| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Budujemy oczko wodne - oczko ..bez dna - jak wykonać
Przemek247 - 2012-08-27, 19:07 Temat postu: oczko ..bez dna - jak wykonać Witam na forum,jestem nowy:)
Postanowiłem się zarejestrować gdyż mam pewien problem a z tego co tu czytałem możecie mi pomóc.
Chodzi o to ze jestem w trakcie budowy domu i sytuacja zmusiła mnie do instalacjii oczyszczalni biologicznej, różnica od drenażowej to ścieki oczyszczone w około 90-95%(II klasa) i zajmuje mało miejsca.
Ale do rzeczy.. wymyśliłem sobie że mógłbym te oczyszczona wodę z oczyszczalni transportować do oczka... instalując po drodze mały system filtracyjny roslinno-korzenny...po tym woda trafiałaby do oczka. W ten sposób połączył bym przyjemne z pożytecznym.
Teraz problem:
Na mojej działce mam wody gruntowe na poziomie od 2 m. latem- do 1,30 zimą ,czyli dość płytko. Widziałem w necie fotki i opisy że można zrobić oczko które wyłożone by było folia ale na samym środku na dnie byłby fragment bez folii z wysypanym grubym żwirem po to by móc upłynniać nadmiar wody,w wody gruntowe.
Teraz pytanie...czy to jest waszym zdaniem wykonalne,i jak obliczyć przepływ wody z oczyszczalni do oczka,chodzi mi o to żeby nie było problemu wysuszenia ani..przepełnienia.
Jak ten problem ,,ugryzc,,?:)
pozdrawiam
JAREK G - 2012-08-27, 20:39
| Przemek247 napisał/a: | | Widziałem w necie fotki i opisy że można zrobić oczko które wyłożone by było folia ale na samym środku na dnie byłby fragment bez folii z wysypanym grubym żwirem po to by móc upłynniać nadmiar wody,w wody gruntowe. | Jak już to działałoby to w dwie strony i nie masz na to wpływu. Dla mnie nierealne żeby to się trzymało "kupy"
Zac - 2012-08-27, 20:43
Popieram Jarka G.
vivit - 2012-08-27, 21:10
A co jak wody gruntowe będą nisko.....? Cała woda z oczka zniknie i tragedia gotowa....gdzieś ty takie cudo wyczytał w necie z chęcią popatrze kto takie głupoty pisze...
Jeżeli już to właśnie folia powinna być na dole aby zapewnić oczku minimalny poziom.
hns - 2012-08-28, 06:22
A ja uważam że to nie jest do końca takie głupie.
Pod warunkiem że nazwiemy to odpowiednio - oczyszczalnia ścieków.
Ale folii wtedy wcale bym nie dał bo nie ma ona sensu - czym większa powierzchnia chłonąca wodę tym lepiej.
Na pewno nie można tego będzie nazwać oczkiem!
Będzie to takie bajorko okresowo wysychające, ale coś takiego w naturze też występuje i są rośliny które to lubią.
I jeszcze coś czy ktoś się już zastanawiał nad tym czy "oczyszczalnie ekologiczne" są naprawdę ekologiczne (nie zanieczyszczają środowiska)?
Moim zdaniem nie! - choć sam coś tak się zwącego posiadam.
A już na pewno nie w niektórych wykonaniach - znam takich co wkopali rury rozsączające na głębokość 2m i teraz się chwalą że mają spokój, ale czy to nie idzie sobie bezpośrednio do wód gruntowych zanieczyszczając je?
Ja proponowałbym dać folię od dołu a tylko brzegi zostawić bez folii i obsadzić roślinami - wtedy ten "czysty ściek" nie szedłby prosto w gruntowe, ale doczyszczał się jeszcze w warstwie czynnej biologicznie, a w porze bardzo suchej zawsze by jakaś kałuża została.
Nie jestem jednak żadym autorytetem - to jest tylko moje zdanie na ten temat
Przemek247 - 2012-08-28, 06:50
Nie mogę znaleźć tej stronki teraz ale , czytałem ze własnie tak się robi,chciałem tylko skonsultować to na jakimś forum-wybrałem wasze:)
Myślę ze to nie byłoby żadne bajorko..to nie oczyszczalnia drenażowa tylko biologiczna SBR dla świętego spokoju chciałem te ścieki jeszcze doczyszczając przez filtr roślinny i wtedy do oczka.
Tylko jak to wygląda z przepustowością...ile wody na dobę potrafi odparować z takiego oczka(zakładając że bym całe wyłożył folią?
pozdrawiam
znalazłem:)
http://www.przydomowe-ocz...nia-ciekow.html
na samym dole jest opis i fotka.
vivit - 2012-08-28, 07:06
Na wielkie odparowanie bym nie liczył. Coś tam odparuje ale ni jak to przewidzieć. Podobnie do prognozowania pogody....niby coś prognozują ale nie do końca zgodnie ze stanem fizycznym
Aznar33 - 2012-08-28, 18:02
| hns napisał/a: | I jeszcze coś czy ktoś się już zastanawiał nad tym czy "oczyszczalnie ekologiczne" są naprawdę ekologiczne (nie zanieczyszczają środowiska)?
|
Oczywiście, że zanieczyszczają. Niemniej jednak taka "oczyszczalnia ekologiczna to technologia tak ze sto lat przewyższająca tak popularne na wsiach dziurawe szamba.
... co nie zmienia faktu, że to technologia z zeszłego wieku.
| Cytat: | | znam takich co wkopali rury rozsączające na głębokość 2m i teraz się chwalą że mają spokój |
A ja znam takich, którzy mieli studnie kilka metrów od dziurawego szamba.
...i pili wodę z tej studni.
| Cytat: |
ale czy to nie idzie sobie bezpośrednio do wód gruntowych zanieczyszczając je?
|
Dokładnie. Jak się idzie przez jakąś wieś, to łatwo poznać, gdzie są dziurawe szamba, bo... cacko płynie w rowach melioracyjnych.
To, co chce zrobić Przemek, to nie jest oczko w naszym rozumieniu tego słowa, tylko dren.
hns - 2012-08-28, 20:32
| Aznar33 napisał/a: | | Jak się idzie przez jakąś wieś, to łatwo poznać, gdzie są dziurawe szamba, bo... cacko płynie w rowach melioracyjnych |
No Aznar - widzę że się rozumiemy!
To ja jeszcze coś dodam co zabrzmi trochę choro:
Wylewanie szamba do rowu jest bardziej ekologiczne niż źle wykonana
"oczyszczalnia ekologiczna" - coś pobierają rośliny zanim głębiej wejdzie, a po drugie bardziej kłuje w oczy i niektórym daje do myślenia.
Tak samo bardziej ekologiczne jest wyrzucanie śmieci do lasu niż na wysypisko - dla środowiska to nie ma na dłuższą skalę różnicy - a tak przynajmniej kogoś to poruszy!
Niech mnie nikt źle nie zrozumie - jak widzę śmieci w lesie to mnie krew zalewa, ale ktoś kto produkuje tony śmieci i grzecznie wrzuca do śmietnika lub dwóch bo go stać wcale nie jest lepszy.
Na zachodzie dawno już zrezygnowano z wysypisk, a u nas dalej na tym się zbija kasę! Zakopuje się w dziurę - wszyscy zadowoleni bo "wstydu" nie widać, a martwić się będą już wnuki!
Aznar33 - 2012-08-30, 08:28
| rewi napisał/a: | | Aznar33 napisał/a: | A ja znam takich, którzy mieli studnie kilka metrów od dziurawego szamba.
...i pili wodę z tej studni.
| bleee...
|
Głupota ludzka nie zna granic. Jakiś czas temu projektowałem kanalizacje podkrakowskich wsi. Ciężko szło przekonywanie ludności. Argumenty były takie:
"Dziaduś wodę ze studni pił i zdrowy był, woda nie śmierdzi, kwiatki rosną na potęgę, a szamba nie trzeba opróżniać, bo jeszcze nie jest pełne". Po co więc komu kanalizacja?
HNS - muszę napisać, że niektóre Twoje pomysły wydają mi się... hmmm... dość kontrowersyjne.
Przemek - oczko "bez dna" to głupi pomysł. Jeśli już, to zrób przelew górny. Stamtąd mozesz wodę odprowadzić do odsącznika. Coś w tym guście:
http://www.theseptictanks...en¤cy=GBP
Oczywiście nie będziesz potrzebował aż tak dużego. Obkłada się to geomembraną i najlepiej kamieniami. Stosuje się to jednak raczej do odprowadzania wody deszczowej niż ścieków.
Ceny +- masz tu:
http://www.draindepot.co....=Soakaway+Boxes
Ale zanim zaczniesz cudować, to sprawdź, czy w gminie nie ma planów na kanalizację Twojego zakątka.
|
|