| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Inne - Karp Wigilijny
Donvitow - 2006-11-30, 22:30 Temat postu: Karp Wigilijny Jutro grudzień. W pracy rozmowy o świętach Słyszałem o takim miłym/moim zdaniem/ zwyczaju -chyba naszych sąsiadów zza gór że zostawiają jednego świątecznego karpika w wannie i w pierwsze święto cełą rodzinką idą na spacerek i karpia wypuszczają do naturalnego zbiornika.
Co sądzici o tym/to tak jak prezydent USA w święto dziękczynienia jednego 'ułaskawia"
Kto jest lepszym kandydatem do ewent.rozpropagowania takiego zwyczaju jak nie forumowicze..
Chciałem tak zrobić w zeszłym roku ale rodzina patrzył zdecydowanie niepewnie na mnie.
Kajetan
JAREK G - 2006-11-30, 22:48
Słyszałem już doś dawno o tym zwyczaju, ale traktuję to raczej jako symbolikę dobrej woli z okazji świąt i wykonanie szlachetnego gestu w postaci darowania życia, niż zarybiania zbiorników naturalnych. Nie jestem wędkarzem więc się nie znam i nie wiem ile by to przyniosło pożytku, a ile szkody jak mnóstwo ludzi powpuszczało by karpie gdzie popadnie w swojej okolicy
Maikler - 2006-11-30, 22:53
| JAREK G napisał/a: | | gdzie popadnie |
Na przykład do czichś oczek wodnych A potem przychodzimy nad oczko i :shock:
AurorA - 2006-11-30, 23:23
| Donvitow napisał/a: | | Słyszałem o takim miłym/moim zdaniem/ zwyczaju -chyba naszych sąsiadów zza gór że zostawiają jednego świątecznego karpika w wannie i w pierwsze święto cełą rodzinką idą na spacerek i karpia wypuszczają do naturalnego zbiornika. |
To działanie bezmyślne i karygodne, a osoby które tak czynią to debile. Takie działania napewno przyniosą więcej szkody dla środowiska. Właśnie w taki sposób rozprzestrzenia się Koi Herpesvirus (KHV) która zniszczyła całe hodowle.
Nie dajmy się zwariować. :peace:
Tu można przeczytać więcej i dyskusję na temat.
http://archiwum.rybieoko....rticleview/2238
można tam wyczytać że Minister Ochrony Środowiska Czech (zaapelował, żeby karpi nie wypuszczać! Umotywował to wysoką umieralnością karpi kupowanych na targu i wypuszczanych do wód, roznoszeniem przez nie wielu chorób oraz "zaśmiecaniem" rzek i jezior przez nieznany materiał genetyczny.
JAREK G - 2006-11-30, 23:31
| Maikler napisał/a: | | Na przykład do czichś oczek wodnych A potem przychodzimy nad oczko i |
Gorzej jak by Ci Maikler, wpuścili takiego z chorobą o ktorej pisze AurorA, dopiero byś był w szoku :shock:
Maikler - 2006-11-30, 23:43
Zażartować nie można...
Ernest - 2006-12-01, 04:18
Można kupić jedngo mniej
samuraj - 2006-12-01, 06:50
jak co roku tradycyjnie poprostu nie kupuję karpia --nie ma u mnie w domu nikogo kto przepada za rybami , wiem że wigilia tradycja , ale po co uśmiercać rybę dla tradycji skoro i tak nikt jej nie zje
jakja - 2006-12-01, 06:54
| JAREK G napisał/a: | | mnóstwo ludzi powpuszczało by karpie gdzie popadnie |
dobrze jak karpie a nie szczypaki albo sandacze (mniam...)
jackon - 2006-12-01, 06:56
na szczescie mam do dyspozycji inne, bardziej smaczne ryby:)))
przez kilka lat hodowalem sieje, do odlowu potrzebowalem zawsze okolo 250 sztuk karpia
zawsze mialem problemy z pozbyciem sie tych ryb
a rozdawalem je za darmo
w mojej okolicy zdecydowanie preferuje sie ryby morskie
pozdrawiam
Jacek
Hubert - 2006-12-01, 13:27
| AurorA napisał/a: | | To działanie bezmyślne i karygodne |
Święta racja! Wpuszczanie ryb i innych zwierząt (raków, żółwi) pochodzących z obcych, odległych środowisk do rodzimych zbiorników i cieków jest prawnie zabronione, gdyż grozi w przyszłości poważnymi konsekwencjami dla miejscowego środowiska naturalnego.
Bajbas - 2006-12-01, 16:27
Hubert, a jak widzisz wypuszczanie karasia tzw. japończyka (to ta odmiana, która ma same dziewczyny). Na wiosnę będę przerzedzał obsadę rybią i duże karasie zjem, ale mam dużo drobiazgów 3-5 cm. Mogę wypuścić do warszawskich rowów melioracyjnych (dopłyną do Wisły), albo ukatrupić. Co radzisz? Pytam, ponieważ słyszałem od leśniczego, że ta ryba to straszny chwast i ostro się panoszy. Doradź, ze świadomością skutków (wyrok na ok. 30 ryb).
Pozdr, Bajbas
Mazur - 2006-12-01, 16:42
Ja już zaopatrzyłem się w sielawe, nad Wigrami odławiają ją teraz i zbierają ikre do wylęgarni a ,,wytartą'' sielawe sprzedają po 8 zł za kg.
A na święta obowiązkowo karp na stole.
Jedni nie jedzą mięsa inni karpi jeszcze inni chcę bronić dolinę Rospudy ale to są decyzje indywidualne i nie powinno się narzucać ich innym, trudno przekonać Suwalczan czy Augustowian że żabki są ważniejsze niż ludzie ginący pod kołami, był czas na myślenie o sposobie pogodzenia drogi i przyrody ale przez 12 lat tylko gadano.
Donvitow - 2006-12-02, 18:29
To działanie bezmyślne i karygodne, a osoby które tak czynią to debile. Takie działania napewno przyniosą więcej szkody dla środowiska. Właśnie w taki sposób rozprzestrzenia się Koi Herpesvirus (KHV) która zniszczyła całe hodowle.
Nie dajmy się zwariować. :peace:
można tam wyczytać że Minister Ochrony Środowiska Czech (zaapelował, żeby karpi nie wypuszczać! Umotywował to wysoką umieralnością karpi kupowanych na targu i wypuszczanych do wód, roznoszeniem przez nie wielu chorób oraz "zaśmiecaniem" rzek i jezior przez nieznany materiał genetyczny.[/quote]
Dzięki. Traktowałem to jako gest dobrej woli/uwolnienie zwierzaka,symbol-w "moim" zalewie pływa i rośnie "mój" karp i takie ble ble ble.
Otworzyłeś mi oczy na na faktycznie groźne następstwa takiego postępowania. Myślałem że skoro "nasz zalew " regularnie zarybiają to jeden karpik więcej to +++++.Dzięki Kajetan
jackon - 2006-12-02, 19:01
Arek i Hubert maja racje
szlag mnie trafia jak widze przed swietami jak pokazuja w tv "zielonych palantow" ktorzy sami wypuszczaja karpie i namawiaja do tego innych ludzi
niestety znam swiadomosc ekologiczna studentow, nie bardzo wiem czego ich ucza na uczelniach, albo kto ich uczy
mam co roku do czynienia ze studentami z kilku polskich uczelni i musze stwierdzic,ze bardziej sa zafascynowani tym co naglasniaja reporterzy w tv, niz prawodawstwem i czysta logika
ale supiajac nauke na statystyce, filozofii i innych tego typu pierdolach nie wychowa sie niestety fachowcow
pozdrawiam
Jacek
Hubert - 2006-12-02, 19:18
| Bajbas napisał/a: | | Hubert, a jak widzisz wypuszczanie karasia tzw. japończyka |
Karasie na szczęście nie są wrażliwe na zakażenie KHV. Wypuszczając japońce do naturalnych zbiorników i cieków wodnych musisz być na 200 % pewny, że są zdrowe. Jednak karasie mają to do siebie, że w zbyt ubogim w pokarm środowisku karłowacieją i nie ma z nich żadnego pożytku. Dlatego też uchodzą za rybi chwast konkurujący o pokarm ze szlachetnymi gatunkami ryb. Ponadto wypuszczanie ich do rowów melioracyjnych nie jest zbyt roztropne, ponieważ cieki te częstokroć wysychają całkowicie w ciągu lata. Najlepiej nadliczbowe ryby oczkowe oddawać innemu oczkomaniakowi, czyli hołdować zasadzie, że zwierzęta raz wpuszczone do oczka powinny pozostawać w tzw. obiegu zamkniętym.
Ernest - 2006-12-02, 19:49
| Hubert napisał/a: | | Najlepiej nadliczbowe ryby oczkowe oddawać innemu oczkomaniakowi |
A jeżeli nie mamy takiej możliwości to możemy zawsze wpuścić okonia(ewentualnie basa).Te ryby rozwiążą problem wypuszczania naszych nadmiarów ryb oczkowych gdziekolwiek
Bajbas - 2006-12-04, 11:09
Dzięki,
jednak wypuszczę. Pisząc o tych rowach to trochę ująłem im powagi. Są to cieki zaznaczone na mapach jako małe rzeczki, a do Wisły też mam niedaleko (3 km). Pytam, ponieważ mam syna, który zabijanie małych stworzeń źle znosi. A że zdrowe na 200% niech sobie żyją. Moje japońce, to też efekt dobrego serce (i dumy) dzieciaka. Pierwsze pięć ryb jakie złowił koniecznie chciał zachować, pochwalić się mamie i .... trafiły do oczka.
Te karasie są w sumie dobre, ponieważ jak nie będzie innych ryb, to pogłowie się nie zwiększy. A co do drapieżnika. To mam dwa kolorowe karasie weloniaste, i podejrzewam, że ich ogony, niedługo po wpuszczeniu okonia wyglądałyby marnie. Zresztą rośnie stadko orf (9 szt) i one będą robiły porządek. Tyle, że nie będzie w czym, bo pogłowie karasi (także tych "obupłciowych") likwiduje w 100%. Przyszłoroczną walkę z glonami rozpoczynam od radykalnego zmniejszenia liczby ryb. Będzie wyżerka
Pozdrawiam, Bajbas
|
|