| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Technika - Staw i Kłusownicy! Co zrobić? Może alarm?
yolek - 2007-03-10, 14:15 Temat postu: Staw i Kłusownicy! Co zrobić? Może alarm? Witam! Mam spory, zarybiony staw, oddalony od domu jakieś 30 metrów. Staw jest na wzniesieniu. Z okna widać tylko jego część, gdyż przysłaniają go drzewa w sadzie.
Stawek ma około 30 metrów długości i 20 szerokości. Jest ogrodzony i wokół niego rosną drzewa iglaste. Dowiedziałem się ostatnio, że latem w nocy przychodzą kłusownicy i wyłapują ryby. Nigdy nie było śladów.
Szukam dobrego i w miarę taniego rozwiązania żeby zabezpieczyć swoją posesję przed ewentualnym następnym takim incydentem. Może ma ktoś z forumowiczów sprawdzony sposób. Jestem gotów zainwestować w sprzet alarmowy ale nie ma za bardzo informacji w sieci na temat zabezpieczania stawów hodowlanych.
Myślałem o czujkach ruchu ale w okolicy jest dużo kotów które bez problemu pokonują ogrodzenie.
Pozdrawiam i proszę o pomoc.
samuraj - 2007-03-10, 14:20
| yolek napisał/a: | Stawek ma około 30 metrów długości i 20 szerokości. Jest ogrodzony i wokół niego rosną drzewa iglaste. Dowiedziałem się ostatnio, że latem w nocy przychodzą kłusownicy i wyłapują ryby. Nigdy nie było śladów.
Szukam dobrego i w miarę taniego rozwiązania żeby zabezpieczyć swoją posesję przed ewentualnym następnym takim incydentem |
może dwa dobermany załatwią temat
killer1558 - 2007-03-10, 15:18
masz chyba dwa problemy bo jak zjawi się moderator to chyba kreche dostaniesz za pisanie podwójnych tematów ,a na temat to może tak jak mówisz plus jakaś kamerka albo tablica tu nie ma ryb -Kierownik lodowiska
yolek - 2007-03-10, 15:51
podwójny temat to moja gafa ,
kamerka musiałaby być przemysłowa żeby nocą było coś widać. Pomysł może by się sprawdził gdyby nie to, że do końca stawu mam od domu jakieś 60 metrów. Kamerki przemysłowe działają dobrze do 15m i potrzebują zasilania, montując ją nad stawem musiałbym mieć zapasową albo nawet kilka. Myślałem raczej o jakimś krzyżowym systemie czujek coś na podobieństwo systemów stosowanych przy zabezpieczeniach kontenerów telefonii komórkowej gdzieś na odludziu. Bezszelestnie informuje najpierw zainteresowanego o intruzach a później włącza syrenę, która wydaje taki dźwięk przy którym dostajesz gęsiej skóry, a później uciekasz. Tylko że taki system jest cholernie drogi. Myślę że kilka tysięcy kosztuje.
Dwa dobermany to pomysł. Tylko musiałbym pozbyć się najpierw gromadki kotów, które zamieszkują u mojej babci piętro niżej.
Maikler - 2007-03-10, 17:34
| killer1558 napisał/a: | | bo jak zjawi się moderator to chyba kreche dostaniesz za pisanie podwójnych tematów |
O mnie mowa?
Możliwości jest kilka. Na pewno posiadanie psa jest jednym z wyjść. Nie ma się co śmiać. Można też zainstalować jedną kamerę przy oczku. Koszt nie jest duży.
JAREK G - 2007-03-10, 22:56
Mnie sie najlepiej podoba ten | killer1558 napisał/a: | tablica tu nie ma ryb -Kierownik lodowiska | A tak na poważnie czujki można tak zestroić że nie reagują na koty czy psy tylko na większe obiekty
Maikler - 2007-03-10, 23:22
A może którąś z tych tablic :
http://board.galaxywars.p...p?postid=119257
killer1558 - 2007-03-10, 23:42
ale te tablice nie mają żadnego związku z tematem a kierownik lodowiska to jest to można też postawić tak jak u jaka na działkach tu nie ma nic idź do sąsiada
samuraj - 2007-03-11, 02:20
| yolek napisał/a: | | Dwa dobermany to pomysł. Tylko musiałbym pozbyć się najpierw gromadki kotów, które zamieszkują u mojej babci piętro niżej. |
dlaczego przecież kot nic nie zrobi dobermanom
a tak serio to kot bardzo dobrze sobie poradzi jest dość cwanym zwierzakiem i bez problemu wykiwa psy .
natomiast czujniki ruchu to chyba nie zbyt dobry pomysł chyba że jesteś w domu przez 24 godziny non stop . spróbuj najpierw z kamerkami (atrapy) ,bo jeśli złodziej złośliwy to pierw je zniszczy , potem zrobi i tak co zamierza
Ernest - 2007-03-11, 06:54
Moim zdaniem psy to najlepsze rozwiązanie Nie muszą to być dobermany,wystarczą pimpki(ciapki) .Swobodnie puszczone na robią hałasu i będziesz wiedział czy ktoś jest nad stawkiem czy nie.Ubierasz się w nocy Bierzesz strzelbę z solą i idziesz zobaczyć co się dzieje .Kłusuje ktoś strzelasz w i pytasz masz co do garnka włożyć.Odpowiedzi są dwie,Ty będziesz wiedział czy prawdziwa czy nie,bo to będą miejscowi
yolek - 2007-03-11, 09:40
witam!
Pomysł z atrapami kamer jest dobry. Będę musiał zrobić sobie pare takich i zamontować. Powinno pomóc chociaż na razie.
Jeżeli chodzi o psy to pimpka trzeba będzie kupić. Najlepiej suczkę żeby nie siusiała na iglaki. Ja nie zabraniam u mnie łowić. Wielu przychodzi pomoczyć kija. Żeby jeden z drugim przyszedł i się zapytał czy może. Nie ma problemu. Tylko żeby to nie był cały pluton, bo ryby nie będzie. Ale jak mi typy na siatkę łowią to nerw mnie ogarnia. Sam łowię dla przyjemności i przeważnie wypuszczam spowrotem do stawu.
Pozdrawiam.
samuraj - 2007-03-11, 10:17
tu masz linka http://www.alledrogo.pl/ite...io_kamery_.html
wydaje mi się że kosztuje tyle że nie warto bawić się w majsterkowanie , no chyba że ktoś to lubi
yolek - 2007-03-11, 15:33
Dzięki za link.
Popatrzyłem sobie i zakupiłem. Faktycznie koszt nie jest wielki. Szkoda czasu na zabawę w majsterkowanie. Zobaczymy jak się spisze nad stawem. Wiem że to do końca nie załatwi sprawy ale napewno pomoże. Powoli też trzeba się rozglądać za jakimś szczekającym czworonogiem.
Do zestawu kamery atrapy przydałby się jakiś halogen gdzieś wysoko, żeby nie można go było trafić kamiuszkiem. No i ciekawe jak daleko ściągają czujki, bo od miejsca ewentualnego montażu do miejsca połowu przez intruzów jest jakieś 15-20 metrów.
Dzięki. Pozdrawiam.
Mazur - 2007-03-11, 17:08
Ja dalbym czujnik ruchu który uruchamia syrenę i włącza halogen, ze strzelba nie radzę bo napastnik uzna to za zagrożenie życia i ma prawo do tz. ,,obrony koniecznej'', jeszcze można nieźle oberwać.
Szczekające pieski i alarm skutecznie powinien odstraszyć.
samuraj - 2007-03-12, 23:02
| yolek napisał/a: | Dzięki za link.
Popatrzyłem sobie i zakupiłem. Faktycznie koszt nie jest wielki. Szkoda czasu na zabawę w majsterkowanie. Zobaczymy jak się spisze nad stawem. Wiem że to do końca nie załatwi sprawy ale napewno pomoże. Powoli też trzeba się rozglądać za jakimś szczekającym czworonogiem.
Do zestawu kamery atrapy przydałby się jakiś halogen gdzieś wysoko, żeby nie można go było trafić kamiuszkiem. No i ciekawe jak daleko ściągają czujki, bo od miejsca ewentualnego montażu do miejsca połowu przez intruzów jest jakieś 15-20 metrów.
Dzięki. Pozdrawiam. |
jeśli już będziesz miał ten zestaw (kamera+czujniki) napisz coś więcej o tym---może sprawdzi się na działce u Jacka (jakja) on ma problem ze złodziejami działkowymi
yolek - 2007-03-12, 23:18
witam
jutro powinienem dostać przesyłkę, napewno napiszę opinie i moje zdanie na temat tego zestawu
pozdrawiam
monkeymonk - 2007-04-14, 00:43
witam
mam podobne problemy ale jestem w gorszej sytuacji - nie mieszkam na stale w okolicach oczka (mam je na dzialce - 20 km od domu).
co Ci moge poradzic? Lacz kilka sposobow ochrony. dobry pomysl z tymi kamerkami - tez zamowilem. do tego spraw sobie tablice "obiekt strzezony" i czujniki ruchu (swiatlo).
U mnie to nie zadzialalo i musialem pomyslec o ochronie. W chwili obecnej mam zabezpieczony dom i dodatkowo czujki ruchu w ogrodzie. oceniam, ze jakies 70% ogrodu jest bezpieczne (czujki nie pokryja calego ogorodu).
Problem z czujkami alarmowymi jest jeden za to spory - predzej niz na koty zareaguja na ruch roslin. W polu widzenia czujki nie moze byc czegokolwiek co sie rusza (poza zlodziejem oczywiscie). Instalacja czujek z centralka wynosi ok 5.000 wiec wydatek jest spory (u mnie byla to kwestia calego ogorudu, u Ciebie jest mniej zachodu wiec wyjdzie taniej).
Pozdrawiam, jesli masz jakies pytania to postaram sie pomoc. znam to uczucie kiedy ktos Cie okrada
JACooL - 2007-10-24, 20:32
Podpowiedz może nie na tą czaso-pogodę, ale pomogła u znajomego.
Metoda jest bardzo prosta, w kilku miejscach stawu trzeba w dno powbijać kołki.
Kłusole nie bedą mogli przeczesać stawu bez zaczepienia o kołek.
Można zrobić to na 2 sposoby :
kołki wbić tak, żeby ich nie było widać - kłusole na pewno się zdenerwują,
co może spowodować bardzo różne reakcje ...
kołki wbić w widoczny sposób - zobaczą i może nie będą sprawdzać siły swoich sieci, a po jakimś czasie (jak wiadome osoby się opatrzą) można je wbic/obciąć
Dodam tylko, że w przypadku mojego znajomego zadziałało w 100%,
zastosowaliśmy metodę nr2
Jest tylko "mały" problem - podczas wędkowania niekiedy zaczepia sie o te kołki, ale ... jak to ktoś kiedys mądrze powiedzial "każdy kij ma dwa końce"
iwosek - 2007-10-24, 21:02
Według zwyczajow z innych for pewnie zostal bys ochrzczony "archeologiem" - zart
A co do tych zabezpieczen - ja bym sie nie patyczkowal tylko prad pod drut i dookola stawu
Inaczej sie nigdy ludzi nie nauczy, ze jest cos takiego jak wlasnosc prywatna - dzieki ciezkiej pracy. Z takimi trzeba ostro, bez patyczkowania sie - jak go za przeproszenie pierdzielnie po lapach pradem to sie nauczy ze to nie jego, ani przyslowiowe "panstwowe" nie kradzione
JACooL - 2007-10-24, 21:36
Kurcze, nowego tak przezywać ... nieładnie - jeszcze się zniechęci
Pomysł w/g mnie bardzo dobry, nikt go nie opisał, więc pomyślałem że się może komuś przydać.
iwosek - 2007-10-24, 21:43
| JACooL napisał/a: | Kurcze, nowego tak przezywać ... nieładnie - jeszcze się zniechęci
Pomysł w/g mnie bardzo dobry, nikt go nie opisał, więc pomyślałem że się może komuś przydać. |
JACooL, to naprawde byl zart, poczytaj troche moich postow to sie przekonasz o tym co mowie naprawde zart
A co do twojego sposobu - bardzo ciekawy
tylko trzeba by przemyslec jak to zrobic
wariant wystajacy - mamy caly staw oszpecony, wersja ukryta mamy obawe czy dzieci jak im cos strzeli do lba i beda np chcialy sie wykapac nie zrobia sobie krzywdy,
Ale pomysl jak najbardziej ciekawy, ale powiem Ci jedno z ludzmi trzeba ostro - ja juz napisalem prad i tyle,
popieszcza klusownika volty to nauczy sie ze nie wolno - a jak sie nie nauczy to popiesci go jeszcze raz
pozdrawiam <Mateusz
Mazur - 2007-10-25, 09:32
Ostrożnie z prądem bo biedy nie zabraknie jak popieści dziecko, a nawet doroały zaskarźy każde porażenie za pogwałcenie zasad BHP zawse mógł wejść bo dziecko pobiegło, pies uciekł za kotem.
Teraz są tanie kamerki, a nawet atrapy powinne zrobiś swoje razem z alarmem.
Kłusownik to nie bandyta ucieknie byle go postraszyć.
JACooL - 2007-10-25, 17:38
Czytam, czytam - spoko, ja się nie obrażam za byle co
Co do prądu - zgadzam się, że może być niebezpieczny. Można kuku zrobić nawet samemu sobie (choćby po paru głębszych )
Kołki wbija się dosyć trudno niestety. Najprościej jest dobijać je z łódki/pontonu z pomocą kogoś, kto je trzyma siedząc w wodzie - musi on mieć zaufanie do wbijającego
iwosek - 2007-10-25, 18:10
| Roman napisał/a: | | Ostrożnie z prądem bo biedy nie zabraknie jak popieści dziecko, a nawet doroały zaskarźy każde porażenie za pogwałcenie zasad BHP zawse mógł wejść bo dziecko pobiegło, pies uciekł za kotem. |
Roman - w takim wypadku prad wlaczac ttylko na noc, a co do dziecka czy psa - teren napewno ogrodzony - a to juz wtargniecie bez pozwolenia
| JACooL napisał/a: | | Kołki wbija się dosyć trudno niestety. Najprościej jest dobijać je z łódki/pontonu z pomocą kogoś, kto je trzyma siedząc w wodzie - musi on mieć zaufanie do wbijającego |
tylko jest jeszcze jeden problem z uszczelniaczem dna - niekiedy takie stawiki maja nienaturalne uszczelniacze a taki kolek by je rozdupcyl | JACooL napisał/a: | | Co do prądu - zgadzam się, że może być niebezpieczny. Można kuku zrobić nawet samemu sobie (choćby po paru głębszych |
No i oczywiscie nie mowie tu o 220V jakes 24 max - nic nie zrobi, a popiesci ladnie
Patryk - 2007-12-21, 19:15
a ja mam pomysła ... weź polej czymś (np mułem) cały brzeg zroś wodą i zrób takie błoto na kilkanaście cm potem jak ktoś wejdzie to albo sięprzyklej albo się poprostu weźmie zaklinuje.
marian - 2007-12-21, 19:54
Najgorsze jest to że nic nie można zrobić .Kłusownicy byli są i będą . nie przegonisz ich niczym.Po prostu oni to lubią .W Polsce szczelać nie można ani razić prądem.Należy się tylko modlić aby jakiś kłusol się nie utopił bo nas oskarżą o nienależyte zabezpieczenie .
monkeymonk - 2007-12-21, 20:14
mozna wszystko. zalezy od tego ile jestesmy gotowi na to przeznaczyc.
czujka alarmowa w ogrodzie + alarm podpiety pod firme. Miesieczny koszt od 90 zl w gore. Pytanie tylko czy sie oplaca? to juz indywidualna sprawa kazdego.
pozdr.
fotos88 - 2009-02-01, 01:04
jeśli czujnik ruchu uruchamia się bez powodu (rośliny koty) można go skierować na wodę myślę ze to rozwiąże ten problem
Milanek - 2009-10-18, 06:27
Witam w tamtym roku zarybiłem stawik kroczkiem lina i karpia.Wczoraj spuszczałem wodę w stawie zostało 10 rybek w tym ani jednego karpia.Szlag może człowieka trafić
Linek - 2009-10-18, 12:15
Witam mój dziadek miał ten sam problem i wpadł na pomysł taki że pozatapiał drut kolczasty.
melek - 2009-10-18, 12:31
Może nie drut kolczasty tylko coś w tym rodzaju zdało by egzamin (4 zdjęcie od góry).
http://staw.bieleccy.com.pl/str8_seweryn_2005.html
Salmo_Salar - 2009-10-18, 14:01
No tak ale nie ma pewności co tak "osuszyło" staw
Każdy patent dobry na to żeby powstrzymać siatkę. Najgorzej jak prundem przejadą...
Pozdrawiam
Salmo
marian - 2009-10-18, 17:12
Jednym ze sposobów jest porozciąganie drutów,niestety samemu też się nie połowi. Ale coś należy wybrać .
Tomalski - 2010-09-22, 19:26
Witam widzę że to stary temat, ale jest sposób, ale dla osób mających na to kasę, gdyż nie jest tani!!
Niestety ja tylko wiem o zarysach tej metody ale jest skuteczna w 100 %!
polega ona na (teraz mogę spalić i będę tworzył)
Wkopaniu w ziemię do okoła posiadłości (oczka) drutu (odpowiedniego) który podłączamy pod centralę gdzieś w domu i kalibrujemy. Ustawić można wszystko , to znaczy , że po terenie który został oznaczony chodzić mogą np, psy , koty, dzieci, itp itd , ale wiem że jest to potwornie drogie, ale i niezawodne, działa to chyba na zasadzie jakichś fal elektromagnetycznych nie wiem do końca.
Pozdrawiam.
Pawel Woynowski - 2010-09-26, 00:24
Owszem wiesz że gdzieś dzwonią, tyle tylko że nie wiesz gdzie. Owszem jest taki pastuch, lecz nie dla ludzi, a dla psów i kotów. Poza kablem w ziemi potrzeba jest jeszcze obroża dla psa lub kota i nadajnik, to są koszty ok 1200 zł za zestaw dla jednego psa. Dla drugiego wystarczy nabyć jedynie obrożę za ok 500 zł.
Na ludzi taki zestaw nie działa, z prostego powodu, trudno kłusolowi założyć obrożę Bo to właśnie ona wysyła impulsy które "kopią" nieszkodliwe, jak pies zbliża się do rozłożonego i zakopanego w ogrodzie kabla
Tomalski - 2010-09-26, 06:24
| Pawel Woynowski napisał/a: | Owszem wiesz że gdzieś dzwonią, tyle tylko że nie wiesz gdzie. Owszem jest taki pastuch, lecz nie dla ludzi, a dla psów i kotów. Poza kablem w ziemi potrzeba jest jeszcze obroża dla psa lub kota i nadajnik, to są koszty ok 1200 zł za zestaw dla jednego psa. Dla drugiego wystarczy nabyć jedynie obrożę za ok 500 zł.
Na ludzi taki zestaw nie działa, z prostego powodu, trudno kłusolowi założyć obrożę Bo to właśnie ona wysyła impulsy które "kopią" nieszkodliwe, jak pies zbliża się do rozłożonego i zakopanego w ogrodzie kabla |
Paweł to żeś mi pojechał, ale naprawdę mniej więcej wiem o czym mówię,
bardzo możliwe że istnieje taki "pastuch" ale również system alarmowy, nie podam szczegółów i cen jak Ty bo ich nie znam, ale dowiem się, informację mam od kumpla który siedzi w alarmach zajmuje się tym!
Pozdrawiam.
Adalbert - 2010-09-26, 08:39
Wydaje mi się, że Tomalski, może mieć rację. Oczywiście nie chodzi o to żeby intruza porazić dawką prądu ale o uruchomienie np. systemu alarmowego a do tego nie potrzeba obroży. W drogach instalowane są pętle do zliczania przejeżdżających pojazdów. Każdy ruch zmienia charakterystykę pola magnetycznego i stąd już prosta droga do uzyskania impulsu uruchomiającego licznik lub np. alarm. Teraz tylko kwestia czułości urządzenia i dostrojenia do obiektu, który ma być rozpoznany i już. Czyli istnienie takiej instalacji alarmowej jest możliwe.
UWAGA! Moją wiedzę z zakresu fizyki nauczyciele oceniali raczej krytycznie (l.dost.) stąd też, jak napisałem na wstępie, może mi się tylko wydaje
Pawel Woynowski - 2010-09-26, 15:14
Aby włączyć taką pętlę o której mówisz musiał by taki człowiek targać ze sobą trochę metalu, a najlepiej toczyć koło samochodowe. To nie ruch włącza te pętle w drogach, a zmiana pola elektromagnetycznego, którą generują metalowa felgi kół samochodu. Wolno jadący rower z metalowymi obręczami kół też może uaktywnić taką pętlę.
Jest sposób, który może można by było przystosować do wykrywania pieszych łażących nad stawem, jest on wykorzystywany do liczenia ruchu pieszego np. w parkach czy na szlakach turystycznych. Są to tzw. Płyty akustyczne, reagujące na zmiany mikro ciśnienia. Umieszcza się je w podłożu i są zupełnie nie widoczne. Kilka takich płyt wokół stawu mogło by sygnalizować o intruzach. Płyty podłączone są do rejestratora który za pomocą modemu GSM może przesyłać dane do komputera.
Tyle tylko, że taka inwestycja może trochę kosztować, niestety.
Tomalski - 2010-09-27, 07:12
Płyta - kolejna rozwiązanie dla mających $$ , natomiast jeżeli chodzi o to co ja napisałem, będę szukał i przede wszystkim jak dopadnę kumpla to się go do pytam, wiem że system jest w 100% nie do obejścia i potwornie drogi!!
Puki co tyle z mojej strony pozdro.
|
|