Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Budujemy oczko wodne - Kret - szkodnik?

Kr4x - 2006-06-16, 11:39
Temat postu: Kret - szkodnik?
Czy kret może uszkodzić folię z oczka wodnego? Jak temu zapobiec, może kładąc beton pod folię? Czy jest jakies inne zabezpieczenie >:?
phalina - 2006-06-16, 15:47

Tak,kret mojemu koledze zniszczył całe oczko.Dziur było aż 6 szt.Oczko niewielkie i płytkie 1 m głebokości i takie 3x4.Oczko miał na działce oddalonej od domu 16km,wyjechał na wczasy nie było go 3 tygodnie jak przyjechał ,to zastał dól do piaskownicy.wysuszone ryby i rośliny.Był załamany :cry: ,już nie odbudował oczka ,stwierdził ,że szkoda mu czasu i pieniedzy :evil: .

[ Dodano: 2006-06-16, 16:58 ]
Za jednym razem kret może wypchnąć do dwóch kilogramów ziemi, podczas gdy sam waży zaledwie około 100 gram!
Na mocy Rozporządzenia Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa z dnia 6 stycznia 1995 r. kret podlega ochronie gatunkowej na obszarze całego kraju, z wyjątkiem terenów zamkniętych, takich jak ogrody, lotniska, wały przeciwpowodziowe, boiska itp. W ogrodach kret uważany jest za szkodnika

Dostępny jest np. szereg środków chemicznych o działaniu odstraszającym - tak zwanych repelentów. Aby były skuteczne, nie można ich jednak stosować bezładnie, dawkując je do wszystkich nor równocześnie. Otoczone odstraszającymi zapachami zwierzę nie będzie miało wówczas drogi ucieczki. Dlatego też należy postępować według opracowanej strategii. Dzielimy ogród na kilkumetrowe strefy i wypłaszamy kreta z jednej strony na drugą i dalej na zewnątrz, bądź też zaczynając od środka, stopniowo przechodzimy do okręgów położonych dalej, aż nieproszony "gość" opuści nasz teren.

Kret jest obdarzony znakomitym słuchem i nie lubi hałasu. Czasami, aby go przegonić z naszego ogrodu, wystarczy powbijać w kretowiska wiatraczki brzęczące na wietrze lub nawet wkopać puste butelki w taki sposób, by wystawały kilka centymetrów nad powierzchnię i buczały pod wpływem wiatru.

Kr4x - 2006-06-18, 09:25

Nie sądze a by to pomogło ponieważ już to robiłem. Stosowałem wiele sposobów. Chodzi mi o to czy można pod folie podłożyć beton?Czy beton nie uszkodzi foli ? Dajcie jakies pomyłsły :|
AurorA - 2006-06-18, 09:36

Moim zdaniem beton pod folie nie ma sensu. jak chcesz to zrób oczko z siatkobetonu i folie sobie odpuść - będziesz miał spokój z kretami i innymi grozoniami.
Podobno ułożenie pod folię wełny mineralnej jest wystarczającym zabezpieczeniem.

Pawel Woynowski - 2006-06-19, 00:03

phalina napisał/a:
Tak,kret mojemu koledze zniszczył całe oczko.Dziur było aż 6 szt.Oczko niewielkie i płytkie 1 m głebokości i takie 3x4.Oczko miał na działce oddalonej od domu 16km,wyjechał na wczasy nie było go 3 tygodnie jak przyjechał ,to zastał dól do piaskownicy.wysuszone ryby i rośliny.Był załamany :cry: ,już nie odbudował oczka ,stwierdził ,że szkoda mu czasu i pieniedzy :evil: .


Podejrzewam że oczko było na folii budowlanej i uszkodził je nie kret, a np. pies sąsiada. Bo niby jak kret po przedziurawieniu foli poniżej lustra wody i zalaniu w związku z tym norki przeżył by, żeby wyrąbać jeszcze 5 dziur. Kret nie jest kamikadze i wyczuje świetnie zagrożenie, kieruje się instynktem. Osobiści nie spotkałem się z taką sytuacją aby kret czy inna nornica, predziurawiły folię poniżej lustra wody. Owszem powyżej zdażało się ze np. myszy wygryzały kawałki foli leżącej na zakładach na brzegu, ale nigdy poniżej lustra wody.

Ernest - 2006-06-19, 20:09

Ja stawiam na rosline np.miskant ewentulnie cos podobnego.Korzenie ida do 40 cm w glebe i nie ma problemu z przebiciem plastikowej objemki do pomidorow :)
Pawel Woynowski - 2006-06-20, 02:44

Ernest napisał/a:
Ja stawiam na rosline np.miskant ewentulnie cos podobnego.Korzenie ida do 40 cm w glebe i nie ma problemu z przebiciem plastikowej objemki do pomidorow :)


Nie zgodzę się z Tobą. Przez prawie 12 lat eksploatacji oczka, żadna roślina nie przebiła mi folii, no poza wierzbą za blisko posadzoną, która znalazła sobie przejście pod łatką na folii i wlazła z "brodą" do oczka. Nawet tatarak, czy oczeret jeziorny, czy grzybień biały swymi ostrymi kłączami nie uszkodziły folii, mimo że rozniosły w drobny mak pojemniki (takie do transportu mięsa) i rozpełzły się po brzegach i dnie oczka idąc oczywiście po folii.
Przyroda nie lubi sobie, w przeciwieństwie do homo sapiens, utrudniać życia i wybiera najłatwiejszą drogę. Mając do wyboru przebicie folii lub pełznięcie po niej wybierze to drugie. Chyba że zablokujemy kłączom tę możliwość, np. przyciskając kłącze szczelnie kamieniami czy inną twardą przeszkodą.

Michał1 - 2006-06-22, 18:40

AurorA napisał/a:
Moim zdaniem beton pod folie nie ma sensu. jak chcesz to zrób oczko z siatkobetonu i folie sobie odpuść - będziesz miał spokój z kretami i innymi grozoniami.
Podobno ułożenie pod folię wełny mineralnej jest wystarczającym zabezpieczeniem.


Dla czego nie ma sensu?...nawet jak popęka to zawsze jest to dobra ochrona przed kretami i korzeniami..... IMHO ;)

AurorA - 2006-06-22, 19:11

Michał1 napisał/a:
Dla czego nie ma sensu?...nawet jak popęka to zawsze jest to dobra ochrona przed kretami i korzeniami..... IMHO


Po co inwestować i w folię i w beton jak można tylko w beton.

Michał1 - 2006-06-22, 19:55

no beton jak beton, a jak by tak wycementować ?? cement drogi nie jest.
Kr4x - 2006-07-01, 14:19

Jeżeli pod folie położę wełnę mineralną krety nie dadzą rady sie przebić?
Grzegorz - 2006-07-01, 23:02

Krety nie są przyczyną waszych dziur ani nornice a wełna zabezpiecza przed kamieniami
i nierównościami a zwłaszcza przed naciskiem przez ludzi chodzących poniej.
Zwierzęta nie są głupie i wyczówają zagrożenie wynikające z nieszczelnosci oczka.
Kretów i nornic mam sporo i wniczym prucz kopców mi nie przeszkadzają. :lol:
Ich jest dół a góra moja :P

vivit - 2006-07-04, 08:59

Nikt nie lubi wełny mineralnej, ani ludzie, ani zwierzęta.... :evil:
Fakt faktem, że zwierzęta czują pismo nosem i były by głupie gdyby dziurę zrobiły. Ja wełnę położyłem z powodów ochronno-zapobiegliwych.

Kr4x - 2006-07-08, 19:21

Drogi jest ten siatkobeton?
AurorA - 2006-07-08, 21:36

w zależności od wielkości oczka - przy małych oczkach tańszy od folii, ale więcej roboty.
Kr4x - 2006-07-09, 11:40

Chyba raczej zostane przy foli 2mm olejoodpornej. :P
vivit - 2006-07-11, 14:22

Kr4X rozważ to spokojnie ja w tym roku wykonałem oczko 25m3 wody o wymiarach folii kauczukowej 1 mm o wymiarach 8m x 14mb. Folia taka ważyła tyle że wnieśc ją do oczka musiało 5 osób...to około 150-170kg. Samochód aż przysiadł jak wózkiem załadowali.....a to 1mm więc u ciebie przy 2 mm to uchhhuuuuu waga będzie podwójna....
Kr4x - 2006-07-12, 09:33

Vivit, mam nadzieję że folia olejoodporna będzie lżejsza. A ile masz litrów w oczku? :?:
killer1558 - 2006-07-12, 09:56

vivit napisał/a:
Kr4X rozważ to spokojnie ja w tym roku wykonałem oczko 25m3 wody

Kr4x czytaj uwaznie posty pozdrawiam

Kr4x - 2006-07-12, 18:40

Vivit, nie każda folia waży tyle samo 8)
Mazur - 2006-07-12, 18:47

Panowie przestańcie patrzeć na wage a popatrzcie na jakość i cene.
killer1558 - 2006-07-12, 19:13

o tym samym miałem mówić cena jest wazna jak sie kasy nie ma tak jak ja :( i co roku składam na lepszą folie ale niestety przy moich dochodach nic z tego, koszty mnie zżerają
ale budowlanke kupiłem i na rok moze dłuzej bedzie :yahoo: a po za tym tez dobra sprawa moze coś rozbóduje na nastepny rok myśle o powiekszeniu półek na rośliny bo moim zdaniem jak sie sadzi w grupach to ma co sie pózniej ogladac

Kr4x - 2006-07-13, 11:03

Cena nie odgrywa dla mnie roli. Niech będzie taka FOLIA OLEJOODPORNA PCV atest ITB w płachcie 2mm za 25 zł/m2 chyba jakość tej foli nie jest zła? :soczek:
Pawel Woynowski - 2006-07-16, 11:17

Kr4x napisał/a:
Cena nie odgrywa dla mnie roli. Niech będzie taka FOLIA OLEJOODPORNA PCV atest ITB w płachcie 2mm za 25 zł/m2 chyba jakość tej foli nie jest zła? :soczek:


Witam wszystkich po dłuższej przerwie. :D
Jakość nie jest zła, tylko po grzyba Ci taka gruba ta folia. Budujesz staw, czy oczko wodne. Grubość folii uzależnamy od wielkości oczka i tak dla oczek o powierzchni lustra wody do 30 m² w zupełności wystarczy folia o gubości do 1.0 mm. Przy takiej gubości folia lepiej się układa na różnych załamaniach niecki (półki, itp.). Tak grube folie jak ta Twoja, stosuje się do izolacji wysypisk odpadów komunalnych lub do izolacji wałów przeciw-powodziowych, czy innych budowli hydrotechnicznych, a nie małych oczek wodnych. Tak grube folie zgrzewa się na placu budowy na wymiar i nie ma wtedy potrzeby stosowania fałd na łukach niecki, po prostu wgrzewa się klin na miesjsce wyciętej fałdy. Powierzchnia izolacji jest wtedy gładka i bez jakich kolwiek załamań i fałd folii. Poza tym zawsze tego typu folie są przykrywane jakimś materiałem budowlanym, ziemia, beton i nie ma wtedy bezpośredniego dostępu czynników atmosferycznych (promieniowanie UV, czy mróz).
Przewiduję duże problemy z układaniem fałd na załamanich niecki oczka, nawet przy wysokiej temperaturze powietrza, w czasie układania folii. Samo ciśnienie wody nie dociśnie fałd na tyle aby była równa powierzchnia, tak jak ma to miejsce z cieńszymi izolacjami. Tak gruba folia będzie odstawała od brzegów niecki, co jest niedopuszczalne, chociażby ze względu na kłącza roslin, które wchodząc pod fałdę, mogą nie zanajdując łatwego wyjścia spod niej, przebić folię.

Konkludując, proponuję Ci, skoro nie masz problemów finansowych, zakup folii EPDM, było już o niej na forum. A TUTAJ znajdziesz też trochę informacji o niej. Lub cieńszej folii PVC np. polskiej firmy ERGIS. Mam taką w swoim MIkro Jeziorze już ponad 11 lat i nie miałem jak dotychczas większych z nią problemów, mimo kapiących się w oczku psów i dzieciaków włażących do oczka po "wpadniętą" piłkę "sama wpadła prosę pana", a ma jedynie 0,8 mm grubości.

kordiankw - 2011-06-21, 14:10

Odświeżę temat. Wiem że kret to bardzo pożyteczne stworzenie, ale jeżeli pewnego dnia rano wstajesz i widzisz swój pieknie wypielęgnowany trawnik wyglądający jak poligon po zajęciach z okopywania młodego wojska, to pewnego dnia wypowiesz mu wojnę. Ja walczyłem z kretami trzy lata. Stosowałem wszystko co znalazłem na forach ogrodniczych, niestety zawsze z tym samym skutkiem - porażka. Gotów byłem przekopać cały trawnik by położyć siatkę pod nim. Sąsiad odradził mi ten pomysł, bo kret będzie żerował pod siatką, a kopce wywalał, tam gdzie siatki nie będzie, czyli przy roślinach, powodując ich usychanie. I pewnego razu znalazłem sposób. Od razu zaznaczę, że nie zajmuję się dystrybucją, a jedynie pragnę pomóc osobom równie zdeterminowanym jak ja. Urządzenie nie jest tanie, ale w stu procentach skuteczne. By nie złamać regulaminu podam tylko wskazówkę "kret boom". Zaraz odezwą się obrońcy zwierząt, że jest to niehumanitarne pozbywanie się tych skądinąd pożytecznych zwierząt w taki sposób, ale zadam od razu pytanie czy łapanie zwierzątka w pułapkę w której umiera z głodu przez kilka dni jest bardziej humanitarne niż natychmiastowa eliminacja? Zdaję sobie sprawę, że swoim postem rozpętam burzę, ale jeżeli spowoduję, że ktoś pijąc poranną kawę w ogrodzie od rana będzie miał uśmiech na twarzy, bo nie będzie widział nowych kretowisk to warto było.
Elendil - 2011-06-21, 17:31

Ciekawe i dziwne ale jak dla mnie to tylko nieco inny odstraszacz dźwiękowy za jakieś kosmiczne pieniądze. Ja mam u siebie na użytkowym terenie wkopane cztery odstraszacze dźwiękowe na baterie R20 i kopca nie widziałem od 2 lat czyli od ich zamontowania. Koszt odstraszacza 20zł + co 3 miesiące 2 baterie. Za to w sadzie gdzie nie ma żadnych tego typu urządzeń kopiec na kopcu ;)
Adalbert - 2011-06-21, 17:37

Ja od 3 lat mam zakopaną "dyskotekę" na ogródku i kreciego kopca nie widziałem od tamtej pory. No chyba, że trafi się jakiś głuchy to może wytrzyma ten jazgot. Na powierzchni trzeba się dobrze wsłuchać by stwierdzić, że działa ale tam niżej to musi być piekło :)
kordiankw - 2011-06-21, 21:18

Elendil napisał/a:
Ciekawe i dziwne ale jak dla mnie to tylko nieco inny odstraszacz dźwiękowy za jakieś kosmiczne pieniądze. Ja mam u siebie na użytkowym terenie wkopane cztery odstraszacze dźwiękowe na baterie R6 i kopca nie widziałem od 2 lat czyli od ich zamontowania. Koszt odstraszacza 20zł + co 3 miesiące 2 baterie. Za to w sadzie gdzie nie ma żadnych tego typu urządzeń kopiec na kopcu ;)

To nie jest odstraszacz, tylko urządzenie do fizycznej eliminacji kreta. W ciągu ostatnich lat wydałem o wiele więcej na różne odstraszacze, środki zapachowe, i inne wymyślne urządzenia, że o karbidzie nie wspomnę. Dwa odstraszacze które miały być w 100% skuteczne są włączone przez cały rok, a żeby wzmocnić siłę działania w każdym z nich są dwa głośniki, pracują na 230V, a nie na jakieś dwa paluszki, kosztowały mnie dokładnie tyle samo co to urządzenie, a mimo to krety nadal do mnie przychodzą bo w przeciwnym wypadku urządzenie leżało by bezczynnie. Na dzień dzisiejszy mam o 6 kretów mniej i nadal widuję ich ślady pobytu ale o wiele rzadziej. Jeżeli ktoś mieszka pomiędzy zadbanymi ogrodami i sąsiedzi również pozbywają się tych skądinąd miłych stworzonek, to odstraszacz pewnie wystarczy. Ale nie opowiadajcie bajek, że od chwili zainstalowania odstraszacza krety się wyniosły, bo jestem tego najlepszym przykładem, że zakup kolejnych odstraszaczy to tylko nabijanie kasy ich producentom. Przetestowałem chyba wszystkie dostępne na rynku i spokój z kretami miałem może przez 2 tygodnie a po tym okresie przyzwyczajają się do dźwięku i wogóle im to nie przeszkadza. Najlepszym dowodem jest fakt, że jeden z odstraszaczy mam zamontowany przy tarasie wyłozonym kostką brukową, włączony 24h/dobę przez cały rok, a kret zimował całą zimę pod kostką. Z trzech stron mojego ogrodu mam pola i łąki, a krecik to stworzenie wędrowne i wcześniej czy później pojawią sie kolejne, ale jestem na to przygotowany.
Jeżeli chodzi o stan mojego umysłu to jest weryfikowany co 5 lat przez komisję lekarską dla osób posiadających broń palną i komisja jak dotąd nie dopatrzyła się odstępstw od normy. Chciałbym sie zapytać, czy osoby tak wrażliwe na los każdego zwierzątka, nie używają chemii chociażby do oprysku mszyc, czy nie karmią swoich rybek innymi małymi stworzeniami?

withanight - 2011-06-22, 07:05

U mnie krety ryją, ale tylko w ogrodzie najbliżej rzeczki(i też pojawiaja się tylko okresowo) , po srodku ogrodu to sam piach, tam gdzie jest oczko i warzywniak kretów niema a ziemia lepsza. Widocznie ten piach je zatrzymuje. Naszczęscie z kretami mam spokój, ale za to mszyc i a zwłaszcza mrówek mam od zatrzęsienia.

A tak na marginesie jak można porownac mszyce do kreta ?

withanight - 2011-06-22, 07:23

kordiankw napisał/a:
withanight napisał/a:

A tak na marginesie jak można porownac mszyce do kreta ?

Czytaj ze zrozumieniem, nikt nie porównuje mszyc do kreta tylko, były podane jako przykład żywych istot które też się eliminuje. Jeżeli ktoś twierdzi, że nigdy nie zabił żadnego żyjątka, to nie powinien również ubierać skórzanych butów, rękawic czy innych części garderoby oraz przejść na dietę wegetariańską, bo ktoś inny go w tym już wyręczył. Dla mnie to hipokryzja. off topic



Podanie jako przykład jednego i innego gatunku to własnie porównanie.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group