| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Choroby ryb - Erytrodermatitis, czy wiremia?
Gosia@ - 2008-05-26, 15:00 Temat postu: Erytrodermatitis, czy wiremia? Przeczytałam o objawach i nadal nie wiem, na co moje ryby chorują. Maja małe czerwone ranki koło ogona. Mam następujące pytanie. czy odłowic tylko chore ryby z objawami, do zbiornika z podniesioną temperatura i lekarstwem?Mam Bactopur, bactopur direct i bakto tabs. Skoro choroba jest zarazliwa, to co z pozostałymi?Pozostałe mają się dobrze. Zachorowały jedynie, nowe karpie koi.
Pytanie, czy jezeli zle rozpoznałam jednostke chorobowa, to czy jest szansa że leczenie w kierunku wiremi bedzie skuteczne na Erytrodermatitis?
Hubert - 2008-05-26, 15:54
| Gosia@ napisał/a: | | czy jezeli zle rozpoznałam jednostke chorobowa, to czy jest szansa że leczenie w kierunku wiremi bedzie skuteczne na Erytrodermatitis? |
Wiremii się nie leczy, bo leków na to nie ma. Co najwyżej można zapobiegać. Erytrodermatitis zwalcza się antybiotykami (iniekcje lub w karmie), ale to zabawa trudna i kosztowna, a i efekty dość wątpliwe. Chorobę przywlekły nowe karpie, którym w Twoim oczku coś nieodpowiada i dlatego nastąpił wybuch utajonych zakażeń. Chore ryby należy izolować, oczko standardowo odkazić FMC i polepszyc w nim warunki środowiskowe (napowietrzanie, mało karmy psującej wodę itp.).
Gosia@ - 2008-05-26, 17:20
| Hubert napisał/a: | | Gosia@ napisał/a: | | czy jezeli zle rozpoznałam jednostke chorobowa, to czy jest szansa że leczenie w kierunku wiremi bedzie skuteczne na Erytrodermatitis? |
Wiremii się nie leczy, bo leków na to nie ma. Co najwyżej można zapobiegać. Erytrodermatitis zwalcza się antybiotykami (iniekcje lub w karmie), ale to zabawa trudna i kosztowna, a i efekty dość wątpliwe. Chorobę przywlekły nowe karpie, którym w Twoim oczku coś nieodpowiada i dlatego nastąpił wybuch utajonych zakażeń. Chore ryby należy izolować, oczko standardowo odkazić FMC i polepszyc w nim warunki środowiskowe (napowietrzanie, mało karmy psującej wodę itp.). | Dziękuje bardzo za odpowiedz. Warunki, qrcze mam dobre. Sprawdzalam parametry wody, wszystko oki. karma zjadana w ciągu 3 minut, napowietrzacz chodzi Filtr też. Obecnie dołączyłam lampe UV. U swoich starych karpi zero jakichkoliwek oznak choroby. Grube, wesołe, wszystkie przezimowały. Nowe mogły się wkurzyć na zmiane wody z lekko zasolonej na słodką, ale tutaj nic nie poradze, nie zrobie im zatoki koło tarasu Grzeje wode w basenie córy i tam je przeprowadze, chociaż mój mąż się śmieje, żę już raz pleśniawke leczyłam
AurorA - 2008-05-26, 23:22
Mogło też być tak że stare karpie są bezobjawowymi nosicielami, ,a na nowych choroba stała sie widoczna z powodu zmiany warunków.
Ratownik007 - 2009-07-29, 16:23
Witam, czytam forum od jakiegos czasu, a teraz zaczne powoli sie udzielać. U mnie w stawku także miałem chorobę tzw, wrzodową. Czyli takie okrągłe ubytki łuski, zaczerwienione, tak jakby do mięsa. Po przezcytaniu wielu opini i rad byłem mocno załamany, zapewne jak wielu z nowych włascicieli oczek. Nie wyobrażałem sobie wezwania weterynarza, gdysz i koszt byłby pewnie wielki, a i dostepnośc znawcy ryb ograniczona. Postanowiłem sam zadziałac. Wyłowiłem wszystkie ryby majace wrzody i usunołem je ze stawku. Pózniej podałem MFC. Zdechły mi potem jeszcze 2 rybki ale nie zauwazyłem u nich wrzodów. Mineło ok. 3-4 tygodni i narazie jest wszystko ok. Nie pojawiły sie chore ryby, wszystko jest ok. Czy może tak być, iż bakteria, wirus jest nadal obecna w oczku, ale choruja jedynie ryby słabe, stare?? Czy dobrze zrobiłem, czy nadal jest zagrożenie że chorobą powróci np. jak wodą się schłodzi?
AurorA - 2009-07-29, 23:23
Te bakterie są w wodzie praktycznie zawsze, ale atakują ryby osłabione i ma to miejsce zwykle gdy pogorszą się warunki.
|
|