| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Technika - Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
Aznar33 - 2012-08-02, 14:24 Temat postu: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny. Witam
Postanowiłem zebrać w jednym poście trochę informacji na temat optymalizacji przepływu wody przez system filtracyjny. Mam nadzieję, że pomoże to tym wszystkim, którzy są, lub będą na etapie projektowania oczka i systemu filtracyjnego.
Postaram się przedstawić to w telegraficznym skrócie.
Im szybszy przepływ wody przez system filtracyjny, tym lepiej (oczywiście przy założeniu, że filtr temu podoła).
Niestety nie ma róży bez kolców, więc są i negatywy - szybszy przepływ oznacza pompę o większej mocy i większy pobór prądu, a co za tym idzie i większe koszty zakupu i eksploatacji. Pewnych kosztów nie da się uniknąć, ale będąc świadomym pewnych prostych zasad można te koszty ograniczyć nawet o 80%.
Po pierwsze - pompy mają różne zastosowania i do tych zastosowań są optymalizowane przez producentów. Podobnie jak z samochodami - są sportowe, terenowe, rodzinne itp. Każdy z nich dobrze sprawuje się w swojej dziedzinie, a wypada kiepsko w innych. Pierwszym etapem będzie więc wybór pompy przeznaczonej do ciągłej pracy w oczku, a nie na przykład pompy głębinowej przeznaczonej do pompowania wody ze studni na duże wysokości.
Po drugie - należy zwrócić uwagę na parametry pompy. Przeważnie sprzedawcy podają trzy - Moc pompy, maksymalną wysokość tłoczenia i ilość litrów, jakie przepompowuje pompa w ciągu godziny.
Należy pamiętać, że ten trzeci parametr jest mierzony na wysokości powierzchni wody, realna wydajność pompy zależy od wysokości na którą tłoczona będzie woda. Przy zakupie pompy należy więc zwracać głównie uwagę na wielkości praktyczne przepływów, które można odczytać z krzywych przepływów:
Obrazek ściągnąłem ze sklepu Aurory (mam nadzieję, ze się nie pogniewa), a on z kolei skopiował go z pudełka pompy. To wykres zbiorowy dla grupy pomp, a każda jest oznaczona innym kolorem.
Dla przykładu pompa Jebao FTP 4600 oznaczona jest kolorem niebieskim. Z wykresu można odczytać, że maksymalna wysokość tłoczenia to 2,6m a na wysokości 1m pompa pracuje z wydajnością 3200l/g. Niestety jak pokazują testy praktyczne naszych forumowiczów strata wydajności jest jeszcze większa i faktyczny przepływ na wysokości 1m wynosi około 2500l/g
Po trzecie - z tego, co pisałem wyżej wynika, że należy dobrać pompę nie tylko do pracy w oczku, ale również do wysokości na którą będzie tłoczyła. Dla przykładu pompa Jebao FTP 16000:
Ma przepustowość 16000l/g i ciągnie 180W, podczas gdy pompa Jebao LP 16000:
Ma taką samą przepustowość na poziomie zero, wynoszącą 16000l/g, a ciągnie tylko 100W.
Na pierwszy rzut oka ta druga wydaje się oczywistym wyborem, ale jak się spojrzy na krzywe przepływów, to będzie jasne, że Jebao LP bardzo szybko traci wydajność wraz z wysokością tłoczenia. Czyli Jebao LP jest lepszym wyborem do systemów gdzie woda jest tłoczona na niewielkie wysokości, a FTP do systemów, gdzie na przykład jest kaskada.
Po czwarte każdy centymetr, na który podnosimy wodę to czysta strata. Wynika to z tego, co pisałem wcześniej i bardzo jasno widać to na krzywych przepływów.
Nasi forumowi koledzy i koleżanki mierzyli faktyczne krzywe przepływów - z eksperymentów wynika, że pompy tracą na wydajności więcej, niż skłonni są przyznać producenci. Dla przykładu na wysokości 1m pompa potrafi stracić 50% swojej mocy. Po prostu para idzie w gwizdek, a konkretnie w energię potencjalną wody na tej wysokości.
WAŻNE - wysokość tłoczenia liczy się od powierzchni oczka do najwyższego miejsca na które jest pompowana woda. Przeważnie jest to szczyt kaskady, albo poziom wody w filtrze.
Głębokości, na którą zanurzona jest pompa nie dodaje się do tej wysokości.
Najwydajniejszym więc systemem filtracyjnym jest więc system pracujący na zasadzie naczyń połączonych z oczkiem (gdzie poziom wody w filtrze i w oczku jest taki sam). Ze względów praktycznych trudno jest coś takiego osiągnąć. Trudno, nie znaczy, ze jest to niemożliwe, ale najczęściej w systemach zoptymalizowanych maksymalny poziom wody nieznacznie przewyższa poziom wody w oczku.
Najprościej można taką optymalizację osiągnąć zakopując system filtracyjny, jak zrobiła to Viola:
Przy okazji podziękowania za wyrażenie zgody na wykorzystanie jej zdjęć.
Po piąte - kaskady i fontanny to czyste marnotrastwo energii. Jeśli już ktoś musi je mieć, to proponuję założyć jakiś trójnik, czy inny system czasowego wyłączania tych upiększeń. Nie ma sensu, żeby to działało, jeśli nikt na to nie patrzy (na przykład w nocy, albo gdy wszyscy są w pracy).
Po szóste - należy stosować rury/węże o możliwe największym przekroju.
Czy warto zoptymalizować system? Moim zdaniem warto. Wydajność filtracji można podnieść nawet o 100%, albo zdecydowanie zmniejszyć koszty.
Nie wiem jakie są ceny prądu w Polsce, więc szybkie obliczenie ile potrafi przynieść oszczędności obcięcie 100W zużycia przy pracy 24g/7dni/52tygodni
U mnie wychodzi w przeliczeniu jakiś 1000zł rocznie. A będzie to chodziło...5... 10... 15 lat?
Piotrek.P. - 2012-08-02, 16:00 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
| Aznar33 napisał/a: |
WAŻNE - wysokość tłoczenia liczy się od powierzchni oczka do najwyższego miejsca na które jest pompowana woda. Przeważnie jest to szczyt kaskady, albo poziom wody w filtrze.
Głębokości, na którą zanurzona jest pompa nie dodaje się do tej wysokości.
|
Dla mnie to kompletna pomyłka. Włącz pompę na głębokości 20m pod poziomem wody i wypompuj mi wodę pompką 600/h na wys. 100cm nad poziomem wody.
Aznar33 - 2012-08-02, 17:16 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
| Piotrek.P. napisał/a: | | Dla mnie to kompletna pomyłka. Włącz pompę na głębokości 20m pod poziomem wody i wypompuj mi wodę pompką 600/h na wys. 100cm nad poziomem wody. |
Piotrze... jeśli zanurzysz pompę na 20m, to będziesz miał straty ciśnienia spowodowane przez opór hydrauliczny węża. Będą jednak one takie same, jak straty na wężu o długości 20m, jeśli podepniesz do niego pompę zanurzoną na 20cm.
W realnych warunkach przy głębokościach rzędu 2m te straty możesz sobie zaniedbać.
Piotrek.P. - 2012-08-02, 19:20 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
| Aznar33 napisał/a: |
Piotrze... jeśli zanurzysz pompę na 20m, to będziesz miał straty ciśnienia spowodowane przez opór hydrauliczny węża. Będą jednak one takie same, jak straty na wężu o długości 20m, jeśli podepniesz do niego pompę zanurzoną na 20cm.
W realnych warunkach przy głębokościach rzędu 2m te straty możesz sobie zaniedbać. |
No chyba jednak nie. Co innego jest pompować wodę w pionie, a pompować wodę w poziomie.
Powiedz mi czym różni się woda pchana na wys. 4m (2m pod wodą ,a 2m nad wodą)? od wody pchanej na wys. 2m (pompa na poziomie 0)? Przepływ wody będzie taki sam ? raczej nie , powód? 2m pod wodą to nadal wysokość.
Aznar33 - 2012-08-02, 20:31 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
| Piotrek.P. napisał/a: | Powiedz mi czym różni się woda pchana na wys. 4m (2m pod wodą ,a 2m nad wodą)? od wody pchanej na wys. 2m (pompa na poziomie 0)? Przepływ wody będzie taki sam ?
|
Tak.
...prawie... pewne straty będą na tych dodatkowych 2m węża, ale bardzo niewielkie w porównaniu z tymi dwoma metrami nad powierzchnią oczka.
Dlatego też zalecałem możliwie jak największy przekrój węża, żeby zminimalizować te straty, które przecież są nieuniknione, bo pompę trzeba umieścić w oczku tak, żeby wymusić cyrkulacje wody.
| Cytat: | | raczej nie , powód? 2m pod wodą to nadal wysokość. |
Mylisz się Piotrze. Wody nie musisz pchać z dwóch metrów pod powierzchnią. To proste prawa fizyki. Jeśli wyłączysz pompę, to woda i tak będzie w rurze dokładnie na wysokości poziomu oczka.
vivit - 2012-08-02, 21:31 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
| Piotrek.P napisał/a: |
No chyba jednak nie. Co innego jest pompować wodę w pionie, a pompować wodę w poziomie.
Powiedz mi czym różni się woda pchana na wys. 4m (2m pod wodą ,a 2m nad wodą)? od wody pchanej na wys. 2m (pompa na poziomie 0)? Przepływ wody będzie taki sam ? raczej nie , powód? 2m pod wodą to nadal wysokość. |
Piotrze a skąd Ty takie informacje wiołeś. Mnie przez 5 lat studiów do głowy wkładali, że wysokość tłoczenia liczy się od poziomu zwierciadła (pomijając niewielkie straty w przewodzie powstałe w wyniku tarcia o ścianki). A tu taka rewelacja...no proszę człowiek cały czas się czegoś dowiaduje
Piotrek.P. - 2012-08-02, 21:47 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
| vivit napisał/a: |
Piotrze a skąd Ty takie informacje wiołeś. Mnie przez 5 lat studiów do głowy wkładali, że wysokość tłoczenia liczy się od poziomu zwierciadła (pomijając niewielkie straty w przewodzie powstałe w wyniku tarcia o ścianki). A tu taka rewelacja...no proszę człowiek cały czas się czegoś dowiaduje |
Już piszę dlaczego. Mam pompę 600l/h i nijak mi nie chce pompować wody z dna (1,80m) na wysokość od lustra wody 50cm jej pełną mocą. Czyli jednak opór jest i to dość spory. Mówię jak jest w praktyce. Pompa musi mieć moc żeby wypchnąć wodę która jest w wężu.
Wg Was pompa nie powinna mieć żadnych oporów z wtłoczeniem wody na górę nawet przy tej wysokości wiec powinna tłoczyć nawet połowę wartości podanej przez producenta ,a tak nie jest .
Jestem z fizyki wiec mnie to dziwi
JAREK G - 2012-08-02, 22:05
Już kiedyś na ten temat dyskutowałem Co z tego ze w teorii macie rację a praktyka jest całkiem inna Dla przykładu macie TU strona 4 i 5 na dole instrukcje do pomp o wydajnościowy od 15000l/h do 20000l/h gdzie wyraźnie jest napisane że maksymalna głębokość zanurzenia to 3m więc nie opowiadajcie ze pompą do oczka o wydajności 600l/h wypompuje cokolwiek z głębokości 20m
Aznar33 - 2012-08-02, 22:12
To jest głębokość, dla której producent gwarantuje szczelność układu elektrycznego.
JAREK G - 2012-08-02, 22:26
Dam Ci drugi przykład Strona 2 Tabelka z danymi technicznymi pomp o wydajności od 500l/h do 2000l/h gdzie głębokość maksymalne zanurzenia w zależności od mocy pompy jet od 0,8m do 1,5m i pewnie powiesz mi że tu też chodzi o szczelność układu elektrycznego Dokładnie te same pompy stosowane są w oczkach różnią się dodatkowym osprzętem, Reasumując jak kupisz pompę o wydajności 500l/h i wrzucisz ją na głębokości 1m to masz
vivit - 2012-08-03, 08:29
| JAREK G napisał/a: | | Już kiedyś na ten temat dyskutowałem Co z tego ze w teorii macie rację a praktyka jest całkiem inna ... |
I tu pełna zgoda.
Po pierwsze opory w naszych wążach nie są pomijalne, bo sa spore (nie liczę tego, że potrafią się nawet zdeformować - nie sa okrągłe a idelanej okrągłości to nawet nie wspominam).
Przy pompach o małych wydatkach vel wysokościach tłoczenia jest to już dość mocno istotne. Stąd tak jak w przypadku Piotra może to mieć istotne znaczenie.
Piotrze robiliśmy doświadczenia na uczelni i uwierz mi nie ma to istotnego wpływu, jeżeli tylko zapeni się minimalne straty na przewodzie do powierzchni. Poprostu są to naczynia połaczone. Jeżeli jednak opory na trasie do lustra wody rosną to wysokość tłocznia maleje i to znacznie.
No to mała zagadka.
Przypadek pierwszy :
Pompa leży na głębokości 2m i ma wysokość łoczenia 5m. W/g rozumowania jeżeli pominiemy opory w przewodach to na jaką wysokość doleci woda ?
Przypadek drugi :
Pompa jest na poziomie 0 (tuż po dpowierzchnią) ale króciec czerpalny ma doprowadzony na 2 m głębokości (czyli wodę pobierają z tego samego miejsca) to w tym przypadku na jaką wysokość doleci woda ?
Piotrek.P. - 2012-08-03, 11:56 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny. Dziwnym trafem Wasza fizyka nie chce pompować mi wody pompą z dna o wydajności 600l/h. Mniejsza o to.
| Aznar33 napisał/a: |
Pierwszym etapem będzie więc wybór pompy przeznaczonej do ciągłej pracy w oczku, a nie na przykład pompy głębinowej przeznaczonej do pompowania wody ze studni na duże wysokości.
|
Tu bym się zastanowił. To zależy jaki chcesz uzyskać efekt na kaskadzie. Stosuje się też pompy głębinowe i pompy do brudnej wody. Zaraz powiesz że znowu wymyślam nowości wiec fotka:
Adalbert - 2012-08-03, 12:01
Wg mnie fontanna z poziomu 0 powinna być wyższa gdyż pomija opory na wężu ssawnym.
Sorry, nie doczytałem dokładnie. Drugi wariant ma opory na tłoczeniu więc powinno być, że pchną wodę na tą samą wysokość.
Aznar33 - 2012-08-03, 12:53 Temat postu: Re: Optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny.
| Piotrek.P. napisał/a: | | Tu bym się zastanowił. To zależy jaki chcesz uzyskać efekt na kaskadzie. Stosuje się też pompy głębinowe i pompy do brudnej wody. Zaraz powiesz że znowu wymyślam nowości wiec fotka |
Ależ to dla mnie żadna nowość Piotrze. To, że się stosuje pompy do brudnej wody w takich przypadkach, to ja wiem dobrze. Był to jeden z powodów, dla których zdecydowałem się otworzyć ten wątek. Ja właśnie zachęcam do świadomego wyboru pompy do odpowiedniego zadania.
Jeśli ktoś po lekturze tego, co napisałem wpisze w Ceneo "pompa do wody brudnej", weźmie pierwszą lepszą pompę z brzegu, porówna parametry
(mi wyskoczyła w Ceneo Graphite Pompa zanurzeniowa 550W 59G442)
Max wydajność 11500 l/h
Moc 550 W
Max wysokość 7 m
i wybierze tą pompę do zasilania kaskady o wysokości 1m zamiast pompy
Jebao FTP13000
Max wydajność 13000 l/h
Moc 130 W
Max wysokość 5 m
... to się bardzo zdziwię... ale oczywiście wybór uszanuję.
vivit - 2012-08-03, 13:03
W dłuższej perspektywie trochę drogo by ta kaskada była...
Aznar33 - 2012-08-03, 13:27
| vivit napisał/a: | W dłuższej perspektywie trochę drogo by ta kaskada była... |
Różnica 400W. Biorąc pod uwagę ceny mojej energii elektrycznej, za pompę do wody brudnej musiałbym rocznie zapłacić 5000zł z małym hakiem.
Za prąd do Jebao zapłaciłbym 1000zł z hakiem.
Na szczęście nie mam kaskady
[ Dodano: 2012-08-03, 16:16 ]
| Piotrek.P. napisał/a: | | Aznar33 napisał/a: |
WAŻNE - wysokość tłoczenia liczy się od powierzchni oczka do najwyższego miejsca na które jest pompowana woda. Przeważnie jest to szczyt kaskady, albo poziom wody w filtrze.
Głębokości, na którą zanurzona jest pompa nie dodaje się do tej wysokości.
|
Dla mnie to kompletna pomyłka. Włącz pompę na głębokości 20m pod poziomem wody i wypompuj mi wodę pompką 600/h na wys. 100cm nad poziomem wody. |
Dobrze... zrobiłem eksperyment, który myślę, że powinien przekonać tych, którzy nie uważali w szkole na fizyce.
W moim oczku odkręciłem wąż od filtra. Uzyskałem w ten sposób wąż przymocowany do pompy. Końcówkę węża umieściłem na wysokości 45cm nad powierzchnią oczka.
Do pompy na stałe mam przymocowany sznurek, żeby mieć do niej łatwy dostęp. Dzięki temu sznurkowi manipulowałem głębokością zanurzenia od zera (prawie) do głębokości 90cm, gdzie już jest dno i na której to głębokości normalnie pracuje pompa.
Mam pompę TetraPond FPX2000. Pompa o maksymalnej wydajności 2350l/h i maksymalnej wysokości podnoszenia 1.38m.
Gdyby do wysokości ponad oczkiem dodawało się jeszcze głębokość, to zgodnie z krzywą przepływu dla wielkości 90cm+45cm = 135cm woda ledwo by ciurkała.
Podczas gdy w trakcie eksperymentu waliła z rury dokładnie tak samo, jak pompa była na głębokości zero, głębokości 50cm i głębokości 90cm.
qed
Niestety nie mogę zrobić podobnego eksperymentu z pompą 600l/g zanurzoną na 20m. Jest mi niewymownie przykro.
Adalbert - 2012-08-03, 17:09
| Aznar33 napisał/a: | Gdyby do wysokości ponad oczkiem dodawało się jeszcze głębokość, to zgodnie z krzywą przepływu dla wielkości 90cm+45cm = 135cm woda ledwo by ciurkała.
Podczas gdy w trakcie eksperymentu waliła z rury dokładnie tak samo, jak pompa była na głębokości zero, głębokości 50cm i głębokości 90cm.
qed
|
c.b.d.u.
pompki o niskich wydajnościach mają tak sienkie przekroje wężyków, że straty są kolosalne na oporach.
silpe - 2012-08-03, 17:26
Na swoim przykładzie powiem tak że najlepsze rozwiazanie to filter grawitacyjny
czyli odpływy denne rura 110 mm doprowadzone do filtra który to jest równy
wysokosci wody w oczku.
beczki 220 litr.połaczone rurami 110mm.a w ostatniej siedzi pompa taka własnie rurowa
12m³ h ,wysokosc podnoszenia w tym przypadku to ok 2m -wydajnosc super
troszke pracy mnie to kosztowało ale opłacało sie
www.koi-dollinger.de/imag...iltervideo.html
na tym sie wzorowałem
Aznar33 - 2012-08-03, 17:38
| silpe napisał/a: | na tym sie wzorowałem |
No i to jest rozwiązanie optymalne, tylko że roboty z tym jest sporo. Jeśli się podniesie poziom w filtrze o kilka centymetrów w stosunku do poziomu oczka, to jest to łatwiej zrobić. Duuużo łatwiej, a wydajność niewiele mniejsza.
Niemniej jednak duże
Gdybys mógł zamieścić dokumentację fotograficzną z procesu powstawania, to byłoby jeszcze lepiej.
JAREK G - 2012-08-04, 01:53
Aznar33, tak naprawdę to Twoje doświadczenie nic ni pokazuje .
Po pierwsze trzeba było ten wężyk umieścić na wysokości 1,35 to wtedy widziałbyś czy jest jakaś różnica w przepływie czy nie , bo tak to ja nie wiem jak Ty to sprawdziłeś na tych 45cm ze wydajność jest taka sama.
Po drugie tak pompa jak Twoje może pracować prawdopodobnie tak do głębokości 1,8m więc Twoje 90cm to tylko 50% jej obciążenia. Nadawałoby się do sprawdzenia popy 500l/h gdzie znużenie to max 80cm a wysokość podnoszenia to 70cm
Po trzecie bardo ważne, nie twierdze że głębokość zanurzenia wlicza się do wysokości podnoszenia słupa wody, ale o ile przy dużych pompach zanurzenie do 1m nie sprawia kolosalnych strat i są one do "przełknięcia" to dla małych pomp jest to już znaczny problem a poniżej 1m jest to dla nich zabójcze. Uważam że trzeba to brać pod uwagę tak samo jak długości węży i ich przekroje, szczególnie przy słabszych pompach. Zgadzam się z większością co napisałeś w tym temacie dotyczącą przepływu , ale dziwie się że Ty który liczysz tu każdy litr, Wat i centymetr, nie bierzesz tych strat w ogóle pod uwagę i twierdzisz że takie nie istnieją
| Aznar33 napisał/a: | | Jeśli się podniesie poziom w filtrze o kilka centymetrów w stosunku do poziomu oczka, to jest to łatwiej zrobić. Duuużo łatwiej, a wydajność niewiele mniejsza. |
No i z tym tez oczywiście się nie zgadzam i Cię w ogóle nie rozumiem. Jak chcesz to zrobić jak są to naczynia połączone i poziom wody zawsze będzie w nich równy czyli taki sam
Aznar33 - 2012-08-04, 09:29
| JAREK G napisał/a: | tak naprawdę to Twoje doświadczenie nic ni pokazuje.
|
Doświadczenie pokazało dokładnie to, co chciałem, żeby pokazało - głębokość zanurzenia nie wlicza się do wysokości podnoszenia słupa wody.
| Cytat: | dziwie się że Ty który liczysz tu każdy litr, Wat i centymetr, nie bierzesz tych strat w ogóle pod uwagę i twierdzisz że takie nie istnieją
|
Nie twierdziłem, że takowe nie istnieją. Pisałem, że są do zaniedbania.
Moim celem nie było przepisywanie podręczników hydrologicznych - jak ktoś będzie chciał, to sobie znajdzie. Ten miniporadnik jest uproszczony aż do bólu. Jest to przemyślane i celowe. Na przykład całe straty na oporach węża sprowadziłem do jednego zalecenia - stosujcie możliwie największe przekroje wężów/rur. Już nawet pominąłem długość i łagodne zagięcia. Chciałem, żeby było to zrozumiałe nawet dla kogoś, kto być może ma kłopoty z fizyką na poziomie szkoły podstawowej.
Jeśli ktoś obniży poziom filtra, albo zastosuje energooszczędną pompę zamiast pompy do wody brudnej, to mój cel zostanie osiągnięty.
| Cytat: | | No i z tym tez oczywiście się nie zgadzam i Cię w ogóle nie rozumiem. Jak chcesz to zrobić jak są to naczynia połączone i poziom wody zawsze będzie w nich równy czyli taki sam |
Jak podniesiesz poziom wody w filtrze, to nie będziesz miał naczyń połączonych. Filtracja oparta o zasadę naczyń połączonych jest przypadkiem szczególnym i krańcowym. Jednym z wielu, które tu rozważamy.
Niestety utrzymanie takich samych poziomów w oczku i w filtrze wiąże się z koniecznością przeprowadzenia rur przez folię poniżej poziomu wody - możliwe, ale nie takie proste.
Dużo łatwiej zrobić to jak Viola, nie tracąc jednocześnie dużo na podnoszeniu wody. To miałem na myśli... dwa odrębne przypadki, ale zbliżone do siebie pod względem wydajności.
szam1953 - 2012-08-04, 18:09
Nie bardzo rozumiem co Wy tu piszecie o wliczaniu , bądź nie, głębokości zanurzenia pompy. Sprawa jest prosta. Zakładając, że parametry pompy są zgodne z danymi producenta, to wysokość podnoszenia oznacza wysokość od pompy do max. wysokości słupa wody na wylocie. Np. wysokość podnoszenia 1,5 m, zanurzenie pompy 2 m od lustra wody, oznacza brak możliwości wypompowania wody ze zbiornika. Oczywiście pompa pompa może mieć większą wysokość podnoszenia jak podaje producent (szczególnie nowa), jak i mniejszą (szczególnie zpracowana). Wszystko oczywiście przy średnicach przewodów podanych przez producenta, bez załamań, kolanek itp., czyli pionowy słup wody w linii prostej. Koniec kropka.
vivit - 2012-08-04, 21:54
| szam1953 napisał/a: | | Nie bardzo rozumiem co Wy tu piszecie o wliczaniu , bądź nie, głębokości zanurzenia pompy. Sprawa jest prosta. Zakładając, że parametry pompy są zgodne z danymi producenta, to wysokość podnoszenia oznacza wysokość od pompy do max. wysokości słupa wody na wylocie. Np. wysokość podnoszenia 1,5 m, zanurzenie pompy 2 m od lustra wody, oznacza brak możliwości wypompowania wody ze zbiornika. Oczywiście pompa pompa może mieć większą wysokość podnoszenia jak podaje producent (szczególnie nowa), jak i mniejszą (szczególnie zpracowana). Wszystko oczywiście przy średnicach przewodów podanych przez producenta, bez załamań, kolanek itp., czyli pionowy słup wody w linii prostej. Koniec kropka. |
Widzisz kolego i waśnie tu nie masz racji. Uczą tego na studiach np. Inżynier o specialności wodociągi, c.w.u, c.o & różne technologie oczyszczania wody (Inżynieria Środowiska). Jak pompa może tłoczyć wodę z 2 m głębokości skoro ona już tam jest. Mało tego jest nawet do poziomu "0" Naczynia połączone, a o tym było na fizyce w szkole podstawowej. Zatem pompa umieszczona na głębokości np: 2m nie musi podnosić wody, bo woda w przewodzie już jest.
Jeżeli chciało by się być bardzo dokładnym (tak laboratoryjnie) to oczywiście pompa nie dopompuje wody do wysokości Hmax. Dopompuje wodę do wysokości pomniejszonej o straty w przewodach w wyniku tarcia przepływającej wody o ścianki przewodu. Na odcinku owych 2 m te straty były by rzędu może do 5cm przy szorstkim przewodzie.
Tak więc to straty powstałe w przewodzie decydują o wysokości do któej dotłoczy pompa. Oczywiście jeżeli wszystko z pompą jest OK.
JAREK G - 2012-08-05, 00:41
| Aznar33 napisał/a: | | Dużo łatwiej zrobić to jak Viola, nie tracąc jednocześnie dużo na podnoszeniu wody. To miałem na myśli... dwa odrębne przypadki, ale zbliżone do siebie pod względem wydajności. | Teraz to mnie zszokowałeś na maksa jak Ty uważasz że Te dwa przypadki są o zbliżonej do siebie wydajnością to kolejny temat w którym się z Tobą nie zgadzam. Filtr silpe, to filtr grawitacyjni i pompa umieszczona za filtrem ( mediami filtracyjnymi ) pracuje bez obciążeń ( nie licząc węzy ) możesz w nim użyć nawet tą przysłowiowa przytaczana tu pompę o wydajności 500l/h i też da radę a mówiąc już realnie zastosować pompa rurowa . Porównując do nich filtry ciśnieniowe to mają się tak jak "piernik do wiatraka" które "leżą" dokładnie na drugim końcu. Ze wszystkich filtrów filtry ciśnieniowe to te które przysparzają najwięcej strat na pompie. W żadnym z nich nie zastosujesz pompy 500l/h ani pompy rurowej. Łatwiej podnieść wodę na wysokość 1m niż przepchać ja przez trzy takie zbiorniki nawet wkopane w ziemie. Z Twojej wypowiedzi wynika że najważniejsza jest wysokość reszta nie ma znaczenia
vivit - 2012-08-05, 07:54
Wysokość podnoszenia pompy jest określana w mH2O dla ogólnego zrozumienia. Do wzoru na wyliczenie tego podstawia się wiele czynników, które w końcowym efekcie, także mają jednostkę mH2O i nie są one wcale takie nieistotne ( o czym pisze Jarek G).
W zasadzie normalnie to pompę dobiera się na podstawie obliczeń (jak się policzy całe staraty). Tak powinno się także zrobić u nas. Ale jakimś trafem jest odwrotnie. Kupuje się pompę i potem kombinuje.
Na wysokość tłoczenia Hmax pompy mają wpływ nawet takie elementy jak średnica przewodu. Danie za małego przewodu powoduje, że straty na 1mb moga być tak duże, że z Hmax może zostać mniej jak połowa. Tym bardziej, że pompy do oczek wodnych nie mają wielkich wysokości.
Należy pamiętać, że pompa oczkowa to kompromis pomiędzy wydatkiem/wysokością tłoczenia/ciągłą pracą, a poborem energi. I cały ambaras w tym, że te 4 elementy nie idą ze sobą w parze. Przykładowo jeżeli pompa ma duże Hmax to ma stosunkowo mały przepływ i zużywa więcej energii (przy tej samej konstrukcji pompy).
Nam zależy bardziej na Q czyli wydatku (ilości prepompowanej wody) i małym poborze prądu, stąd zazwyczaj Hmax nie jest imponujące i trzeba kombinować.
szam1953 - 2012-08-05, 09:10
| vivit napisał/a: | | szam1953 napisał/a: | | Nie bardzo rozumiem co Wy tu piszecie o wliczaniu , bądź nie, głębokości zanurzenia pompy. Sprawa jest prosta. Zakładając, że parametry pompy są zgodne z danymi producenta, to wysokość podnoszenia oznacza wysokość od pompy do max. wysokości słupa wody na wylocie. Np. wysokość podnoszenia 1,5 m, zanurzenie pompy 2 m od lustra wody, oznacza brak możliwości wypompowania wody ze zbiornika. Oczywiście pompa pompa może mieć większą wysokość podnoszenia jak podaje producent (szczególnie nowa), jak i mniejszą (szczególnie zpracowana). Wszystko oczywiście przy średnicach przewodów podanych przez producenta, bez załamań, kolanek itp., czyli pionowy słup wody w linii prostej. Koniec kropka. |
Widzisz kolego i waśnie tu nie masz racji. Uczą tego na studiach np. Inżynier o specialności wodociągi, c.w.u, c.o & różne technologie oczyszczania wody (Inżynieria Środowiska). Jak pompa może tłoczyć wodę z 2 m głębokości skoro ona już tam jest. Mało tego jest nawet do poziomu "0" Naczynia połączone, a o tym było na fizyce w szkole podstawowej. Zatem pompa umieszczona na głębokości np: 2m nie musi podnosić wody, bo woda w przewodzie już jest.
Jeżeli chciało by się być bardzo dokładnym (tak laboratoryjnie) to oczywiście pompa nie dopompuje wody do wysokości Hmax. Dopompuje wodę do wysokości pomniejszonej o straty w przewodach w wyniku tarcia przepływającej wody o ścianki przewodu. Na odcinku owych 2 m te straty były by rzędu może do 5cm przy szorstkim przewodzie.
Tak więc to straty powstałe w przewodzie decydują o wysokości do któej dotłoczy pompa. Oczywiście jeżeli wszystko z pompą jest OK. |
No tak, masz rację zrobiłem błąd logiczny
Aznar33 - 2012-08-05, 09:45
| JAREK G napisał/a: | | Z Twojej wypowiedzi wynika że najważniejsza jest wysokość reszta nie ma znaczenia |
Przeczytaj proszę Jarku o czym jest temat wątku. Ja o filtrach i wyższości jednych nad drugimi tutaj się zupełnie nie wypowiadam. Tym bardziej, że system zamieszczony przez Slipe to tylko prosty schemat poglądowy, a o tym co jest w beczkach u Violi nie mam zupełnie pojęcia, więc jak to porównywać?
Wracając do strat wydajności pompy w zależności od głębokości zanurzenia, to tak, jeśli chce się być aptekarsko dokładnym - im pompa głębiej, tym przepływ będzie mniejszy. Jednak dla interesującego nas zakresu pracy pomp w oczkach - powiedzmy głębokości 50cm-150cm i przepływach 2000-15000l/h, te straty sobie możesz spokojnie zaniedbać. Tym bardziej, że to dyskusja o fizyce z poziomu studiów wyższych, a my tu (jak pokazuje dyskusja w tym wątku), mamy kłopoty z fizyką z zakresu szkoły podstawowej.
Jak pisałem pięć punktów z pierwszego postu. Jeśli ludzie zastosują się przynajmniej do kilku z nich, to będę szczęśliwy.
Weźmy dla przykładu zdjęcie zamieszczone przez Piotra:
No oczko pierwsza klasa, choć mało roślin, ale strefa brzegowa super - kamienie duże, malutkie, fajny, dobrze wykonany mostek... Nie widać całego oczka, ale ja za to daje piątkę z plusem.
Natomiast optymalizacja przepływu zmaszczona koncertowo. Widać, ze ktoś w całość włożył w całość dużo pracy, serca, ale w temacie techniki zabrakło wiedzy. Wszystko... prawie wszystko jest nie tak jak trzeba.
W sumie dobre jest tylko to, że pompa jest przywiązana sznurkiem - właściciel nie będzie - ciągnął za kabel elektryczny, żeby ją wyjąć z wody. Ktoś o tym pomyślał i za to plus.
To, co jest źle (...chyba - jeśli dobrze widzę na tym malutkim zdjęciu)
- pompa z tych z supermarketów w przedziale cenowym 50-100zł. Świetnie nadaje się do włożenia do beczki z deszczówką i do podlania ogrodu, albo do umycia samochodu. Pobór prądu około 500-700W, choć mogę się mylić... mam nadzieję, że się mylę.
- cieniutki wężyk
- ktoś kupił wąż z zapasem i żal mu było przyciąć, więc wrzucił całość do oczka. Wynik - esy floresy. Kompletny bezsens.
- wreszcie przyłącze prądu. Co to jest? Gniazdko i wtyczka? Na litość boską, takie rozwiązania się stosuje w ogrodzie, jak się chce podłączyć kosiarkę, czy inne urządzenie elektryczne na krótką chwilę, ale nie do pracy ciągłej.
Piotrze, jak masz taką możliwość, to delikatnie zasugeruj właścicielowi poprawki.
PS Dzięki Vivit - sam chyba nie miałbym siły tłumaczyć....
Piotrek.P. - 2012-08-05, 10:03
| Aznar33 napisał/a: |
Piotrze, jak masz taką możliwość, to delikatnie zasugeruj właścicielowi poprawki. |
To jest zdjęcie ze sklepu z roślinami w Kołobrzegu. Wiadomo na pierwszy rzut oka że technikę zwalili (diabeł tkwi w szczegółach), ale reszta wygląda całkiem przyzwoicie. Niedopuszczalny jest widok w ogrodzie jakichkolwiek kabli, przedłużek, wężów w oczku , sznurków , itp. Teraz co do przepływu , to jest pompa Sery , przystosowana do pracy ciągłej, ta pompa napędza dwie "zabawki" :
fontannę:
i kaskadę:
Pompa w sklepie była na środku oczka, a fontanna i kaskada na przeciwległych brzegach. wąż w jedną stronę miał około 12m do pokonania od pompy co daje nam 24m.
Zawsze liczyłem wysokość od miejsca gdzie na dnie leży pompa , efekt jaki uzyskiwałem na kaskadach/ wodospadach był zadowalający ponieważ w tą wysokość właśnie były wliczone opory na wężu , zawsze używam gładkich, a nie karbowanych co też ułatwia przepływ. Nie mniej jednak w Berlinie gdzie byłem na prezentacji też zalecali liczyć wysokość podnoszenia słupa wody od miejsca gdzie była pompa (może chodziło im o te opory właśnie?).
Nie zagłębiam się tak bardzo w te obliczenia z prostego sposobu. Systemy jakie stosuję działają b.dobrze, dla mnie liczy się efekt na kaskadzie niż pobór prądu czy inne mniej ważne szczegóły z tym związane. W Polsce prąd nie jest tak strasznie drogi i gdzieś wspominałeś o wyłączaniu kaskad, fontann jak nikogo nie ma w domu. Te elementy są podłączone pod włącznik czasowy lub czujnik ruchu jak ktoś jest w domu. Oczywiście uzależnione jest to od typu zbiornika.
Anzar, niestety nie mam fizyki na studiach więc sam rozumiesz że nikt się w to nie zagłębia Efekt takiej klarownej wody jak na zdjęciu uzyskać jest bardzo prosto , nawet z minimalną techniką.
Aznar33 - 2012-08-05, 10:30
| Piotrek.P. napisał/a: | To jest zdjęcie ze sklepu z roślinami w Kołobrzegu.
|
No i wszystko jasne. Wrzucili do oczka, co mieli pod ręką, a opłaty za prąd i tak się wrzuci w koszta. Właśnie wygląda to jakby było robione przez ogrodnika (bez urazy). Jak będziesz miał okazję, chęci i nikt nie będzie patrzył, to możesz podciągnąć na tym sznurku tę pompę i sprawdzić pobór prądu. Powinna się automatycznie wyłączyć.
Ja jej daję na oko 500-1000W - koszt utrzymania przez 10 lat to ponad 50 000zł-100 000zł (przy moich oplątach za prąd). Ja za coś takiego dziękuję - wolę kupić nowy samochód.
| Cytat: | Niedopuszczalny jest widok w ogrodzie jakichkolwiek kabli, przedłużek, wężów w oczku , sznurków , itp.
|
To już kosmetyka. Tu się nie wypowiadam i nie krytykuje, żeby mi ktoś nie zarzucił negatywnego podejścia
| Cytat: |
Pompa w sklepie była na środku oczka, a fontanna i kaskada na przeciwległych brzegach. wąż w jedną stronę miał około 12m do pokonania od pompy co daje nam 24m.
|
Tu nawet nie chodzi o te odległości - nie zawsze się da to skrócić, ale po co stosować dwa, trzy razy dłuższy wąż, niż trzeba? Wiem, ze żal przyciąć... mi też było żal...
| Cytat: | Nie mniej jednak w Berlinie gdzie byłem na prezentacji też zalecali liczyć wysokość podnoszenia słupa wody od miejsca gdzie była pompa (może chodziło im o te opory właśnie?).
|
Nie, nie o to im chodziło... po prostu nie każdy w szkole na fizyce uważał. Polak, czy Niemiec tu bez różnicy.
| Cytat: |
Nie zagłębiam się tak bardzo w te obliczenia z prostego sposobu. Systemy jakie stosuję działają b.dobrze, dla mnie liczy się efekt na kaskadzie niż pobór prądu |
Gdybyś to Ty płacił rachunki za prąd, to byś inaczej gadał.
| Cytat: | | Anzar, niestety nie mam fizyki na studiach więc sam rozumiesz że nikt się w to nie zagłębia |
Wiem, wiem... uwierz mi, pierwszy post jest strywializowany aż do bólu. Myślałem, że dostanie mi się po uszach choćby za takie kwiatki jak:"na wysokości 1m pompa potrafi stracić 50% swojej mocy", ale ostrzał poszedł gdzie indziej
| Cytat: | | Efekt takiej klarownej wody jak na zdjęciu uzyskać jest bardzo prosto , nawet z minimalną techniką. |
He he he... wpuść im tam 40 koi, to wtedy pogadamy.
Zresztą... nie zdziwiłbym się, gdyby wymieniali 100% wody co kilka dni.
silpe - 2012-08-05, 11:23
narazie to niewygląda ładnie ale brak czasu
jak widac po lewej dopływ z dna a tu z przodu dopływ ze skimmera -połaczone w jedną.
Narazie działa to 2 tygodnie w planach jeszcze 2 beczki no i wybetonowanie wnetrza.
Musze powiedziec ze miałem duży problem z przepływem wody po
zastosowaniu miedzy filtrami rurek 75 mm ,przepływ był ok 6m³gdzie pompa
pompuje 12 ale rury 110 mm załatwiły sprawe
JAREK G - 2012-08-05, 15:05
| Aznar33 napisał/a: | | Przeczytaj proszę Jarku o czym jest temat wątku. Ja o filtrach i wyższości jednych nad drugimi tutaj się zupełnie nie wypowiadam. Tym bardziej, że system zamieszczony przez Slipe to tylko prosty schemat poglądowy, a o tym co jest w beczkach u Violi nie mam zupełnie pojęcia, więc jak to porównywać? | Ja nie mówię o wyższości jednych filtrów na drugimi bo każdy z nich ma swoje wady i zalety. W tym wypadku nie ma znaczenia co jest w filtrach tylko jak on jest zasilany. Musisz wiedzieć że filtry różnią się nie tylko tym co maja w środku ale i sposobem zasilania ( tzw, grawitacyjne , przelewowe i ciśnieniowe ) Wiem o czym jest ten watek, dlatego zwracam Ci uwagę że akurat filtry ciśnieniowe ( nie wnikając jakie posiada wkłady filtracyjne ) powoduje największe straty ( i to spore ) wydajności pompy ze wszystkich wymienionych tutaj filtrów, co do optymalizacja przepływu wody przez system filtracyjny powinno mieć duże znaczenie
Aznar33 - 2012-08-06, 10:51
Slipe - masz więcej zdjęć? Jak wrzucisz, to będzie mi łatwiej całość ogarnąć i może będę miał kilka sugestii, bo na razie pewne rzeczy mi nie za bardzo grają. Jak biegnie woda? Gdzie jest wejście, a gdzie wyjście?
| JAREK G napisał/a: | | akurat filtry ciśnieniowe ( nie wnikając jakie posiada wkłady filtracyjne ) powoduje największe straty ( i to spore ) |
Pełna zgoda. Zresztą w wątku obok pisałem, co myślę o filtrach ciśnieniowych.
Tu jednak chciałem uniknąć otwierania puszki pandory, dlatego przyjąłem, że system filtracyjny jest wielkością stałą dla każdego przypadku, czyli dla każdego oczka.
Oczywiście najlepiej, jak system filtracyjny nie wprowadza żadnych oporów. Może jak kiedyś najdzie mnie ochota strzelić sobie w nogę, to napiszę na ten temat. Na razie jednak tu ludzie sitko nazywają technologią z nasa... więc nie bardzo mi się che nastawiać karku pro publico bono.
...chyba, że Tobie by się chciało poruszyć temat... będziesz miał moje pełne duchowe poparcie.
Znalazłem dyskusję o wysokości podnoszenia słupa wody, o której wspominałeś. Gdyby ktoś jeszcze miał wątpliwości, to zapraszam do lektury:
http://forum.oczkowodne.n...14d02cf179aa0f3
drako - 2012-08-06, 16:04
Aznar, chyba trochę za bardzo mącisz bo... poczułem się wywołany do odpowiedzi.
Pisałem w formie humorystycznej fraszki, podobnie jak Ty w innej formie wcześniej, o wyższości samooczyszczających się bioelementów K1, umieszczonych w fazie wstępnej filtracji mechanicznej nad "old schoolową" pończochą, czy też rajstopami teściowej, a nie o sitach, bo te dwa media filtracyjne jeszcze odróżniam.
Niestety, nie wiem jaki rozmiar oczek w mikrometrach mają rajstopy, których do filtracji używałem , bo być może, były one jednak high-tech
Ale przyznaj Sam, że w Twoim, jakże naukowym wywodzie można się trochę pogubić, bo piszesz np. też o samooczyszczających się sitach "200 mikronów", a to już dla mnie jest higt-tech prawie jak z NASA. (Patrz-cytat. Tak na marginesie, nie wiem co to "mikron"? Nawet wujek Google u mnie go nie akceptuje.... Czy to nie jest przypadkiem jakaś Old schoolowa wersja mikrometra? Jak już chcesz, żeby było bardziej naukowo, to wskazane byłoby tutaj użycie jednostek zgodnych z naszym układem miar SI ).
Ja wiem, że tym głupkom w USA w profesjonalnych systemach wystarczy filtracja frakcji powyżej 300 mikrometrów, bo jak wywalą tradycyjne, choć old schoolowe złoża, to (jak mądrze i dowcipnie zauważyłeś) -"Wtedy faktycznie 300 mikronów to w sam raz, a nawet za mało."
Niestety potem zabełtałeś mi błękit w głowie, bo doczytałem się, że:
| Aznar33 napisał/a: |
... Wracam do 100 mikronów. Tym razem zostawię wstępne oczyszczanie 200 mikronowe i zrobię prosty system "samooczyszczania". Zobaczymy jak to będzie.
A odnośnie biokulek - to, w jakiej fazie filtracji będą brały udział zależy od tego, gdzie się je umieści. U mnie paradoksalnie świetnie się sprawdzają w filtracji wstępnej - zatrzymują cały szlam - tam jest prawdziwe bagno i przypuszczam, że raczej zamiast procesów nitryfikacyjnych, zachodzi tam denitryfikacja. Dlatego też dodałem K1. |
... i musiałem jakoś to zagadnienie po swojemu uporządkować, co niektórym się spodobało. Oczywiście zanim popełniłem, wg mnie nadal celną fraszkę, dla zdrowia i samopoczucia musiałem haratnąć sobie , co powinno mnie choć trochę usprawiedliwić.
Nie gniewaj się stary, życzę więcej luzu i liczę w tym miejscu na Twój może nawet angielski humor.
Aznar33 - 2012-08-06, 19:28
Ale mieszasz Drako.
Na pewno nie pisałem o K1 we wstępnej fazie oczyszczania mechanicznego.
Pończocha jest elastyczna, więc o jakiejkolwiek stałej wielkości oczek chyba nie ma mowy.
U mnie google w przypadku mikronów był zdecydowanie bardziej pomocny. Proszę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikrometr
Tak, mikron to oldschoolowa wersja mikrometra.
A jeśli idzie o technologie rodem z NASA, to patrząc na mój filtr, przypomina to raczej twórczość Adama Słodowego po kilku browarach niż jakiś high tech.
vivit - 2012-08-24, 12:57
A ja głupi cały czas używam nazwy "mikron"....kurcza stary jestem nie ma co...
|
|