Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych.
Ogrodnictwo - Rundap na chwasty
koczisss - 2010-08-26, 15:30 Temat postu: Rundap na chwasty...
aga_zg napisał/a:
co to jest ten randap??jak go stosować czy nieszkodzi innym roślinkom?
To takie coś
Dość silny herbicyd. Należy stosować uważnie w pogodę z małym wiatrem, gdzie na pewno nie będzie padać po spryskaniu.
Działa tak, że roślina go wchłania przez liście i po pewnym czasie traci możliwość pobierania przez korzenie wody z gruntu, choćby stała nawet w wodzie.
Zamiera tak po około 2 tygodniach po spryskaniu.
Kup najlepiej koncentrat taki jak na obrazku, rozcieńcza się z wodą, wszystko napisane jest na opakowaniu. Kosztuje około 30 zł.Adalbert - 2010-08-26, 15:34
Arion napisał/a:
Trzeba uważać aby nie popryskać roślin z sąsiedztwa.
w przypadku gdy chcemy usunąć konkretną roślinę można posmarować ją preparatem np. przy pomocy pędzelka lub wacika. Uwaga! Przestrzegać zalecanego stężenia preparatu (zastosowanie zbyt stężonego tylko "sparzy"roślinę i uniemożliwi doprowadzenie substancji czynnej do korzeni-kłączy) a ponadto roślina powinna być w dobrej kondycji (nie przywiędnięta albo przycięta).AurorA - 2010-11-01, 21:06
koczisss napisał/a:
To takie coś
Dość silny herbicyd. Należy stosować uważnie w pogodę z małym wiatrem, gdzie na pewno nie będzie padać po spryskaniu.
Działa tak, że roślina go wchłania przez liście i po pewnym czasie traci możliwość pobierania przez korzenie wody z gruntu, choćby stała nawet w wodzie.
Zamiera tak po około 2 tygodniach po spryskaniu.
Co do Rundapu to nie wiem czy oglądaliście ostatnio program uwaga.
okazuje się że w takich krajach jak Francja producent rundapu musiał zapłacić wielotysieczne odszkodowania a u nas za kłamliwy napis "ulega biodegradacji" dostał 300 zł kary.
Radziłbym ostrożnie , szczególnie w pobliżu wody bo badania wykazały że jest szkodliwy i utrzymuje się długo.AurorA - 2010-11-01, 23:00 chodzi o to że cześć może dostać się do oczka i tam się kumulować
ewa535 - 2010-11-02, 01:11 Dobrnęłam na razie do 3 odcinka ale już czuję ,ze jestem chora.
Ile ja takiej soji się najadłam? a roundap ? przepięknie cały trawnik sobie spaliłam w Rowach 4 lata temu (pomylka butelek)
Przerażający film.
Rzeczywistość bardziej.
Dziś to nie zasnęVanka - 2010-11-02, 21:48 Arek - poruszyłeś bardzo ważny temat i tak myślę, że trzeba rozdzielić ten wątek.
Swoją drogą dzięki za reportaż.Mariusz - 2010-11-03, 09:49 Nawet nie czytałem Waszych postów , bo już muszę uciekać do pracy, ale tego środka już na dzień dzisiejszy nie używam i Was tez przestrzegam.
Kiedyś wierzyłem w niego, ale najnowsze badania to tragedia .JAREK G - 2010-11-03, 21:26 Mariusz Czernicki, najgorsze to jest to że ja nic bardziej skuteczniejszego do zwalczania chwastów nie znam a jak jest to pewnie i tak takie samo świństwo Mariusz - 2010-11-04, 07:57
JAREK G napisał/a:
najgorsze to jest to że ja nic bardziej skuteczniejszego do zwalczania chwastów nie znam
Wyścielam obecnie czarną folia, w lecie przy wysokiej temp. trawa ginie w tydzień.
Oczywiście na takie zabiegi można sobie pozwolić w własnym ogrodzie bądź w botaniku, tam wszelkie zabiegi bez chemii są mile widziane.
W ogródku prywatnym gdy trzeba zarobić i to szybko, szkoda zabiegu- roundup i tyle.zuzi10 - 2010-11-04, 15:08 Trawa Mariusz to może i Ci zginie, ale chwasty typu podagrycznik i inne o rozłogowym systemie korzeniowym raczej nie.A ja od czasu do czasu np takie muszę zwalczać. Staram sie wtedy pryskać miejscowo na daną roslinę. A mam koleżankę co np podagrycznik traktowała randapem za pomocą pędzelka i wypleniła z całej działki.Wydaje mi się,że randap to problem, ale nie dla nas, gdyż stosujemy go sporadycznie na niewielkie ilości uciążliwych chwastów.Adalbert - 2010-11-04, 16:30 Na ogródku warzywnym już nie odważył bym się zastosować ale w "zieleniaku" dlaczego nie. Tym bardziej, że jak wspomniała zuzi10, można go stosować na konkretną roślinę i ostatecnie go gleby mogą trafić śladowe ilości tego świństwa. Skuteczności Rundapowi odmówić nie można.alibaba - 2010-11-04, 16:53 Kiedyś już pisałem że używałem rundapu do odchwaszczania mocno zarośniętego żwirowego parkingu, polewałem po prostu obficie konewką całą powierzchnię i po jednorazowym zabiegu mam zawsze rok spokoju. Rudap jest "zabójczo skuteczny" . Natomiast na grządce czy w pobliżu oczka na pewno bym go nie używał Adalbert - 2010-11-04, 18:55
alibaba napisał/a:
polewałem po prostu obficie konewką całą powierzchnię i po jednorazowym zabiegu mam zawsze rok spokoju.
Działkowy sąsiad mojego ojca, kolejarz, chcąc pozbyć się uciążliwych chwastów użył herbicydu, który stosowany jest (lub był bo to było dość dawno temu) na nasypach kolejowych. 7 lat nie urosło mu nic na części działki, na której to wypróbował nawet perz Vanka - 2010-11-06, 13:20
zuzi10 napisał/a:
ale chwasty typu podagrycznik
są to rośliny szalenie odporne na rundap - ręczne usuwanie daje większe efekty Zuzi - i wiem co mówię, bo pięć lat walki z plantacją podagrycznika daje szkołę
[ Dodano: 2010-11-06, 13:22 ]
dobra - wrzucę foty, jak wygląda moje podwóreczko p o tym jak wujo w lipcu zarzucił Rundap na maleńką powierzchnięzuzi10 - 2010-11-06, 15:46 Wiem Vanka, jaki jest odporny, ale nie zawsze da się ręcznie. Mam " plantacje " podagrycznika za siatką na alejce sąsiadującego Ogrodu ROD. Musze tam pryskać co rok i to w najsilniejszym rozcieńczeniu , bo się odnawia. i nic nie pomaga,że ja u siebie go wyrwę "pazurami" lub pazurkami z ziemi . Nie zna granic niestety.ppp - 2010-11-06, 17:34
zuzi10 napisał/a:
Wiem Vanka, jaki jest odporny, ale nie zawsze da się ręcznie. Mam " plantacje " podagrycznika za siatką na alejce sąsiadującego Ogrodu ROD. Musze tam pryskać co rok i to w najsilniejszym rozcieńczeniu , bo się odnawia. i nic nie pomaga,że ja u siebie go wyrwę "pazurami" lub pazurkami z ziemi . Nie zna granic niestety.
Może lepiej zastosuj specjalną przegrodę, taką do trawników, przez którą kłącza nie będą mogły przerosnąć.
A ponadto, może lepiej by było zastosować słabsze stężenie, tak jak pisał jeden z przedmówców:
Adalbert napisał/a:
w przypadku gdy chcemy usunąć konkretną roślinę można posmarować ją preparatem np. przy pomocy pędzelka lub wacika. Uwaga! Przestrzegać zalecanego stężenia preparatu (zastosowanie zbyt stężonego tylko "sparzy"roślinę i uniemożliwi doprowadzenie substancji czynnej do korzeni-kłączy) a ponadto roślina powinna być w dobrej kondycji (nie przywiędnięta albo przycięta).
A tak w ogóle to najlepiej wcale nie używaj tego świństwa
Jestem przeciwnikiem "chemii" w lesie i zagrodzie , więc nie mogę ścierpieć niektórych wypowiedzi w temacie.Adalbert - 2010-11-06, 19:13 Znalazłem coś takiego w necie:
"PODAGRYCZNIK POSPOLITY
Jest to bylina (chwast), a zapach jej liści przypomina zapach marchwi.
Podobno młode liście i ogonki liściowe zbierane wiosną i wczesnym latem (najlepiej od marca do kwietnia) można spożywać na surowo lub robić z nich zupy, sałatki i szpinak najlepiej w połączeniu z innymi warzywami („kuracja wiosenna”) lub ziemniakami.
Co do zwalczania to są dwa sposoby:
RĘCZNY: polega na wyrwaniu dokładnie wszystkich kłączy i korzeni tej rośliny.
CHEMICZNY:Do zwalczania chwastu można zastosować następujące środki chemiczne- chwastobójcze;
PERZOCYD 280 SL w dawce 8-10 litrów na 1 ha. Stosować na rośliny zielone, oprysk grubokroplisty. Uwaga- środek szkodliwy dla organizmu ludzkiego. Zachować środki ostrożności przy przygotowywaniu cieczy roboczej i wykonywaniu zabiegu. Po zabiegu popłuczyny opryskiwacza wypryskać na opryskiwanej powierzchni.
GARLON 480 EC stosowany nalistnie, dawka 2-4 l/ha ( 200-300 cieczy roboczej) zależnie od fazy rozwoju chwasta. Chwasty w późniejszej fazie rozwoju - nawet 4-5 l/ha.
BASTA 150SL dolistny, dawka 30 do 70 ml/w 2 do 10 l wody na powierzchnię 100m2 "
Może komuś się przyda Vanka - 2010-11-06, 19:18
zuzi10 napisał/a:
ja u siebie go wyrwę "pazurami" lub pazurkami z ziemi .
ja tylko to stosuję , po Rundapie odrastał
Wojciech - ja wiem swoje i każdy kto akurat podagrycznika miał w ziemi to mi przyklaśnie _
tylko i wyłącznie eliminacja kłączy da efekt, po środkach chemicznych odrasta po dwóch trzech latach Mariusz - 2010-11-07, 06:30
Vanka napisał/a:
po Rundapie odrastał
Nigdy chemią nie zwalczycie podagrycznika, skrzypu czy mniszka lekarskiego(choć z tym ostatnim to trzeba być upartym)
Można dodawać siarczanu amonu aby zwiększyć siłę działania ale i tak zawsze się odrodzą.
Siedzę w ogrodnictwie już 20 lat, wierzcie czasem w praktykę a nie w etykietki.
To my to sprawdzamy w własnych ogrodach i na polach, my zgłaszamy wady i nie dociągnięcia w postaci ankiet do potężnych firm- na ich życzenie.
Vanka Sadownik - 2010-11-07, 17:35
Mariusz Czernicki napisał/a:
Vanka napisał/a:
po Rundapie odrastał
Nigdy chemią nie zwalczycie podagrycznika, skrzypu czy mniszka lekarskiego
z tym skrzypem to się nie zgodzę...
rundap do tego chwastox i skrzyp spryskany w słoneczny dzień już po drugim dniu obumiera...
wiem z doświadczenia Vanka - 2010-11-08, 23:34
Sadownik napisał/a:
rundap do tego chwastox i skrzyp spryskany w słoneczny dzień już po drugim dniu obumiera...
wiem z doświadczeni
jak długiego? AurorA - 2010-11-08, 23:40 Dla mnie najgorszy do wytępienia jest powój polny, który wyrasta w środku kępy trawy lub w krzewie. Tu nic się nie da zrobić.Vanka - 2010-11-08, 23:42
AurorA napisał/a:
Tu nic się nie da zrobić.
rwanko jedynie działa - to też przerabiam - a Ty Arek i Darek widzieliście co dzieję się 10 cm za moją granicą ogródka AurorA - 2010-11-08, 23:44
Vanka napisał/a:
rwanko jedynie działa
nic nie działa bo nie wyrwiesz. to ma kłącza metr pod ziemię i zawsze odbije- próbuje od 20 lat to zwalczyćMariusz - 2010-11-09, 08:19
Sadownik napisał/a:
z tym skrzypem to się nie zgodzę...
rundap do tego chwastox i skrzyp spryskany w słoneczny dzień już po drugim dniu obumiera...
wiem z doświadczenia
Super, dzięki za informacje, jeszcze tego nie praktykowałem a ze skrzypem mam sporo problemów.AurorA - 2012-01-31, 14:19 Taki interesujący materiał znalazłem- koncern ten sam wiec tu wrzucam.
Przedstawiamy korporację Monsanto której "zawdzięczamy" DDT (zakazany Azotox), rakotwórczy Aspartam czy Posilac, (zakazany bydlęcy hormon wzrostu). Stworzyła monopol w rynku nasiennym ,dzięki swoim odmianom GMO które posiadają gen terminatora (nie odradzają się) oraz są uzależnione od herbicydu Monsanto - Roundup.
Dzięki posiadaniu patentu na kod genetyczny swoich odmian mogą przejmować całe uprawy który zostały tylko zanieczyszczone ich odmianami.
Teraz próbują zrobić to samo ze świniami - zdobyć patent na fragment kodu DNA ich rzekomej odmiany, fragment który jak widać pojawia się w wielu zwykłych świniach.
Korporacyjny potwór jakim jest Monsanto chce mieć po prostu patent na całą żywność na świecie, może nawet na wszystkie żywe istoty?AurorA - 2012-03-25, 01:56 nie wiem czy się śmiać czy płakać, ale stek z gówna do mnie nie przemawia
Gosik - 2012-03-25, 13:53 O boziu, czego to te piękne skośnie oczęta nie wymyślą, odechciało mi się obiad robić AurorA - 2013-08-29, 22:24 ciekawy artykuł http://wolnaludzkosc.pl/p...czyn%C4%85-rakaluzio - 2013-08-30, 13:23 Ciekawy artykuł. Ciekawe jest także to że ludzie często w ogóle nie łączą tych wszelakich chorób cywilizacyjnych z takimi rzeczami. Można wymienić wiele dalszych dla wielu osób równie abstrakcyjnych przykładowo: słodziki w żywności, fale telefonów komórkowych, bardzo toksyczny pył ołowiowy powstały z oderwanych i rozjechanych ciężarków do wyważania kół czy rtęć w szczepionkach dla dzieci. Tego prawie nie ma w świadomości społecznej. Wpojono ludziom że chorują bo mają takie słabsze geny itp. Po części jest to prawda. Rodzaj nowej selekcji naturalnej. Są bowiem ludzie odporniejsi na cały ten syf. Nie zmienia to jednak faktu że gdyby nie ten syf nie byłoby wielu problemów. Boli cię głowa albo jakieś kości czy stawy? Czujesz się zmęczony? Weźmiesz procha i do przodu, nawet nie pomyślisz że to może fale radiowe z pobliskiej wieży komórkowej czy cokolwiek innego.
To zespół naczyń połączonych, którego kolejnym elementem są właśnie te wszystkie proszki wciskane ludziom. A Polska wielkim laboratorium, gdzie ludzie wydając kupę kasy testują to na sobie. Jest interesujące że wielu obcokrajowców jest zadziwionych ilością aptek w każdym naszym mieście. Pamiętam, jak w moim ok. 25 tys. miasteczku za PRL były może 3 apteki. Teraz jest ze 20. To po prostu niesamowite. Apteka na każdej ulicy.
Kiedyś zdarzyło mi się kupić jakiś zwykły pospolity lek. Przeczytałem ulotkę. To znów było niesamowite: ta potencjalna ilość negatywnych skutków ubocznych. Ale oczywiście każdy myśli że to go nie dotknie. Tylko ze jakoś tak się dzieje że za jakiś czas trzeba iść po kolejny specyfik itd.
Obecnie zaczyna się od małych dzieci. Bo niewielu rodziców ma odwagę i wiedzę by nie posłuchać się lekarza, który za wsparcie koncernów funduje sobie wakacje na Bahama. Tak się zaczyna i potem się kręci.
Trochę może odbiegłem od Roundupa ale chyba nie za daleko taniw - 2013-08-30, 14:41 A najlepsze jest, że każdy nowy lek jest tzw nowej generacji i nie powoduje skutków ubocznych. Oczywiście tylko przez pierwsze kilka lat, potem jest następny lek nowej generacji.