| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Staw - MINI MOLO
Mychall - 2011-05-12, 19:10 Temat postu: MINI MOLO Witam. Przejrzałem sporo wątków, do poszukiwań zatrudniłem również przyjaciela google i nic. Chodzi mianowicie o, wspomniane w temacie, molo. Mam staw 13m na 52m i chciałbym zrobić od brzegu swego rodzaju podest. O długości mniej więcej 6 do 10 metrów. Kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać. Kiedyś ktoś podpowiedział mi że takie rzeczy robi się w zimie, wtedy w zamarzniętej wodzie wierci się otwory, w które następnie wbija się pale... Żadnych informacji po za tą nie udało mi się uzyskać. Zwracam się więc z prośbą do was drodzy forumowicze. Może ktoś z was ma takowe "mini molo", robił, a może jakimś trafem nawet pstrykał zdjęcia podczas jego wykonywania : - ) Proszę więc o odpowiedzi tych którzy mogą mi jakkolwiek przybliżyć ten temat. Pozdrawiam
Piotrek.P. - 2011-05-12, 19:16
Witam
Jeżeli staw jest naturalny , bez folii (tak zakładam) to sprawa jest bardzo prosta. Wykonywałem taki podest ale musisz mieć odpowiednie belki drewniane lub stalowe. Polecam dębowe ponieważ mogą funkcjonować nawet do kilkunastu lat. Pale możesz wbijać nawet teraz, nie ma określonej pory roku. Jest to bardzo pracochłonne ale jeżeli wszystko odpowiednio zrobisz to będzie ok. Pamiętaj że 2/3 belki powinno być w podłożu. Najtrudniej jest to wypoziomować ale jak się już zrobi to będzie cieszyć oko na wiele lat. Z samym podestem sobie chyba poradzisz . Powiedz jakie podłoże jest "pod stawem" ?
Mychall - 2011-05-12, 19:53
Na wstępie- dzięki za szybką odpowiedź. Podłoże stawu jest oczywiście naturalne, ale że tak powiem zróżnicowane. Wspomniane 6 metrów od brzegu jest piasek i glina a dalej po tych sześciu - ośmiu metrach zaczyna się muł z piaskiem, a dalej sam muł ( i to taki po kolana można powiedzieć). Jakieś 6 lat temu wynająłem sporą koparę w celu pogłębienia stawu, łudząc się że owy muł zostanie wybrany jednak nie zdało to egzaminu.
Piotrek.P. - 2011-05-12, 20:07
Do wybrania mułu należy wodę usunąć. Wtedy można zacząć pogłębianie i wywalenie tego szlamu. Z tego co mi wiadomo to niektórzy rolnicy odkupują owy muł więc jeżeli chcesz zrobić podest bez wody to spuszczaj i zamawiaj koparkę ... wywali Ci muł a Ty zrobisz sobie podest ... ale to tylko moja wizja
Mychall - 2011-05-12, 20:19
Tak. Najpierw wypożyczyłem od strażaków pompę o dużym przepływie, ale to mnóstwo czasu zajęło bo głębokość stawu to około 2 metrów długość grubo ponad 50 szerokość koło 13. Więc szczerze mówiąc nie chce mi się już bawić w wypompowywanie wody, wynajmowanie koparek etc. z mułem chyba dam sobie już spokój : - ) Czyli jedynym sposobem na zrobienie podestu jest uprzednie wypompowanie wody?
melek - 2011-05-12, 20:25
Nie koniecznie. Mini molo może być pływające, np. na beczkach czy innych szczelnych zbiornikach. Konstrukcja powinna być sztywna i wytrzymała, dobrze by było je zakotwiczyć w paru miejscach.
Piotrek.P. - 2011-05-12, 20:31
Jak napisałem w pierwszym poście jest możliwość wbicia belek w obecności wody ale to jest pracochłonne i trudne. Wszystko da się zrobić.
Jeżeli nie zależy Ci na estetyce to możesz zastosować sposób melka . Jednak zdecydował bym się na wbijanie belek.
melek - 2011-05-12, 20:36
piopil, przecież można to zrobić tak aby było estetyczne. Rama z metalu powinna być tak skonstruowana aby zbiorniki powietrza (znajdujące się pod nią) były nie widoczne. To nie jest problem, a zakotwiczenie wystarczy przy brzegu jeśli całość jest spójna, bez wad w szkielecie.
piotr5875 - 2011-05-12, 20:39
To może masz też pomysł jak to zrobić praktycznie ? - bo o to chyba chodzi pytającemu .
Próbuję to sobie wyobrazić jak wbić te pale będąc na wodzie o głębokości 2 m i nie mogę
pozdrawiam
Gosik - 2011-05-12, 20:39
Może być też takie molo pontonowe-jak wojsko zrobiło w Warszawie most Syreny ( pontonowy, przykotwiczony-miał być na chwilę, a służył wiele lat, zanim wybudowano most Świętokrzyski)
Piotrek.P. - 2011-05-12, 20:39
Takie "szkielety" wyglądają bardzo topornie . Decyzja należy do właściciela ale osobiście bym wolał się poświęcić i zrobić z bali
Mychall - 2011-05-12, 20:40
Melek, faktycznie o tym nie pomyślałem, by skorzystać na wyporności. Ale żeby było wytrzymałe i utrzymało kilka dorosłych osób to albo spore, albo sporo musiało by być tych beczek. A w jaki sposób przymocować do tych beczek deski by ich nie uszkodzić? Mógłbyś przynajmniej pokrótce wytłumaczyć jak zrobić ten "pływający" podest, jak masz chwile to oczywiście chętnie poczytał i dłuższy opis : - ) Piopil mógłbyś przybliżyć mi ten pracochłonny sposób budowy w obecności wody?
Adalbert - 2011-05-12, 20:41
Melek ma rację. Wdziałem podobne molo- pomost gdzieś w okolicach Bornego- Sulinowa lub w Szczecinku (lecytyna się skończyła ). Konstrukcja była pływająca a przed swobodnym pływaniem powstrzymywały toto dwie stalowe rury wbite pionowo w dno, po których przesuwały się "oczka" by bez względu na poziom wody platforma była stale na tej samej wysokości.
Piotrek.P. - 2011-05-12, 20:42
Bale wbijaliśmy koparką (łychą) , można też podkopać ale może się rozlecieć . Wszystko zależy od średnicy bali i podłoża. Trzeba trochę nad tym pomyśleć ale da się zrobić.
Mychall - 2011-05-12, 20:50
| piotr5875 napisał/a: | To może masz też pomysł jak to zrobić praktycznie ? - bo o to chyba chodzi pytającemu .
Próbuję to sobie wyobrazić jak wbić te pale będąc na wodzie o głębokości 2 m i nie mogę
pozdrawiam |
Od brzegu woda schodzi stopniowo, dosyć łagodnie, więc nie ma z miejsca 2metrów, ale faktycznie zastanawiałem się nad opcją wbicia, jaka by nie była głębokość, bo nawet te 1,5 metra stojąc w wodzie nie mogę sobie wyobrazić jak to zrobić.
[ Dodano: 2011-05-12, 21:51 ]
| piopil napisał/a: | | Bale wbijaliśmy koparką (łychą) , można też podkopać ale może się rozlecieć . Wszystko zależy od średnicy bali i podłoża. Trzeba trochę nad tym pomyśleć ale da się zrobić. |
Bałbym się to robić z niedoświadczonym operatorem koparki, bo rozumiem że ktoś musiałby przecież ten bal trzymać? : - )))
Adalbert - 2011-05-12, 20:52
O! tu jest coś podobnego
http://poltaren.w.interia.pl/pomosty.htm
Mychall - 2011-05-12, 20:54
Mógłby ktoś dokładniej przybliżyć konstrukcję tej pływającej opcji?
Piotrek.P. - 2011-05-12, 20:55
Jak wspomniałem wszystko zależy od średnicy bali , wymiarów wszystkiego. Możesz dać szersze bale ale kilka sztuk , możesz dać o mniejszej średnicy ale więcej. Wszystko zależy od Cibie . Ja bym był za tym żeby wylać wodę , a jeżeli nie to pozostaje Ci koparka z długim ramieniem . Wszystko zależy od Ciebie i nakładów finansowych na tą inwestycję.
piotr5875 - 2011-05-12, 20:59
Kolego a może odrobinę własnej inicjatywy a nie czekanie na gotowca - to forum oczko wodne a nie pomosty Wojtek chyba dostatecznie Ci pomógł
pozdrawiam
Mychall - 2011-05-12, 20:59
| piopil napisał/a: | | Jak wspomniałem wszystko zależy od średnicy bali , wymiarów wszystkiego. Możesz dać szersze bale ale kilka sztuk , możesz dać o mniejszej średnicy ale więcej. Wszystko zależy od Cibie . Ja bym był za tym żeby wylać wodę , a jeżeli nie to pozostaje Ci koparka z długim ramieniem . Wszystko zależy od Ciebie i nakładów finansowych na tą inwestycję. |
Ale przy wylaniu wody też ciężko będzie wbić bal bo po prostu jak w niego uderzyć jak niżej się stoi?
melek - 2011-05-12, 21:00
Beczek wcale dużo nie musi być, a do ich zamocowania (tak aby nie wyważyły desek) wystarczy odpowiednia rama. Niestety nic do poczytania na ten temat nie posiadam, spróbuj znaleźć w Googlach wpisując anglojęzyczne hasła.
Mam zdjęcie pomostu, który pływa u nas na jednym z wielu jezior. Słabymi, czerwonymi strzałkami zaznaczyłem Ci stalowe rury o których wspomniał Adalbert (umożliwiają poruszanie się molo wraz z poziomem wody).
Adalbert - 2011-05-12, 21:02
Znalazłem coś do poczytania
http://www.ogrodyprojekty...-wodnym,98.html
leszek50-57 - 2011-05-12, 21:05
Może macie rację z pływającym pomostem,ale jest jeden problem,
na zimę musisz go wyciągnąć z wody
poz.Leszek
--------------
melek - 2011-05-12, 21:06
Nie trzeba wyciągać z wody.
Mychall - 2011-05-12, 21:06
| piotr5875 napisał/a: | Kolego a może odrobinę własnej inicjatywy a nie czekanie na gotowca - to forum oczko wodne a nie pomosty Wojtek chyba dostatecznie Ci pomógł
pozdrawiam |
Oczko wodne - forum Strona Główna » W oczku wodnym » Staw
Zgodzę się że Wojtek czy pozostali koledzy pomogli mi i wiem mniej więcej na czym stoję, ale skoro zabrali w tej kwestii głos to się na tym znają, więc nie wiem co złego jest w dopytaniu się o szczegóły. Jeżeli gotowcem nazywasz schematyczny opis czegoś to hmm.... Forum faktycznie nie pomosty ale zakładka STAW więc moim zdaniem, jak najbardziej odpowiednie miejsce na wątki tego typu. Również pozdrawiam
Piotrek.P. - 2011-05-12, 21:11
Zrobisz jak uważasz , nikomu na siłę nic nie będę doradzał jak masz robić. Wiesz na czym stoisz , teraz musisz podjąć decyzję .
Adalbert - 2011-05-12, 21:12
| Mychall napisał/a: | | ale skoro zabrali w tej kwestii głos to się na tym znają, |
nie koniecznie się znają a tylko "wygooglili"
jeszcze takie coś może ci się przydać
http://www.grupy.otopr.pl...usn,733233.html
Mychall - 2011-05-12, 21:12
Bardzo pomocne, dzięki
Leszek, również wielkie dzięki za pomoc. Oblicze sobie koszta każdej z opcji i będę myślał co dalej robić.
Mychall - 2011-05-13, 22:46
| Gosik napisał/a: | Mychall-mam nadzieję, że te podziękowania na forum są połączone z kliknięciem "pomógł" to tylko taka wskazówka na wszelki wypadek-gdybyś nie wiedział. |
Ależ oczywiście, wszyscy pomocni zostali przeze mnie "wyklikani" : ) Jak już się zdecyduje na którąś z opcji i zacznę działać na pewno się pochwale : ) Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam.
AurorA - 2011-08-01, 22:14
Uploaded with ImageShack.us
Na fotce fragment pomostu u Szymona, robił go faktycznie w środku zimy nabijając w lodzie.
Lepszej foty nie mam a o szczegóły można go podpytać.
Pawel Woynowski - 2011-08-04, 00:00
A może pomost pływający:
Idea takiego rozwiązania polega na tym, że do spodniej części drewnianej konstrukcji mocuje się pojemniki, które utrzymują ją na wodzie także wtedy, gdy zostanie obciążona przez korzystające z pomostu osoby i ustawione na niej meble ogrodowe. Najważniejsze jest określenie, ile zbiorników i jakiej pojemności należy przymocować, by pomost nie zanurzał się w wodzie. Zanim więc kupimy plastikowe lub stalowe beczki - ze szczelnymi zakrętakami, musimy przeprowadzić kilka obliczeń. Wykorzystujemy w nich prawo Archimedesa.
Ponieważ pojemnik o objętości 1 l całkowicie zanurzony w wodzie wypiera ciężar 1 kg, to oznacza, że na przykład 120-litrowa beczka wypiera 120 kg, a tym samym utrzyma ciężar 120 kg. Zatem, aby wiedzieć, ile takich beczek potrzebujemy, musimy:
- wiedzieć, ile waży konstrukcja pomostu,
- przyjąć założenie, ile maksymalnie osób może równocześnie na nim się znaleźć (lepiej przyjąć ciężar jednej osoby z zapasem, czyli 80 kg).
Przykład. Jeżeli na pływający pomost o konstrukcji ważącej 60 kg wejdzie 5 osób, zbiorniki muszą wyprzeć: 60 kg+5×80 kg = 460 kg.
Aby konstrukcja była stabilna i tylko w pewnym stopniu zanurzała się w wodzie pod obciążeniem, powinno się zamocować zbiorniki o co najmniej dwukrotnie większej wyporności, czyli na przykład 8 beczek o pojemności 120 l, bo 8×120 kg = 960 kg.
Budując pływający pomost, trzeba też zwrócić uwagę na sposób mocowania go do brzegu. Nie może to być mocowanie sztywne, bo położenie pomostu ulega wahaniom zarówno względem poziomu wody (np. obniża się, gdy na pomost wejdzie kilka osób), jak i względem brzegu zbiornika (np. podnosi się po ulewnym deszczu lub obniża w okresie suszy). Dlatego fragment pomostu znajdującego się nad wodą i jego część opartą na gruncie należy połączyć zawiasami.
Trzeba jeszcze pamiętać o przywiązaniu pomostu do brzegów stalowymi linami, aby ustabilizować całą konstrukcję. Można też stabilizować pomost stalowymi rurami wbitymi w dno co kilka metrów i połapanymi obejmami do pomostu, chodzi o to aby w czasie zmiany poziomu wody pomost mógł swobodnie się przemieszczać do góry i do dołu.
Niżej link do budowy pływającego pomostu dla łodzi wędkarskich, lecz konfiguracja pływaków może być inna aby zrobić pomost wypoczynkowy, to jedynie kwestia inwencji i pomysłowości.
http://pzw13.pl/modules.p...=article&sid=54
A tu link do małego pływającego pomostu.
http://www.tapeciarnia.pl...ad_jeziorem.jpg
pogezan - 2012-03-30, 16:43
Witam.
Temat już trochę przykurzony , ale może ja podzielę się swoimi (i cudzymi) doświadczeniami:
1. Według mnie pale pod pomosty najlepiej wbijać zimą z lodu (już ktoś tu o tym pisał), pale rzeczywiście najlepsze są dębowe, ja wbijałem o średnicy ok. 20 cm , młot 10 kg (chociaż na wszelki wypadek miałem przygotowane coś na wzór kafara). Pale zaostrzyłem i oczywiści okorowałem, nie impregnowałem. Młot nie uderzał bezpośrednio w pal tylko na palu leżała kantówka drewniana ; przy dużych mrozach drewno jest szczególnie podatne na pęknięcia przy bezpośrednim uderzaniu w nie młotem.
2. Można wbijać też pale (też ktoś już tu o tym pisał) za pomocą koparki, i bez obaw.... operator nie musi być "snajperem", takiego pala nie trzyma sie rękoma tylko za pomocą przytwierdzonej na jednym gwożdziu (zawias) łaty.
3. I to o czym piszecie; pomost pływający z beczek; technologie już dokładnie opisaliści; ja bym jeszcze przez mały otwór wstrzyknął od góry 2-3 pianki do montażu okien i oczywiście sprawdził po czym sa te beczki . Podobnie można konstruować pływające wyspy; kilka beczek, rama z kątownika, gęsta siatka, trochę ocynkowanego łańcucha do zakotwienia na dnie, na to wszystko murawa i po 2 latach nie można sie domyśleć ze to nie jest naturalna wyspa (chyba ze sie na nią wejdzie).
4. A najlepiej jednak to wszystko robić jak nie ma wody w stawie
ps. zauważyłem ze tu jest jedna pani która zaczyna często rozmowe z nowymi od pytania o pozwolenia na budowe więc gwoli scisłości (oczywiście należy to zweryfikować, gdyż nie wiem jaki jest stan prawny na dzisiaj); pomosty o powierzchni do 25m2 wymagają zgłoszenia, powyżej tej wartości pozwolenia. Nie wiem jak jest z formalnościami wodno-prawnymi; tzn czy trzeba wnośić opłate czy też nie jest to wymagane.
Gosik - 2012-03-30, 19:03
Używamy imion albo avatarów, a nie "jedna pani, drugiej pani". Ja np. bardzo często przypominam nowym o zgłaszaniu oczka do urzędu, bo sama mam donosiciela sąsiada i masę przez jego działania przykrości. Lepiej nowym przypomnieć, bo po co mają na własnej skórze doświadczać tego, co niektórzy z nas przerobili.Przypominania nigdy za wiele.
pogezan - 2012-03-30, 22:01
| Gosik napisał/a: | | Używamy imion albo avatarów. |
Oj tam, oj tam Ja z pokolenia IRCa, i jak to moja babcia mawia; kiedyś to śnieg był bielszy i wódka inaczej smakowała
| Gosik napisał/a: | | Lepiej nowym przypomnieć, bo po co mają na własnej skórze doświadczać tego, co niektórzy z nas przerobili. |
Zagalopowałem sie ze swoja wypowiedzią; to przez tą moją niczym nie uzasadnioną wiarę w ludzi ze są mądrzy i wiedzą co robią. Dlatego i w tym wypadku uznałem ze jak ktoś podejmuje nie tanią w realizacji decyzje o budowie stawu to wie jakie kroki formalne trzeba podjąć.
| Gosik napisał/a: | | Przypominania nigdy za wiele. |
Tak to prawda, wszystkie fora czy jest takie założenie ich autorów czy nie; pełnia funkcje edukacyjną.
Pozdrawiam
pogezan - 2012-04-03, 09:19
Z własnych doświadczeń: przecinając lód piłą łańcuchową wcześniej wylewam z niej olej do smarowania łańcucha; łańcuch i tak się chłodzi i smaruje dzięki H2O , a unikam dzięki temu plam oleju wiosna na wodzie. Jeżeli ktoś sie bardzo boi o łańcuch to już lepiej wlać olej roslinny (jadalny)na czas pracy na stawie.
TOMY - 2012-04-15, 20:43
W tym tygodniu planuje wbijać własnie takie bale,staw już istnieje od roku ale brakowało kładki.Bale mają srednice 16-20cm i długość 3,5m-zawsze mozna je skrócic.
Mam pytanie czy trzeba te bale obkorować?Słyszałem ze kora i tak odpadnie po 2-3 latach??
2. Można wbijać też pale (też ktoś już tu o tym pisał) za pomocą koparki, i bez obaw.... operator nie musi być "snajperem", takiego pala nie trzyma sie rękoma tylko za pomocą przytwierdzonej na jednym gwożdziu (zawias) łaty.
Można wiedzieć o jaką łatę chodzi??
AurorA - 2012-04-15, 21:29
| TOMY napisał/a: | | Można wiedzieć o jaką łatę chodzi?? |
o taką którą się układa na dachu pod dachówkę, czyli kawałek listewki.
okorować oczywiście obowiązkowo natychmiast.
TOMY - 2012-04-18, 18:45
Myślałem ze bedzie dużo łatwiej z tym okorowaniem,okazało się inaczej ale się udało.Jutro powiększam staw i tym samym na sucho montujemy bale.
pogezan - 2012-04-19, 20:02
Dobry kawałek roboty O ile dobrze widzę; to dąb? I jak poszło wbijanie? Ręcznie, czy koparka?
Pozdrawiam
TOMY - 2012-04-19, 21:40
Racja dębina-chcę zrobić raz a dobrze.Staw mieści się na lekkim spadzie i wczoraj wylała woda na działkę.Przez 24h na dobę mam dopływ ze zródła a do tego na początku wiosny cała woda z 2km z gory schodzi gruntem do stawu.Robie własnie odpływ do rowu-sama gmina mi to zaproponowała,a zeby cos dołożyli?250m do rowu z odpływem letnim i zimowym na róże 160 PCV.W marcu miałem staw na powieżchni o,8h a w żeczywistości-teraz 20arów-tak wylało.Raz juz powiększałem tylko ze koleś ledwo juz operował łyżką i podziękowałem.Dzisiaj miała powstawać wyspa do której ma być podprowadzony pomost.Sprzęt za słaby i zrezygnowaliśmy-wszystko sie zakopywało.Oto kilka fotek.
leszek50-57 - 2012-04-20, 18:22
To nie jest oczko,lecz staw rybny,ale może służyć dla roślin
poz.Leszek
-------------
TOMY - 2012-04-21, 12:25
Rybny zapewne bedzie ale wszystko z czasem.Na pierwszym miejscu są roślinki,rok temu już sporo obsadziłem ale bedę musiał trochę poprzesadzac ze względu na wyzszy poziom wody.
TOMY - 2013-06-10, 12:55
Witam ponownie,może tym razem ktoś mi życzliwy podpowie.Chodzi mi dokładnie o konserwację desek na pomost,niewiem czym je pomalowac zeby za 2-3 lata nie musiał ich wymieniac.Dodam ze deski sosnowe schną już ponad rok i czas sie za nie zabrac.Jest tak duży wybór impregnatów do drewna ze nie wiem od czego zacząc?
Podpowie ktoś od czego zacząc?
kordiankw - 2013-06-10, 13:48
| TOMY napisał/a: | Witam ponownie,może tym razem ktoś mi życzliwy podpowie.Chodzi mi dokładnie o konserwację desek na pomost,niewiem czym je pomalowac zeby za 2-3 lata nie musiał ich wymieniac.Dodam ze deski sosnowe schną już ponad rok i czas sie za nie zabrac.Jest tak duży wybór impregnatów do drewna ze nie wiem od czego zacząc?
Podpowie ktoś od czego zacząc? |
Ja swój pomost w ubiegłym roku zaimpregnowałem pokostem lnianym, a na to dałem lakierobejcę. Lakierobejca niestety okazała się porażką, po roku użytkowania się złuszczyła i w tym roku trzeba było ją usunąć. W tym roku zaimpregnowałem tylko pokostem i wydaje mi się, że to wystarczy. Tylko ja mam pomost z drewna egzotycznego które jest od wiele trwalsze od sosny.
TOMY - 2013-06-11, 05:39
Podpowie ktoś od czego zacząc?[/quote]
Ja swój pomost w ubiegłym roku zaimpregnowałem pokostem lnianym, a na to dałem lakierobejcę. Lakierobejca niestety okazała się porażką, po roku użytkowania się złuszczyła i w tym roku trzeba było ją usunąć. W tym roku zaimpregnowałem tylko pokostem i wydaje mi się, że to wystarczy. Tylko ja mam pomost z drewna egzotycznego które jest od wiele trwalsze od sosny.[/quote]
Racja nie ma co porównywac egzotyki do naszej sosny.W moim przypadku byłby to za duży koszt,pomost ma ponad 10m a szerokośc 2m.I oto jest pytanie?Czy pokost lniany by wystarczył?Ja na początek chciałem zabezpieczyc go zwykłym impregnatem przeciwgrzybicznym a na to pokost?Co wy na to?
|
|