Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych.
Rośliny wodne - Marsylia czterolistna
AurorA - 2009-01-14, 13:00 Temat postu: Marsylia czterolistnaMarsylia to interesująca roślinka jednak ciężka do utrzymania.
Mi nigdy nie udało się jej przezimować na zewnątrz.
zapraszam wszystkich do dyskusji na temat i wymiany doświadczeń.Mariusz - 2009-01-14, 13:35 Dzięki za otwarcie tego tematu, tym bardziej że ta roślinka godna jest szczególnej uwagi .Jeszcze na wstępie gratuluje tak szerokiej wiedzy (dokładnie śledzę wszystkie posty).
Kilka uwag: rozwój związany jest z warunkami bytowania, nie znosi konkurencji mchów, koniczyny, jaskrów, turzyc, wymaga ciągłego plewienia albo zmiany stanowiska co 2 -3 lata (stanowisko stare: marna wegetacja, kilka kubków zarodnikowych na 10 cm2 , stanowisko nowe: bardzo szybko opanowuje kilka metrów kwadratowych, 80 kubków zarodnikowych na 10 cm2), oscylacja wody jej nie przeszkadza - lubi tworzyć formy wodne.jackon - 2009-01-14, 13:42 w programie widziałem,ze marsylię utrzymujesz na pływającej wysepce
jak z tą rośliną postępujesz w okresie zimowym?Mariusz - 2009-01-14, 13:43 Na wielu uprawach wymarza. Nie ma większego sensu zimowania jej w szklarni, nie kupujcie okazów in vitro z szkółek zachodnio-europejskich, podtopcie ją na zimę. Wówczas ma 90% gwarancji na przeżycie.jackon - 2009-01-14, 13:44 wrzucasz ją poniżej strefy zamarzania?Mariusz - 2009-01-14, 13:44 Jackon po prostu zatapiam tratwy.jackon - 2009-01-14, 13:47 nie ma to jak dobry,sprawdzony patent Mariusz - 2009-01-14, 13:47 W jesieni należy ją podtopić, wówczas bez większych problemów zimuje do wiosny. W oczku zatapiam poniżej strefy zamarzania, w stawie zależy to od oscylacji wody.AurorA - 2009-01-14, 17:54 Ja zimowałem w domu w pojemniku po lodach, wtedy zimą zaczęła rosnąć , miała mnóstwo zarodników.
W Powsinie także zmieniają stanowiska, jednego roku widziałem tam całe małe oczko specjalnie dla marsylii a następnego roku z trudem znalazłem tam kilka listków, ale rosła już w innym miejscu.
Niejaki Harryangel opisuje że u niego w Suwałkach zimuje bez problemu i specjalnych zabiegów w naturalnym stawie.
mariusz139 napisał/a:
nie kupujcie in vitro
Łatwo powiedzieć - to roślina w handlu rzadko spotykana a jeśli już to o innym genotypie pochodząca z cieplejszych krajów.Mariusz - 2009-01-14, 19:26 Tak to słuszne spostrzeżenie.W wrocławskim ogrodzie z trudem ją utrzymują,natomiast w Sycowie rośnie bez problemów i bez większej pielęgnacji.Ja podałem swój osobisty przepis na 90% ale jest zawsze te 10 ryzyka.MariuszMariusz - 2009-01-14, 21:17 W warunkach naturalnych (ostatnie stanowisko Goczałkowice) porastała brzegi zbiorników. Na okres zimowy woda maksymalnie wypełniała zbiornik zalewając sporokary marsylii. Zalane chwasty do maja ginęły. Przy wiosennym spadku wody czasem aż do lata, odkrywały się czyste brzegi jednocześnie dając marsylii (już bez konkurencji chwastów) możliwość szybkiego rozwoju . Na początku czerwca (wynika z moich badań fenologicznych) przechodziła najsilnieszy rozwój szybko zmierzając w kierunku opadającej wody, czasem doścignęła taflę wody i weszła głęboko w toń. Od góry szybko porastały ją chwasty. Coraz bliżej zimy i cykl się powtarzał. Powody wyginięcia - wysuszanie zbiorników, uregulowanie poziomu wód, środki ochrony roślin.AurorA - 2009-01-15, 00:50 To ciekawe, biorąc pod uwagę jej wegetację w jez. Goczałkowickim taka metoda wydaje się najlepsza -dzięki za informację. Może jeszcze spróbuje prób zimowania na głębszej wodzie.Mariusz - 2009-03-15, 09:33 Marsylia czterolistna już puściła,tylko w szklarni.Zawlekla się tu z lobelią w jesieni i cieszy oko.Pastorałki w szklarni są mniej brązowe niż na polu:pewnie wynik różnego naświetlenia.
AurorA - 2009-03-15, 14:51
mariusz139 napisał/a:
Pastorałki w szklarni są mniej brązowe niż na polu:pewnie wynik różnego naświetlenia.
to sprawa temperaturyMariusz - 2009-03-16, 23:04
AurorA napisał/a:
to sprawa temperatury
Trudno powiedzieć.Rośliny zawsze zmieniają kolor odpowiednio od warunków naświetlenia.Temperatura raczej wpłynęła na to że szybciej wyrosły(choć mogło być to pośrednim powodem).AurorA - 2009-03-16, 23:09 Im zimniej tym bardziej roślina czerwienieje
przykładów jest mnóstwo np. manna mielec czy większość roślin skalnychMariusz - 2009-04-19, 10:30 Po opuszczeniu wody marsylia wybiła pastorałki,kubki zarodnikowe już pękły ,teraz poczekamy na biały nalot,to znaczy że wysiewa,mimo że większość dzieje się w środku kubka.
ewa535 - 2009-06-04, 16:16 Czy jest inna roślina o identycznych listkach? Wczoraj widziałam takie listki wśród żótych kosaćców wodnych i tataraku na łace przy strumieniu. Teraz ta łaka jest sucha , ale przez wieksza część roku jest zalewana wodą. Widziałam to również w bardzo wilgotnym sosnowym lesie nad morzem w Rowach. TA nad morzem wtedy kwitła - miała takie małe białe kwiatki. Ciekawa jestem czy to po prostu inny gatunek czy na moim terenie ta marsylia sie jakoś odradza.samuraj - 2009-06-04, 16:23
ewa535 napisał/a:
Ciekawa jestem czy to po prostu inny gatunek czy na moim terenie ta marsylia sie jakoś odradza.
najprawdopodobnie widziałaś dość popularną roślinę (nie pamiętam nazwy) , też się kiedyś nabrałem rośnie wszędzie i jest bardzo podobna do marsylii ale fotki (wyraźne z bliska) rozwieją wątpliwościewa535 - 2009-06-04, 16:44 Czyli szczawik zajęczy widziałam....szkoda. Już myślałam, że przywedrowało to zaginione biedactwo na pomorze, że tu tak czysto, zdrowo i pieknie....Mariusz - 2009-06-04, 21:13 No tak Ewo, Marsylia czterolistna jest paprocią i niestety nie kwitnie.
castleman - 2009-06-05, 21:57 To jest roślina na którą od dawna choruję
Problem, że miejsce w oczku się kurczy Mariusz - 2009-06-05, 23:05 Akurat tu śmieszna ,bo stworzyła formę wodną(liście pływające)gregorj - 2010-12-03, 10:01 podzieliłem swoja na dwie części - większą kępkę zsunąłem w oku na głębszą wodę, a mniejszą dałem na parapet do szklanki z gliną, niestety albo za mały pojemnik albo za mało wody nad nią ok 1cm i po wybiciu przysychały listki
- teraz przepojemnikowałem jeszcze raz do nieco większego "pojemnika" i woda jakieś 5 cm nad gliną, wydaje się, że przypasiło
Mariusz - 2010-12-03, 21:07
gregorj napisał/a:
podzieliłem swoja na dwie części - większą kępkę zsunąłem w oku na głębszą wodę, a mniejszą dałem na parapet do szklanki z gliną, niestety albo za mały pojemnik albo za mało wody nad nią ok 1cm i po wybiciu przysychały listki
- teraz przepojemnikowałem jeszcze raz do nieco większego "pojemnika" i woda jakieś 5 cm nad gliną, wydaje się, że przypasiło
Marsylia dobrze zachowuje się jako roślina bagienna, jest też nymfeidem - świetnie znosi zalewanie wodą, szczególnie wskazane jest podtopienie zimą.
Najlepiej zachowuje się gdy rośnie na brzegu, lubi schodzić w toń wodna tworząc formę pływającą.
Tą co masz w oczku wyciąg wiosną do strefy brzegowej (bagienko), a tej co masz na parapecie wylej wodę i niech będzie tylko ziemia.
Daj ją do szerokiej płytkiej donicy i postaw na podstawce z wodą, aby ziemia ciągle podsiąkała.
Na fotkach widać że daje sobie radę, ale to już kilka miesięcy, powinien być jeden gęsty kożuch.
Spróbuję poszukać fotki.
Trzymam kciuki Mariusz - 2011-01-11, 20:27 Temat postu: Marsylia czterolistnaPrzykład uprawy marsylii czterolistnej.
Stanowisko musi być wolne od chwastów.
Zazwyczaj zdzieram darń i rozkładam czarną agrowłókninę.
Następnie zasypuję ją żyzną, ciężką glebą(ok. 5cm. grubości)
Kwaśny odczyn niszczy marsylie w dwa sezony.
Tak przygotowane stanowisko, jest gotowe do obsadzania.
Pozyskuję sadzonki
Gęsto wtykam w błotko
Jeśli sadzenie zostało wykonane w połowie czerwca, to już w lipcu stworzy gęsty dywan.
Następnie zaczyna wędrówkę w kierunku wody
Stopniowo wchodząc w toń, zaczyna tworzyć formy wodne.
Formy wodne giną w zimie.
W oczku świetnie daje sobie radę w czystym żwirku.
Składników pokarmowych dostarcza jej woda.
A tutaj pęd wegetatywny.
Pastorałek jest wielkości główki od szpilki.
AurorA - 2011-01-11, 20:55 Ja bałem się jednak zimować marsylie na zewnątrz i zabrałem na zimę do piwnicy. Teraz ma już pastorałki z 10 cm. Troszeczkę mnie to niepokoi.leszek50-57 - 2011-01-11, 20:58 To znaczy ,że marsylia nie zimuje
poz.Leszek
---------AurorA - 2011-01-11, 21:06 zimuje , ale nie zawsze i nie wszędzie - na pewno nie jest to proste co sam nie raz przetestowałem, a że roślinka cenna to szkoda jej.leszek50-57 - 2011-01-11, 21:12 Jest na pewno delikatna,ale latem sie rozrasta dobrze.
poz.Leszek
---------Mariusz - 2011-01-13, 16:17
AurorA napisał/a:
Troszeczkę mnie to niepokoi.
Niejednokrotnie wnoszę ją do pomieszczenia z innymi roślinami, wówczas zachowuje się tak samo jak u Ciebie.
Nie ginie, nie ma obaw.
[ Dodano: 2011-01-13, 16:23 ]
leszek50-57 napisał/a:
Jest na pewno delikatna,ale latem sie rozrasta dobrze.
To zupełna zagadka, jak trafi w odpowiednie warunki, to rośnie jak szalona.
Jedno jest pewne, szybko reaguje na zanieczyszczenia chemiczne, na zakwaszenie stanowiska i konkurencję innych roślin(jaskry, mchy, turzyce, koniczyna). Wówczas ginie.
Ważna jest też zasobność gleby w składniki pokarmowe.duzers - 2012-05-01, 00:30 Jak u Was marsylia po zimie,odbija?U mnie przetrwała zimę chociaż styczeń był bardzo mrożny.Rośnie nawet w kamieniach na brzegu AurorA - 2012-05-01, 03:22 U mnie zaczyna powolutku odbijać - dopiero wyłażą pastorałki po parę cm.
zimowałem na różnych głębokościach 1, 30, 50 i 100 oraz w piwnicy.kordiankw - 2012-05-01, 04:20
AurorA napisał/a:
U mnie zaczyna powolutku odbijać - dopiero wyłażą pastorałki po parę cm.
zimowałem na różnych głębokościach 1, 30, 50 i 100 oraz w piwnicy.
U mnie jak na razie zero życia, zimowałem na 50 cm obok oroncjum które ma już pierwszy liść nad wodą, a ta nic dam jej jeszcze szansę.Mariusz - 2012-05-01, 05:44
kordiankw napisał/a:
zimowałem na 50 cm obok oroncjum które ma już pierwszy liść nad wodą, a ta nic
Jeśli była długo pod woda, to ruszy później. Przypatrz się dobrze - przez lupę z łatwością zobaczysz malutkie, brązowe, cieniutkie jak nitki zwinięte na końcówkach pastorałki.
Marsylia w miejscach zalanych rusza mi w kilka dni po ustąpieniu wody. Zazwyczaj termin ten przypada na przełom kwietnia z majem. W jednym roku pastorałki pojawiały się już 4 kwietnia.kordiankw - 2012-05-01, 05:54
Mariusz napisał/a:
kordiankw napisał/a:
zimowałem na 50 cm obok oroncjum które ma już pierwszy liść nad wodą, a ta nic
Jeśli była długo pod woda, to ruszy później. Przypatrz się dobrze - przez lupę z łatwością zobaczysz malutkie, brązowe, cieniutkie jak nitki zwinięte na końcówkach pastorałki.
Marsylia w miejscach zalanych rusza mi w kilka dni po ustąpieniu wody. Zazwyczaj termin ten przypada na przełom kwietnia z majem. W jednym roku pastorałki pojawiały się już 4 kwietnia.
Dzięki Mariusz. Teraz donica z marsylią stoi jakieś 10 cm poniżej lustra wody, uważasz że lepiej jest ją postawić by roślina znajdowała sie powyżej wody, chciałem mieć liscie pływające, ale jeżeli ma jej to pomóc przy starcie to zaraz ją przestawię.Mariusz - 2012-05-01, 08:52 Wystaw ją koniecznie nad powierzchnię wody, a pastorałki pojawią się do kilku dni. Gdy puści Ci liście, to wstawisz ją niżej i uzyskasz formę pływającą.
Mimo że może występować jako nymfeid na głębokości nawet kilkudziesięciu cm , to jednak najlepszy stopień rozwoju osiąga w strefie przybrzeżnej - tutaj silnie startuje i wówczas schodzi daleko w toń wodną.
Z donicy/pojemnika sama złazi do wody i tworzy nawodne liście.
Dzisiejsze zdjęcie.
Miniony sezon 2011
AurorA - 2012-05-01, 18:21 Przy tych upałach ruszyła jak burza, 2 dni temu pastorałki i dziś już pierwsze listki kordiankw - 2012-05-02, 07:10 Wczoraj wystawiłem donicę z marsylią ponad lustro wody a tu były już dwa listki a jeszcze dwa dni wcześniej zero życia, więc powędrowała z powrotem 10 cm pod wodę.AurorA - 2013-03-23, 17:24 ile szczęścia
Artur - 2013-03-23, 17:43 Moja nie przetrwała poprzedniej zimy.AurorA - 2013-03-23, 19:33 Trzeba zimować od lodem, ja na wszelki wypadek chowam do piwnicy, ale testuje tez rożne inne warianty. W ubiegłym sezonie jedna doniczka mi spadła na najniższą półke około metr głęboko i tez dała rade - zdumiałem się jak zobaczyłem te listeczki na metrowych ogonkach.ILUSION - 2013-03-24, 14:06 O kurcze, a ja nic nie zrobiłem, została na wirzchu w samym lodzie Tymek - 2013-04-10, 13:08
AurorA napisał/a:
ile szczęścia
Piekne, podobami si. Elendil - 2013-05-21, 17:36 U mnie marsylia przezimowała w oczku drugą zimę Wyłazi spod innych doniczek, spomiędzy kamieni, nawet w odległości 2m od miejsca pierwotnego nasadzenia. Super Adalbert - 2013-05-21, 19:01 Po wpisie Arka trochę struchlałem, że już po marsylii ale też wyłazi w różnych miejscach oczka. a była płytko przy brzegu i na pewno lód ją skuł.duzers - 2013-05-21, 20:06 u mnie zimuje płytko posadzona,jak na razie sobie radziAurorA - 2013-05-27, 00:31 umie tez odbija a zostawiłem częśc na głębokości góra 5 cm