| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Oczko wodne zimą. - Zdechle żaby.
slimakko - 2010-03-21, 15:45 Temat postu: Zdechle żaby. Czesc mam nastepujacy problemi jednioczesnie pytanie . Oczko dosc 7 m na 10m
glebokosc okolo 170 cm. Dwa lata z rzedu zimowaly tam karsie i wszystko bylo ok. W tym roku po stopieniu lodu okazalo sie iz przy brzegu lezy okolo 100 martwych zab. Wygladaja na uduszone. Pytanie czy jest jakis sensowny sposob by zapobiec takim zdarzeniom na przyszlosc. Moze jakis straszak na zaby (taki jak na krety czy gryzonie) tak by jesienia je przeploszyc i nie wpuscic do oczka. Woda metna wiec nie wiem co sie dzieje na glebokosci, z tego co widze ryby sa Nie wiem czy wszystkie ale zdecydowana wiekszosc. Prosze o rade pozdrawiam.
AurorA - 2010-03-21, 18:27
Takie problemy z żabami zdarzają się bardzo często, choć może nie na taka skalę.
Jak temu zapobiegać? Sam posłucham chętnie opinii innych, ale ja uważam że nie można dopuścić do wybudzenia ich zimą ze stanu odrętwienia - nie kuć przerębli nie chodzić po lodzie itd.
slimakko - 2010-03-21, 20:05
Nie kułem nie odsniezalem,nie jezdzilem na lodzie, moze czasami pies przebiegl przez stawik ale skad ich tyle sam nie mam pojecia. Myslalem o jakims odstraszaczu takim jak na krety co niby wytwarza jakies tam dzwieki ale czy to pomoze?
AurorA - 2010-03-21, 21:28
Ja bym myślał nie jak je przegonić tylko co zrobić aby zdrowo przezimowały. Może zabrakło im tlenu pod wodą?
leszek50-57 - 2010-03-22, 10:51
Arek napisał/:aJa bym myślał nie jak je przegonić tylko co zrobić aby zdrowo przezimowały. Może zabrakło im tlenu pod wodą?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ja się staram przed zimą wyłowic żaby,żeby nie było na zimę ich za dużo
w oczku, wiadomo,że wszystkich się nie wyłowi.Wyłowione żaby zaworze
do stawu.Robię to dla tego,bo trzy lata temu też miałem pomór żab
w oczku i padło mi parę ryb.Teraz nie mam problemu z pomorem żab
a żaby też pobierają tlen z wody i może go zabraknąc dla ryb.
A podstawowa sprawa to żaby zakopują się w mule i to jest ich
ochrona na zimę a my w oczkach nie zastawiamy osadu bo chronimy
ryby
poz.Leszek
-------------
slimakko - 2010-03-25, 00:49
Moze faktycznie zabrakło im tlenu z tym ze rok wczesniej nie bylo podobnego problemu. Wszystkie ryby przeżyły i pewnie kilka zab. Powiem szczerze ze bardziej zalezy mi na rybkach i na zachowaniu równowagi w oczku a 100 lub ponad 100 zab nie bardzo mi sie podoba a juz w szczególności mojej zonie. Nie mam pojecia kiedy zdążyły sie zjawicw oczku . Siedze tam dosc czesto i taki tłum powinien sie rzucić w oczy. Moją metodą niestety albo stety bedzie płoszenie albo odławianie ich i przenoszenie na zwirownie ktora mam w okolicy.
slimakko - 2010-03-26, 19:16
To jest jakas plaga 100 do ziemi a kolejne 100 w wodzie plywa zywa. Normalnie nie wieze zaba na zabie jaakas plaga czy co? Bede musial jakos siatke uszczelnic, bo odstraszaczy brak. ma ktos jakis sposob na nadmiar zab?
KarolVIII - 2010-03-26, 19:45
Bardzo prosty sposób...a nawet dwa pierwszy to podbierak wiaderko i wyjazd w jedną stronę nad pobliski staw albo możliwość druga; zaprosić kilkunastu francuzów i kucharza
leszek50-57 - 2010-03-26, 19:51
Francuzi nie jadają byle jakich żab ,tylko żaby z wyższych sfer.
poz.Leszek
-----------------
krokodyl - 2010-03-27, 08:50
| slimakko napisał/a: | | To jest jakas plaga 100 do ziemi a kolejne 100 w wodzie plywa zywa. | Plaga to była u mie bo mi po zimie padło 100% zab lącznie ponad 3 wiaderka trupów wyłowiłem z oczka. No ale sie nie dziwie w mojej okolicy jest aż 9 stawów i 3 kanały...
monkeymonk - 2010-03-28, 15:15
u mnie podobnie. 100 chyba nie bylo ale dobre 40 martwych odlowilem. U mnie najpewniej sie udusily (podobnie jak ryby).
wyglada na to, ze o zaby dba sie podobnie jak o ryby - dobre napowietrzanie to podstawa. a jak sie ich zrobi za duzo to natura sama zaingeruje.
lis_ek - 2011-02-06, 19:57 Temat postu: Problem z żabami :(:(:( Witam,to pierwszy mój post na tym forum a więc proszę o powiadomienie mnie o jakichkolwiek błędach. Ale do rzeczy, otóż mam w ogrodzie spore oczko wodne w, którym od około 4 lat co wiosnę witają mnie żaby trawne i traszki, niestety w tym i częściowo w zeszłym roku po ztopnieniu pierwszych lodów (tegoroczna odwilż) moim oczom, ukazała się spora liczba (10-15) zdechłych żab trawnych i młodych i starych osobników. Zastanawiam się czy to miało związek z tym że przed tą zimą nie zdążyłem stawu przykryć siatką i wpadła do niego spora ilość liści orzecha włoskiego, trochę ich wyłowiłem podbierakiem ale i tak zostało ich sporo. Nie wiem, czy to to że sporo liści pewnie zaczęło gnić i może wydzielać jakieś soki spowodowało ich masową śmierć, na szczęście kilka żab przetrwało i widziałem je, jak siedzą i chodzą po dnie więc proszę o szybką odpowiedź lub przedstawiajcie swoje teorie odnośnie ich śmierci. Bardzo mnie to zaniepokoiło dla tego się pytam.Pozdrawiam lis_ek
Vanka - 2011-02-07, 10:41
| lis_ek napisał/a: | | Zastanawiam się czy to miało związek z tym że przed tą zimą nie zdążyłem stawu przykryć siatką i wpadła do niego spora ilość liści orzecha włoskiego, |
Witaj na forum
Nic nie piszesz o wielkości oczka i jego głębokości, ale mogę wnioskować, że faktycznie to sprawka orzecha. Oprócz tego, że ma smakowite owoce nic dobrego do ogrodu nie wnosi. Wiem, bo sama mam orzecha tuż przy oczku i ile "syfu" z niego jest. Biorąc pod uwagę, że nawet jego liscie nie nadają się do kompostowania wielka szansa , że to jego "odpadki" spowodowały zatrucie wody.
Jednakże warto zapytać czy to aby nie generalna przyducha.. może oczko jest zbyt płytkie i nieczyszczone przez 4 lata mogło być same w sobie powodem śmierci tych stworzeń.
Pozdrawiam
lis_ek - 2011-02-07, 11:53
Oczko ma wymiary ok 5x6 metrów z głębokością rożnie, jest dużo płycizn właśnie dla żab, ale są też miejsca głębokie (max to ok 1,15 m) a płycizny to raczej tak 20 30 cm. Czyściłem je w zeszłym roku około sierpnia i warunki po wymianie takie same jak poprzednio więc to raczej orzech ale może uduszenie nie mam pojęcia a co wy myślicie?
leszek50-57 - 2011-02-07, 12:19
Czy twoje oczka ma przerębel styropianowy i czy jest napowietrzane,
bo jak nie to może być przyducha,czyli brak tlenu w wodzie
poz.Leszek
---------------
lis_ek - 2011-02-07, 12:33
Nie napowietrzam oczka bo nie ma w nim ryb i chcę żeby było w miarę naturalne (samo sobie radziło), styropianowego przerębla też nie ma nawet nie staram się nic wiercić w zimie bo w poprzednich latach żaby nie zdychały, więc to chyba orzechowe liście to spowodowały w tym roku.
AurorA - 2011-02-07, 15:32
żaby zdychają i bez orzecha w oczkach napowietrzanych, takich przypadków jest mnóstwo, a ja wciąż nie wiem jak temu zaradzić.
ale oczywiście liście orzecha są bee i trzeba pilnować by nie wpadały do wody.
lis_ek - 2011-02-07, 17:44
Postaram się coś w tym roku wymyślić aby żaby nie zdychały(trochę poszukam w necie i poczytam), jak ktoś inny ma w tych sprawach doświadczenie to niech pisze to pogłówkujemy. Pozdrawiam lis_ek
olean - 2011-02-07, 17:46
Ja za to wczoraj w przereblu zobaczyłem żabę początkowo myślałem że zdechła i juz miałem ja wyrzucic a tu nagle uciekła głebiej. Pózniej widzialem ja jak siedziała w przereblu z głowa nad wodą. Myśle zę to wina tych roztopów i ocieplenia
gregorj - 2011-02-08, 10:49
ja zdechłe żaby, w swoim oczku widziałem tylko raz, zimy, której mało w domu byłem, zepsuła się pompka napowietrzacza i nie miał kto się tym zająć, to chyba główny powód, a ogólnie jak przeglądam ten wątek to mi pojawia się w oczach obrazek z migracji żab w naszych dolnośląskich rejonach, dawno tam nie byłem ale kiedyś non stop bywałem w okolicach Kłodzka, Polanicy , Radkowa - i jak sie zaczął ten "wysyp", to normalnie masakra na drogach, wszędzie zewłoki, w okolicy Radkowa jest też jakiś zbiornik wodny i tam nawet w wodzie pływały zdechlizny, ale te w wodzie to nie wiem czy nie jakieś podtrute naturalnie, bo po wiosennych deszczach woda z gór zawsze nanosiła coś do wody która nabierała rudawego koloru
zander88 - 2011-02-08, 14:35
Witam, posiadam aktualnie dwa oczka wodne i niestety w tym roku spotkałem się ze zdechłymi żabami
Otóż w jednym oczku, które ma z 5 lat, mam kilkanaście karasi i stosowałem napowietrzanie całą zimę, tutaj padł mi tylko jeden karaś, z żabami nie miałem problemu,
mam także 2-letnie oczko ok 3z3m, głębokość max 1,2m. W zasadzie nie mam tam za wielu roślin, nie mam też ryb. Nie mam w pobliżu dostępu do prądu i w związku z tym nie stosowałem brzęczyka. Podczas najsilniejszych mrozów, raz na kilka dni robiłem przerębel wrzątkiem, aby uwolnić gazy z wody. Myślałem, że dzięki dużej pojemności i głębokości oczka żaby będą miały dużo tlenu na zimę. Niestety teraz, po odwilży leży na dnie kilka żabich denatów, bardzo mnie ten fakt zasmucił. Podejrzewam, że żaby zagrzebały się za płytko, na półkach z kieszeniami na rośliny i skuł je lód Na przyszły rok, będą musiał zainstalować też przerębel na stałe, bo bardzo mi szkoda tych żabek, tym bardziej, że w mieście żabka to rzadkość
wojtas - 2011-02-20, 13:39
Problem dotyczy głównie żab trawnych/Rana temporaria/.W naturze zimują głównie w wodach płynących/rzeki,potoki,żródła,stawy z przepływem/gwarantujących wysokie natlenienie wody.Rzecz w tym,że zimą oddychają wyłącznie powierzchnią skóry tlenem rozpuszczonym w wodzie,więc są bardzo wrażliwe na przyduchę.Mam taki zbiorniczek,przeznaczony specjalnie dla zimujących żab,przykryty,napowietrzany,i ich przeżywalność wynosi 100 procent, nie ma żadnych problemów.Jeśli nie można napowietrzać/brak prądu/,to jedynym wyjściem jest zabezpieczenie oczka/ogrodzenie siatką/przed dostępem dla żab.Wtedy poszukają innych miejsc do zimowania.W braku odpowiednich zbiorników mogą zimować również w kryjówkach lądowych,i warto takie miejsca przygotować w ogrodzie.Na uwagę zasługuje fakt,że w dobrze natlenionych,nie zamarzających zbiornikach żaby nie zapadają w całkowitą hibernację,i zwłaszcza w cieplejsze dni mogą wykazywać ograniczoną aktywność.Ten filmik zrobiłem w stycxzniu i przedstawia żaby trawne zimujące w naturalnym żródle.Temp,wody wynosiła +8 stopni,pomimo mrozu na zewnątrz.
http://www.youtube.com/watch?v=GtexS5rkss8
wojtas - 2011-02-21, 07:45
No to nie masz problemów z zimowaniem,ale z drugiej strony to niepokojące,bo może świadczyć o znacznym zmniejszeniu się ich populacji w okolicy.Dobrze,że u mnie jeszcze ich dużo.Jak dla mnie,to może nie być ryb,ale oczko bez żab...Raczej nie do przyjęcia.
AurorA - 2011-02-21, 18:22
U nie tez coraz mniej żab widuję, ale kiedyś jak jeszcze były to zdarzyło mi się wyławiać zdechłe na wiosnę mimo że oczko było napowietrzane i z rybami nie było problemów.
Być może oczko z rybami to pułapka na żaby i to je wykańcza. Więcej oczek a żab mniej.
ewa535 - 2011-02-21, 18:47
Ja zwłoki wyłowiłam jak dotąd tylko jedne (żaby trawnej w środku ubiegłej zimy) ale potwierdzam, że żab jest mniej -szczególnie zielonych. Dwa młodziki zaadaptowane w pierwszym roku z natury przezyły ładnie cały rok az do zimy i tele je widziałam. Na wiosnę poszły gdzie indziej albo nie przeżyły. W tym roku z trzydziestu maluśkich centymetrowych przywiezionych z Poznania przez Sebastian postać prawie wymiarową osiągnęłły 4 i dobrze sie miały tez do jesieni . Zobaczymy na wiosnę czy je jeszcze zobaczę ?
I żadna ale to żadna żabka ni dotarła do mojego oczka w sposób naturalny.
wojtas - 2011-02-22, 08:19
Żaby zielone/z wyjątkiem śmieszki/zimują przeważnie na lądzie,zwłaszcza dotyczy to młodych osobników.Jeśli są w pobliżu oczka odpowiednie kryjówki do przezimowania,powinny na wiosnę pojawić się w wodzie.Zobaczymy,wiosna już niedługo.
leszek50-57 - 2011-02-22, 08:57
U mnie,nie widziałem pomoru,no bo teraz z kute lodem oczko,
też jak Wojtek czekam za roztopami
poz.Leszek
---------------
neron87 - 2011-02-23, 16:27
Ja swoje oczko mam w lesie. Tam tych żab jest mnóstwo. Po pierwszej ziemie byłem w szoku. Musiałem coś zaradzić. Żaby jak wiadomo lubią się zakopywać w błotku. Zakupiłem siatkę ogrodową w sklepie ogrodowym o wysokości 80cm z najmniejszymi oczkami. Umieściłem ją w około stawiku w odległości 1 metra. Po zimie znalazłem 3-4 żaby,a przed tym blisko 50. Polecam siatka nie jest droga, a da się wyginać w każdą stronę.
KarolVIII - 2011-02-24, 19:32
Witam miłych forumowiczów po mojej długiej przerwie
U mnie w tym roku na jesień odłowiłem tyle żab ile mi się udało jednakże po ostatnich odwilżach wyrzuciłem około 30 martwych sztuk.
Przerębel robiłem przy pomocy wrzącej wody bez wchodzenia na lód ale biedne stworzenia mimo to podusiły się bo większość znalazłem przy samych brzegach, w tym roku spróbuje zamontować skrzynkę elektryczną a razem z nią stałe napowietrzanie oczka, może to uchroni żaby przed takim pomorem w następną zimę.
Bolekso - 2011-02-24, 23:01
Żaby zimujące w wodzie oddychają przez skórę. Jest to system o wiele mniej wydajny niż skrzela ryb,ponadto łatwiej wchłaniają toksyny a ze względu na powolny metabolizm z trudem je usuwają.
Mam pytanie do forumowiczów, posiadaczy oczek gdzie żaby doskonale zimują. Czy zdarzyły się u was większe padnięcia ryb zimą ? Odpowiedź może potwierdzić lub zaprzeczyć moją tezę.
Pozdrawiam ! Bolek
wojtas - 2011-02-25, 08:33
Ja mam taki mały zbiorniczek przeznaczony specjalnie dla zimujących żab.Niewielki/2na 1m/,głębokość 1 m.Zimą jest przykryty/takie plastikowe płyty,puste w środku/i intensywnie napowietrzany.Wkrótce dam zdjęcia,zeby pokazać,jak to wygląda.Nawet przy najtęższych mrozach powierzchnia wody nigdy nie zamarza.I to funkcjonuje od wielu lat.Nigdy nie padła ani jedna żaba.Jak zauważyłem,to one lubią siedzieć w załamaniach folii,i tym można tłumaczyć śmierć żab w nawet w dobrze napowietrzanych oczkach.Jeśli wybiorą sobie stanowisko zbyt blisko powierzchni,to po prostu zamarzają w lodzie.Jak najbardziej zgadzam się też z opinią,że z uwagi na oddychanie skórne są bardziej niż ryby wrażliwe na braki tlenu.To na pewno mniej wydajny sposób oddychania,niż rybie skrzela.
[ Dodano: 2011-02-25, 08:42 ]
I o najważniejszym zapomniałem.W tym zbiorniczku od lat jest też kilka karasi.Wcześniej były też młode liny,a nawet koi,ale zostały wydane z uwagi na rozmiary zbiornika.Nigdy nie padła ani jedna podczas zimowania,wprost przeciwnie,były w bardzo dobrej formie po zimie.
KarolVIII - 2011-03-08, 16:50
Takie pytanko do posiadaczy oczek z folii macie jakiś patent na wyciąganie martwych żab spod zakładek i pofałdowań poszycia oczka??(płazy lubią tam się chować) Tzn chodzi mi generalnie o coś innego niż wyciąganie ich ręką bo to żadna przyjemność(przynajmniej dla mnie) Chciałbym się pozbyć wszystkich zwłok zwłaszcza że jak sobie przypomnę chodzenie w lecie po dnie mojego zbiornika to obecność owych szczątków pod moimi stopami napawa mnie grozą. Tej jesieni przetestuje chyba siatkę ogrodową z drobnymi oczkami wokół oczka.
Elendil - 2011-03-08, 17:06
| KarolVIII napisał/a: | | Tzn chodzi mi generalnie o coś innego niż wyciąganie ich ręką bo to żadna przyjemność(przynajmniej dla mnie) |
gumowa rękawiczka ogrodowa
Vanka - 2011-03-09, 17:22
hmmm...
Tomek pedantycznie podchodzi do sprawy - ja to co mi pada wyciągam gołymi rękami, ale... wiem dziwna jestem.
Generalnie to chyba nie ma na to patentu, jak się rozkłada to i tak coś tam zostanie w wodzie. Można wodę spuścić i oczyscić, jednak czy to dobry patent?
KarolVIII - 2011-03-09, 17:30
No to chyba wybiorę gumową rękawiczkę , przynajmniej rąk nie będę musiał myć godzinie później xD póki co wybieram to co pływa podbierakiem a do zakładek folii i tak nie mam chwilowo dostępu przez lód
Elendil - 2011-03-09, 18:53
| Vanka napisał/a: | | Tomek pedantycznie podchodzi do sprawy |
eee, dlaczego... to tylko moja propozycja dla Karola, ja jeszcze nie musiałem nic wyciągać więc nie mam doświadczeń na tym polu, to co mi padło do tej pory (jeden karaś w tamtym roku) wyciągnąłem siatką
AurorA - 2011-03-09, 21:31
Ja rękawiczek nie zakładam bo woda się do nich nalewa i nie ma czucia, ale zdechlaka w łapę bym nie wziął.
Gliniak - 2011-03-16, 20:55
Moze zaby zdychaja tak po prostu. Nie sa przeciez niesmiertelne.
Sinel - 2012-04-20, 07:14
Ja ostatnio znajduję zdechłe żaby ale przy brzegu oczka?
Dzisiaj kolejne dwie.
Jak może być przyczyna?
|
|