| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Technika - Filtracja zimą.
ontario_ab - 2012-07-07, 20:17
| Aznar33 napisał/a: | | Za miesiąc, albo dwa wrzucę może na forum kilka prostych idei filtracji odpornej na zamarzanie. |
Tyle każesz nam czekać na taaaki patent ? Nie zapomnij, że w Polsce mamy mrozy sięgające -30 stopni. Poza tym po co filtrować przy takich temperaturach ? Sprzedawcy energii mają dość kasy
violettaxx - 2012-07-08, 14:38
Popieraw w tym względzie słowa kolegi Ontario_ab ze względów :
- woda w temp. Poniżej 5C nie posiada bakterii nitryfikacyjnych ( bądź są w stanie uśpienia)
- ryb nie karmimy w tej temp. wody !
- czynności fizjologiczne ryb są bardzo spowolnienie ! (lub występuje częściowo lub całkowita hibernacja)
-bez dodatkowego zabezpieczenia a używania filtra może dojść do znacznego wychłodzenia wody ! ( możemy spowodować więcej negatywnych skutków niż pozytywnych ; pamiętajmy żeby temp. wody nie spadła poniżej 3,5-4C)
- czystość i zawartość tlenu w temp. 5C jest zawsze zadawalająca !
- najważniejszym problemem nie jest temp. 3,5-4C tylko jak długo ryba będzie przebywać w tak nie sprzyjających warunkach !!!
- według doświadczonych hodowców Koi i małego mojego doświadczenia filtracja ma sens tylko powyżej 7-8C temp. wody !
dodatek111 - 2012-07-09, 09:00
Violettaxx, ma słuszność, nawet filtr glebowo-korzeniowy nie będzie pracował, bo rośliny w zimie nie rosną, swoją drogą zima to najtrudniejszy okres dla stawu, opiszcie swoje doświadczenia, na ile wasze sposoby są skuteczne (styropian, napowietrzacz, namiot foliowy) co stosujecie i czy udaje się wam straty zredukować do zera.No i twardość wody, co robicie w tym temacie.
Aznar33 - 2012-07-09, 10:51
| ontario_ab napisał/a: | | Tyle każesz nam czekać na taaaki patent? |
No bo trochę za wcześnie na konstrukcję takiego filtra. Skoro jednak jesteś taki niecierpliwy, to postaram się wrzucić ten projekt jeszcze w tym tygodniu.
| violettaxx napisał/a: | | Popieraw w tym względzie słowa kolegi Ontario_ab |
W czym go popierasz? W stwierdzeniu, że w Polsce zimy potrafią być zimne? No chyba nie myślisz, że o tym zapomniałem.
Poza tym jesteś strasznie niecierpliwa. Stawiasz kontrę nie bardzo wiedząc do czego. Przecież jeszcze nic o tym filtrze nie napisałem, a Ty już z nim polemizujesz. Cóż za zadziorna z Ciebie niewiasta...
Tak na marginesie, to o czym pisałaś jest mi znane i uwzględnione w projekcie (podobnie jak energooszczędność dla Ontario). Nadal podtrzymuję tezę, że wyłączenie filtracji na zimę jest błędem.
ontario_ab - 2012-07-09, 14:31
No to dałeś zapowiedź...
Czekam z niecierpliwością i pewnie nie tylko ja.
Piotrek.P. - 2012-07-09, 15:48
| Aznar33 napisał/a: | | Nadal podtrzymuję tezę, że wyłączenie filtracji na zimę jest błędem. |
Zgodzę się w 100%tach. Tylko że u nas to jest nie mały wyczyn utrzymać filtr tak żeby nie zamarzł. Rozmawiałem kiedyś z kolegą który był na biologii i mówił że oczywiście bakterie w zimie żyją które są odpowiedzialne za oczyszczanie wody (biologicznie) i filtracja mechaniczna jest wskazana w takim okresie oczyszczać zbiornik ale ... właśnie mamy to magiczne ale. Zbiornik musi być odpowiednio duży aby nie wychłodzić wody co odbiło by się na rybach , dochodzą zabezpieczenia filtra przed mrozem i praktycznie sprawdzanie 2x na dzień czy wszystko działa. Oczko po całorocznej filtracji ma lepszy start na wiosnę ale oczywiście dochodzą kolejne czynniki. Filtrację zimą powinno się stosować w zbiornikach izolowanych (folia, beton, EPDM) , z określoną liczbą ryb i typem zbiornika. Pisać można o tym w nieskończoność.
ontario_ab - 2012-07-09, 16:33
Załóżmy, że faktycznie warto by filtr pracował zimą zużywając ileś energii.
Tylko po co jeśli odpalam filtr w marcu i nawet jeśli mam brudną wodę to w 2 tygodnie mam klar.
Czy nie oznacza to, że filtr się spisał i nie ma podstaw użytkowania zimą dodając, że ryby wiosną są w świetnej kondycji, nawet koi ?
Po co w takiej sytuacji płacić za energię elektryczną, biegać przy tym itp. ?
Po co stresować ryby i obniżać temperaturę wody ?
Mógłbym wymieniać jeszcze więcej, ale może najpierw poproszę konkretne odpowiedzi. Nie żebym już na starcie negował wasze założenia - absolutnie, po prostu może czegoś nie wiemy.
Aznar33 - 2012-07-09, 16:50
Cieszy mnie bardzo to zainteresowanie. Proszę jednak, żebyście się powstrzymali z opisywaniem za i przeciw do momentu, kiedy opisze o co chodzi. Wszystkie komentarze będą bardzo mile widziane, ale chciałbym, żeby pojawiły się w odpowiednim wątku, bo w tym momencie poruszacie się trochę po omacku.
Zaraz się biorę za wyjaśnianie o co chodzi.
rewi - 2012-07-09, 17:05
Z miłą chęcią poczytam że, tak powiem Twój artykuł bo coś interesującego jest
violettaxx - 2012-07-09, 18:18
| Cytat: | | Stawiasz kontrę nie bardzo wiedząc do czego. Przecież jeszcze nic o tym filtrze nie napisałem, a Ty już z nim polemizujesz. Cóż za zadziorna z Ciebie niewiasta... |
Anzar nie chodzi mi o polemizowanie i twój projekt filtra !!!
Chodzi mi o zasadę suszności filtracji w temp. poniżej 4C wody !!!
Aznar33 - 2012-07-09, 18:48 Temat postu: Filtracja zimą. Od dłuższego czasu zastanawiałem się, jak rozwiązać problem filtracji wody w oczku przy niskich temperaturach powietrza. Do głowy przyszło mi kilka rozwiązań. W tym temacie postaram się przybliżyć to, które wg mnie jest najprostsze w wykonaniu, najtańsze w konstrukcji i utrzymaniu, oraz gwarantujące 100% bezawaryjność. Dodatkowo chciałem, żeby taka filtracja była bezobsługowa ze względu na wątpliwą przyjemność czyszczenia filtra podczas ujemnych temperatur.
Na początku skupię się na filtracji biologicznej, kilku tezach i dywagacjach teoretycznych. Opis samego filtra pod koniec w odrębnej sekcji, więc jeśli kogoś nie interesuje ględzenie, to może od razu przejść do meritum, czyli do opisu konstrukcji.
Filtracja mechaniczna jakkolwiek zupełnie wykonalna moim zdaniem nie jest zimą niezbędna dodatkowo trudno jest sprostać wyzwaniu braku konieczności czyszczenia podczas całego sezonu zimowego.
Na początek w telegraficznym skrócie kilka luźnych dygresji, które myślę, że ułożą się Wam w logiczną całość, gdy doczytacie ten i kolejny post do końca.
Uważam, że filtracja zimą w oczku, w którym znajdują się ryby jest koniecznością.
Procesy rozkładu materii organicznej na dnie oczka stanowią bardzo realne zagrożenie dla fauny oczka.
Tafla lodu i śniegu pokrywająca oczko jest bardzo dobrą izolacją termiczną wody w oczku. Z jednej strony zabezpiecza wodę przed zamarzaniem w całości, ale z drugiej strony odcina oczko od powietrza i powoduje, że szkodliwe gazy powstające w wyżej wspomnianych procesach rozkładu materii organicznej są uwięzione w wodzie i nie mogą się wydostać do atmosfery. Dodatkowo lód uniemożliwia odpowiednie napowietrzanie wody, a co za tym idzie brak tlenu może spowodować przyduchę i znowu być powodem padania ryb.
Wędkarze/posiadacze stawów walczą z lodem na różne sposoby, z których najmniej skutecznym jest moim zdaniem mechaniczne wybijanie przerębli. Najbardziej chyba skutecznym sposobem jest zastosowanie napowietrzacza, co prowadzi nas do kolejnej tezy:
Moim zdaniem w oczku z rybami, napowietrzacz pracujący zimą jest koniecznością.
(przy okazji dwie tezy niezwiązane z tematem postu:
Napowietrzacz wczesną wiosną - bardzo wskazany
wiosną, latem, jesienią - wskazany)
Paradoksalnie głównym zadaniem takiego urządzenia nie jest napowietrzanie, tylko transport cieplejszej wody z niższych partii oczka na powierzchnię, a co za tym idzie utrzymanie niewielkiego fragmentu wody pozbawionego tafli lodu w celu
-wypuszczenia szkodliwych gazów z oczka
-dopuszczeniu tlenu z powietrza do wody
Oczywiście napowietrzacz przy okazji również dostarcza tlenu do wody.
Rozpuszczalność tlenu w wodzie w niskich temperaturach rośnie, dlatego nie należy się przesadnie martwić o jego zawartość, jeśli się utrzyma tak, czy siak (niekoniecznie przy pomocy napowietrzacza) niewielki przerębel przez cały okres mrozów.
Wracając do filtracji...
Procesy nitryfikacyjne odpowiedzialne za filtrację biologiczną, podobnie jak procesy przemiany materii u ryb podczas niskich temperatur ulegają znacznemu spowolnieniu, ale nie zatrzymaniu.
Filtr biologiczny generalnie cechuje się ogromną elastycznością i możliwością adaptacji w stosunku do potrzeb i do pojawiających się zanieczyszczeń. Pisząc w skrócie jeśli na przykład w oczku jest 10 ryb i pracuje filtr biologiczny i jeśli właściciel doda kolejne 10 ryb, to zwiększy dwukrotnie obciążenie takiego filtra. Dobrze skonstruowany filtr zwiększy samoczynnie swoją wydajność dwukrotnie i oczyści wodę, jednak...
Filtr biologiczny zawsze działa z opóźnieniem na zwiększenie zanieczyszczeń w oczku. Nawet prawidłowo funkcjonujący filtr biologiczny potrzebuje czas na adaptację, więc wspomniane wyżej 10 dodatkowych ryb spowoduje tzw szpilę zanieczyszczeń, czyli ich wzrost w oczku na pewien czas, zanim bakterie nitryfikacyjne się namnożą i rozpoczną ich usuwanie.
Start nowego filtra również nie jest natychmiastowy. Jego rozruch potrafi trwać tygodnie. Żeby przyśpieszyć taki start stosuje się specjalne szczepionki bakteryjne, ale nadal cały proces nie jest natychmiastowy.
Wyłączenie filtra na zimę powoduje likwidację bakterii nitryfikacyjnych i konieczność startu od zera zimą, znowu generując szpilę zanieczyszczeń, kiedy to temperatura wody rośnie, ryby zaczynają zwiększać aktywność, rośliny jeszcze nie ruszyły, a filtr mimo pracującej pompy jest nieskuteczny. Do tego dochodzą dodatkowe czynniki opóźniające, jak praca, nieprzewidziana choroba, deszczowa pogoda itp
Wiosenna szpila zanieczyszczeń to jeden z głównych powodów, dlaczego postawiłem tezę o konieczności podtrzymania filtracji biologicznej zimą.
Bakterie nitryfikayjne odpowiedzialne za filtrację biologiczną do rozmnażania i do funkcjonowania potrzebują dużych ilości tlenu, który pobierają z wody. Tutaj wracamy do napowietrzania.
Uff... chyba na razie tyle odnośnie z jednej strony przydługaśnego wstępu teoretycznego, a z drugiej strony traktującego temat bardzo pobieżnie i z dużymi uproszczeniami, za które przepraszam, ale w sumie o tym można by napisać książkę i zanudzić czytelnika na śmierć, a chyba nie o to chodzi. Na szczęście sama konstrukcja filtra jest prościutka.
konstrukcja filtra:
Potrzebne składniki:
-stosunkowo niewielki pojemnik na filtr. Powiedzmy 1l pojemności filtra na 1m3 oczka. W sumie jest tu dużo dowolności i jak ktoś woli większy, to nie zawadzi, jak ktoś woli mniejszy, to też nie będzie bardzo źle.
Kształt w sumie dowolny.
-napowietrzacz - z powodzeniem można wykorzystać ten, który i tak najprawdopodobniej funkcjonuje zimą w większości oczek.
-medium biologiczne. W sumie nada się każde, ale ja najbardziej polecam Kaldnes K1 firmy Evolution Aqua.
http://evolutionaqua.com/...s_K1_Media.html
(można je nabyć choćby w naszym lokalnym sklepie z forum
http://sklep.oczkowodne.net/p659,kaldnes-1l.html)
jest to najlepsze znane mi medium biologiczne. Cechuje się największą wydajnością i nie wymaga czyszczenia (oczyszcza się samo).
Jeśli zdecydujecie się na K1, to proponuję wypełnić nim pojemnik na filtr w połowie, czyli dla przykładu na pojemik 5l - 2,5l medium.
Sama konstrukcja filtra jest banalnie prosta - Na dno pojemnika na filtr wkładamy kamienie od napowietrzacza. Ponad kamienie sypiemy medium. Dno i brzegi dna pojemnika nawiercamy tak, zęby umożliwić dopływ wody do filtra od dołu. Średnica otworów możliwie jak największa, ale uzależniona od zastosowanego medium. Oczywiście te otwory nie mogą być na tyle duże, żeby medium wypłynęło.
Również ilość otworów powinna być jak największa.
Na górze pojemnika również otwory - tym razem umożliwiające wydostanie się powietrza i wody.
Powietrze poruszające się od dołu filtra ku powierzchni umożliwi ruch wody i jednocześnie dostarczy tlen bakteriom nitryfikacyjnym.
Przy zastosowaniu K1 idealnie byłoby, gdyby góra filtra była jak najbliżej powierzchni oczka.
Filtr może działać cały rok, ale chyba najlepiej będzie go włączyć późną jesienią na kilka tygodni przed przewidywanym terminem likwidacji systemu filtracji zewnętrznej.
Wiosną filtr można zlikwidować kilka tygodni po odpaleniu systemu zewnętrznego, albo w tym samym momencie i zaszczepić medium filtracji zewnętrznej tym już funkcjonującym w filtrze wewnętrznym.
Umieszczenie filtra – oczywiście wewnątrz oczka.
No... to by było chyba na razie na tyle. Merytoryczne komentarze i uwagi będą bardzo mile widziane.
Aznar33 - 2012-07-09, 19:48
Zgodnie z obietnicą zapraszam do dyskusji na temat filtracji zimą do tematu
http://forum.oczkowodne.n...p=139912#139912
Piotrek.P. - 2012-07-09, 20:05
| ontario_ab napisał/a: |
Czy nie oznacza to, że filtr się spisał i nie ma podstaw użytkowania zimą dodając, że ryby wiosną są w świetnej kondycji, nawet koi ?
Po co w takiej sytuacji płacić za energię elektryczną, biegać przy tym itp. ?
Po co stresować ryby i obniżać temperaturę wody ?
|
Jak wcześniej wspomniałem na to składa się wiele czynników , głównie pojemność oczka.
Dla mnie oczko wodne to jeden organizm , trzeba je w zimie wspomagać czym się da. Równie dobrze możesz nie stosować napowietrzacza ponieważ miesza wodę, tlen czy przerębel możesz utrzymywać przy pomocy np. trzciny. Sam nie stosuję filtra całą zimę tylko do momentu jak nie ma mrozów. Powód ? nie mam pojęcia jak zapobiec zamarzaniu. Przekazuję co mi biolog tłumaczył , może się to okazać istotne i zaprzeczyć słowom że bakterie "oczyszczające" wodę w zimie nie istnieją.
ontario_ab - 2012-07-09, 20:14
Pomysł ciekawy. Moim zdaniem ma jedną jedyną zaletę: przechowuje złoże biologiczne (czy raczej jego małą część) od jesieni do wiosny w stanie "żywym".
Faktycznie nie zwiększamy zużycia prądu. Moim zdaniem pojemnik powinien być wysoki o małej średnicy by bąble nie były rozproszone, miały większą moc by ruszać wodę (choć ruch i tak będzie wystarczająco niewielki) i wyciągną wodę z głębi na górę.
Całość wygeneruje trochę więcej zamieszania niż zwykle zimą i jeśli ta kombinacja nie spowoduje zamarzania oka to mi się podoba.
Kłopotliwe może być ustawienie pojemnika na odpowiedniej głębokości i miejscu w oczku.
To tak na początek.
ps. jeśli dobrze pamiętam to bakterie nitryfikacyjne przy tych temperaturach nie są aktywne więc o filtracji bio raczej nie ma mowy o mechanicznej nie wspomnę.
Aznar33 - 2012-07-09, 20:19
| ontario_ab napisał/a: | Moim zdaniem pojemnik powinien być wysoki o małej średnicy by bąble nie były rozproszone, miały większą moc by ruszać wodę
|
100% zgody, ale też trzeba zachować umiar. Średnica powinna być +- taka, jaką zajmują bąbelki na powierzchni bez założonego pojemnika, czyli, żeby filtr nie ograniczał rozsyłu powietrza.
| Cytat: |
Kłopotliwe może być ustawienie pojemnika na odpowiedniej głębokości i miejscu w oczku. |
To chyba nie będzie wyzwaniem dla ludzi, którzy byli w stanie wykopać i utrzymać oczko. Na upartego mozesz podłożyć cegłę.
ontario_ab - 2012-07-09, 20:30
Piotrek.P., jesteś fachowcem i przy okazji naprawdę chylę czoła czytając twoje posty, ale też pewnie zadajesz sobie pytanie po co w ogóle filtrować zimą wodę skoro jest czysta jak nigdy biorąc pod uwagę resztę roku.
Masz rację, że oczko trzeba wspomagać jak się da: można dać napowietrzacz by uchodziły gazy, można wrzucić kulki czy założyć folię by oczko nie zamarzło lub zamarzło troszkę, można dać jakieś (chyba nikt nie stosuje) systemy podgrzewania wody) ale filtracja ? Nawet jak oczko ma 2m głębokości to i tak nie widzę sensu.
ontario_ab - 2012-07-09, 20:42
| Aznar33 napisał/a: | | Na upartego mozesz podłożyć cegłę. |
Dałeś taki super opis a tu nam cegłę proponujesz ?
Zacząłeś pięknie, skończ w tym stylu !
Piotrek.P. - 2012-07-09, 20:48
| ontario_ab napisał/a: | ale też pewnie zadajesz sobie pytanie po co w ogóle filtrować zimą wodę skoro jest czysta jak nigdy biorąc pod uwagę resztę roku.
|
Tak , cały czas zadaję sobie pytanie. Rozważam wiele możliwości. W pierwszej kolejności porównywałem oczko z akwarium , jego funkcjonalność i biologię. Jaki ryby mają wpływ na środowisko i ich odchody , a nawet wpływ ruchu ryb na oczko i akwarium.
Wiadomo w zimie starają się siedzieć w jednej pozycji na dnie aby nie tracić siły i ciepła. To dobra praktyka lecz tu popełniliśmy błąd My wszyscy. Ryby w zimie buszują po dnie aż miło w naturalnych zbiornikach, oczywiście przy odpowiedniej głębokości. Powinniśmy kopać minimum 2-3m głębokie oczka ale to nie jest wykonalne w niektórych przypadkach.
Akurat ten temat będzie męczył każdego dla kogo ważniejsze są ryby niż rośliny czy tam czysta woda , wierzę i widzę pasję u Ciebie do Karpi Koi więc to one stoją na pierwszym miejscu , czy się mylę?
Ja zamierzam próbować w tym roku , w zeszłoroczną zimę filtr ciśnieniowy zamarzł mi dopiero przy -20*C , teraz planuję go troszkę ogrzać. Jednak zauważyłem pewną ciekawostkę. Do czasu jak filtr działał (22 styczeń) woda była klarowna do samego dna , ryby mogłem liczyć, po tygodniu zaczęła woda mętnieć ale tylko przez okres 3 tygodni. Oczywiście było widać dno ale to nie było to samo. Czyli jednak jakoś wpływ filtracji był. Po ustąpieniu mrozów filtr podłączyłem i do wiosny pracował , woda klarowna do tej pory. Zauważyłem też że ryby właśnie po odłączeniu filtra stały się poddenerwowane , nie wiam jaki był powód ale z czasem to ustąpiło (napowietrzacz cały czas dział).Mam spore przerybienie które w tym sezonie planuję zredukować ale muszę sobie jakąś wędkę kupić.
| ontario_ab napisał/a: |
Nawet jak oczko ma 2m głębokości to i tak nie widzę sensu. |
Ja nadal mam mieszane uczucia co do filtracji w zimie. To są na obecną chwilę testy. Rozmowa z "biologiem" zawsze daje do myślenia. Raczkujemy wszyscy w tej dziedzinie
Aznar33 - 2012-07-09, 20:53
Ej, Panowie! Nie siać mi tu dywersji. Piszecie na temat, ale nie w tym wątku, co trzeba. Poza tym jedna uwaga - proszę nie mylić klarownosci wody z jej czystością.
ontario_ab - 2012-07-09, 21:09
| Piotrek.P. napisał/a: | Koi więc to one stoją na pierwszym miejscu , czy się mylę? |
teraz już tak !
Nie wiem jaką wodę mam zimą bo niewiele widać przez maleńki przerębel, ale jak się powiększa to mam klar co często oznacza czystą wodę Aznar33 - niemal zawsze.
Piotr, masz rację tu jeszcze raczkujemy w tej kwestii, ale jak są tacy fachowcy jak ty, Aznar33, Wioleta i wielu innych to wiem, że damy radę. Jeśli nie tracimy czasu to zawsze miło pogadać o tym co lubimy i co nas czeka zimą.
Już już drugi rok planuję założyć folię nad oczkiem i teraz patrząc na ilość i jakość moich koi w końcu to zrobię.
ps. mocno zjechaliśmy z tematu, więc później ustawię czas wygaśnięcia.
Aznar33 - 2012-07-09, 21:14
| ontario_ab napisał/a: | | co często oznacza czystą wodę Aznar33 - niemal zawsze. |
No nie bardzo. Czysta woda może być klarowna, a klarowna woda może być "brudna". To zależy o czym się pisze odnośnie filtracji i jakie standardy się przyjmie.
Dla przykładu jak nalejesz do szklanki wody z kranu i rozpuścisz w niej arszenik, to woda będzie klarowna, ale nie nazwalbym jej czystą.
| Cytat: | | Już już drugi rok planuję założyć folię nad oczkiem i teraz patrząc na ilość i jakość moich koi w końcu to zrobię. |
A co chcesz tym osiągnąć?
Piotrek.P. - 2012-07-09, 21:15
| Aznar33 napisał/a: |
| Cytat: | | Już już drugi rok planuję założyć folię nad oczkiem i teraz patrząc na ilość i jakość moich koi w końcu to zrobię. |
A co chcesz tym osiągnąć? |
Pewnie efekt taki jak panuje w szklarni zimą , wyższą temp.
Aznar33 - 2012-07-09, 21:18
| Piotrek.P. napisał/a: | Pewnie efekt taki jak panuje w szklarni zimą , wyższą temp. |
Wyższą??? Ale powyżej zera??? Przy -30 na zewnątrz?
Ontario, przenieś tą dyskusję do tematu "Filtracja zimą"
ontario_ab - 2012-07-09, 21:19
Dokładnie.
Któryś z forumowiczów pisał, że założył folię nad oczkiem na zimę i cieszył się widokiem ryb przez cały ten czas. Zero lodu. Marzę o tym.
Aznar33 - 2012-07-09, 21:21
Nigdy nie miałem szklarni... to możliwe, żeby bez ogrzewania mieć temperaturę powyżej zera zimą?
Nie wydaje mi sie to możliwe.
Piotrek.P. - 2012-07-09, 21:22
| Aznar33 napisał/a: | | Piotrek.P. napisał/a: | Pewnie efekt taki jak panuje w szklarni zimą , wyższą temp. |
Wyższą??? Ale powyżej zera??? Przy -30 na zewnątrz?
|
Nie no nie przesadzaj , nigdy nie utrzymasz plusowej temp. przy takim mrozie na dłuższy czas. Zawsze to kilkanaście stopni więcej niż na zewnątrz... brrr zimno aż mi się zrobiło. Temp. zależy od grubości folii. Przy dłuższych mrozach wiadomo że temp. się wyrówna po pewnym czasie ale jak przyjdzie słońce to momentalnie temp. się podniesie i powietrze w środku się ogrzeje nawet do plusowej temp.
ontario_ab - 2012-07-09, 21:25
Mój tato ma szklarnię w ogrodzie i czasem jak u nich jestem zimą to tam wejdę - jest naprawdę ciepło.
Aznar33 - 2012-07-09, 21:26
| Piotrek.P. napisał/a: | | nigdy nie utrzymasz plusowej temp. przy takim mrozie na dłuższy czas. Zawsze to kilkanaście stopni więcej niż na zewnątrz... |
Jeśli różnica będzie sięgała aż kilkunastu stopni, to to może mieć sens. Natomiast jeśli jednak woda zamarznie, to sensu to nie ma. Co za różnica, czy tafla lodu ma 3 cm, czy 6?
Hmm... ciekawe. Warto by to sprawdzić w praktyce, tylko koszty spore. Ontario - popytaj ojca jak to z tymi temperaturami w tunelach foliowych zimą jest.
violettaxx - 2012-07-09, 21:39
Aznar33 projekt fajny
Ale wracając do tematu Filtracja zimą mam pytanie zasadnicze czy dokonywałeś monitorowania pomiaru temp. wody zimą ?
-zanim wody nie skuje lód /bez żadnych zabezpieczeń na tafli wody/
woda spad w momencie krytycznym 1-0,5C
-dopiero gdy pojawi się tafla lodu woda ogrzewa się z ziemi 3,5-4C/obojętne czy na zewnątrz jest -5C czy -25C/ zależne od głębokości tu wbrew prawą fizyki wodna w głębszych warstwach jest cieplejsza niż pod lodem ! /dobrze jeżeli nie jest mieszana woda!/
Natomiast Bakterie nitryfikacyjne :
- giną 49C
- przestają pracować 40-45C
- 20C poniżej ,malej ich aktywność
- 10C słaba około 15% aktywności
- 4C zamiera
- 0C giną
Piotrek.P. - 2012-07-09, 21:40
| Aznar33 napisał/a: |
Jeśli różnica będzie sięgała aż kilkunastu stopni, to to może mieć sens. Natomiast jeśli jednak woda zamarznie, to sensu to nie ma. Co za różnica, czy tafla lodu ma 3 cm, czy 6?
Hmm... ciekawe. Warto by to sprawdzić w praktyce, tylko koszty spore. Ontario - popytaj ojca jak to z tymi temperaturami w tunelach foliowych zimą jest. |
Z temp. jest tak że to głównie zależy od grubości folii i nasłonecznienia. Do tego dochodzi teren (drzewa itp. gdzie mróz się osadza). Zimowaliśmy w szkółce drzewka i krzewy bez okrycia w doniczkach. Temp. nie spadła poniżej -8*C w nocy, w dzień zaś podnosiła się nawet do 10*C powód? słońce które ogrzewało powietrze ogrzewało też glebę, a w nocy gleba oddawała wszystko do szklarni (gleba nie zamarzła). Mimo że na zewnątrz było -23*C. To samo powinno dziać się z wodą , efektem będzie cieplejsza woda na dnie zbiornika. Teoretycznie tak się powinno stać , w praktyce musi ktoś to przetestować i mierzyć temp. na dnie np. spuszczając termometr na sznurku. Wszystko też zależy od miejsca gdzie mieszkamy. U mnie temp. utrzymuje sie stale przy -25*C lecz to trwa około 2-3 tygodni. Są też spadki -35*C ale chwilowe , max 4 dni.
Im większa szklarnia tym dłużej się ogrzewa ale też dłużej trzyma ciepło i na odwrót. Podsypać też można brzegi szklarni śniegiem jeżeli takim dysponujemy. Niezła izolacja.
violettaxx - 2012-07-09, 21:49
Tak Piotrek.P.
Jak wyżej pisałam :
- | Cytat: | | dopiero gdy pojawi się tafla lodu woda ogrzewa się z ziemi 3,5-4C/obojętne czy na zewnątrz jest -5C czy -25C/ zależne od głębokości tu wbrew prawą fizyki wodna w głębszych warstwach jest cieplejsza niż pod lodem ! /dobrze jeżeli nie jest mieszana woda!/ |
Piotrek.P. - 2012-07-09, 22:03
| violettaxx napisał/a: | Tak Piotrek.P.
Jak wyżej pisałam :
- | Cytat: | | dopiero gdy pojawi się tafla lodu woda ogrzewa się z ziemi 3,5-4C/obojętne czy na zewnątrz jest -5C czy -25C/ zależne od głębokości tu wbrew prawą fizyki wodna w głębszych warstwach jest cieplejsza niż pod lodem ! /dobrze jeżeli nie jest mieszana woda!/ |
|
Niekoniecznie oddaje temp. 3,5-4*C. Myślę że to uzależnione jest od rodzaju gleby. Gleba gliniasta dłużej zamarza niż gleba piaszczysta. Jaką masz pewność że pod zbiornikiem jest właśnie temp. 4*C ? nie da się tego sprawdzić raczej nie robiąc odwiertu, książką nie ufam jak sam tego nie sprawdzę ... Tafla lodu działa jak izolator , weź też inne organizmy pod uwagę np."żaby" , niech przynajmniej jedna zacznie zimować na płyciźnie lub niech zrobi się ciepło w przeciągu kilku dni i w ciągu jednej nocy mrozy wrócą... z organizmów które nie zdążą uciec zrobi się sieczka taka jak miała miejsce w tym roku. (w tym przypadku ogrzewaniem oczka ingerujemy jednak w naturę, nie wiem jak by się "żaby" w tym przypadku).
| violettaxx napisał/a: | | /dobrze jeżeli nie jest mieszana woda!/ |
Dlatego też piszę że zbiornik musi być solidnie izolowany i temp. nie może zbyt dużo spadać aby nam filtr nie pompował zimnej wody na dno. Powinno się w takim przypadku dobrać pompę o minimalnym przepływie. Ja nadal jestem za filtracją. Po otworzeniu filtra jak lód się w nim rozpuścił było tyle "syfu" że nie zawaham się go użyć do kolejnych mrozów
violettaxx - 2012-07-09, 22:18
Piotrek.P. zgadzam się z glebami ;ale ja nie mówię o wiedzy książkowej ;twierdzę to na podstawie swojego oczka i monitorowania temp. co dzień przez 4 zimy !
Piotrek.P. - 2012-07-09, 22:21
Dno monitorujesz ? (temp.) ? sam muszę spróbować ... ciekawe jak to się ma na konkretnych wysokościach.
Co do wiedzy książkowej to przepraszam , czytałem gdzieś o takich temp. i myślałem że widziałaś to samo. Ciekawi mnie temp. gleby pod zbiornikiem lecz tego trzeba już wyższej techniki. Folia/EPDM/beton pewnie i tak sporo ogranicza ogrzewanie wody przez glebę.
violettaxx - 2012-07-09, 22:32
Pomiaru temperatury dokonuję na głębokości około 150cm /tam mam stałą sonde/ oczko wykonane z betonu ! pod spodem piasek.
Najniższa temp. zanotowana 3,4C wody styczeń na zewnątrz -32C
Wiekszy wpływ na temp.na tej głębokości ma długość występowania mrozów w zakresie temp. ujemnych typu -10C/-20C
Adalbert - 2012-07-10, 08:02
| violettaxx napisał/a: | | -dopiero gdy pojawi się tafla lodu woda ogrzewa się z ziemi 3,5-4C/obojętne czy na zewnątrz jest -5C czy -25C/ zależne od głębokości tu wbrew prawą fizyki wodna w głębszych warstwach jest cieplejsza niż pod lodem ! /dobrze jeżeli nie jest mieszana woda! |
To akurat jest bardzo zgodne z prawami fizyki ponieważ ciężar właściwy wody w temperaturze 4 stopni jest największy. Dlatego nadmierne mieszanie wody, szczególnie przy dnie, powoduje w zimie jej wychładzanie.
violettaxx - 2012-07-10, 10:26
Adalbert Dzięki za informację ; nie znam się na ciężarach właściwych wody ale myślałam, że woda jest lżejsza jest w temp. 4C od wody w 2C przynajmniej jest tak latem w dużo wyższych temp.
Warstwy ciepłej wody są u góry a zimna na dnie !
Aznar33 - 2012-07-10, 11:04
| violettaxx napisał/a: | Ale wracając do tematu Filtracja zimą mam pytanie zasadnicze czy dokonywałeś monitorowania pomiaru temp. wody zimą ?
|
Oczywiście. W celu określenia rodzaju karmy do użycia. Tylko, ze niestety ma się to nijak do tematu, bo ja przecież mieszkam w innej strefie klimatycznej.
| Cytat: |
Natomiast Bakterie nitryfikacyjne :
[...]
- 4C zamiera
|
No i tu jest pies pogrzebany. Czytałem sporo opracowań na temat filtracji biologicznej i źródła są rozbieżne w tej kwestii. Owszem, zamieszczone przez Ciebie dane się również pojawiają, ale są też i inne, twierdzące, że procesy filtracyjne zachodzą nawet w okolicach 2 stopni.
szybkie googlanie:
"Indeed, various experiments have been conducted into the effects of temperature on ammonia removal, over different temperature ranges (from as low as 1.67oC, to as high as 35oC). Such investigations not only confirm the effect of temperature on ammonia removal, but also show us that some nitrification can occur at winter temperatures"
Jedno jest pewne - w niskich temperaturach procesy nitryfikacyjne są bardzo spowolnione, jeśli nie zatrzymane. Stąd też proponowana przeze mnie bardzo niewielka wielkość takiego filtra.
Rozumiem, co chcesz powiedzieć, ale niezależnie od tego, które źródła mają rację, to na konstrukcji takiego filtra nie można stracić. Można tylko zyskać. Jego głównym zadaniem jest buforowanie okresów przejściowych i utrzymanie szczepów bakterii nitryfikacyjnych.
A odnośnie takiego namiotu foliowego, zastanawiam się, jak takie skoki temperatur wpłyną na same ryby i ich "sen zimowy". Patrząc na roślinne analogie i przymrozki wiosenne - problemem nie jest sam mróz wiosną, tylko wyższe temperatury wcześniej, które sprawiają, że rośliny się "budzą". Czy takie sztuczne podniesienie temperatury nie wyrządzi rybom więcej szkody niż pożytku?
vivit - 2012-07-10, 12:59
Jako, że trochę nurkuję wtrące swoje 3 grosze do dysputy.
Woda w zbiorniku jest podzielona na dwie strefy, które rozgranicza "termoklina". Jak się nurkuje to wyraźnie czuć kiedy przechodzi się z jednej strefy do drugiej.
Termoklina na przestrzeni roku ma różne swoje położenie raz jest wyżej raz niżej. Zależy to od temp. zewnętrznej. Jednak woda poniżej termokliny ma zawsze stałą temp. 4'C.
I nawet latem jak nurkujemy też tyle ma. Przykładowo w sobotę byłem na nurkowaniu i na 10m głębokości komputer wskazywał 5'C przy 13 zrobiło się 4'C i tak pozostało do 35m.
Zimą jest tak samo tylko z tą różnicą że powyżej termokliny jest zimniej niż poniżej
|
|