Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Ryby w oczku wodnym - Kiełb i ukleja

JacekN8 - 2006-02-20, 14:53
Temat postu: Kiełb i ukleja
Dzięki AurorA, a co na temat kiełbów krótkowąsiatych o których pisał Paweł mozecie napisać jakieś informacje ( jaki duży rośnie, ile sztuk się powinno trzymać) bo w zoologu widziałem te ryby???
JacekN8 - 2006-02-20, 15:02

A ukleja ???
Hubert - 2006-02-20, 15:25

JacekN8 napisał/a:
a co na temat kiełbów krótkowąsiatych o których pisał Paweł mozecie napisać jakieś informacje


W Polsce kiełb krótkowąsy uchodzi wciąż za gatunek pospolity i nie jest objęty ochroną prawną (całkowitej ochronie podlegaja dwa inne gatunki kiełbi - białopłetwy i Kesslera). Kiełb jest rybą mało płochliwą, częstokroć zbliża się do nóg brodzących w wodzie ludzi i zwierząt. Nie jest jednak aż tak odporny na brak tlenu w wodzie, jak np. piskorz, ale za to bardzo plastyczny jeśli chodzi o zakres tolerancji wobec temperatury wody. Należy do ryb psammofilnych, czyli takich u których rozwój jaj zachodzi na odkrytym piaszczystym dnie. W dobrze napowietrzanym (całorocznie) oczku (najlepiej z kaskadą lub imitacją strumienia) można trzymać kiełbie, ale zawsze w grupie (co najmniej 6-8 osobników). Dorastają do kilkunastu centymetrów, ale w niewoli są znacznie mniejsze. Mało widoczne.

JacekN8 - 2006-02-20, 15:28

Hubert, wielkie dzięki, a o uklei mozesz cos napisac???
Hubert - 2006-02-20, 15:41

JacekN8 napisał/a:
A ukleja ???


Ukleje dobrze czują się zarówno w wodach stojących, jak i w ciekach. Ich utrzymywanie powinni rozważać przede wszystkim właściciele dużych oczek, dobrze natlenionych (idealnie jeśli z wymuszonym ruchem wody) i dobrze nasłonecznionych. Ryba bardzo ruchliwa - oczko musi posiadać sporo wolnego od roślin miejsca do swobodnego pływania. Zwykle przebywa pod powierzchnią wody, a jej ciało lśni srebrzyście w słońcu. W pochmurne dni jest mniej widoczna. Ryba towarzyska, stadna, czasami lubi wyskakiwać (przynajmniej z akwarium).

Pawel Woynowski - 2006-02-20, 15:55

JacekN8 napisał/a:
Dzięki AurorA, a co na temat kiełbów krótkowąsiatych o których pisał Paweł mozecie napisać jakieś informacje ( jaki duży rośnie, ile sztuk się powinno trzymać) bo w zoologu widziałem te ryby???


Swoje kiełbie złapałem 5 lat temu, rękoma na płytkiej wodzie, rzeki Warty, w okolicach Krzeczowa (na trasie Między Działoszynem a Wieluniem). Warta tworzy tam pętlę przepływając przełomem przez lasy Załęczanskie, przepiękne miejsce, czysta woda i w zasadzie dzika nie ruszona ręką człowieka rzeka.

Ale, wracając do kiełbi. Hoduję je już jak pisałem od 5 lat, ma obecnie 12 szt, było by ich więcej gdzyby nie inne ryby, wyżeają ikrę, a rozmnażają się bez problemów, żwawo pływaja w okresie letnim, głównie w strefie płytkiej, przy ujściu stumienia, nad samym dnem, odżywiają sie pokarmem zwierzęcym, drobne skorupiaki, larwy owadów, robaki, zjadają również ikrę ryb. Tarło odbywają w maju - czerwcu, w tym okresie pojawia się na głowie samców tzw. wysypka tarłowa, jak u wiekszości ryb karpiowatych, bo to tej rodziny są zaliczane. Chcąc je hodować, trzeba dno oczka wysypać grubym piaskiem lub drobnym żwirem, ponieważ tam skłądają ikrę, i nie może ona zostać zamulona, dlatego najlepiej by było, aby strumień wpływał bezpośrednio do oczka, baz kaskad czy progów. Dno stumienia powinno byc wysypane żwirem z grubym piaskem, wtedy ikra kiełbi bedzie bezpieczna, bo tam odbedzie sie tarło, a inne ryby z oczka raczej nie wpływają do tak płytkiej wody (5 - 8 cm.). Ikrę przykleja do kamieni lub roślin.
Dorastają do 8 - 14 cm, a maksymalnie do 20 cm.

JacekN8 - 2006-02-20, 16:13

Super to już wszystko wiem. Za kiełbami będe sie rozglądał :D :D a ukleje sobie odpuszcze.
madiza16 - 2006-04-06, 00:18

oprócz ogladaniem ryb w swoim oczku, lubię też połapać je w jeziorze. A że mieszkam nad j. Miedwie http://www.miedwie.com.pl/index/podstawoweinfo.php , to z niektórymi gatunkami nie mam żadnego problemu. 2 lata temu wpuściłem do oczka 6 kiełbi ,ktore w ten sposób nie trafiły na hak jako tzw. żywiec, miały po ok 10 cm, było to w sierpniu. w kwietniu czyszcząc oczko złapalem ich 35 szt + 3 rozgniecione przypadkowo kaloszem :( Ukleje wprowadzałem do oczka 2 krotnie, wytrzymały tydzień . Są bardzo delikatne i nie lubią zmiany , bo nawet trzymane w cadzyku po 2-3 godzinach padają.
JacekN8 - 2006-04-06, 15:17

U mojego znajomego w oczku ukleje żyją już 3 rok, 2 razy zimowały.
Pawel Woynowski - 2006-04-06, 17:17

Widocznie dobrze napowietrzane oczko.
Zamast uklei polecam słonecznice jest również rybką stadną i bardzo żywą. Pływa szybko tuż pod powierzchnią oczka. Bardzo odporna na niedobory tlenowe. Jedynym minusem jest to że to rybka bardzo delikatna, samo jej dotknięcie palcem powoduje uszkodzenie łusek. Trzeba ją chwytać w zmoczone woda dłonie, zresztą jak większość ryb, aby nie uszkodzić warstwu śluzu. Po dwóch latach zaczyna tarło i bez problemów rozmaża się w oczkach. Ikrę składa wśród roślin i korzeni przybrzeżnych. Dorasta do 8 cm długości i zyje ok 5 lat. Zimuje w głębszych częściach zbiornika. Młode osobniki tworzą oddzielne ławice, nie pływają razem z dojrzałymi rybkami, jedynie na zime dorosłe i młode spływają razem do głębszej części zbiornika.

JacekN8 - 2006-04-06, 17:40

Paweł, bardzo chciałbym słonecznice ale niestety są pod ochroną :( .
AurorA - 2006-04-06, 19:32

Sa pod ochroną tylko na wodach PZW. To ich wewnętrzny regulamin, Polska lista gatunków chronioonych nie wymienia słonecznicy.
JacekN8 - 2006-04-07, 19:03

W żadnych wodach w mojej okolicy nigdy nie złowiłem ani nie widziałem słonicznicy, ale jak sezon sie rozpocznie "letni" na wędkowanie się rozpocznie to popytam rybaków, może oni coś wiedzą...
Pawel Woynowski - 2006-04-07, 21:26

JacekN8 napisał/a:
W żadnych wodach w mojej okolicy nigdy nie złowiłem ani nie widziałem słonicznicy, ale jak sezon sie rozpocznie "letni" na wędkowanie się rozpocznie to popytam rybaków, może oni coś wiedzą...

Poszukaj w małych zbiornikach wodnych np w basenach strażckich itp. Ja w takim basenie na terenie ZNTK w Pruszkowie kilka lat temu złowiłem swoje słonecznice.

ZiK - 2006-04-07, 21:28

a gdzie można złapać różanki??
Pawel Woynowski - 2006-04-07, 21:45

zik napisał/a:
a gdzie można złapać różanki??


Różanki są pod ścisłą ochroną. Poza trym żeby je hodować trzeba mieć w oczku małże skójki lub szczeżuje, w nich samice różanek składaja ikrę.

AurorA - 2006-04-07, 22:12

Dzis znalazłem w oczku centymetrowe szczezuje (niestety martwe), co oznacza że małże się u mnie mnożą, zaś ryby noszą ich larwy. :shock:
ZiK - 2006-04-17, 14:54

Inna nazwa słonecznicy to wies :o zchówka??
Pawel Woynowski - 2006-04-17, 15:16

zik napisał/a:
Inna nazwa słonecznicy to wies :o zchówka??


Pierwsze słyszę. Słyszałem o takich nazwach na słonecznicę: błyskawka, błyskotka, kaczoryna, olszówka oraz owsianka.

Hubert - 2007-09-23, 21:00

Wczoraj po oczyszczeniu oka z marniejących roślin zainteresowały mnie małe rybki (ok, 1,5 cm) żerujące na glonach porastających jedną ze ścian bocznych. Zaraz kilka złowiłem siatką i okazało się, że to młode kiełbiki. Czyli ryby te wycierają się nawet w małych oczkach.
marian - 2007-09-23, 21:04

Kiełbie mam kilka lat i nigdy nie dochowałem się potomstwa .Może nie pasuje im podłoże .Kiełbie lubią piaszczyste podłoże a u mnie tego nie znajdą .
Hubert - 2007-09-23, 21:07

Cytat:
Kiełbie mam kilka lat i nigdy nie dochowałem się potomstwa .Może nie pasuje im podłoże .Kiełbie lubią piaszczyste podłoże a u mnie tego nie znajdą .


Latem widziałem jak ganiały się na wypłyceniu (najwyższa półka) między doniczkami. Teraz wiem, że wtedy sie tarły. Pomiędzy doniczkami jest piasek oraz drobny żwirek.

marian - 2007-09-23, 21:24

Na wiosnę zrobie kawałek tarliska specjalnie dla kiełbi ,ciekawe co z tego wyniknie .Bo jak się nie rozmnożą to ten gatunek mi zaniknie ,w koncu mają już ładnych parę lat.A kiełbie do żywotnych chyba nie należą ,myśle że ich życie trwa 5-6 lat
AurorA - 2007-09-23, 21:28

Kiełb to najlepszy z rodzimych gatunków do oczka wodnego i zarazem jedyny jaki obecnie posiadam w oku.
art1234 - 2007-09-24, 14:30
Temat postu: To ja mam prośbę
do Arka lub Huberta - czy można liczyć na kilka lub kilkanaście młodych kiełbi do stawu.
W tym miejscu dziękuję Hubertowi za platki do akwarium zyją i czują się dobrze.
Pozdrawiam

Hubert - 2007-09-24, 14:59

art1234 napisał/a:
do Arka lub Huberta - czy można liczyć na kilka lub kilkanaście młodych kiełbi do stawu.


Jasne, na wiosnę ci złapię kilka sztuk na stawie, gdzie często wedkuję. Latem było ich tam na gęsto.

koczisss - 2007-09-24, 17:28

Hubert napisał/a:
art1234 napisał/a:
do Arka lub Huberta - czy można liczyć na kilka lub kilkanaście młodych kiełbi do stawu.


Jasne, na wiosnę ci złapię kilka sztuk na stawie, gdzie często wedkuję. Latem było ich tam na gęsto.


Jak łapiesz kiełbie, na wędkę?
Pytam, bo myślę na wprowadzeniem wiosną do oczka, a nie wiem, czy złowione na wędkę nie padną mi w oczku?

Hubert - 2007-09-24, 19:55

koczisss napisał/a:
Jak łapiesz kiełbie, na wędkę?


No cóż łamie prawo, bo używam podrywki. Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że staw ten nie podlega władzom PZW i jest li tylko małą żwirownią po wywózce piachu. Myślę, że z czasem go zasypią. Łowią nad nim głównie wędkarze, którzy nie mają karty.

koczisss - 2007-09-24, 20:04

Hubert napisał/a:
koczisss napisał/a:
Jak łapiesz kiełbie, na wędkę?


No cóż łamie prawo, bo używam podrywki. Na swoje usprawiedliwienie dodam tylko, że staw ten nie podlega władzom PZW i jest li tylko małą żwirownią po wywózce piachu. Myślę, że z czasem go zasypią. Łowią nad nim głównie wędkarze, którzy nie mają karty.


To i ja tak zrobię, mam 12 km od domu dwie duże dziury po żwirowni zalane wodą. Są tam kiełbie no i trochę innych ryb. Jest to teren prywatny, czyli podrywką można se połapać.
Jedyny minus to to, że dno obniża się pod kontem 45 stopni i ciężko będzie tak łapać, no i podrywki nie mam :(

samuraj - 2007-09-24, 20:07

koczisss napisał/a:
no i podrywki nie mam


już same posiadanie jest wykroczeniem , nie mówiąc o łowieniu :P

koczisss - 2007-09-24, 20:09

samuraj napisał/a:
koczisss napisał/a:
no i podrywki nie mam


już same posiadanie jest wykroczeniem , nie mówiąc o łowieniu :P


Jakby patrzeć na idiotyczne przepisy, to większość z nas jest przestępcami, bo ma w oczkach żaby i o zgrozo jeszcze je fotografuje :D

wojtas - 2007-09-24, 20:11

ja mam w oczku linka z lapanego na wędkę wiosną/nałowisku prywatnym/ i jest w znakomitej kondycji.
AurorA - 2007-09-25, 02:47

samuraj napisał/a:

już same posiadanie jest wykroczeniem , nie mówiąc o łowieniu

Hubert podrywkę pożyczał ode mnie a ja z kolei od znajomego więc jesteśmy kryci ;)
Też mam w oku kiełbie z tego połowu - razem łapaliśmy.

samuraj - 2007-09-25, 07:16

AurorA napisał/a:
Hubert podrywkę pożyczał ode mnie a ja z kolei od znajomego więc jesteśmy kryci

czyli pełna konspiracja , ktoś komuś dał dla kogoś :hehe: ale tak serio to za łowienie podrywką grozi mandat 500pln --czy warte są te kiełbie tyle :?:

art1234 - 2007-09-25, 09:35
Temat postu: ale, ale
500 zł to za łapanie chyba na wodach PZW a ja np. u siebie to mogę łapać nawet na granat :hehe:

Hubert a gdzie jest ta żwirownia i czy jest tam głeboko - da się ponurkować - czy woda przezroczysta?

A może znasz jakąś inną żwirownie w okolicach Brwinowa?
dzięki za odp.
Artur

Hubert - 2007-09-25, 10:04

art1234 napisał/a:
Hubert a gdzie jest ta żwirownia i czy jest tam głeboko - da się ponurkować - czy woda przezroczysta? A może znasz jakąś inną żwirownie w okolicach Brwinowa?


Ta pierwsza jest w Książenicach, zaraz za remizą. Druga - bardzo piękna i rozległa jest w Michałowicach - wieś Wypędy.

art1234 - 2007-09-25, 10:25
Temat postu: Bardzo dzięki
a czy tam nie ganiają jak się chce np ponurkować?
Art

Kaef - 2007-09-25, 10:50

Hmmm na terenach żwirowni chyba nie wolno nawet przebywać, ale mogę się mylić :P
art1234 - 2007-09-25, 12:25
Temat postu: ale
ale może to są stare żwirownie?
Art

może coś Hubert wie?

Hubert - 2007-09-25, 12:50

art1234 napisał/a:
ale może to są stare żwirownie?
Art może coś Hubert wie?


Tak, mają swoje lata, osobiście znam je od jakiś 15 lat. Na żwirowni w Michałowicach w weekend wypoczywa pół Warszawy. Akwen upodobali sobie miłośnicy skuterów wodnych.

Kaef - 2007-09-25, 14:47

Wow no to musi być olbrzymia, u mnie jest za mała, na skucie nie popływasz ;/
jakja - 2007-09-25, 18:38

Hubert napisał/a:
Akwen upodobali sobie miłośnicy skuterów wodnych
Czyli akurat do nurkowania :hehe:
killer1558 - 2007-09-26, 14:47

marian napisał/a:
Kiełbie mam kilka lat i nigdy nie dochowałem się potomstwa .Może nie pasuje im podłoże .Kiełbie lubią piaszczyste podłoże a u mnie tego nie znajdą .

trochę mnie zastanawia to podoże bo w sumie kielbie sa z glinianki więc zero piasku sama glina w wodzie :P

AurorA - 2008-10-20, 14:26

Kiełbie u mnie się mnożą ładnie widać że mimo iz oczko małe to im pasuje. Ostatnio zauważyłem nowe pokolenie maluchów. Wpadł mi do głowy pomysł przeniesienia kilku do akwarium zimnowodnego w domu.

Widziałem na zdjęciach Marka i Mariana kiełbie w akwarium interesują mnie wasze spostrzeżenia i uwagi na temat hodowli tego gatunku w akwarium. A może jeszcze ktoś próbował hodowli tego gatunku w akwa? Na co mam zwrócić szczególną uwagę?

Hubert - 2008-10-20, 15:10

AurorA napisał/a:
Widziałem na zdjęciach Marka i Mariana kiełbie w akwarium interesują mnie wasze spostrzeżenia i uwagi na temat hodowli tego gatunku w akwarium. A może jeszcze ktoś próbował hodowli tego gatunku w akwa? Na co mam zwrócić szczególną uwagę?


Miałem kiedyś przez dwa lata kiełbie w zimnowodnym akwa. Są to bezproblemowe ryby, lubią dobrze natlenioną wodę i piaszczyste podłoże. Żle się czują w przerybionym baniaku. W zimie kiedy używane jest centralne, ni stąd ni zowąd zdarza się, że niektóre sztuki padają bez wyraźnej przyczyny, zwłaszcza starsze. O rozmnożeniu w akwa raczej nie ma co marzyć.

wojtas - 2008-10-20, 15:27

Też je hodowałem.Podstawowa trudność to zapewnienie odpowiednio niskiej temperatury.Należy ustawić zbiornik w możliwie najchłodniejszym miejscu w mieszkaniu.poza tym bezproblemowa i bardzo sympatyczna rybka.
Kaef - 2008-10-20, 18:08

Ja też potwierdzam że najważniejszy warunek to chłodna i dobrze natleniona woda, zagracone i spore akwarium. Po tym można już tylko sprzątać i karmić :D
wojtas - 2008-10-20, 18:29

Z udziałem kiełbia można by zrobić interesujący biotop potoku.Kamienisto-piaszczyste podłoże,korzenie i fragmenty drewna,tak wygląda ich środowisko,ale roślin niewiele lub brak.Obserwowałem przed laty taki potok ,wlaśnie z niego odławiałem ryby.razem z kiełbiami występowała licznie,i też nie sprawiała kłopotu w hodowli strzebla potokowa.Ale obecnie jest ona objęta ochroną.
Hubert - 2008-10-20, 19:30

wojtas napisał/a:
nie sprawiała kłopotu w hodowli strzebla potokowa


Czy aby na pewno miałeś strzeblę potokową czy może przekopową, zwaną błotną? Tę ostatnią, choć także jest pod ścisłą ochroną można kupić w działach oczkowych w sklepach/szkółkach ogrodniczych - ostatnio w lato widziałem mutację złotą (lub raczej ksantoryczną) po 8 zł/szt, wielkości palca wskazującego i mniejsze.

wojtas - 2008-10-20, 20:32

Na pewno potokowa.To była bystra rzeczka o żwirowym dnie i lodowato zimnej wodzie,nawet latem.A blotna preferuje raczej karasiowe bajorka.Poza tym różnią się wyglądem.Przekopowa jest trochę podobna do małego linka,potokowa jest bardziej wysmukła i ma taki charakterystyczny ciemny pas wzdłuż ciała.
AurorA - 2008-10-22, 20:34

Nowy zbiorniczek założony, Dziś udało m isię złapać 4 kiełbie. Co ciekawe te najmłodsze tegoroczne najbardziej uciekają i żadnego nie złapałem. Im starsze tym mniej zwiewają. Udało mi się złapać zeszłoroczne, ale złapać kiełbia w oczku to nie jest prosta sprawa- sa bardzo szybkie maja niesamowite przyspieszenia, jak wrzuca turbo to nie wiadomo gdzie się podziały. Jak zgram foty to wrzucę.
Kaef - 2008-10-22, 20:44

hehe, ja parę lat temu na spływie kajakowym łapałem kiełbie w ręce w Drawie :P Ale to fakt, im starszy tym mniej płochliwy.


killer1558 - 2008-10-23, 00:01

Cytat:
Nowy zbiorniczek założony, Dziś udało m isię złapać 4 kiełbie. Co ciekawe te najmłodsze tegoroczne najbardziej uciekają i żadnego nie złapałem. Im starsze tym mniej zwiewają. Udało mi się złapać zeszłoroczne, ale złapać kiełbia w oczku to nie jest prosta sprawa- sa bardzo szybkie maja niesamowite przyspieszenia, jak wrzuca turbo to nie wiadomo gdzie się podziały. Jak zgram foty to wrzucę.

Arek spróbuj złapać na mój patent :) , u mnie pierwsze właziły tylko daj płatki owsiane na zanętę ,a co do trzymania w akwa to bez problemu stały u mnie nawet bez natleniania ostatnio, ale w niskiej temperaturze :) przez zimę około 10 stopni w pomieszczeniu

AurorA - 2008-11-29, 01:29

fajny filmik znalazłem


może ktoś wie co to za ryby pływają razem z kiełbiami te troszke większe i później te z czarnym paskiem po boku.

maruder - 2008-11-29, 02:29

Te większe to raczej brzany (na 99%), ewentualnie świnki. Tych z czarnym paskiem nie znam.
wojtas - 2008-11-29, 06:36

te z czarnym paskiem to na pewno strzeble potokowe.te wieksze to chyba rzeczywiście młode brzany,i był też kleń/z czerwonymi płetwami/
koczisss - 2008-11-29, 11:00

wojtas napisał/a:
te z czarnym paskiem to na pewno strzeble potokowe.te wieksze to chyba rzeczywiście młode brzany,i był też kleń/z czerwonymi płetwami/


Ja tylko klenia rozpoznałem ;)

AurorA - 2008-11-29, 17:47

Zdjęcia z Wisły.
wojtas - 2008-11-29, 20:25

Strzeble są wskażnikiem bardzo czystej wody,typowe dla górnego biegu rzek.pamietam,w czasach mojej młodosci było ich mnóstwo w czystych,niewielkich rzeczkach.Obecnie coraz rzadsza,podlega nawet ochronie.
kędziorro - 2009-03-14, 11:51

te z czarnym pakiem to mogą być czebaczki amurskie :???:
koczisss - 2010-05-23, 17:16

Dziś przywiozłem z Supraśli (taka rzeka w okolicach Białegostoku) 12 uklei i 3 kiełbie.
Łapaliśmy z ojcem starą firanką.
Brodziliśmy po kolana w wodzie :)

Są to małe rybki, miały być tylko uklejki, ale skoro kiełbie się złapały, to też dobrze.
Co prawda te kiełbie pewnie widziałem ostatni raz w ich życiu, ale cóż, świadomość będzie, ze gdzieś tam są.

Do przedwczoraj miałem jeden gatunek ryb, a teraz już cztery.
Karasie, orfy, kiełbie i ukleje.
Brakuje jeszcze okonia i może ciernika :)

melek - 2010-05-23, 17:53

Kiełbiki są podobno fajne. Z tego co wiem, istnieje pewna możliwość ,że je zobaczysz - na płyciźnie zrobić plażę pod wodną, tam lubią przebywać i żerować.
AurorA - 2010-05-23, 22:21

Kiełbie w oczku są super - ja mam je od kilku lat i widzę codziennie. Podpływają razem z karasiami do karmienia i odwracają się na plecy by złapać pływające pałeczki. U mnie każdego roku się wycierają bo jest ich coraz więcej rożnej wielkości. Stadko kilkupokoleniowe.
Kamil_86 - 2010-05-24, 20:27

Ja również posiadam kiełbie ;) W zeszłym roku przywiozłem 14 sztuk wielkości ok. 3cm - po zimie doliczyłem się wszystkich i są dwa razy większe- jak jest przejrzysta woda to bez problemu można wypatrzeć jak żerują - więc polecam każdemu :good:
AurorA - 2011-12-22, 03:39


Kaef - 2011-12-26, 04:25

Ja ze swojej strony bardzo lubię kiełbie, każdego gatunku, mimo, że są uważane (przez wędkarzy) jako chwasty.
leszek50-57 - 2011-12-27, 12:25

Kaef,ja nigdy nie uważam za chwast kiełbia,to jest bardzo dobra rybka na zanętę
i dodatku smaczna,ale i jest pod ochroną ( nie które gatunki) :P
poz.Leszek
-------------------

shiftman - 2011-12-27, 14:00

mam bardzo duzo tych rybek w oczku i nie stwarzają kłopotów
Urlika - 2012-08-21, 18:30

Pisze z Zakopanego. Na potoku zbudowałam oczko wodne - już ok. 2 lata temu. W zasadzie mam ciekawe problemy. W tym problem z rybkami, a zarybiam właśnie w tym roku. Mam trzy tamy, każda ze swoją kaskadą. Woda jest dobrze napowietrzona i ma pierwszy stopień czystości - co widać po ilości zasiedlających ją larw chruścika - i to prawdopodobnie tego endemicznego występującego tylko w Tatrach. Nawiasem mówiąc te larwy są żarłoczne i zjadają wszystkie rośliny w ekspresowym tempie. Czekam więc aż same zostaną zjedzone przez moje rybki - a rośliny czekają w pojemnikach z wodą. (ale to tak na marginesie)
I tak - w pierwszym oczku (5m x 2m na potoku) mam pstrągi - potokowe i tęczowe. Mają się świetnie i naturalnego jedzenia tyle, że nawet nie jedzą karmy.
Drugie oczko jest malutkie - może zostać nawet bez rybek.
Trzecie jest dość duże - i chciałam mieć w nim ryby które widać częściej niż pstrągi. Kupiłam ozdobne karasie i karpie, generalnie kilka osób powiedziało mi, że dadzą sobie radę w takiej zimnej wodzie. Ale jak na nie patrzę to mam spore wątpliwości. Jest środek sierpnia, a temperatura mojej wody wynosi 10C i waha się w zależności od pogody o pół stopnia w górę lub w dół. Ryby siedzą praktycznie cały czas ukryte w swoich domkach pod kamieniami a jak wypływają, to ruszają się bardzo wolno. Kupuję właśnie karmę na niskie temperatury, bo tej którą mam nie jedzą - ale to pewnie nie ma sensu na dłuższą metę. Zastanawiam się, czy mogą się dostosować do takich warunków, czy też czeka je niechybna śmierć, bo jednak jest dla nich za zimno.
Dlatego sądzę, że idealne byłyby dla mnie ryby takie, jak właśnie strzebla potokowa, albo kiełb, może ciernik... Tylko skąd je wziąć. U nas w rzece ich nie znajdę. Zresztą hodowca pstrągów z Zakopanego przestrzegał mnie przed przynoszeniem ryb z potoka - z uwagi na przynoszenie różnych chorób. Sam hoduje lipienie, pstrągi, karpie, jesiotry - może coś więcej. Ale o tych rybkach nie ma pojęcia, skąd można by je nabyć.
Więc - czy ktoś z was może mi doradzić, gdzie nabędę te rybki, albo może ktoś z was jest w jakiejś niemasakrycznej odległości od Zakopanego, czy Krakowa i mógłby mi kilka odsprzedać?

Piotrek.P. - 2012-08-21, 20:31

Te karasie odłów bo dla nich to zbyt zimna woda. W górach ze względu na temp. wody nie powinno się trzymać takich ryb.
Urlika - 2012-08-22, 15:15

Nikt nie doradzi? przypomnę: w jednym oczku mam pstrągi tęczowe i potokowe. W drugim mam karasie i karpie ozdobne, ale prawdopodpbnie to nie środowisko dla nich :woda 1 stopień czystości, dobrze natleniona, temperatura w sierpniu 10C, oczko na potoku - przepływowe.
Czy faktycznie powinnam pozbyć się tych karasi, i na co je wymienić - zależy mi na rybach często widocznych. Czy zatem wybrać pstrąga źródlanego i ewentualnie lipienia, czy strzeblę potokową, kiełba i ciernika (które jednak nie wiem skąd załatwić).
Wrzucę kilka fotek mojego oczka, nad któym cały czas pracuję, ale już sporo pracy poszło. Liczę na Wasze dobre rady! - a może ktoś odsprzeda mi kilka tych rybek potokowych - czy jednak będą one zbyt mało widoczne i lepiej wziąć pstrąga (z hodowli w Zakopanem).

zbiho - 2012-10-05, 08:42

URLIKA,proponuję jedyne logiczne wyjście,trzeci,ostatni ,największy stawik,wyłączyc z przepływu bezpośredniego.Po prostu puścić wodę bokiem,najlepiej jakąś rurą zakopaną obok i zostawić tylko maleńki przepływ przez staw lub otwierać dopływ wody tylko na jakiś czas raz dziennie dla podmianki.Woda podgrzeje się do temperatury odpowiedniej dla karpi i karasi.
Urlika - 2012-10-05, 21:45

Dzięki zbiho. To faktycznie najlepsze rozwiązanie, które pozwoliłoby podnieść temperaturę wody. Wykonanie tego jest jednak dla mnie niemal niemożliwe / ew. za drogie.

A w ogóle to okazało się, że te kolorowe karasie, które miałam w dolnym oczku sprzedano mi z oodinium, dlatego snęły po dwóch tygodniach od najmniejszych rybek począwszy - a ja myślałam, że tak im zimno bidulkom, że jeść nie chcą. Obecnie mam zbiornik w kwarantannie, bo zważywszy na to, że jest przepływowy nie mam go jak zdezynfekować.

Obecnie mam w nim temperaturę 9.5 C, czyli o stopień niższą niż w sierpniu. Na wiosnę planuję zarybić go małymi pstrągami. Duże pstrągi w oczku wyżej mają się wyśmienicie.
Trochę marzy mi się jeszcze jakiś karaś - a zachowanie tych które miałam nie było miarodajne z powodu choroby. Dlatego zastanawiam się jeszcze, czy taka temperatura faktycznie jest dla nich nie do przyjęcia? Kupiłam specjalną karmę do wody poniżej 10C - czy Karasie w wodzie o takiej temperaturze już w ogóle nie jedzą? Kiedy dokładnie przestają jeść?

JAREK G - 2012-10-06, 00:57

Tak ogólnie można powiedzieć że poniżej 10*C nie powinno się już karmić ryb ale z praktyki wiem że w tej temperaturze ryby ( karasie) spokojnie jeszcze żerują, tym bardziej jak masz specjalną lekkostrawną karmę możesz to robić aż woda nie będzie miała 7-8*C
Urlika - 2012-10-06, 10:34

dziękuję za odpowiedź.
A możesz mi powiedzieć - z własnego doświadczenia - czy jeżeli temperatura wody u mnie nigdy nie wzrasta powyżej 11C to karasie u mnie nie będą się chować? Czytałam dużo informacji, z których jednak nie wynika, czy stale niska temperatura może im szkodzić. Generalnie w opisach do karasi znajduję informacje:
"Temperatura wody w akwarium może wahać się w granicach od 8°C do 30°C, ale za optymalną uznać należy temperaturę pomiedzy 15°C a 26°C. Wbrew powszechnemu przekonaniu złote rybki należą do ryb zimnowodnych, ale cieplejsza woda jest dla ich funkcji życiowych bardziej korzystna. "
"Według źródeł japońskich złote rybki wytrzymują bez szkody dla życia obniżenie temperatury do 2°C, a nawet do 0°C i jej podwyższenie do 34°C, ale tylko wówczas, gdy proces ten zachodzi stopniowo i płynnie w ciągu paru dni."

...z których mogłabym wnioskować, że panujące u mnie warunki temperaturowe powinny być dla nich odpowiednie - choć mniej komfortowe. Na blogu spotkałam się jednak z inną opinią - że taka temperatura nie pozwoli im się odpowiednio odżywiać - w skali całego roku. Nie chcę nikogo irytować ponownie poruszając ten temat.

JAREK G - 2012-10-09, 01:42

Karaś to odporna ryba , ale nie odpowiem Ci bo o ile nawet w dłuższych okresach niższa temperatura my nie zaszkodzi to ciężko powiedzieć jak zachowa się gdy tak niska temperatura jest na stałe.
leszek50-57 - 2012-10-09, 17:15

Karaś w bardzo niskiej tem.jest bardzo ospały i bardzo słabo pobiera pokarm,
moim zdaniem nie na daje się na niskie tem. :P
poz.Leszek
-----------------

Urlika - 2012-10-10, 18:07

Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi.
Podjęłam decyzję, że dam spokój biednym karasiom. Na ich miejsce wezmę małe pstrągi źródlane, do których mam łatwy dostęp z fajnej hodowli w Zakopanem. Duże pstrągi potokowe i tęczowe, które stamtąd wzięłam, mają się u mnie świetnie. Mam tylko nadzieję, że się trochę bardziej oswoją. Jeden jest już ufniejszy i przynajmniej przy karmieniu podpływa i się nie boi - a inne ani myślą. W sumie narobiłam im tyle domków pod kamieniami, fragment podmytego brzegu, a nawet korzeń w wodzie, że chyba czują się jak w domu i nie planują oswajać.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group