| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Galeria zdjęć oczek wodnych - Oczko wodne z kaskadą Ondraszy
Ondrasza - 2012-03-23, 13:06 Temat postu: Oczko wodne z kaskadą Ondraszy Witam, na forum jestem nowa, i jak większość z was na początku znalazłam się tutaj z powodu oczka wodnego.
Po pierwsze chciałam prosić Was o ocenę oczka (wkleję zdjęcie z wymiarami jak rozgryzę program ). Oczko ma 420 cm długości i szerokość w najszerszym miejscy to 250 cm, w najwęższym 150. Półki wyszły mi cztery i każda innej głębokości...: 25, 30, 45 i 65. Głęboczek dla ryb ma 100x120 i 120 głębokości. Oczko ma być wyłożone folią. Poprzednio rosłą tutaj ogromna grusza, więc sporo korzeni: wiem już, że na samo dno trzeba będzie położyć trochę starych dywaników... ziemia z wykopu to piasek, piasek z gliną i glina. Na 200 cm mam lustro wody. Na rysunki zaznaczyłam gdzie chciałabym umieścić pompę, gdzie grzybienie i inne pływające i roślinki "stojące" (trzcina, kosaćce, tatarak itp)
I teraz dodatkowe pytania:
1. Czy kaskada z której woda "przelewa się" na trzech, czterech stopniach ALE w POZIOMIE (oczko jest na delikatnym stoku (różnica poziomów to ok 20 cm na całej długości oczka), nie chcę wodospadu, tylko przelewanie się w kamienia na kamień - jak na rysunku) nie zaszkodzą grzybieniom? Czytała, że one nie lubią chlapania na liście...jak pogodzić jedno z drugim?
2. Nie podobają mi się widoczne donice z roślinami, a obłożenie ich kamieniami zajmuje dużo miejsca: czy kopał ktoś z was wgłębienia w półkach, aby włożyć w nie donice? Czy nie zaszkodzę w ten sposób korzeniom? Myślałam o takim właśnie zamaskowaniu donic, żeby górny brzeg donicy zrównał się z poziomem półki.
3. Czy na taki głęboczek mogę wpuścić 2-3 karpie koi i ewentualnie jakąś drobnicę w ilości 3-5 sztuk? Koi dorastają do sporych rozmiarów, a ja nie mam możliwości rozbudowy oczka (chyba, że zrobię to teraz, ale mój mąż uważa, ze to które jest, jest ju z za duże...) Mieszkam w okolicy Poznania, mam na ogrodzie psa i kota. Pies jest grzeczny, a kot niekoniecznie
4. Czy obęjdzie się bez filtra? Oczko jest myślę średnie, może warto poeksperymentować i postawić tylko na naturę.
[ Dodano: 2012-03-23, 14:07 ]
Uploaded with ImageShack.us
Mam nadzieję, że zdjęcie weszło...jestem bardzo na bakier z komputerową techniką...
Gosik - 2012-03-23, 17:18
Witaj na forum. Nie widzę półek, są same głębokości, albo takie zdjęcie. Z lewej strony za duża stromizna-tu właśnie nie widzę żadnej półki. Powinny biec wokół ściany oczka i mieć przynajmniej 40 cm w podstawie, aby rośliny dobrze się trzymały i nie zjeżdżały wgłąb oczka.Czy to po prawej stronie, to jakaś wyspa, czy tylko zakole oczka z płycizną?Dziwnie te półki ( jeżeli to półki) ukształtowane-jak stopnie z teatru. Czemu taki półko-stopień znajduje się pośrodku oczka?
Ondrasza - 2012-03-23, 20:53
Witaj. Już wyjaśniam: stromizna jest, bo tutaj ma spadać woda z kaskady. Robienie więc w tym miejscu półki uważam za niepotrzebne. Półka pośrodku ma 65 cm głębokości i chciałam tutaj posadzić rośliny pływająca, a po bokach szuwarowe. Najszersza półka ma pełnić rolę "zaworu bezpieczeństwa" w razie zbyt dużej ilości wody w oczku. Brzegi oczka będą jeszcze nieco wzniesione i zamaskowane kamieniami. Poniżej nieco inna perspektywa (od strony stromizny). Wszystkie półki szerokie na 40 cm aby pomieścić roślinki. Może nie są rozmieszczone standardowo tzn. jak pawie oczko od najpłytszej do najgłębszej, ale to chyba nie szkodzi?
1 to stromizna, 2 półka na rośl. pływające. 3 żwirowa półka z roślinkami znoszącymi okresowe zalewanie (mieszkam w okolicy trzech jezior i jak pada u nas deszcz, to mam wrażenie, że nad naszą działką najmocniej...), a 4 i 5 to miejsce na szuwary.
[URL=http://imageshack.us/photo/m
[ Dodano: 2012-03-23, 20:55 ]
[IMG=http://img59.imagesh...a271.jpg][/IMG]
Uploaded with ImageShack.us
AurorA - 2012-03-23, 22:34
Ja uważam ze półki dobrze rozplanowałaś, to ma ręce i nogi Nie spiesz się z rybami, jak ich nie będzie to da rade bez filtra.
Gosik - 2012-03-24, 18:53
No teraz, na tym drugim zdjęciu wszystko dokładnie widać, super to wykombinowałeś
leszek50-57 - 2012-03-24, 19:19
Też uważam,że rozmieszczenie jest okej,zobaczymy efekt końcowy,
też uważam,aby z rybami się nie spieszyć
poz.Leszek
----------------------
JAREK G - 2012-03-24, 23:37
| Ondrasza napisał/a: | | Półka pośrodku ma 65 cm głębokości i chciałam tutaj posadzić rośliny pływająca |
Pływających akurat się nie sadzi ale powiedzmy że wiem o co Ci chodzi
Ondrasza - 2012-03-24, 23:40
Dzięki Już się bałam, że będę musiała je przekopać od nowa... Co do rybek, to chyba rzeczywiście się wstrzymam, chyba że syn powpuszcza po cichu te, które z kolegami nałowi w jeziorze (jemu marzy się osobisty staw hodowlany ).
Co do filtra no już wiem, spróbujemy bez. Pompę wybrałam eko taka na 4600. Podnosi wodę na 260 cm i myślę, że to wystarczy. Chciałabym, aby chodziła non stop (przynajmniej w dzień), żeby dobrze wodę napowietrzyć. Kaskada nie będzie co prawda zbyt wysoka, ale jak woda będzie sobie pluskać z trzech półek skalnych z powiedzmy 30-40 cm do lustra wody, to i tak szumu narobi (tak przynajmniej mi się wydaje, więc poprawcie mnie wszyscy, którzy mają wodę w ruchu w swoich oczkach). Kaskada będzie przy tarasie, więc wolałabym nie przekrzykiwać wodospadu I ponawiam pytanie co do grzybieni: czy ta kaskada im nie zaszkodzi? Chciałabym nie tylko nasze lilie wodne, ale też np. kwiat lotosu sobie wyhodować.
Niedaleko mam trzy jeziora: czyste, brudne i silnie zeutrofizowane (mocno zarastające). To ostatnie mam najbliżej i tam są najciekawsze zielone "okazy" które chciałabym podkraść do mojego oczka. Nie przytargam za dużo "mikrobów" razem z roślinkami?
I jeszcze folia: liczyłam wczoraj koszty i trochę się podłamałam Chciałam kupić folię 1 mm, no bo porządniejsza. Ale koszt wraz z pompą przekroczy wówczas 1100 zł. To trochę dużo. Za folię 0,5 zapłacę 450 stówki mniej - zawsze będzie na kosze, ekstra roślinki czy trochę płaskich kamieni Da radę obniżyć te koszty czy nie warto?
[ Dodano: 2012-03-24, 23:43 ]
| JAREK G napisał/a: | | Ondrasza napisał/a: | | Półka pośrodku ma 65 cm głębokości i chciałam tutaj posadzić rośliny pływająca |
Pływających akurat się nie sadzi ale powiedzmy że wiem o co Ci chodzi |
Trafne!!! Chodziło mi o liście pływające:) Wiem, że pływających się nie sadzi, tylko wrzuca i już:)-niepoprawność językowa celnie wychwycona.
JAREK G - 2012-03-24, 23:44
| Ondrasza napisał/a: | | Co do filtra no już wiem, spróbujemy bez. Pompę wybrałam eko taka na 4600. Podnosi wodę na 260 cm i myślę, że to wystarczy. Chciałabym, aby chodziła non stop | Jak ma być pompa to grzechem byłoby nie zrobić filtra
Ondrasza - 2012-03-24, 23:49
Dopóki nie będzie ryb myślałam o postawieniu na biologię. Posadzę sporo roślin i drobnej zwierzyny (myślałam o małżach, takich jak w oczyszczalniach biologicznych się stosuje). Filtr zawsze mogę dołączyć do zestawu, jak woda nie da rady sama się oczyścić.
Gosik - 2012-03-25, 13:47
Każdą ilość roślin przyniesioną ze stawów, bajorek czy innych akwenów trzeba zdezynfekować. W tym celu udaj się do apteki po nadmanganian potasu ( bez recepty), są to najczęściej takie fioletowe kryształki. Robisz roztwór o barwie lekko fioletowej i wrzucasz przyniesione rośliny na 15-30 min. Przed wrzuceniem każdą roślinę dokładnie obejrzyj i oczyść z części zgniłych.
Co do kaskady, ja miałam na 6 stopni i nie dawała w nocy spać, a odsunięta od okien jest sporo. Teraz zmieniłam na 3-stopniową i da się wytrzymać ( jak okna zamknięte ) Niestety lilie nie lubią jak woda pryska im na liście i tego nie zmienisz. Musisz tak to wymodelować, aby nie pryskało.
Co do folii, to każdy robi jak uważa, ja mam oczko 6x5m i folię PVC, jak dotąd jest oki.
Ondrasza - 2012-04-13, 09:57
Dzięki za dobre rady. Nie miałam pojęcia, że roślinki się dezynfekuje. Ja wrzuciłabym je do oczka i...potem pewnie byłoby zdziwienie skąd tyle różnego świństwa mi pływa:)
Oczko wykopane i niczym nie zabezpieczone zaczęło się osypywać. Trzeba było je wyrównać, a wyrównując - powiększyć. Moja druga połowa z przerażeniem stwierdziła, że dodaję tu i ówdzie po 20 cm. Zapadła więc decyzja o natychmiastowym zabezpieczeniu wykopu-
pojechaliśmy wczoraj do Leroy Merlin i kupiłam folię do oczka (PCV do oczka wodnego POND LINER PONTEC, gr. 0,5 mm) 6x8 m. Sama folia kosztowała mnie 450 zł. Plus dodatki (wełna mineralna-podobno niezastąpiona, myszy i nornice jej nie ruszą i jest najlepszym zabezpieczeniem przed kamykami i korzeniami, a u mnie w miejscu oczka rosła olbrzymia grusza i czereśnia, korzeni cała masa..., kosze na rośliny, i parę innych pierdół)-bagatela 650 zeta...a nie mam jeszcze płaskich kamieni do kaskady, pompy...Drogie hobby
Folia okazała się być zgrzewana - nie wiem czy to dobrze, ale pomimo iż sprzedawana była z beli - była zgrzewana, co nie spodobało mi się bardzo. Drugim zgrzytem był fakt, iż sprzedawcy nie potrafili powiedzieć, ile na folię jest gwarancji: okazało się, że producent gwarancji podobno nie daje, a sklep daje roczną...Szczerze powiem, że miałam ochotę oddać im ta folię i poszukać w innym miejscu, ale morderczy wzrok mojego faceta odwiódł mnie od tego pomysłu. Mam nadzieję, że nie będę żałować. Jak u was sprawują się zgrzewane folie? A może ktoś ma taka samą jak ja? Jeszcze jej nie rozwinęłam, więc jakby co mogę zwrócić Jak nie macie zastrzeżeń, położę ją i zrobię fotki.
Elendil - 2012-04-13, 10:42
Bez kozery powiem, że grubo ponad 50% oczek z folii PCV na tym forum jest z folii zgrzewanej a nie klejonej Ja do folii w moich 2 oczkach nie mam zastrzeżeń.
Adalbert - 2012-04-13, 13:59
| Cytat: | | Bez kozery powiem, że grubo ponad 50% oczek z folii PCV na tym forum jest z folii zgrzewanej |
Grubo, grubo powyżej. Byłem w wytwórni takiej membrany i widziałem jak jest robiona i zgrzewana. Po przejściu tego procesu takie łączenie jest nierozrywalne bo obie warstwy są nadtapiane i zlewają się ze sobą stanowiąc nierozłączną całość.
Gosik - 2012-04-13, 18:27
Mam folię PVC i na dodatek przez środek oczka znalazł się zgrzew-jest idealna.
Ondrasza - 2012-04-15, 17:47
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Fotorelacja z wczorajszych bojów z oczkiem.
Wychodząc z założenia, że jeszcze można w nim coś poprawić, oczywiście ...poprawiłam.
Chciałam maksymalnie zamaskować folię, a kaskadę zrobić jak najbardziej górską, naturalna, więc powiększyłam oczko od strony "głębi" dodając jeszcze dwie półki na płaskie kamienie i drobniejsze otoczaki. Wyszło to dość dziwnie, ale mam nadzieję, że efekt końcowy będzie ok.
Oczko wyłożone jest pociętą wykładziną z mata antypoślizgową od spodu i wełną mineralną 5 cm. Z folią namęczyliśmy się strasznie, bo wykop i zabezpieczanie go zajęły mi większość dnia i ...słońca. Folię rozkładaliśmy ok 18, wiatr się wzmagał, a niebo "snuło"...Folia była więc dość sztywna. Docisnęłam ją najlepiej jak się dało, po czym padłą komenda :ZALEWAMY. Zalewamy od wczoraj, zeszły 3 studnie LODOWATEJ wody. Fotki zrobię przy okazji, bo dziś LEJE od rana.
[ Dodano: 2012-04-15, 18:52 ]
Uploaded with ImageShack.us
Zabezpieczanie oczka.
ewa535 - 2012-04-15, 19:15
Dobrze Wam idzie
Ehh jakbym siebie widziała prawie trzy lata temu...
Nawet kształt i wielkość oka podobne
[ Dodano: 2012-04-15, 20:18 ]
folii tylko nie odcinaj !!!!!!!! zrób to na prawdę na samiutki koniec , najlepiej jesienią.
Ja odcięłam spory nadmiar a teraz nie ma z czego powiększyć
Ondrasza - 2012-04-15, 19:57
Dzięki:) Niestety moja chęć powiększenia oczka natrafia na żelazny opór Pierwotnie oczko miało być połową tego co jest, ale uparłam się strasznie, podawałam najrozmaitsze przykłady oczkomaniaków, które ewidentnie wskazywały na tendencję powiększającą, a nie na odwrót. Wcześniej i tak "przemyciłam" przy okazji wyrównywania po 20 cm z każdej strony, a wczoraj "dodałam" prawie pół metra od strony płotu sąsiada. Niestety z jednej strony ogranicza mnie przyszły taras, z drugiej strony warzywniak. Jest jeszcze miejsce w stronę środka ogrodu, ale...no właśnie-żelazny opór
Moim zamieszeniem był stawik z kaskadą przy tarasie, szeroki strumień przez cały ogród aż do stawu ukrytego w narożniku, pod sosnami i kosówką, który miał być całkiem dziki i zarośnięty. Tam mogłyby się mnożyć na potęgę żaby i traszki, a że w końcu ogrodu - miałyby spokój. Przez strumień miała przebiegać prosta, szeroka kładka, a strumień miał być tak zrobiony, aby dzieci mogły brodzić w nim nogami (wielkość i zabezpieczenie). Ale nie miałam wystarczającej siły przekonywania No i nie byłoby miejsca na trawnik i grę w badmingtona, którą mój Kazik uwielbia.
AurorA - 2012-04-15, 21:36
| Adalbert napisał/a: | | Grubo, grubo powyżej. Byłem w wytwórni takiej membrany i widziałem jak jest robiona i zgrzewana. Po przejściu tego procesu takie łączenie jest nierozrywalne bo obie warstwy są nadtapiane i zlewają się ze sobą stanowiąc nierozłączną całość. |
jednak ta całość jest rozłączna i czytałem gdzieś o tym na naszym forum. Jak pamiętam to chyba hepikowi się rozeszła. Ja bym nigdy z tego oczka nie zrobił, a te grubo powyżej to chyba przesada- ja takiego klejonego oczka nigdy nie widziałem - wszystko jest z 1 płachty.
0,5 mm to też bardzo oszczędnie na taką powierzchnie - muzimera byś kupiła w tej cenie 1 mm a pontec to typowa marketówka
już nie straszę, trzymam kciuki żeby wszystko było ok
Ondrasza - 2012-04-15, 21:39
No to rewelacja Mój szew przechodzi przez sam środek oczka...
Piotrek.P. - 2012-04-15, 21:42
Nie przesadzajcie , będzie ok, zawsze masz gwarancję i możesz mieć pretekst do powiększenia oczka
[ Dodano: 2012-04-15, 22:44 ]
Ondrasza, będziesz się martwić jak już woda zacznie uciekać , teraz śpij spokojnie
Ondrasza - 2012-04-15, 21:44
"0,5 mm to też bardzo oszczędnie na taką powierzchnie - muzimera byś kupiła w tej cenie 1 mm a pontec to typowa marketówka"
pod spód dałam tyle zabezpieczeń że można po tym skakać i mięciutko jest jak na torfowisku. Sporo folii mi zostanie, więc na wszelki wypadek podłożę ją na półki pod kamienie. I nie strasz już
Adalbert - 2012-04-16, 05:05
| AurorA napisał/a: | | ja takiego klejonego oczka nigdy nie widziałem - wszystko jest z 1 płachty. |
Ja nie piszę o folii zgrzewanej na wymiar w oczku tylko o płachcie zgrzanej z pasów w wytwórni. Nie wiem jak doszło do tego rozłączenia u Hepika ale prawdopodobnie z powodu jakiegoś flejtuchostwa pracownika przy zgrzewaniu (niewłaściwa temp., prędkość przesuwu pod zgrzewarką).
Vanka - 2012-04-16, 07:39
| Ondrasza napisał/a: | | No i nie byłoby miejsca na trawnik i grę w badmingtona, którą mój Kazik uwielbia. |
Bosz... skąd ja to znam , miałam dokładnie taką samą sytuację, tyle tylko, że o trawnik suma summarum sama muszę dbać
A tak w ogóle to witaj
Posłuchaj Ewy, z czasem może uda Ci się podkradać troszkę terenu, choćby na strefę błotną, o której większość ludzi zapomina przy budowie oczek, a w późniejszym czasie okazuję się, że to jedna z ważniejszych stref.
Niecierpliwie czekam na rozwój sytuacji.
ewa535 - 2012-04-16, 09:22
| AurorA napisał/a: | | Adalbert napisał/a: | | Grubo, grubo powyżej. Byłem w wytwórni takiej membrany i widziałem jak jest robiona i zgrzewana. Po przejściu tego procesu takie łączenie jest nierozrywalne bo obie warstwy są nadtapiane i zlewają się ze sobą stanowiąc nierozłączną całość. |
jednak ta całość jest rozłączna i czytałem gdzieś o tym na naszym forum. Jak pamiętam to chyba hepikowi się rozeszła. Ja bym nigdy z tego oczka nie zrobił, a te grubo powyżej to chyba przesada- ja takiego klejonego oczka nigdy nie widziałem - wszystko jest z 1 płachty.
0,5 mm to też bardzo oszczędnie na taką powierzchnie - muzimera byś kupiła w tej cenie 1 mm a pontec to typowa marketówka
już nie straszę, trzymam kciuki żeby wszystko było ok |
Arek moja folia z Ergisu (zielona z jednej strony) jest właśnie klejona idealnie przez połowę oczka
Nie martwiłam się tym do tej pory , bo myślałam, że gdzieś taki spaw musi być i to jest normalne. Akurat na mnie trafiło... Problem był tylko z jej układaniem, bo przy grubości 1mm jak w miejscu tego spawu akurat musiała wyjść zakładka to układało się fatalnie.
Ale na pociechę Ondrasza ! nic się nie dzieje od trzech lat i wygląda, że to jest solidne "zgrzanie" , takie w jednorodną jakby płaszczyznę.
[ Dodano: 2012-04-16, 10:30 ]
A w kwestii planów Twojego Kazika związanych z wielkim trawnikiem :
Ty się nie chwal, że zostawiasz folię na powiększenie oczka Ukryj, podwiń, przyduś kamieniem. JAk się wszystko ustoi, uleży, rozrośnie w oczku i jak wspomniany Kazik zapała miłością większą do oczka niż do trawy będzie jak znalazł A jak nie zapała , to po cichutku któregoś pięknego dnia, podkopiesz łopatką ze 40 cm. i już więcej miejsca na kaczeńce i niezapominajki wodne
Zapewniam Cię, że taka ochota na powiększenie występuje zawsze ! Pewnie bierze się to z tego, że na początku jak oczko zalejemy wodą, jest ono gołe i wydaje się nam wystarczająco duże. Jak rośliny strefy nadbrzeżnej się rozrosną (takie kosaćce np. to w małym oczku potrafią się "przewiesić" do połowy prawie ) wydaje się nam zdecydowanie za malusie
Ondrasza - 2012-04-16, 19:44
Moje oczko wydawało się większe jak było suche. Teraz zalane wodą, kiedy nie widać większości półek, a powierzchnie wyznacza sama tafla, wydaje się być malusie. Zmrużyłam oczy i wyobraziłam sobie zarośniętą taflę - i już zaczęłam kombinować, z której by tu strony podkopać co nieco Pogoda ciągle fatalna: paskudnie wieje i popaduje co chwila. Próbowałam ułożyć trochę folię na zakładki, ale woda lód, a folia zmieniła się w blachę Jestem więc zła, bo pali mi się w rękach (a właściwie w głowie) układanie, poprawianie, sadzenie itp, a tu pogoda "pod psem"( z przeproszeniem psa oczywiście).
[ Dodano: 2012-04-16, 21:01 ]
A co do miłości Kazia do oczka: nastawiony był do oczka bardzo sceptycznie. Jesteśmy od trzech lat w trakcie budowy, pierwsze rabatki jakie zrobiłam przypominały "mogiłki" (tak zostały nazwane przez domowników) i wszyscy pukali się w czoło, kiedy Kazik kupował cegły, cement i piasek, a ja narzędzie, nasiona i sadzonki. Dopiero jak rozkwitły, to zaczęły się ochy i achy. Taka niepisana umowa między nami: on buduje dom, ja ogród. Cenowo wyjdzie pewnie podobnie, bo ja mam bzika na punkcie ogrodu i nie żałuję na niego ani pracy, ani kasy Studiuję architekturę krajobrazu, jest więc to - oprócz bzika - poletko doświadczalne, żeby później innym robić ładniej, a naukę na błędach mieć już za sobą Już widzę błędy, które porobiłam, ale część z nich jest jeszcze do wyprostowania. Ogród zmienia się ciągle, powierzchnia trawnika kurczy się niemiłosiernie, ale ja takie ogrody właśnie lubię: tajemnicze, zarośnięte, lekko dzikie...teraz daleko mu do takiego stanu, bo zeszłego lata rozbudowaliśmy dom, więc pod nóż poszła część żywopłotu po poprzednich właścicielach, a to co zrobiono w trawnikiem i połową działki woła o pomstę do nieba Ale tak to bywa, jak się buduje równocześnie i dom i ogród Ja należę niestety do niecierpliwych istot. Kiedy z taka złością przyszłam dziś z ogrodu, że wiatr lodowaty, że woda przeraźliwie zimna, a folia jak blacha, usłyszałam: oczko uczy cierpliwości...i nie odcinaj czasem tej folii! No ale bombarduję Go nieustannie zdjęciami, folderami, rysunkami...i Waszymi przykładami Dzięki za rady i trzymajcie kciuki.
Ondrasza - 2012-04-17, 22:02
Ok, słoneczko wyszło, zrobiłam zdjęcia. Wody w oczku jeszcze przybędzie (jakieś 30 cm na wysokość). I teraz pytanie: na jednym ze zdjęć narysowałam :zielonym-drzewa i krzewy, które muszę zostać, zasłaniają nam/nas bowiem od strony sąsiada i naszego skromnego warzywniaka. Niebieskim zaznaczyłam linię brzegową i miejsce, w którym ma być kaskada z płaskich kamieni i sporych otoczaków. Czerwonym natomiast zaznaczyłam miejsce na dodatkową strefę płytką (bagienną). Czerwone drzewko i krzewy mogę jeszcze przesunąć (niestety w stronę środka działki, co nie spotyka się z entuzjazmem). Ale muszą tam być, aby osłonić oczko od słońca i stworzyć kameralny zakątek, a nie widok "na przestrzał" ogrodu.
Kolejna sprawa: chcę zrezygnować z donic w płytszych strefach, bo wyglądają nienaturalnie. Zamiast tego chciałam zastosować glinę z piaskiem, grubszy żwir i drobne otoczaki (jak u Kapinocha - oczko jest super!!!) Zastanawiam się tylko, czy na mojej małej bądź co bądź powierzchni, nie rozrosną mi się te roślinki tak, że widoczna będzie tylko tafla pod kaskadą
I trzecie pytanie: jak zasłonić ten chol...garaż sąsiada Próbowałam pnączy(winobluszcz trójklapowy i pięciolistkowy - oba padły, choć jedna sadzonka tego drugiego siłą woli wspięłą się mizernymi przyrostami całkiem wysoko) ale rosną strasznie kiepsko. To północna ściana, słońce zagląda tak ok 17-19 (na sam skalniak już o 15, więc tam nawet róże rosną), ale ze ściany spada wszystko: nawet hedera helix zmarniał Ostatnią nadzieją jest pnąca hortensja, ale ona też nie załatwi problemu całej ściany, no i gubi na zimę liście...Garaż straszy więc od października do prawie maja, bo tam wilgotno i w cieniu...Czyżbym był skazana na posadzenie tam szybko rosnących zimozielonych drzew i krzewów? Zabiorą sporo miejsca i będę musiała zabrać stamtąd krzewuszki, a kwitną tam jak głupie Na obłożenie ściany kamienna okładziną, pergolami itp nie mamy kasy...
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
[ Dodano: 2012-04-17, 23:05 ]
Uploaded with ImageShack.us
[ Dodano: 2012-04-17, 23:08 ]
Zasadnicze więc pytanie: powiększać oczko o płytką strefę czy dać sobie na razie spokój i oswoić rodzinkę z bajorem?
AurorA - 2012-04-17, 22:41
| Ondrasza napisał/a: | Zasadnicze więc pytanie: powiększać oczko o płytką strefę czy dać sobie na razie spokój i oswoić rodzinkę z bajorem?
_________________ |
głupie pytanie jasne że powiększać
Ondrasza - 2012-04-17, 22:47
Trochę głupio tak bez oswojenia, ale...no cóż. Ja wiem, że mam rację i że efekt końcowy się spodoba. I chyba twardo postawię na swoim
Szukam sprzymierzeńców
Adalbert - 2012-04-18, 05:07
| Ondrasza napisał/a: | Szukam sprzymierzeńców |
Tu znalazłeś Idź na całość, idź na całość !
Ondrasza - 2012-04-18, 05:20
Dzięki
Dla rodzinki zapewne źródło sprzymierzeńców mało wiarygodne, ale co tam!
BiBi - 2012-04-18, 06:05
powiększaj powiększaj nawet sie nie oglądaj
leszek50-57 - 2012-04-18, 07:27
Na pewno przyda się strefa płytka,bagienna,więc tylko robić a nie się zastanawiać jak miejsce jest
poz.Leszek
-----------------
Ondrasza - 2012-04-18, 09:02
Wojtku, nawet nie zauważyłam ...chyba za często spodnie noszę
Ondrasza - 2012-04-18, 22:15
Uploaded with ImageShack.us
O tyle powiększyłam. Wyszła mi taka sympatyczna zatoczka. Uzgodniliśmy jednak, że póki co kończymy powiększanie Folii nie odetnę ale ciężko się będzie ją zwijać - za dużo jej zostało. Zrobił się wał i nie chce się układać. Trzeba będzie solidnymi głazami przywalić.
Poniżej fotki mojej płycizny: na folię położyłam matę jutową, żeby zamaskować folię i żeby korzonki ładnie ja poprzerastały i nie zjechały mi niżej. Na matę dałam mieszankę gliny, zwykłego piasku, trochę ziemi i torfu, na to piasek do piaskownicy (kupny z atestem ), a na to żwirek i kamienie. wygląda czysto i jasno, chyba zrobieę tak dookoła na wszystkich półkach (wodę zamierzam mieć jak kryształ, będzie ładnie wyglądać kiedy roślinki jeszcze nie ruszą).
Piszę o piasku do piaskownicy, bo jest on bardzo miałki i tak oczyszczony, że od razu opada na dno. Mój piasek (no nie płukałam, może trzeba było ) wraz z gliną zostawił mi na powierzchni wody pływające farfocle z pianką...Wygląda fatalnie. Podłoża jeszcze dosypię (piasku do piaskownicy i żwiru ), bo po dolaniu wody do poziomu dobrego dla kaskady (tak, żeby pierwsze kamienie były w wodzie) moja strefa bagienna zmieniła się w płyciznę.
Ok, poniżej fotki, proszę o sugestie, może Was coś
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
ILUSION - 2012-04-18, 22:36
Dobrze się zapowiada, ładny pies coś z Akita Inu
Ondrasza - 2012-04-18, 22:55
Dzięki:) To Akita. Z Fundacji "Akity w potrzebie". Wabi się Orion i jest naszym...OCZKIEM w głowie
ewa535 - 2012-04-19, 08:41
Ondrasza coś tak czuję w kościach ( znając Twoją profesję ) że jesteś artystycznie uzdolniona ?
Dlatego proponuję CI na tej ścianie namalować obraz. Wystarczy zgoda sąsiada i trochę zabawy ale chyba przyjemnej. Zwykłe malowidło jak człowiek nie jest malarzem mogłoby w końcowym efekcie nie być takie gustowne jak planujemy....
Myślę , że jak pójdziesz w impresjonizm i zastosujesz technikę VAn Gogha (prostokątne dotknięcia pędzlem) to jakby Ci nie wyszło, będzie pięknie. Ja bym tam skopiowała jeden z obrazów VAn Gogha z pejzażem łąki i z drzewem .Są w necie jak klikniesz w wyszukiwarkę Vincent VAn Gogh ( bo mi się nie chcą wkleić )
Dołem ta namalowana łąką zlałaby się z Twoim ogrodem, drzewo byłoby na ścianie autentycznych rozmiarów a górą- niebo na obrazie zlałoby się z prawdziwym niebem.
Wtedy roślinność ta autentyczna ,która obrośnie ścianę zlałaby się z obrazem.
Taki obraz , nawet jakby z upływem lat trochę by zniszczał ( farba zacznie się łuszczyć, czy wyblaknie) to uważam , że będzie wyglądał nawet coraz lepiej. Oczywiście jeśli zastosujesz tą technikę impresjonistyczną.
Ondrasza - 2012-04-19, 09:22
Czy Ty wiesz, Kobieo, co to za format ??? Z drabiny przez tydzień bym nie zeszłą
A tak na poważnie: chodziło mi to po głowie, ale uznałam, że za dużo z tym roboty
Ale jesteś drugą osobą, która mnie do tego namawia (pierwszą jest Kazik), więc ...pomyślimy. Dzięki za odzew
Może przy okazji wrzucę jakieś swoje obrazy (nie wiem, że mogę tutaj, chyba że wkomponuję w oczko )
ewa535 - 2012-04-19, 09:26
Tak czułam , tak czułam !!!!
U mnie cała rodzina maluje , pewnie dlatego wyczuwam takie rzeczy na kilometr i przez internet
[ Dodano: 2012-04-19, 10:31 ]
a ja Ci tu między wierszami sugeruję co zrobić żeby kicz nie wyszedł i tłumaczę techniki VAn Gogha - bardzo Cię zatem przepraszam Do końca jak widać to pewności nie miałam, że z Artystką mamy do czynienia
Możesz założyć nowy temat "Malarstwo Ondraszy" w dziale Cafe Biba - chętnie zobaczę Twoje prace.
A z obrazem na ścianie, jak to tyle pracy, to faktycznie zaczekaj. MAsz teraz robotę z oczkiem. Ale tak w pełni lata to bym zaczęłła
Ondrasza - 2012-04-19, 09:34
Wczoraj w nocy podziwialiśmy Twój ogród i oczko. Łany blękitnych niezapominajek, między nini żółto - czerwone tulipany, na dalszym planie zieleń w różnych odcieniach niekwitnących jeszcze roślinek. A później żółte lilie...I Kazik dopomniał się o obraz, który miałam mu namalować właśnie techniką impresjonistów No jak mu wystawię malowidło takiego formatu, to niewątpliwie padnie z wrażenia
[ Dodano: 2012-04-19, 10:37 ]
Najpierw muszę się obronić Potem pomaluję.
Kończę pisać, bo za dużo literówek dziś robię Nie wyspałam się chyba
ewa535 - 2012-04-19, 09:51
O to mi chodziło
http://cache2.allpostersi...owe-ok-1888.jpg
[ Dodano: 2012-04-19, 10:52 ]
łojoj ! mój ?
no milo i fajnie dzięki
Gosik - 2012-04-19, 10:26
Ondrasza, mamy dział poetów i komiksowy, koniecznie załóż artystyczny
Ondrasza - 2012-04-21, 04:33
Ewa, dzięki za link. Znalazłam jednak "Cyprysy" Van Gogha. Będą pasować do mojego jałowca i żywotnika Na górce zrobię imitacje altany: część będzie malowana, część prawdziwa (drzwi stare i okienną ramę już mamy, zrobię jeszcze podporę do hortensji pnącej i na ścianę puszczę zwykły bluszcz, ale od strony górki). Wątek artystyczny też założę Ale to jak uporam się z egzaminami, obroną, oczkiem i...strumieniem
Nie powiększam oczka złośliwie, po prostu nie mam co zrobić z nadmiarem folii z kaskady: jest jej zdecydowanie za dużo, a od tamtej strony mam posadzone drzewa, więc nie powiększę już oczka. Postanowiłam więc zrobić niewielki strumień z filtrem g-k uchodzący do takiej samej zatoczki jak ta, którą zrobiłam teraz. Problem będzie jednak tkwił w szerokości dostępnego miejsca- mam jakieś 3 m długości i 1 m szerokości. Leniwy więc potoczek będzie, bez zawijasów Oczko powiększyło się więc o prawie 2 m kw. I strumień. Zadowolenia nie było widać, niestety. Ale czuję, że spodoba się jak będzie już cichutko szemrać, rybki będą pływać, a żabki rechotać Póki co mam w oczku 3 nartniki i takie czarne żuki zapierniczające w kółko jak nakręcone. I komary Jak najszybciej pompę i woda w ruch!
Fotki wstawię później. Idę spać
Ondrasza - 2012-04-22, 20:50
Skończyłam jeden brzeg. Tylko i aż jeden...Nazwoziłam roślin z pobliskich jezior i łąk podmokłych, posadziłam i trzymam kciuki, żeby się przyjęły.\
Rosną więc: tatarak, manna mielec (nie wiem, czy nie za duża mi urośnie, ale źle oznaczyłam trawsko i teraz mam manny pod dostatkiem), jedną pałkę (jedną, bo wystraszyłam się jej rozmiarów...), kaczeńce, rogatek, kosaćce, sit, kropidło wodne, rzeżucha /rukiew wodna (zobaczymy jak zakwitnie), bluszczyk kurdybanek, irysy i inne, ale już przesadzone z ogrodu. Trzy roślinki mam nierozpoznane (na zdjęciach: te białe kwiatki, te bordowe listki i ta, którą trzymam w ręce)-może Wy pomożecie?
Mam też fotkę miejsca, w którym chcę zrobić strumyk. Musi on zaczekać jednak na zakończenie budowy, bo robotnicy zrobią z nim to, co zrobili z moim trawnikiem w zeszłym roku (mam fotki, potem wstawię przekrój, jak rozwinął się ogród przez te trzy lata). Te ścięte pniaki wstawiłam z powodów:
a) bezpieczeństwa, żeby nikt z rozpędu nie wpadł do wody,
b) bo szkoda mi ich było do kominka
c) bo to fajne miejsce do obserwacji i postawienia kubka z kawą
Brzegi tworzone będą systematycznie i po trochu (brak czasu), na kaskadę muszę poczekać prawie dwa tygodnie (brak kasy na pompę) I tu proszę Was o pomoc techniczną: wybrałam energooszczędną pompę Jebao FTP ECO-A 4600 35W h-2,6m, przede wszystkim ze względów ekonomicznych, bo chciałabym, aby chodziła non stop. Kaskada będzie miała trzy stopnie (chyba, zobaczymy jak wyjdą ), w każdym razie woda będzie ciurkać z wysokości ok 80 nad lustrem, plus 150 do dna. Oczko ma 470 długości, 350 w najszerszym i 280 w najwęższym miejscu i średnią głębokość 90 cm. Czy taka pompa starczy? Czy macie u siebie to cudo? Filtra na razie nie zakładam, obsadzę roślinami, a z rybami wstrzymam się do sierpnia. Wprowadzę owady i ślimaki (już mieszkają u mnie dwie błotniarki, pluskolec, krętaki, pływaki i wioślarki. Były wodopójki, ale zniknęły. Jest jeszcze z pewnością masa drobnicy, bo owady żerują i nie uciekają , z czego bardzo się cieszę.
Co do roślin: se z jezior czystych, ale zeutrofizowanych. Chciałam wprowadzić do oczka jak najwięcej życia, więc oczyściłam rośliny ze zgniłych części, wypłukałam dokładnie pędy i część korzeni, ale pozostawiłam część bryły korzeniowej z podłożem (głównie muł i torf). Nie moczyłam ich w nadmanganianie (wybacz, Gosiu, że zlekceważyłam Twoje porady, ale w dobrej wierze), bo ryb na razie i tak nie chcę wpuszczać. Bardzo zależy mi na jak największej różnorodności biologicznej, zwłaszcza tej naturalnej. No bo...będę pisać z tego pracę inżynierską Więc musi być jak najbardziej naturalnie
OK, koniec pisania-fotki:
Gosik - 2012-04-22, 21:11
No i fotek zabrakło
Ondrasza - 2012-04-22, 21:25
No nie mogę wkleić-domaga się jakiegoś tokena
Gosik - 2012-04-22, 21:28
wklej przez "fotosik"Jak klikniesz w "cytuj" poprzednika wypowiedź i wykasujesz to co ten ktoś napisał-napisz swój tekst, a pod ramką tekstowa masz link do wstawienia zdjęć-wybierasz ze swojej przeglądarki, klikasz "zapisz" i już się wgrywa.
Ondrasza - 2012-04-22, 21:44
link mi nie działa
[ Dodano: 2012-04-22, 23:06 ]
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2613
sprawdzam czy działa...
AurorA - 2012-04-22, 22:07
to przez imageshack wszystkim działa wiec nie uwierzę
Ondrasza - 2012-04-22, 22:10
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/261
[ Dodano: 2012-04-22, 23:11 ]
ok, poddaję się
[ Dodano: 2012-04-22, 23:16 ]
To uwierz...zawsze tak wklejałam zdjęcia, a teraz wyświetla mi to:
"You must provide a valid auth token or dev key. see http://code.google.com/p/imageshackapi/"
Przez" fotosik" (nawet się zarejestrowałam i TAM fotki mam tez nie idzie, linki są "ślepe"...
HELP .....
AurorA - 2012-04-22, 22:20
tak robisz?
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=1032
Ondrasza - 2012-04-22, 22:38
Wszystko wydaje się być robione ok, ale nie kopiują się pełne kody. Coś robie źle...ok, jutro powalczę, dziś już nie mam siły.
Idę spać...
[ Dodano: 2012-04-23, 08:43 ]
Uploaded with ImageShack.us
Działa. Cud?!
[ Dodano: 2012-04-23, 08:59 ]
Uploaded with ImageShack.us
inne ujęcie (to z pniakami)
Uploaded with ImageShack.us
miejsce na strumień (mało, między przyszłym chodnikiem a rurą drenażową mam 120 cm-na styk)
Uploaded with ImageShack.us
I teraz roślinki do rozpoznania:
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
na tej fotce jeszcze rzut na odpływ przyszłego strumyka-posadziłam tak kosaćce, tatarak i mannę mielec)
Uploaded with ImageShack.us
ciekawe, czy mech się przyjmie...próbował już ktoś? Namoczyłam go w wodzie i położyłam prawie w takiej samej pozycji i otoczeniu jak w naturze.
Gosik - 2012-04-23, 17:38
Cuda się zdarzają i zdjęcia się wstawiły Oczko zapowiada się ciekawie, ale mech na pewno Ci się nie przyjmie. Jeżeli nadal będzie na tym kamieniu, a jeżeli nie, też się zmarnuje-ja próbowałam- ktoś inny na forum też próbował i też
Adalbert - 2012-04-23, 18:29
| Ondrasza napisał/a: | | ciekawe, czy mech się przyjmie...próbował już ktoś? |
Daj do największego cienia jaki masz przy oczku, najlepiej w pobliżu kaskady to będzie niewielka szansa, że utrzyma się przez dłuższy czas i z czasem zasiedli. Ja tak miałem i z nasłonecznionych miejsc częściowo zginął ale rozrasta się tuż obok w cieniu i w mgiełce z kaskady.
leszek50-57 - 2012-04-23, 19:36
Początek dobry,widać dużo serca włożyłeś,a teraz powoli trzeba wykończyć brzegi
i będzie okej
poz.Leszek
----------------
AurorA - 2012-04-25, 23:01
| Gosik napisał/a: | | ale mech na pewno Ci się nie przyjmie. Jeżeli nadal będzie na tym kamieniu, a jeżeli nie, też się zmarnuje-ja próbowałam |
ja niektóre mchy mam od kilku lat i się trzymają- kwesta gatunku i miejscówki- teraz zarodnikują- mam tego wręcz plagę bo w każdej doniczce dywanik z mchu. Musi mieć stale mokro i nawet w pełnym słońcu się udaje. Mam jeden taki fajny gatunek ze nawet myślałem by go do sprzedaży udostępnić - ma listki jak paproć.
| Ondrasza napisał/a: | | I teraz roślinki do rozpoznania: |
to buraczkowe na 2 zdjęciu to wierzbownica kosmata
Piotrek.P. - 2012-04-29, 22:41
Witam koleżankę po fachu , na tych studiach to nic Was nie uczą ? bajorko rozwojowe i czekam na kolejne fotki , ogrodu jak i oczka
Ondrasza - 2012-05-04, 13:48
Witam kolegę. Na studiach uczymy się sami, bo to zaoczne Nam tylko mówią skąd czerpać wiedzę, zadają, poprawiają i kierunkują. Z własną inwencją kiepsko, bo "utartymi ścieżkami łatwiej się chadza"...-mimo III roku nadal nie umiałabym założyć porządnego trawnika, więc
Mój własny ogród jest swoistym polem doświadczalnym, znajdują się więc w nim błędy. Ale w porównaniu z tym co w nim było, skromnie sądzę, że jest ok
Mchy przyjęły się częściowo. Zabrałam je z betonowych płyt rozrzuconych na podmokłych łąkach. Wszystkie były na tych płytach i w pełnym słońcu. Te umieszczone na kamieniach od strony wody przyjęły się, te od strony ogrodu nie.
Moje oczko zakwitło To raczej normalne wiosną, ale byłam trochę przerażona ilością glonów. Oblepiły kamienie, maty, roślinki, pływały po powierzchni w bąbelkowym kożuchu. Były też dziwne plamy na wodzie, jakby od tłuszczu (czytałam o tym w wątku "glony"). Nie mam jeszcze pompy, więc wspomagałam wodę z węża ogrodowego (woda ze studni). Zrobiłam też kiszki z pończoszek wypełnionych kwaśnym torfem i poutykałam tu i ówdzie.Teraz się uspokoiło, wszystko zrobiło się szare i opadło na dno. Przed zainstalowaniem pompy myślę, że dobrze byłoby spuścić trochę wody i wyczyścić folię i kamienie. Albo może lepiej zostawić naturze???
[ Dodano: 2012-05-04, 14:57 ]
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
To "moje" glony
Uploaded with ImageShack.us
w tle kaskada.
I tu pytanie: Czy elementy kaskady łączyć spoiwem (cement, klej), czy wystarczy ułożyć je i "zaklinować" i poprzesadzać roślinkami ? Nie zamierzam po tym biegać, konstrukcja jest stabilna, ale może bezpieczniej byłoby je scementować (jakbym siedziała w kaloszach w oczku i sadziła roślinki, żeby mi przypadkiem te tony kamieni na głowę nie spadły...) Nie planowałam tam Niagary, więc brzegów też nie umacniałam wylewką.
drako - 2012-05-04, 18:10
Wody nie wylewaj, kaskady nie betonuj.
Niestety musisz poczekać na efekty działania roślin, wg mnie masz ich nadal za mało.
Zasadź jeszcze cokolwiek, co znajdziesz w jakimś rowie, czy leśnym bagienku. Jak ładniejsze rośliny się rozrosną, wyrzucisz te mniej ciekawe, ale na razie każda para korzonków jest pomocna. Widzę że masz hiacynta, ale może rośnie w pobliżu sitowie leśne, turzyce, czy niektóre gatunki traw, którym mokre korzonki nie straszne? Że nie wspomnę o rogatku, albo moczarce.
Czasem warto po pływających glonach chlapnąć wodą z węża, utoną, a kiedyś osad z nich usuniesz.
Ondrasza - 2012-05-04, 19:27
Dzięki Draco Szkół na temat oczek ich pielęgnacji, nasadzeń i betonowania kaskad i brzegów jest wiele, Wiem, że roślinek mam za mało. Właśnie wróciłam z "polowania" i przytargałam masę kosaćców,turzyc, rogatka z pół wiadra, rzęsy i innych wodnych roślinek. Lecę sadzić, póki jeszcze jasno
[ Dodano: 2012-05-05, 07:57 ]
Z cyklu: wypadki chodzą po ludziach...
wczoraj wieczorową porą "na gwałt" postanowiłam posadzić to, co przywlokłam znad jeziora. Przywieźliśmy też trochę kamieni, więc po skończonym sadzeniu (jasno już nie było, ale jeszcze cokolwiek dało się dojrzeć...) wpadłam na genialny pomysł dołożenia paru kamieni na półki mojego oczka. Półki, które znajdują się jakieś 40 cm pod lustrem wody. Wytargałam więc jeden z kamieni (spory był, skubany) i nachylona nad wodą, zaczęłam go ustawiać na półce. Macam, macam i nagle cosik mi łazi po ręce. Robali z reguły się nie boję, ale to COŚ z bliska wyglądało jak miniaturowy skorpion: podniosło łapki przednie wraz z obrzydliwą głową zaopatrzoną w wielkie szczeki i straszy mnie. I wystraszyło...Trzepnęłam ręką aby strącić gadzinę, kamień solidny wysunął mi się z ręki i..potoczył w toń. Próbowałam go rzecz jasna ratować, bo w ćwierć sekundy oczami wyobraźni ujrzałam rozdzieraną przez kamień folię. Pochyliłam się rzecz jasna zbyt mocno do przodu i ...nie wpadłam. Z kieszonki kurteczki wysunął mi się telefon-nówka sztuka xperia
biała powolutku, puszczając bąbelki, zniknęła w otmętach szaro-zielonej wody...Z przekleństwem na ustach wlazłam na pechową półkę, potem na drugą (wody po pachy) i nie bacząc na pływaki i jego cholerne larwy, zanurkowałam po telefon. Wymacałam go gdzieś na dnie, chwyciłam, wyszłam z oczka i chlupocząc butami, spodniami, kurteczką i włosami udałam się do domu.
"Wpadłaś!" wykrzyknął Kazik
"Nie, weszłam dobrowolnie. Telefon wpadł ..."...zdjęć nie pozwoliłam zrobić
Co usłyszałam na pocieszenie? Że "oczko uczy cierpliwości, a co nagle, to po "...Cholerne owady
Vanka - 2012-05-05, 21:15
Mam nadzieję, że telefon działa...
ewa535 - 2012-05-05, 23:05
ale przygoda !
dzielna jesteś !
ja bym wpadła wcześniej doznając zawału
nie cierpię robactwa , szczególnie jak mnie wystraszy
no i masz nadzwyczaj tolerancyjnego męża komentarze były bardzo wyważone
Taka moja rada z telefonem, bo tez go biorę do ogrodu. Wieszaj go w pochewce na jakiś wysokim krzaku albo gałęzi drzewa. Byle nie zapomnieć zabrać do domu na noc jak ma padać
p.s
dobrze by Ci wychodziło jakbyś pisała horrory
Adalbert - 2012-05-05, 23:22
| Ondrasza napisał/a: | Z kieszonki kurteczki wysunął mi się telefon-nówka sztuka xperia
biała powolutku, puszczając bąbelki, zniknęła w otmętach szaro-zielonej wody... |
Najważniejsze to szybko wyjąć baterię a potem dokładnie wysuszyć. Ja moją jakąś tam nokię utopiłem 2 lata temu. Szukałem jej prawie godzinę i znalazłem dopiero po częściowym wypompowaniu wody ( w fałdzie folii się skubana schowała) i działa do dziś.
leszek50-57 - 2012-05-06, 10:42
He he ,na temat telefonów,to mam na koncie dwa,ale jeden został uratowany,
bo jak grzebałem w oczku to zawsze telefon miałem w kieszonce i było chlub ,
ale ten zwyczaj już mnie opuścił
poz.Leszek
------------------
twister47 - 2012-05-06, 11:05
Mistrzu Leszku powiedz jakie zadanie spelnia u ciebie ta siatka w oczku. Jesli to nie tajemnica. A folia u ciebie jest prawie calkowicie ukryta wiec wyblada to dobrze.
Gosik - 2012-05-06, 11:46
No całkiem niezły horror przeżyłaś, ja jak Ewcia, wpadłabym do wody za pierwszym podejściem robala, bo odkąd ugryzł mnie jakiś robal, jak łaziłam po oczku-moja noga w nim więcej nie powstała. Okropnie boje się robactwa, a jeszcze takiego, jak opisałaś , brrryyyy Ja raz utopiłam telefon i niestety mimo natychmiastowej reanimacji, nie zadziałał już.Kamień jak nie miał ostrych krawędzi ( a takich do oczek nie przynosimy), na pewno folii nic nie zrobił. Gorzej gdyby trafił na żabcię-mój niestety kiedyś spadł w ten sam sposób i zabiłam żabcię. Mam nadzieję, że Twój kamolek spadł spokojnie na dno, nie czyniąc nikomu krzywdy.
Ondrasza - 2012-05-06, 18:40
Ewka, wiem, że powinnam go powiesić, ale tak się spieszyłam, że zapomniałam, że go nie wyjęłam z kieszonki, no i wpadł.
Vanka...niestety nie działa no bo ja głupia, włączyłam go , że by sprawdzić czy działa, i zwarcie zrobiłam...
Gosia, kamień był otoczakiem, ale nieregularnym i chropowatym, a co najgorsze, naprawdę dużym i jajowatym. Potoczył się odbijając od ścian, tyle widziałam. Woda z oczka mi nie ucieka, więc chyba jest ok...
Owady mi z reguły nie przeszkadzają, niektóre nawet bardzo lubię (ważki, motyle, chrząszcze czy żuki różnej maści), ale to była larwa pływaka - sprawdziłam - i była naprawdę paskudna I wzięła mnie z zaskoczenia, a tego nie lubię nawet u mojego kota Myslę, że w tym wszystkim to ja wyglądałam najbardziej żałośnie. A mój kazik juz wie, że jak jestem porządnie wku.rzona, to lepiej mnie nie dobijać komentarzami, bo to źle może się skończyć - żaden facet nie stoleruje żonki:)
Telefon spróbuję podrzucić do serwisu, bo mam go od niespałna dwóch miesięcy i jest na gwarancji - może naprawią...
[ Dodano: 2012-05-06, 22:33 ]
Najważniejsze to szybko wyjąć baterię a potem dokładnie wysuszyć.
yeeeeah. Ja za to szybciutko go włączyłam, żeby upewnić się, że nic mu nie jest...Mój "wyrozumiały małżonek" przewrócił tylko oczami i jęknął "Magduś......" no i nie chcę wiedzieć, co pomyślał...
Nie wiedziałam, że nie wolno włączać telefonu po zalaniu. Wskoczyłam za ni m bez zastanowienia, pod wodą był chwilę. Niemniej już sam fakt, że "puszczał bąbelki" powinno dać mi do myślenia (znaczy , że nabrał wody DO ŚRODKA) Ale mądry po szkodzie...
Teraz oczkowo: larwy owadów, które wylęgły się w moim oczku są przeróżne: pa była od pływaka żółtobrzeżka, mam trzy pluskolce, samych pływaków...nie nadążam liczyć Są krętaki, też trzy. Nartniki też dobrze się czują. Pojawiły się również czerwone wijące robaczki różnej wielkości-czy to larwy ochotki? Wiją się "eskami" w wodzie, nie wyglądają groźnie. Wzięłam na rękę, dalej się wiły. nad wodę przylatują też osy, i chyba piją wodę z bagienka. Żab nie mam... Błotniarka sztuk jeden, wypasiona jak smok
Latem (lipiec/sierpień) chcę wpuścić ryby; przy tak drapieżnych owadach raczej większe osobniki. I tu pytanie-jak duża powinna być ryba, aby jej 5 cm drapieżna larwa (lub postać dorosła, bo pewnie do tego czasu się przeobrazi) nie zaatakowała? Czy moje rybki będą zjadać moje wypasione owady? Plyskolec jest naprawdę BIG...
AurorA - 2012-05-13, 18:09
| Ondrasza napisał/a: | | wpadłam na genialny pomysł |
już w tym momencie tej ciekawej opowieści wiedziałem że tak się to skończy
| Ondrasza napisał/a: | | Czy moje rybki będą zjadać moje wypasione owady? |
nie licz na to i przestań na nie zwracać uwagę.
Co do telefonu to pracuje codziennie po kilka , kilkanaście godzin nachylając się nad basenami z woda po roślinki i jeszcze nigdy żadnego telefonu nie utopiłem
Doszedłem nawet do sporej wprawy w odbieraniu go ubłoconymi łapskami- a zawsze dzwoni wtedy gdy łapy w błoto wsadzę
Ondrasza - 2012-05-17, 13:03
Jasnowidz
Moja xperia działa, ale nic na niej nie widać. Naprawa wyświetlacza - 600 zł A nie trzeba się było tak spieszyć...szlag by to trafił. Wróciłam do starej, dobrej nikii 3110. Przynajmniej sms-y piszę na pamięć, jednym paluszkiem
ok. Teraz oczko. Nikt mnie nie poprawił co do wyboru pompy, więc mniema, że wybrałam dobrze. Stało się- pompa przyszła, a włąściwie została dostarczona dziś rano. Jebao 4600 z trójnikiem na strumień (6m długi) i kaskadę (1 m wysoka). Strumień pochłonął mnie całkowicie, więc zarzuciłam naukę popołudniową na rzecz owego strumienia. Egzaminy tuż tuż, a ja "dołki kopię"... Od domowników usłyszałam, że się podobno "ZATRACAM"... Podobno
Po pomiarach, poprawkach, przejrzeniu forum i wszelkich złotych rad, w bólach pleców i krzyża, wśród żrących meszek i komarów powstał MÓJ STRUMIEŃ. Widok nader surowy, przypomina pobojowisko, ja jednak rozczulam się nad nim strasznie. Teren zostanie wkrótce uprzątnięty, szopki sąsiada (konstrukcje wielce osobliwe, a to co widać na zdjęciach, to jeszcze nie wszystko )zasłonięte drewnianymi panelami z pergolą i pnącymi roślinami. Strumień zasilą odpowiednio: w 1 i 3 komorze pod żwirem będzie keramzyt, w 2 i 4 komorze kiszki z torfem. Żwirku drobnego na 3-4 cm, i większe kamienie czy suche konary. 4 komora ma pełnić przedłużenie oczka. W 1 i 2 woda jest dość wartka, ładnie się przelewa,2 i 3 jest dodatkowo "wirowa" (ukośne grodzie powodują, że woda ładnie zakręca i wpada w "wir"-miesza się więc lepiej). Ostatnia, 4 komora jest najbardziej leniwa, tutaj wysokość lustra wody jest taka sama jak w oczku (narybek i kijanki będą miały schronienie). Przejście między oczkiem a strumieniem jest lekko uniesione (łacha z piasku) - drobnica przepłynie, większe sztuki już nie.
Pozostaje mi wykończenie, zmiana części wody (niestety, bo moje oczko wyje wręcz o pomoc...), gruntowne czyszczenie dna, zamontowanie pompy, posadzenie reszty zamówionych roślin i ślimaków, i...można odpocząć. Za dwa miesiące, jak wszystko będzie ok - wprowadzę ryby.
Fotki.
Proszę o komentarze, konstruktywną krytykę (wiem, że roślin mam za mało, ubiegam was przyznając się bez bicia), jeszcze mogę naprawić ewentualne błędy konstrukcyjne.
Gosik - 2012-05-17, 13:08
A gdzie zdjęcie?
Ondrasza - 2012-05-17, 13:17
Uploaded with ImageShack.us
Zieleń-jedna zakwita, inna przekwita.
Uploaded with ImageShack.us
Strumień. Woda na pierwszym poziomie...masakra. Niech nikt nigdy nie rozpoczyna zalewania oczka wodą bez pompy i filtra!!! Wymiana wody i posprzątanie tego bałaganu bedzie kosztować mnie sporo pracy. Roślinki zapewne niewiele by dały-temp. dochodziła u mnie do 25 stopni, oczko w pełnym słońcu (bo nic jeszcze nie wyroslo ) i mam zieloną, ciepłą, bulgoczącą zupę...
Uploaded with ImageShack.us
Widok od strony strumienia na oczko.
Uploaded with ImageShack.us
Kaskada. Woda lekko podwija się pod duży kamień i spada na mniejsze. Nie jest uciążliwa, ale na spółką ze strumieniem będą całkiem fajnie pluskać. Do rury zamontuję chyba końcówką od odkurzacza , żeby trochę "rozciągnąć" strumień wody. Zobaczę zresztą, jak wydajna jest pompa w rzeczywistości, bo może okazać się, że ledwo będzie ciurkać
withanight - 2012-05-17, 13:18
| Ondrasza napisał/a: |
Telefon spróbuję podrzucić do serwisu, bo mam go od niespałna dwóch miesięcy i jest na gwarancji - może naprawią... |
Wątpie żeby serwis naprawił telefon w ramach gwarancji, raczej będzie trzeba zapłacić. O ile telefon da się odratować, bo często się nie da albo naprawa jest za droga żeby się opłacało telefon naprawiać.
Ondrasza - 2012-05-17, 13:23
Poszły w drugim poście. Za każdym razem muszę logować się na ImageShack
porobię jeszcze trochę fotek, siedzę dziś w domu i choruję, więc uzupełniam zaległości:)
[ Dodano: 2012-05-17, 14:29 ]
Nie naprawią w ramach gwarancji. Szkoda mi go, ale w końcu to tylko telefon. Za cała złotówkę
withanight - 2012-05-17, 14:28
| Ondrasza napisał/a: | Poszły w drugim poście. Za każdym razem muszę logować się na ImageShack
porobię jeszcze trochę fotek, siedzę dziś w domu i choruję, więc uzupełniam zaległości:)
[ Dodano: 2012-05-17, 14:29 ]
Nie naprawią w ramach gwarancji. Szkoda mi go, ale w końcu to tylko telefon. Za cała złotówkę |
Plus abonament albo doładowania w mixie
Gosik - 2012-05-17, 16:38
Jak to oczko już zrobisz, to będzie śliczniutki zakątek. Na wszystko potrzeba czasu, a Ty teraz zajmij się zdrowieniem, bo chora oczku nie pomożesz
Ondrasza - 2012-05-17, 19:48
Dzięki Gosik:)
Mam problem. Piszę na razie w swoim wątku, żeby nie siać fermentu, ale...
Zamówiłam pompę Jebao 4600 na alledrogo. Czytałam o pompie sporo, że fajna, że trzyma parametry, że energooszczędna itp. Szukałam oczywiście po cenie - ta był ciut tańsza niż gdzie indziej, ale tylko ciut. Przysłano mi natomiat taki oto wyrób (jako Jebao oczywiście)
Uploaded with ImageShack.us
I zbliżenie na samą pompę:
Uploaded with ImageShack.us
Niby Jebao, a jednak nie Jebao...Jak można podrobić chińszczyznę?
Jakieś rady???
Gosik - 2012-05-17, 19:49
Tu potrzeba chłopaków-oni się znają.
Ondrasza - 2012-05-17, 19:51
"Gdzie te Chłopy...GDZIEEEEEE?"
ontario_ab - 2012-05-17, 20:14
Jeśli to nie to co widziałaś na fotkach aukcji to interweniuj u sprzedawcy, a jak nie da rady to w alledrogo.
Jeśli dobrze kojarzę to sprzęt Jebao można kupić pod różnymi nazwami.
Ondrasza - 2012-05-17, 20:32
Ale nie mam wówczas pewności co do parametrów Jebao, bo dostałam pompę XYZ...
violettaxx - 2012-05-17, 20:42
Ondrasza model; modelowi nie równy wiem to z doświadczenia Jebao 8500
Ondrasza - 2012-05-17, 20:47
To znaczy jakie doświadczenia?
violettaxx - 2012-05-17, 20:58
Pierwsza pompa 8500 Jebo nie trzymała parametrów i zepsuła się po 1,5 miesiąca; druga parametry do zakceptowania pracuje 6 miesięcy !
Ondrasza - 2012-05-17, 21:18
Violetta, czy pierwsza pompa była oryginalną Jebao , czy też była (tak jak moja) z innymi oznaczeniami, bez białego napisu na klapie i nazwy na naklejce (albo z inną nazwą)?
Ondrasza - 2012-05-18, 22:31
| ontario_ab napisał/a: | | Jeśli to nie to co widziałaś na fotkach aukcji to interweniuj u sprzedawcy, a jak nie da rady to w alledrogo. |
Interweniowałam. Powiedział, że to Jebao, ale po szyldem innej firmy, bo jako importer mogą tak zrobić To trochę tak, jakbym sprowadzała Mercedesa pod szyldem Skody na przykład. I utrzymywała, ze to nadal mercedes...
Mogę zwrócić pompę i dostaną zwrot kasy.
JAREK G - 2012-05-19, 11:19
Pompy są pewnie od tego samego producenta w China a wiele firm ze względów marketingowych sprzedaje i lansuje je pod nazwą swojej firmy.
| Ondrasza napisał/a: | | to trochę tak, jakbym sprowadzała Mercedesa pod szyldem Skody na przykład. I utrzymywała, ze to nadal mercedes... | To nie jest tak bo ciężko porównać jebao do mercedesa w klasie pomp Trzymając się tego porównania to raczej odwrotnie sprowadzając chińskie auto a zostaje sprzedawane jako FSO .
violettaxx - 2012-05-19, 20:21
Ondrasza pierwsza i druga pompa była Jebo
hns - 2012-05-21, 14:51
Tu dla porównania moja rozkręcona na części pierwsze>
http://forum.oczkowodne.n...891fb4&start=90
Działa od 3 lat
[ Dodano: 2012-05-21, 15:54 ]
No pięknie!
Coś porypałem, a edytowac się nie da!
Jeszcze raz>
http://forum.oczkowodne.n...?t=4345&start=0
(na samym dole)
przepraszam!
Aznar33 - 2012-05-22, 14:04
Z wyglądu przypomina moją pompę poza brakiem napisów firmowych. U Ciebie na pudełku jest napis "Hap Pet Pump". Brzmi trochę mało poważnie. Ja bym zwrócił.
Ondrasza - 2012-05-22, 22:07
hns, dzięki wielkie. Ta, którą zamówiłam jest identyczna (zielony wirnik, obudowy itp), tylko nie ma napisu na niebieskiej klapie i ma inny napis na "blaszce" naklejonej z tyłu (w oryginale jest tak Jebao i dane techniczne, na "mojej" pompie zamiast Jebao jest Happet, co sugeruje, że ta właśnie firma jest producentem tejże pompy. To samo dotyczy kartonu. Dodam tylko, że na kartonie zdjęcie pompy ma "wymazaną" firmę z blaszki...napis na samym dole blaszki jednak jest identyczny z tym na oryginalnej Jebao. Na samej pompie zmieniona jest cała blaszka. Ach, ten Photoshop...
Aznar33 - firma Happet jest producentem filtrów do oczek wodnych, handluje również innymi towarami związanymi z oczkami i w ogóle zoologicznymi. W ich ofercie nie znalazłam pompy podobnej do Jebao. Jeżeli jest to oryginalna Jebao ze zmienioną pokrywą (taki plastik na zatrzaski można odlać w garażu ), to parametry powinna trzymać, a mi o to głównie chodzi. Reklamować i tak będę u sprzedawcy, a gwarancji ma owa pompa dwa lata. Bardziej martwi mnie jednak, co będzie, jeżeli pompa CAŁA została odlana w garażu...i jej parametry, a zwłaszcza energooszczędność to fikcja literacka. Nie chce mi się jednak wierzyć, żeby firma z renomą mająca własną linię filtrów, pozwoliła sobie na taki numer jak podróbka towaru (choćby i chińskiego). Nie wiem, czy są jakieś umowy między firmami, które pozwalają na sygnowanie jednego towaru różnymi nazwami/producentami. Ktoś wcześniej pisał, że Jebao jest sprzedawana pod różnymi nazwami.
Kazimierz po pierwszej złości machnął ręką. Pompa jak pompa ma wodę pompować. Chyba trafi w końcu tam, gdzie jej miejsce, czyli na dno
Jednak jak parametry się "rozjadą"...oj będzie dym
JAREK G - 2012-05-28, 00:24
| Aznar33 napisał/a: | | U Ciebie na pudełku jest napis "Hap Pet Pump". Brzmi trochę mało poważnie. Ja bym zwrócił. | Heppet to obecnie dawny aquanutr dystrybutor bioklarów, także nie ma co panikować
Aznar33 - 2012-05-28, 07:50
| JAREK G napisał/a: | | Heppet to obecnie dawny aquanutr dystrybutor bioklarów, także nie ma co panikować |
Jasne, że nie ma co panikować. U nas też większe sieci handlowe mają "swoje" marki. Dla przykładu Draper produkuje wiertartki dla Wicks, a Screwfix ma "swoją" linię narzędzi pod nazwą Erbauer. Ja jednak mając wybór skierowałbym się do oryginalnego producenta. Choćby ze względu, że sieci handlowe jakoś nie grzeszą skłonnością do podawaniu nadmiaru parametrów technicznych.
Ondrasza - 2012-05-28, 08:44
Pompa jest już w oczku. Nie mogłam dużej czekać, aż woda sama się oczyści (zresztą i tak pewnie by to nie nastąpiło). Woda w większości została wypompowana, folia i kamienie ze szlaucha potraktowane, syf z dna wybrany (zostawiłam pół wiadra szlamu i ze trzy wiadra "starej" wody), strumyk wyprofilowany i poszerzony tam, gdzie było to możliwe. Na dno na płytszych półkach dałam gruboziarnisty płukany piasek(ok 15-20 cm), brzegi półek wzmocniłam kamieniami, żeby piasek się nie osypywał. Resztę do 120 cm wyłożyłam kamieniami. Tam, gdzie półki były zbyt strome, folia zamaskowana jest matą jutową. Rośliny przesadzone i dosadzone. Między żwirem w strumieniu keramzyt i świeży torf w rajstopce Mój strumyk-filtr został wczoraj uroczyście podłączony. Zgrzytem było wydojenie wody ze studni i zbyt krótki czas oczekiwania, aż woda najdzie ponownie i się "odstanie". Zassało nam mętnej studziennej wody (a miał być widok do dna oczka ). P całonocnej filtracji woda oczyściła się powiedzmy w połowie, więc filterek działa
Fotki jak wrócę z pracy
Mam w oczku pierwszą ŻABĘ!!!
[ Dodano: 2012-05-28, 22:16 ]
Obiecane fotki:
Uploaded with ImageShack.us
[IMG=http://img339.images...6461.jpg][/IMG]
Uploaded with ImageShack.us
A to moje iryski:
Uploaded with ImageShack.us
[IMG=http://img233.images...6464.jpg][/IMG]
Uploaded with ImageShack.us
Ondrasza - 2012-05-29, 21:53
Woda w oczku uzupełniona, dziś znów był spacer po roślinki. Tym razem poszłam w drugą stroną jeziora i natknąwszy się na jakiś rów/strumyk, spenetrowałam go dokładnie: przytaszczyłam tojeść bukietową, żabiściek, i babkę wodną. Oprócz tego siatkę tojeści rozesłanej i mięty wodnej, a w drugą siatkę napchałam rogatka. Kiedy już nie mogłam tego unieść - wróciłam do domu. Po babkę jeszcze się udam, bo rosło tam tego, że ho ho.
Fociki:
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
I parę fotek ogrodu:
Piwonie i krzewuszka "ogłupły" całkiem i kwitną jak szalone
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Tu rzut na oczko. To wystawka południowa, woda nagrzewa się bardzo szybko. Muszę posadzić coś wysokiego, bez będzie za niski, wierzba babilońska zacieni mi oczko od wschodu. Myślałam, żeby posadzić dwie brzozy papierowe w takie romantyczne "V", ale boję się trochę tego liściowego bałaganu... Dużo miejsca nie mam, bo to główny ciąg komunikacyjny. Iglak odpada, musi być pień i korona (ze względu na przejście. Co posadzić? Jarzębinę, klon, wierzbę płaczącą
Lubię jak gałązki zwisają i szeleszczą...ciągnie mnie w kierunku tych brzózek, nie ukrywam
Uploaded with ImageShack.us
Gosik - 2012-05-30, 21:48
Posadź miniaturową wierzbę płaczącą, fakt, będą jesienią liście, ale widok całe lato cudny.
Ondrasza - 2012-06-10, 19:35
Wierzba płacząca jest niska, ja potrzebuj czegoś większego - ok 5 m. Mi ona też się podoba więc gdzieś ją pewnie upchnę, ale nad oczkiem musi być duże drzewko
Słońce świeci tam od 7-15, potem od 17 (wychodzi z drugiej strony domu) do zachodu. No i muszę (to znaczy chcę) oddzielić oczko od ogrodu.
Straciłam poprzedniego posta (wylogowało mnie, poszedł tekst i zdjęcia) więc nie bardzo chce mi się znów pisać
Tak na szybko: mam pierwsze rybki, cztery, wszystkie sprzedane jako karasie (syn wybierał, na pojemniku zawiesił im flagę polską i śpiewał koko koko...myślałam, że umrę ze śmiechu ...) I mam problem z tymi karasiami, bo jak na moje bardzo niewprawne oko, to karasie sa tylko dwa, reszta to koi...a może się mylę???
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Po budowie, przebudowie, kopaniu, przekopywaniu itp, powstał gotowy strumień i oczko w finalnym kształcie - wszystko stan surowy zamknięty Stan bardzo surowy - brakuje mi roślin do obsadzenia. A właściwie to czasu na obsadzenie roślinami. Strasznie jestem niecierpliwa...
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
posadziłam na kamieniach przy źródełku mech z porostami...rozmnożyłam ten z łaki, może z ogrodowym pójdzie mi tak samo dobrze
[ Dodano: 2012-06-10, 20:45 ]
cd. Napracowałam się trochę w te wolne dni:) Rzut oka na całość, reszta nie wchodzi w kadr
Uploaded with ImageShack.us
I szczegóły: pływające w komplecie. Hiacynt mi choruje, listki mu brązowieją
Uploaded with ImageShack.us
Prząstka też jakaś mizerna...
Uploaded with ImageShack.us
[ Dodano: 2012-06-10, 21:09 ]
cd.
Uploaded with ImageShack.us
Uploaded with ImageShack.us
słodki duecik...ale czasami aż iskrzy - jak w starym, dobrym małżeństwie
Uploaded with ImageShack.us
A ty solo porzucony... donicę zrobiłam sama, ze starego, betonowego kręgu. Buda z porożem to dzieło Kazia
Uploaded with ImageShack.us
Rozpadało się, rybką zdjęcia nie zrobiłam - tak śmigają, że się nie da. Zresztą jeszcze są płochliwe. Żaba mi zwiała ...mam nadal za mało zieleniny w wodzie, nie miała się gdzie schować.
ewa535 - 2012-06-10, 20:24
No wspanieale po prostu !
Nie wiadomo na czym się skupić ! Fajne fotki szczególnie ta z pluskiem ! KAjś tam wlazłaś ? a strumyk , po prostu miodzio ! Prawdziwy, naturalny, górski ! Buda wypasiona ! Skarb taki Kazik Dla Ciebie Ondrasza natomiast wielkie gratulacje za całość. Świetnie się prezentuje ! Jeszcze raz wielkie
Ondrasza - 2012-06-10, 20:35
Dzięki Ewa Nie wlazłam-bałam się że wpadnę razem z aparatem, a wtedy ... Robiłam zdjęcia "na ślepo", pstrykając bez patrzenia w obiektyw. Potem wybrałam te, które wyszły. Ostrość nastawia się sama, więc z tym nie ma problemu-trzeba tylko tak ustawić aparat, żeby trafić w to, co chce się sfocić
Gosik - 2012-06-11, 12:32
Pięknie to wszystko wygląda, no i widać jak bardzo dużo serca w to wkładasz. Gratulacje, z przyjemnością obejrzałam wszystkie zdjęcia
BiBi - 2012-06-11, 13:46
Dodam tylko supeeeeeeeeeeeeeeeer naprawdę mnustwo serca i pracy włozone:)
AurorA - 2012-06-11, 19:54
Strumyk ładny, wiem ile pracy Cię to kosztowało. Oko tez coraz ładniejsze.
Co do pomp Jebao to kiedyś je sprowadzałem z Hap-pet i były w oryginalnych kartonach, ale teraz sprowadzam z innego źródła bo z hap-pet częściej się psuły- nie wiem może to przypadek.
Ciekawe jest to że te od nich miały inne wydajności, np była FTP 1200 a teraz sprowadzam 13000. Nie wiem o co tu chodzi.
| Ondrasza napisał/a: | | Aznar33 - firma Happet jest producentem filtrów do oczek wodnych, handluje również innymi towarami związanymi z oczkami i w ogóle zoologicznymi. |
Nie wiem czy oni coś produkują, chyba tylko kartony na sprzęt z chin. Wielu ludzi woli kupić jako polskie niż chińszczyznę.
Ondrasza - 2012-06-17, 21:30
Bardzo dziękuję za słowa uznania Jest sporo do poprawki, ale to już na przyszły sezon chyba...Mam lilie dostałam w spadku od pewnej przemiłej Pani Marii, która likwidowała swoje oczko. Nie wiem co to za odmiany, fotki dam później. Są białe, różowe i czerwone (te ostatnie jeszcze nie zakwitły). Troche było z nimi gimnastyki, bo to podobno 15 letnie lilie. I wyrosnąć już zdążyły. Ale udało się, rosną wszystkie, więc chyba jest im u mnie dobrze . Moje rybki tez się ożywiły odkąd mają gdzie baraszkować-do tej pory rzadko wypływały na płyciznę, trzymały się raczej dna. Dziś karasie wpłynęły do strumienia niedobrze, bo stamtąd kot Pan Kracy wyciągnie je bez trudu... Muszę zabarykadować im ujście strumienia
Ondrasza - 2013-01-01, 23:26
Hejka...no to trochę mnie nie było ...zima w pełni, choc właściwie zima jak nie zima - 9 stopni na plusie. Latem i jesienią dwa razy zabierałam się za napisamie posta, ale mi wcięło (za długie posty piszę, za dużo zdjęć chyba chcialam wrzucić), więc mnie przysłowiowy szlag trafił i odpuściłam. Tym bardziej, że pracując ponad miarę (swoję rzecz jasna), nabawiłam się przepukliny kręgoslupa i w lędźwiach i w szyi (to biurowa dysfunkcja)...i na miesiąc wylądowalam w łózku na prochach i zastrzykach. Nie mogam butów założyć, a co dopiero zrobić cokolwiek w ogrodzie, więc nie robiłam, bo innych chętnych nie było....
Problemem na wiosnę będą zapewne rośliny pozostawione w oczku na zimę...już widzę te procesy gnilne ...do tego chciałam wprowadzić do oczka jak najwięcej natury i dla niektórych roślin zrezygnowałam z koszy. Skutek? Wodna dżungla. Dno wyłożyłam matami jutowymi i zasypałam piaskiem i żwirem - próbując wyrwać roślinę...podnosze dno do góry...masakra jakaś. Zachorowały mi też lilie (nikomu nie było ich obciąć, wyciągnąć...) - zalęgły się w nich larwy i wyżerają mi liście. Sita porobiły, a ja nie mogłam ich ruszyć. mam nadzieję, że pozdychały przez zimę Mam nerwa zszarpanego. Starczył durny dysk i ogród LEŻY...cały zresztą. Do wiosny się zapewne wykaraskam na tyle, że porobię coś więcej - dziś przekopalam warzywniak tak na rozruch. Plecy mi siadają...
Lilie kwitły mi przepięknie, ale zdjęć na razie nie wklej,e, bo się boję, że znów mi post diabli wezmą. Acha... jesienią mialam wizytę znajomych z dziećmi i zdaje się, że dzieci miały za mało wrażeń bo pewien czterolatek wyciągnął sobie z żelazny pręt półmetrowy (podpórka do pomidorów) i dla zabawy chyba zrobił mi dziur parę w stru ieniu. Na wiosnę mam wiec do rozbiórki strumien i łatanie. A humorek mam taki... Ratunku!...., słów wsparcia potrzebuję...plis....
Gosik - 2013-01-02, 13:51
Już nadbiegają słowa wsparcia...tup, tup, tup-słyszysz jak biegną Szanuj swój kręgosłup, bo masz go jedynego ( wymiana nie wchodzi w grę), do wiosny nic się dziać nie będzie, bo wegetacja stoi a larwy z lilii wyginą. Jak trochę zarośnie, też będzie pięknie, a strumień poprawisz, jak będziesz się lepiej czuła. Spokojnie, zdrowie najważniejsze.Dzieciaki na łańcuch do tej pięknej budy, a pieska ( wygląda ślicznie i spokojnie) na spacer przy oczku Wiosna za parę miesięcy, więc masz jeszcze czas na zadbanie tylko i wyłącznie o siebie Zdrowia życzę
Freakazz - 2013-01-02, 14:01
Bardzo ładne oczko a strumień jeszcze bardziej mi się podoba
Ondrasza - 2013-01-02, 23:32
Gosia jak zawsze niezawodna Wiem, że musze się oszczędzać. Bo inaczej jak babinka skończę, o kijaszku:)
|
|