| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Technika - zabezpieczenie przed niekontrolowanym opróżnieniem oczka
jacekj - 2009-06-04, 09:37 Temat postu: zabezpieczenie przed niekontrolowanym opróżnieniem oczka Mam oczko około 80m3 w którym umieszczona jest pompa podająca wodę do filtra zewnętrznego i następnie na kaskadę. Filtr umieszczony jest poza oczkiem w takim miejscu że przy ewentualnym rozszczelnieniu osuszyłbym oczko w szybkim tempie. W razie takiego zdarzenia instaluje poniższe zabezpieczenie. Może się komuś przyda i skorzysta sobie.
Pozdrawiam!
czujnik poziomu wody Model (1).pdf
sebastianrost - 2009-06-23, 17:38 Temat postu: Re: zabezpieczenie przed niekontrolowanym opróżnieniem oczka
| jacekj napisał/a: | Mam oczko około 80m3 w którym umieszczona jest pompa podająca wodę do filtra zewnętrznego i następnie na kaskadę. Filtr umieszczony jest poza oczkiem w takim miejscu że przy ewentualnym rozszczelnieniu osuszyłbym oczko w szybkim tempie. W razie takiego zdarzenia instaluje poniższe zabezpieczenie. Może się komuś przyda i skorzysta sobie.
Pozdrawiam!
czujnik poziomu wody Model (1).pdf |
Witam i zastanawiam sie po co Tobie przy tak dużym oczku filtr zewnetrzny takie oczka same sie filtruja(roslinki) daj jakies fotki
art1234 - 2009-06-24, 12:05 Temat postu: zrób tak wstaw filtr zewnetrzny w jaiś pojemnik lub mini oczko wodne z odpływem do glównego oczka jak filtr sie przeleje to woda i tak wróci do glównegooczka i tyle.
Art
JAREK G - 2009-06-24, 22:31
art1234, czasami nie przelew z filtr ,a może pęknąć rura ( wąż ) doprowadzająca wodę do filtra i taki czujnik to całkiem niegłupi pomysł
art1234 - 2009-06-25, 08:07 Temat postu: No jasne No jak już Ci pęknie wąż, pod ogromnym ciśnieniem to ja puszczę Lotka i jestem pewien że wygram ze 1000 mln PLN - taka sama szansa mniej więcej.
Art
szopen - 2009-06-25, 21:07
Popieram sprawę zabezpieczenia oczka przed nadmiernym obniżeniem poziomu wody na skutek jej wypompowania. Wąż na pewno nie pęknie, ale może się zdarzyć, że się wywlecze z jakiegoś połączenia, np. połączenia z filtrem, lampą UV, trójnikiem itp. W mojej instalacji wąż od pompy nawleczony jest na króciec lampy UV, dalej krótkim wężem lampa połaczona jest z króćcem filtra. Mamy trzy połączenia z których wąż może się zsunąć. Kiedyś zdarzyło się tak, że podczas sobotniego, wieczornego grilowania, bawiące się dzieci niechcący potrąciły wąż, czym zastało naruszone połączenie UVałki z filtrem. Niedzielnym porankiem zastałem piękny widok pustego oczka z pluskającymi się w błocie rybkami. W ciągu nocy cała woda poszła na trawnik. Od tamtego wypadku pompa nie stoi na dnie tylko wisi na 60 cm powyżej dna, a wszystkie połączenia węża są bardzo solidnie pozaciskane opaskami. O wspomnianym na początku czujniku poziomu wody cały czas myślę. Chyba wykorzystam czujnik z zepsutej pompy zanurzeniowej. Autorowi tego tematu dziękuję za mimowolne przypomnienie mi o tym zagrożeniu. Zabieram się do roboty.
Pozdrawiam Antoni !!
lepi - 2009-06-26, 19:02
| szopen napisał/a: | | [...]Wąż na pewno nie pęknie[...] |
no nie do końca tak jest - wkrótce będą dwa lata od feralnej nocy, gdy u nas karbowany wąż pękł i woda zeszła do poziomu kilkunastu centymetrów, a to i tak dobrze, bo dno części głębokiej jest płaskie (nie ma zagłębienia na pompę) i przy tym poziomie wody pompa nie była już w stanie jej pobierać...
straty - jak pamiętam, tylko jedna sztuka 3-4 cm..
lepi
Adalbert - 2009-06-26, 19:15
Wniosek nasuwa się sam- pompa nie może być na dnie. W razie awarii musi być zostawiona strefa przeżycia. U mnie to jest ok. 30-40 cm nad dnem "głębi". Nie mam na to dowodów ale sądzę, że woda spadająca z kaskady powoduje pewien ruch przy dnie i nie tworzy się jakieś zastoisko stęchłej wody.
lepi - 2009-06-26, 22:04
| Adalbert napisał/a: | | Wniosek nasuwa się sam- pompa nie może być na dnie. W razie awarii musi być zostawiona strefa przeżycia. U mnie to jest ok. 30-40 cm nad dnem "głębi". |
Dokładnie tak! Moje przykre doświadczenie tylko to potwierdza.
Od tego czasu trzymam pompy na średnim poziomie, a przynajmniej do czasu zaprojektowania sensownego (i nie za drogiego) systemu odcinania zasilania pomp przy spadku poziomu wody w oczku (tu uwaga - wyłączniki pływakowe są do tego (wg. moich prób) zbyt zawodne).
| Adalbert napisał/a: | | Nie mam na to dowodów ale sądzę, że woda spadająca z kaskady powoduje pewien ruch przy dnie i nie tworzy się jakieś zastoisko stęchłej wody. |
Uwaga, to moje obserwacje, a każde oczko jest inne!
Nasza kaskada jest zasilana pompą Heissnera 11000 l/h z ciśnieniówką po drodze, ale w sumie to i tak dość dużo... Moje obserwacje są takie:
To pewne, że kaskada powoduje zjawisko falowania - potwierdzone doświadczeniem - nie raz stałem w wodzie po pachy i parcie wody było tak silne, że w sumie trudno mi było utrzymać pion. Powstające fale są chyba stosunkowo długie, bo niemal niewidoczne na powierzchni lustra wody, no i wyczuwalny "rytm" napierania wody na stojącego człowieka, to zdecydowanie nie rock'n'roll ...
Z drugiej strony, zjawisko falowe, to jednak tylko ruch drgający - to przekazywanie energii a nie ruch w sensie przesuwania zanieczyszczeń - potwierdzone (jeśli w ogóle wymaga potwierdzenia ) obserwacjami zanieczyszczeń w nocy, przy włączonym oświetleniu w oczku (za dnia ich nie widać)...
Pewny jest ruch wody dzięki kaskadzie, ale na jakieś 30 cm poniżej lustra wody przy jej ujściu, a dalej, to zależy - od temperatury wody (woda spływająca z kaskady ma niższą temperaturę niż woda zasysana przez pompę z oczka i idzie ku dnu), od usytuowania pompy w oczku no i od 3D kształtu oczka...
lepi
|
|