| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Ogrodnictwo - Wypalanie
iwosek - 2007-09-21, 23:15 Temat postu: Wypalanie Jak w temacie jak to u Was jest,
przyszła jesień, trzeba wyciąc stare kwiaty, zebrac owoce, podciac drzewka, pozostaje nam kupa smieci po roslinach, ktorych nie da sie rzucic na kompost , trzeba wypalic. I wlasnie jak to unwsz czy wypalacie, i co na to straz miejska i policja,
wczoraj mielismy niemila sytuacje wraz z sasiadem, palil on agłezie od czeresni, a tu podjezdza straz miejska i zaczyan wypisywac mandacik, udało sie nam gu udobruchać ale.... mogło być niemiło, straz miejska zaczeła coraz czrsciej patrolowac tereny dzialek,
jak to jest u was macie jakies miejsce gdzie mozecie wyrzucic takie smieci czy poprostu palicie i nie zwazacie na sluzby porzadkowe
killer1558 - 2007-09-21, 23:21
palę tak samo ,mam miejsce za moim mini sadem na takie odpady ,ale staram sie robić to w dzień żeby zdażylo sie wypalić do wieczora i jak jest wiatr w kierunku killerowych mokradel poprostu staram się nie dymić na sąsiadów ,lecz nie którzy mają to daleko w jak palą ogniska ze śmieciami i kopcą nawet w nocy że okna trzeba zamykać
JAREK G - 2007-09-21, 23:32
Ja nie pale , w miecie prawie w centrum ciężko chociaż są i tacy Ja mam dodatkowy swój kosz i wszystkie chwasty i gałęzie co nie idą na kompostownik tnę jak najdrobniej i wrzucam do niego a po jakimś czasie jak mam miejsce to wrzucam do normalnego kosz , a jak nie to zabierają zawartość dodatkowego kosza jak przyjeżdżają po śmieci , oczywiście za dodatkową opłatą
AurorA - 2007-09-21, 23:37
W moim mieście nie wolno nic spalać, ja wyrzucam wszystko na kompostownik a grubsze gałęzie idą zimą do pieca . W okresie gdy jest najwięcej liści Urząd miasta organizuje darmową zbiórkę worków.
Luśka - 2007-09-22, 15:17
Mieszkam na odludziu, więc wszelkei "niestrawne" śmieci idą na ognisko. Większość jednak, łącznie z gałęziami staram się rozmemłać na drobniejsze i wywalam na kompost
JAREK G - 2007-09-22, 17:17
Właśnie przydałby się taki młynek do mielenia gałęzi, mocno by ułatwił sprawę a i kompost byłby dużo lepszy
Ernest - 2007-09-22, 17:26
W woj.Małopolskim też nie wolno nic palić przez cały rok,ochrona środowiska,choć zdarzają się wyjątki na działkach
pena - 2007-09-22, 19:47
A u nas jest tak, większe kawałki drzewa idą do kominka lub pieca co, liście na kompostownik. Najgorzej z łodygami malin czy liściami truskawek, które powinno się spalić. Każdy z sąsiadów radzi sobie sam, i palą ogniska. Palą mało i rzadko, bo przyjeżdżają tylko na wolne dni. I do tej pory nikt się nie wtrąca ani nie zwraca uwagi.Gorzej , bo zimą palą w piecach co gumiakami i innym świństwem. śmierdzi, że idzie się udusić A palą ci co mieszkają tu na stałe, no i oni zaśmiecają las niestety ....
koczisss - 2007-09-22, 19:56
| Ernest napisał/a: | W woj.Małopolskim też nie wolno nic palić przez cały rok,ochrona środowiska,choć zdarzają się wyjątki na działkach |
Ale z pieców i kominów za to idzie dymisko aż miło
Jak to jest, nie wolno palić ogniska, bo dym, śmierdzi itd., ale jak ktoś ma CO na węgiel, to może kopcić na całego, a jak wiadomo często się zdarza, ze ludzie palą również śmieciami, typu butelki PET i tym podobne, a jak wiadomo, taki dym raczej bardziej szkodzi niż z suchych gałęzi, czy traw.
Gdzie tu sens, gdzie logika?
Teraz pytanie, gdzie ja mam wywalać te liście jesienią?
W normalnym kraju zabierane by były i zawożone do miejskiej kompostowni, a w nienormalnym jak Polska rób człowieku z nimi co chcesz!
iwosek - 2007-09-22, 20:01
| koczisss napisał/a: | Teraz pytanie, gdzie ja mam wywalać te liście jesienią?
W normalnym kraju zabierane by były i zawożone do miejskiej kompostowni, a w nienormalnym jak Polska rób człowieku z nimi co chcesz! |
i wlasnie na to pytanie powinnismy odpowiedziec
straż miejska kazała nam zagasic ognisko, i wyrzucic na kompost, tylko niech mi powie on jak to sie rozłozy
ja osobiscie pale, bo nie widze innego wyjscia, do smietnika nie mozna to gdzie
mam jeszcze jedno pytanie jak to jest u was ze straza miejska wstawiaja mandaty pouczają czy nie zwracaja uwagi
koczisss - 2007-09-22, 20:12
U mnie straż miejska ma wszystko w głębokim poważaniu.
Zimą nie da się wyjść na dwór, bo śmieciami palą w piecach, to będą się ogniskami przejmować?
pena - 2007-09-22, 20:15
U nas straży miejskiej nie ma, a ja mieszkam 4 km od centrum, przy lesie. Co do liści jest taki sposób, który stosujemy z mężem.Odnosi się to też do nadmiaru trawy po koszeniu.Skoszoną trawę czy nadmiar liści /z wyjątkiem orzecha włoskiego,nie nadaje sie do przeróbki/ pakuje się do dużych, grubych foliowych worków na śmieci.Upchane worki trzeba ponakłuwać, by woda się nie trzymała w nich.Worki są cały czas odkryte, jak jest susza to przy podlewaniu też można je po wierzchu polać.Rośliny szybko fermentują. Potem wrzucamy je na kompost i mieszamy z innymi odpadami. Zaraziłam tym okolicznych sąsiadów, którzy nie mają obornika. Sciągnęłam to z angielskiej tv o ogrodach lata temu. Powodzenia
iwosek - 2007-09-22, 20:20
na skoszona trawe mam taki sposob, ze trawe wyrzucam pod pozeczki agrest maliny, po 2-3 tygodniach nie ma po trawie sladu -> no jezeli przysypie sie troche ziemia
pena - 2007-09-22, 20:34
Skoszoną trawę, ale nie kwitnącą, sypię na grządki, między truskawki i też podsypuję krzewy porzeczek czy innych ozdobnych.Poprawia to strukturę ziemi,wzbogaca i gleba tak szybko nie wysycha
iwosek - 2007-09-22, 20:44
no to wazne aby była nie kwitnąca bo jak raz posypałem z nasionami pare lat temu to do dzisiaj walcze z trawa w malinach
AurorA - 2007-09-22, 23:37
Faktem jest że niektóre rośliny ( głównie te porażone chorobami grzybowymi) nie nadają się na kompost i wszelkie poradniki nakazują ich spalenie.
I tego straż miejska chyba nie może zabronić.
marian - 2007-09-23, 07:15
Ja poprostu zamawiam dodatkowy pojemnik i mam go od kwietnia do listopada ,wywożą go dwa razy w miesiącu i po sprawie.A co do palenia to tylko gril i fajki ,Tu gdzie mieszkam jest gęsta zabudowa i musiał bym dymic sąsiadom ,i nie chce mi się pilnować ognia ,Całe osiedle gdzie mieszkam jest wykonane z drewna .
iwosek - 2007-09-29, 18:54
obcinałem dzisiaj drzewka owocowe, no i wiadomo mam mase niepotrzebnych gałezi,
ktore według SM mam zlozyc na kompost, tak wiec pytam sie was jak ja mam to wrzucic na kompostownik
AurorA - 2007-09-29, 21:33
przekładki z cienkich gałązek na kompostowniku są bardzo wskazane - wówczas lepiej dochodzi powietrze i szybciej postępuje rozkład. To co się nie rozłoży po przesianiu zostawia się na następny raz i tak w kółko. A grube gałązki można zmielić w tzw. młynkach czy rozdrabniaczach do gałęzi - uzyskujemy wtedy materiał do ściółkowania lub kompostowania - niestety urządzenia te nie są zbyt tanie
grubszych gałęzi tez łatwo się pozbyć mając znajomych z kominkiem czy piecem c.o.
iwosek - 2007-09-29, 21:42
Zacznijmy od tego ze sa to gałezie z brzoskwini, zaatakowanej przez mszyce i grzyb,
odkładanie odpada z wiadomych przyczyn,
kolejne gałezie sa z wiśni, rowniez zaatakowane przez jakiegos grzyba,
co do mielenia i cięcia,
może zda to egzamin w przypadku jednego czy dwoch drzewek, no ale nie z 5 brzoskwin 4 jabloni 3 wisien gruszy i czeresni do tego moge dodac wierzbe kręconą no i malutka nektarynke,
ponadto caly kompostownik zajety mam przez resztki warzyw, nacie marchwi, pietruszki, seleru, resztki z kalarepy burakow ponadto, resztki z calej szklarni pomidorow, oraz 2 grzadek kukurydzy, do tego musze dodac wszelkiego rodzaju kwiaty : piwonie, hortensje, lilaki,
do tego musze dodac jeszcze odpady z malin, agrestu, pozeczek,
resztki borowek oraz krzewow ozdobnych,
tak wiec powiedzcie mi jak mam to wszystko zlozyc na kompost
AurorA - 2007-09-29, 22:18
u mnie tez kompostownik już pęka w szwach - dziś wywaliłem dwie taczki pistii i limnobium i nie wiem gdzie będę wyrzucać liście jak zaczną się sypać bo kompostownik już pełen
chyba zrobię pryzmę obok kompostownika i jak trochę osiądzie to będę dorzucać
iwosek - 2007-09-29, 22:33
ja juz naprade nie mam gdzie skladowac odpadow, ziemie z kompostownika w tym roku wybieralem juz dwa razy, ponadto ponad 20 taczek roznego chwasta wywiozlem do cioci na dzialke poniewaz zasypywala oczko, a juz nie mowie o tym ile wywiozlem poza dzialke,
Ernest - 2007-09-30, 05:44
Poza działkę ,Mateusz .Takie wywożenie u nas na działkach skończyło się jak ktoś trafił taczkujących za ulicę różne dziwne rzeczy .Problemy były straszne.
U mnie z takimi gałązkami nie ma problemu,piec wszystko co drewnopochodne przyjmuje
Mój kompostownik jeszcze ma rezerwę,a nawet jak miejsca braknie mam dość blisko do mega kompostownika działkowego o powierzchni około 20m2
iwosek - 2007-09-30, 08:08
| Ernest napisał/a: | Poza działkę ,Mateusz .Takie wywożenie u nas na działkach skończyło się jak ktoś trafił taczkujących za ulicę różne dziwne rzeczy .Problemy były straszne.
U mnie z takimi gałązkami nie ma problemu,piec wszystko co drewnopochodne przyjmuje
Mój kompostownik jeszcze ma rezerwę,a nawet jak miejsca braknie mam dość blisko do mega kompostownika działkowego o powierzchni około 20m2 |
z tym poza dzialke, tez tak robiłem, po budowie osiedla w odleglosci 200-300m zostaly hałdy ziemi i chaszcze, wiec wszystko szło tam, a ze nasze wladze w tym czasie postanowily zagospodarowac ten teren, wiec miejscowka, została zaorana i zasiano tam trawe,
co do wielkiego kompostownika,
tez mielismy cos takiego na dzialce, wielki row, gdzie wszyscy sypali zielsko, sypalismy dopoki ludzie nie zaczeli wyrzucac tam plastiku i szkl;a, które doprowadzilo do pozaru, od tamtej pory jest bezwzgledny zakaz wyrzucania tam wszelkiego zielska, ludzie sa bezmyslni
a od jutra bede realizował moj patent z paleniem w niedokonczonym kominku poloze na stole ruszt z kielbaskami a w piecu zjaram wszystkie smieci, jakby co to robie grilla
|
|