porwało :-o a poziom wody momentalnie w drugim przeręblu obniżył się o kilka centymetrów :-o musiałem się szybko ewakuować bo lód zaczął trzeszczeć i pękać :P Zrobiłem fotki (telefonem, jakoś nie najlepsza ) ale już po całej akcji jak opad poziom wody :roll:

castleman - 2008-01-04, 21:48

Dzięki za słowa otuchy, :?
ale napiszcie czy moje roślinki mają jakieś szanse na przetrwanie :P

w przeręblu widać przykładową donicę, jak pisałem wcześniej, nie zanurzoną w wodzie a skutą lodem.

Ernest - 2008-01-04, 22:43

Dużo wody u Ciebie brakuje :? ,może beton wypił,część odparowała .Bądźmy dobrej myśli :) .Rośliną nic się nie stanie
Pozwoliłem sobie wyciąć przerębel z Twojej foty :-D


JAREK G - 2008-01-04, 22:56

Faktycznie brakuje dość sporo :?
AurorA - 2008-01-04, 22:56

Ernest, dobrze mówi, o roślinki się martw.
castleman - 2008-01-06, 07:24

Idzie odwilż, dzisiejsza temp. to +3st. (wczoraj -7)
Uspokoję się całkowicie jak lód stopnieje i poziom wody będzie normalny, ale to trochę potrwa :P
Nie wiem jak pozbyć się takiego problemu w przyszłości
przy założeniu, że oczko jest całe :? :?:
---> może powinienem razem z kostką zamontować styropianowy przerębel
---> może powinny być dwa kamienie napowietrzające i dwa przeręble

castleman - 2008-01-11, 00:14

Tak wyglądało oczko w ostatnią niedzielę, nie za dobrze :?


Byłem dzisiaj sprawdzić jak wygląda, zniknęły dwie warstewki lodu (została główna) i muszę stwierdzić, że pozom wody pod lodem się trochę podniósł.
Niestety nie ma szans, żeby ocenić ewentualne zniszczenia. Grubość lodu w niektórych miejscach to około 20-30 cm i na pewno nie roztopi się za szybko :???:

JAREK G - 2008-01-11, 00:20

Szczerzę mówiąc nie wygląda to za ciekawie :? , ale teraz nic nie zrobisz musisz czekać do wiosny i być dobrej myśli
castleman - 2008-01-11, 00:33

Wiem niestety :-( a wiosna daleko :?
Grunt, żeby wody starczyło na przezimowanie rybkom i żabkom :?
Ale za to wyszły ciekawe zdjęcia pod lodem ;)

dachasia - 2008-01-11, 00:37

Castelman, faktycznie do wiosny jeszcze daleko, ale ważne jest czy w dalszym ciągu ubywa,czy stoi na tym samym poziomie. Być może to tylko gdzieś w górnym pułapie oczka jest jakiś przeciek.
Pawel Woynowski - 2008-01-11, 01:53

Ja bym po prostu dolał wody, tak aby zalać stary lód. Przy takich temperaturach powinien się wtedy szybciej rozpuścić.
castleman - 2008-01-11, 16:58

Też się zastanawiałem nad dolaniem wody.
Problem w tym, że w obawie przed zamarznięciem rur na ogrodach, w tym moim, dopływ wody jest odcięty. Może uda się trochę dolać deszczówki z beczki :?: (zbiera sie tam woda dachówka, ale była nieźle zamarznięta)
Z drugiej strony lod tworzy jakąś warstwę ochronną przed ucieczką ciepła. Jeżeli bym się go pozbył, a woda nadal by opadała to mogą być dodatkowe problemy.
Zastanawiam się nad inną kwestią, tj czy jednak nie lepiej byłoby umieścić dwóch kamieni napowietrzających, myślę o mniejszych siłach rozprężających powstającego lodu (dwa przeręble to nie to co jeden - mniejsza warstwa lodu i na mniejszej powierzchni).

Bajbas - 2008-01-11, 18:19

castleman napisał/a:
Z drugiej strony lod tworzy jakąś warstwę ochronną przed ucieczką ciepła.

dokładnie. Ja dwa lata temu zastosowałem taki patent (nie wiem nawet czy Arek mnie nie zainspirował). Jak skuło oko, to spuściłem spod lodu wody (powstał odstęp ok. 10-15 cm). Powstała taka szklarnia, z wejściem w postaci przerębla. Po lodzie można było chodzić, a jak się "drzwi" zamykało (kastra jako drzwi) to mimo ciężkich mrozów woda przestała zamarzać.
:soczek: Bajbas

castleman - 2008-01-14, 06:32

Tak aktualnie wygląda oczko - zdjęcia wczorajsze - lodu ubywa, wody lekko przybywa.


Dla porównania zdjęcie sprzed tygodnia:

Bajbas - 2008-01-14, 11:39

castleman napisał/a:
wody lekko przybywa

czyli zgodnie z prawami fizyki :) chyba trochę spanikowałeś!
:piwko: Bajbas

castleman - 2008-01-14, 15:06

:? nie wiem czy spanikowałem (oby)
zobaczymy jak lód się stopi całkowicie, i spadnie deszcz, czy nadal przybywać będzie wody
Na dolewanie niestety nie ma szans - deszczówka w beczce zamarznięta jeszcze będzie długo, a kranówa nie leci.

dachasia - 2008-01-15, 01:28

Castelman obawiam się,że jednak ta woda gdzieś Ci musiała uciec. Przynajmniej część. Byłam dziś u siebie na działce i muszę stwierdzić,że u mnie nic nie ubyło i nie odparowało.A więc jeśli wody tyle mniej, to niestety musi być gdzieś miejsce gdzie ta woda uciekła.
castleman - 2008-01-15, 08:18

Poczekamy aż lód się stopi.
Zobaczymy jaka będzie pogoda na ewentualne naprawy. (mam nadzieję że będzie, do wiosny nie chciałym czekać),
W każdym bądź razie dam drugi kamień napowietrzający do oczka, żeby zmniejszyć naprężenia pojawiającego się lodu.

castleman - 2008-01-16, 16:55

To jest raczej kupa :-(
Dzisiaj obserwowałem pozom wody.
Lód sie topi, a woda zatrzymała się poniżej pierwszej półki (jak na zdjęciach z 14.01.2008).
Topi się ale bardzo wolno, na razie na remonty nie ma szans.
Niestety nie widać pęknięć.

AurorA - 2008-01-16, 17:36

U sąsiada jest podobnie, jak mróz mocniej chwycił woda przestała opadać, ale pęknięcie zapewne jest. Pęknięć nie widać, mają poniżej milimetra - to tylko rysa, miałem jedno kilka lat temu w miejscu gdzie dałem inną siatkę bo mi trochę zabrakło- wystarczyło zamalować rysę cr65 i jest ok.
castleman - 2008-01-16, 17:38

Mam zamiar tak zrobić, tylko nie wiem czy działać zimą.
Przy jakiej temperaturze moge operować cr65?
No i nie wiem czy rybom i żabom przy tym się nic nie stanie.
Na razie czekam. aż lód się roztopi całkowicie.

AurorA - 2008-01-16, 17:43

to robota na lepszą pogodę - musisz odlać wody , pękniecie dokładnie oczyścić i osuszyć i najlepiej zagruntować bo inaczej może ta warstwa odchodzić.
castleman - 2008-01-16, 17:47

No to boję sie o roślinki i życie w oczku :???:
Jak zima znowu przyciśnie to pojawi się lód na niższej strefie, a tam już są lilie, a ich mi szkoda. Niżej tylko najgłębsza strefa, a tam już są rybki i żaby.
Myślałem o tym żeby przykryć oczko folią, będzie jakaś dodatkowa warstwa ochronna...

Pawel Woynowski - 2008-01-16, 18:15

Nie głupi pomysł. Folią do tuneli ogrodniczych. Zrób stelaż z kantówek nad oczkiem, w formie np. domku ze spadzistym dachem. Powinien być ze spadzistym dachem, śnieg się nie będzie zatrzymywał. Przymocuj całą konstrukcję do ziemi, co by wiatr nie przewrócił, teraz można spokojnie czekać do ciepłej wiosny z naprawą oczka.
castleman - 2008-01-16, 18:22

Co do konstrukcji, myślałem troche inaczej, tj bez stelaża.
Nad oczkiem jest drzewo, do niego chciałem przywiązać sznur z folią i opuścić ją pod doniczki z znajwyższej półki oczka, tak aby padająca woda czy śnieg zbierał się w oczku.
Co do folii wykożystał bym starą może nawet trochę dziurawą folie z tunelu. :-D

castleman - 2008-01-24, 17:42

W sobotę założyłem folie (zdjęcia sprzed 4 dni). :-D
Z zewnątrz nie wygląda efektownie, ale w środku jak pod namiocikiem. :crazy:
Zobaczymy jak się spisze.


castleman - 2008-02-10, 02:10

Mało wody w moim oczku :-(
Dzisiaj poprzenosiłem rośliny z najwyższej półki na niższą bo było raczej za sucho
Pobudziłem przy okazji ze 4 opasłe żaby, były pod donicami i pognały piętro niżej. ;)
Folia na razie spisuje się dobrze,
nie zauważyłem żeby się tworzyła najcieńsza nawet warstewka lodu - trzeba było ją założyć jak była ostrzejsza zima,
oczko by może przetrwało :?

castleman - 2008-02-22, 23:00

Parę zdjęć sprzed 1,5 i 1go tygodnia


castleman - 2008-03-17, 09:46

Wczoraj zauważyłem obok oczka jednego z dwóch dzikich karasi :((
Był lekko zasuszony. Na pewno to sprawa kota sąsiadów :evil:

judym - 2008-03-17, 13:03

No niestety-koty to największy wróg naszych oczek.Osobiście wokoło oczka mam położone pocięte gałązki Akacji i psy chodzą po ogrodzie.Ale i tak koty czają się za płotem sąsiada i obserwują oczko.Ps.Ciekawy patent z tą folią nad oczkiem.
JAREK G - 2008-03-17, 18:24

castleman napisał/a:
Był lekko zasuszony. Na pewno to sprawa kota sąsiadów
Może wyskoczył jeszcze jesienią :?: Ja jak znajdywałem na trawniku to co pozostawiły koty po rybach to były to głównie płetwy i jakieś rozszarpane strzępy, na pewno nie tak jak na filmach rysunkowych że zostaje głowa i szkielet z ogonem :hehe:
castleman - 2008-03-21, 11:02

Na 100% nie stało się to jesienią, ale przed tygodniem.
Na pewno karasek nie wyskoczył, biorąc po uwagę folię i zauki jakie musiałby przebyć to raczej nie miałby szans. Stawiam na drania kota sąsiada lub na kocice, która ma chyba młode. Widać że sadysta się tylko bawił z karaskiem i wogóle nie konsumował :evil:

iwo-1 - 2008-03-24, 20:26

Ładne oczko szkoda że masz problem ze szczelnością.
Wydaje mi się że naprawiać dopiero można jak będzie ciepło.
Miałam oczko z betonu i prawdę mówiąc często po zimie miałam takie problemy.
Co kilka sezonów musiałam uszczelniać.Mam pewność że tobie się uda naprawa
i napewno będziesz cieszyć się nim. :-D

Pozdrawiam iwo

castleman - 2008-03-28, 19:00

Dzięki za dobre słowo, :-(
Niestety będę miał na wiosnę problem, będzie się trzeba trochę napocić.
Na razie przygotowałem rybkom przechowalnie w wannie.
Już się napełniła deszczówką ;)
Przy okazji wrzucę parę zdjęć.
Z remontem oczka poczekam może do połowy kwietnia.

judym - 2008-03-28, 20:19

castleman napisał/a:
Dzięki za dobre słowo, :-(
Niestety będę miał na wiosnę problem, będzie się trzeba trochę napocić.
Na razie przygotowałem rybkom przechowalnie w wannie.
Już się napełniła deszczówką ;)
Przy okazji wrzucę parę zdjęć.
Z remontem oczka poczekam może do połowy kwietnia.

Z remontem oczka faktycznie trzeba poczekac,bo co to za przyjemnośc pracowac w takim zimnie.Z przechowaniem ryb,to zawsze jest problem i wymyśliłem sobie dla nich basen z foli.Postawie cztery europalety i wyłożę to folią. życze ciepłych dni i przyjemnej pracy.

drako - 2008-03-28, 21:05

Zanim zacząłem budować oczko, w miejscu gdzie się ono znajduje odbywały się kocie sabaty. :piwko: Kiedyś sfilmowałem z 8 kotów z sąsiedztwa siedzących "oko w oko" i ogon w ogon. Na domiar złego córka sprowadziła do domu młodą rudą kotkę. Przeczuwałem najgorsze, bo koty przyzwyczaiłu się do schadzek na tym bezludnym przez 2, 3 lata terenie. Okazało się że obecnie tylko 2 koty z sąsiedztwa przyłażą nad akwenik... napić się wody. Moja ruda, też woli tę ze stawu niż nawet odstałą z wodociągu. Czasem nawet w nocy budzi nas, żeby ją wypuścić bo ją "suszy" :soczek:
Za to przępędziła ze swojego terenu pozostałe koty i kocury!!!! A ją i jej 2 koleżanki ;) rybki nie interesują ODPUKAĆ (podglądałem wielokrotnie przez okno). Owszem przyglądną im się i ...odchodzą.
Trzymam kciuki, za Twoje oko i rybki. Na razie woda strasznie zimna...

castleman - 2008-04-03, 21:23

Biedne oczko :((

Wiosenna miłość ;)

Przechowalnia, przygotowana na czas remontu oczka

monkeymonk - 2008-04-03, 21:26

sporo pracy Cie czeka + mile klucie we wszystkich miesniach przy wieczornym piwku :)
castleman - 2008-04-03, 21:29

Będzie dobrze, aczkolwiek na pewno się znieczulę do remontu ;)
Jeszcze trochę poczekam z remontem, może do połowy lub końca kwietnia...
Napiszcie co myślicie o tej przechowalni, wstawię tam jeszcze napowietrzacz, jak będą przeniesione rybki.
Mam nadzieję że wytrzymają parę dni aż wyschnie oczko po remoncie. :?

monkeymonk - 2008-04-03, 21:38

powinno byc OK. poza napowietrzaczem dodalbym jeszcze aquafit od tetry lub inny, podobny srodek. poza witaminami dziala uspokajajaco na ryby i przynajmniej moim sprawia przyjemnosc.
przy przenoszeniu sprawdz temperature zbiornika i przechowalni

judym - 2008-04-03, 21:42

Też będę przerabiał oczko w tym samym okresie co ty.Do przechowania ryb zmontowałem klatkę z europalet,którą wyłożę folią.Potrzebuje 3x3m2 foli ogrodowej.W wannie będę przechowywał rośliny.Oczywiście że w wannie jak nie masz dużych ryb to przechowasz je.Pamiętaj tylko o przykryciu góry(koty)Nie wiem co sądzą inni,ale ja planuje przechowywac ryby w wodzie z oczka i po remoncie ponownie wlac ją do oczka.
monkeymonk - 2008-04-03, 21:44

Cytat:
Nie wiem co sądzą inni,ale ja planuje przechowywac ryby w wodzie z oczka i po remoncie ponownie wlac ją do oczka.

mysle, ze to bardzo dobry pomysl.

judym - 2008-04-03, 21:57

monkeymonk napisał/a:
Cytat:
Nie wiem co sądzą inni,ale ja planuje przechowywac ryby w wodzie z oczka i po remoncie ponownie wlac ją do oczka.

mysle, ze to bardzo dobry pomysl.

Są dwa powody.Ryby nie przeżyją szoku jak będą przechowywane,a po wlaniu wody do oczka szybciej nastąpi równowaga w oczku.

monkeymonk - 2008-04-03, 21:59

pozostaje kwestia pilnowania temperatury, maly zbiornik szybko sie bedzie nagrzewal ale na poczatku kwietnia nie powinno z tym byc wiekszych problemow
judym - 2008-04-03, 23:19

monkeymonk napisał/a:
pozostaje kwestia pilnowania temperatury, maly zbiornik szybko sie bedzie nagrzewal ale na poczatku kwietnia nie powinno z tym byc wiekszych problemow

Jak wyłożę europalety folią to zbiornik będzie miał ok 1tyś litrów,więc wcale nie tak mało.Folia oczywiście będzie przezroczysta,aby za szybko się nie nagrzewała.W takim zbiorniku ryby przez ok.tydzień raczej będą dobrze się czuły.Mam taką nadzieje.

castleman - 2008-04-04, 08:20

W wannie nagromadziła sie deszczówka, już odstała około miesiąca, roślinki dodatkowo ją uzdatniają ;) (szabelki i trzcinka), powinna rybom odpowiadać, o temperaturę raczej się nie martwię - wanna jak się rozwiną liscie wiśni będzie w cieniu, a w kwietniu maju raczej będzie chłodnawo.
Co do wody i przeniesienia rybek to mam 2 pomysły:
- Pierwszy to wyłowienie rybek
Myślałem powyjmować roślinki i delikatnie rozłożyć folię ogrodową na dnie oczka, poczekać aż woda i ryby sie uspokoją i zwijając stopniowo brzegi folii wybrać rybki razem z wodą (oczywiście częścią wody)
- O drugim pomyśle już pisaliście powyżej, wodę z wanny wykorzystać do wypełnienia oczka po remoncie. Problemem jest to że całość (wanna + woda) jest raczej bardzo ciężka - będę wybierał wiaderkami (razem z rybkami).

iwosek - 2008-04-04, 22:02

castleman napisał/a:
O drugim pomyśle już pisaliście powyżej, wodę z wanny wykorzystać do wypełnienia oczka po remoncie. Problemem jest to że całość (wanna + woda) jest raczej bardzo ciężka - będę wybierał wiaderkami (razem z rybkami).

Węzyk zaciągnąc troszke ustami i mamy wode w oczku :D

dachasia - 2008-04-04, 22:22

Ja gdy powiększałam w ubiegłym roku oczko - co prawda w lipcu - to trzymałam rybki w beczce 200 litrowej, w wodzie z oczka. Chodził napowietrzasz, a na wierzchu pływały roślinki hiacynty i pistie. Rybki wyławiałam własnej produkcji sitkiem z pończochy do wiaderka i tak samo do beczki. Nie było żadnego problemu.
castleman - 2008-04-07, 10:14

Parę zdjęć z wczorajszej niedzieli.
Poniżej to chyba jest przyczyna ubytku wody (szczelina w najgorszym miejscu ma około 1,5 mm) i pojawiła się na ściance opadającej najstromiej - wniosek, należy jednak zachować odpowiednie pochylenie oczka.

Tak wygląda całość po zdjęciu folii (woda opadła od standardowego poziomu o około 0,5m :( )

Przechowalnie wyglądają tak ;) :

Widać osłonę na koty :evil: (drugie zdjęcie) i na dwóch ostatnich zdjęciach "oczeczko" z przyszłej kaskady (na czas remontu umieściłem tam mchy, mam nadzieję że przetrwają).
Poniżej zdjęcie rybek i skrzeki. Co do żab to nieźle dają czadu :-D

aza - 2008-04-07, 18:50

Fajnie,że wkleiłeś usterkę bedzie to lekcja dla innych,ale napisz proszę bo nigdzie nie widzę,jaka grubośc miała ścianka?Miałeś 3 warstwy czy tylko dwie?
castleman - 2008-04-07, 22:07

aza napisał/a:
Fajnie,że wkleiłeś usterkę bedzie to lekcja dla innych,ale napisz proszę bo nigdzie nie widzę,jaka grubośc miała ścianka?Miałeś 3 warstwy czy tylko dwie?

2 warstwy siatki Rabitza przełożone betonem i na to wszystko Unigrunt i Ceresit 65.
Może to zrobiłem trochę nie dokładnie, ale raczej wpływ miał spad (prawie że pionowy) :?

asa - 2008-04-07, 22:37

castleman napisał/a:
Może to zrobiłem trochę nie dokładnie, ale raczej wpływ miał spad (prawie że pionowy)

Ja nie mam zbyt dużego doświadczenia ale u mnie w oku też są prawie pionowe ścianki i odpukac nic sie nie stało. Może to jednak nie jest przyczyną pęknięc?

AurorA - 2008-04-07, 23:21

Wielkie to pękniecie :-o , pewnie mniejszy spadek by pomógł, bo tak na dno działają inne naprężenia niż na ściankę i na ich styku pęka. Ja w tych miejscach dawałem grubiej beton.
barba50 - 2008-04-08, 00:37

Castleman - czy masz jakieś podejrzenia co do przyczyny pęknięcia? Może oczko nie było betonowane jednym ciągiem i pękniecie jest w miejscu przerwy roboczej, a może grunt jest
niestabilny? W każdym razie sądzę, że samo zalepienie szczeliny nie wystarczy i może trzeba
dać w to miejsce "opatrunek" z siatki i odpowiednią zaprawę - oczywiście po przygotowaniu
w tym miejscu podłoża. Są też takie "opatrunki" bardziej elastyczne niż siatka Rabitza.

castleman - 2008-04-08, 17:55

Oczko było betonowane jednym cięgiem, raczej to nie to jest przyczyną pęknięć.
Może to szereg czynników, tj zbyt pionowy pochył ścianek, obok chodnik z betonowej płyty i zapadająca się ziemia, niebyt dokładne wykonanie ścianki z mojej strony, nie wiem.

Spróbuję to naprawić za pomocą Ceresitu 65, wcześniej zagruntuje unigruntem.

Doradźcie proszę może dać w Ceresit i do środka kawałek siatki rabiza, żeby się to lepiej trzymało, jak pisze barba50 i jeszcze zamalować Ceresitem?

AurorA - 2008-04-08, 23:19

Jak sam CR 65 to siatki nie dawaj, chyba że dasz łatę z mocnego betonu.
Ernest - 2008-04-09, 04:05

Castleman jak głęboko jest siatka pod betonem :? na tym pęknięciu
barba50 - 2008-04-09, 14:30

Castleman ! Pamiętam ze zdjęć budowy Twego oczka,że w pobliżu jest dużo różnej infrastruktury - prawdopodobnie było tam wielokrotnie kopane, grunt może być niestabilny.
Tak czy inaczej to powodem pęknięcia musi być jakaś niestabilność i moim zdaniem trzeba
to zreperować sposobem "elastycznym" by pęknięcie nie odnawiało się. CR65 -wg producenta jest wyprawą uszczelniającą na stabilne (niepracujące) podłoże. Na podłoże niestabilne jest CR66 (w Polsce CR166) - uszczelniacz dwuskładnikowy który byłby pewnie
odpowiedni, tylko jest b.drogi (ok.360,- pln za 24kG+10litrów). Pojawił się też jakiś nowy -
CR90, który podobno powoduje krystalizację i skuteczne zabliźnienie się pęknięć do 0,4mm
tylko nie wiem ile kosztuje. Ja bym jeszcze rozważył, by tę szczelinę trochę rozkuć (w kształt litery V), lekko podkuć obrzeża pęknięcia, zasmarować to dokładnie zaprawą cementową (jak do siatkobetonowania) nakryć to paskiem siatki wciskając ją to V i po wierzchu "przytepować" zaprawą. Po czasie na to CR65. Chyba lepiej zrobić raz a dobrze.

castleman - 2008-04-09, 16:52

Ernest napisał/a:
Castleman jak głęboko jest siatka pod betonem :? na tym pęknięciu

nie wiem, nie widać, szczelina jest zbyt mała :?
Aurora, co to znaczy z mocnego betonu?
barba50, raczej w rachubę wchodzi tylko CR65 (taki już zakupiłem :? ).

Jeżeli Was dobrze rozumiem, to może:
1- delikatnie skuć ewentualnie zdrapać (może szlifierką kątową?) beton w rejonie pęknięcia
nie wiem czy zrobić to we większym fragmencie (tj czy naruszyć strukturę istniejącej
siatki rabiza), czy tylko przy szczelinie?
2- zrobić zaprawę (tylko o jakim stężeniu?)
3- zagruntować Unigruntem
4- zabetonować wzmacniając siatką rabitza
5- poczekać, aż wyschnie (tylko jak długo?)
6- zamalować CR65.

Co Wy na to?

barba50 - 2008-04-09, 17:10

Ciągłości siatki bym nie naruszał - jeśli jest tuż pod powierzchnią, to raczej tylko wykrusz
w tym miejscu starą zaprawę. Trzeba zrobić tak by skorupa oczka była monolitem niezależnie od tego co się dzieje pod spodem.

Ernest - 2008-04-09, 18:49

castleman napisał/a:
1- delikatnie skuć ewentualnie zdrapać (może szlifierką kontową?) beton w rejonie pęknięcia
nie wiem czy zrobić to we większym fragmencie (tj czy naruszyć strukturę istniejącej
siatki rabiza), czy tylko przy szczelinie?


O to mi chodziło ,przeprowadziłem taką akcje na przepływie pod mostkiem w 2006 roku i do tej pory trzyma .Rozciąłem szlifierką kątową po obydwu stronach od pęknięcia po 3-4 cm ,nie naruszając drutów.Beton poniżej siatki rozbiłem majzlem ,wpijając go w ziemię.Pod spód siatki wsadziłem naciętego drutu z siatki do wylewek :P . Nad pozostawioną siatkę dałem jednego rabita :D .Całość zalałem betonem 2:1 + uszczelniacz,wyszło mi z tego super ciacho ;) .Wlewałem garnuszkiem :hehe:
Musisz zrobić tzw. beton naprawczy ;) ,taki beton musi mieć na tyle wody aby mógł związać się ze starym betonem,czyli wilgoć z nowego betonu musi wejść w stary beton :)

AurorA - 2008-04-10, 20:54

Ernest napisał/a:
O to mi chodziło ,przeprowadziłem taką akcje na przepływie pod mostkiem w 2006 roku i do tej pory trzyma .Rozciąłem szlifierką kątową po obydwu stronach od pęknięcia po 3-4 cm ,nie naruszając drutów.Beton poniżej siatki rozbiłem majzlem ,wpijając go w ziemię.Pod spód siatki wsadziłem naciętego drutu z siatki do wylewek :P . Nad pozostawioną siatkę dałem jednego rabita :D .Całość zalałem betonem 2:1 + uszczelniacz


też tak naprawiałem

castleman - 2008-04-13, 07:01

Ernest napisał/a:

O to mi chodziło ,przeprowadziłem taką akcje na przepływie pod mostkiem w 2006 roku i do tej pory trzyma .Rozciąłem szlifierką kątową po obydwu stronach od pęknięcia po 3-4 cm ,nie naruszając drutów.Beton poniżej siatki rozbiłem majzlem ,wpijając go w ziemię.Pod spód siatki wsadziłem naciętego drutu z siatki do wylewek :P . Nad pozostawioną siatkę dałem jednego rabita :D .Całość zalałem betonem 2:1 + uszczelniacz,wyszło mi z tego super ciacho ;) .Wlewałem garnuszkiem :hehe: Musisz zrobić tzw. beton naprawczy ;) ,taki beton musi mieć na tyle wody aby mógł związać się ze starym betonem,czyli wilgoć z nowego betonu musi wejść w stary beton :)

2:1 - rozumiem, że 2 to piasek, a 1 to cement, tak?

Ernest - 2008-04-13, 18:56

castleman napisał/a:
2:1 - rozumiem, że 2 to piasek, a 1 to cement, tak?


Oczywiście że tak :P

castleman - 2008-04-13, 20:31

Hmm dzięki wszystkim za porady, poczekam jeszcze ze dwa tygodnie i biorę się do roboty
Oczko zaczyna "łyso" wyglądać :x

castleman - 2008-05-09, 06:02

Jeszcze jedno pytanie ;) , bo wreszcie zabieram się do remontu oczka:
jak myślicie, jak długo ta łata z betonu i ceresitu musi wysychać, żeby można było zalać oczko i wpuścić rybki?

castleman - 2008-05-09, 17:53

Doczytałem się :P
Aurora pisał swego czasu, że można zalewać 2 dni po nałożeniu ceresitu.

castleman - 2008-05-12, 18:20

Biję się po piersi, nie dokładnie wykonałem oczko i to jest powodem pęknięć
:oops: Zdjęcia wkrótce.

castleman - 2008-05-13, 14:47

Wybieranie wody (pompa spisuje sie dobrze ;) )

Pęknięcia wyglądają tak:

przechowalnie:

czyszczenie pęknięć - harówa :x :

Całość po oczyszczeniu i wymyciu:

lilie niestety mi się pomiąchały, ta nakrapiana to Tomocik (chyba), ta druga niestety nie wiem, a chciałem je ułorzyć wg głębokości...

jakja - 2008-05-13, 14:59

No to masz fajne zajęcie... Tak to jest, gdy od razu nie zrobisz dokładnie. (Ale jestem upierdliwy! :-D ) Jeszcze jedno: mnie to wygląda na skurcz betonu, tzn. zaprawa była za mocna, duża wilgotność i podczas wiązania za szybko wysychała. Wtedy powstają takie pęknięcia. Powodem może być również niejednolita struktura zaprawy i na łączeniach wtedy pęka... A Twoja diagnoza?
castleman - 2008-05-13, 15:04

Wiem, wiem, ale mam ostrzeżenie dla wszystkich:
Pośpiech nie jest wskazany
niestety był on przyczyną niedokładnego wykonania oczka i efekty widać :-(
Hmm nie wiem, raczej zaprawa była dokładnie wykonywana, problem tkwi nakładaniu zaprawy na siatke :oops: niestety w dwóch miejscach wystawały kołeczki nie zabetonowane, były tylko pokryte ceresitem... który po 1,5 roku sie chyba lekko skruszył.

castleman - 2008-05-17, 23:17

Czas na podsumowanie :???: :?
Nalałem świeżej wody do oczka tj. połowa świeżej kranówy połowa poprzedniej.
I wpuściłem ryby z przechowalni do oczka
Tragedia w przechowalni na 11 orf przetrwała tylko jedna. :((
Wszystkie 4 liny przetrwały bezproblemowo
Wszystkie 3 płotki przetrwały bezproblemowo
Wszystkie 2 karasie przetrwały bezproblemowo (były w ciemnej beczce)
Obie przechowalnie miały napowietrzacze.
Zobaczymy jak będzie sie utrzymywać woda w oczku...

Pawlak - 2008-05-18, 07:44

trzymam kciuki żeby było wszystko ok :good:
castleman - 2008-05-20, 09:22

Dzięki za kciuki.
Na razie jest dobrze :roll:
tj. wody nie ubywa.

Bajbas - 2008-05-20, 09:31

castleman napisał/a:
Tragedia w przechowalni na 11 orf przetrwała tylko jedna.

wyskoczyły czy zdechły?
Jeśli zdechły to coś miałeś nie tak z warunkami przechowania. Ja swoje (9 sztuk) trzymałem przez kilka dni w kastrze 90 l i nie padła żadna (jedna mimo przykrycia siatką stalową wyskoczyła). Tylko, że cały czas chodził napowietrzacz.
Szkoda :(( , Bajbas

monkeymonk - 2008-05-20, 10:26

ryby zle znosza odlawianie. co odlowie jakiegos karpia do leczenia to mi pada. przechowuje w wodzie z oczka, mam napowietrzacz a i tak :dupa: :dupa: :dupa:
castleman - 2008-05-20, 11:14

Wyławiałem podbierakiem i przekładałem rybki ręcznie,
ręke przed przełożeniem moczyłem w wodzie, woda jednak była inna niż w oczku (deszczówka).
Może to miało wpływ, nie wiem.

Co do przyczyny zgonów rybek, to tylko jedna wyskoczyła z wanny, pozostałe padały po trzy co dwa dni. Napowietrzacz chodził 24/dobę. Z tego wynika, że za długo remontowałem oczko... :-(

Rybki z przechowalni do oczka przenosiłem troche inaczej, tj wyławiałem podbierakiem, wpuszczałem do wiaderka z wodą z przechowalni, a później całę wiaderko "topiłem" w oczku. Ryby wypływały swobodnie z niego.
Na razie żadna z ryb w oczku nie padła, nawet ostatnia orfa :?

AurorA - 2008-05-20, 21:50

castleman napisał/a:
woda jednak była inna niż w oczku (deszczówka).

i masz przyczynę

castleman - 2008-05-21, 12:38

Nie myślałem że tak będzie, tj mam na myśli deszczówkę, była odstana (ponad miesiąc),
w przechowalni 1/3 powierzchni roślinki (kosaćce), sądziłem że rybkom nie zaszkodzi.
Orfy są jednak najbardziej delikatne :((
liny, karasie i płotki przetrwały bez problemu.
Te ostatnie są nie do zdarcia, wyławiałem je prawie że z mułem :-D

castleman - 2008-05-21, 17:39

Parę zdjęć z niedzieli.
Czystość wody nie zachwyca, ale byłem dzisiaj na działeczce i muszę powiedzieć że po ostatnich deszczach woda się wyczyściła :-D
linki, płoteczka i ostatnia orfa :(( przed przelaniem do oczka, roślinek przybywa z przechowalni :-D

oczeczko nad kaskadą (posadziłem przęstkę) i oczko z różnych stron ;)

ropuszka, kijanki z przechowalni i niezbyt zachwyczająca czystość wody w oczku ...

castleman - 2008-06-03, 14:42

Po ostatnich zakupach aktualny stan ryb (wg czasu nabywania ;) ):
3 płotki
4 liny
1 karaś różowy
2 karasie czerwone (Max i Moritz, nie jestem pewny co do płci :oops: )
6 orf
4 karasie shubunkiny

castleman - 2008-06-04, 15:46

papirus przed wodowaniem ;)
i po wodowaniu i przęstki w oczeczku :-D

Wela - 2008-06-04, 16:28

Bardzo, bardzo. Ładne oczko. :brawo: :yahoo: :yahoo:
Mi w tym roku po raz pierwszy woda tez na wiosne uchodzila. Okazało sie ze dziurka.Prawdopodobnie pies.
Zazdroszcze ci przychówku. Ja niestety doczekalam sie przez te lata 2 szt.W tym roku po tarciu przez pare dni pływał narybek lecz niestety teraz chyba nic nie ma. Zjedzony. Niby roslin duzo a nie mogę sie dochowac maluchów.
Pozdrawiam :yahoo:

castleman - 2008-06-04, 16:32

:-( to niestety nie jest przychówek
Wszystkie rybki nabywałem
Płotki u matki natury, a reszta kupna ;)
Z przychówku to pojawiły się w ubiegłym roku na końcu lata, początku jesieni 3-4
młode karasie, ale nie wyłapałem i nawet nie wiem gdzie i kiedy wyginęły :((

castleman - 2008-06-04, 17:32

Jeszcze parę zdjęć ;)

........ lilie i osoki .............jeżogłówka kwitnie ;) .... kijanki w oczeczku ... kijanki w przechowalni . nowe trawki na brzegu ..

castleman - 2008-06-09, 16:19

Parę djęć, żebyście nie zapomnieli o moim oczku :-D

shubunki ;)

i za nimi cała ekipa do jedzenia :-D

żabki coraz grubsze i mniej strachliwe

wywłócznik brazylijski wreszcie ruszył :good:

moja nadal niezidentyfikowana nieoczkowa ulubiona roślinka (z gościem) :crazy:

Ernest - 2008-06-09, 19:01

Nie zapomnimy ,fajnie, wszystko wróciło do normy :good: ,i tak trzymać :yess:
castleman - 2008-06-11, 14:19

dzięki, oby jak najdłużej było jak najwięcej wody :-D
:yahoo:
Dzisiaj zauważyłem pierwszy pączek lilii,
na razie pod wodą ze 30cm
:-D

Mazur - 2008-06-11, 17:30

Z miniaturek wygląda wszystko w należytym porządku, nie mogę powiększyć zdjęć chyba fotosik zapchany ale pooglądam póniej.
castleman - 2008-06-16, 17:15

To ten pączek:

i świeżo nabyte pływające roślinki: salwinia (po raz pierwszy) pistia i hiacynt
i nie pływająca mięta (jakaś taka śmieszna odmiana) ;)
nabyłem jeszcze ponikło igłowate i roślinkę której nazwy nie znam

gościu (to chyba świerszcz?) i rybki (lin z pręgą największy zwany Ubotem :-D )

rybki cd, oczko w dzień i w noc

Mazur - 2008-06-16, 17:37

Powiem krótko piękno oczko :brawo:
castleman - 2008-06-16, 17:42

:oops: :piwko: dzięki wielkie
jeszcze dwa zdjęcia ;)

na drugim z tyłu widać jak na płotku rozwijają się pnącza
plan jest taki że w tym roku rosną sobie na niskim płocie, zagęszczają się,
w przyszłym roku im płot powiększam :-D

AurorA - 2008-06-16, 23:48

Ta mięta to wg. mnie mięta ananasowa (powąchaj) nie jest to roślina wodna i w Polsce nie zimuje. Ja chowam na zimę do piwnicy.
castleman - 2008-06-20, 16:04

Tak, pocierając czuję ananasa :-D przyjemny zapach
To w takim razie może lepiej do gruntu jej nie sadzić,
może lepiej dam do większej doniczki i podaruje żoneczce na balkon ...
Aurora, Ty w piwnicy masz ciemności czy dociera światło?

AurorA - 2008-06-20, 23:34

Trzymam w widnym garażu, ale zimowałem też dwa razy w domu na parapecie. FAKTYCZNIE TEN ZAPACH MIęTOWO-ANANASOWY JEST CIEKAWY. roślina szybko sie rozrasta i łatwo rozmnaża.
castleman - 2008-06-24, 16:58

Dzięki za informacje o mięcie ananasowej.
Co do oczka i okolic parę nowych zdjęć:

oczeczko stało się filtrem korzennym co pół godziny na pół godziny jest uruchamiana pompa i działa kaskada, spokojniutko na najniższych obrotach.
W oczeczku umieściłem jeszcze pod warstwą żwiru kamień napowietrzający.
Teraz wygląda i bulgocze jak gejzerek :-D

Obłożyłem krawężnikiem przechowalnie koło folii, można swobodnie kosić trawkę ;)

Tydzień temu wrzucona moczarka, jakoś nie widać żeby miała zarosnąć oczko :?

Książe oczeczka, niestety chyba konsumuje w nim występujące kijanki, zostały tylko niedobitki :((

koczisss - 2008-06-24, 18:02

castleman napisał/a:
Tydzień temu wrzucona moczarka, jakoś nie widać żeby miała zarosnąć oczko :?


Nie bądź taki niecierpliwy. Moczarka teraz sobie wolniutko rośnie, ale przyjdzie czas, że będziesz musiał ją kosić. Niech się dobrze ukorzeni, to będzie wszędzie :)

wojtas - 2008-06-24, 20:41

nie sądzę,żeby to żaby były odpowiedzialne za znikanie kijanek.One odzywiają sie głównie na lądzie ,natomist większe ryby moga zjadac kijanki.W grę wchodzą też larwy owadów-ważek i żółtobrzeżka.
castleman - 2008-06-25, 11:03

Mimo wszystko stawiam na żaby wodne, strasznie zgrubły ostatnio :?
larw ważek nie zaobserwowałem, żółtobrzeżków też na 99% nie ma
ryb w przechowalni też nie ma
Nad przechowalnią jest budka w której zagnieździły się wróble,
ale one raczej kijankami sie nie żywią.

wojtas - 2008-06-25, 17:25

jeśli tak,to moze masz rację.Wszystko jest mozliwe w przyrodzie.
castleman - 2008-07-08, 17:56

Parę aktualnych zdjęć: pierwszy kwiat lilii :? odwiedził naszą działkę paź :-D

Pawlak - 2008-07-08, 20:17

No i bardzo ładnie :good:
kuba123 - 2008-07-08, 21:27

Piekne zdjęcia pazi! Nigdy w życiu go nie widziałem go w Polsce. Często je widujesz? Jeśli mogę wiedzieć to na jakich roślinach najczęściej przebywa?
Oczko coraz piękniejsze. Piekna lilia i rośliny. Z tego co widzę woda czysta :) .

AurorA - 2008-07-08, 23:22

Oko ładne, roślinki dają efekt, przypomina mi trochę moje,pewnie za sprawą technologii wykonania.
U mnie pazi królowej jeszce kilkanaście lat temu było mnóstwo a teraz widuje je bardzo rzadko.

castleman - 2008-07-09, 16:10

:oops: dzięki dzięki :)
z tym paziem to miałem szczęście, a właściwie moja żonka go zauważyła, ale ja szybko cykałem zdjątka :P
raczej płochliwy był, zrobiłem z 6 zdjęć, pokrążył i poleciał.
W ubiegłym roku chyba ze dwa razy też spotkałem pazia.
Kwiaty na których siadał (i tylko tych) widać na zdjęciu, nazwy nie pamiętam. Posadziłem je w ubiegłym roku i dopiero teraz kwitną.
Tak tak co do technologii i nastroju oczka to rzeczywiście wzorowałem się na mistrzu Aurorze ;)
Woda odpukać czysta, ale oczko nękają glony nitkowate (nawijałem ostatnio na patyk) i takie tez niby nitkowate, ale nie takie mocne, sorry nie znam się na glonach, przy okazji wrzucę ich zdjęcie, co ciekawe najszybciej rozwijają sie na wschodniej, no południowo wschodniej stronie oczka.

monkeymonk - 2008-07-10, 21:12

wiesz, i tak chetnie bym sie z Toba zamienil na lilie - u mnie nie bylo nawet jednego kwiata (za to pare pakow, ktore podejrzanie dlugo plywaja na powierzchni bez kwitniecia) :-(
castleman - 2008-08-11, 18:00

Pierwsza seria kwiatów lilii już przeminęła (niestety podczas urlopu - znamy je tylko z opowieści niestety), ale ostatnio pojawiły się nowe pąki :-D
Najpierw zdjęcia sprzed tygodnia, zwodowałem wówczas Pigmejki ;) :
przed wodowaniem:

przyplątał się księciunio, oczywiście na liściu tradycyjnej lilii

pigmeyki po wodowaniu

Jeszcze parę zdjęć z niedzieli :)

castleman - 2008-08-14, 07:00

tragediaaaaa :((
znowu w oczku wody ubywa
od niedzieli o około 10cm obniżył się poziom
to znowu jakieś pęknięcie
załamać się można
już tracę cierpliwość
chyba kupię folię i złoże na ten siatkobeton :evil:
tylko pytanie czy tak można :?:

AurorA - 2008-08-14, 12:25

Taki ubytek przez kilka dni jest możliwy w wyniku parowania. Zobacz jeszcze brzeg oczka czy nie ma gdzieś podsiąkania przez grunt.
castleman - 2008-08-14, 14:44

Dzięki Aurora za słowa otuchy.
W 3-4 dni - minus10 cm poziomu wody, parowanie raczej mało prawdopodobne.
Oglądałem, ale raczej przesiąkanie bym wykluczył.
OK obejrzę jeszcze raz dokładnie jutro.
Szkoda mi trochę roślin teraz, znowu biedne będą cierpieć przy naprawie oczka, a o rybach nie wspomnę :-(
Z remontem, jeżeli będzie konieczny, jeszcze poczekam około miesiąca, byle by ta woda więcej nie ubywała :evil:
Mam już dosyć, jeżeli to kolejne mikropęknięcie kupuję folię i nakładam na Ceresit CR65
Siatkobeton nadal uważam za potrzebny, bo pod oczkiem aż się roi od korzeni.
Pytanie czy można folię nałożyć bezpośrednio na beton czy należy jeszcze coś dać najpierw?

amedeo - 2008-08-14, 17:37

ja bym dał geowłókninę starą wykładzinę dla większego bezpieczeństwa
JAREK G - 2008-08-14, 19:58

Mnie też się wydaję że w ciągu kilku dni nie wyparuje 10 cm :-( Szczerze współczuje :???:
AurorA - 2008-08-14, 21:24

JAREK G napisał/a:
Mnie też się wydaję że w ciągu kilku dni nie wyparuje 10 cm


jak ma się dużo roślin i jest upał to taki wynik można uzyskać w jeden dzień - wiem co mówię bo nie nadążam dolewać a wiem że dziur nie ma - w zbiorniku jest kilkaset doniczek- woda paruje przez liscie

seedkris - 2008-08-14, 21:56

W oczkach z betonu parowanie jest większe niż w oczkach foliowych. Tak się dzieje bo beton powyżej lustra wody jest wilgotny, zasysa wodę jak knot, oczywiście na mała odległość. Łączna powierzchnia wilgotnego betonu zwiększa się wraz z ubytkiem wody. Dlatego w takich zbiornikach powinien być zachowany poziom na maxa. Dodatkowy czynnik to wiatr i obsada roślin wynurzonych. Glony porastające ścianki zbiornika po obniżeniu poziomu wody są dodatkowym przyspieszaczem w parowaniu. łatwo sprawdzić te różnice między folią a betonem. Przy jednakowym lustrze wody, powierzchnia wilgotna nad wodą jest znacznie większa przy betonie. Różnice mogą być znaczne, a co za tym idzie i wielkości ubytków.
AurorA - 2008-08-14, 22:17

Castelman , dolej wody na max i obserwuj.
Ja mam takie ubytki w zbiornikach foliowych.

JAREK G - 2008-08-14, 22:51

Arek ale jak sam napisałeś Ty masz kilkaset roślin a Castelman kilkanaście no może kilkadziesiąt Ja co prawda mam oczko z foli i faktycznie jak zauważył seedkris, w oczkach z betonu ubytki wody są większe ale u mnie mimo że woda leci po kaskadzie z niezaimpregnowanego piaskowca i oczko jest cały czas w pełnym słońcu to w ciągu tygodnie nie ubyło wody nigdy więcej jak z 5 cm , tym bardziej że teraz nie było naprawdę kilku upalnych dni podrząd. Ale obyś miał rację że to tylko parowanie
Bajbas - 2008-08-15, 09:22

JAREK G napisał/a:
Ale obyś miał rację że to tylko parowanie

jeszcze jest jedna ważna rzecz, różnica temperatury wody i powietrza w nocy.
Ja mam oko betonowe na 100% szczelne (zima tego dowiodła) a w zeszłym i w tym roku w 7 dni można zgubić do 10 cm czyli raptem 1,5 dziennie.
No ale oko oku nie równe (rośliny, kaskada, nasłonecznienie, wystawa na wiatry itp. itd.)
Ja bym nie panikował jeśli jest możliwość dolewania to bym dolewał, a jesień - ale dopiero jak się temperatura wody wyrówna z powietrzem - pokaże jak jest naprawdę.
Trzyma kciuki!
Bajbas

castleman - 2008-08-15, 10:12

Dzięki za dobre słowa. :?
Na razie wody nie dolewałem i raczej nie zamierzam.
Wczoraj w nocy i dzisiaj nad ranem były obfite opady.
Prognoza pogody zapowiada się raczej burzowo i deszczowo.
Roślin mam raczej kilkadziesiąt - zajmują około 50% powierzchni oczka
no i jest pompka, która podaje wodę na kaskadę.
Faktem jest że przez 3-4 dni nie spadła żadna kropla wody.
Może rzeczywiście to naturalne ubytki, podejrzanie mi to jednak wygląda.
Po południu wybieram się na działkę, już jestem ciekaw jak tam z poziomem wody.

castleman - 2008-08-15, 20:16

Niestety mimo opadów poziom podniósł się tylko o około 2-3 cm.
Wanna się przepełniła deszczówką w ciągu nocy...
Musi być gdzieś pęknięcie. :-(
Poddaję się i raczej założę folię.
Poczekam jeszcze z miesiąc, aż się trochę obniży temperatura i rośliny zaczną zamierać.
Mam nadzieję że do tej pory poziom wody nie będzie się więcej obniżał.

Na ostatnim zdjęciu, na kamieniach widać jak się obniżył poziom wody :x

JAREK G - 2008-08-15, 20:37

castleman, nie poddawaj sie spróbuj jeszcze raz może to jakieś nieduże mikropęknięcie i uda Ci się to naprawić , żal trochę na siatkobeton kłaść folię :???:
AurorA - 2008-08-15, 20:38

castleman napisał/a:
Niestety mimo opadów poziom podniósł się tylko o około 2-3 cm.


to i tak bardzo dużo, rzadko się spotykam z tak obfitym opadem

ta lilia na fotce to Albida?

seedkris - 2008-08-15, 20:52

Można sprawdzić tzw. przegrodę kapilarną - jej ciągłość. Cale oczko centymetr po centymetrze przejrzeć przy linii brzegowej i sprawdzić czy beton lub mchy są wilgotne do otaczającego gruntu. Wystarczy szmatka, kępa glonów lub warstwa liści na granicy wody z lądem aby zadziałała jak knot. Takie ubytki są tym większe im jest wilgotniejsze podłoże w sąsiedztwie oczka.
castleman - 2008-08-15, 20:56

No to niezły obciach, przykro mi to pisać, ale
rok temu zamawiałem w Hydroflorze Albatrosa,
a tu wyrosła rzeczywiście Albida.
Biorąc dodatkowo pod uwagę ubiegłoroczne perypetie z przesyłką,
nie wiem czy się cieszyć czy nie :?

AurorA - 2008-08-15, 21:03

castleman napisał/a:
No to niezły obciach, przykro mi to pisać, ale
rok temu zamawiałem w Hydroflorze Albatrosa,
a tu wyrosła rzeczywiście Albida.


nie jestem pewien czy to Albida dlatego pytam, równie dobrze może to być Nymphaea candida, alba, czy nawet wspomniany Albatros - daj fotkę kwiatu z góry. Ważna jet test skala wielkości i po fotce trudno to stwierdzić na 100%.

castleman - 2008-08-16, 20:37

Ok, zdjęcia będą z wszystkich możliwych stron przy okazji (i z linijką dla skali porównawczej)
No może z pod wody nie będę robił ;)
Pigmejki w oczku to: Hevola, Rubra i Ellisiana.
Na jednej z nich dzisiaj widziałem pąki pod wodą :-D
Jak zakwitnie wrzucę zdjęcia. Już nie mogę się doczekać :-D
Małe jest piękne!!! :)
PS wody przybyło - deszcz pada z przerwami cały czas

castleman - 2008-08-21, 10:26

No to jeszcze parę zdjęć AlboAlbidoAlbatrosa i parę innych.
Aurora, a ta czerwonawa lilia, jak sądzisz jaka to odmiana :?: :P
Co do poziomu wody, to niestety jest stały, obniżony o 10 cm :?
Opady były intensywne, wyraźnie widziałem jak poziom się podwyższał o 5-8 cm, a następnie wracał po jednym dniu do poprzedniego stanu :evil:
Na szczęście przy najmniej jest jak kryształ, choć osady się gromadzą.
Zauważyłem osady np na osokach. No i ekspansja nitkowatych, te niestety zostały wprowadzone do oka z moczarką - co jakiś czas nawijam na patyka ;)
Już się nie będę cackał, za około miesiąc przejdę, chyba jako prekursor, na nowy typ oczka siatkobetonofolię :?


castleman - 2008-08-25, 17:33

Wody mi nadal ubywa :-( deszczu niestety brak, a nie chcę dolewać wody.
Poziom ubytku się nie zatrzymał poszedł w dół o kolejne 3-4 cm.
Zaklepałem u gościa z Mysłowic folie :???: :?
Jak czas dopisze to zabiorę się za oko za dwa tygodnie,
do tego czasu musi jakoś wytrzymać.

Marcin Szymon14 - 2008-08-26, 08:00

Troche szkoda zmieniać na folie, ale przy okazji może je troszke powiększysz? ;)
castleman - 2008-08-26, 12:40

Dzisiaj rano oglądałem stan oczka, tragedia :(
już jest -30cm od normalnego poziomu, niedługo będzie tak jak na wiosnę.
Na dodatek kolejny szubunkin się przekręcił :(( Zostały jeszcze dwa :?
Pygmejki przeniosłem już do wanny i po woli niestety będę musiał przenosić inne rośliny, bo się robi sucho w strefie bagiennej, fatalnie. Kiedy ten ubytek się zatrzyma?
Problem w tym że nie mam czasu w tym tygodniu zająć się oczkiem :evil:

JAREK G - 2008-08-26, 15:06

castleman, To dolej jeszcze wody i może kilka dni jakoś wytrzyma
castleman - 2008-08-27, 07:47

Musi wytrzymać, może w piątek i w sobotę od rana uda mi się zabrać za oko :?
Parę zdjęć z niedzieli, teraz jest gorzej o jakieś 15 cm :(
Dzisiaj rano zacząłem przemieszczać doniczki, które są poniżej poziomu wody
I okazało się że wzbogaciłem się o 3 sadzonki papirusa. Rosły od wiosny, nawet dorodne ;)
W przyszłym roku będę mógł rozdawać ;)
Generalnie czeka mnie znowu kupa roboty. No i jeszcze muszę się zastanowić jak wywinąć folię na zewnątrz skorupy betonowej. :???:

castleman - 2008-09-02, 11:06

Parę roboczych zdjęć z soboty, teraz już trochę dalej jest to posunięte.

JAREK G - 2008-09-02, 19:35

Czyli klamka co do folii zapadła :P
Ernest - 2008-09-02, 19:59

Szkoda że znowu powtórzyła się ta sama sytuacja :-( ,myślę że będzie dobrze :yess: ,bo szkoda tak pięknych roślin
castleman - 2008-09-03, 07:59

Niestety trochę mi było przykro, ale zapadała klamka co do folii.
Jak wcześniej pisałem nadal uważam że siatkobeton pod spodem jest potrzebny - za dużo korzeni z wiśni i czereśni, na pewno uszkodziłyby folię.
Co do zewnętrznego rowka skorupy betonowej, to udało mi się go wykruszyć, trochę przemieściłem płyty chodnikowe i powiększyłem rowek. Całe szczęście że pręty zbrojeniowe układałem wzdłuż brzegów oczka, a nie w poprzek.
Wracając jeszcze do siatkobetonu to ciekawa sprawa, nie zauważyłem pęknięć.
Naprawione fragmenty po wiosennym remoncie, wydawałoby się że trzymają. Niestety tzw klamka już zapadła wcześniej (zakupiona folia) i nawet nie czyściłem dokładnie betonu z glonów, może jak bym to zrobił zauważyłbym pęknięcia, na prawdę musiały być "minimi" :evil: .
Rybki już wpuszczone, woda pół na pól, stara i dolana.
Jeszcze uwaga co do przechowywania ryb na czas remontu.
---> Tylko i wyłącznie należy stosować wodę z oczka. <---
Niestety na wiosnę zastosowałem odstaną deszczówkę i część ryb padła.
Tym razem wszystkie wróciły do oczka po 3 dniach i mają się dobrze.

samuraj - 2008-09-03, 08:11

no to witamy w klubie miłośników folii z Mysłowic ;)
castleman - 2008-09-04, 16:12

:pa: witam witam w klubie
gościowi z Mysłowic mówiłem wyraźnie że chcę czarną (nawet w przelewie pisałem), a dostarczył mi szarą,
w sumie nie jest taka zła, zobaczymy jaka będzie trwała.

Adalbert - 2008-09-04, 16:27

To,że ona jest taka ciemno-szara, można nawet uznać za jej plus. Gdy pokryje się trochę osadem jest praktycznie niewidoczna a i nie kontrastuje tak z jasnymi kamieniami. (Klubowicz mysłowicki)
castleman - 2008-09-04, 17:31

Zapomniałem sie pochwalić, że już 3 strony brzegów oczka mam już zakopane,
został jeszcze jeden od strony garażu.
Kupa roboty z tym wszystkim, a dodatkowo straszna ciasnota.
Tak sobie pykam po jednym lub połowie z 4 brzegów dziennie.
PS. Ciekaw jestem czy zauważyliście nowy gadżet koło oczka?

melek - 2008-09-05, 15:30

castleman napisał/a:
PS. Ciekaw jestem czy zauważyliście nowy gadżet koło oczka?

Ławeczka? :D

castleman - 2008-09-05, 16:03

Dzisiaj zakończyłem zabawę z "wywijaniem" folii uffff strasznie męczące przy tej ciasnocie, którą mam. W ciągu ostatniego roku wiciokrzewy koło oczka strasznie się rozrosły.
Strasznie sucho, przydałby się deszcz, a jakoś się nie zanosi.
Wody delikatnie ubywa, ale to raczej parowanie.
:brawo: Melek, ;) dokładnie, zdobyczna, moja Mama wygrała w radio Katowice ;)
wygląda dziwnie, ale wygodnie się na niej siedzi - IKEA
zobaczymy jaka będzie trwała.
PS. Ptaki już ją ochrzciły :evil:

castleman - 2008-09-06, 20:18

Uff ale upały
Zrobiłem co nieco nadziałce.
Czasu brakło na robienie zdjęć, a właściwie dnia :evil:
Wrzucam parę nocnych.

Zainspirowany trawami Ernesta zakupiłem wczoraj klika i posadziłem dzisiaj.
Zasadzone są w doniczkach, żeby myła możliwa kontrola ich rozwoju :-D
Doniczki oczywiście zakopane.

maruder - 2008-09-07, 15:55

Wszystko fajnie, nawet folia tak nie razi, jak ta ławka, wg. mnie tam nie pasuje
Ernest - 2008-09-07, 19:34

castleman napisał/a:
zakupiłem wczoraj klika i posadziłem dzisiaj.


Co to za trawy,nie mogę się dopatrzeć ;)

castleman - 2008-09-08, 10:45

Ławeczka jak to Ikea, kanciata, ale wygodna wbrew pozorom, popracuję nad ukryciem jej kanciatości ;)
Sypne trochę zdjęciami ;)

Strzałka żółknie, jesień idzie. Co do tej trawki najjaśniejszej na poniższym zdjęciu, to mam pytanko czy moż3e być w wodzie? Nie znam jej nazwy, wygląda jak ta obok tylko variegata.

Powyżej zdjęcie jakiejś odmiany papirusa, którą kupiłem miesiąc temu.

Zawsze głodni

Pnącza zaczęły obrastać siatkę cieniującą

Trawy, ta pierwsza mi się podoba, ale nazwy nie znam.
Na drugim zdjęciu od lewej: nie wiem jak się nazywa, w śtodku pampasowa, po prawej miskant cukrowy.

To chyba wiecie co, ale nie będę warzył :-D

Winko zaczyna dojrzewać i część odstraszaczy ptactwa nad winem ;)

maruder - 2008-09-08, 11:10

A do jakich obrzędów służą te płyty CD z ostatniego zdjęcia? :-D
castleman - 2008-09-08, 11:19

Jest ich trochę więcej, to eksperyment, pierwszy raz w tym roku ;)
Mają odstraszać ptactwo od wina. Bandy szpaków żerują na winogronach :evil:

iwosek - 2008-09-08, 13:58

Rozumie ze na plytach sa nagrane szatanskie melodie ktore maja odstraszac te ptaki :hehe:

Oko fajne - laweczka faktyczni kanciasta i troszke kojarzy mi sie z laweczka z cmentarza :P
ale wszystko jest do ukrycia :)

AurorA - 2008-09-08, 14:11

castleman napisał/a:
Co do tej trawki najjaśniejszej na poniższym zdjęciu, to mam pytanko czy moż3e być w wodzie? Nie znam jej nazwy, wygląda jak ta obok tylko variegata.


daj zbliżenie na pierwszy rzut oka to jest tatarak trawiasty, a ta obok to nie trawka tylko sit mieczolistny - uprawa jak najbardziej w wodzie.

samuraj - 2008-09-08, 16:39

czepiacie się ławeczki ;) , castleman siada na niej wieczorami i wygrywa serenady na gitarze aby roślinki rosły i rybkom miło było ;) :)
Oczko b. fajne nawet nie widać że jest po kolejnym restarcie :good:

dachasia - 2008-09-08, 18:25

Ta trawka z 13 zdjęcia to Obiedka szerokolistna /Uniola latifolia/ Zreszta sprawdż czy o to chodzi?
castleman - 2008-09-09, 17:06

Dzięki wielkie za miłe słowa,
samuraj, rzeczywiście ostatnio próbuję przygrywać przy oczku,
Tak eksperymentalnie, jako przeciwwaga do garażowego metalu.
Zauważyłem że ryby lubią dźwięki kole "D" ;) wyraźnie widać że reagują i podpływają do brzegu :-D
dachasia, strzał w 10ke, dokładnie to jest Obiedka szerokolistna, super trawka, zobaczymy jak dalej będzie rozrastać się obok oczka, wbrew pozorom tam gdzie rośnie jest raczej sucho.
Aurora, przy okazji wrzucę dokładniejsze zdjęcie, ale ta variegata ma bardzo podobne liście do sita mieczolistnego. Co do sita mieczolistnego, to na jakiej głębokości mogę go umieścić?

PS Płyty CD na razie skuteczne (plus siatka ;) ) i nie ma nagranej na nich szatańskich melodii
Kapela garażowa gra coś w tym stylu ale szpaki nadal u sąsiadów żerują :x
Chciałem jeszcze na drodze eksperymentu rozwiesić "cienie" ptaków drapieżnych, ale na razie się wstrzymałem. Po namyśle stwierdziłem że mogą odstraszać inne pożyteczne ptaki. Ciekawe czy ktoś stosował coś takiego?

AurorA - 2008-09-09, 20:53

castleman napisał/a:
Co do sita mieczolistnego, to na jakiej głębokości mogę go umieścić?


Najlepiej na 0 , ale stale mokre. Jeszcze uwaga co do miskanta cukrowego - dałeś mu za mało miejsca - to bardzo ekspansywna trawa i wygląda ładnie dopiero w wielkiej kupie.

castleman - 2008-09-10, 13:11

AurorA napisał/a:
Jeszcze uwaga co do miskanta cukrowego - dałeś mu za mało miejsca - to bardzo ekspansywna trawa i wygląda ładnie dopiero w wielkiej kupie.

Trawki posadziłem specjalnie blisko siebie.
Z tego co wiem pampasowa jest mało odporna na mrozy, a miskant cukrowy posadzony od wschodu ma ją trochę ochraniać.
Jak pisałem wcześniej wszystkie trawki posadzone są w doniczkach, celem kontroli ich rozrostu. W razie czego nie ma problemu z przesadzaniem ;)
Oczywiście dałem na dno doniczek kamyczki i ziemię rozmieszałem z piaskiem - pełny drenaż.
Może rzeczywiście posadziłem zbyt blisko przejścia. :?
Zobaczymy jak będą sobie rosły - zawsze można potem coś przestawić :-D

AurorA - 2008-09-10, 14:20

chyba nie rozumiesz o co chodzi- miskant cukrowy w ciągu sezonu wydaje kłącza minimum kilkadziesiąt cm. Uprawa takich traw w doniczkach to pomyłka - nigdy nie uzyskasz efektu.
castleman - 2008-09-10, 14:54

AurorA napisał/a:
chyba nie rozumiesz o co chodzi- miskant cukrowy w ciągu sezonu wydaje kłącza minimum kilkadziesiąt cm. Uprawa takich traw w doniczkach to pomyłka - nigdy nie uzyskasz efektu.

Ma zapasu 15 cm, a teraz sezon się kończy, na "rozruch" mu wystarczy,
Aurora, może trochę przesadzasz, zobaczymy ;)
będę go kontrolował powiedzmy co miesiąc, na pewno z doniczki z tej czy większej nie wypuszczę :yess:

koczisss - 2008-09-10, 18:36

castleman napisał/a:
Ma zapasu 15 cm, a teraz sezon się kończy, na "rozruch" mu wystarczy,


W zeszłym roku posadziłem w odstępach półmetrowych, dziś mam zwarty łan, więc nie bardzo wystarczy to co mu proponujesz!

castleman - 2008-09-11, 07:32

Może jestem bez litości, ale dopiero na wiosnę dostanie coś więcej. :roll:
Natomiast czytałem jeszcze co nieco o pamapasówce.
Miałem intuicje z tym dernem, wszyscy piszą że nie lubi wilgoci i lepiej sadzić na wzgórkach.
Na zimę jej zrobię jakiś daszek i opatulę ją. :-D

castleman - 2008-09-15, 10:38

No to jeszcze raz celem identyfikacji wrzucam bardziej szczegółowe zdjęcia trawki.

wyraźnie czuć jesień nad oczkiem :?

takie meszki mi się pojawiły na podłożu kamienistym pałki

Mięta, którą niedawno zakupiłem, już jest w gruncie

Gorczyca jako poplon przez tydzień nieźle wyrosła, dobrze że padało :-D

Pod folią w tym roku bardzo cieniutko. Niestety pomidory i ogórki zaatakowały jakieś choróbska, liście pożółkły i zwiędły, mało owoców. Zresztą problem w tym że nie było czasu się nimi zajmować i nie były przerywane :-(

W oczku zaczynają się pojawiać zimujące w nim wielgaśne żaby :-D

Adalbert - 2008-09-15, 10:56

castleman napisał/a:
Pod folią w tym roku bardzo cieniutko. Niestety pomidory i ogórki zaatakowały jakieś choróbska, liście pożółkły i zwiędły

W mojej szklarence mam dokładnie to samo (ogórki). Nie stosuję żadnej chemii więc z ogórkami mam z każdym razem ten sam problem. Zaczynają pięknie a potem tydzień, dwa i po ptokach :dupa: . Uprawiam naprzemiennie- jeden rok ogórki a drugi pomidory. Te drugie, w zależności od odmiany miewają się jednak lepiej niż ogórki.

castleman - 2008-09-15, 12:47

Adalbert napisał/a:
castleman napisał/a:
Pod folią w tym roku bardzo cieniutko. Niestety pomidory i ogórki zaatakowały jakieś choróbska, liście pożółkły i zwiędły

W mojej szklarence mam dokładnie to samo (ogórki). Nie stosuję żadnej chemii więc z ogórkami mam z każdym razem ten sam problem. Zaczynają pięknie a potem tydzień, dwa i po ptokach :dupa: . Uprawiam naprzemiennie- jeden rok ogórki a drugi pomidory. Te drugie, w zależności od odmiany miewają się jednak lepiej niż ogórki.

ja też chemii nie stosuję
dokładnie przez 1 tydzień zaraza poczyniła największe szkody, było to około miesiąca temu
zaczęło się od tego że było ciepło wyjąłem drzwi z tunelu foliowego. :evil:
apropos gorczycy przeczytałem w necie coś takiego:

Faza rozwojowa przekopywanych roślin ma duży wpływ na ich działanie nawozowe. Im młodsze są rośliny (więcej związków azotu), tym szybciej ulegają rozkładowi w glebie.
Nadmierne wyrastanie roślin nie jest pożądane, gdyż powoduje stwardnienie łodyg i wolniejszy rozkład przekopanej biomasy. Przerośnięte rośliny lepiej jest skosić, a pokos wykorzystać na ściółkę lub poddać kompostowaniu. Dotyczy to zwłaszcza roślin wysokorosnących, takich jak rzepak, gorczyca, rzodkiew oleista i facelia.


Może ktoś ma doświadczenie w tym zakresie.
Kiedy powinienem przekopać gorczycę?
Po tygodniu, dwóch?

iwosek - 2008-09-15, 13:37

Pomidory byly w tym roku wyjatkowo zdrowe i bylo ich duzo - u mnie tez zero chemi jednak zarowno pomidory jak i ogorki i te w szklarni i na zewnatrz mialy sie dobrze :D
AurorA - 2008-09-15, 14:24

castleman napisał/a:
No to jeszcze raz celem identyfikacji wrzucam bardziej szczegółowe zdjęcia trawki.


to tatarak trawiasty, odmiana ogon lub variegatus. Może rosnąć na rabacie kwiatowej albo w strefie błotnej. Często jest tez sprzedawany jako podwodne roślina akwariowa, albo roślina domowa do uprawy na parapecie.

castleman - 2008-09-16, 07:40

:-D to się cieszę że może być w oczku
nieźle "świeci" i ożywia jeden z kącików oczka.
Kupiłem go w OBI na wyprzedaży bez żadnego opisu.
W strefie błotnej, to znaczy że może sobie rosnąć razem ze sitem mieczolistnym.
Może umieszczę go trochę głębiej niż sita, skoro to tatarak.

castleman - 2008-09-19, 23:40

Poszperałem trochę w necie i okazało się że to nie mięta, ale szałwia ananasowa :P
AurorA - 2008-09-20, 03:00

Ja mam taką miętę.
castleman - 2008-09-29, 17:01

Parę zdjęć oczka, zrobiłem częściową wycinkę kosaćców i tataraków, kładących się i żółknących, to co jest w normie jeszcze pozostało.

Liny jeszcze nie poznikały, a nawet konsumują, a tomocik przy sprzyjających warunkach może jeszcze zakwitnie ;)

gorczycę przekopałem i posadziłem w innym miejscu jeszcze jedną pampasówkę (tym razem bez doniczki i na małej górce, ziemia oczywiście wymieszana z piaskiem) - to ta po lewej ;)

Pnącza zaczynają sie przebarwiać, pięknie to wygląda, na razie to młodziki, w przyszłym roku zaczną szaleć :-D

z pochrzyna chińskiego pierwszy raz (drugi rok po posadzeniu) zebrałem kartofelki ;)

Dziwna sprawa na kosówce pojawiły się świeczki, myślałem że się pojawiają wiosną tylko :?:

Adalbert - 2008-09-29, 18:08

castleman napisał/a:
z pochrzyna chińskiego pierwszy raz (drugi rok po posadzeniu) zebrałem kartofelki

A kosztowałeś już te "kartofelki"? Podobno smaczne. Doczytałem też, że i część podziemną mógłbyś już pozyskać. :P

castleman - 2008-09-30, 18:08

Kosztowałem, piszą w necie że mają posmak kawowy :lol:
może coś w tym jest, ale zdecydowanie kartoflany. :P
Spróbuję wysadzić, może coś z tego wyrośnie, tylko nie wiem czy już czy raczej przetrzymać i poczekać do wiosny.

dachasia - 2008-09-30, 20:05

Na tych stronach znajdziesz interesujace Cię informacje.
http://clematis.com.pl/wm...43a2&frames=yes

http://www.pnacza.pl/wms/wmsg.php/1187013.html

castleman - 2008-10-01, 08:39

Dzięki Dachasia, znam te strony.
Były one dla mnie inspiracją do kompletowania mojego zbioru pnączy w ogrodzie :-D
Z pochrzynem poczekam do wiosny, bulwki przechowam może w piwnicy albo lodówce ;)

castleman - 2008-10-08, 08:57

Parę zdjęć oczka i nie tylko ;)
rozsadziłem przęstki i jakąś trawkę i jeszcze jedną roślinkę ;)

posadziłem nową paprotkę w cieniu, a rozplenica w półcieniu kwitnie bez problemu i pięknie się przebarwia w przeciwieństwie do red barona

Trawki, o których pisałem parę dni wcześniej mają się dobrze i dwie z nich zakwitły :-D

Wyrosło mi coś takiego w doniczce z roślinką której nikt nie potrafi zidentyfikować i kaczeniec zakwitł :P

Jeszcze zdjęcie żółknących lilii i nie żółknącego asparagusa :-D

AurorA - 2008-10-08, 11:40

castleman napisał/a:
Wyrosło mi coś takiego w doniczce z roślinką której nikt nie potrafi zidentyfikować


to kroplik żółty (mimulus luteus) u mnie tez bardzo często wyrasta z doniczek kupowanych w szkółkach - to samosiejki

jakja - 2008-10-09, 13:08

castleman, generalnie poplon na zielony nawóz przekopuje się w okresie, gdy po skiełkowaniu rusza ostro ze wzrostem - chodzi o to, by uchwycić moment dużej akumulacji składników pokarmowych w zielonej części. Kłosowe lub strączkowe można przekopywać w momencie wiązania owoców - również duża kumulacja, więcej biomasy ale - co cytowałeś wyżej - mogą drewnieć części, powodujące dłuższy rozkład biomasy. Tyle moja wiedza z okresu szkoły :-)
castleman - 2008-10-13, 16:24

Dzięki, wiem że to nie oczkowy temat, ale wreszcie się ktoś wypowiedział. :-D
Przekopałem gorczycę po dwóch tygodniach wegetacji, miała około 8 cm wysokości.
Było to około 2 tygodnie temu.
Mam nadzieję że będzie :good: dzisiaj zacząłem w tym miejscu sadzić czosnek ;)

castleman - 2008-10-20, 17:03

Czosnek posadzony od 4 dni ;)
Jesień zagościła na dobre. Oczko po przecince.
Pod ławeczką między kamieniami (która jest przenośna i nie ma jej na zdjęciach) posadziłem bluszczyka kurdybanka variegatę - ponoć dobrze rośnie w cieniu (słabo widać na zdjęciach)

Mam pytanie czy ktoś może wie jak się nazywają te dwie duże trawy, obok paproci, których jeszcze nie wyciąłem :?:

Dodatkowo zdjęcie papillona, jeszcze kwitnie :-D

castleman - 2008-11-01, 22:07

Parę ostatnich zdjęć po przecinkach (z trochę innej perspektywy), jeszcze co nieco zostało, woda czyściutka, ale glony atakują :evil:
Asparagus zaczyna się sypać, trzeba będzie za niedługo ściąć.
Posadziłem trochę nowych trawek (kostrzewy) koło oczka.

Szkoda ptaszka :(( , jak wyciągałem był już sztywny, jak się znalazł w oczku nie wiem.
Nie wiem jaki to gatunek, mały był, raczej młody, może młody rudzik?
Mech opanowuje doniczkę z pałką. Wydaje mi się że pałce to raczej nie przeszkadza.

Red Baron, zaczynający się czerwienić ;)
Pod folią, ogórki dogorewają, papryki jeszcze egzystują, "wodną ścieżkę" opanowała rzęsa,
a niestety pomidory to porażka w tym roku :(

Klonik zaczyna się przebarwiać na czerwono
No i kwitnące roślinki, jedna znana, druga nie ;)

AurorA - 2008-11-01, 22:26

castleman napisał/a:
Mech opanowuje doniczkę z pałką. Wydaje mi się że pałce to raczej nie przeszkadza.


to nie mech to porostnica-zmora szkółkarzy- usuwaj z wierzchnią warstwa podłoża

castleman - 2008-11-10, 07:18

Wszystko żółknie :-(
Asparagus ściąłem bo już zaczął się sypać,
trawki i paproć będę musiał za niedługo też ściąć

Ryby buszują, przedwczoraj nawet widziałem, że uaktywniły się dwa liny ;)

castleman - 2008-11-25, 06:50

No to mamy pierwszy atak zimy na oczko :evil:
Zdjęcia robione 2 dni temu, aktualnie jest odwilż.

wojtas - 2008-11-25, 08:28

po prostu niesamowity widok-ten śnieg i liście lilii.Pomieszanie różnych pór roku.
castleman - 2008-12-04, 06:12

Parę ostatnich zdjęć oczka - na razie zima podkuliła ogon ;)

wojtas - 2008-12-04, 07:21

i lilie przetrwały pierwszy atak zimy.liście wciąż na powierzchni,a to już grudzień...
monkeymonk - 2008-12-04, 12:41

fakt, u mnie tez jeszcze jeden lisc - niedobitek. no i ciagle mam jeszcze pak lilii na powierzchni. czekam az zakwitnie w styczniu :)
Ernest - 2008-12-04, 19:04

castleman napisał/a:
na razie zima podkuliła ogon


Wystraszyła się :D

wojtas napisał/a:
lilie przetrwały pierwszy atak zimy


U mnie już dawno ani widu,ani słychu po liliach ,a tu proszę zielone liście lilii w dniu barbórki ;)

castleman - 2008-12-05, 19:31

Sorry, ale pierwszy raz mi się tak w oczku porobiło ;)
Jak tak dalej pójdzie to z żabami na Wigilię będziemy rozmawiać :hehe: :hehe: :hehe:

Ernest - 2008-12-06, 05:03

castleman napisał/a:
Jak tak dalej pójdzie to z żabami na Wigilię będziemy rozmawiać

Przecież to normalna sprawa ,ja nie widzę w tym nic śmiesznego :lol: :lol: :P

castleman - 2008-12-08, 15:10

:oops: To ja przepraszam wigilijne żabki.
castleman - 2009-01-01, 22:35

Parę ostatnich zimowych zdjęć ;)

widać niektóre gatunki wiciokrzewów, które na zimę liści nie zrzucają :-D
no i warstwę lodu, jaka utworzyła się w oczku
karasie aktywnie, orfy anemiczne, linów nie widać :P

phalina - 2009-01-01, 22:53

U mnie lód gruby, juz chodziłam po swoim oczku.
U Ciebie nie widać jeszcze zimy

wojtas - 2009-01-02, 09:37

Podobno nie należy bez potrzeby chodzić po oczku.W ten sposób niepokoi się ryby,wzrasta ich aktywność i zużycie tlenu.
castleman - 2009-01-02, 12:55

Chodzić po moim lodzie raczej bym się nie odważył ;)
Dzisiaj sypnęło śnieżkiem, robi się biało.

castleman - 2009-01-07, 10:34

Śnieżek na oczku :-D pecha miałem i nie było słońca, dlatego zdjęcia wyszły troszkę ponure :-(

U mnie też sierściuchy grasują :evil: Na drugim zdjęciu poniżej wiciokrzew, im zimniej, tym liście bardziej zwinęte :lol:

Późną wiosną zakupiłem i posadziłem nad oczkiem zimozieloną odmianę Clematisa armandii 'Snowdrift', miły akcent zimą się stworzył :P Paki chyba kwiatowe, zobaczymy za 3-4 miesiące - ma kwitnąć wczesną wiosną
No i zima maluje piękne obrazy ;) U mnie -11st. C

castleman - 2009-01-26, 16:39

Śnieg u mnie znika :?
Niestety jest pierwsza ofiara tej zimy :-(
po zejściu śniegu z oczka przez jeden z przerębli zauważyłem jednego z linów.
Długo musiał pływac "przekręcony" bo pokrył już się "meszkiem".
Szkoda go, zostały jeszcze 3 liny(mam nadzieję że nic im nie dolega) :((
Przyczyny zgonu nie znam, kot na pewno to nie był, może go coś przygniotło :?:
Usunąłem gościa z oczka i spoczął zakopany w kompostowniku.

castleman - 2009-02-18, 10:23

Jak wiadomo zima powróciła.
sypnęło tyle śniegu że mam wrażenie że wody w oczku ubyło ;)

barba50 - 2009-02-18, 18:09

castleman napisał/a:
sypnęło tyle śniegu że mam wrażenie że wody w oczku ubyło

Jak się człowiek sparzy na betonie, to na folię chucha. :P

castleman - 2009-03-24, 08:50

Parę zdjęć niezimowych dla odmiany, bo mamy pogodową huśtawkę ;)

i te jak im tam, kwiatki kwitną :-D

Linek - 2009-03-24, 16:40

Widzę że woda jak kryształ ,ja na początku miałem problemy z glonami ale ustąpiły już stosujesz lampę w okresie letnim czy masz jakiś inny sposób na glony mieszkamy parę kilometrów od siebie może będzie kiedy okazja pogadać przy którymś z oczek i wypić jakie :piwko: :pa:
szopen - 2009-03-24, 21:00

Kryształowa woda, to fakt, ale co zrobimy z tym zielonym dnem ??. U mnie podobnie jest.

Pozdrawiam Antoni !!

JAREK G - 2009-03-24, 22:38

szopen napisał/a:
Kryształowa woda, to fakt, ale co zrobimy z tym zielonym dnem ??. U mnie podobnie jest.
Jest nas wielu co ma podobny problem :P Zawsze się tym wczesną wiosną wkurzam, ale później to samo ginie i koło maj powinno być już :good:
AurorA - 2009-03-24, 23:25

szopen napisał/a:
Kryształowa woda, to fakt, ale co zrobimy z tym zielonym dnem ?


odkurzacz

castleman - 2009-03-28, 01:11

Też się wkurzałem, ale teraz ile razy jestem na działce robię parę machnięć podbierakiem i coraz mniej tego tałatajstwa. (po mahcaniu kalr troszkę mniejszy, ale w ciągu godziny niedobitki glonów osiadają i znowu jest :good:
Dzisiaj widziałem prócz karasi: orfe, lina zagrzebanego w glonach i grubaśną żabę jak się przemieszczała koło dna.
Niech już ta prawdziwa wiosna nadejdzie :evil:

castleman - 2009-03-31, 16:40

Nie wiem jak u Was, ale u mnie w oczku żaby złożyły już 2 skrzeki :-D
melek - 2009-03-31, 16:45

castleman napisał/a:
Nie wiem jak u Was, ale u mnie w oczku żaby złożyły już 2 skrzeki :-D

U mnie się jeszcze żaby nie pojawiły ;)

drako - 2009-03-31, 20:07

A u mnie wszystkie żaby biją rekord na największą galaretę w jednym miejscu. Od wczoraj przybyło jej ze 3 kg.
castleman - 2009-04-29, 21:52

Parę świeżutkich zdjęć:
pochwalę się, strzeliłem sobie nowego kaczucha (na zdjęciu) i tarczownika tarczowatego (zdjęcia brak) :-D

pytanie, gdzie się ukryła żaba (patrz, pierwsze dwa zdjęcia poniżej), drugie zdjęcie łatwiejsze ;)
widać kijanki coraz większe (w oczku mniejszym, tam też kosaćce ruszyły i jest ich więcej - woda kryształ ;) )
w większym oczku kijanki z orfami nie mają szans na przetrwanie.

susza straszna, nie wytrzymałem i dolałem kranówy.
Z dolewkami robię tak, że nalewam do beczki, woda stoi 2-3 dni i przelewam wężem do oczka. Po 100l :P
Wreszcie się zabrałem do skrzynki prądowej. Z dużą zdalną pomocą ze strony Szopena myślę że zamontuje ją po modyfikacjach jutro lub pojutrze :)

castleman - 2009-05-01, 09:20

Jak pisałem przy zdalnej pomocy Szopena (jeszcze raz wielkie dzięki :) ) zmodyfikowałem moją skrzynkę z prądem ;)
Tak wygląda podczas eksperymentów z różnicówką w domu:

Kabelki u dołu (brązowy-faza, niebieski-neutralny) są podłączone do gniazdka.
Drugi bezpiecznik będzie podłączony do jeszcze jednego pojedynczego gniazdka.

szopen - 2009-05-01, 20:59

castelman brawo, jeszcze tylko skróć i ładnie ułóż niebieski przewód z różnicówki do szyny i będzie :good: . Jak jeszcze eksperymentujesz i masz zrobioną "próbówkę", to włóż jeden jej koniec do lewego otworu pod bolcem a drugi koniec przyłóż do bolca, zrób zdjęcie i pokaż, z dopiskiem "tak można sprawdzić prawidłowość podłączeń i skuteczność działania zabezpieczenia różnicowego".

Pozdrawiam Antoni !!

Ernest - 2009-05-02, 07:36

castleman napisał/a:
pytanie, gdzie się ukryła żaba


W dziupli z kamieni :hehe:

castleman napisał/a:
nie wytrzymałem i dolałem kranówy.
Z dolewkami robię tak, że nalewam do beczki, woda stoi 2-3 dni i przelewam wężem do oczka


Ja też dolewam i podobną technikę stosuję .Napełniłem całego mauzera :D ,woda odstana ,niechlorowana jak potrzeba to dolana :P

castleman - 2009-05-02, 22:19

Ernest napisał/a:
castleman napisał/a:
pytanie, gdzie się ukryła żaba

W dziupli z kamieni :hehe:

Dokładnie :brawo:
jak leci woda z kaskady robi sobie "prysznic" :P
szopen dokumentację jutro uzupełnię ;)

castleman - 2009-05-18, 19:10

Ostatnie zdjęcia, sorry ale ciemnawo było, niektóre mogły wyjść nieostre.
Skrzynka nieźle pracuje od 3 tygodni, ani różnicówka, ani bezpiecznik nie wybiły.
Tak trzymać :good:
Ten różowawy kwiat to tarczownika tarczowatego :-D strasznie się z niego cieszę, to jeden z ostatnich nabytków, prócz tego pałąka wypuszcza liście ;)
Kosaćce zaczynają kwitnąć, woda czyściusieńka.
Niestety ubiegłoroczne szubunkiny wymarły.
Dziś w oczku pojawiły się 4 nowe, zobaczymy jak dadzą sobie rady.

Jak widać jest wyłącznik czasowy, który podłączyłem do pompy, działa przemiennie co 15min. Jeszcze widok z oczeczka, nieźle zarosło :-D
No i pochwalę się jeszcze klonikiem, ma piękne barwy wiosną.

szopen - 2009-05-18, 21:19

Castleman, czy dobrze widzę, że zasilanie skrzynki rozdzielczej bierzesz z tego kilku gniazdkowego przedłużacza ??

Pozdrawiam Antoni !!

JAREK G - 2009-05-18, 21:42

Raczej nie :roll: Przedłużacz to już wyjście ze skrzynki podłączone do jednego bezpiecznika, a do drugiego gniazdko z wyłącznikiem czasowym :P
szopen - 2009-05-18, 22:11

Jarek, chyba masz rację, ale niech się wypowie właściciel, bo sądząc po kolorach kabelków to jakoś to takie nie jasne jest. Po za tym zamiast przedłużacza z gniazdkami, polecałbym wziąść deseczkę, przymocować do niej kilka gniazdek hermetycznych z klapkami, dokupić tyle samo wyłączników/bezpieczników ( 4 ) podłączyć do nich pojedyńczo gniazdka i byłoby :good:


Pozdrawiam Antoni !!

castleman - 2009-05-22, 16:04

Jest tak, jak pisze JAREK G, te kilka gniazdek, zrobionych z przedłużacza znajduje się na wyjściu, za bezpiecznikiem i różnicówką.
Obiecuję, że uzupełnię dokumentację zdjęciową po zdjęciu osłony bezpieczników i różnicówki.
szopen, wiem że nie są to fachowe gniazdka, ale całość jest w metalowej skrzyni (zamkniętej z wszystkich stron, była zresztą wcześniej obfotografowana, po malowaniu ;) poogladaj proszę), która ma u góry dodatkowy daszek z gumolitu, woda dostać się nie ma szans na pewno, jedynie szadź w zimie...
ale czy to rzeczywiście tak niebezpieczne, w końcu jak dojdzie do problemów to różnicówka lub bezpiecznik wybiją.

szopen - 2009-05-22, 16:50

Castleman!, dobra jest, wcale Ci tego nie krytykuję, byle byś Ty był zadowolony i żeby dobrze działało. Tak tylko doradzam, bo ja u siebie mam prawie elektrownię i lubię się w to bawić. Czasem sam sobie mówię "lekka przesada".
PS. Już miałem wyjść rozładować przywieziony, nowy żwirek, a tu jak nie lunęło no i :piwko: na tym się skończyło. Pewnie wszystkim na Górnym tak polało, i dobrze.

Pozdrawiam Antoni !

castleman - 2009-05-25, 16:33

Jestem w pełni otwarty na krytykę i przyjmuje ja na pierś ;) jestem bardzo wdzięczny za porady.
Co do uziemienia słyszałem że można jakieś rurki kupić, które wbijane są głęboko pod ziemię.
zastanawiam się, czy coś takiego nie wyprodukować obok mojej skrzynki z prądem.

yogi1976 - 2009-05-25, 19:21

Robi się je gdy nie masz uziemienia ze słupa (piąty przewód żółto-zielony)
Takie rurki wbija się trzy w odstępach około 1m. połączonych bednarką (ocynkowany płaskownik) na głębokość około 2,5 - 3 m - to wszystko zależy od gleby jaką masz (gliniasta lepiej odprowadza prąd niż piaskowa) Jak już je wbijesz to musisz (raczej elektryk z odpowiednim omomierzem) zmierzyć opóruziemienia (powinno być poniżej 0.5 ohma).

Zamiast takich kupowanych prętów do uziemienia możesz użyć rury ocynkowane jeśli posiadasz bo jak nie to taniej wydzie kupienia tych prętów.

castleman - 2009-05-29, 20:59

Powoli robi się busz ;) Parę ostatnich zdjęć, jak jeszcze pogoda była :P

Zagadka dla spostrzegawczych:
na drugim zdjęciu jest płotka, pytanie gdzie ;)

szopen - 2009-05-29, 21:23

Niech zgadnę, między dwoma karasiami z lewej ??

Pozdrawiam Antoni !!

castleman - 2009-05-29, 22:30

szopen, ciepło, tylko że ten dolny to nie karaś, tylko lin :brawo: :good:
ta rybka na prawo od lina i poniżej niego, po środku, to orfa, zrobiła się taka łaciata, to nasz ulubieniec :P
na czwartym zdjęciu od końca tarczownik tarczowaty wypuścił liście :-D

samuraj - 2009-05-30, 09:29

Zrobiło się bardzo ładne oczko :brawo: , a po za tym jest jedyne takie na forum (beton+folia) :)
bogdan12121966 - 2009-05-30, 14:19

Jak w ogrodzie botanicznym :brawo:
castleman - 2009-06-05, 22:43

Dzięki za miłe słowa :oops: :-D
Jedna rzecz mi się nie podoba, mianowicie chodnik koło ławeczki.
Chodnika nie chciałbym wymieniać, tylko mam ochotę go pomalować ;) .
Może ktoś mi doradzi.
Są takie farby coś ala guma.
Widziałem w niektórych miejscach pokrytą drogę takową (np rondo w Katowicach na obrzeżach Ronda sztuki, ta jest czerwona, mi chodzi o zieloną, w różnych odcieniach).
Nie wiem tylko jak fachowo się nazywa i gdzie można taką nabyć.

samuraj - 2009-06-06, 08:48

castleman napisał/a:
Nie wiem tylko jak fachowo się nazywa i gdzie można taką nabyć.


wiem że kiedyś do malowania wszelkiego rodzaju betonów , pasów na drodze stosowano farbę chloro-kauczukową

castleman - 2009-08-15, 22:47

Parę zdjęć z przed 2 tygodni:


maruder - 2009-08-15, 23:43

Bardzo fajnie, tylko postaraj sie kiedys zrobic fotki rankiem lub wczensym wieczorem przy miekkim swietle. Te ze wzgledu na ostre swiatlo sa malo czytelne, po prostu takie sobie.
leszek50-57 - 2009-08-16, 06:02

Bardzo fajnie to wygląda naturalnie i dziko :brawo:
poz.Leszek
--------------

krysiek - 2009-08-16, 08:51

Fajne oczko, naturalnie wyglądające, ale myślę, że w rzeczywistości piękniejsze (niż na fotkach). Ładne kwiaty lilii i przęstka. :brawo:
Piecyk99 - 2009-08-16, 19:56

najladniejsze oczko na forum
castleman - 2009-08-17, 17:23

Dzięki za miłe słowa, :oops: rzeczywiście gołym okiem wygląda ciekawiej.
Najładniejsze to przesada, ale mi się coraz bardziej podoba.
Co do zdjęć to prawda, nie są zbyt rewelacyjne.
Niestety rano i wieczorem oczko jest w cieniu, ale spróbuję się poprawić.

Chciałem jeszcze zwrócić uwagę na żabiściek (zdjęcie przed liliami, 3 od końca)
W ubiegłym roku były resztki, przerzuciłem z oczka do przechowalni koło folii no i strasznie się rozbujał.
Turionów nie przechowywałem w piwnicy, tylko zostały i przezimowały na głębokości około 20-30 cm. W zimie lód skuł to wszystko warstwą powiedzmy max 10 cm. Myślałem że przemarznie, a tu dżungiel :-D
Naturalnie (podkradłem matce naturze ;) )żabiściek rósł na płytkiej wodzie i tam jest jego miejsce, jak wynika z moich doświadczeń.

alibaba - 2009-08-17, 17:28

Nie wiem jak "gołym okiem" ale na fotkach wygląda suuuper :yahoo:
Piecyk99 - 2009-08-17, 19:44

jak posadziles przestke? bo ja dzis posadzilem i strasznie zmarniala..
tez bym chcial zeby mi zabisciek rosl dziko..
ale za to rdestnicy mam pod dostatkiem:)

alibaba - 2009-08-17, 19:48

Piecyk99 napisał/a:
jak posadziles przestke? bo ja dzis posadzilem i strasznie zmarniala..
tez bym chcial zeby mi zabisciek rosl dziko..
ale za to rdestnicy mam pod dostatkiem:)


U mnie przęstka też na początku zmarniała ale teraz rośnie w oczach :)

castleman - 2009-08-20, 14:39

Przęstkę sadziłem w małych podziurawionych doniczkach i przysypywałem drobnymi kamykami, w ubiegłym roku była słabsza, aktualnie wygląda ciekawiej.
Chyba trzeba jej dać trochę czasu.

Vanka - 2009-08-20, 16:33

A już myślałam, że przęstka tylko u mnie marnieje.
Pocieszyliście mnie :)
Swoją drogą dobra robota Castelman, bardzo fajne oko :)

leszek50-57 - 2009-08-20, 16:52

Tydzień temu wsadziłem przęstkie w donicy w której była, tylko otwory porobiłem,
bo wyłaziła z donicy dołem i bokami.Była marna wsadziłem ją w żwir i kamienie
teraz dopiero rośnie aż miło popatrzec ;)
poz.Leszek
--------------

castleman - 2009-08-22, 07:45

Widziałem przęstkę posadzoną w strumieniu, pięknie wygląda,
Może kiedyś u mnie też będzie w strumieniu, problem tylko że za mało miejsca na strumień, muszę jeszcze pokombinować...

castleman - 2009-11-20, 18:22

Wspomnień końcówki lata parę, aż się łezka kręci ;)


Jak widać z dwóch ostatnich zdjęć odpaliłem folię pod folią :hehe: Na razie dziewicza :-D
W ramach eksperymentu zamierzam zostawić część papirusa na zimę pod folią, zobaczymy jak przetrwa.
Tak było pod koniec września.
Później przeżyłem stresy - podczas pory deszczowo śnieżnej (w październiku) tragicznie zaczęło ubywać wody w zewnętrznym oczku. Myślałem że folia jest przyczyną, ale na szczęście okazało się, że wąż z pompy był dziurawy i on był przyczyną ubytków :roll:
Kolejne deszcze napełniły oczko, aktualnie jest po wstępnej przecince, zdjęcia wrzucę po weekendzie ;)

sebastianrost - 2009-11-20, 19:52

Przepiekna ta rybka na pierwszej fotce a co do reszty to jak w bajce daj znać co z papirusem na wiosne ;)
Mariusz - 2009-11-20, 21:03

Niezły tropik ma ta cibora :good:
castleman - 2009-11-21, 00:19

Tropiku jeszcze nie poczuła,
pod folią będzie miała w lecie w przyszłym roku ;)
Mam nadzieję że zimę przetrzyma, zobaczymy.

AurorA - 2009-11-21, 03:38

castleman napisał/a:
Tropiku jeszcze nie poczuła,
pod folią będzie miała w lecie w przyszłym roku ;)
Mam nadzieję że zimę przetrzyma, zobaczymy.


nie liczyłbym na to, chyba że doniczki dasz pod wodę na głębokość gdzie nie zamarza- to wtedy możne pod koniec lata odbije - ja już to przerabiałem

castleman - 2009-11-21, 23:04

Hmm to cianiutko, zobaczymy, jednak chciałbym spróbować.
Zdjęcia oczka z dzisiejszego dnia.

JAREK G - 2009-11-21, 23:10

To u Ciebie jeszcze sporo pływających liści lilii, ja już swoje oberwałem :)
castleman - 2009-11-21, 23:15

Póki zielone to niech sobie egzystują ;)
Jak zaczynają żółknąć to wycinam i usuwam.
Jest jeszcze jeden nieszczęsny pączek Tomocika :P

melek - 2009-11-21, 23:39

Ja mam ok. 30 liści u chromanteli plus pąk na powierzchni od jakiegoś miesiąca ;)
Mariusz - 2009-11-22, 06:12

Fakt, nie sądziłem że jeszcze o tej porze roku zobaczę takie zdrowe liście.
U mnie wszystkie zaczęły nadgniwać i wywaliłem. Długo i zdrowo trzymały się u Tomocika, Chromatellki, Colonel. Ładna atmosfera nad oczkiem u Ciebie :good:

leszek50-57 - 2009-11-22, 17:25

Faktycznie jeszcze listki są zielone ,ale w moim oczku to nawet
pączki powycinałem,bo klapły,ale przęstka jest jeszcze zielona
i rybki są aktywne,bo pod pływają by ich karmic. ;)
poz.Leszek
------------

castleman - 2009-12-18, 23:11

Troszkę zimy, w końcu zaczęła nas z lekka ochładzać ;)
a rybki jak widać się mają dobrze.
Z tyłu widać wiciokrzewy, odmiany, które nie zrzucają liści.
Zdjęcia nie najlepszej jakości - słońca niestety brakowało.

oczeczko kaskadowe zamarzło całkowicie, widać że kocurki mają trasę na nim ;)

JAREK G - 2009-12-19, 15:23

Moim zdaniem jak jest wszystko :good: to ryby o tej porze i przy tej temperaturze nie powinny podpływać do "bąbelków powietrza" :???:
bogdan12121966 - 2009-12-19, 15:55

JAREK G napisał/a:
Moim zdaniem jak jest wszystko :good: to ryby o tej porze i przy tej temperaturze nie powinny podpływać do "bąbelków powietrza" :???:



Zgadzam się z Jarkiem G ,ryby powinny pływac przy dnie ,cos jest nie tak

castleman - 2009-12-19, 19:39

:???:
nie wiem o co chodzi z tymi bąbelkami
ale nie wydaje mi się żeby było coś nie tak.
Problem jest inny, dzisiaj bylem na działce i przeręble zamarzły. :evil:
U mnie w nocy temp. spada do -15*.
Delikatnie skruszyłem lód (na szczęście nie był gruby) i podkręciłem prawie że na maxa napowietrzacz.
Jutro sprawdzę czy znowu nie zamarzły.

leszek50-57 - 2009-12-19, 19:41

Widac jak by tlenu brakowało na dnie oczka,bo ryby ciągną do wody
w której jest więcej tlenu. ;) spróbuj włożyc głębiej natleniacz
może pomoże. ;)

poz.Leszek
---------------

castleman - 2009-12-20, 21:50

Niestety przeręble znowu zamarzły :evil:
Jedynie oczko pod folią hula i buczy bez problemów.
Co do przekładania kamienia obecnie nie ma szans.

castleman - 2010-01-14, 16:20

Po drodze było trochę roztopów, potem znowu śnieżek popadał i aktualnie jest jak na zdjęciach. Zimowe oczka po prostu ;)

Widać że kocurki stworzyły sobie nowe ścieżki do wodopoju ;) byle nie stołówki :evil:

castleman - 2010-03-21, 18:19

Mamy wiosnęęęęę :yahoo: :yahoo: :yahoo:

Tak właściwie to przedwiośnie w przyrodzie,
ale jest pięknie, hej ;)

AurorA - 2010-03-21, 18:44

castleman napisał/a:
Mamy wiosnęęęęę


ale napalone te samczyki trawnych, piękny ampleksus

ewa535 - 2010-03-21, 19:09

castleman napisał/a:
Mamy wiosnęęęęę :yahoo: :yahoo: :yahoo:
[url=http://images47.foto...med.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://images45.foto...med.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://images44.foto...med.jpg]Obrazek[/URL] [url=http://images36.foto...med.jpg]Obrazek[/URL]
Tak właściwie to przedwiośnie w przyrodzie,
ale jest pięknie, hej ;)


Myślałam ,ze wstawiłeś przepraszam - zwłoki żab, bo pozycja troszkę nienaturalna
To one tak po bożemu na plecach też potrafią :?:
A ten na wierzchu to co jej robi?
pornografia normalnie!
A powiększcie sobie to zdjęcie !
jak ona tą rączkę wystawia w geście rozpaczy i te paluszki szeroko rozstawione
:hehe: :hehe: :hehe:
Castelman ale Ci sie zdjecie udało :brawo:

Vanka - 2010-03-21, 21:05

Jakie świnie z tych żab ;)
Ernest - 2010-03-21, 21:37

AurorA napisał/a:
castleman napisał/a:
Mamy wiosnęęęęę


ale napalone te samczyki trawnych, piękny ampleksus


Toż to sodomia i gomoria :lol:

castleman - 2010-03-22, 18:47

Roman napisał/a:
Vanka napisał/a:
Jakie świnie z tych żab ;)

zaraz świnie, to fantazja ;) kogoś musiały podglądać przy oczku i ćwiczą ;)

Eeee nie świnie, tylko żaby. ;)
Przyszły z zewnątrz z takimi zwyczajami, nikt z okolicy oczka ich nie szkolił.
W ubiegłym roku podobne sceny miały miejsce i wcześniej też,
kultywują tradycję :hehe:

szopen - 2010-03-22, 21:05

"Nikt ich nie szkolił", ale podpatrzeć zawsze można :hehe:
castleman - 2010-03-23, 17:53

Dzisiaj widziałem dla odmiany 4 pary :P
castleman - 2010-04-04, 00:32

Parę efektów żabich zalotów :hehe: :

Tak było tydzień temu.
Aktualnie żaby gdzieś wymiotło.
Został tylko skrzek.

Ernest - 2010-04-04, 08:48

Ależ posiały żabole u Ciebie,u mnie tylko po ropuchach skrzek :)
castleman - 2010-07-12, 21:30

Troszkę czasu minęło od ostatnich zdjęć.
Oczko zmieniło się zdecydowanie ;)

Jeszcze kotewka spod folii. jak widać wielkości tej pod chmurką i pod folią aktualnie się wyrównały. Miesiąc temu ta spod foli była 2 razy większa ;)

castleman - 2010-07-16, 18:41

To ja się pochwalę że zakwitły u mnie Helvole:

i kotewka :yahoo:

castleman - 2010-11-19, 22:25

Dawno mnie tu nie było :P to może wrzucę parę w miarę świeżych zdjęć.
Oczko przed przecinką, w trakcie i po, no i to chyba ostatnia niezapominajka w tym sezonie :? .

Papirus to jedna z ostatnich najbardziej zielonych roślin w oczku, szkoda że zima go zetnie.
To właściwie jakaś niedobitka sadzonka, co się ostała w oczku. Tego właściwego przeniosłem miesiąc temu do domu.

Damiano - 2010-11-20, 10:24

czesc czy ty te niezapominajki trzymasz w doniczce w wodzie czy co ??
castleman - 2010-11-21, 21:10

Cześć, początkowo w doniczce, ale się "rozłażą" i daje im sobie "połazić" ;)
Damiano - 2010-11-22, 18:56

ale czy jak ja na wiosnę kupie sobie niezapominajki wsadzę w wodę w doniczce to czy one nie zwiędną od wody to mnie interesuję bo też bym tak chciał^^
AurorA - 2010-11-22, 23:19

Damiano, musisz posadzić niezapominajki wodne (Myosotis palustris).

w przyszłym roku ma się pojawić w Polsce nowa odmiana, kompaktowa "Bill Baker".

Damiano - 2010-11-23, 18:54

ok dzięki zastanawiałem się jak wsadzić takie zwykłe wiesz może z kąt mogę takie coś wykombinować bo nie wiem czy w sklepach takie są i czy są drogie w sklepie ogrodniczym w moim mieście tylko 3 gatunki te co mam w oczku;p były takie pływające jeszcze ale kiedyś coś mi zjadło je tak samo zjadło 10 z 12 liści lili wodnej;P
Gosik - 2010-11-23, 21:11

zwykłe niezapominajki pytasz skąd?-z łąki gdzieś nad wodą, nad stawem czy zwykłym bajorkiem-pełno ich, a jeśli zapragniesz "rasowych"-to wal do Aurory-On wszystko ma ;)
AurorA - 2010-11-23, 23:14

tzw zwykła niezapominajka jest jednoroczna i do wody się nie nadaje, a te wodne w sklepach to koszt kilka zł- rozrastają się jak głupie.
Szczególnie fajna jest Variegata bo ma ładne liście nawet jak nie kwitnie.

http://sklep.oczkowodne.n...-variegata.html

teraz się nie mogę doczekać tej nowej odmiany

castleman - 2010-12-05, 21:25

Aktualnie sceneria zdecydowanie się zmieniła ;) zdjęcia dzisiejsze:

gregorj - 2010-12-06, 08:47

jak gejzerki na jakiejś Islandii ;)
castleman - 2010-12-19, 17:09

Jeeeszcze trochę zimy ;) Ostatnio u mnie przez parę dni temp. średnio -10:

miałem gościa, zgadnijcie czyje to ślady :crazy:

wczoraj przetapiałem przeręble do dzisiaj jeden z nich wytrzymał
to taki zapas zimowy dla sikorek, widać po śladach że żerują ;)

Damiano - 2010-12-20, 14:46

ciesz się że -10 bo u mnie już - 25 było;) do tego codzienne śnieżyce;)
leszek50-57 - 2010-12-20, 20:06

castleman napisał/a: to taki zapas zimowy dla sikorek, widać po śladach że żerują ;)
-------------------------------------------------
Ja dla moich sikorek to mam słoninkę schowaną pod dachem tarasu,
bo ja bym miał jak ty, to kawki i kwiczoły by mi w tri miga zjadły
słoninkę. :P
poz.Leszek
-----------------

jurek47 - 2010-12-20, 20:15

A inne to nie jedzą w zimę więc nie skąp innym...
leszek50-57 - 2010-12-20, 21:42

Inne ptaszki mają swoją stołówkę w karmiku i tam mają swoje jedzonko ;)
poz.Leszek
-------------

castleman - 2010-12-22, 21:52

leszek50-57, jak powiesisz na cienkiej gałęzi lub dłuższym sznurku, drucie krukowate do słoniny sie nie dobiorą, z tego będą korzystać tylko sikorki :)
leszek50-57 - 2010-12-23, 18:38

castleman-ja tak robię,ale jeszcze ma dużą chojne i pod nią
wysypuję kukurydzę co drugi dzień i jest zawsze wyczyszczone
co do jednego ziarenka :P
poz.Leszek
--------------

castleman - 2013-01-08, 06:28

Na 7 stronie wygrzebałem moje oczko, oj długa nieobecność :evil:
Oczko dalej istnieje, folia z dawien dawna nie wymieniana, nic odpukać nie przecieka.
W międzyczasie jeszcze jedno malutkie pod folią zrobiłem, szybciej i fajniej lilie kwitną ;)
Pare zdjęć niebawem wrzucę ;) :pa:

Gosik - 2013-01-08, 15:31

Nio...tylko Cię 2 latka nie było :P , a tak na serio, to straaaaaasznie długo :piwko:
ewa535 - 2013-01-08, 18:32

Ja tam subskrybowałam kanał Castelmana na Fotosiku i jakoby widzimy się co i rusz ;)
Choć faktycznie buzi też od zlotu nie widziałam, ale za to podziwiam co i rusz piękne zamczyska . Naskarżę , że aktywność zdecydowanie większa niż w naszej oczkolandii ;)

castleman - 2013-01-09, 06:23

To miło, że jeszcze o mnie pamiętacie. Też się stęskniłem :pa: Ja to bym się nie odważył skakać brrrr.
Na fotosiku mało się dzieje, raczej na Facebuku grasuje Marysia, to i mnie można podglądnąć przy okazji ;)

Wracając do słonin o których pisałem 2 lata temu (tych na zdjęciu powyżej), ostatnio też podobne wywiesiłem.
Było ich ze 5 na sznurkach z dratwy.
Po 4 dniach po tych które powiesiłem na grubych gałęziach zostały tylko resztki sznurka.
Ostała się tylko jedna powieszona na drucie nośnym z winorośli.
Niedaleko mnie powiększyła się rodzinka kotów...
Szczęście że posmakowały w słoninie, a nie w rybkach :evil:

Bajbas - 2013-01-09, 11:55

castleman napisał/a:
To miło, że jeszcze o mnie pamiętacie.
ja już Ciebie nie pamiętam, ale pamiętam naleweczki, które przywiozłeś ;)
A tak swoja drogą, to życie społeczne na forum chyba wysycha, bo i wątek z życzeniami jakiś "nie taki" i zjazdu nie było.

Artur - 2013-01-09, 21:49

Pierwsze lata małżeństwa zawsze są najpiękniejsze. Zauroczenie... potem przychodzi stabilizacja. :)
castleman - 2013-01-10, 06:02

Coście się tak rozfilozofowali przy moim oczku? ;)
Gosik ma rację wiosna nadchodzi.
Bajbas, to raczej nie były nalewki tylko wina ;)
Swoją drogą można by pomyśleć o jakimś zlocie w tym roku...
Dla mnie Bolestraszyce i Rosiczkowice nie zapomniane :P

[ Dodano: 2013-01-11, 06:02 ]







castleman - 2013-01-20, 12:01

No to coś świeżego, sprzed 2 dni:

Jak widać kociaki grasują obok oczka intensywnie :evil:

castleman - 2013-02-04, 06:05

Ostatnie ocieplenie u mnie nawet lina obudziło.
Sorry za jakość, komórą robione, zdjęcia z soboty.
Trochę niewyraźnie widać, po prawej 4 orfy, na lewo czerwony karaś i lin :-D
Niestety nie było prądu i napowetrzacz nie działał :evil:

leszek50-57 - 2013-02-04, 15:47

Ciekawe ,że linki u ciebie widać, bo w moim oczku karaski widać ,ale linki to od października
nie widać,tak jak by ich nie było :P

neron87 - 2013-02-04, 19:52

Małe oczko to widać :)
AurorA - 2013-02-06, 01:36

U mnie małe i wszystkie ryby widać prócz linków, one się muszą nieźle kamuflować na zimę.
ILUSION - 2013-02-06, 12:39

Chyba sobie zakupię w tym roku jakieś liny albinosy, albo żółte diabli wiedzą co to za odmiany ;) Widziałem takie stwory na Sielance w Poznaniu, będą przynajmniej widoczne w oczku :)
castleman - 2013-02-07, 06:06

To bardzo przyjemne rybki, polecam, ja miałem 3, zostały 2 :((
Jeden się uaktywnił, drugi pewnie zagrzebany w mule śpi :ziew:

Adacho - 2013-02-07, 18:56

Fajnie że rybki sobie radzą.
Byle do wiosny.

lukaszp2201 - 2013-02-07, 22:46

latem wpuściłem 2 liny pomarańczowe i od tamtej pory ni widu ni słychu :)
Castleman widzę, że zima Cię rozpieszcza, zieloniutko :-D

castleman - 2013-02-08, 06:07

Z tym pieszczeniem to może nie tak do końca, 1-2 tyg wcześniej było dużo śniegu.
Faktem jednak jest, że na razie zima w tym roku jest łagodniejsza niż w ubiegłym.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group