| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Galeria zdjęć oczek wodnych - Stawik Joanny
Jaanna - 2009-12-09, 15:47
Wykopałam w lipcu stawik (naturalny) i tak się zaczęło. Znalazłam sklep gdzieś w wielkopolsce, trochę z nimi pomailowałam i nawet mi nieżle doradzili, jak się już obecnie z grubsza orientuję. Potem zaczęłam szukać innych sklepów, bliżej Warszawy, trafiłam do tego sklepu i zakupiłam cudowną książkę Pana Ziętka. Przy tej okazji napotkałam Forum, wpędziłam się odrobinę w kompleksy podziwiając cudowne wasze oczka i myślałam, że nic tu po mnie. ale wypatrzyłam na koniec Gliniaka i to było to! Gliniak ma doświadczenie, którego ja potrzebuję, zresztą od innych też się można mnóstwo nauczyć i już dużo skorzystałam z Forum. Chociażby wiedza budowlana, jaką uczestnicy posiadają jest powalająca. Ja osobiście liczę na siły przyrody i dopiero na wiosnę okaże się, jakim to ja zbiornikiem wodnym dysponuję. Jak mi się uda, to załączę zdjęcia, chociaż trochę czuję się skrępowana. Pozdrawiam i dziekuję, że jesteście, bo poziom moich emocji związanych z tym oczkiem wydawał mi się lekko chorobliwy, teraz widzę, że więcej ludzi tak ma i to jest super. Forum jest super!!!!!! Pozdrawiam wszystkich a naturalesów w szczególności.
Anna
barba50 - 2009-12-09, 18:16
Moim zdaniem chcąc mieć więcej pociechy z takiego naturalnego stawiku powinno się przynajmniej z jednej strony brzeg znacznie wypłaszczyć, wręcz zrobić plażę. Nadmiarem urobku można np. podnieść przeciwległy brzeg. Myślę, że dookoła tafli wody powinno się zrobić szczelną opaskę (taką rynnę) z folii lub betonu ze studzienką - odstojnikiem w celu wychwytywania spływającej wody opadowej. Można to oczywiście pompką połączyć ze stawikiem - będzie obieg wody. Roślinki i kamyki to już prace artystyczne.
Przed zainwestowaniem pracy i pieniędzy trzeba się oczywiście upewnić czy poziom wody gruntowej jest w miarę stabilny.
duzers - 2009-12-09, 22:16
witam..Ładny stawik jak duży jest twój staw?możesz mieć problem z osuwającymi się brzegami w czasie większych opadów,są zbyt strome.jak zrobisz mniejsze spadki i posadzisz dużo roślin będzie extra
Vanka - 2009-12-10, 08:35
Witaj Aniu
To pocieszające, że następna kobieta pojawiła się na forum
Staw masz fajny i wielkie pole do popisu (ja zazdroszczę możliwości kąpieli).
Przyszły rok da Ci wiele odpowiedzi na co możesz liczyć ze swoją wodą . Czytaj uważnie co piszą koledzy, bo oni są naprawdę "doświadczeni", ale nie na wszystko musisz się godzić , w końcu to Twój staw i Ty nadasz mu jego niepowtarzalny charakter. to Tobie przede wszystkim musi sie podobać.
Liczę, że włączysz się do naszych dyskusji z pytaniami, lub kto wie odpowiedziami
Trzymam kciuki i pozdrawiam
Jaanna - 2009-12-10, 10:30
Witam wszystkich i dziękuję za miłe przyjęcie.
Wdzięczna jestem za uwagi (jak każdy na Forum), bo naprawdę są bardzo przydatne. Zgadzam się, że brzegi wydają się zbyt strome, ale dopiero na wiosnę zorientuję się, jak one się zachowują, liczę że co ma się osunąć to się po zimie osunie i wtedy zabiorę się do pracy ze szpadelkiem. Ten rok to mój pierwszy sezon na działce i zrobiłam na niej bardzo dużo, począwszy od płotu po studnię i prąd oraz oczywiście stawik ( 15 wywrotek Kamaza wyszło na ten zbiorniczek wodny), ręce mi odpadły, bo jestem dość zażarta w robocie i zasuwam do oporu. To ma być działka tzw. dzika, ale nadanie jej tego niewymuszonego, naturalnego i spontanicznego look'u wymaga niewiele mniej wysiłku niż pielenie grządek i rabatek, więc zimą się zregeneruję i następny sezon poświęcam w całości stawikowi. Barba wspomina o plaży i ta plaża już częściowo jest. Na drugim zdjęciu u dołu po lewej widać taki teren piaskowy i to jest plaża (obecnie znacznie większa). Podłoże u mnie jest żyzne na górze, a potem przepiękny piasek i bywa też glina, widać tę strukturę na zdjęciach. Myślę, że na wiosnę powiększę tę plażę na cały lewy brzeg. Powierzchnia stawika zależy od poziomu wody w Pilicy i myślę, że jest ok.30m2, długości po łuku to jakieś 15-20m, a szerokość w sierpniu 2-3m, a teraz to 4-5 m może nawet mieć. Przepłynąć się w nim można, jeśli dziesięciometrowe przebiegi ktoś preferuje, ale jak mi lilia odpali to zapomnij, sama wyłacznie będę tam włazić. O, i tu jest największa przewaga stawika naturalnego nad foliowym, że wchodzisz bez żenady, kiedy ci się tylko zamarzy. Oczywiście jak każdy neofita, zamiast najpierw spokojnie się rozeznać w temacie, to ja nakupiłam roślin i czym prędzej posadziłam, tak mniej więcej logicznie ale bez specjalnego pomyślunku (ale kolega Gliniak przy starcie nakupił dwa razy tyle co ja, co mi bardzo podniosło nastrój) i teraz czekam, jakie niespodzianki przyroda mi szykuje na wiosnę, już widziałam, że jedna lilijka przepłynęła w inne miejsce niż była, ale co tam, jak jej tam będzie lepiej, to niech ma. Przepięknie skrzyp zimowy się prezentuje (mój ulubieniec), generalnie wszystko się przyjęło, ale podłoże u mnie jest mocno piaszczyste, robiłam takie stanowiska zbrylonej gliny i ziemi i tam sadziłam rośliny, ale nie wiem, czy się nie wypłuczą z tego, jak ten poziom tak się podniósł, że niektóre to z głową są zalane. No, ale teraz to mogę tylko czekać i raczyć się wizytami na Forum a na wiosnę, mam nadzieję, będziemy razem rozwiązywać ewentualne problemy. Przepraszam, że tak się rozwinęłam, ale to tak tylko pierwszym razem,żebyście się wczuli w klimat, postaram się streszczać w przyszłości. Pozdrawiam
Anna
Gliniak - 2009-12-10, 20:00
Witam.
Naturalnie cieszę się , że powstaje "oczko-stawik" podobny do mojego.
Moja glinianka ma teraz ok 9 mcy , doswiadczeń wielkich nie mam.
Rok wczesniej miałem dwa mini oczka , które na dobrą sprawę były wykopami próbnymi służącymi do obserwacji poziomu wód gruntowych.
Ciekawy jestem jaki w Twoim stawiku jest teraz poziom wody , jak zmieniał się od lata i jak wyglądają brzegi. Planując cokolwiek musisz wiedzieć jaki może być najniższy poziom wody a jaki najwyższy. Brzegi musisz koniecznie wzmocnić - czymkolwiek - drewnem , kamieniami , roslinnosć i tak to zamaskuje a wymienić z czasem można. Stromych brzegów bym nie wygładzał - tylko wzmocnił , a wolny teren przenaczył na powiększenie stawiku. Nasze stawiki mają naturalną tendencję do zamulania się ... z czasem wyschną .... a im będą większe i głębsze tym to pózniej nastąpi.
Mam nadzieję na wzajemną i owocną wymianę doswiadczeń.
Stawik naturalistyczny wymaga wiele cierpliwosci. I życzę Ci jej wiele.
Joker - 2009-12-10, 21:42
Może ze środka tej nerki wybrałabyś ziemię tak aby był łagodny spadek do samej wody.
Jaanna - 2009-12-10, 21:57
Witam
Ostatnio byłam tam miesiąc temu (posadziłam 60 sosen) i poziom był o pół metra wyżej niż na zdjęciach. Najniższy poziom był jeszcze ze 20 cm niższy niż widać na tych fotkach, i wtedy w najgłębszym miejscu jeszcze było około metra do dna (wiem, bo sadziłam na dnie lilię, stojąc na głowie prawie). Działka jest 5o km od Warszawy, więc nie mogę się napawać codzienną obserwacją, ale mam nadzieję, że stawik dzielnie przetrwa zimę i dostarczy mi przyjemności i zajęcia na wiosnę. Pracy przy nim się nie boję, właśnie mi chodziło o to, żeby mieć zajęcie. Ale w najśmielszych snach nie spodziewałam się, że to będzie taka pasja, wręcz lekki obłęd. Co do umocnienia brzegów, to myślałam o tym, ale te brzegi to głownie piach i chyba najlepsze byłyby kołki ew. poprzetykane taką wierzbiną, coś jak koszyki się wyplata. Okolica charakteryzuje się niskim poziomem wód gruntowych i panuje moda na kopanie stawów, zarówno wśród działkowiczów jak i okolicznych gospodarzy. Niektóre są naprawdę duże i zarybione, ale mnie ryby nie interesują, wolę żaby (wprowadziły się cztery sztuki, każda inna). Te stawy naturalne to bardzo szybko i bardzo ładnie zarastają, mam nadzieję, że mój też tak się popisze. Działkowicze to przeważnie robią oczka z folią, ale mnie się nie chce z tym bujać, mam działkę ponad 3000 m2, więc nawet mogę sobie jeszcze coś dokopać, jak mi się zamarzy w przyszłości, w naturalnym wariancie jest to dużo prostsze niż w wersji foliowej. W jednym z rogów mojej działki mam zresztą fragment naturalnego mokradła na podłożu torfowym (to tereny Natura 2000), gdzie rośnie mnóstwo ciekawych roślin, ogromne olchy i kuliste krzaczory wierzbowe, a jak stanę przy płocie nad stawem to mam widok na dwa duże stawy sąsiada, bardzo malownicze i zarybione imponująco podobno. Zresztą to ten sąsiad mnie podpuścił na wykopanie tego stawiku (wczesniej nie planowałam wcale) i jestem mu dozgonnie wdzięczna za ten pomysł. A jeszcze co do dna chcę cię zapytać. Czy ty też masz piasek, czy raczej glinę? Bo u mnie dno jest całkowicie piaszczyste, tyle, że koparce z łyżki pospadało trochę tej gliny i czarnej ziemi i ja to częściowo wywaliłam, żeby pogłębić staw, ale sporo zostawiłam, żeby właśnie trochę mułu było, dla roślin i dla żab. Woda jest bardzo przejrzysta, jak się ustała, ale jak wykonam spacer po dnie i kilka piruetów,to widać, że glina trochę na dnie zalega. Myślę, że na razie musimy czekać do wiosny, chociaż ciężko wytrzymać. Może się wybiorę w grudniu na działkę, to zamelduję, jak się stawik sprawuje. Na razie podziwiam twój i naprawdę on się oszałamiająco rozwija.Gratulacje Pozdrawiam
Anna
[ Dodano: 2009-12-10, 22:02 ]
No właśnie taki był plan, że pociągnę naturalną plażę do środka nerki, pewnie po zimie to brzuszysko się samo obsunie i będę musiała to zrobić.
duzers - 2009-12-10, 22:26
staw bez ryb, a dlaczego jak mogę zapytać nie chcesz miec ryb?
Gliniak - 2009-12-10, 22:56
| Jaanna napisał/a: | Witam
Ostatnio byłam tam miesiąc temu (posadziłam 60 sosen) i poziom był o pół metra wyżej niż na zdjęciach. Najniższy poziom był jeszcze ze 20 cm niższy niż widać na tych fotkach, i wtedy w najgłębszym miejscu jeszcze było około metra do dna (wiem, bo sadziłam na dnie lilię, stojąc na głowie prawie). | Troche wysokie wahania i być może zbyt płytko w najgłębszym miejscu przy niskim poziomie wody. Za parę lat to może być znacznie mniej.
| Jaanna napisał/a: | | Co do umocnienia brzegów, to myślałam o tym, ale te brzegi to głownie piach i chyba najlepsze byłyby kołki ew. poprzetykane taką wierzbiną, coś jak koszyki się wyplata. | Byle tylko ta wierzbina nie odbiła bo jej nigdy nie wyplenisz.
, | Jaanna napisał/a: | | ... a jak stanę przy płocie nad stawem to mam widok na dwa duże stawy sąsiada, bardzo malownicze i zarybione imponująco podobno. | To sąsiad będzie najlepiej znał maxymalne i minimalne poziomy wody
| Jaanna napisał/a: | | Czy ty też masz piasek, czy raczej glinę? | Czysta glina , na dnie po wykopaniu twarda jak kamień. Wypełniła się jednak niecka wodą samoistnie bez opadów , przynjamniej w najgłebszym miejscu.
| Jaanna napisał/a: | | Woda jest bardzo przejrzysta, jak się ustała, ale jak wykonam spacer po dnie i kilka piruetów,to widać, że glina trochę na dnie zalega. | Zaobserwowałem że im bardziej dojrzały stawik tym szybciej woda robi się klarowna po zmąceniu.
Pozdrawiam Łukasz
Jaanna - 2009-12-11, 10:30
Witam
Ryb nie chcę mieć właśnie dlatego, że są takie znaczne wahania poziomu i jak będzie bardzo niski, to się rybki poduszą. Poza tym gdzieś przeczytałam, że jeśli się chce mieć żaby w niezbyt wielkim zbiorniku wodnym, to wtedy już nie ryby, bo może im naturalnego pokarmu nie wystarczyć (a żaby kocham). Nie wiem, czy to prawda, edukację biologiczną zakończyłam w podstawówce (jeszcze siedmiolatce) niestety i moja wiedza naukowa jest na poziomie czasopismowym.Ale mam nadzieję się podciągnąć! Sąsiedzi mówią, że ptaki mi i tak ryby z Pilicy przyniosą, więc może rzeczywiście będę je miała, nie zarzekam się. Jeśli chodzi o rady sąsiadów, to oni mi głównie radzą folię, bo w ich mniemaniu to jest bardzo maleńkie oczko wodne, ich stawy są co najmniej10 razy większe i oni mają inne priorytety, chociaż wrażliwość na piękno przyrody też wykazują i hodują lilie powszechnie i z powodzeniem, chociaż to przeszkadza przecież w łowieniu na wędkę. Ja plastiku u siebie nie chcę, już wolę, niech mi się zamuli, to wtedy będę się martwić. Zresztą chyba można ręcznie trochę popracować jako pogłębiarka, to przecież nie jest jezioro.Dobrze mi się sprawdzał durszlak z nierdzewki z ostrym brzegiem, na małą skalę oczywiście.
Znowu się rozwijam, kończę zatem.
Pozdrawiam
Anna
AurorA - 2009-12-11, 13:44
| Jaanna napisał/a: | | Sąsiedzi mówią, że ptaki mi i tak ryby z Pilicy przyniosą, |
Raczej tego nie unikniesz
mamy na forum parę osób z oczkami bez ryb ze względu na płazy i też ryby się u nich nie wiadomo skąd pojawiały.
Poczytaj te tematy (trochę długie ale ciekawe):
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=1008
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=1734
duzers - 2009-12-11, 15:58
nie musisz się obawiać że Twoim żabkom zabraknie pokarmu .ja mam małe oczko a w nim 25 dorosłych karasi do tego jeszcze dochodzi narybek a i tak w chwili obecnej jest około 100 żab.dodam że dobrze wypasione
castleman - 2009-12-11, 17:59
Witam serdecznie
przyjemnie ten stawik wygląda.
Szkoda że "nie trzyma" w miarę stałej ilości wody.
Co do ryb to jednak radziłbym parę wpuścić, choćby z głupiego powodu - nie będą Ci sie komary mnożyć.
AurorA - 2009-12-11, 21:39
Nie będą i bez ryb
Jaanna - 2009-12-14, 10:05
Witam wszystkich entuzjastów poniedziałków!
Byłam wczoraj na działce i zrobiłam kilka fotek, które tu zaraz bezwstydnie zamieszczę. Stawik lekko zamarzł, a pod lodem widać śliczne zieloniutkie roślinki z liśćmi jak pietruszka, no i rośliny (poza jedną małą lilijką) nie poprzemieszczały się, więc chyba ukorzeniły się porządnie. Obawiałam się, że jak poziom wody wzrośnie, to one wszystkie wypłyną i na środku stawu przywita mnie skłębiony wiecheć kilkuset okazów flory, które już zdążyłam pokochać na zabój. Ale nie stało się i tak i bardzo się cieszę. Oczywiście brzegi częściowo się poobrywały i trochę brył wpadło do stawiku, ale tego się spodziewałam i nie rusza mnie to wcale. A teraz popatrzcie, jeśli macie ochotę
Pozdrawiam
Anna
[ Dodano: 2009-12-14, 10:10 ]
A tak wygląda szczęśliwy oczkomaniak ( trochę krzywo, ale był mróz i siostrze ręce zgrabiały).
Vanka - 2009-12-14, 14:00
Co by nie mówić - naprawdę zazdroszczę wielkości. Latem popływać, a zimą na łyżwach pojeździć można
W zakochanie wierzę, bo mnie też ta przypadłość dotknęła . Poczekaj jeszcze do wiosny, jak rośliny się zaczną rozwijać - ja już wiem, że będzie szaleństwo
Czy ja dobrze widzę drugą gliniankę za płotem? Sąsiad pozazdrościł?
mateusz1990 - 2009-12-14, 14:13
mam podobny staw też jest bez foli ja brzegi obsiałem koniczyną białą i trzyma się to idealnie nawet jak jest ulewa to nie zmywa gliny z brzegów
Jaanna - 2009-12-14, 14:38
To nie sąsiad pozazdrościł, wręcz odwrotnie. On ma dwa stawy, a tu jest widok jednego z nich
Dobry pomysł z tą koniczyną, spróbuję na wiosnę.
Vanka - 2009-12-14, 14:42
Jednym słowem Aniu kraina "tysiąca" stawów
Koniczyna ma dużo rozłogowych korzeni i faktycznie może wzmocnić brzegi, do tego całkiem dobrze wygląda taki dywan koniczynowy (i pachnie jak kwitnie)
mateusz1990 - 2009-12-14, 18:32
nawet ryby czasami oskubując koniczynę przeważnie amury i karpie
Mariusz - 2009-12-14, 18:49
| Jaanna napisał/a: | | Wykopałam w lipcu stawik (naturalny) i tak się zaczęło |
Początkiem po wykopaniu naturalnego stawu możesz mieć inwazję przeróżnych zbiorowisk roślinnych.
U mnie świeżo wykopany staw, najpierw pokrył się pałką wąskolistną.
Po wyrwaniu opanowało go kropidło wodne.
Ono również zostało usunięte, wówczas staw pokryła rdestnica pływająca, a od brzegów poszła moczarka kanadyjska.
Tak silne wchodzenie zbiorowisk roślinnych w świeży zbiornik, dotyczy głównie zbiorników eutroficznych i znajdujących się w pobliżu innych stawów już zagospodarowanych.
Dlatego z uwagą obserwuj, bo zbyt późna reakcja i problem z chwastami jak u mnie jest nie do pokonania.
Piękny ten Twój stawik
Jaanna - 2010-05-06, 19:28
Kochani oczkomaniacy, a szczególnie ci dzicy (znaczy bez folii) Nie mogę sie oprzeć i wysyłam zdjęcia związane z moim stawikiem i chwalę się moją nową altanką, Jeszcze rośliny nie wyłoniły sie nad powierzchnię zbytnio, ale poziom w Pilicy spada i niedługo mój staw pokaże się w całej krasie. Koniczyna, którą obsiałam brzegi, wschodzi pięknie i myślę, że nie będę miała żadnej roboty przy stawie w tym roku. Widziałam dwa karasie (kaczki mi przyniosły chyba) i żab jest mnóstwo, a żaby uwielbiam. Ryby też toleruję, ale bez przesady. Pozdrawiam wszystkich.
Ja Anna
[ Dodano: 2010-05-06, 20:35 ]
Jeszcze dwa zdjęcia dodaję Niestety plik jest zbyt duży, więc tylko jedno, ale to jest owa altanka, którą się chcę pochwalić. Pozdrawiam Anna
diona-15 - 2010-05-06, 20:02
| Jaanna napisał/a: | | Koniczyna, którą obsiałam brzegi, wschodzi pięknie |
Ciekawy pomysł z tą koniczyną , chyba u siebie tez to zastosuje
Swoja droga Altanka jest naprawdę piękna i widać ze to kawał dobrej roboty:)
duzers - 2010-05-06, 20:04
bardzo ładny stawik.przyjemnie będzie wypoczywać w takiej altance w ciepły letni wieczór
Gliniak - 2010-05-09, 14:03
Stawik szybko dojrzewa. Nie czekaj tylko na to co kaczki i wiatr przyniesie. Zachecam do czynnego pozyskiwania flory i fauny stawiku. Zaby piekne , jeziorkowe wiec zostana w stawiku i cieszyc beda rechotem.
Pozdrawiam
Stasiek - 2010-05-09, 14:40 Temat postu: Altana. Na razie podziwiam altanę.Na staw przyjdzie czas jak dojrzeje.
Jaanna - 2010-07-28, 10:34
Witam wszystkich po długiej przerwie, ale niestety mój stawik i działka padły ofiarą powodzi i w wyniku podniesienia poziomu Pilicy (zbiornik w Sulejowie zasilał na maksa) wody gruntowe u mnie osiągnęły poziom rekordowy i wszystkie stawy duże i małe zlały się w jedno morze i trzeba było kilka tygodni odczekać, co z tego wyniknie. Nie jest najgorzej, tyle, że staw znowu mi się powiększył i patent z koniczyną nie został sprawdzony, gdyż większość jej zniknęła pod wodą na trzy tygodnie i zakończyła swój żywot niestety. Ale posiałam nową i eksperyment jest kontynuowany, cierpliwości! Teraz po kilku dniach deszczu na pewno bardzo się wzmocni, bo wschodzi bardzo fajnie i chyba coś z tego będzie.
Nie chcę was zamęczać fotkami, ale dla orientacji musicie coś mieć, więc załączam. Tak było w zeszłym tygodniu, w tym jest jescze piękniej (grunt to skromność ). Straciłam piękny sit mieczolistny, bardzo był obiecujący, chyba też pałka mała wyzionęła ducha, wcięło też jedną paproć, hiacynty i liliowce, których miałam sporo, no ale trudno. Bardzo mi rozwinęła się plantacja babki (cudne okazy) oraz strzałki, ale powódż najbardziej spodobała się moczarce kanadyjskiej, która zarosła stawik równo, żaby zachwycone były, wylegiwały się na tych kępach, no ale wytrzebiłam to w większości, bo nawijała się na mnie przy pływaniu i przeszkadzała trochę w procesie schładzania organizmu. Jest to roślina bezczelna, ale fajna, lubię ją. Jesienią wrzuciłam może ze 40 cm tych pędów i tak dało czadu! Wyciągnęłyśmy z siostrą przynajmniej wagon tej zieleniny i trochę widać, nie powiem, ale widać też, że ona będzie rosła dalej bardzo chętnie. Na zdjęciach nie ma jeszcze moich wyczynów z ostatniego weekendu ( ale koniczynkę widać). Przeszłam się po okolicy i przybyło mi dużo siedmiopalecznika, dwa bobrki, rdestu trochę. kaczeńców, tojęści rozesłanej dużo, okrężnica bagienna, grzybień ten żółty elegancki, parę żwawych osok, bo moje przetrwały, ale jakieś płaskie są w porównaniu z tymi w naturalnych zbiornikach i co tam mi w ręce wpadło to wykopałam i do stawiku mojego zaniosłam. Widzę, że koleżeństwo też nie próżnuje i dużo się dzieje w temacie. Mam nadzieję, że będę mogła też dorzucić swoje pięć groszy, bo coraz więcej już wiem, a książke pana Zientka to umiem już prawie na pamięć, uwielbiam tę lekturę i polecam wszystkim oczkomaniakom (to chyba nie jest kryptoreklama, co? (TAK BYŁO i będzie!)
Pozdrawiam
Ja Anna
ewa535 - 2010-07-28, 10:43
Cześć Joanno
fajnie, że wróciło u Ciebie do normy po tych kataklizmach !
Gratuluję Ci Twojego dystansu i bardzo optymistycznego spojrzenia.
A post napisałaś takim interesującym językiem, że czytałam jednym tchem.
Powinnaś właściwie zamieścić to w naszym konkursie, ale może tam szykujesz coś jeszcze lepszego?
pozdrawiam
Jaanna - 2010-07-28, 11:10
Dzięki Ewo, dorzucę jeszcze parę fotek, bo coś biednie wygląda. Podziele na kilka postów, bo mi wyrzuca, jak wklejam więcej niż trzy.
Na plaży skromny urobek moczarki.
A tu bardzo oryginalnie się wychylę
[ Dodano: 2010-07-28, 12:20 ]
I dalej
Tu dowaliłam kosaćców, bobrka, siedmiopaleczniki i tojeści, ponikło igłowate (chyba), i geranium, więc wraz z koniczyną coś powinno się objawić cudnego. Na zdjęciu jest przed zasadzeniem wyżej wymienionych.
Tu się chwalę prywatną kopalnią piachu w trzech kolorach (od białego do rudego). Ulubionym mym zajęciem jest powiększanie plaży i rozsypywanie piachu na poziomie zero, czyli systematycznie zamieniam działkę w plażę na Helu (mam ponad 3 tys.m)
[ Dodano: 2010-07-28, 12:31 ]
A to żebyście mogli sobie wyobrażać, jak fajnie jest się tu przepłynąć w upały
A to mój zaklęty Książę.
.
Jak odpalą moje ostatnie zdobycze, to kucniecie z wrażenia, takie to będzie cudne, a na razie myślcie, jak przymocować do brzegów moje kłody drewniane, żeby zimą nie wypływały. Od razu informuję, że nie może być kosztownie i musi być ekologicznie.
Pozdrawiam
Ja Anna
[ Dodano: 2010-07-28, 13:10 ]
A to jeszcze z wczoraj, mój kolega z sąsiedniej łąki
Trochę blado, ale widać, że dorodny jest!!!!! To może nie całkiem na temat, ale bociany są zawsze w pobliżu naszych oczek, prawda?
alex - 2010-07-29, 12:57
Witaj Joanno ! fajny jest twój staw ,mam podobny od kilku lat i z perspektywy czasu widzę, że brzegi które są bardziej strome i tak ulegają podmyciu - osuwają się ,i nie pomaga w tym obsadzenie roślinnością. Ja na twoim stawie- właśnie teraz, kiedy jest duży spadek wody ukształtowałabym w miarę możliwości jak najbardziej się da, pochyłe brzegi, a na pewno zrobiłabym to z plaża, która schodziłaby do wody jak najbardziej płasko .jeżeli będziesz chciała dosadzić więcej lilii ,a sądzę że na pewno się w nich zakochasz jako i ja , to możesz sadzić klasycznie =rękoma ,ja tak robię na płytkiej wodzie z odmianami ,które nie należy sadzić głęboko natomiast dla lilii silnie rosnących- sadzonki wsadzam do doniczki z mocno gliniastą ziemią i trzymam w płytszej wodzie ,po jakimś czasie ,kiedy bryła korzeniowa dobrze się rozrośnie i po wyjęciu z doniczki utrzymuje jej kształt ,to delikatnie wrzucam do wody w miejscu gdzie chcę posadzić rośinę i ona już sobie da radę .Czekam na dalsze relacje z twojej działki i pytaj ,jak będę potrafiła to ci coś poradzę
Jaanna - 2011-06-02, 10:33
Witam po długiej przerwie i zamieszczam kilka fotek z mojego stawiku, który przetrwał już chyba wszystkie możliwe kataklizmy, jakie się mogą przydarzyć takiemu obiektowi. Po powodzi ubiegłorocznej miałam strasznie wysoki poziom wody (aż do tej wiosny), ku widocznej uciesze moczarki kanadyjskiej, która wypełniła staw po brzegi. Z powodzią też pojawił się szczupak, który stanowił zagrożenie dla moich żab, już go oczywiście nie ma. Ale żeby go odłowić musiałam usunąć moczarkę, co też uczyniłam w ubiegłym tygodniu, za pomocą grabi i osobistego nurzania się w odmętach, na szczęście woda jest już ciepła i była to czysta przyjemność, choć nieco wyczerpująca. Widzę że forum prężnie działa i ma sporo nowych zwolenników, cieszy mnie to bardzo, bo nigdy nie za dużo pozytywnych maniaków.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie
Ja, czyli Anna
Gosik - 2011-06-02, 19:23
Czy na pierwszym zdjęciu to Krwawnica?
Jaanna - 2011-06-03, 08:09
Nie, na krwawnicę jeszcze za wcześnie, ale jak już zakwitnie to jest na co popatrzeć, bo mamy jej sporo i jest przepiękna. Na zdjęciu jest firletka poszarpana, moja ulubienica. Po powodzi zniknęła i w ubiegłym roku prawie jej nie było, ale teraz widać odpaliła i jest jej naprawdę dużo. Brzegi uformowały się i obrosły same. Koniczyna nieźle się sprawuje, ale trzeba jeszcze poczekać i zobaczyć, czy rzeczywiście umacnia brzegi.
Pozdrawiam
Anna
Gosik - 2011-06-03, 15:47
Uwielbiam krawawnicę, ale ta firletka też bardzo ładna
|
|