| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Galeria zdjęć oczek wodnych - Moje Oczko -> yogi1976
yogi1976 - 2008-09-08, 13:32 Temat postu: Moje Oczko -> yogi1976 Witam
Po kilku miesiącach czytania tego forum w końcu i ja zacząłem budowe oczka z siatko betonu (wg. mojej pięknej to to staw )
Oczko ma ok. 25 tys. litrów i mieści się w prostokącie 9x4m i ma ok 1.2m głębokości.
Na bieżąco robiłem dok.foto i będę sukcesywnie dodawał fotki do tego wątku bo jeszcze nie skończyłem. Starałem się robić wg. wskazówek ze strony głównej a jak wyjdzie to ocenicie sami. Komentujcie!
A dziś w nocy sobie popadało......
Załamka
Prawie całe zazbrojone i podrutowane jutro miał być dzien ZERO -> betonowanie
a tu taki 'shit happens'
Nie wiem co teraz.....
AurorA - 2008-09-08, 14:48
| yogi1976 napisał/a: |
Załamka
Prawie całe zazbrojone i podrutowane jutro miał być dzien ZERO -> betonowanie
a tu taki 'shit happens' |
Też miałem taki przypadek jak robiłem oczko Hubertowi, całe półki wypłukało i warstwa błota przykryła siatkę i zbrojenie- sporo to dodało roboty i wydłużyło czas realizacji.
a ten jasny podkład u góry wykopu to co to jest?
yogi1976 - 2008-09-08, 16:20
Ten 'podkład to siatka pod tynki elewacyjne. Może jakbym dał na całość to by tak nie podmyło bo z góry jest ok. tylko jakieś 60 cm od dołu mam piasek i jak woda spływała to podbierała piasek poniżej poziomu humusu. Nie widac tego na zdjęciu ale w miejscu zaznaczonym pod siatką jest jakies 15-20 cm 'luzu' wgłąb.
[img] [/img]
Nie wiem jak to wypełnić. może rozciąć siatkę wklepać beton i z powrotem "zaszyć" dając po kawałku siatki od wewnątrz i na zewnątrz?
AurorA - 2008-09-08, 20:44
Możesz bez rozcinania siatki wypełnić to betonem lub choćby piaskiem. Co to za siatka bo jakoś dziwnie mi wygląda.
yogi1976 - 2008-09-08, 21:07
Ok. to może po kolei:
Materiał zamawiałem w hurtowni budowlanej i miła pani chyba nie widziała różnicy pomiędzy siatką rabitza a leduchowskiego więc przywiozła mi na plac tę drugą - cóż było robić na nową bym czekał z dwa tygodnie więc brałem co przywieźli.
Do tego oczka zamówiłem:
tona cementu 42.5 (jutro dopiszę jaki CEM) po 550zl
300m2 siatki leduchowskiego po 3.20 zl ( 4 warstwy siatki - wyszło 240m2, reszta na kaskadę i filtr bagienno-korzenny)
300mb drutu fi 4 (żeby był miękki to go przepalili) ok 130 zl
10 litrów Beto-szczel
108 mb drutu fi 8 na wieniec (155zl)
Pełen zapału zacząłem kopać już w zeszłym roku a w tym tylko dopieściłem kształt.
przy rozkładaniu siatki myślałem ,że mnie szlag trafi, przy rozwijaniu drutu myślałem, że nie ma gorszej roboty.
Myliłem się. Wiązanie wszystkich warstw siatki z drutem fi4 to dopiero jazda. Przy tej siatce leduchowskiego średnio co 10 minut przecięty palec, opuszki palców pozdzierane.
Nie lubie robić w rękawicach a poza tym w rekawicach nie dałoby się przeciskać drucików wiązałkowych przez te oczka.
Teraz czeka mnie naprawa po ulewie i betonowanie (ciekawe jak to określę)
AurorA - 2008-09-08, 21:39
| yogi1976 napisał/a: | | miła pani chyba nie widziała różnicy pomiędzy siatką rabitza a leduchowskiego |
różnica niestety jest i to zasadnicza, ja bym poczekał na Rabitz'a choćby do wiosny.
Siatka Leduchowskiego to ponacinany i rozciągnięty arkusz Blachy, a Rabitza to przeplatane cienkie druty.
Ta siatka będzie zupełnie inaczej pracować i źle wiązać się z betonem- jest bardzo duże prawdopodobieństwo pęknięć
W każdym razie powodzenia.
yogi1976 - 2008-09-08, 22:05
| Cytat: | jest bardzo duże prawdopodobieństwo pęknięć |
Toś mnie podbudował; dziś mam same doły a to nie trzynasty.
ale to nic- twardym trzeba być, nie miekkim
[/quote]
castleman - 2008-09-09, 15:59
yogi1976 nie poddawaj się
Aurora ma doświadczenie, a może by tak na tą siatkę siatkę rabitza położyć i to wszystko zabetonować. Aurora, co o tym myślisz?
Ja ze swej strony, powiem Ci że betonowanie to nie jest taka fraszka.
Mam oczko około 1/4 wielkości Twojego, a betonowałem od rana do nocy.
I trzeba to zrobić dokładnie bo za rok lub dwa mogą się pojawić pęknięcia.
Tak było u mnie.
Co do wiązania z betonem, najlepsza jest siatka lekko skorodowana.
yogi1976 - 2008-09-09, 20:14
Jestem dobrej myśli. 4 warstwy siatki i drut co 10-15 cm. powinno być dobrym zbrojeniem ale zobaczymy za rok albo dwa. Dziś jednak rozcinałem tę siatke co 0,5m na 30-40cm żeby wybrać błotko i tam gdzie było dużo ubytku z wypłukania nasypałem suchej mieszanki piasek cement (4:1), potem dałem na spód dwie warstwy siatki złożyłem rozcięcie i na górę znowu siatka i powiązałem razem. Po całości też sypnąłem tak delikatnie tym suchym chudym betonem (Myślę,że to bedzie dobry "podład" pod te siatkę zamiast ziemi) Jutro dokończę resztę i jesli deszcz znowu nie spadnie to w czwartek klepanko razem z żonką (chodzi o klepanko betonu )
Bajbas - 2008-09-10, 10:14
| yogi1976 napisał/a: | | (wg. mojej pięknej to to staw |
nie tylko wg Twojej "pięknej" także wg prawa budowlanego. Masz pozwolenie na budowę?
Jeśli nie dobrze się zastanów czy warto to ciągnąć czy nie poczekać na siatkę i jednocześnie nie przepchnąć spraw formalnych.
Bajbas
yogi1976 - 2008-09-10, 10:24
| Cytat: | | Mieści sie w prostokącie 9x4 | nie znaczy to że to oczko ma 36m2 ma "tylko" 29m2. Mam zgłoszoną budowę oczka w urzędzie.
art1234 - 2008-09-10, 13:43 Temat postu: ufff
jak dobrze mieć staw naturalny zupełnie inne kłopoty
powodzenia
Artrur
Bajbas - 2008-09-10, 15:41
| yogi1976 napisał/a: | | "tylko" 29m2. Mam zgłoszoną budowę oczka w urzędzie |
to dobrze, żyjemy z kretyńskimi przepisami, a życzliwi sąsiedzi nie śpią. U mnie nikt 30 m2 nie sprawdzał.
Jako ciekawostkę podam, że urzędasy (z taką interpretacją się spotkałem) liczą powierzchnię oczka po obrysie zewnętrznym brzegu, czyli jak kamień nakleisz to oni ten brzeg też wliczają do powierzchni oczka
Powodzenia, Bajbas
yogi1976 - 2008-09-12, 17:39
Mam, panowie, mam.
Ja pie#$%1ole, masakra to betonowanie - budowa domu to fraszka, wiem bo sam wybudowałem dość duży garaż z pomieszczeniem gospodarczym.
11 wrzesien 2008 - pobudka 5.00, zaczęcie mieszania zaprawy 6.00 sam,około godz 8.30 przyszła moja żona i robiliśmy razem z dwoma 20 minutowymi przerwami do godz 20.00 potem ona musiała iść z dziećmi do domu i zostałem sam na polu bitwy. Skończyłem o godz. 1.00 ale zrobiłem całą nieckę bez wieńca. Dziś zrobiłem jeszcze jedną warstwę 0.5-1 cm aby przykryć lekko wystającą siatkę. to było do 9 do 17.30.
Mam dość. Szczerze powiem w kamieniołomach mają lżej.
H@zik ja ty to zrobiłeś w ciągu 5 godzin????
JAREK G - 2008-09-12, 18:00
yogi1976, no to najgorsze masz już za sobą
yogi1976 - 2008-09-12, 18:57
Dzięki
Mam takie pytanko : Jak skończyłem o 17.30 i dzien był pochmurny to po jakim czasie może padać? Pytam bo u nas się taki wiaterak zerwał i nie wiem czy w nocy nie lunie. Pół oczka przykryłem foliami (na całość nie starczyło) ale boję się o dno - czy jak tam woda będzie to dobrze zwiąże betonik.
igorek - 2008-09-13, 18:05
wydaje mi sie ale nie jestem expertem
że jak by mocno popadało to niestety rozmyje
przynajmniej 24h żeby całkowicie związało
niedawno robiłem to samo co ty teraz więc wspieram cie duchowo
pozdrawiam
yogi1976 - 2008-09-19, 18:23
Mam chwilę wytchnienia bo znowu zaczęło padać.
W zeszłym tygodni tuż po klepaniu siąpiło deszczem przez 4 dni i przynajmniej nie musiałem podlewać betonu - dobrze mu to zrobiło i gdybym miał już je skończone na pikobello to bym zaoszczędził na wodzie przy napełnianiu.
Wczoraj buło pochmurno ale nie padało dlatego mogłem dokończyć wieniec, a dziś robiłem boxy na roślinki.
Strasznie żmudna robota przy tych "doniczkach" z siatkobetonu. Może macie jakiś patent na to
castleman - 2008-09-19, 22:57
yogi1976 daleko się posunąłeś.
Sam wiem jak to jest, nie ma lekko
Teraz powoli wykańczanie i najlepsze (ja to najbardziej lubię) sadzenie roślinek
Na Śląsku ostatnio cały czas pada, więc może jakoś przynajmniej częściowo oczko się napełni deszczówką.
Wrzucaj jak najszybciej roślinki.
AurorA - 2008-09-20, 03:07
| yogi1976 napisał/a: | | Strasznie żmudna robota przy tych "doniczkach" z siatkobetonu. |
masz rację ale widzę że świetnie sobie poradziłeś
jak widzę taki ładny boxik na rośliny to aż nabieram ochoty do sadzenia
yogi1976 - 2008-09-20, 06:16
Przy tej pogodzie to nie wiem czy się wyrobię do końca roku z wykańczaniem.
Dziś znowu sipi chyba nici z roboty
Te wodę i tak muszę wylać bo będę jeszcze "malował" wierzchnią warstwę ULTRAMENT'EM
Albo dać sobie z tym spokój ? Jeszcze nie mam kupionego więc doradzcie: olać czy dać??
yogi1976 - 2008-09-30, 19:10
No to uporałem się z najgorszą robotą w sensie betonowanie
Jeszcze tylko pomalować Ultramentem jak go kupię.
Teraz fotki z dzisiejszego dnia po zakończeniu roboty.
JAREK G - 2008-09-30, 20:01
Jak dla mnie rewelacja szczególnie boksy na rośliny
amedeo - 2008-09-30, 20:14
jestem pod wrażeniem ogromu pracy i chyba to wszystyko dobrze przemyślałeś, efekt będzie widoczny za jakieś 2 lata co najmniej
jackon - 2008-09-30, 20:27
widze,ze lenistwem nie grzeszysz
oczko tej wielkosci z folii robi sie maksymalnie 2 dni, nie zapominajac o uzupelnianiu plynow w organizmie
yogi1976 - 2008-09-30, 20:33
Zwyrodnienie stawów w kolanach i w dłoniach
Pożyjemy, zobaczymy po zimie czy nie strzeli i nie zacznie przeciekać. Mam nadzieje, że nie bo inaczej to mnie krew zaleje .
Nie chciałem z folii bo mam kreciki i może by mi wytrzymało max 2 dni a poza tym siatko beton jest bardziej przyjazny dla oka a poza tym to ja praktycznie przy każdych robotach to pod górkę idę. Nic na łatwiznę. Lubię wyzwania
AurorA - 2008-09-30, 22:35
| JAREK G napisał/a: | | Jak dla mnie rewelacja szczególnie boksy na rośliny |
Ja też jestem pod wrażeniem boksy super
Adalbert - 2008-10-01, 05:18
Imponujące!
Będzie wyglądało rewelacyjnie!
maruder - 2008-10-01, 12:26
Kompleksowe rozwiązanie
Ubijałeś ziemię pod kaskadą? Jeśli nie, to po zimie może być niewesoło...
yogi1976 - 2008-10-01, 13:59
Grunt pod kaskadą tak sobe leżakował od roku a przez całe wakacje dzieci go ubijały
Z kolei grunt pod siatką był twardy a tak około 60 cm od dna byl "piasek" i przy ulkepywaniu podnosiliśmy siatkę hakiem aby betom spadł pod nią. Czasami gdzie po deszczy mi wypłukało to trzeba było i z 8cm betony wklepać a poza tym przy uklepywaniu jeśli siatka "podskakiwała to sie tak długo klepało aż przestała
Tak mi się wydaje że solidnie to zrobiliśmy z żonką. W końcu robiłem "do sia" a nie do kogoś.
AurorA - 2008-10-01, 18:57
Bardzo jestem ciekawy jak sprawdzi się siatka Leduchowskiego, koniecznie zdaj relację po zimie jak to się trzyma. W każdym razie trzymam kciuki bo szkoda by było aby taki ogrom pracy poszedł na marne.
monkeymonk - 2008-10-01, 20:58
przemyslane rzeczywiscie super te boksy. mam nadzieje, ze beda trwale
killer1558 - 2008-10-02, 06:36
oczko klasa , i bardzo dobrze że tyle boksów ,już widzę jak będzie pięknie jak to wszystko zarośnie
samuraj - 2008-10-03, 19:44
Świetnie pomyślane z tymi boksami , wielkie brawa za wykonanie nie wiem jak jest w rzeczywistości ale na fotkach nie widać aby skarpa na której jest kaskada była ubita i tu może być problem z pęknięciami (obym się mylił) . Żeby zapobiec osypywaniu-wypłukiwani się ziemi wzmocnij to kamieniami teraz a w przyszłości roślinami
Ernest - 2008-10-03, 20:04
Kapitalne wykonanie oczka .Już widzę jak w tych boksach rosną roślinki
yogi1976 - 2008-10-03, 20:35
Na zdjęciu nie widać że skarpa jest ubita bo ta 'luźna' ziemia to taki "delikatny" nasyp po wyprofilowaniu kaskady. Ale tak jak napisałeś samuraju skarpa będzie obsadzona jakimiś iglakami miniaturkami i gdzie nie gdzie większy kamień dla ozdoby.
Teraz kończę wyklejanie kaskady mniejszymi i bardziej płaskimi kamieniami ale cholerna pogoda nie pozwala na dłuższą robotę
Mam pytanko czy teraz jest jeszcze pora na polowanie na roślinki w naturze albo poczekać do wiosny?
AurorA - 2008-10-04, 00:31
Roślinki teraz mogą wyglądać już kiepsko, ale pora na sadzenie bardzo dobra. Jak wiesz czego szukać to śmiało.
yogi1976 - 2008-11-03, 19:30
Witam po miesięcznej przerwie
Troszkę upiękniłem to moje oczko kamykami, wsypałem mieszankę żwirowo-gliniastą i co nie co obsadziłem (tatarak, kosaciec syberyjski (bo mam go od "cholery"tylko nie wiem czy się nadaje ), kosaciec jakiś tam bo nie widziałem jak kwitnie, jeżogłówka, strzałka, sit i chyba żabiściek)
Nalewam też wodę ze studni wiaderkami i to co widać na zdjęciu to 6000 litrów .
leszek50-57 - 2008-11-03, 20:29
Jak zalejesz wodą będzie fajnie,ale na Twoim miejscu pozbył bym się
tej kory,bo jak zawieje wiatr to będziesz miał ją w oczku
pozdrawiam
yogi1976 - 2008-11-03, 20:50
Kora to nie problem tylko liście i igliwie z sosny i daglezji od sąsiada, z resztą widać na zdjęciu. W przyszłym roku kupuję siatkę.
AurorA - 2008-11-03, 21:03
z kosaćców typowo wodny jest tylko iris pseudacorus. Syberyjski nie powinien być na stałe w wodzie.
yogi1976 - 2008-11-04, 14:14
Być może ten mój kosaciec "jakiś tam" to właśnie iris pseudacorus bo wyciągnąłem go z naturalnego zbiornika tylko tak jak pisałem wyżej nie wiem na 100% bo nie widziałem go jak kwitnie a kłącza mają grubość tak jak kciuk (może ciut grubsze).
leszek50-57 - 2008-11-04, 15:35
Na pewno będzie koloru żółtego, bo tylko takie wydziałem w naszych
jeziorach,ale ładnie kwitną będziesz zadowolony,
pozdrawiam
yogi1976 - 2008-11-04, 15:46
To że mają kwitnąć na żółto to ja wiem tyko mi chodziło o to,
że ja nie wiem co wykopałem
leszek50-57 - 2008-11-04, 16:00
To daj fotki tego co wsadziłeś.
pozdrawiam
samuraj - 2008-11-05, 07:26
| yogi1976 napisał/a: | To że mają kwitnąć na żółto to ja wiem tyko mi chodziło o to,
że ja nie wiem co wykopałem |
Nie chcę się wymądrzać , ale wielu początkujących oczkomaniaków właśnie tak robi -- nad wodę, łopata i wykopać wszystko co zielone. Nie łatwiej by było dla Ciebie gdybyś przed wyruszeniem na wyprawę po rośliny zaglądnął do atlasu roślin i wyrwał naturze to co jest potrzebne i będzie komponować się z Twoją wizją oczka
monkeymonk - 2008-11-05, 14:47
podoba mi sie - to moze byc jedno z lepszych oczek na forum. kora bym sie nie przejmowal. ja mam jej duzo i nie zauwazylem zeby wpadala (ale duzo podlewam wiec jest mokra). usun liscie bo zrobi sie bagno
castleman - 2008-11-05, 16:46
Ja tam kory przy oczku nie mam i bardzo dobrze,
bo tam gdzie wysypałem buszują kosy i ją rozsypują gdzie popadnie,
sprzątać muszę co chwilę
Kamyki koło oczka dla mnie wydają się lepsze,
drobne lub większe, tylko naturalnie ułożone. No, ale to moje zdanie
yogi1976 - 2008-11-05, 20:48
samuraj, | Cytat: | | przed wyruszeniem na wyprawę po rośliny zaglądnoł do atlasu roślin |
Tak właśnie zrobiłem tzn. gdy mi się nudzi to otwieram przeglądarkę i szukam opisów roślin nie tylko wodnych ale też ozdobnych. Nie jestem jakimś barbarzyńcą żeby rwać bez opamiętania co zielone, 80% krzewów w moim nowo powstającym ogrodzie ukorzeniłem ja sam. A co do tego kosaćca to wcześniej po prostu nie miałem okazji widzieć kłączy tego irysa żeby być pewnym odmiany; wiem tylko że rósł w płytkiej wodzie w zbiorniku kąpieliskowym. Na początek biorę rośliny które polecacie aby jak najlepiej czyściły wodę w oczku a dziury po nich zakopuję.
BTW: nie chcę zakładać nowego wątku w dziale technika więc spytam tu:
Na kaskadę wlałem wiadrami około 60 litrów wody w ciągu minuty i stwierdziłem że to trochę za mało. Chciałbym uzyskać wartki strumień więc myślę że 150 - 180 litrów na minutę byłoby ok. Jaką pompę musiałbym kupić aby uzyskać spodziewany efekt?
Pompa będzie na głębokości 1 m i musiałaby wycisnąć wodę na wysokość 1,6m ( wys. kaskady); szlauf jest grubości 1 1/4' (w wodzie) i połączony na sztywno bez kolanek z rurą PE 40mm.
Czekam na wasze propozycje (dobra na lata i niedroga).
AurorA - 2008-11-05, 23:47
To na pewno kosaciec żółty.
A co do pompy to musisz się przyjrzeć wykresom wydajności w zależności od wysokości.
Na wysokości 2,6 metra powinna być wydajność 60x150 =9 tys l/h -to bardzo dużo.
Pompa by musiała mieć wydajność z 15 tys l/h a to już prawdziwe smoki.
Z tanich może twe oczekiwania spełni
aquael pfn 10 000 zobacz wykres wydajności
yogi1976 - 2008-11-25, 20:49 Temat postu: Zima i u mnie Witam
Zima i do mnie przywędrowała razem z bałwanem
Zdążyłem "wszystko" zrobić co miałem w planach na ten rok . Tylko chba papirusa przymroziłem. Nie wiem gdzie go teraz trzymać w piwnicy (nie za jasno) czy w domu?
leszek50-57 - 2008-11-26, 17:42
Raczej trzymaj w domu,bo muszą miec jasno i dodatnią temperaturę.
pozdrawiam
-----------------
yogi1976 - 2008-11-27, 16:09
W takim razie przeniosę go do pokoju.
I po zimie:
A bałwan niedozaje.... (tak jak nasi posłowie)
Bolekso - 2008-12-09, 06:39
Szczerze powiem w kamieniołomach mają lżej.Ale tam mają taką pracę na co dzień a twoja wkrótce się skończy.Sam mam mikro oczko ale zawsze marzyło mi się takie jak Twoje.Im większe oczko tym większe możliwości aranżacji łatwiejsze uzyskanie równowagi biologicznej.Wyobraź sobie wielkie półmetrowe karpie koi i stadko ogromnych orf. Nie wprowadzaj w ogóle karasia bo w tak dużym zbiorniku nie poradzisz sobie z setkami przychówku. Wprowadzanie drapieżnika stresuje ryby bo praktycznie stale są zagrożone.
Zyczę powodzenia ! Pozdrawiam !
Bolek
yogi1976 - 2008-12-12, 17:23
| Cytat: | | Wyobraź sobie wielkie półmetrowe karpie koi i stadko ogromnych orf |
A można je potem jak urosną skonsumować? albo uwędzić
barba50 - 2008-12-23, 22:40
Serdecznie pozdrawiam siatkobetonowego twardziela i bratnią duszę, bo widzę, że mamy podobne koncepcje oczka. Podziwiam też hart ducha, bo takie przeciwności losu przy budowie
mnie by chyba rzuciły na kolana, chociaż po trosze te przeciwności to na własne życzenie. No bo przy kosztach i nakładzie pracy ponoszonych przy budowie oczka zakup i używanie plandeki to niewielki wysiłek, a duży komfort pracy i duże oszczędności (plandeka 6x12 m - 50-60,- pln).
Ja polecam dodatkowo warstewkę chudego betonu na siatce podtynkowej - to ew. dla przyszłych amatorów siatkobetonowania.
Żałuję, że prawie nie bywałem na Forum we wrześniu i październiku. W tym okresie zajęty byłem m.in.dłubaniną przy boksach i przegródkach - tak by się przydała wtedy wymiana doświadczeń w tym temacie. Zazdroszczę, że u Ciebie to już prawdziwe oczko (roślinki), a u mnie ciągle tylko zbiornik.
Ernest - 2008-12-30, 06:03
| yogi1976 napisał/a: | | Zdążyłem "wszystko" zrobić co miałem w planach na ten rok |
No i bardzo dobrze
| yogi1976 napisał/a: | A bałwan niedozaje.... (tak jak nasi posłowie) |
Jak tam bałwan się trzyma ,bo posłowie całkiem całkiem
Wg. mnie razem z Tomkiem jesteś tytanami prac betoniarsko-oczkowych
yogi1976 - 2008-12-31, 10:44
| Cytat: | Jak tam bałwan się trzyma |
Ten poprzedni nie wytrzymał próby czasu , ale to nic bo jest następny: sprawdza wytrzymałość lodu.
Póki ryb nie ma to jeszcze córka z lodowiska skorzysta
barba50 Z tą folią to masz racje ale jak zaczynałem drutowanie siatki to byłem tak podekscytowany że nie pomyślałem o folii. Po za tym wtedy od kilkunastu dni nie padało "więc dlaczego miałoby padać akurat gdy mam betonować"? Teraz już wiem. Nic nie może iść tak łatwo jak sobie zaplanujemy
yogi1976 - 2009-01-11, 08:43
Wczoraj z ciekawości wywierciłem dziurę w lodowisku całe 13cm lodu.A dzień wcześniej było -16 C°
Dzieci mają ubaw (może tabliczkę wywieszę że tu lodowisko i tak z 2zl od głowy )
monkeymonk - 2009-01-11, 08:54
oczko jak pisalem bardzo fajne - ale ogrod troche smutny. jak podrosna te iglaki i utworzy sie fajna zielona sciana to bedzie
yogi1976 - 2009-01-11, 15:00
Ogród tak jak oczko założony dopiero w 2008r, a iglaki to w w 80% moja "produkcja".
yogi1976 - 2009-01-23, 14:56
Dzień dobry.
Tak sobie dzisiaj pomyślałem że moje lodowisko trochę upadło środkiem i postanowiłem zobaczyć o co chodzi: siekiera w ruch i buch....
W pierwszej chwili nie mogłem uwierzyć że lód się zapadł a teraz jak to piszę krew mnie zalewa.
Adalbert - 2009-01-23, 16:02
A skąd taki ubytek wody? Upuszczałeś czy przeciek?
JAREK G - 2009-01-23, 16:37
Mama nadzieje że Ci AurorA nie wykrakał To jest właśnie ten minus siatkobetonu nad folią że musi być naprawdę bardzo dobrze i solidnie wykonany bo każdy niewielki błąd może później wiele kosztować Obym się mylił ale czarno to widzę bo z naturalnych powodów tyle wody nie ubywa
monkeymonk - 2009-01-23, 17:48
niezly krater... wspolczuje. trzeba sie dobrze zastanowic co z tym na wiosne zrobic
AurorA - 2009-01-23, 17:56
yogi1976, kiepsko to wygląda - napisz coś więcej.
barba50 - 2009-01-23, 18:42
Teraz nic się z tym nie zrobi. Trzeba spokojnie poczekać. Spróbuj w którymś miejscu z brzegu usunąć lód i zaznaczyć poziom wody (może wydrapać znak na ściance). Można dolać
trochę wody i zobaczyć co będzie. Jak zrobi się cieplej to znajdziesz przyczynę i będziemy coś radzić. Póki co - nie bądź Pan lód i nie łam się !
yogi1976 - 2009-01-23, 18:51
| Cytat: | | kiepsko to wygląda |
Padaczka straszna. Niech się ta zima skończy, muszę wodę wypompować i zlokalizować przeciek i zakleić warstwą betonu z siatką.
Domyślam się dlaczego pękło: szaleństwo dzieci i młodzieży. Miałem pewnej niedzieli małą ferajnę i jak zaczęli skakać przewracać się i wygłupiać to ciśnienie pod lodem musiało 'rozepchać' beton.
Folii nie chcę dawać - będę uparty na beton.
Głowa do góry yogi nie załamuj się i bądź twardy a nie miętki
melek - 2009-01-23, 19:43
Moim zdaniem na pewno nie od zabaw dzieci pękł beton i powstał przeciek. To musi być inny powód.
yogi1976 - 2009-01-23, 20:03
To od czego? Od naporu lodu? Bo od ciężaru wody na pewno nie, ponieważ prawie 1,5 miesiąca woda w pełni stała i nic nie ruszało. Ja jednak myślę, że to od podskoków - ciśnienie wody pod lodem nie miało gdzie uchodzić więc rozepchało beton.
JAREK G - 2009-01-23, 20:53
Melek, chyba ma rację ,moim zdaniem zamarzający grunt z jednej strony z drugiej lód dały się we znaki, skorupa nie wytrzymała naprężeń i powstało gdzieś w najsłabszym punkcie mikropęknięcie
AurorA - 2009-01-23, 22:25
Zgadzam się, to na pewno nie od dzieci tylko od naporu lodu.
| Cytat: | yogi1976 napisał/a:
miła pani chyba nie widziała różnicy pomiędzy siatką rabitza a leduchowskiego
różnica niestety jest i to zasadnicza, ja bym poczekał na Rabitz'a choćby do wiosny.
Siatka Leduchowskiego to ponacinany i rozciągnięty arkusz Blachy, a Rabitza to przeplatane cienkie druty.
Ta siatka będzie zupełnie inaczej pracować i źle wiązać się z betonem- jest bardzo duże prawdopodobieństwo pęknięć |
| Cytat: |
Bardzo jestem ciekawy jak sprawdzi się siatka Leduchowskiego, koniecznie zdaj relację po zimie jak to się trzyma. W każdym razie trzymam kciuki bo szkoda by było aby taki ogrom pracy poszedł na marne. |
barba50 - 2009-01-23, 22:31
| Melek napisał/a: | | Moim zdaniem na pewno nie od zabaw dzieci pękł beton i powstał przeciek. To musi być inny powód. |
Pewnie że nie od zabaw dzieci. Policz sobie - 10 osób po 50kG to 500kG - czyli raptem pół m3 wody, a w oczku masz kilkanaście m3, ciśnienie na ściankach rozkłada się równomiernie.
Poza tym to dodatkowe obciążenie przejęła pokrywa lodowa mocno przytwierdzona do góry zbiornika, a nieszczelność powstała gdzieś niżej. Musi być jakiś glut konstrukcyjny, który ujawnił się po zamarznięciu zbiornika i być może da się poprawić. Teraz trzeba czekać, ew. może uda Ci się zrobić coś co pozwoli na wyciągnięcie jakichś bardziej konkretnych wniosków.
AurorA - 2009-01-23, 22:36
Robiłem z siatkobetonu bez kombinowania oczka u siebie i Huberta i od lat nie ma problemów, za to sąsiad zaczął kombinować i dał inną siatkę i ma to samo. Mimu dużego nakładu czasu na remont latem teraz sytuacja się powtórzyła i znów wody ubywa.
Huberta brat tez robił z siatki rabitza i ponad 10 lat się super trzyma.
yogi1976 - 2009-01-24, 10:38
No Aurora miałeś racje. Chyba przekombinowałem z tą siatką.Trudno stało się. Już się nie mogę doczekać cieplejszych dni żeby wodę wylać (najchętniej to już dzisiaj bym to zrobił) ale nie będę robił teatru w styczniu .
...........ale w poniedziałek.......... .
Bajbas - 2009-01-24, 13:48
Cześć,
oby to było jedne konkretne pęknięcie. Gorzej jeśli skorupa zaczęła się układać i jest szereg mikropęknięć. Tak czy siak .. blada. Ale wszystko dla ludzi.
Powodzenia wiosną, Bajbas
castleman - 2009-01-26, 16:14
yogi1976 znam ten ból, juz go przechodziłem.
Współczuję.
Dla pocieszenia powiem, ża z siatkobetonem dla zatrzymania wody dałam sobie niestety spokój.
Przeszedłem na siatkobetonofolięPCV+wykładzinyidywany
Na razie trzyma
yogi1976 - 2009-01-26, 19:58
No to super.
Nawiasem mówiąc to b. ciekawa technologia
barba50 - 2009-01-26, 20:51
| castleman napisał/a: | yogi1976
Przeszedłem na siatkobetonofolięPCV+wykładzinyidywany
Na razie trzyma |
Yogi przed ew. położeniem folii powinien skuć misternie zrobione boksy na rośliny - chyba szkoda ich. Trzeba czekać na zdecydowaną zmianę pogody. Cierpliwości i rozwagi, bo w przeciwnym przypadku wychodzą takie gluty.
yogi1976 - 2009-02-05, 15:31
Dziś nie wytrzymałem - musiałem wiedzieć gdzie pękło
Najpierw wyławianie lodu i przy okazji lot do wody - dobrze że tylko nogi . Nie była ta woda taka zimna do wytrzymania .
To jest połowa - tyle samo po drugiej stronie oczka. Aż się spociłem.
I znalazłem :
Długość złoczyńcy ok 60cm, a szerokość tak na paznokieć z trudem.
Mam nadzieje że to jest | Cytat: | Bajbas,
oby to było jedne konkretne pęknięcie | .
Innych nie zauważyłem.
Już myślałem jak się do tego zabrać: myślałem żeby co np. 5cm wywiercić dziurę np.4mm i wcisnąć strzykawką folie w płynie, potem przemalować to pęknięcie tą folią i dopiero na to nakleić pas betonu z siatką. Na sam koniec Ultrament.
Co wy na to?
barba50 - 2009-02-05, 17:36
1.Ja z naprawą poczekałbym do lepszej pogody - jeszcze będzie ciepło-zimno, co może
spowodować jakieś ruchy podłoża.
2.Powinieneś mieć jakieś podejrzenie dlaczego pękło w tym miejscu - można lepiej wybrać
sposób naprawy.
3.Jako powłoki uszczelniające do takich pęknięć lepiej nadają się nie zwykłe zaprawy
uszczelniające, tylko elastyczne - są to mineralne zaprawy dwuskładnikowe. Są one drogie,
ale może uda się kupić jakąś mniejszą ilość.
AurorA - 2009-02-05, 17:52
Ja obawiałbym się tego że jak naprawisz tą szczelinę, co nie będzie trudne, to może pojawić się inna w nowym miejscu, a w takim przypadku nie widzę prostego rozwiązania.
Folię w płynie odradzam - zaprawy się nie będą tego trzymać.
Bajbas - 2009-02-05, 18:11
| yogi1976 napisał/a: | | Co wy na to? |
czekałbym do wiosny niech to wszystko popęka do końca (oby nie). Grunt się może układać i to może być pierwsza, niekoniecznie ostatnia szpara. Jak jest jedna to pewnie dlatego, że się skorupa przełamała. Nie dość elastyczna była.
Poczekaj!
Bajbas
PS. Co do mnie, to nie znam folii w płynie, ale uszczelniałem z powodzeniem rurę przechodzącą przez ścianę uszczelniaczem dekarskim. Potem to wszystko obrzuciłem betonem, z siatką ale taką podtynkową. Ale ten beton to dlatego, żeby było ładniej (nie widac rury). Dwa, żeby jak pompa rusza i wywołuje drgania (to jest rura do hydroforu), to żeby spoinie zminimalizować ruchy. Ale w Twoim przypadku dałbym jedynie taki uszczelniacz (bardzo dobrze sie trzyma betonu, uszczelnia także pod wodą). I koniec, nic więcej bym nie robił. W zaprawy elastyczne nie wierzę, choć trzeba by sprawdzić ich parametry, ale to Tomek jest guru, on wszystko przenicował do podszewki
yogi1976 - 2009-02-05, 18:55
Oczywiście że będę czekał na ciepłą pogodę. Bladego pojęcia nie mam dlaczego tam pękło. Pamiętam,że gdy klepałem beton w tym miejscu to było takie uczucie jakby poduszki powietrznej ale klepałem aż do skutku żeby tego nie było,- być może niedostatecznie i pozostało tam powietrze.
Ten uszczelniacz dekarski to co to jest? takie czarne coś ala smoła? jak się to zachowuje w zimnej wodzie? (w sensie - czy jest to elastyczne bo jakieś lepiki dachowe to z upływem czasu i pod wpływem zimnej temp się po prostu wykruszają).
barba50 - 2009-02-05, 23:06
Teraz to można zaznaczyć skrajne miejsca szczeliny i na szczelinie przykleić 2-3 packi cementu lub jakiejś zaprawy - będzie można zaobserwować, czy pęknięcie powiększa się czy nie.
Bajbas - 2009-02-06, 10:29
| yogi1976 napisał/a: | | Ten uszczelniacz dekarski to co to jest? |
szukaj w dziale silikony, ale to nie silikon! Do niego łapie się farba, tynki itp.
1. nic bym teraz nie robił.
2. jeśli już, to wypróbowałbym jakiś sposób "murarski" czyli napchać w szczelinę materiału, którego celem miałoby być tymczasowe/niepełne przyblokowanie szczeliny. Cel: zobaczyć - jak pisze Tomek - czy to koniec procesu, drugi - nalać wody, mimo że będzie uciekało, ale niech ta skorupa nadal pracuje i się łamie!
Jeśli zastosujesz "silikon"dekarski, to się decydujesz już na to rozwiązanie, w tę szparę nie dasz już żadne szpachli na bazie cementu. Przy tym rozwiązaniu też bym zalewał wodą. Ale moim zdaniem warto przede wszystkim wziąć na wstrzymanie. Poczekać minimum do wiosny, niech ten proces osiadania jeszcze potrwa. Minus pustego oka jest taki, że jeśli przyjdą mrozy to przemarznie grunt pod nim, oko jeszcze nieźle zatańczy, więc wiosną i tak ponownie usiądzie i znów się przełamie.
Spokój, odwiedziny dobrego sklepu budowlanego, poczytanie instrukcji na materiałach lub/i www. Robiąc coś "na szybko" możesz jeszcze bardziej sprawę pogorszyć, jak już moim zdaniem zrobiłeś usuwając lód i resztki wody.
Powodzenia, Bajbas
PS. Ten patent dekarski jest mój. Sprawdził się mi w wielu sytuacjach. Ale pamiętaj, że on jest do czego innego przewidziany, ale ma kilka znakomitych cech: 1.trzyma się betonu 2. nie boi się wody (ale spływającej, może na ciśnienie do basenów są inne) 3. jest elastyczny!
yogi1976 - 2009-02-06, 14:33
Z opisu uszczelniaczy dekarskich to faktycznie może pomóc. Jest tylko jedno ale : Jak go wcisnąć do tych szczelin bo wiadomo że pęknięcie jest najszersze na środku a im dalej od środka ty mniejsze i choć jej nie widać to jest (dziś zauważyłem że ścianka wokół pękniecia jest sucha ale jest wilgotny ślad tam gdzie idzie pęknięcie - więc ja sobie z tym poradzić?). Młotek, majzel i jechane aby poszerzyć, tylko bałbym się, że mogę tę skorupę bardziej skruszyć.:((
Ech....
Bajbas - 2009-02-06, 16:28
| yogi1976 napisał/a: | | Młotek, majzel i jechane aby poszerzyć |
Yogi weź na wstrzymanie! Po pierwsze przemyśl wszystkie za i przeciw. Po drugie poczytaj instrukcje jakie potrzebne są do każdej technologii warunki, temperatury w szczególności. Przecież za chwilę mróz może chwycić.
Co do poszerzenia nie widzę problemu. Wiertarka z widią (dobrą, twarda stal) fi 2-3 (raczej 2 niż 3) i jedziesz (z czuciem wzdłuż szpary ciągniesz). Ale ja bym Ci zaproponował jeszcze lepszą rzecz, po prostu jakiś skrobak (nawet zniszczyć jakiś dobry śrubokręt odpowiednio go ostrząc) i ręcznie lekko poszerzyć. Góra do 2-3 mm. A ten uszczelniacz wyciska się jak każdy silikon pistoletem więc wejdzie. Przecież nie jest istotna głębokość, lecz raczej dobre przyleganie tego elastycznego uszczelniacza. Ile go musi być by trzymał, trzeba by sprawdzić, moim zdaniem gr ze 3 mm wystarczy.
Myśl szybciej działaj wolniej
Bajbas
AurorA - 2009-02-06, 19:52
ja bym postawił wyłącznie na zaprawy cementowe
Bajbas - 2009-02-06, 20:40
| AurorA napisał/a: | | ja bym postawił wyłącznie na zaprawy cementowe |
w przypadku jeśli wielkość pęknięcia by się ustabilizowała tak. Jeśli natomiast skorupa będzie chodzić to nic to nie da. Ale jak pisałem rzecz do spokojnego przemyślenia.
Bajbas
yogi1976 - 2009-02-06, 20:49
| Cytat: | Bajbas
Yogi weź na wstrzymanie! |
Stary nie bój żaby Jasne że nie będę tego teraz robił, na razie to tylko delikatnie podleczę i napuszczę wody aby dalej siadło a reszta gdy już na dore wiosna przyjdzie.
yogi1976 - 2009-03-30, 08:15
W tym tygodniu zabieram się za naprawę mojej spartolonej roboty .
przed wypuszczeniem wody pstryknąłem zdjęcie
Taki stan utrzymuje się od zauważenia pęknięcia (wody z deszczu i śniegu ciągle przybywało a z pęknięciem nic nie robiłem).
Bajbas - 2009-03-30, 08:52
| yogi1976 napisał/a: | | Taki stan utrzymuje się od zauważenia pęknięcia (wody z deszczu i śniegu ciągle przybywało a z pęknięciem nic nie robiłem). |
to dobra informacja. Widocznie samo się na tyle zamuliło, że już tak wody nie ciągnie, albo - to już gorsza wersja - grunt jest tak mokry wokoło, że gorzej tę wodę odbiera.
Tak czy siak, powodzenia, Bajbas
yogi1976 - 2009-03-30, 09:15
Też myślę, że szpara się zamuliła ale mimo wszystko za twoją radą poszerzę pęknięcie i uszczelniaczem je .Od jutro pogoda więc się doczekać nie mogę.
yogi1976 - 2009-04-24, 07:49
Wreszcie się uporałem z pęknięciami - niestety było ich więcej ale myślę że je dobrze załatałem.
Najpierw wydrapałem szerszą szparę wysuszyłem i wcisnąłem uszczelniacz bitumiczny. Na to przykleiłem siatkę z betonem tak na 20cm szeroko.
teraz powolutku wody napuszczam bo przez tę suszę sutdnia nie chce się napełniać, jeszcze tylko 2500 literków wody i będzie pięknie.
No pierwsza kąpiel w tym roku zaliczona:
od znajomego dostałem "jakieś lilie wiec je trzeba było natychmiast posadzić.
AurorA - 2009-04-25, 00:46
| yogi1976 napisał/a: | | No pierwsza kąpiel w tym roku zaliczona: |
brrr -mors. ja już raz do oka wlazłem ale w spodniobutach do szyi
| yogi1976 napisał/a: | | Najpierw wydrapałem szerszą szparę wysuszyłem i wcisnąłem uszczelniacz bitumiczny. Na to przykleiłem siatkę z betonem tak na 20cm szeroko. |
trzymam kciuki żeby już wszystko było ok
yogi1976 - 2009-05-30, 11:04
Wszyscy się chwalą foty wrzucają to i ja coś nie coś zapodam.
Na pierwszy rzut prawie cała moja posiadłość, jeszcze młoda bo w zeszłym roku założona ale tak z 5-10 latek....
Pierwsze lilie białe zakwitły ale dziś pochmurno, cały ranek padało i się nie rozwinęły. Woda kryształek, że wszystko widać - dosłownie, po około 3 tygodniach działania filtra glebowo-korzeniowego.
Niestety pojawiły się glony nitkowe ale na razie je olewam jak bedzie ich za dużo to wyłowie.
bogdan12121966 - 2009-05-30, 14:07
Bardzo ładnie zagospodarowane oczko i teren ,jak wszystko rozrosnie sie będzie przepięknie.
Oby tak dalej
JAREK G - 2009-05-31, 10:11
Już jest na ogrodzie bardzo ładnie , a jak roślinki podrosną to będzie pięknie A co do nitkowych to ja ich nie widzę
Ernest - 2009-05-31, 10:16
| JAREK G napisał/a: | | A co do nitkowych to ja ich nie widzę |
Ja też nie
ładne oczko ,będzie jeszcze ładniejsze
yogi1976 - 2009-05-31, 11:22
Na tych fotach faktycznie nie widać są po "drugiej" stronie.
Dobrze że od paru dni deszczem pokapie bo wody dość dużo mi ubywa. Tak na tydzien to około 500 litrów .
yogi1976 - 2009-09-12, 20:28
Witam Was po długiej przerwie. Dziękuję wszystkim za życzenia.
Przez dwa miesiące walczyłem z glonami których "nie widać" ale na szczeście obeszło się bez chemi i być może dlatego pojawił się on:
piękny długi chyba na metr ale na drugi dzień zwiał bo się chyba dzieci przestraszył.
Przy okazji zauważyłem też małą traszkę tylko franca trzyma sie dna i nie mogę zrobić zdjęcia.
Czy żółwie wodne lubią uciekać z oczek wodnych? bo kolega dał mi na przechowanie gdzieś się zawieruszył
AurorA - 2009-09-12, 20:49
| yogi1976 napisał/a: | | Czy żółwie wodne lubią uciekać z oczek wodnych? bo kolega dał mi na przechowanie gdzieś się zawieruszył |
zdecydowanie lubią i oczko dla żółwi musi być odpowiednio zabezpieczone.
Co do zaskrońca to niezły okaz, ja u mnie w tym roku po raz pierwszy, na szczęście nie widziałem żadnego. A rybek lub żab Ci nie ubyło?
yogi1976 - 2009-09-12, 21:52
Ryb w tym roku nie miałem a żabek od groma
AurorA - 2009-09-12, 22:41
Jak wszystkich nie zjadł to wróci.
|
|