Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Zwierzęta w oczku - Gołebie :-|

Teokryt - 2007-06-21, 15:57
Temat postu: Gołebie :-|
sąsiad ma gołębie które przylatują się kąpac nad brzeg mojego oczka, pomijając nerwice o to by nie porwały folii to srają na brzeg oczka a to potem wraz z deszczem spływa do wody. Ktoś ma jaies metody pozbycia sie tych nieproszonych gości/ lub chociaż zniechęcić je do odwiedzania oczka? Pies czy kot nie działa.
marian - 2007-06-21, 16:10

W miejsca gdzie najbardziej lubią przesiadywać powbijaj patyki takie na 10 cm tylko tak aby nie uszkodzić foli nie beda miały gdzie lądować i po paru podejściach zrezygnują. Patyki mocuj tak w odstępie 10cm .A jak są to kamienie to pomocuj je na jakies deseczce alba grubszym kartonie , nie musi to byc solidne ;)
Mazur - 2007-06-21, 16:21

Kolczatka nad oczkiem, ciekawe ale faktychnie może być skuteczne byle sąsiad tego nie widział bo jak jakiś się nadzieje to będą waśnie.
Może na początek osłonić oczko siatką to się zniechęcą z braku dostępu.

Teokryt - 2007-06-21, 16:34

Na razie oczko ma obelkowane - dookoła postawiłem belki (15 x 15) wygląda to głupkowato, ale nie siadają.
marian - 2007-06-21, 17:39

Roman napisał/a:
Kolczatka nad oczkiem, ciekawe ale faktychnie może być skuteczne byle sąsiad tego nie widział bo jak jakiś się nadzieje to będą waśnie.
Może na początek osłonić oczko siatką to się zniechęcą z braku dostępu.

Taka niby kolczatka absolutnie nie skrzywdzi ptaka tylko skutecznie zniechęci do lądowania

koczisss - 2007-06-21, 20:40
Temat postu: Re: Gołebie :-|
Teokryt napisał/a:
sąsiad ma gołębie które przylatują się kąpac nad brzeg mojego oczka, pomijając nerwice o to by nie porwały folii to srają na brzeg oczka a to potem wraz z deszczem spływa do wody. Ktoś ma jaies metody pozbycia sie tych nieproszonych gości/ lub chociaż zniechęcić je do odwiedzania oczka? Pies czy kot nie działa.


To jaką Ty masz folię, ze aż boisz się przerwania przez gołębie?
Nie przesadzasz? No chyba, ze to budowlanka.
Bronisz im się napić?

Ja cieszę się, ze do mnie ptaki zalatują, lubię patrzeć jak kąpią się na brzegu. Najczęściej są to wróble, ale też sierpówki, sroki, pliszko, szpaki, kwiczoły, sikory, skowronki, słowiki, a i zdarza się gołąb grzywacz, choć ostatnio się nie pokazuje.

Fakt, trochę fajdają, ptaki tak mają, a ma być natura, więc jest :evil:
Jak znajdę gówienko na kamieniu, to pstryczkiem z palca strzelam w ogród i już :peace:

AurorA - 2007-06-21, 21:22

Do mnie przylatuje też grzywacz a sierpówki mają gniazdo metr od oczka na świerku. Poza tym przylatują gołębie z pobliskiego osiedla napić sie wody - ich nie lubię ale nic nie robię by się ich pozbyć. Może ustaw obok oczka poidełko dla ptaków - taki mały płytki zbiornik gdzie mogły by się napić. I pamiętaj aby zawsze w nim była świeża woda.
Teokryt - 2007-06-21, 21:52

Chodzi o to że gołębie zrzucają żwirek na brzegu i odsłaniają folie. Irytuje to ze co 2 -3 dni muszę to tymczasowe zakrycie wyciągać z wody i płukać. Dwa że na razie moje oczko nie potrzebuje nawożenia. Folia 0,6mm. Potem muszę po nich wybierać pióra z wody. Ja rozumie jedne ptaszek czy dwa, ale cale stado z 20 sztuk? przecież to wygląda ohydnie. Jak publiczna ptasia toaleta.
iwosek - 2007-06-21, 22:03

Teokryt napisał/a:
Ja rozumie jedne ptaszek czy dwa, ale cale stado z 20 sztuk? przecież to wygląda ohydnie. Jak publiczna ptasia toaleta.

buhahha :hehe: :hehe: mojego oczka wprawdzie nie odwiedzaja ptaszki, ale uwiselbiaja sobie przesiadywac w strumyku, nie przeszkadza mi to, ladnie sobie popatrzec na ptaszka kapiacego sie w strumyczku, od czasu do czasu mam oczywiscie nalot golebi, ale przewaznie przesiaduja w oczku sasiada, hodowcy golebi, Teokryt, a wiec tak jak mowil AurorA, zrob im specjalne poidelko, bedzie to dodatkowa ozdoba ogrdu, a i bedziesz mial spokoj z nie proszonymi gosciami :hehe:

Teokryt - 2007-06-21, 22:16

Jutro wyśle zdjęcie mojego ogrodu. Ostrzegam, może was zatkać ;)
Ernest - 2007-06-21, 22:17

Ze specjalnym poidełkiem próbowałem w tamtym roku ,tylko dla pszczół.Nie udało się ,miały daleko w :dupa: moje starania :hehe: .Ptaki przylatują do mnie pić wodę z oczka ,ale gołębi nie widziałem
koczisss - 2007-06-21, 22:17

Teokryt napisał/a:
Jutro wyśle zdjęcie mojego ogrodu. Ostrzegam, może was zatkać ;)


Taki fantastyczny, czy taki beee?

Hubert - 2007-06-22, 08:02

Teokryt napisał/a:
Chodzi o to że gołębie zrzucają żwirek na brzegu i odsłaniają folie. Irytuje to ze co 2 -3 dni muszę to tymczasowe zakrycie wyciągać z wody i płukać. Dwa że na razie moje oczko nie potrzebuje nawożenia. Folia 0,6mm. Potem muszę po nich wybierać pióra z wody. Ja rozumie jedne ptaszek czy dwa, ale cale stado z 20 sztuk? przecież to wygląda ohydnie. Jak publiczna ptasia toaleta.


Gołębie to jedne z najpiękniejszych ptaków. Sam kiedyś miałem kilkadziesiąt. Widok stadka w locie to piękny widok. Jak ci zrzucają żwirek to sobie połóż kamienie. Gołębie połykają żwirek, który służy im do rozdrabniania pokarmu w żołądku mięśniowym (maja jeszcze żołądek gruczołowy). Pomiot gołębi jest dobrym nawozem oraz znakomita odżywką dla wioślarek - jak ktoś chce rozbuchać ich populacje powinien na 100 l wody dolać rozwodniony kał gołębi w ilości łyżki od herbaty.

Bajbas - 2007-06-22, 09:26

Hubert napisał/a:
Gołębie to jedne z najpiękniejszych ptaków
to prawda
Hubert napisał/a:
Widok stadka w locie to piękny widok.
to też, mój sąsiad też ma; też lubię pooglądać.
I też cieszę się, jak przylatują różne gatunki napić się lub wykąpać (przeżyje nawet kąpiele srok i sójek). Ale moje nie niszczą oczka i nie przylatują w stadzie. Tak więc Toekrytowi się nie dziwię. Co innego jak przylatuje para (do mnie np. grzywacza) a co innego stado. Ja bym zmajstrował odstraszacz dźwiękowy. Lądują, czujnik ruchu, i jak się rozgoszczą odpalenie jakiegoś sygnału. Amator elektronik zmajstruje to w godzinę.

Pozdrawiam, Bajbas
PS. Moje oko robi jako wodopój i sroki upatrzyły sobie jako teren do polowań. Czają się w pobliżu i jak pojawi się potencjalna ofiara (w zeszłym roku chciały ubić synogarlicę) to lotem koszącym w dół. Na razie bez skutku, zobaczymy co będzie w tym roku.

Hubert - 2007-06-22, 09:45

Bajbas napisał/a:
Ja bym zmajstrował odstraszacz dźwiękowy


albo postawić wypchanego jastrzębia ;)

Mazur - 2007-06-22, 09:46

Protestuję jastrząb najładniej wygląda żywy w locie :)
Człowieka postawić niech straszy gołębie :hehe:

samuraj - 2007-06-22, 09:51

Roman napisał/a:
Człowieka postawić niech straszy gołębie


wypchanego :hehe: :hehe: :hehe:

Hubert - 2007-06-22, 10:04

Ja bym je szybko wyłapał używając garści pszenicy i kancerka z siatki. W Polsce wśród gołębiarzy istnieje niepisane prawo łapania obcych gołębi. W momencie złapania obcy gołąb automatycznie staje się własnością tego co go złapał. Oczywiście działa tu także prawo do wykupu. Niezła zabawa.
koczisss - 2007-06-22, 10:28

Bajbas napisał/a:

PS. Moje oko robi jako wodopój i sroki upatrzyły sobie jako teren do polowań. Czają się w pobliżu i jak pojawi się potencjalna ofiara (w zeszłym roku chciały ubić synogarlicę) to lotem koszącym w dół. Na razie bez skutku, zobaczymy co będzie w tym roku.


Sroki polują na synogarlice?
Przecież te ptaki są podobnej wielkości.
Rozumiem, na wróbla, sikorę, pliszkę mogą się zasadzić, ale synogarlicę?
Może one zwyczajnie odpędzają, a nie polują :evil:

AurorA - 2007-06-22, 10:56

Cytat:
Moje oko robi jako wodopój i sroki upatrzyły sobie jako teren do polowań. Czają się w pobliżu i jak pojawi się potencjalna ofiara (w zeszłym roku chciały ubić synogarlicę) to lotem koszącym w dół. Na razie bez skutku, zobaczymy co będzie w tym roku.


U mnie też polują na synogarlice od lat i to skutecznie. Dorosłym nie mogą dać rady, ale młody przychówek każdego roku pada ofiara srok. Dorosłe synogarlice się nie boją i nawet probują atakować i odganiać sroki. Po młodych zostaje w oczku tylko trochę piór :((
W tym roku już drugi miot wyszedł z gniazda - jeszcze żywe.

Hubert - 2007-06-22, 11:59

koczisss napisał/a:
Rozumiem, na wróbla, sikorę, pliszkę mogą się zasadzić, ale synogarlicę?


Sroki i wrony potrafią zagonić na śmierć młodą synogarlice lub grzywacza, który ledwo co opuścił gniazdo. Oczywiście wolą wybierać pisklęta prosto z gniazda, gdy sa jeszcze nieporadne.

koczisss - 2007-06-22, 12:01

Hubert napisał/a:
koczisss napisał/a:
Rozumiem, na wróbla, sikorę, pliszkę mogą się zasadzić, ale synogarlicę?


Sroki i wrony potrafią zagonić na śmierć młodą synogarlice lub grzywacza, który ledwo co opuścił gniazdo. Oczywiście wolą wybierać pisklęta prosto z gniazda, gdy sa jeszcze nieporadne.


Bajbas nie napisał, ze chodzi o młode, stąd moje zdziwienie.

U mnie często sójki wyciągają z gniazd młode wróble, ale takie, które już wyszły z gniazda.

Hubert - 2007-06-22, 12:09

koczisss napisał/a:
Bajbas nie napisał, ze chodzi o młode, stąd moje zdziwienie.

U mnie często sójki wyciągają z gniazd młode wróble, ale takie, które już wyszły z gniazda.


Piszmy zatem uważnie, aby nie było nieporozumień. Ty też napisałeś sprzeczność, że sójki wyciągają z gniazd młode wróble, ale takie które już je opuściły - albo tak albo tak. Sójki rzeczywiście gustują w pisklętach małych gatunków ptaków i nie porywają się na młode gołębiowate.

koczisss - 2007-06-22, 12:10

Hubert napisał/a:
koczisss napisał/a:
Bajbas nie napisał, ze chodzi o młode, stąd moje zdziwienie.

U mnie często sójki wyciągają z gniazd młode wróble, ale takie, które już wyszły z gniazda.


Piszmy zatem uważnie, aby nie było nieporozumień. Ty też napisałeś sprzeczność, że sójki wyciągają z gniazd młode wróble, ale takie które już je opuściły - albo tak albo tak. Sójki rzeczywiście gustują w pisklętach małych gatunków ptaków i nie porywają się na młode gołębiowate.


Miało być, "ale też takie", które opuściły gniazdo, czyli młodzież.

Hubert - 2007-06-22, 12:47

koczisss napisał/a:
Miało być, "ale też takie", które opuściły gniazdo, czyli młodzież


Fachowo na młode ptaki, które właśnie opuściły gniazdo mówi się podloty.

Teokryt - 2007-06-22, 13:01

tak czy siak, dla mnie gołąb to szkodnik. Zdania nie zmienię. Wystarczy mi cała rodzina gołębiarzy, Fu!. Gdybym miał tyle sieły to bym z wiatrówki strzelał, ale takie środki nie sa tego warte. Na razie pomyśle o łapaniu dziadostwa. Mam nadzieje ze zasada jest tego warta, bo byc moze dorobię się na sąsiedzie :)

Ma ktoś patent na taką klatkę?

koczisss - 2007-06-22, 13:27

Teokryt napisał/a:
tak czy siak, dla mnie gołąb to szkodnik. Zdania nie zmienię. Wystarczy mi cała rodzina gołębiarzy, Fu!. Gdybym miał tyle sieły to bym z wiatrówki strzelał, ale takie środki nie sa tego warte. Na razie pomyśle o łapaniu dziadostwa. Mam nadzieje ze zasada jest tego warta, bo byc moze dorobię się na sąsiedzie :)

Ma ktoś patent na taką klatkę?


Okej, można myśleć sobie, że to szkodnika, le żeby od razu myśleć o strzelaniu?
Sama myśl, nawet nie czyn jest trochę dziwna!

Jaki z Ciebie miłośnik przyrody, skoro takie pomysły przychodzą Ci do głowy?
To jest natura ptasia, ze chcą się wykąpać i napić. Widocznie w okolicy nie maja innego wodopoju, to lecą do Ciebie.
Jest wiele sposobu na pozbycie się ich, już zostało to tu przedstawione, ale nie strzelanie i łapanie!

Teokryt - 2007-06-22, 14:27

ale to nie tylko oczko jest atakowane - inne części infrastruktury też, np tymczasowy skalniak może robić za zbieraninę ptasiego guana. Może i nawoża mi swoimi odchodami ale wygląda to nieestetycznie. Dwa ze zapach ptasi działa na mnie wymiotnie. buda sasiada jest kawałek dosłownie od posesji - jakieś 50m, ale jak wiaterek latem zawiewa to robi sie niedobrze.

Akurat tylko chyba do gołębi mam największe uprzedzenie. No i do psów ponieważ wyją jak tylko przjedzie jakiś wóz na sygnale w okolicy (często się to zdarza, bo mieszkam w okolicy trasy szybkiego ruchu). Ale To nie szkodzi mi bezpośrednio na moim terenie.

Bajbas - 2007-06-22, 14:41

koczisss napisał/a:
Sroki polują na synogarlice?

owszem ja też miałem "zdziw" i mówię o dorosłych ptakach. Widziałem też jak stadko srok osaczało wiewiórkę. I to nie raz tak było, bo jedna ruda maszeruje między posesjami po moim płocie, a potem wychodzi na obszar srok.
Generalnie sroki polują na wszystko (co przychodzi do mnie pić, niestety rozróżnianie gatunków ptaków dopiero przede mną) oprócz sójek i grzywacza.
Ostro się panoszą i czasami dzioby drą, ale ja je generalnie lubię.
:piwko: Bajbas
Hubert napisał/a:
albo postawić wypchanego jastrzębia ;)

albo narysować go w locie jak na ekranach dróg, ale chyba gołąb za głupi (z całym szacunkiem dla gołębia)

Mazur - 2007-06-22, 15:07

Teokryt napisał/a:
ale to nie tylko oczko jest atakowane - inne części infrastruktury też, np tymczasowy skalniak może robić za zbieraninę ptasiego guana. Może i nawoża mi swoimi odchodami ale wygląda to nieestetycznie. Dwa ze zapach ptasi działa na mnie wymiotnie. buda sasiada jest kawałek dosłownie od posesji - jakieś 50m, ale jak wiaterek latem zawiewa to robi sie niedobrze.

Akurat tylko chyba do gołębi mam największe uprzedzenie. No i do psów ponieważ wyją jak tylko przjedzie jakiś wóz na sygnale w okolicy (często się to zdarza, bo mieszkam w okolicy trasy szybkiego ruchu). Ale To nie szkodzi mi bezpośrednio na moim terenie.


skoro są uciążliwe zacznij przepędzać a urok ptaka nie ma nic do rzeczy, w sumie to ma być twój ogród do odpoczynku a nie źródło stresu.

DjAxel - 2007-06-28, 09:48

Witam.
Czytając ten cały temat dotyczących gołębi trochę się uśmiałem.
Ale fakt jest taki, że każdy inny ptaszek to ozdoba nad oczkiem wodnym, ale nie gołąb.
Mam oczko wodne w środku ogródka piwnego na terenie mojej restauracji. Jest największą atrakcją tego ogródka. Jeśli ktoś próbuje karmić ryby lub wrzucać coś do oczka dostaje w czapę.
I w ten sposób wielu ludzi nauczyłem, że większą przyjemnością jest obserwować ryby niż je dręczyć.
Ale gołębi nie umie nauczyć do tej pory żeby nie srały na kaskady. Oczko po kilku dniach jest po prostu obsrane.Ale to nie tylko jedyny problem z gołębiami. Srają wszędzie na ławy, krzesła, stoły, parasole, one nawet srają w locie. Wpadłem na pomysł wyłączenia kaskady i po kilku dniach gołębie się straciły. Aż się boję ją ponownie załączyć kaskadę. Nie cierpię gołębi, ale nie znaczy to, że będę je krzywdził po prostu chce je zmusić żeby znalazły sobie inne miejsce na toaletę np. staw, który jest trzysta metrów dalej.

JAREK G - 2007-07-02, 20:40

Do mnie też czasami zajrzą gołębie ,ale góra dwa :P to i fajnie popatrzeć jak pija wodę :) ,ale 20 to może i człowiekowi by przeszkadzało :hehe:
Mazur - 2007-07-02, 20:42

Podobno rosołek smaczny z gołębi :oops:
Teokryt - 2007-07-03, 08:29

Ma ktoś patent na ta gołębią klatkę?
lepi - 2009-04-22, 12:51

temat stary, ale pewnie tylko na forum...

Jak tam u Was? Macie wypchane jastrzębie, czy strzelacie?

Jak mieszkałem w Poznaniu, to na sąsiednich budynkach całymi rzędami siedziały gołębie.
No cóż, w okolicy nie było za wiele wody (rzut beretem od Suchego Lasu), to co chwilka ktorys zaglądał do oczka, albo wpadał na kąpiel do kaskady.
Powierzchnia wody była w efekcie - powiedzmy delikanie - taka sobie... A mój płot?!!! Szkoda słów.

Teraz w Krakowie ptacta dużo mniej, ale od kilku dni około 13-tej przylatuje gołąbek i bierze kąpiel.
Na wodzie powstaje plama kilkanaście metrów kwadratowych!

Oj zaczynam tęsknić za kotem z sąsiedztwa :evil: , co to jednego takiego w ubiegłym roku "zdjął" z kaskady...
Wtedy szkoda mi było ptaka, ale teraz zaczyna mnie wkurzać to co przez następnych parę godzin widać na powierzchni wody....

Nawiązując do wcześniejszych postów - chyba odkurzę AirMagnum 850...

Co do srok - też są - mają gniazdo na świerku kilka metrów od kaskady.
Gołębiami (dorosłymi ;) ) oczywiście się nie interesują, ale za to kilka razy dziennie probują wyciągnąć zawartość zamieszkanej
budki szpaków zamontowanej na śliwce...

Oj korci, żeby zorganizować mały turniej strzelecki zwłaszcza, że sąsiad też lubi postrzelać

lepi

Hubert - 2009-04-22, 12:55

lepi napisał/a:
Oj korci, żeby zorganizować mały turniej strzelecki zwłaszcza, że sąsiad też lubi postrzelać


Strzelanie do gołębi miejskich jest zabronione, tak samo jak do jastrzębi, krogulców czy ptaków krukowatych - są pod ochroną. Jak cię korci postrzelac, to idź na strzelnicę.

maruder - 2009-04-22, 13:23

lepi napisał/a:
Oj korci, żeby zorganizować mały turniej strzelecki zwłaszcza, że sąsiad też lubi postrzelać
to popros go, zeby strzelil Ci pare razy w dupe, moze ta plama nie bedzie wtedy taka denerwujaca... :bum:
samuraj - 2009-04-22, 13:34

Jeśli chodzi o gołębie to do mojego oczka przylatują cukrówki które miały gniazdo w zeszłym i jak i w tym roku na świerku w moim ogrodzie.Wogóle nie przeszkadza mi to , w końcu ile wypiją tej wody :-D
Salmo_Salar - 2009-04-22, 14:22

Ale takie miejsce gołębie to problem, syf!!

Jest wiele ciekawych pomysłów na odstraszanie gołębi, potrzeba matką wynalazców. Osobiście widziałem przywieszanie płyt CD lub baloników, pomagało.

Pozdrawiam

Salmo

lepi - 2009-04-22, 14:52

ano jest syf i chyba trzeba będzie sprzątać, bo ewidentnie brak pomysłów na odstraszanie...
piotr urbanski napisał/a:
lepi napisał/a:
Oj korci, żeby zorganizować mały turniej strzelecki zwłaszcza, że sąsiad też lubi postrzelać
to popros go, zeby strzelil Ci pare razy w dupe, moze ta plama nie bedzie wtedy taka denerwujaca... :bum:

widzę Piotrze, że idziesz w stronę "mózg radzi sobie tylko z jednym - najsilniejszym ogniskiem bólu" :) tyle, że strzał w d. to mniejszy ból niż totalnie zasyfione lustro wody, przez pół dnia, każdego dnia...

Tak czy inaczej, nie będę strzelał, nawet w celu odstraszania (obok nie _w_ !!!) - założe skimmerek oczywiście z odprowadzaniem zassanej wody do filtra ;)

lepi

marian - 2009-04-22, 19:12

Od tego sezonu gołębie i u mnie stały się plagą .Powiększyłem oczko i od razu zwietrzyły wodopój ,jak na razie jeszcze to mi nie przeszkadza ale nie wiem jak długo .Mam kota to jego działka niech robi porządek. W końcu co jakiś czas właściciele gołębi kasują mi kota w końcu będę mógł się odgryźć. ;) Ale tak na poważnie to mało atrakcyjnie mieć stadko gołębi i wiecznie obesr.... kamienie.
maruder - 2009-04-22, 19:53

lepi napisał/a:
Tak czy inaczej, nie będę strzelał, nawet w celu odstraszania (obok nie _w_ !!!) - założe skimmerek oczywiście z odprowadzaniem zassanej wody do filtra


O! :brawo: swietny pomysl :)

elfikp - 2009-04-22, 22:13

Do mnie przylatują gołębie parami ( grzywacze i sierpówki ) i nie ma z nimi żadnego problemu.

Pozdrawiam.

JAREK G - 2009-04-22, 22:15

wszystko jest fajne ale nie w nadmiarze :P Tak jak pisałem wcześniej do mnie przylatują dwa piękne wielkie ( prawie jak kaczki ) gołębie i bardzo się z tego cieszę, lubię popatrzeć jak pija wodę i odpoczywają koło oczka, wcale mi nie przeszkadza że trochę nabrudzą , Ale mówię szczerze że jak przylatywałoby całe stado kilkudziesięciu sztuk i to codziennie to pewnie mocno bym się wnerwiał :evil: bo jakbym chciał mieć gołębie to założyłbym gołębnik a nie oczko :P
AurorA - 2009-04-23, 21:47

Jarek to grzywacze, mnie tez odwiedzają - fajne są , mam tez synogarliczki ale sroki co roku im zabijają młode i nie wiem czy jeszcze będą . nie lubię tych skundlonych pocztowych które przylatują z sąsiedniego osiedla do wodopoju.
samuraj - 2009-04-23, 21:52

Moj sąsiad za płotem hoduje gołębie ale jeszcze nigdy jak dlugo mam oczko nie widziałem jego gołębi u mnie aby piły wodę
AurorA - 2009-04-23, 22:20

samuraj napisał/a:
Moj sąsiad za płotem hoduje gołębie ale jeszcze nigdy jak dlugo mam oczko nie widziałem jego gołębi u mnie aby piły wodę


to trzymam kciuki aby tak było dalej bo to nic miłego
Mój ojciec tez ma gołębie ale je tak tresuje że nie podlecą.

samuraj - 2009-04-24, 07:47

AurorA napisał/a:

to trzymam kciuki aby tak było dalej bo to nic miłego


nie obawiam się --on ma dłużej gołębie niż ja oczko :) i jak pisałem wcześniej chyba im nie smakuje woda oczkowa ;) , po za tym mój pies czuwa aby nic bez jego wiedzy nie poruszalo się nad , po i pod ziemią ;)

iwosek - 2009-04-24, 21:50

gadacie .. co wam taki golab zrobi ? kamienie mozna zawsze splukac woda, plama na powierzchni kiedys sie rozmyje,
mi nigdy nie przeszkadzaja ptaki w oku, czesto przylatuja sikorki golebie wroble ... super to wyglada jak sikorka siedzi na galazce przestki :o i pije wode

Bajbas - 2009-04-25, 08:10

Cytat z wczorajszego filmu, uważam, że genialny, "nie bądź jak orzeł bądź jak gołąb: sraj na wszystko" i to można polecić tym, którzy walczą z gołębiami :hehe:
Bajbas
PS. U mnie para z białą obrożą i synogarlice. Są ok. Ogony za burtą. Nie ma miejskich.

lepi - 2009-04-25, 13:58

iwosek napisał/a:
gadacie .. co wam taki golab zrobi ? kamienie mozna zawsze splukac woda, plama na powierzchni kiedys sie rozmyje


po co gadać po próżnicy, sam zobacz.
spłukiwać na szczęście nie mam czego bo te potrzeby załatwia gdzie indziej.
u nas się "tylko" kąpie. jak pisałem - codziennie około 13tej.
Po tym zabiegu 15-20 metrowa (m.kw. !!!) plama na wodzie utrzymuje się do późnych godzin wieczornych, czy raczej wczesnych nocnych... po czym rozmywa się w tragicznej zielonej zupie, a następnego dnia tuż po południu jest nowa...



fajnie, prawda? jestem szczęśliwy, że kąpie się akurat w naszej kaskadzie...
lepi

Hubert - 2009-04-25, 15:07

iwosek napisał/a:
gadacie .. co wam taki golab zrobi ?


Popieram Iwoska! Sam buduje małą budkę dla 2 parek gołębi przy oku. Nie ma nic piękniejszego.

iwosek - 2009-04-25, 15:25

lepi napisał/a:
Po tym zabiegu 15-20 metrowa (m.kw. !!!) plama na wodzie utrzymuje się do późnych godzin wieczornych, czy raczej wczesnych nocnych... po czym rozmywa się w tragicznej zielonej zupie, a następnego dnia tuż po południu jest nowa...

Pistolet - zraszacz typu mgielka - wszystko leci w jedno miejsce w jakies rosliny ;) i nie ma problemu.

Hubert - 2009-04-25, 19:00

iwosek napisał/a:
Pistolet - zraszacz typu mgielka - wszystko leci w jedno miejsce w jakies rosliny


Ja to nawet specjalnie rozrabiam w słoiku gówienko gołębie i wlewam od czasu do czasu do płazarium (tam nie ma ryb) - to znakomita pożywka dla wioślarek i nawóz dla roślin.

AurorA - 2009-04-25, 21:47

Hubert napisał/a:
Ja to nawet specjalnie rozrabiam w słoiku gówienko gołębie


rożne są gusta i upodobania ja tam za ptakami nie przepadam, a na hodowle wioślarek mam inne metody - sam widziałeś że mam ich sporo bez gówienka

iwosek - 2009-04-25, 22:07

lepi, czy mówiąc o minusach nie możemy wspomnieć o plusach ?
Dla mnie nie ma minusów gołebi - wszystko da rade doprowadzić do normalności po ich wizycie, a pocieszenie oka gdy widzę jak gołębie biorą kąpiel w oku - super.

Nie, nie pisze żeby sobie popisać - od tego mam mniej przyzwoite pod względem merytoryczno-kulturalnym fora :)

Właściwie właśnie takimi postami robi się offtopy, a nie postami o słuszności gołębich gówien w oku :)

iwosek - 2009-04-25, 22:29

Plus w tym że wreszcie mam co zrobić przy oczku, a nie tylko siedzieć i pić kolejne :piwko: co ty człowieka w nałóg chcesz wpuścić :hehe: :hehe:
Naprawdę ja jestem dziwnym człowiekiem - i mi to po prostu = nie przeszkadza.

KarolVIII - 2009-04-26, 09:16

U mnie też przylatują różne ptaki ale na szczęście są to tylko wróble, kilka gołębi i jakieś inne ptaszyny. Widok nie powiem przyjemny dla oka zwłaszcza że nie pozostawiają takich plam jak w oczku u Lepi, jednak gdybym miał wybierać czysta woda czy ptaki to bez chwili namysłu wybrałbym czystą wodę :evil:
Adalbert - 2009-04-26, 18:04

U siebie widuję ale rzadko parę dzikich gołębi lecz przylatują się tylko napić więc syfu nie robią. może kałuże w kaskadzie są zbyt małe. Kąpią się natomiast kosy i inne małe ptaszki lecz po nich nie widzę w oczku żadnych paprochów. Obserwowanie ich to czysta frajda tym bardziej, że dzieje się to w odległości ok 3 m ode mnie.
elfikp - 2009-04-26, 18:18

Bardzo fajne są gołębie zwłaszcza grzywacze ale u Ciebie to jest przesada...

Może jak byś ustawił mały pojemnik na wodę ( albo jeszcze lepiej zrobił 2 maleńkie oczko) to by gołębie już nie brudziły dotychczasowego oczka . Drugie małe oczko bardzo chętnie by zamieszkały młode żaby. Dobrze by było jak by nie zależnie od tego drugiego oczka utrudnić ptakom korzystania z obecnego.

Pozdrawiam

marian - 2009-04-29, 21:33

Do mnie również ciągle przylatują gołębie już im odpuściłem .W końcu chcą się tylko napić i trochę się umyć .Te na fotce za parę dni będą mi jadły z ręki już w ogóle się mnie nie boją co dziennie przylatują i siadają na rurze z parasola.

Adalbert - 2009-08-16, 10:42

Taki sobie gość, ale ujęcie fajne :oops:


AurorA - 2009-08-16, 14:50

To młoda synogarlica turecka. Cukrówka.
kloszard - 2010-03-09, 22:51

Co do gołebi i oczka wodnego to do tej pory najgorsze ,,szkodniki'' z jakimi walczylem. Pieknie wypielegnowane oczko potrafia zmienic w szambo walczyłem z nimi kilka lat bo moj ojciec jest hodowca. Mimi iz koło oczka zrobiłem nie małych rozmiarów basen. Dla nich to i tak mało. Po zasyfieniu swojego basenu(jedna kapiel) nadal kapały sie w oczku. Problemem nie były tyle odchody co pył z piór który z siebie splukiwały. Kryształowa woda robiła sie mleczna nie pisze tu o kilku gołabkach które przychodza sie napic ale o 60 lub 100 osobnikach. Uratowała mnie gruba wedkarska zyłka która rozciagnołem miedzy małymi paliczkami ukrytymi pomiedzy paprociami rosnacymi w zdłuż brzegu.Żyłke roziwnołem co kilka metrów do wysokosci 15 cm. Rozwiazanie to stosuje do dzis jest proste,tanie ,mało widoczne i MAM ŚWIĘTY SPOKÓJ :)
diver - 2010-05-07, 18:32

Cytat:
Co do gołebi i oczka wodnego to do tej pory najgorsze ,,szkodniki'' z jakimi walczylem. Pieknie wypielegnowane oczko potrafia zmienic w szambo walczyłem z nimi kilka lat bo moj ojciec jest hodowca. Mimi iz koło oczka zrobiłem nie małych rozmiarów basen. Dla nich to i tak mało. Po zasyfieniu swojego basenu(jedna kapiel) nadal kapały sie w oczku. Problemem nie były tyle odchody co pył z piór który z siebie splukiwały. Kryształowa woda robiła sie mleczna nie pisze tu o kilku gołabkach które przychodza sie napic ale o 60 lub 100 osobnikach. Uratowała mnie gruba wedkarska zyłka która rozciagnołem miedzy małymi paliczkami ukrytymi pomiedzy paprociami rosnacymi w zdłuż brzegu.Żyłke roziwnołem co kilka metrów do wysokosci 15 cm. Rozwiazanie to stosuje do dzis jest proste,tanie ,mało widoczne i MAM ŚWIĘTY SPOKÓJ

NIE WIERZE :-D Nie jestem sam!!!
Mam jota w jotę identyczny problem i też myślałem o żyłce, ale nie jestem pewien czy jak ptaszysko dostanie się pod nią to nie będzie czasem jego koniec....i tym sposobem wstąpiłbym na wojenną ścieżkę z ojcem :bum:
Jestem miłośnikiem wszelkich zwierząt a zwłaszcza ryb i ptaków ale uwierzcie że takie stado "obsrajdachów" potrafi zniweczyć ciężką pracę nad wyglądem oczka i skutecznie spowodować "nerwicę" u ryb. Ciężko podejść do oczka i ich nie spłoszyć- płoszą się od razu...

Hubert - 2010-05-30, 07:30
Temat postu: Mój mini gołebniczek :)
A ja uwielbiam gołębie i w pobliżu oka, na terenie dwóch bagienek odpaliłem właśnie mini gołębnik z winerkami - teraz oprócz oka, traszkarium, bagienek i woliery, to już pełnia szczęścia ;)


AdrianJ - 2010-05-30, 07:34

Hubert, piękne gołabki ile taki jeden kosztuje ten na 5 focie no maluch
duzers - 2010-05-30, 08:56

hubert ładny gołębnik i winerki.czy nie mają problemu karmic młode.nie które mewki mają problem z wykarmieniem swoich młodych.sam miałem swego czasu gołębie.teraz niestety nie mam miejsca ale to wdzięczne ptaki.
Hubert - 2010-05-30, 17:55

AdrianJ napisał/a:
Hubert, piękne gołabki ile taki jeden kosztuje ten na 5 focie no maluch


To akurat pisklę wywrotka pomorskiego po parze za 1000 zł, ale znam hodowle, gdzie dobre młodziaki można kupić już za 400-500 zł para, oczywiście w zależności od budowy i barwy.

[ Dodano: 2010-05-30, 18:58 ]
duzers napisał/a:
hubert ładny gołębnik i winerki.czy nie mają problemu karmic młode.nie które mewki mają problem z wykarmieniem swoich młodych


Od swoich jeszcze młodych nie mam, ale to nie są te z bardzo malutkimi dzióbkami, więc obejdzie się bez mamek. Mewki egipskie, wywrotki, turbidy czy brodawczaki - tu bez mamek ani rusz.

duzers - 2010-05-30, 19:23

miałem u siebie między innymi;budapesztańskie wysokolotne,potrawiły wzbić sie tak wysoko w niebo,że trudno było ich zobaczyć.
Hubert - 2010-05-31, 10:27
Temat postu: Młodziaczki przy oku

diver - 2010-06-12, 20:18

Macie naprawdę śliczne gołębie! :-D
Jednak jestem zdania że "w przyrodzie powinna być równowaga" i takie małe stadko lekkich gołębi może być naprawdę miłe dla oka (różnież wodnego ;) ), czego nie można powiedzieć o ponad setce pocztowych wytrzepańców czychających tylko by cała eskadrą wpaść do oczka jak emeryci na promocje w tesco.
Pozdro :-D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group