Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Rośliny wodne - Choroby roślin wodnych.

ZiK - 2006-06-12, 22:08
Temat postu: Choroby roślin wodnych.
:pa: Witam!!! :pa:
Moje rośliny w oczku zaatakowała meszka. Szczególnie oblega ona kaczeńce ale zaczyna się przeżucać na inne rośliny.Roślinom już zaczynają żółknąć liście. Jak jej sie pozbyć? :pa:

killer1558 - 2006-06-12, 22:17

spróbuj spłukiwac woda czasem pomaga :pa:
Pawel Woynowski - 2006-06-12, 23:07
Temat postu: Re: Choroby roślin wodnych.
zik napisał/a:
:pa: Witam!!! :pa:
Moje rośliny w oczku zaatakowała meszka. Szczególnie oblega ona kaczeńce ale zaczyna się przeżucać na inne rośliny.Roślinom już zaczynają żółknąć liście. Jak jej sie pozbyć? :pa:


Meszka czy mszyca, zresztą wszystko jedno, zastosuj Pirimor. Działa on naczyniowo tzn wnika w roślinę i niszczy szkodniki nakłuwające ją w celu wysysania soków. Jak będziesz pryskał małym ręcznym opryskiwaczem to rób to w bezwietrzny słoneczny dzień i zadbaj o to aby oprysk nie dostał się do oczka. Nie pryskaj za dużo, aby płyn nie spływał kroplami do wopdy, i rób tro tak aby pył ze spryskiwacza nie lądował w wodzie w oczku. Pirimor można kupić w sprayu lub w proszku do rozpuszczenia w odpowiedniej ilości wody, według przpisu na ulotce załączonej do preparatu. Działa nie zawodnie, sprawdzałem na swoich tatarakach i kaczeńcach opanowanych przez kolonie mszyc.

ZiK - 2006-06-13, 09:08

Paweł,
Te zaatakowane kaczeńce są bezpośrednio w wodzie i boję się spryskiwać środkami owadobójczymi, bo środek może się przedostać do wody i oprucz mszyc wytruć mi ryby i inne żyjątka które są w oczku.Czy oprócz środków chemicznych owadobójczych nie ma jakichś innych bezpieczniejszych? :soczek: :pa:

AurorA - 2006-06-13, 11:38

Są środki biologiczne (bioczos, biosept itp). Ja tez boję się używać chemi bo w środowisku wodnym powoduje ona bardzo niekorzystne zmiany
Joanna - 2006-06-13, 14:27

Mszyce można spłukiwać mocnym strumieniem wody, potopią się. Dla lepszego efektu odrywania mszyc od liści dodaje się troszkę płynu do mycia naczyn np. Ludwika, ale on chyba też nie może dostać się do wody.
Ernest - 2006-06-13, 19:43

Zatop rosliny w wodzie na okolo 10-15 min.Musi pomoc.Mszyce nie odychaja skrzelami.I jak tak bedziesz czymal pod woda to sie przygladnij jak wyplywaja na powierzchnie.Ja tak robie i nie mam problemu z mszycami.Mrowkami sie nie przejmoj.Ryby wszystko zjedza :)
ZiK - 2006-06-13, 21:45

Ernest, Ale te rośliny nie są w żadnych pojemnikach są posadzone bezpośrednio na półkach w piasku. :wink:
Ernest - 2006-06-14, 03:39

Wszystkie rosliny masz tak posadzone ?.Bo moze dojsc do takiej sytuacji ze wszystkie rosliny moga zostac zaatakowane i co wtedy ?.
Mazur - 2006-06-14, 06:51

A może na pewien okres wodę z oczka zamiast do filtra skierować na te roślinki w postaci fontanny, jak napisała Joanna w ten sposób spłuczesz część mszyc a reszta zrezygnuje z osiadania na mokrych roślinach pod strumieniem wody.
ZiK - 2006-06-14, 09:31

Ernest,
prawie wszystke rośliny są tak posadzone. :D
Roman,
Tak zrobię skieruje strumiń z fontanny na te rośliny,zobaczymy może zadziała. :soczek:
:pa:

Pawel Woynowski - 2006-06-14, 19:20

zik napisał/a:
Ernest,
prawie wszystke rośliny są tak posadzone. :D
Roman,
Tak zrobię skieruje strumiń z fontanny na te rośliny,zobaczymy może zadziała. :soczek:
:pa:


Jak możesz wejść do oczka, to opryskaj je ostrożne od strony oczka w kierunku brzegu Pirimorem, robię tak od kilku lat i nic w oczku złego się nie dzieje. Jeden warunek, musi być jeden bezwietrzny dzień do tego oprysku. Wystarczy, że opryskasz 1/3 długosci rośliny, Pirimor jest wchłaniany przez liście i działa naczyniowo na mszyce, jest zasysany razem z sokami rośliny. Nie jest środkiem kontaktowym, tzn że nie działa w styczności z mszycą. Co zaś do stosowania Ludwika to owszem stosuje się go do opryskiwacza w proporcji 1- 2 krople Ludwika na zbiornik. Ludwik likwiduje napięcie powierzchniowe w roztworze i środek wnika nawet pod kłębki wosku u mszyc występujących na jodłach, małe białe kłębki niby waty chroniące mszycę przed utratą wilgoci.

ZiK - 2006-06-14, 19:23

Paweł, ok dzięki za propozycję popróbuję może coś z tego wyjdzię. :soczek: :pa:
Ernest - 2006-06-15, 04:29

Zik obcen sprawe http://www.alledrogo.pl/ite...zyce_krety.html
ZiK - 2006-06-19, 21:01

Ernest,
no ciekawe co to za rośliny można spróbować 10zł to nie majątek. U mnie nie ma kretów, mszyca jest ale jakoś w inny sposób sobie z nią poradze a komarów też tak dużo nie ma.
Ernest, szkoda że nie znalazłeś rośliny która by odstraszała koty bo od wiosny zjadły mi już 7 karasi. :x :pa:

AurorA - 2006-06-19, 21:46

Aż dziw bierze że tyle osób to kupiło skoro nawet sprzedawca nie raczył podać nazwy rzadnej ze sprzedawanych roślin - dla mnie ewidentna ściema :P
ZiK - 2006-06-19, 21:48

AurorA, chyba masz rację ja też tak myślę,że to ściema. :lol:
Joanna - 2006-06-19, 22:50

Udzielam się na forum Ogród, gdyby jakieś rośliny naprawdę odstraszały komary czy krety byłoby już o nich głośno. Poza tym pomylila im się nazwa instytutu :oops:
Pawel Woynowski - 2006-06-20, 03:41

Pozwolicie, że tę ofertę określę po łacinie "Sralis mazgalis, referentus duptus", a naiwnych nie sieją, sami się rodzą, ot co.
Mazur - 2006-06-20, 09:58

No ale jak mawiał nasz wielki rodak ,,dochodzić prawdy jest rzeczą ludzką'' mało tego że mawiał, ruszył słońce.
Co prawda nie kupiłem tej rośliny, bardziej ufam starym metodom (karbit, nafta, zalewanie norki), ale ktoś musi to sprawdzić a zarazem wiarygodność gościa.
Choć przyznam że lubię zaryzykować lepsze to niż bezczynność, jałowe czekanie.

Pawel Woynowski - 2006-06-20, 21:41

Roman napisał/a:
Choć przyznam że lubię zaryzykować lepsze to niż bezczynność, jałowe czekanie.


Jaka bezczynność, a działania związane z "karbit, nafta, zalewanie norki", dodam jeszcze świece dymne, konstruowanie eletrycznych odstraszaczy z przekaźników samochodowych w puszkach po piwie, stawianie pułapek, konstruowanie wiatraczków z butelek po napojach, sadzenie jakiś wynalazków odstraszających, a na koniec siedzienie godzinami przed kompem w poszukiwaniu skutecznej metody na krety. I Ty to nazywasz bezczynnością :D :D

Mazur - 2006-06-21, 06:16

Sorki, zwracam honor toż to fantazja ułańska, no no całe życie człowiek dowiaduje się o nowych pomysłach.
Ala - 2006-06-21, 09:02

trochę zbaczamy z tematu, ale krety od lat wyłapuję skuteczną łapką z hipermarketu. Niestety sposób drastyczny, ale działa. W ubiegłym roku 13, w tym już 2. Polubić ich nie potrafiłam, niestety! :(
Pawel Woynowski - 2006-06-21, 21:45

Ala napisał/a:
trochę zbaczamy z tematu, ale krety od lat wyłapuję skuteczną łapką z hipermarketu. Niestety sposób drastyczny, ale działa. W ubiegłym roku 13, w tym już 2. Polubić ich nie potrafiłam, niestety! :(


Lecz, jak widzę ciągle wracają "w tym już 2". Mało skuteczna metoda na odstraszanie kretów, Bo jak je już w końcu złapiesz, to prawdopodobnie, usypią już kilka kopców w ogrodzie. Łapka może i skuteczna, lecz metoda raczej nie.

Ala - 2006-06-22, 07:36

od kwietnia jest spokój, dobre i to. :D
Pawel Woynowski - 2006-06-23, 08:47

Ala napisał/a:
od kwietnia jest spokój, dobre i to. :D


Czy ja wiem, czy to takie dobre. Przypuśćmy że wybiłaś okoliczne krety, w co raczej wątpię, a za kilka dni będziemy np. czytali posty od Ciebie w typie: "Pomóżcie usychają mi moje ulubione roślinki, mimo tego że je podlewam i nawożę" Okaże się bowiem, że to turkucie podjadki i larwy chrząszczy żyjące w ziemi, rozpanoszyły się nadmiernie i wcinają Ci roślinki, bo zlikwidowałaś jedynego ich naturalnego wroga.
Poza tym Alu, uważasz się za miłośnika Przyrody, prawda.....
Może spróbujmy spojrzeć na kreta z innego punktu widzenia. Ze to miły futrzak i do tego pomocny w ochronie ogrodu przed szkodnikami, bo kret jest owadożerny, a że buduje kopce na powierzchni ziemi, no cóż, coś za coś.
Wystarczy taki kopiec rozsypać po ogrodzie, tak aby nie uszkodzić korytarza pod nim, np. nie udeptywać miejsca gdzie był kopiec, po jego rozsypaniu lub zagrabieniu. Bo te korytarze, to pułapki na owady i ich larwy żyjące pod ziemią. Biega po tych korytarzach wyłapując te które do nich wpadły. Jak trafi na przeszkodę (zarwany strop korytarza) to wykopie nowy kopiec aby udrożnić korytarz.
Szukajmy medod na odstraszanie ich, a nie unicestwianie. Ja wiem że to walka z wiatrakami i jedyną skuteczną metodą na pozbycie się kretów jest zamianienie ogrodu w nieużytek. Wtedy brak w nim bedzie pożywienia dla kreta. Bo czym lepiej utrzymany ogród tym więcej w nim życia na powierzchni jak i pod ziemią, a to są wymarzone warunki dla kretów.
Dajmy żyć naszym braciom mniejszym, jakimi są zwierzęta żyjące w naszym otoczeniu.
Nie bądźmy miłośnikami przyrody, jedynie wybiórczo, skierowanymi na malutki jej fragment jakim są nasze pupilki, rośliny żyjące w ogrodzie.

Ala - 2006-06-23, 12:47

Paweł, trochę to nie tak jak myślisz. Nie zabijam z pasją bezbronnych zwierzątek, wręcz przeciwnie- tam gdzie mogę staram się nie wchodzić im w drogę. Krety odstraszam dostępnymi środkami, ale jak mój trawnik zaczyna przypominać księżycowy krajobraz z kraterem na kraterze, to mnie trafia. Naokoło mojej działki jest 50ha pola, a taki niszczy akurat mój ogród. Gdyby to był tylko trawnik, ale te kreciki w pogoni za zdobyczą podkopują, zasypują i przez to niszczą, czasem z wielkim trudem zdobyte roślinki. W tej części ogrodu gdzie rośnie tylko trawa pułapek nie zastawiam.
A Ty Pawle, czy bardzo się cieszysz z krecich odwiedzin? Może wrzucasz im do norki dżdżownice żeby zachęcić je do pozostania w Twoim ogrodzie ?

Mazur - 2006-06-23, 13:56

Cytat:
A Ty Pawle, czy bardzo się cieszysz z krecich odwiedzin? Może wrzucasz im do norki dżdżownice żeby zachęcić je do pozostania w Twoim ogrodzie ?


:victory: tak On gotów dokarmiać krety, przygarniąć . ..kropka :yahoo:

Ala - 2006-06-23, 15:41

Robi się "szczypaneczka", a nie o to przecież chodzi. Ogłaszam rozejm.
Mazur - 2006-06-23, 18:35

Nie, to tylko drobny żarcik, coś mi chyba dziś za wesoło.
ZiK - 2006-06-26, 11:51

Ostatnio zauważyłem że liście moich babek wodnych mają jakieś plamy i szybko żółkną.Gdy usuwałem zżółknięte liście zobaczyłem że są one podjadane przez larwy ochotek.Ochotki wchodzą do wewnątrz łodygi liścia i od środka ją wyjadają , oprucz liści babki przerzuciły się również na liście tataraku. Co z tym zrobić? :?: :???: :pa:
Michał1 - 2006-06-26, 12:12

Też mam podobny problem tyle że z osoką aloesowatą. Gdy niechcący urwałem liścia zobaczyłem że ma jakieś dziurki i w środku było kilka ochotek.
AurorA - 2006-06-26, 14:21

Z tymi babkami to normalny objaw. Wszędzie żółkną i dostają ciemnych plamek. A co do ochotek to mnie zaciekawiłeś - muszę się temu przyjrzeć bliżej.
AurorA - 2006-06-27, 23:59

Przyjrzałem się z bardzo bliska żółknącym liściom moich babek iżadnych ochotek w łodydze nie zauważyłem, a w tataraku sobie nawet ich nie wyobrażam. na jakiej głebokości rosną te rośliny.
ZiK - 2006-06-29, 12:15

AurorA, rośliny te rosną gdzieś na głebokości 10 cm. :roll:
AurorA - 2006-06-29, 15:14

zauwazyłem u siebie ochotki w kątach liści strzałek wodnych, ciekawe czy to tylko schronienie czy tez podjadają łodyżki. :?:
tamburyn - 2007-05-04, 17:27

Nie rozpoczynając kolejnego tematu i mówiąc krótko

Czerwone liście grzybieńczyka, czerwone u dołu liście situ wodnego i ponikła. Choroba ,brak jakiegoś składnika pokarmowego a może za wysokie ph? ( 7,8 )

Podobnie w sprawie brązowienia liści jeżogłowki ( od środka liści ).

AurorA - 2007-05-04, 22:52

tamburyn napisał/a:
Czerwone liście grzybieńczyka, czerwone u dołu liście situ wodnego i ponikła. Choroba ,brak jakiegoś składnika pokarmowego a może za wysokie ph? ( 7,8 )



Moje rozpoznanie to : wiosna :-D
Gdy temperatura wzrośnie liście zzielenieją.
A co do jeżogłówki to przydało by się foto, ale to odporna roślina i nie sądze by coś złego jej było.

tamburyn - 2007-05-05, 19:22

Przedstawiam zdjecia moich roślinek do diagnozy ( jak pisałem w innym temacie oczko ma 2 tygodnie to i rośliny małe)

Czerwienienie:
Grzybieńczyk:

Ponikło:

Brązowienie jeżogłowki:

Zauważyłem też oklapnięcie iryska:


Pomijam widoczną zupę z którą walczę na bieżąco oraz to że nie przyciąłem a przerwałem brzydko liście jeżogłowki.

Mazur - 2007-05-05, 19:29

może to skutki przymrozku albo podłoża roślin ? ja bym poczekał co będzie za tydzień w cieple, oczywiście mam na myśli tylko rośliny.
AurorA - 2007-05-05, 22:36

Powinno być ok. To normalne wiosenne objawy.
tamburyn - 2007-05-14, 13:32

W zasadzie minął tydzień. Grzybieńczyki mają się lepiej ponikło też. Calia mi się bardzo rozrosła ale jeżogłówka zgniła. Człowiek uczy się na błędach prawdopodobnie zbyt dobrze uszczelniłem podłoże przed wymywaniem.
yomegi - 2008-11-01, 13:17
Temat postu: Chroby roślin wodnych, bagiennych...
Witam.
Jestem na etapie pisania pracy natomiast badania labolarotyjne w toku.
musze napisac jeden rozdział na temat chorób roslin, ktore zostały juz wczesniej zdiagnozowane i opisane, (grzybowe, bakteryjne, wirusowe, fizjologiczne itp)

wymieniam gatunki roslin ktore mnie interesuja :
grzybien biały
irys żółty
palka szerokolistna
tatarak zwyczajny
sit rozpierzchły

moje pytanie: czy macie jakies informacje w tym temacie, ksiazki, artykuly, str internetowe, walsne doswiadczenia? bylabym wdzieczna za wszelkie informacje.
skorzystałam juz z tematu choroby lilii

ps Wsrod moich profesorow wzbudzilo zainteresowanie to forum :) na pewzentacji mgr musialam przedstawic oczka wodne i ich pochodzenie, zaznaczylam ze pomoc uzyskalam od uczestnikow forum:)
i skladam pdziekowania dla dwoch panów ze Skawiny oraz Wieliczki

Ernest - 2008-11-01, 13:27

yomegi napisał/a:
Wsrod moich profesorow wzbudzilo zainteresowanie to forum


Zapraszamy profesorów na forum :)

samuraj - 2008-11-03, 20:00

Ernest napisał/a:
yomegi napisał/a:
Wsrod moich profesorow wzbudzilo zainteresowanie to forum


Zapraszamy profesorów na forum :)


Szczegolnie na konfrontację z jackonem ;) :hehe:

AurorA - 2008-11-03, 20:51

to najczęściej spotykany grzyb na tataraku


u irysów pojawia się inny grzyb tuz nad kłączem (liście czernieją)
u pałek i sitów nigdy nie spotkałem się z chorobami

seedkris - 2008-11-04, 16:35

Dosyć popularny jest mączniak na Alisma plantago-aquatica i A.parviflora.
yomegi - 2008-11-04, 17:56

ok ale to jednak troche za malo informacji by umieścić je w pracy :)

moze masz jakies ksiażki? jakies artykuly? itp ?

:) :):)
btw zdjecie bardzo dobre, na pewno je wykorzystam:)

AurorA - 2008-11-04, 19:06

seedkris napisał/a:
Dosyć popularny jest mączniak na Alisma plantago-aquatica i A.parviflora.


podobnie jak na kaczeńcach gdzie dodatkowo występuje rdza i plamistość , ale te gatunki nie są przez yomegi, wyszczególnione wiec to chyba nieistotne.

Mariusz - 2009-02-04, 13:31

Czermień błotna wyraźni porażona chorobą grzybową(zdięcie zkwitnienia 2008)Jest jeszcze jeden element który mnie zastanawia-podwójna pochwa na przy owocostanie:czyżby spowodowane chorobą,czy też innym czynnikiem?Proszę o uwagii.

AurorA - 2009-02-04, 14:39

Raz spotkałem się z podwójna spathą u czermieni gdy ponownie zakwitła we wrześniu, ale rośliny były zdrowe wiec to chyba nie powód.
Mariusz - 2009-02-04, 15:40

To połowa lipca jedne z ostatnich kwitnących kwiatów,wyraźnie widać zmiany chorobowe na liściach które zaczynają się u mnie już w połowie czerwca(z mojej oceny Cladosporum:najpredzej bo to też dotknęło moje lilie).
AurorA napisał/a:
Raz spotkałem się z podwójna spathą u czermieni gdy ponownie zakwitła we wrześniu, ale rośliny były zdrowe wiec to chyba nie powód.

Czyli choroba nie koniecznie jest powodem,pewnie to naturalny proces u schyłku kwitnienia(podobnie jak z 'Attracion'z innej strony).Przyszła mi teraz chyba mało logiczna myśl:czy taka roślina mogła by powtórzyć genotyp.

Adalbert - 2009-02-04, 15:58

mariusz139 napisał/a:
czy taka roślina mogła by powtórzyć genotyp.

Zapewne, zgodnie z prawami Mendla,część roślin z wysiewu nasion tak. Ale utrwalenie tej cechy to już inna, żmudna robota. :bum:

AurorA - 2009-02-04, 18:53

Połowa lipca to już raczej ponowne kwitnięcie, być może spowodowane chorobą - rośliny często gdy są chore wydaja kwiaty aby zabezpieczyć się w postaci nasion gdyby im się nie udało choroby przeżyć. Myślę ze nasiona by nie powtórzyły tej cechy.
Mariusz - 2009-02-04, 19:11

AurorA napisał/a:
rośliny często gdy są chore wydaja kwiaty aby zabezpieczyć się w postaci nasion

Obserwowałem to też u drzew kwitły jak nigdy w życiu,wydawały dużo nasion a potem powoli zamierały.Jeśli chodzi o powtórkę cech z nasion to raczej niemożliwe bo nasiona nie powtarzają w pełni cech matecznych.Miałem na myśli in vitro z takiej nietypowej rośliny.

Adalbert - 2009-02-04, 21:01

mariusz139 napisał/a:
Miałem na myśli in vitro z takiej nietypowej rośliny.

Chyba klonowanie :oops:

Mariusz - 2009-02-05, 05:59

Adalbert napisał/a:
Chyba klonowanie

in vitro to profesionalnie używona nazwa ,loboratoria zwane są wyłącznie in vitro(rozmnażanie metodą kultur tkankowych)Miałem okazję być w dwóch takich laboratoriach bardzo dokladna i pracochłonna praca,najistotniejsza jest chyba sterylność bo co chwilę odkażają pomieszczenia.

jackon - 2009-02-05, 07:31

największym problemem w hodowli in vitro jest wyodrębnienie czystej kultury tkanek do dalszego namnażania
są rośliny,które żyją w symbiozie z innymi organizmami i te właśnie sprawiają największe problemy
w tym roku wraz z Zakładem Biologii i Ekologii Morza Uniwersytetu Gdańśkiego podejmujemy próby namnażania in vitro roślin naczyniowych, zielenic i brunatnic z wód Zatoki Puckiej
jest to pionierski, pilotażowy program
o tyle trudny,że pozyskane metodą in vitro rośliny muszą być u mnie w ośrodku zaadoptowane do warunków środowiskowych wód morskich
jeżeli w tym roku dobrze wyjdzie ten program, w następnych latach będziemy pozyskiwać środki na masową reintrodukcję tych roślin w Zatoce Puckiej i Gdańskiej

Mariusz - 2009-02-05, 21:21

Zyczę powodzenia i cierpliwości a przede wszystkim funduszy.Hej.
Elendil - 2010-05-07, 19:10

Może mi ktoś napisać co dolega temu irysowi?



Wystartował razem z pozostałymi, rósł jak inne a w ciągu ostatniego tygodnia zrobiło się to co widać... Schnie w oczach :-(

PS. Nie wiem czy w dobrym temacie, ewentualnie proszę przenieść do tego http://forum.oczkowodne.n...?t=397&start=30

Pawlak - 2010-05-07, 19:48

mi się wydaje że on jest za głęboko
Elendil - 2010-05-07, 20:00

Rośnie w żwirku i kamieniach na głębokości 3 może 5 cm razem z pozostałymi. Na focie po prawej stronie kaskady

Vanka - 2010-05-07, 20:04

A jesteś pewien, że to pseudacorus?

Zgorzelowa plamistość ???

leszek50-57 - 2010-05-07, 20:04

Jak wyszedł z wody to nie głębokość,ale może coś go podgryzać.
Ja miałem moje irysy na gł.50cm i rosły i kwitły pięknie ;)
poz.Leszek
------------------

Elendil - 2010-05-07, 20:58

Vanka napisał/a:
A jesteś pewien, że to pseudacorus?

Tak.
leszek50-57 napisał/a:
ale może coś go podgryzać.

To co, wyciągnąć go jutro i zrobić oględziny?

AurorA - 2010-05-07, 23:28

Wyciągnij , obejrzyj kłącze i korzenie. Usuń zaschnięte części liści i martwe korzenie i posadź ponownie. To nie wygląda na chorobę.
Elendil - 2010-05-08, 19:09

Tak właśnie zrobiłem. Wyciągnąłem, obejrzałem dokładnie i nie stwierdziłem żadnych niepokojących objawów, korzenie zdrowe, trochę je oczyściłem i wsadziłem z powrotem. Z kłącza wyrasta nowa roślinka obok tej zasychającej więc powinno być OK. Jedyne co, to znalazłem jaja ślimaków przyklejone pod wodą do tej usychającej części. Usunąłem je na wszelki wypadek i obciąłem usychające liście.
marian - 2010-08-30, 20:25

Ciągle mam problem z babką wodną .A mianowicie jest atakowana przez choroby grzybowe.jakoś nigdy nie udało mi się wyhodować pięknej rośliny .Wszystkie kończą w ten sam sposób. W pobliskich rowach są takie dorodne a u mnie zawsze jakoś marnieją.Co może być przyczyną .Wszystko rośnie wokoło jak należy tylko jakoś to zielsko grymasi.
AurorA - 2010-08-30, 20:30

Marian tak jest prawie u wszystkich - u mnie tez już dogorywają bo w tym roku pogoda sprzyjająca grzybkom. Aby dłużej cieszyły oko należny:
1. dać podłoże z domieszką gliny
2. usuwać kwiatostany zanim rozkwitną bo osłabia to roślinę
3 nawozić często nawozem azotowym (pomaga)
4 usuwać porażone liście
5 opryski przeciwgrzybowe.

marian - 2010-08-30, 20:37

AurorA napisał/a:
4 opryski przeciwgrzybowe.

A czym to spryskać ,Miałem kiedyś preparat na bazie czosnku ale żadna rewelacja to nie była .A podlorze w desperacji przyniosłem wraz z kolejną rośliną i jakoś też lipa .

AurorA - 2010-08-30, 20:39

Topsin, mospilan - ostatnio dawałem na kaczeńce i pomaga, ale tam ryb nie mam.
melek - 2010-08-30, 21:10

Marian to normalne u tej rośliny. U mnie już też jej nie ma lub zanika. Liście porażone chorobą grzybową. A jeszcze kwiecień-maj to po ponad 0,5m wysokości miała. Roślina szybciej pada gdy jest w pełnym słońcu, w cieniu trochę dłużej się trzyma i ma ładniejsze kolory.
marian - 2010-08-30, 21:21

Dzięki za porady.
JAREK G - 2010-08-30, 21:45

U mnie zdecydowanie lepiej rośnie ta na poziomie "0" niż te z poziomu 15-20cm
AurorA - 2010-08-30, 22:04

a mi najlepiej rosną te wysiane w lipcu- są piękne i kwitną. :P
Radek G. - 2011-05-18, 20:09

Witam

Czy można w jakiś sposób zapobiegać takiej chorobie babki woddnej? Z góry dziękuję za odpowiedź

melek - 2011-05-18, 21:06

To normalne, zwłaszcza na stanowisku silnie nasłonecznionym. Najlepiej ucinać zainfekowane liście tak aby ograniczyć rozprzestrzenianie się chorób grzybowych, czasami też pomaga zmiana stanowiska na zupełnie zacienione. Wtedy roślina jest większa, okazalsza i ma intensywniejsze kolory.
AurorA - 2011-05-18, 23:57

O tej porze to nie jest normalne, opryski na grzyby mogą pomóc.
Mariusz - 2011-05-19, 04:36

Radek G. napisał/a:
Czy można w jakiś sposób zapobiegać takiej chorobie babki woddnej?

Plamistość liści, rdza- Bravo i Gwarant, Score 250EC

Adalbert - 2011-06-19, 18:11

Coś zżera moją babkę :evil: przez dwa dni zrobiło sito z liści a potem na okaleczoną roślinę rzuciły się mszyce. Co to za bestia mogła być?


ewa535 - 2011-06-19, 18:16

to samo mam z tojeścią rozesłaną , którą wsadziłam tuż przy strumyku żeby pokryła brzegi folii. Ledwo się ukorzeniła, to te listki, które wystają nad lustrem wody są jak sitka, chciałam właśnie pytać co ją żre.? Coś niwidzialnego w każdym razie.
macroz - 2011-06-20, 21:28

Mam pytanie? Nie mogę się doczytać na preparacie. Czy można stosować środki na mszyce na rośliny wodne. Chodzi mi konkretnie o to czy nie zaszkodzą rybkom i innym zwierzakom w oczku?? Bo moje czermienie są zaatakowane przez jakąś armię mszycową.
AurorA - 2011-06-20, 23:10

Absolutnie odpada. Wytrujesz cale życie.
macroz - 2011-06-21, 07:38

To co zrobić :((
leszek50-57 - 2011-06-21, 08:02

Postaraj usuwać ich ręcznie i strumieniem wody,tylko nie chemii :P
poz.Leszek
--------------

AurorA - 2011-06-24, 11:18

Jak masz rośliny w doniczkach top możesz je przenieść do jakiejś miski i tam opryskać i zostawić na kwarantanne. Poza tym środki biologiczne: citrosept , bioczos, albo biedronki lub ich larwy (można je kupić ale cena powala).
TOMY - 2012-06-24, 21:00

AurorA napisał/a:
Jak masz rośliny w doniczkach top możesz je przenieść do jakiejś miski i tam opryskać i zostawić na kwarantanne. Poza tym środki biologiczne: citrosept , bioczos, albo biedronki lub ich larwy (można je kupić ale cena powala).


Mam pytanie czy te środki biologiczne nie będą miały wpływu na zycie w wodzie?Chciałem cos zastosować na mszyce które opanowały kwiaty lili i jeżogłówkę.

Pozdrawiam Tomek

rewi - 2012-06-26, 16:36

TOMY napisał/a:
Mam pytanie czy te środki biologiczne nie będą miały wpływu na zycie w wodzie?Chciałem cos zastosować na mszyce które opanowały kwiaty lili i jeżogłówkę.

Pozdrawiam Tomek

tu odpowiedź :
macroz napisał/a:
Mam pytanie? Nie mogę się doczytać na preparacie. Czy można stosować środki na mszyce na rośliny wodne. Chodzi mi konkretnie o to czy nie zaszkodzą rybkom i innym zwierzakom w oczku?? Bo moje czermienie są zaatakowane przez jakąś armię mszycową.
AurorA napisał/a:
Absolutnie odpada. Wytrujesz cale życie.
leszek50-57 napisał/a:
Postaraj usuwać ich ręcznie i strumieniem wody,tylko nie chemii :P

TOMY - 2012-06-30, 07:37

Słyszałem ze (wywar,wyciąg) z pokrzyw pomaga na mszyce?Słyszał ktoś moze z was o takim sposobie.
rewi - 2012-06-30, 08:56

TOMY, Tak oczywiście na wszystkie rośliny wodne i nie tylko ;)
twister47 - 2012-06-30, 22:09

Ja tez zrobilem zalewke z pokrzyw i czekam na to zeby sie zrobilo a miedzy czasie od 3tygodni spryskuje mszyce woda i w miare pomaga jest ich juz 1/4 ilosci w porownaniu z poczatkiem.
Organ18 - 2012-08-17, 10:36
Temat postu: Choroba
Cześć wszystkim moje rośliny dziwnie chorują wręcz gniją kupiłem dużo roślin z liśćmi płaskimi i takie z kulkami , te liście po odpadały , i korzenie odpadły dosłownie rozleciały się . Pokaże wam jak te rośliny kulki gniją zdjęcie jest stare z jakieś 2 tyg temu było zrobione na obecną chwilę zostały mi 4 te liściaste o średnicy ok 5/6 cm a miały z jakieś 8 /10 cm . Tak gniją
jurek47 - 2012-08-17, 11:33

To jest roślina tropiku ,ja kupowałem przez 2 lata i nigdy mi nie rosła.Uważam że nie wszystkie rośliny rosną w danym ekosystemie,jednym pasuje innym nie ,więc dałem sobie z nimi spokój.Bo inne rosną jak szalone i tych się trzymam. U ciebie pewno jest to samo.
drako - 2012-08-17, 11:35

A nie zagotowałeś tych hiacyntów np. w samochodzie podczas transportu? Może przeżyły szok termiczny? U mnie mają się dobrze i chyba 15-ty już kwitnie.
Adalbert - 2012-08-17, 12:50

U mnie z hiacyntami jest od dwóch sezonów nie ciekawie. Podobnie jak u Organ18. Niby się namnażają ale mikre takie, żółtawe - bida. Wydaje mi się, że konkurencja roślin w oczku jest zbyt duża i w związku z tym woda jałowa. Na początku, gdy rośliny były jeszcze niezbyt rozwinięte to hiacynty szalały i musiałem wiadrami wywozić.
uves - 2012-09-04, 21:30

Witam

A czy ktoś może wie co dzieje się z moimi liliami ?

Nie zauważyłem żadnych pasożytów a liście wyglądają tak :/



Pozdrawiam

Gosik - 2012-09-05, 10:07

Czy wszystkie liście tak wyglądają, czy tylko niektóre, a reszta normalna ?
leszek50-57 - 2012-09-05, 10:30

Wszystkie liście staraj się zaraz usunąć, nawet te lekko skażone,po patrz przez lupę
może coś tam znajdziesz, jakieś szkodniki,liście nie dawaj na kompostownik,
tylko je spal ;)
pz.Leszek
--------------

uves - 2012-09-05, 20:21

Witam

Problem w tym. że prawie wszystkie dorosłe liście tak wyglądały. Usunąłem je i zamoczyłem lilie w wiaderku, zobaczę co się będzie dziać.

Zauważyłem jednak drugi problem, dotyczy drugiej lilii, nowe liście są wygryzane przez 'coś'. Czy to możliwe że karasie obgryzają liście ? Mam ich 5 (złote) + 3 czarne (jakaś dzika odmiana).

Pozdr.

leszek50-57 - 2012-09-06, 07:06

Raczej to sprawa ślimaków,bo karaski raczej nie pod gryzają lecz czyszczą
z robaczków i małych ślimaków :P
poz.Leszek
------------------

uves - 2012-09-06, 08:12

Witam

W takim razie będę musiał przenieść moje błotniarki do innego miejsca, mam ich około 5 i to może one zjadają, choć nigdy ich nie zauważyłem w rejonie linii.

Pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group